Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

hej właśnie skończyłam rozmowe z wanilią i z sobiechem było fajnie pod koniec graliśmy w szczerość. niedawno poznałam chłopaka ale o tym napisze jutro bo to zupełnie inna bajka :)

29.01.2012 o godz. 22:26
Do jutra bloblowicze.Jutro idę do szkoły niestety bo niektórzy mają już Ferie
Ja mam 13 Lutego więc dużo będe na kompie
A teraz Dobranoc
29.01.2012 o godz. 22:14

Hello! czy wy też nie możecie się doczekać ferii?? macie już plany? ja na razie nie :( W środę mam z kółkiem muzycznym występ na którym będziemy śpiewać kolędy . Ja będę w duecie z młodszą dziewczynką :/ no niestety... Lubię śpiewać solo... zaśpiewam ''przybieżeli do Betlejem '' Trzymajcie kciuki aby mi dobrze poszło!

Moja naj SoNg vvv

29.01.2012 o godz. 22:12






Sabotaż Honey w notowaniu na VIVIE około nr. 5 w TOP 10 Polskie


PS . tu występuje ZOMBIE BOY ,
29.01.2012 o godz. 22:08

31.

Kurde, jak mnie tu długo nie było! Ale wreszcie mam czas, żeby coś napisać... No to po kolei.

U mnie już na szczęście ferie. Dobrze, że już się skończył ten semestr, bo śpiąc po 3-4 godziny dziennie za długo bym nie pożyła... Chociaż wiem, że i teraz na odpoczynek nie mam za bardzo co liczyć. Próby, zajęcia, kolejne próby, jakieś tam szkolenie, zakupy przed Londynem... Ale przynajmniej przez 2 tygodnie zero szkoły. Znaczy zero lekcji, bo w szkole i tak będę siedzieć. A od razu po feriach prawdopodobnie jeden z najgorszych tygodni w tym roku szkolnym: apel, który współorganizuję, koncert, który współorganizuję, dyskoteka walentynkowa, którą współorganizuję (wszystko jednego dnia), prezentacja projektu, potem konkurs, od którego zależy moje życie (albo przynajmniej moje stypendium), zakupy, pakowanie i próba uniknięcia śmierci. Potem cudny, miejmy nadzieję, tydzień w Londynie i znów harówka. I aby do świąt!

A tak poza tym to się chyba zakochałam. Widziałam go tylko parę razy, w sumie się nie znamy, ale co tam.

I dziś przyciemniłam troszkę włosy. Efektu praktycznie nie widać, ale zobaczymy jeszcze rano.

A od jutra będę ćwiczyć, żeby w lecie móc wreszcie pokazać się na plaży w stroju kąpielowym. I słodycze tylko od czasu do czasu. I zasada MŻ - mniej żreć.

To ja już lecę, trzymajcie się i trzymajcie za mnie kciuki, nara.



To jest tak śliczne, że nie mogę przestać słuchać. Mam już nuty, od jutra zaczynam ćwiczyć to grać na pianinie.
29.01.2012 o godz. 21:49
Nie zadzwonił mi telefon . Odebrałam i dowiedziałam się .
-Tak ? –Zapytałam
-Ale..x.. ?-powiedziała drżącym głosem
-Tak mamo co się stało ?
-Bo.. Nick ..
-Co z nim jest ? – Serce waliło mi jak oszalałe .
-Miał wy…padek. – Po tych słowach łzy mi spłynęły po policzkach . Przypominały mi się wszystkie chwile z nim związane . Czy tylko mnie musi spotykać taki pech ?! Justin przytulił
-Kochanie co się stało ?
-Bo Nick miał wypadek . Jest w szpitalu .
-Co ?!
Przytulił mnie i tak siedzieliśmy przez jakiś czas . Wiedziałam , ze to nic nie da jak teraz tam pojadę . Szczerze to nie mam jak . Ale jutro już tam jadę . Boje się o niego strasznie . Cały czas płakałam. Poszłam do pokoju Alice .
-Alex co ci jest ?
Podeszłam do niej i ją mocno przytuliłam , ona odwzajemniła uścisk . Starała się ode mnie wyciągnąć co się stało . Justin wszedł do pokoju i jej to powiedział . Ona stała jak słup . Nie wierzyła , że to prawda . Powiedziałam jej , że jutro jedziemy tam na miejsce . Ona i ja płakałyśmy . Justin podszedł do nas i nas przytulił . Bardzo chciałam , żeby to samo zrobił mi mój brat . Niestety ro było nie realne . Najpierw Victor w szpitalu a teraz Nick . Co się dzieje . ? Boje się , kto będzie następny . Chciałabym , żeby następnej osoby nie było . Poszłam do pokoju Chrisa i Victora . Oglądali film .
-Mogę … z … wami usiąść ?
-Jasne . Tutaj siadaj –wskazał na środek . –I co się stało .?
Znowu mnie o to pytają nie chciałam. Jak słyszałam te pytanie to przypominał mi się drżący głos mamy . Łzy mi leciały .
-Powiem wam . Ale wy tu zostaniecie .
Opowiedziałam im wszystko . Oni mnie przytulili . Oglądaliśmy tak film . Nawet nie wiem kiedy , ale usnęłam . Obudziłam się była 6:00. Szybko pobiegłam do łazienki wzięłam prysznic , umyłam włosy . Ubrałam się i poszłam do pokoju Alice . Ona spała zapłakana . Na razie jej nie budziłam . Poszłam do mojego i Justina pokoju . Justin spał skulony . Podeszłam do niego położyłam się obok i mocno do siebie przytuliłam . On lekko otworzył oczy i mnie pocałował . Przytuliłam się do jego torsu . Leżeliśmy tak chwile do puki nie przyszła Alice .
-Kiedy lecimy ?
-Mamy o 15 samolot . Jest dopiero 7:00 więc spokojnie .
-Dobra .
Wyszła z pokoju . Justin złapał mnie za głowę i przekręcił w je stronę . Patrzyliśmy sobie chwile w oczy .
-Kiedy wrócisz ?
-Nie wiem . Jak będzie z Nickiem wszystko dobrze .
-Oby to było jak najszybciej . Bo ja nie mogę jechać .
-Wiem . I tak wolałabym jak byś tu został .
Pocałowałam go . Wtuliłam się w jego tors . Siedzieliśmy tak chwile .
**************Parę Godzin później *****************
Weszłam razem z Alice do Sali , w której leżał Nick . Przeraziłam się wyglądał strasznie . Był nieprzytomny . Alice podbiegła do niego zapała go za ręka a ja wyszłam Sali dowiedzieć , się co mu dokładnie jest . Znalazłam lekarza . Podeszłam .
-Dzień dobry . –Powiedziałam
-Witam .
-Co jest z chłopakiem z Sali 89 ?
-A kim dla niego jesteś ? –Zapytał lekarz
-Siostrą .
-Wybudzi się dopiero tak za 3-5 dni . Nie wiadomo czy będzie coś pamiętał . Będę cie powiadamiać jak się coś zmieni .
-Dobrze dziękuje . –Odwróciłam się i poczułam jak łza leci mi po policzku . Przetarłam ją. I poszłam do Sali . Podeszłam d Alice i ją mocno przytuliłam . Przekazałam jej to co mi powiedział lekarz . Ona płakała , starałam się ją uspokoić ale nie szło . Lekarze nam na noc nie pozwolili zostać . Bo są dane godziny odwiedzin . Każda poszła do swojego domu. Ja zadzwoniłam jeszcze do Justina . Nie odbierał . Za to odebrał Victor . Powiedział mi , że maja imprezę bo Olivia przyjechała .
**********Oczami**Justina********
Ledwo tworzyłem oczy , poczułem jak ból rozwala mi głowę . Starałem , przypomnieć sobie co się wczoraj stało .Nic nie pamiętałem . Złapałem ze telefon 12 nieodebranych połączeń od „Misia<33” . Zeszedłem na dół zapytać się czy inni pamiętają co robiłem . Nie było tam nikogo . Słyszałem śmiechy i pokoju od pary chłopaków z grupy . Udałem się w tamto miejsce . Gdy tylko wszedłem usłyszałem
-Justin to będziesz miał przesrane u Alex .
-Czemu ? Co zrobiłem ?
-Patrz na nagranie . !
Tylko jak to zobaczyłem nagranie jak całuję się z Olivią na korytarzu . Potem weszliśmy d mojego pokoju .
-Nie pokażecie tego Alex ani Victorowi . Obiecajcie .
-Co masz zamiar przed nią to ukrywać ?! – Powiedziała grupa .
-Wytłumaczę się jej kiedyś .
W tej chwili weszła do pokoju Olivia . Krzywo się na nią popatrzyłem . Ona uśmiechnęła się do mnie i szepnęła mi na ucho .
-Czyli pamiętasz ?
-Nie. Nie pamiętałem . I nie mam zamiaru !
Ona chciała mi dać buziaka w policzek . Ja ją delikatnie odepchnąłem . Domyślałem się co się stało bo obudziłem się nagi . Tylko teraz pozostało mi zastanawianie się co powiem Alex .
------------------------------------------------------------
Mam nadzieję , że się podoba .
Dziękuje ci Sickofyou
Dziękuje za komentarze ! :
@Maccsa
@stokrota34
@OgarnijLIFE
@believeinlovejb
@OneThing
@natalkka.
@nQ
@/*/*/*/*/
------------------------------------------------------
Komentarze mile widziane . Im więcej tym szybciej nowy rozdział : ))
29.01.2012 o godz. 21:49
Kolejność taka jak w pierwszym poście!!
29.01.2012 o godz. 21:48
1 Justin Bieber. Siedemnastolatek, który mieszka wraz z siostrą u babci. Jego rodzice zginęli w wypadku samolotowym. Jego najlepszym kumplem jest Chet, który jest też chłopakiem Chris.
2. Chris Bieber. Szesnastoletnia siostra Justina. Ma "wspaniałego" chłopaka- Chet'a. Jej przyjaciółka to Sophia.
3. Sophia Leander. Szesnastoletnia przyjaciółka Chris. Marzy o chodzeniu z Justinem, ale nikt o tym nie wie.
4.Chet Carley. Siedemnastoletni przyjaciel Justina. Znają się od 10 lat i zawsze ze sobą są. Chłopak Chris, uważa, ze nie powinna "marnować" czasu z Spohią.
29.01.2012 o godz. 21:45

Jest mi trochę przykro,ponieważ pod ostatnim rozdziałem są tylko 2 komentarze ; (
Zawiodłam się i nie wiem czy jest sens pisać.Wiem,że często wchodzicie i nie zostawiacie komentarza ale cholernie mi na tym zależy.
Nie wiem co zrobić może lepiej będzie jak skończę z tym blogiem..
29.01.2012 o godz. 21:26

Heej ;* . Nudze się i Rozmawiam z Sobiechem I Rozą . ... . Nudyy .... Jeszcze musze się umyć i przeczytać rozdział książki ... Paaa <333<333
29.01.2012 o godz. 21:19

HEJKA
dziś krótko i zwięźle jestem w domu i na kompie mam prezencik dla wanili niedawno go kupiłam
:)
papaśki musze kończyć :*
29.01.2012 o godz. 21:17
..dobra tak na prawdę nic nie ujrzałam bo było tak ciemno, że jakbym gał nie rozszerzyła ciemność widziałam. Nagle poczułam, ze ktoś łapie mnie za ręce. Podskoczyłam delikatnie ponieważ był to zaskok. Te osoby bo były dwie. Tak mogłam wyczuć, bo czułam po 2 dłonie na jedna rękę.. Tak wiec te osoby ciągnęły mnie gdzieś. Zaczęłam krzyczeć. Bałam się. A jak to James? Zaczęłam sie szarpać. Nagle poczułam grunt pod moim tyłkiem. Gdzie ja kurwa jestem ?! Czuję jakbym do ziemi miała ze 1oo metrów. Teraz już nie było żadnego dotyku na moich rękach. Weszłabym z tego miejsca, ale serio czuję jakbym miała wielką odległość do ziemi. W końcu lekkie światełko pojawiło się na scenie przed ekranem. Usłyszałam delikatne kroki i muzykę. Po chwili światło na scenie zrobiło się mocniejsze, a ja zauważyłam Justina na scenie i wszędzie płatki róż. Zaniemówiłam. Biebs zaczął śpiewać "Favourite Girl". Skończył tę cudną piosenkę i podszedł do mnie.
- Miley ja jestem pewien. Kocham cie - powiedział
- Justin ja też cię kocham, ale czy to ma sens ? Jutro rozprawa, a potem ? - spytałam
- Rozumiem..Ale mogłaś mi chociaż nie dawać nadziei - powiedział z szklanymi oczami i zaczął odchodzić.
Zaskoczyłam z stołka i pobiegłam za nim.
- Zaczekaj - krzyknęłam w jego stronę ale bez skutku
- Proszę... - mówiłam ale nadal nic. Dogoniłam go końcu i złapałam za nadgarstek.
- Spójrz na mnie - powiedziałam cicho, a chłopak wykonał polecenie
- Justin jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało. Kocham cię od kiedy cię poznałam. Rozumiesz ? Kocham cie ! - powiedziałam mu prosto w twarz zatapiając się w jego oczach.
- To czemu mnie odrzucasz ? - spytał
- Nie, ja cie nie odrzucam ! Tylko ja nie będę mogła z tobą zamieszkać po rozprawie. Dobrze wiesz jak jest - powiedziałam smutniej. Justin ujął moją twarz dłońmi.
- Jeśli mnie kochasz tak jak ja ciebie to zrobię wszystko żebyś była przy mnie - powiedział
- Jeśli ty kochasz mnie tak jak ja ciebie to ja też zrobie wszystko - odpowiedziałam. Trwaliśmy w ciszy. W tym momencie przybliżyłam swoją twarz do jego twarzy. Powoli.. Biebs zrobił to samo i złączyliśmy się w długim i namiętnym pocałunku.
- Zależy mi na tobie - powiedział odgarniając włosy z mojego czoła
- Mnie na tobie też - odpowiedziałam i znów połączyliśmy się w pocałunku.
- Mój chłopak..Fajnie brzmi - powiedziałam
- Moja dziewczyna na dodatek jaka zajebista - powiedział na co ja uśmiechnęłam się.

Usiedliśmy na przedostatnich miejscach sali centralnie na środku i zaczęliśmy oglądać jakiś film. Po skończonym seansie wyszliśmy z kina i postanowiliśmy wrócić do domu, bo przecież jutro ważny dzień.. Dzień, w którym znów zobaczę tego.. Nawet nie wiem jak go nazwać.

Rozeszliśmy się do łazienek. Moja kąpiel trwała o wiele dłużej niż mojego chłopaka. Ta.. Mojego chłopaka. Jak ja kocham to mówić. Wyszłam i ubrałam sie w piżamę, którą wybierał Jus. Cichym krokiem poszłam do drzwi jego pokoju. Były uchylone.. Otworzyłam je szerzej i zobaczyłam Justina grzebiącego coś w telefonie. Nie zauważył mnie. Oparłam się o futrynę drzwi.
- Znajdzie się dla mnie miejsce obok ? - zapytałam na co on od razu podniósł wzrok.
- Dla ciebie zawsze - odpowiedział i przesunął się na bok. Wskoczyłam do niego i zgasiłam lampkę nocą. Wtuliłam się w jego tors i usnęłam zadowolona....
____________________________________________________________
Wiem, ze krótki, ale planowałam wcale nie dodawać, bo chyba usuwam bloga ;)
29.01.2012 o godz. 21:11

Siema . Mam nowego bloga bo w tamtym mi się coś stało i nie da się wgl . notek dodawać żal ! Ale możecie sb . poczytać o mie i wgl . na ;
www.trusskaaa.bloblo.pl
Jutro do szkoły z jednej strony zjebanie bo mi się nie chce a z drugiej zajebiście bo Darieee <3 w końcu zobaczę bo dawno jej nie widziałam [ " chora byłam " ] ; ddd
Wkurwia mnie zachowanie pewnej osoby ; / [ Daria wiesz o kogo chodzi ] ... W środę może wreszcie fona dostane [ Jupi ! ] ; *
I wgl . w piatek Daria u mnie śpi <3 Hapsiuuu ... ; *****
Mała <3 Ale nvm . czy bdz . spały u mnie czy u mojej babci xd ... ; ppp
Dobra zmykam się troche pouczyć bo jutro sprawdzian z biolii xd ; / = / Kurwaa ! No to Paa.
Ps . postaram się pisać codziennie . <3
29.01.2012 o godz. 21:01

bal wczoraj udany, mimo że muzyka była kiczowata :P

dziś odwiedzili mnie Rodzice z bagażnikiem potrzebnych rzeczy i z prowiantem :P

ale 'CYRK' się dziś dział u mnie w domku, szok :) było świetnie i mam nadzieję, że w środę będzie powtórka :P hehe, Grajdołki :P

jutro filozofia i mam nadzieję na przepis oceny z ćwiczeń, no ale zobaczymy, co będzie..

wszystko się zmienia.. mogłyby jeszcze się spełnić me marzenia.. :*
29.01.2012 o godz. 20:53
Po Polsku :

Cześć. Mamy na imię Lena i Róża. ♥
Nasz Zespół to Fashionistki. Naszym marzeniem jest wyjechanie do Londynu i zamieszkanie tam. Kochamy muzykę. Śpiewamy o każdej porze dnia i nocy. Ludzie są za słabi, by realizować swoje marzenia. Ale zawsze znajdą siłę na to, by zabrać je innym. My, nie poddamy się. I Osiągniemy cel. Największą Sztuką w życiu, Jest śmiać się zawsze i wszędzie. Nie żałować tego co było i nie bać się tego co będzie.

And English :

Hi. We named Lena and Rose. ♥
Our team is Fashionistki. Our dream is gone to London and live there. We love music. We sing all day and night. People are too weak to pursue their dreams. But They always find the strength for it to take them to others. We do not give up. We will achieve the target. The biggest trick in life is to laugh at anytime, anywhere. Do not regret what was and is not afraid of what will be.


29.01.2012 o godz. 20:43
Uhm... No to zapowiadają się dość zdupczone ferie. W ostatnich kilku tygodniach wprawiam się w niepotrzebne nikomu kłótnie z osobami bardzo mi bliskimi. Czasami się zastanawiam "dlaczego?" Może faktycznie powinnam iść pomyśleć nad sobą.
Tak, to dobry pomysł. Idę po kawę i pomyślę. Sayo.! ;-)
29.01.2012 o godz. 20:40

"Whenever I hear, 'It can't be done,' I know I'm close to success." - Michael Flatley.

Ludzie potrafią być wredni. Mogą wbić ci w serce nóż, a potem odejść z uśmiechem na buzi. A najgorsze jest to, że ten ktoś kto przed chwilą cię skrzywdził mógł być ci bliski. Mogła to być twoja przyjaciółka, czy twój chłopak. Jedyne co możesz zrobić to nie poddawać się. Nadejdzie taki dzień w którym się uśmiechniesz i powiesz - tak, dobrze to rozegrałam. Bo to jest jedyna rzecz którą możesz ciągle robić - dawać światu swój cudowny uśmiech.
29.01.2012 o godz. 20:32

Ale to trwało nie wielką chwilę. Nasze jakże romantyczne spojrzenie popsuł Liam, Wtykając głowe pomiędzy nas.
- Ej, Niall i Louis muszą Już iśc. - Westchnął.
- No Muszę Spadać. - Wtrącił Niall.
- Przecież dopiero co pizza przyjechała. - Oznajmił Zayn, Przechylając głowę ku Liamowi.
- No tak, Wiem. Sorry Chłopaki. Pa! - Niall i Louis po kolei przytulali Liama, Zayna, Mnie i Harrego.
No to Jesteśmy tu w trójkę. Zadzwonie do Amber Czy wpadnie.
* Rozmowa *
- Cześc.
- oo, Hej.
- Przyjdz do mnie, Błagam!
- No Okej, a Czemu?
- Zobaczysz.
Chowając szybko komórkę do kieszeni, nacisnęłam klawisz z czerwoną słuchawką rozłączając Się.
- Siadaj z Nami, Nell. - Uśmiechnął Się Zayn, klepiąc dłoniom na wolne miejsce na kanapie.
- Już Idę.
Usiadłam obok niego, i wpatrywałam się w jego kolorowe tęczówki, które w świetle słońca stawały się tak Czekoladowo Brązowe, iż Każda dziewczyna utonęła by w nich na zabój.
Usłyszałam dzwonek do Drzwi, to Była Amber.
- Ej, to Moja przyjaciółka Amber.
Przedstawiłam Harremu, Zaynowi i Liamowi Przyjaciółkę.
Harry Patrzył na nią nieprzytomnym wzrokiem. Jakby zobaczył ducha. Nie, to nie to spojrzenie. Jego wzrok, mówił o tym, że jeszcze nigdy nie zobaczył nic tak wspaniałego, jak Amber.
- Cześć. - Wyszeptał, nie spuszczając z niej wzroku Harold.
Ja usiadłam spowrotem obok Zayna, a ten ziewając objął mnie Ramieniem. O Boże! Zaraz się popłacze! Najprzystojniejszy z 1D właśnie trzyma ramie na moim biodrze!
- Ide do Wc. - Liam wszedł na górę.
Amber usiadła obok Harrego, a ten zrobił to samo co Zayn, puszczając do niego oczko.
- Wy Coś Knujecie. - Spojrzałam na nich, mrużąc Oczy.
- Skądże! - Wyjaśnił Zayn.
I w ciszy spędziliśmy 10 minut, dopóki mój Kuzyn nie Wrócił z Ubikacji.


Przepraszam że taki krótki!
29.01.2012 o godz. 20:24

Kochane koleżanki obgadując mnie za plecami nie dodawajcie wymyślonych przez siebie szczegółów..! Moje życie jest na tyle zajebiste ze nie trzeba go ubarwiać... ;<!!!

chciałabym w końcu w pełni móc powiedzieć 'tak , kuźwa . jest na prawdę zajebiście , zero problemów , zero smutku ' .niestety , moje życie to nie jakaś beznadziejna bajka na Disney Channel . to rzeczywistość .
29.01.2012 o godz. 20:20

"Lost in Hollywood"

29.01.2012 o godz. 20:20
  • Najczęściej czytane: szlam
  • Najwięcej wpisów: Semi
  • Komentator: Julia1987
  • Najwięcej zdjęć: Mystic
  • Najwięcej filmów: Semi
  • Najczęściej komentowany: mimmi
  • Najdłużej na BloBlo: LITALI
  • Najwięcej avatarów: Tysiorek
  • Najczęściej obserwowany: Semi
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki