Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Nareszcie dojechaliśmy na miejsce....nie powiem....dom jest zajebisty!niewiedziałam nawet że na taki nas stać...
-Witaj atlanto!!!!-wydarł się mój głupawy braciszek.
-nie wydzieraj się nie jesteś żadną gwiazdą-powiedziałam
-...nie dasz pomażyć?-spytał a ja pokręciłam głową po czym wyszliśmy z taksówki.
-czuje że to będzie nasze nowe życie.-powiedziała mama z entuzjazmem.
-albo kolejny niewypał-powiedział Matt a ja go sturchnełam w ramię.
-no co?-spytał a ja przewróciłam oczami i wziełam swoje walizki i poszłam do domu:
http://imageshack.us/f/39/032ogrodnoc.jpg/
kiedy weszłam do środka byłam mega zdziwiona....i tagrze schodami które prowadziły na samą gure.
-i ja mam tam zanieść walizki?-spytałam
-no a jak?-spytał mój brat.
-Matt pomóż mi.-powiedziałam
-że co?!a to niby dlaczego?-spytał zdziwiony.
-bo jestem twoją siostrą i mnie kochasz.-powiedziałam i wytknełam język.
-hahaha dobry żart.-powiedział i zaczoł się stucznie śmiać .
-ej no proszeeeee.-powiedziałam robiąc minę kotka ze shreka
-oj no dobra ale nie gap się tak na mnie, bo mnie przerażasz-powiedział a ja z uśmiechem na ryju wziełam jedną walizke i poszłam na gure. a za mną Matt odstawiliśmy walizki i Matt poszedł do swojego pokoju.Pstanowiłam że najpierw wezme prysznic.potem ubrałam się w to:
http://www.photoblog.pl/stylowezestawy/112544651
rozpakowałam się zajeło mi to troche...co ja gadam chyba z 4 godziny.
Usiadłam na łużku niewiedząc co z sobą zrobić....Już wiem!!!wezme mój zeszyt.podeszłam do szafy z ubraniami otworzyłam po czym z pod paru par spodni wyciągnełam mały fioletowy zeszyt na których były przyklejone naklejki Spidermana xD uwielbiałam go gdy byłam mała....usiadłam spowrotem na łużku i otworzyłam zeszyt w którym było pełno rużnych piosenek...lubiałam pisać piosenki i nawet mi to wychodziło ale nigdy nikomu o tym nie powiedziałam...dlatego właśnie trzymam ten zeszyt w ukryciu.po chwili już pisałam chyba z tysięczną piosenke w tym zeszycie kupiłam go jakieś dwa lata temu gdy przefarbowałam se włosy na czerwony...ale miałam wtedy przypał u mamy....
po dwóch godzinach powstała superowa posenka.Szkoda że nikt jej w życiu nie usłyszy bo kto by chciał słuchać tego co mówi dziewczyna z zielonymi oczami i czerwonymi włosami.nic nie poradze że lubie się wyrużniać.po chwili skączyłam.położyłam zeszyt na półke koło łużka i leżałam na łużku myśląc o życiu nagle do pokoju wszedł Matt.
-Hej siostra idziesz z nami pojeżdzić na desce?-spytał a ja wstałam.
-nooo...jak to z nami?-spytałam
-no normalnie...poznałem takiego jedneko chłopaka.uwielbia jeżdzić na desce i z racji że nie masz pewnie co robić postanowiłem być miły.-powiedział.
-ooo co za gest...-powiedziałam z sarkazmem.
-wiem mam dobre serce.to idziesz czy nie?-spytał ponownie
-wiesz...sama niewiem...no pewnie.-powiedziałam na koncu na co mój brat się zaśmiał a ja wziełam deske po czy żeszłam razem z Mattem na dół i tam zobaczyłam pewnego chłopaka który wyglądał tak:
http://images4.fanpop.com/image/photos/20400000/christian-i-own-christian-beadles-and-justin-bieber-20465933-500-333.jpg
-Chris to jest Anika moja siora-powiedział-Anika to jest chris mój kumpel.-dodał
-cześć.-powiedziałami wyciągnełam ręke a on mi podał.
-cześć.-odpowiedział i po chwili poszliśmy wszyscy do skejtparku(niewiem czy dobrze napisałam).Gdy zobaczyłam rampy od razy poszłam pojeżdzić.Kocham to. z uwagi na to że tam byli sami chłopacy to dziwnie się na mnie patrzeli.no co?nigdy nie widzieli dziewczyny na desce????...po godzinie jeżdzenia usiadliśmy wszyscy na ławce.przez cały czas czułam się obserwowan odwróciłam głowe w strone jednej z ramp i zobaczyłam tego chłopaka:http://www.az-online.de/bilder/2011/05/30/1265647/1639388098-justin-bieber.9.jpg
całkiem ładny ale ja nie szukam chłopaka...bo i tak pewnie za miesiąc czy dwa ktoś mamie złamie serce i znowu kolejne "nowe życie".W pewnym momęcie chris wstał i podszedł do tego chłopaka wykonali jakieś dziwne ruchy ręką i gadali.po jakimś czasie chris do nas wrócił i poszliśmy do domu. pożegnaliśmy się z chrisem po czym spojżałam na godzine...20.55.To się nazywa cały dzień spędzić na desce.poszłam do kuchni wziełam pomarańcze i zjadłam dwie.poleciałam...znaczy nie dosłownie...na góre do pokoju wziełam swoją piżamke:http://stylistki.pl/pidzama-new-look-80zl-i45227.png
po czym udałam się do łazienki gdzie wziełam kruciutki prysznic ubrałam się w piżamę i poszłam spać.
----------------------------------------------------------------------
I jak się podoba?pewnie znajdziecie duuużooo błędów ale postaram się normalnie pisać.
prosze o komętarze...naprawde mi na tym zależyyy...(oczy kotka ze Shracka)


30.01.2012 o godz. 14:52
Jeszcze nie jest dobrze, ale zaczyna być lepiej. Mimo wszystko nadal nie potrafię sobie z tym wszystkim poradzić. Całą noc nie spałam. Mam nadzieję, że będzie lepiej, że w końcu się ułoży. Wiem, że nie będzie tak jak kiedyś, że nie będziemy mogli nadal sobie tak ufać, ale Przepraszam. Wiem, że nie powinnam tak postąpić i żałuje. Brakuje mi was. Cholernie mi was brakuje. Niech wrócą te dawne chwile, bo przecież wiecie, że mi na tym cholernie zależy. Tak, powiedziałam o kilka słów za dużo. Popełniłam sporo błędów. Przyznaje się. Przecież nikt nie jest idealny. Ja to już na pewno nie. Obiecuję, zmienie się, nie będę już taka tylko dajcie mi jeszcze jedną szanse. Proszę.. Nie umiem już udawać, że jest dobrze.. Bo ku.. nie jest! Brakuje mi was, cholernie mi was brakuje ..

___
Nie byłam dzisiaj w sql - powód ? brak chęci na cokolwiek..

z poważaniem :
GreyRainbow
30.01.2012 o godz. 14:51
Obudziłam się była 6:00. Zsunęłam się z łóżka i poszłam do łazienki tam, Umyłam włosy po czym je wysuszyłam i spięłam je w niesfornego kucyka. Pomalowałam tuszem rzęsy i zeszłam na dół. Tam spotkałam mamę , przywitałam się z nią, zjadłam śniadanie. Wzięłam torbę i poszłam do szkoły. Po drodze spotkałam Olivię . Poszłyśmy na lekcje . Teraz z nią lekcji nie miałam niestety . Miałam biologie z taką głupią babą . Na każdej lekcji mnie wywala z sali , ale obecność mam . Poszłam pod sale tam na ławce siedział Harry . Podeszłam do niego . On miał słuchawki w uszach to dlatego go szturchnęłam . Harry przestraszył się jak jakieś małe dziecko .
-Weź nie strasz ludzi . Szczególnie takich spokojnych jak ja .-Uśmiechnął się .
-Haha. Ta jasne . Idziemy na lekcje czy masz zamiar tu tak siedzieć ?
-Dobra chodźmy ta baba lubi się nas czepiać .
Udaliśmy się do klasy . Pani przywitała nas dziwnym spojrzeniem . Usiedliśmy w przed ostatniej ławce pod oknem . Włożyłam słuchawki w uszy i siedziałam spokojnie puki pani do mnie nie podeszła i nie kazała wyjść z klasy . A wolałam do niej nie pyskować bo bym u dyrektora wylądowała .Wyszłam z klasy usiadłam na ławce na korytarzu i w dalszym ciągu słuchałam muzyki . Nagle przede mną zobaczyłam Reya .
-Co ty tu robisz ?
-Wyleciałem z klasy ty tez no nie ?
-No tak to bym tu nie siedziała
Siedzieliśmy i rozmawialiśmy tak do końca tej lekcji . Następna lekcje miałam już z Olivią . Usiadłyśmy razem .Reszta lekcji minęła spokojnie . Wróciłam do domu z Olivią . Mam chatę wolna na 3 dni . Bo rodzice wyjechali . Oczywiście na pierwszym miejscu praca . A ja gdzieś w tyle . No ale już nic na to nie poradzę . Zaprosiłam Harrego , Reya , Olivię na film . Oglądaliśmy horror . Ja z Harrym się śmiałam a Olivia się tuliła do Reya . Poszłam po napoje . Z mną poszedł Harry bo nie chciał im przeszkadzać . My postanowiliśmy zrobić kanapki . Oczywiście musieliśmy się wygłupiać i byłam cała brudna . Poszłam się szybko przebrać . Gdy weszliśmy do pokoju z rzeczami .To Rey i Olivia już spali . Jak można usnąć na horrorze ja tego nie rozumiem . Poszliśmy do mnie do pokoju i rozmawialiśmy . Ja udałam się przebrać w pidżamkę . Jak wróciłam Harry też spał . Ja położyłam się koło niego i po chwili już spałam .
----------------------------------------------------------
Mam nadzieję , że się podoba :**
Jutro dodam następny . Obiecuje , że się to rozkręci .
Bardzo krótki . Przepraszam . Będę dłuższe . <33
#OneThing
30.01.2012 o godz. 14:49

Hej. U mnie tak se bo nie wiem o co chodzi ale zdaje mi się że mnie Ala unika i wgl . tak dziwnie . W szkoleee ?!Hmm ... było zajebiście niepytajke Darii zapierdoliłam .. Daria to złoooodziej ! [ Angol wt ; * ] Chemia ? chcesz z liścia ? Hueh <3 Cieszę się bardzo bo pewnej osoby dzisiaj w szkole nie było [ jupii ! ; d ] i nie musiałam tego ryja oglądać xd Kurde ! panią od Angola chyba poyeaboło ! bo zadała nam osiem zadań na necie = / . I jestem w oczekiwaniu na piątek . ! ; P
` Daaaaria <3 ! boli ryjek ? ; d
Kurde fona dopiero za tydzień bd . miała bo ta jebaną batriee trzeba było zamówić ; / Żal ! ; ////// ; C ...... I wgl . Ehhh ... tam Dzień był na 51% mega a na 49% nie mega xd . Dobra zmykam bo musze se na besty i feysa luknąć Pa.

[ Dariaaa ?! <33333 ! wiesz że znam cię już 152 dni ? ; * mam nadzieję że bdz . jeszcze drugie tyle i więceeeeej ! ; * ]


Ej . lala założyłaś sb . Bloblo ; *** <3
http://marlenka0111.bloblo.pl/pokaz/214356#comment-298613
Kocham Cię <3
30.01.2012 o godz. 14:37
Zimnoooooooooooooo -20 rano.
Wczoraj przeglądając płyty znalazłam film : Szkoła uwodzenia. No warto było znów go obejrzeć ;p a Wy lubicie?
Jeszcze mam parę filmów na kompie, których nie oglądałam.
Mam na to 2 tyg ;D haaaaa ;p
No nic. 3eba ogarnąć pokój i umyć naczynia - nie lubię :( -,-

OK. Lecę. ;>
30.01.2012 o godz. 14:03
Pod ostatnim rozdziałem pisałam, że kończę z pisaniem, ale wpadłam na pewien pomysł.. Tak więc to czy usunę zależy tylko od was. Tak wiec... Mam strasznie mało czasu na pisanie bloga więc robimy tak :

a) usuwam bloga

b) zostaje ale rozdziały są rzadko

chce wiedzieć czy komuś zależy... Piszcie w komentarzach czy mam usunąć.. ;**
30.01.2012 o godz. 14:02

Program: Rewitalizacja poprzedniej notki.
Cel: Odbudowanie pojedynczych struktur oraz synteza wszystkich elementów notki.
Zadanie: Pamięciowe odwzorowanie notki oraz ubogacenie jej nowymi, innowacyjnymi spostrzeżeniami.

Mroooźno!

Życie studenta jest jak nieustająca podróż, albo raczej PODRÓŻE. Ciągłe kursowanie tramwajem, autobusem, busem i nogami ostatecznie. Kursowanie z domu do mieszkania, z mieszkania na uczelnię, z uczelni do mieszkania i po drodze do sklepu, potem znów z mieszkania do domu. ... i wbrew pozorom takie "podróże" są fajne. Taki czas, w którym nie trzeba zajmować się niczym konkretnym i można w spokoju posiedzieć sobie jakiś dłuższy czas, pomyśleć, porozmyślać i poanalizować.

W pewnym momencie życia przychodzi czas, kiedy nie wystarcza już to, co przekazali nam inni. Czas, w którym poddaje się wątpliwości to, co dotąd było niepodważalne. Poczucie, że do pewnych rzeczy trzeba dojść samemu (choćby bardziej kamienistą drogą), by uznać je za swoje. Dziwny czas. Ale chyba potrzebny. Najważniejsze, żeby dobrze go przeżyć i nie zaprzepaścić tego wszystkiego, czego doświadczyliśmy.
Wygląda na to, że życie jest poszukiwaniem. Poszukiwaniem prawdy, odnajdowaniem siebie.
30.01.2012 o godz. 14:01
Więc to pierwszy dzin ferii ;) jeaa :D

na śniadanko 2 tosty a na obiad zjem 2 tosty + miseczka płatków ;)

Jest dobrze bo jem mało a nie trzęsą mi się ręce ani nie jest mi słabo. Fakt jest mi zimno i zrobiła mi się strasznie wrażliwa skóra (mocniej się złapie i juz mam siniaki -.-) oraz powychodziły mi żyły na wierzch i czasami tak okropnie bolą ale to da się zneść dla takiego ciała ;) Od brzuszków mam okropne zakwasy ale coż, wole to niż obwisły wałek. Kocham tą moją przemiane <3
Tak wgl to dziś założyłam spodnie, najciaszniejsze jakie miałam i o dziwo teraz się spokojnie na mnie dopinają nie cisną, nie gniotą a nawet mam troche luzu co wcześniej było marzeniem ;P ale nie ważbnie co było, ważne co będzie ;)
Kto się zgadza ? ja się w stu procentach zgadzam ;D
30.01.2012 o godz. 13:54
Jeansowa koszula jest tym o czym od dawna marzyłam. Mimo,że na zewnątrz jest minusowa temperatura to sprawy blogowe na tym nie ucierpią - O nie! . Jeśli chodzi o mój strój to zdecydowanie w te mroźne dni wybieram wygodne i ciepłe ubrania. Aktualnie moim ulubieńcem jest czarna czapka z pomponikami. Dobrałam do niego wzorzyste legginsy oraz różowe trapery,które same w sobie bardzo ożywia całą stylizację :). Dziś bardzo kolorowo z dobrym humorem.


PS: podobają wam się moje wpisy stylizacyjne ?
30.01.2012 o godz. 13:05
Siedziałem z Sophie na kanapie i oglądaliśmy jakiś film.
- Drzwi były otwarte… - paradowała Igna.
- Cześć – powiedziałem z uśmiechem.
- Wiecie, że wyglądacie jak starzy dziadkowie? – spytała krzywiąc się.
Sophie spojrzała na nią złowieszczo.
- Tak po za tym to chciałam się pożegnać.
Wstałem i podszedłem do niej.
- Dlaczego? – spytałem.
- No, bo jutro wyjeżdżam z rodzicami do Teksasu i zaczynamy nowe życie, więc pa – pod koniec dopiero spojrzała na mnie.
Przytuliłem ją przyjacielsko, a potem objęła ją Sophie.
- Pa – powiedzieliśmy razem.
Dziewczyna odwróciła się i wyszła, zamykając drzwi. Znów usiadłem obok Sophie.
- Wiesz… Czasami zazdrosna, że przebywasz z Igną, Megan… Przecież wy się podobno całowaliście!
- No tak, ale jednej rywalki mianowicie Igny już nie masz – stwierdziłem.
- Może, ale jest jeszcze Megan! – zbulwersowała się.
- Megan to przyjaciółka, koleżanka, nic po za tym – wyszeptałem.
Dziewczyna się uśmiechnęła i cmoknęła mnie w policzek.
- Mój chłopak… - wyszeptała, na co się uśmiechnąłem.
#Megan
Derek… Derek… Derek...
- Wiesz na początku miałem na imię Chris, ale potem zmieniłem sobie na Derek – wyznał.
- Mogę cię nazywać Chris? – spytałam niepewnie.
Patrzyłam w jego głębokie, zielone oczy i się uśmiechnęłam delikatnie.
- Oczywiście – zezwolił.
Wtuliłam się w niego, teraz to już mój jakiś zwyczaj, że zawsze muszę się do niego przytulić. Okazał się inny niż myślałam, ale może przecież udawać.
- Nie wiem co ze mną zrobiłaś, ale się zmieniam przy tobie – stwierdził.
Uśmiechnęłam się do niego i wyszeptałam:
- Też nie wiem.
- Nie dokończyliśmy rozmowy… Kochasz jakiegoś chłopaka?
Odsunęłam się od niego i usiadłam patrząc w ścianę.
- Tak, kocham jednego chłopaka, ale on mnie nie – wyznałam.
Zapewne mnie teraz zostawi, ale może to i lepiej.
- Kim on jest?
- Justin…
- No tak… A ja ci się przynajmniej podobam? – spytał dotykając mój policzek.
Znów spojrzałam w jego oczy pełne nadziei i tęsknoty? Dziwne…
- Tak, bardzo mi się podobasz, można chyba nawet stwierdzić, że jestem tobą zauroczona, ale…
- Mnie nie kochasz. – dokończył.
Spuściłam głowę.
- Chcesz mnie dalej widywać? – spytał mnie.
- Tak, mam nadzieję, ze przy tobie zapomnę o nim – wyznałam.
Przytulił mnie mocno, co odwzajemniłam.
- Ja też mam taką nadzieję – wyszeptał mi do ucha.

Obudziłam się w łóżku Chrisa… Co?! Szturchnęłam lekko, chłopaka, aby przestał mnie obejmować.
- Chris! Chris! Moi rodzice się za pewne martwią! – krzyczałam kiedy się wyswobodziłam z jego uścisku.
- Spokojnie… - wyszeptał wstając.
Spojrzałam na niego, nie miał na sobie koszulki. Znów chęć przytulenia się do niego mnie ogarnęła.
- Dzwoniłem do twoich rodziców i powiedziałem, że zasnęłaś u mnie i nie chce cię budzić, więc twoi rodzice się zgodzili abyś została.
Rzuciłam się na niego, tak, że wylądowaliśmy z powrotem na łóżku.
- Dziękuję! – krzyknęłam szczęśliwa.
- Nie ma za co – powiedział z uśmiechem.
-… ale teraz wracam do domu.
- Dobrze, ale o… - spojrzał na zegarek – szesnastej przyjdę po ciebie i gdzieś pójdziemy – zaproponował.
- Dobrze, ale spotkamy się przy bramie w parku – sprostowałam.
- Niech ci będzie – powiedział z uśmiechem.
_______________________________________________________________
Jakoś za szybko dodaję te rozdziały, chyba muszę zwolnić tępo.
30.01.2012 o godz. 13:03

I po studniówce ;D
Odciski mam na stópkach :)
Dziękuję :*


Вы знаете это? ^ ^ Это Midway
Я люблю эту рэп;)


хочу спросить неба и достать ответ...
30.01.2012 o godz. 12:59

Polecam blogi do czytania:
MileyJustinLove
Believeinlovejb
AmyloveJustin
Mileyijustin
To te najlepsze według mnie :*
30.01.2012 o godz. 12:44
Jak covery to tylko takie...

30.01.2012 o godz. 12:33
Dobry :-)
Powiem, że po wczorajszej rozmowie z Michałem czuję się o wiele lepiej. Zawsze miał to 'coś' w sobie co wzbudzało we mnie uśmiech bez powodu ♥ Poza tym kaszel mnie nie rozpieszcza, a w środę do szkoły ;o ! Niee.. chyba jednak zaliczę tą wizytę w szpitalu :-/ Dziś tak mnie dusiło, że wstałam o 6 >.< Ale mniejsza z tym..

Może już zauważyliście, że mam lekkiego "bzika" na punkcie ciepłych sweterków/bluz z Japan style ^^ kochany !♥


Tymczasem ja biorę kakao i wracam do łóżka :) Bywajcie ! ♥
P.S - macie już ferie? :-)
30.01.2012 o godz. 12:33
Tak, tak powtarzam sie ale nic nie poradzę, ze jestem uzaleznioną i zafascynowaną serialami amerykańskimi kobietą... Myśle, ze moglabym zawodowo zajmować sie recenzowaniem seriali, tak duzo ich ogladam i tak wielką wiedze na ich temat posiadam....

Teraz z niecierpliwościa czekam na trzy tytuły, które po przerwie pojawią sie na wizji. Pierwszy z nich to drugi sezon "Gry o Tron". W sieci pojawił się długo oczekiwany trailer "Shadow" Tease. Serial ze świetnym scenariuszem i piekna scenografią. Smieje sie ze w kazdym zakatku jakie serial pokazuje chcialabym robic klimatyczne sesje zdjeciowe... Premiera drugiego sezonu juz 1 kwietnia...



Drugi serial to elegancki z duża dozą dramatyzmu "Mad Men" wroci na ekrany 25 marca i ma to byc dwugodzinny odcinek, który ma być prawdziwą ucztą dla fanów. Bardzo ciekawa jestem jak rozwiną sie losy bohaterów, tak ciekawie zakonczone w ostatnim sezonie



1 kwietnia z kolei wraca "The Killing" z 2 sezonem. Ponury serial, ponury klimat, ale bardzo dobry scenariusz i ciekawe wątki. Polecam wszystkim fanom rozwiazywania detektywistycznych zagadek i deszczowego klimatu w serialach :)
30.01.2012 o godz. 12:26
#Justin
Czas się o to spytać! Gotowy powędrowałem do pokoju Sophie. Zapukałem lekko, a po chwili przede mną pojawiła się ona, ubrana w czerwoną, obcisłą w tali biuście sukienkę. Napadła mnie chęć, pocałowania jej, ale się powstrzymałem.
- Idziemy? – spytałem z uśmiechem.
- Jasne! – krzyknęła.
Skierowała się w stronę schodów, jednak ja ją dogoniłem i chwyciłem za rękę. Zatrzymała się zaskoczona. Spojrzałem na nią pytająco. Uśmiechnęła się, a ja splotłem nasze palce. Musiałem być romantyczny, więc otworzyłem jej drzwi od samochodu. Gdzie ją zabieram? Nie lubi tłoku ludzi, więc wiozę ją po za miasto. Droga trwała jakieś czterdzieści minut, w tym czasie słuchaliśmy muzyki, albo rozmawialiśmy. Znaleźliśmy się przy polanie, którą kiedyś znalazłem, wokół niej były drzewa i trzeba przejść jakiejś pięć metrów pomiędzy drzewkami, aby się na niej znaleźć. Wysiadłem z samochodu i otworzyłem drzwi z jej strony. Patrzyła na mnie zdziwiona. Ja jedynie powędrowałem do bagażnika i wyjąłem wcześniej przygotowane jedzenie w koszyku i jeszcze jeden na koce.
- Zamierzasz mnie tu zostawić? – spytała ze strachem.
- Nie! Coś ty!
Objąłem ją w tali i pociągnąłem w stronę polany. Nie było pełni księżyca, jednak na niebie nie znajdowały się chmury. Znaleźliśmy się na łące. Wyjąłem z koszyka koc i świece. Powinienem to wcześniej zrobić, jednak nie miałem kiedy. Sophie przyglądała się niebu. Rozstawiłem zapachowe świeczki i ułożyłem gruby koc. Podszedłem do dziewczyny i pociągnąłem za rękę na kocyk. Usiadłem na nim, a ona obok mnie. Wtuliła się we mnie, przez co ja położyłem się, a Sophie zaczęła rysować kółka na moim torsie.
- Może być? – spytałem nie pewnie.
Przecież może jej się to nie podobać.
- Oczywiście, że mi się podoba! Jest cudownie, zero innych ludzi, cisza, spokój…
Pogłaskała mnie po policzku. Z lasu wydał się jakiś dźwięk, zapewne to sowa. Dziewczyna przytuliła się całym ciałem do mnie.
- To tylko sowa – wyszeptałem.
Dziewczyna rozluźniła uścisk. Wstałem i sięgnąłem po kolejny koc, którym nas przykryłem. Zamknęła oczy.
- Jesteś głodna? – spytałem.
- Ani trochę…
- Na pewno? – przerwałem.
- Tak – stwierdziła.
Dziewczyna podparła się na łokciu i patrzyła na mnie. Przesunąłem rękom po jej od dłoni, aż do ramienia. Zauważyłem, że dostała gęsie skórki. Odwróciła się na plecy i wpatrywała w księżyc. Zacząłem bawić się jej włosami, nawijając je na swój palec. Przejechałem ręką po jej policzku, przez co się uśmiechnęła. Teraz dotknąłem jej dolnej wargi opuszkiem palca, tak że rozłączyła wargi.
- Wiesz…
Dziewczyna spojrzała się na mnie.
- Dobra prosto z mostu… Zostanie moją dziewczyną? – spytałem szybko.
Dziewczyna z szerokim uśmiechem przybliżyła się do mnie. Pocałowała moją dolną wargę, a ja jej górną i tak zaczął się namiętny pocałunek. Jedną dłoń umieściłem obok niej z prawej strony tak, że znajdowałem się nad nią, a drugą snułem od góry do dołu jej tali.
- Tak – wyszeptała mi do ucha przytulona do mnie.
Uśmiechnąłem się szeroko.
#Megan
Co ja mam robić?! Znów się z nim spotkać? Powinien dostać za swoje, a z drugiej nie chcę tego robić. Wzięłam duży wdech i ubrana w czerwono, czarno, białą tunikę i legginsy. Ma duży dom, a raczej wille. Zadzwoniłam dzwonkiem i usłyszałam otwieranie bramy. Pchnęłam furtkę i dostałam się na posesję. W drzwiach od domu pojawił się Derek.
- Cześć – powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.
- Hej, cieszę się, że przyszłaś – wyszczerzył się do mnie – zapraszam.
Powędrowałam, prowadzona przez niego do jego pokoju. Jest wielki! Wielkości mojego w domu salonu!
- Wow! Wielki – wydusiłam.
- Tak, ale wolę, abyś swoja uwagę, skupiła na mnie – wyznał.
Spojrzałam się na niego i szczerze uśmiechnęłam się. Odwzajemnił to, przyglądając mi się.
- Co chcesz robić? – spytał.
- Rozmawiać – chciałam go poznać.
Czyli koniec gry? Najwyraźniej tak, na jakiś czas będę sobą.
- Dobrze, ja zadaję jedno pytanie, potem ty i tak na zmianę – zaproponował.
- Dobrze, mogę zacząć? – spytałam go.
- Tak.
Usiadł na łóżku i poklepał miejsce obok siebie. Usadowiłam się, a on położył się na łóżku tak, że nogami dotykał podłogi, a dalej leżał na łóżku. Ułożyłam się obok niego tylko, że ja leżałam na pościeli całym ciałem. Leżałam na boku i patrzyłam się na niego.
- Ile miałeś dziewczyn? – spytałam.
- Nie liczyłem, gdzieś ponad dwadzieścia – czekał na moją reakcję.
Spojrzałam na niego lekko zdziwiona.
- Teraz ja. Nie wiem jak masz na imię, więc to mi zdradź – zaproponował.
- Megan, ja twoje znam – powiedziałam z uśmiechem – masz teraz jakąś dziewczynę?
- Nie, masz teraz chłopaka?
- Nie, w ilu dziewczynach byłeś zakochany? – spytałam niepewnie.
- Nigdy w żadnej z którą byłem nie byłem zakochany… Kiedyś kochałem jedną, dziewczynę, ale ona mnie nie chciała, cały czas odrzucała – spuścił wzrok.
Nie mogłam być pewna czy mówi prawdę, ale jego oczy, jak gdyby to wyrażały. Pogłaskałam go po policzku.
- Może przez to stałem się łamaczem serc – podsumował.
Przytuliłam się do niego, a on położył ręce na moich plecach jeszcze bardziej mnie obejmując. Uśmiechnęłam się sama nie wiem z jakiego powodu. Zamknęłam oczy. Nie wiem ile trwaliśmy w takiej pozycji, ale z pewnością 10 minut. Położył się całym ciałem na łóżku, a ja znów leżąc na boku przyglądałam mu się.
- Ilu miałaś chłopaków? Masz jakiegoś teraz? Ilu kochałaś?
Zaśmiałam się.
- Miało być po jednym, no, ale dobrze… Nie chodzę z żadnym chłopakiem teraz, miałam dwóch chłopaków, pierwszy mi się jedynie podobał i po tygodniu rozstaliśmy się bez bólu, bo nam nie wyszło. Drugi Narcyz, pobawił się mną i zerwał po tygodniu, na szczęście byłam tylko nim zauroczona – powiedziałam zgodnie z prawdą.
- Żadnego chłopaka nie kochałaś? – spytał.
- Wolałabym o tym nie rozmawiać…
Nie chciałam mu mówić, że kocham jakiegoś, bo wtedy mógłby mnie odrzucić.
- No dobrze.
Uśmiechnął się lekko i zaczął bawić się moimi włosami.
_________________________________________________________
Jakoś dużo dialogów, ale cóż. Proszę o komentarze!
30.01.2012 o godz. 12:13
Kto się przyłączy i zastosuje do poniższego obrazka?
30.01.2012 o godz. 12:04

Dzisiaj dodam 2 wpisy, bo wcześniej nie było, a pozatym nudzi mi sie. XD

Następnego dnia.
Michalina, już szykowała się do wyjścia, gdy przpomniała sb o słuchawkach, przynajmniej sobie czegoś posłucha po drodze do szkoły.
Gdy wyszła włozyła słuchawki do uszu i idzie przed siebie.
Zostało 5 min drogi do szkoły. Nagle ktoś ją złapał za ramię, gwałtownie się odwróciła. Był to Kacper.
-Co ty tu robisz? -spytała zaskoczona
-Chciałem pogadać, o co ci wczoraj poszło ?
-O nic... Nie chce o tym gadać, a zwłaszcza z tobą ! - przyśpieszłya kroku.
-Powiedz, co ja ci takiego zrobiłem ?! - dogonił ją
-Nie ważne ! Zostaw mnie !
- Nie zostawie! Jeśli mi powiesz to nie odezwę się do ciebie przez cały dzień!
-Skoro tak bardzo chcesz wiedzieć to zapytaj o to swoich kumpli ! Na pewno będą wiedzieć co o mnie mówiłeś !
-Ale..- nie dokończył. Michalina pobiegła.

Gdby Michalina poszła na pierwszą lekcję Kacpra nie było, na drugiej i trzeciej też nie. Nie bylo go cały dzień. Gdy wracała do domu zapytała sie Roksany czy może ona coś wie, lecz niestety nic nie wiedziała.
Kacpra nie było przez cały tydzień. W piątek miały przyjśc do niej Roksana i Paulina na 18 na maraton ! Rodzice wyszli o 17 i mieli nocować o cioci Michaliny i mieli wrocić w sobotę wieczorem, a Michał miać iśc do kolegi. Gdy przyszły to zamiast maratonu wyszedl ''babski wieczorek'' cały czas gadały i śmieły się.
-Ej dziewczyny, musze jakoś zarwać do Kuby ! Strasznie mi się podoba ! Wiecie jak on wyglada pod prysznicem !? Marzenie !- rozmarzyła sie Paulina
-Podglądywałaś go?! Serio ?! - krzykneła Roksana
-Tak ! -zapiszczała Paulina - Misia, gadałaś z Kacprem?
-Niee, nie było go cały tydzien w szkole. Szczerze brakuje mi go troche, jakoś tak cicho bez niego na lekcji.. - zwierzała się Michalina
-Oooo Miśka sie zabujała! - krzykneły bliźniaczki
-No nie przesadzajcie, nie odrazu zakochała. Tylko mi sie podoba.
-No już dobrze, dobrze - zaśmiała się Roksana
-No Roksanka, tobie się nikt nie podoba?
-Miśka, nie obrazisz się ?
- Niee czemu ?
-Twój brat jest słoooooodkiii ! -pisnęła Roksana
-Mój brat ?! - zaśmiała się
-Ty nie znasz mojego brata !Hahahaah ! Dla mnie jest starsznie wredny, chce wejśc na kompa, to on odrazu przychodzi i mówi, że był umówiony z kolegami. Masakra, ale jak chce to może być kochany. Przynajmniej on, jedyny chłopak mnie rozumie mimo tego, że jest starszy.- uśmiechneła się
-Ooooooooooooo.. Musisz mnie z nim zapoznać !
-No nie wiem, czy zasługuję na taka szaloną dziewczyne!
Roksana wzieła zamach i uderzyła Michalinę poduszką.
-Dziekuję , Roksanko, bardzo dziekuję. Nie będę stawała ci na drodze ! - wszytskie się zaśmiały.Po ''maratonie'' dziewczyny poszły do domu ok 10 bo musiały jechać do babci na urodziny.
-Szkoda, że musicie iść, zajebiście było !
-Zgadzam się z tobą - krzyknęła Paulina
-Nie zapomnij pogadać o mnie z Michałem !- poprosiła Roksana zakładając buty.
-No, okej, okej.
-No to pa dziewczyny !
-Pa! - zaśmiały się równocześnie
-Nie wyrabiam z nich ! - pomyślała Michalina
-Ide na kompa póki Michała nie ma, może Kacper będzie ! - powiedziała sama do siebie.
30.01.2012 o godz. 12:04
Gdy kogoś kochamy powinniśmy dać mu odejść. Ponieważ nic nie jest większym wyrazem miłości niż danie mu szczęścia którego tak pragnie.




Wszystko ostatnio staje na głowie. Mam dość udawania kogoś kim nie jestem, lecz co jeśli to właśnie jestem ja ? To był mój wybór, moja decyzja. Wiem już, że odpowiedzialność ponosi się nawet, za najcichszy szept. Kim tak właściwie jesteśmy ? Możemy przypisac sobie tysiąc cech lecz one nam nie niczego nie wyjaśnią. Z każdym dniem sami dowiadujemy sie coraz więcej o sobie. Z każdym dniem, godziną, minutą, sekundą - zmienia się coś w nas. Może na lepsze - może na gorsze. Wszystko jest takie nie pewnie, bo choć w jednem chwili mamy wszystko w drugiej możemy nie mieć nic. Czy gdybyś wiedział że jest szansa oszukac swoje przeznaczenie - poświeciłbyś to co masz , poświęciłbyś całe życie , żeby zaryzykować i ujrzeć choć na chwilę szczęście?
Kiedyś przyjdzie moment w którym opcja którą wybierzemy, słowa które wypowiemy będą chodzić za nami do ostatnich minut naszego istnienia. Musimy się przygotować na najgorsze by gdy nie jest tak źle, cieszyć się. Przecież mogło być gorzej.







30.01.2012 o godz. 11:43

Nie mam dzisiaj humoru, aby pisać...
Niebieskiego gupika już nie ma...
30.01.2012 o godz. 11:38
  • Najczęściej czytane: szlam
  • Najwięcej wpisów: Semi
  • Komentator: Julia1987
  • Najwięcej zdjęć: Mystic
  • Najwięcej filmów: Semi
  • Najczęściej komentowany: mimmi
  • Najdłużej na BloBlo: LITALI
  • Najwięcej avatarów: Tysiorek
  • Najczęściej obserwowany: Semi
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki