Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Wczoraj było ok, a dzisiaj rano budzę się z mega bólem gardła.
Outstanding normalnie - to już wolę katar. Dziękuję...
14.10.2008 o godz. 07:34
To tak wszystko na sprzedaż? Prywatne zdjęcia też? No dobra, chętnie na nie popatrzyłem, bo w końcu to ich wielkodzietliwość Brangelina, ulubieńcy wszystkich, nawet tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą... Ta... ja już nie wiem, co piszę.
13.10.2008 o godz. 22:31
Dzisiejsze sprawdziany nie poszły za fajnie. To znaczy poszła fizyka a biologia nie bardzo... :( A wszystko przez pewnego G. który nie chciał się przesunąć w lewo bo go raziło słońce.

Kara po 5-cio dniowym wygnaniu wróciła do domu. Wygnanie, spowodowane przybyciem Luzika zakończyło się i wynikło z tego kilka problemów. Główny problem to taki że o ile Kara wykazuje zainteresowanie próbą przyjaźni, o tyle Luzik napusza wtedy ogon i usiłuje ją podrapać.

Z optymistycznych wiadomości to tylko tyle że jutro może być fajne. Może być, bo nie wiem czy będzie, czy wszystko się uda :))

Miłego popołudnia!
13.10.2008 o godz. 16:20


Piątek, godzina 10 rano, dzwonek do drzwi, ja jeszcze w szlafroku (tak, mam swoje przywileje), śniadaniowo-poranna, w potarganych włosach.

Pewien miły pan zostawił dla mnie paczkę. Myślałam, że to coś z allegro, ale okazuje się, że mój ukochany postanowił zrobić mi prezent... Domyśliłam się, że to od niego, bo od kogo można dostać naszyjnik?

Drewniana ozdoba w formie kwiatków to zupełnie nie mój styl, chociaż nie powiem - ładna to rzecz. Ponieważ jednak wypada mi go nosić, uznałam, że najlepiej będzie wyglądał z białą bluzką.

Do biżuterii przypięta była mała metka z napisem stylea.pl - zajrzałam na stronę: 30 zł, z przesyłką kurierską pewnie jakieś 40-kilka.

Uroczy prezent, tym bardziej, że bez okazji, prawda? Tak, wiem, mam świetnego chłopaka, nie tylko przez to, jak mnie rozpieszcza. ;-)
13.10.2008 o godz. 13:06
David Duchovny opuścił właśnie klinikę, w której miał się nauczyć, jak żyć bez seksu. Ne dawał rady ze swoimi nałogiem, więc oddał się w ręce specjalistów.

A wiadomo, że jak nam czegoś lub kogoś brak, to usychamy z tęsknoty. I tak David z braku swych ulubionych aktywności wysechł na wiór. Twarz mu się zapadła, ręce sflaczały. I pewnie nie tylko ręce!

Teraz nawet jakby chciał, to by nie miał siły. Proste jak drut. To się nazywa odwyk!
13.10.2008 o godz. 09:56
Mam nadzieję, że w tym tygodniu wszystko się uspokoi - dość mam tych wiadomości na temat kryzysu w świecie finansów.

Wierzę w spiskową Teorię Dziejów i jestem pewien, że ktoś za tym stoi...

Dzisiaj chce widzieć piękny zielony kolor - na GPW oczywiście.
13.10.2008 o godz. 09:13
Salma Hayek ma na piersiach dupę.
13.10.2008 o godz. 08:49
Kto lubi czeski humor? A czeskie bajki? Jak dla mnie są kultowe i uwielbiam je oglądać z dzieciakami.

Ostatnio w bibliotece (oczywiście na tym właściwym, dziecięcym dziale) odkryłam całą serię książeczek o "Krtku". Najlepszy był epizod z orłem, którego pani rehabilitantka uczyła latać. Przymocowała sobie skrzydła i bujała się pod szpitalnym sufitem. Czy ktoś to widział? Szczyt absurdalnego humoru. Bomba.
13.10.2008 o godz. 00:07
Oto jak telewizja Polsat sprawdza inteligencję Polaków. No naprawdę, nie spodziewałam się takich wyżyn po audiotele:)
12.10.2008 o godz. 18:10
Zobaczcie jaki talent mają kolesie - Mam Talent to przy tym pikuś:



12.10.2008 o godz. 02:18
Odrobiłam dziś prawie wszystkie zadania domowe - pranie, sprzątanie, gotowanie. Dałam sobie trochę na luz i poszam z dzieciakami do lasu. Ganiały jak nakręcone, a ja... postanowiłam się porozciągać. Jezu, jak jakaś Bojarska robiłam skłony i wymachy!

A to wszystko dlatego, że mój ukochany twierdzi, że jestem kaleką. On biega, ćwiczy, a ja jak drewno. Po ostatnim krótkim wyskoku z siatkówką, którą kupiliśmy dla dzieci, ledwo się ruszałam...

Dzieci śpią, ja piję herbatkę i słucham sobie na zamknięcie dnia King Crimson. UUUaaa... Dobranoc wszystkim...
12.10.2008 o godz. 00:34
"But when you feel so powerless what are you gonna do
So say what you want
Say what you want"



11.10.2008 o godz. 22:55
Pobożne życzenia: wpadam, kupuję co mam kupić, wychodzę. Do sklepu Inglota weszłam tylko z zamiarem kupienia lakieru do paznokci. Wyszłam "bogatsza" dodatkowo o puder.

Już przy kasie pani spytała się mnie, czy nie mam ochotę na coś z promocji, bo mają puder transparentny za 18 zł. I już mnie miała...

Spytałam, czy puder ma talk. Byłam przekonana, że będzie miał - wszystkie mają. Kiedyś szukałam takiego, który zamiast talku miałby tylko krzemionkę, ale dałam sobie spokój. Dziewczyna nie wiedziała co odpowiedzieć, zawołała kogoś z zaplecza. Obie panie zaczęły czytać skład i - niespodzianka - talku nie było.

- Proszę, niech pani zobaczy - podsunęła mi kartonik pod sam nos.

No to wzięłam mini-słoiczek. Cena: 18 zł za 1.5 g. W domu porównałam z pudrem Clinique (120 zł za 21 g). Z ciekawości policzyłam i wyszło, że puder Inglota jest ponad dwa razy droższy - za 21 g musiałabym zapłacić ponad 250 zł...

Co do samego kosmetyku: jest super lekki, nie ma talku, więc mam nadzieję, że nie będzie zapychał. Praktycznie nie widać go na buzi, miękko i lekko się rozprowadza. Jest tylko jedno poważne "ale" - położony na policzkach daje uczucie ściągnięcia. A przecież ja mam tłustą cerę!

Opakowanie jest naprawdę miniaturowe, do niego dołączony jest mini-puszek. Przyzwyczaiłam się, że pudry sypkie mają co najmniej 15 g, a tu taka drobinka. Cóż, wrzuciłam go już do kosmetyczki, którą noszę w torebce. Do pudrowania nosa będzie idealny.
11.10.2008 o godz. 21:40
Poczciwy Papcio zrobił się z naszego dyżurnego stylisty! Brakuje mu tylko czeredy małych Smerfików i może jakiejś smakowitej Smerfetki, khm khm albo... Smerfa.

Ale już wiadomo po co papcio Jacyków zakłada czapy. Sam się przyznał w telewizji, że chce coś zrobić ze swoim marszczącym się czołem. Nie chce wyglądać jak zatroskany mąż stanu.

Byleby tylko nie przesadził ze wstrzykiwaniem tego i owego, bo w sąsiedztwie mamy płat czołowy mózgu. A tamtych fałd raczej nie wygładzamy, oj nie.
11.10.2008 o godz. 20:55
- Uczyniłem cię podmiotem cudu klonowania! - rżał szczęśliwy Konjo do Dody chwiejąc się radośnie na tafli. Ten odcinek "Żenady na lodzie" należał do niego!

Co tam Jola, trudno, odpadła, Kim Kardashian też szybko wyleciała z amerykańskiego Tańca z Gwiazdami. A może komuś przytrafi się kontuzja i miss Pinky wróci wśród okrzyków zachwytu?

Póki co szajbusów tam nie brakuje. Konjo porządził wczoraj aż miło pokazując tyłek i potrząsając wypchanymi cyckami.

- Ignoruj to! - wrzeszczał, kiedy wypominano mu, że po lodzie się ślizga, a nie chodzi.

Ignorujemy to, Konjo! Wczoraj przyćmiłeś nawet królową! Zwłaszcza tymi włochami na udach.
11.10.2008 o godz. 14:47


Królowa wróciła! I nie tam żadna Doda, Loda, Smroda, ale Britney! I żeby nie było, że tylko ciągle krytykuje.

Po tym co przeżyła - po tej medialnej katastrofie jest naprawdę zajebiaszczo. Widać, że odbija się od dna. Co prawda nie każdemu ta muza odpowiada, ale tutaj trzeba zwrócić uwagę na walory estetyczne - czyli ciałko Britney - a tutaj jest jak najbardziej pozytywnie!

Britney - gratulacje!

TUTAJ ZOBACZYCIE TELEDYSK - KLIK!
11.10.2008 o godz. 10:42
Jak to się dzieje, że nagle zaczynamy śnić o koledze, którego nie widzieliśmy 11 lat, hmm?
Mowa o moim kumplu, który wyjechał do Stanów. Nagle znalazłem się na posesji moich dziadków, klimaty jak za czasów mojego dzieciństwa i wizyta u niego na podwórku. Wielkie przywitanie i jego skwaszona mina i moje tłumaczenia, że trochę przez ten czas przytyłem :P Dziwne to jakieś.

No nic, zobaczymy co będzie dalej.
11.10.2008 o godz. 10:19
Muzyczka, którą mogę słuchać zawsze.

11.10.2008 o godz. 00:10
Byłam dziś w markecie, gdzie trafiłam na wielki kontener z dyniami. Leżały spasione, lekko zakurzone, bo u nas raczej nikt dyni nie je, ani się nią nie bawi.

Mało kto wyłupuje dyni oczy, żeby odstraszała złe duchy w święto Halloween. A dlaczego? Bo to głupie komercyjne święto prosto z Ameryki.

A nieprawda. Ameryka je tylko przyswoiła. Pierwsze dynie przerabiano w latarnie jeszcze u Celtów i dawnych Szkotów. A nawet nasi prapradziadowie lubili taka zabawę. Pod koniec października żegnali lato, witali wiosnę i odstraszali złe duchy.

Tylko potem wszystko się "ucywilizowało". A ja w ramach protestu przeciw cywilizacji zamierzam w tym roku kupić dynię i wyłupić jej oczy. I przy dźwiękach pokręconego The Smashing Pumpkins odpędzać złe duchy. Prymitywna wiara niesie ten dziwny dreszcz. Prostoty?

10.10.2008 o godz. 23:46


Na litość boską, Nicole! Jeden zastrzyk botoksu mniej, ale do jasnej cholery odwiedź fryzjera!

I po co ja piszę o tej rybiej twarzy? Teraz nie zasnę.
10.10.2008 o godz. 22:54
REKLAMA



plotki

quizy


figurki figurki