Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Myślałem, że nigdy mi się to nie trafi.
Niestety dzisiaj był mój pierwszy raz.

ZABIŁEM KOTA

Wpadł mi pod auto i nie zdążyłem zareagować. Było ciemno jak w dupie u wiadomo kogo, do tego był bardzo młody.

Cholera, dziwne uczucie :(
29.09.2008 o godz. 19:52
Nareszcie udało mi się nie zapomnieć o wpisaniu tytułu, bo wpisuje go na samym początku :))

Nie będę już edytować tamtego, bo to jest na inny temat...

Moje zdolności kulinarne. Dzisiaj doszłam do szczytu kulinarnego kunsztu i spędziłam w kuchni trochę czasu. Lista moich osiągnięć:
-pasta jajeczna (gotowałam jajka 3 RAZY po 15 minut na 9 a one były gotowe dopiero za 4 RAZEM! A w ogóle to pasta jajeczna to jedyna postać jajek którą przyswajam.)
-rosół (o tym już pisałam, powiem tylko że trzeba było duuuużo ziarenek smaku żeby smakował inaczej niż woda z warzywami)
-śliwki (jakaś dziwna, pomarańczowa odmiana ale nie mirabelki) nadziewane musem-szarlotką (w proszku od Gellwe: najlepsza rzecz w proszku na świecie) i posypane wiórkami czekolady (prawie uciełam sobie palec przy robieniu tych cholernych wiórek)...
Wszystkim opadła szczęka (opadła dlatego że kiedyś, kiedy zepsuł się czajnik i z powodu lenistwa wszystkich domowników z których nikomu nie chciało wybrać się do Saturna - 4 min na nogach - po nowy, przez kilka tygodni gotowaliśmy wodę w garnku ja tą właśnie wodę przypaliłam, nie wiem jak po podobno się nie da ale przypaliłam - no i właśnie wtedy kupiłyśmy nowy czajnik).

A teraz wyjaśnię motywy mojego działania:
-z powodu przekroczenia transferu danych internet nie może się ścigać nawet ze ślimakiem (aż do 9 października, kiedy przyjdzie rachunek i potem 2 tyg później znowu zwolni itd) więc nie mam co w nim robić (o dziwo tylko bloblo ładuje się normalnie... tzn normalnie jak na wolniej od ślimaka bo inne rzeczy się prawie nie otwierają)
-cały tydzień siedzę w domu (a ucho mnie przestało tak bardzo boleć żebym była niezdolna do niczego wczoraj wieczorem)
-skończyły mi się książki
-dzisiaj przyszła p. Ewa (teoretycznie opiekunka mojej siostry praktycznie p. która prasuje i jak jest bałagan to sprząta bo jej się nudzi - do postaci p. Ewy powrócimy innym razem) więc ma kto... naprawić ewentualne szkody które poczynię w kuchni (kto wiedział że nie wolno wstawiać gorącego rosołu do lodówki?! - na szczęście p. Ewa w czas wytrąciła mi garnek i wylała 1/5 na dywanik i na mnie)...

Kocham tu pisać. To coś jak pamiętnik, tylko że fajniejsze bo nie boli ręka ;)

Długo wyszło. Ciekawe czy ktoś oprócz wiernego i kochanego Borzusia przeczyta (taaaak, to wyzwanie...)? :)
29.09.2008 o godz. 19:42

Znalazłam zeszyt, w którym w wieku ok. 9 lat pisałam wiersze (na jakimś wakacyjnym wyjeździe).

Podzielę się z Wami moją "poezją"...

"Kamienie"
Kamienie bez duszy
Jest ich tyle na świecie
Kamienie bez duszy
Dlaczego ich nie chcecie

Leżą na szczytach wielkich gór
I na przedmieściach miast
Czasem tworzą mur
Lecz potem wielki trzask

"Miłosne resztki"
Odchodzisz, widzę Cię po raz ostatni
Mój oddech niespokojny
Me serce drży
I cóż pozostało z naszej miłości?
Łzy.


Jest tam też "Opowieść o Ewie" ale... to Wam ludzie odpuszczę xD
29.09.2008 o godz. 19:12
Sexytimes! Dwa pasy startowe. Jeden u niej, drugi u niego. Połączone.

Boże, jak mi niedobrze. Moja wyobraźnia mnie kiedyś zabije.

2 godziny trwa ich gramolenie się jedno na drugiego. Briiiit nosi różową perukę i z brytyjskim akcentem wrzeszczy: "Oooh, Adnan! Jolly good! Blimey!". No dobra, te krzyki wymyśliłem. Ale peruka ponoć jest. Fu, ale chciałbym to zobaczyć.
29.09.2008 o godz. 18:16
Wiedziałem, że wróżki to zołzy i rozwiązłe babeczki. Dzwoneczek z Piotrusia Pana też była niezłą cholerą.

Paris do takiego wizerunku i tak jak pięść do nosa, za to promocyjna fotka dostarczyła mi nowej rozrywki. Z lubością liczyłem żebra tej wróżce ze zużytą waginą (heloooł, ktoś zapomniał je wyretuszować).
29.09.2008 o godz. 17:39
Jest to zabieg oczyszczający organizm metodą opracowaną przez Mary Staggs, angielską lekarkę.

Powszechnie wiadomo, iż ludzkie ciało zarówno wytwarza impulsy elektryczne jak i podatne jest na ich odbiór. Działanie urządzenia wykorzystuje tę zasadę. Body Detox dzięki specjalnemu programowi generowanemu przez procesor wytwarza impulsy. Przekazywane są one do wody i powodują jej jonizację. Zjonizowane cząstki przenikają przez przepuszczalną membranę jaką jest skóra do wnętrza organizmu i zaczynają powodować natychmiastowy proces doprowadzenia błon komórkowych do właściwego potencjału. Dzięki temu wspomagane serią takich zabiegów komórki mogą prawidłowo pobierać niezbędne do życia składniki, oraz efektywnie wydalać produkty przemiany materii. Prawidłowo działające komórki mogą dużo efektywniej walczyć z chorobami, infekcjami, alergiami i innymi dolegliwościami.

BODY DETOX A KOSMETYKA

Cóż z tego, że zadbamy o twarz czy ciało skoro organizm nadal będzie nosił w sobie nagromadzone toksyny, zbierane latami w postaci szczawianów, azotanów, fosforanów, metali ciężkich i innych. Pozbycie się tych substancji wymaga zastosowania zabiegów Body Detox, które pomaga je radykalnie usunąć w sposób prosty i nieinwazyjny. Jakakolwiek kuracja powinna zacząć się od oczyszczania organizmu z toksyn i przywrócenia jej równowagi energetycznej. Nieprawidłowe odżywianie, przewlekłe zażywanie leków, stres, wreszcie nadmiar używek, a także zanieczyszczenie środowiska gromadzą w nas systematycznie toksyny. Usunięcie ich jest ważne przy każdej formie odchudzania, ponieważ duże ilości toksyn uwięzionych w tkance tłuszczowej podczas jej rozpadu ponownie dostają się do organizmu.

Urządzenie to może również pomóc w walce z wolnymi rodnikami. Body Detox neutralizuje je.

Zabieg oczyszczanie trwa 30 minut. Generalnie stosuje się serię 6-10 razy. Zabiegi są uważane za relaksujące. Przeciwwskazaniami są: przeszczepy organów, epilepsja, ciąża i rozrusznik serca.

Zaobserwowane działania

Oprócz funkcji energetyzujących i oczyszczających zaobserwowano również inne właściwości aparatu Body Detox takie jak:

* zwiększenie odporności na alergie
* likwidacja dolegliwości reumatycznych i obrzęków
* zwiększenie efektywności zabiegów kosmetycznych
* właściwości bakteriobójcze
* zmniejszenie ilości pierwiastków ciężkich
* podczas badań stwierdzono, że organizmy pobierają z wody żelazo, a wydzielają głównie amoniak, azotany, fosforany, rtęć, ołów

Do kuracji Body Detox, jako kuracja wspomagająca polecane są suplementy oczyszczające doktora Jonasza (Joalis).

żródło: lados
29.09.2008 o godz. 15:45
Miejsce: Szwecja
Czas: bieżący rok

To dzieje się naprawdę:

29.09.2008 o godz. 15:30
Bling bling.

Następnym razem uwiąże u szyi młotek. Wcale bym się nie zdziwił.
29.09.2008 o godz. 15:09


Czuję się dumna - dzisiaj pokazali ten płaszcz na Zeberce, a ja niemal taki sam (czarny) kupiłam rok temu. I to za dużo, dużo mniej. Jak widać nie zawsze wydaję kasę bezmyślnie.
29.09.2008 o godz. 14:29

Dzisiaj pierwszy dzień fizjoterapii. Taa...
Polega to na tym, że najpierw inhaluję się 10 min, potem naświetla mnie (również 10 min) wielka lampa a na końcu wdycham czysty tlen (10 min trzeba płytko oddychać bo jak ostrzegł mnie pan "z tlenem żartów nie ma").
Ale antybiotyk zaczyna działać, i przestaje boleć.

Znalazłam przed chwilą taką klepsydrę, którą dostałam na zakończenie zerówki od pań przedszkolanek. Klepsydra była dana w tajemnicy bo znajdowała się w inwentarzu sali nr. 2 ale mi się tak strasznie podobała a panie przedszkolanki (p. Bożenka i p. Danusia) tak mnie lubiły że... No:)) Kiedyś klepsydra była krwisto-czerwono-ciemno-niebeska. A teraz jest błękitno-jasno-brązowa. Kurde, ale ten czas leci...

A z innych wiadomości to przed chwilą ugotowałam rosół (!!!). Z mrożonki, ale się liczy no nie? ;) No i podobno jest całkiem jadalny, ja jak na razie nie odważyłam się spróbować...
29.09.2008 o godz. 14:00


Kocham takie zdjęcia. Dzięki nim wiem, że Marta Żmuda-Trzebiatowska kiedyś przejrzy na oczy i zorientuje się, jak szpetny jest jej kolo. A wtedy przyjdzie kolej na mnie... I doceni mój boski wąs.
29.09.2008 o godz. 11:50
Że what? Przecież ona była płaska.

Ciąża!
29.09.2008 o godz. 09:45
Gracjana Roztockiego przedstawiać nie trzeba. Rocha, który zaliczył już chyba wszystkiego programy rozrywkowe również. Cały internet nabija się z kolesi, a im to na rękę bo mają w dupie to czy z nich się śmieją czy też nie.

Ciecie (no bo nie spece) z jakiejś agencji reklamowej wpadli na pomysł, by ponabijać się trochę bardziej z ich głupoty - i tak powstała kampania reklamowa Media Szrotu. O ile jakoś przeboleje pierwsze 2 filmiki, tak Pan na trzecim jest już absolutnym przegięciem.





28.09.2008 o godz. 19:12


Przepis na strój: dwa czarne kondomy XXL naciągnąć (da radę, da), obciąć czubek, wciągnąć na kończyny.

Skombinować gościa z tatuażami i upchnąć mu na głowę kapelusz, bo to pono modny dodatek. Nie kapelusz - koleś.
28.09.2008 o godz. 18:31
Są kobiety, które marzą o tym, żeby być mężczyznami.
Są mężczyźni, którzy marzą o tym, żeby być kobietami.
I jest Xtina, która marzy o tym, być facetem, który marzy, by być kobietą.
28.09.2008 o godz. 18:22
Ona mogłaby siedzieć na kolcach, a i tak by nic nie czuła.

Są takie zabawki do gniecenia - kartofelki i inne (na zdjęciu gumowy cyc). Mam wrażenie, że dupsko Kim Kardashian jest wyładowane podobnym świństwem. Chirurg spartolił sprawę.
28.09.2008 o godz. 18:15
Breaking news! Britney Spears ma nowe paznokcie i czystą (względnie) bluzkę.

Jakby nie to frappucino, można by pomyśleć, że to jakiś sobowtór. Coś za czysto jak na codzienną Brit. Ona kocha smrodek, tłuste plamy na ubraniach i obgryzione paznokcie. I tylko język wypycha obrzydliwie. Tak, to już bardziej w jej stylu.

Robisz się nudna, gwiazdo.
28.09.2008 o godz. 18:11

Mój dzisiejszy dzień przedstawiał się tak:

03:00 - idę spać
04:00 - budzę się i wrzeszczę z bólu
04:30 - po wszelkich możliwych zabiegach, aby nie bolało znowu idę spać
08:49 - wstaję
11:00 - wstają dwie inne osoby, co pozwala budzić nadzieję że któraś z nich zrobi mi śniadanie (bo stanie w kuchni przez kilka minut przewyższa moje możliwości na teraz)
11:20 - dostaję śniadanie (pokrojone w kosteczki, bo nie jestem w stanie inaczej jeść - kiedy otwieram szerzej usta, natychmiast muszę je zamknąć bo ... boli :<)
12:00 - idę spać (chodzę spać późno, wstaję wcześnie a potem śpię w ciągu dnia - wszystko po to aby zredukować do minimum liczbę pobudek w ciągu nocy)
ok. 12:30 - zostaje obudzona i przyswajam informację że wychodzą do Mamma Mia! na pizzę
15:10 - budzi mnie zapach pizzy (litościwy człowiek), nie jestem głodna ale kto by się oparł pizzy z Mamma Mia!? (jest tak cienka że mogę ją jeść normalnie)
15:28 - kończę to pisać... mam wrażenie że CDN podczas kiedy będę usiłowała nie zasnąć o 2 w nocy...

Skoro ja mam tak, ktoś inny musi mieć dzisiaj naprawdę dobrze na tym świecie, prawda?

PS- Cześć Borzuś!
PS 2- podobno przez to że mój organizm jest zainfekowany, wychodzą mi pryszcze. Wielkie pryszcze. Serio, nie chcielibyście mnie teraz zobaczyć...
28.09.2008 o godz. 15:27
Tak sobie wczoraj przypadkiem (jak zwykle) oglądałem Polsat i padło na Szanowną Edytkę.

Szkoda, że się tak zmanierowała i nie wyszła jej za bardzo ta światowa kariera, bo kilka kawałków miała całkiem niezłych - jak chociażby ten poniżej.

Udanej niedzieli wszystkim życzę!

28.09.2008 o godz. 14:45

Tu była notka, ale była tak głupia że ją skasowałam.

Mam jakieś resztki litości dla ludzi... ;)
27.09.2008 o godz. 21:56