No i minął weekend,
wczoraj był u mnie Maks, tak bardzo go kocham, <za te jego głupie pomysły> i w ogóle za to że jest ;*
tak siedze i myśle, niedawno była u mnie Ela xd
siedziałyśmy, gadałyśmy i piłyśmy <herbate> żeby nie było ;]
oczywiście ona jak zwykle...'ZMIANKI SERCOWE'
myśle że jednak pOdejmie dObrąą decyzje ^^ i zOstanie tak jak jest...
nie przejmOwałabym sie jej sprawami ale to taki mÓj drugii gamoń jest xd
bo bez maksa i bez niej [i dobra niech jej bedzie bez jej Kamilka <żeby nie było że jestem egoistką>] to ogólniee to nudnOoo na świecie by było xd ^^ dobra wiem zagalopowałam sie troche, ale cóż taka prawdaa xd
bo to są mOje wariaty kOchane xd
^^
wczoraj był u mnie Maks, tak bardzo go kocham, <za te jego głupie pomysły> i w ogóle za to że jest ;*
tak siedze i myśle, niedawno była u mnie Ela xd
siedziałyśmy, gadałyśmy i piłyśmy <herbate> żeby nie było ;]
oczywiście ona jak zwykle...'ZMIANKI SERCOWE'
myśle że jednak pOdejmie dObrąą decyzje ^^ i zOstanie tak jak jest...
nie przejmOwałabym sie jej sprawami ale to taki mÓj drugii gamoń jest xd
bo bez maksa i bez niej [i dobra niech jej bedzie bez jej Kamilka <żeby nie było że jestem egoistką>] to ogólniee to nudnOoo na świecie by było xd ^^ dobra wiem zagalopowałam sie troche, ale cóż taka prawdaa xd
bo to są mOje wariaty kOchane xd
^^
07.03.2010 o godz. 19:12
komentuj (1)
Och jutro sprawdzian pewnie kartkówka eh szkoda żyć ... :/ ide sie uczyć ... ,,impreza" trwa ...
07.03.2010 o godz. 19:05
Nie sądziłam, że założę bloga w innym miejscu niz onet. Dotychczas zawsze bawiłam się w blogi z grafiką, robiłam wszystko, zeby dostać gwiazdkę za bloga.
postanowiłam z tym skończyć.!
anyway stwierdziłam że założę sobie blogowy pamiętnik.
Potrzebuję miejsca gdzie mogłabym się pochwalić i wyżalić.
Opisać moje życie, moje smutki i radości, i wszystko co zechcę uwiecznić ( no może nie do końca 'uwiecznić' )
bez zobowiązań.
Nie chciałabym pisać mojego nazwiska, e-mailu, gg czy innych bardziej osobistych informacji. ; )
Szczerze, nie licze, że dużo osób będzie to czytało, raczej pisze, żeby pisać. Dla czystej radości.
;*
postanowiłam z tym skończyć.!
anyway stwierdziłam że założę sobie blogowy pamiętnik.
Potrzebuję miejsca gdzie mogłabym się pochwalić i wyżalić.
Opisać moje życie, moje smutki i radości, i wszystko co zechcę uwiecznić ( no może nie do końca 'uwiecznić' )
bez zobowiązań.
Nie chciałabym pisać mojego nazwiska, e-mailu, gg czy innych bardziej osobistych informacji. ; )
Szczerze, nie licze, że dużo osób będzie to czytało, raczej pisze, żeby pisać. Dla czystej radości.
;*
07.03.2010 o godz. 19:02
O nie! Tym razem mi go nie zabierzesz. Wsadź tą swoją miłość głęboko w dupę, bo nie pozwolę, żebyś i tym razem to wszystko rozpierdoliła! A jeżeli nie przestaniesz wpierdalać się pomiędzy mnie, a S., to przysięgam, że nie będę nawet próbowała się powstrzymywać, kiedy Cię zobaczę! Nogi Ci z dupy powyrywam, tak samo jak te Twoje spalone prostownicą kudły. Nie będę nad sobą panować. Nie tym razem. Za dużo walczyłam kurwa, żebyś Ty znowu mi go zabrała. Chociaż w sumie wiem, że ona ma Cię w dupie. Jesteś dla niego nikim, zrozum to w końcu, do kurwy nędzy. ON jest ze MNĄ SZCZĘŚLIWY i KOCHAMY SIĘ. Czy naprawdę tak trudno jest Ci to wbić sobie do tej Twojej zniekształconej główki? -.- Ja pierdolę, dziewczyno. ODWAL się od nas, dobrze Ci radzę. Nie pozwolę znowu zabrać sobie wszystkiego, co kocham. Nie tym razem, kudłata zdziro. Piszesz do niego, jak jakiś zawodowy psychopata. Co kogo obchodzi, że go kochasz? Jego to w ogóle nie obchodzi. Dziewczyno, on ma Cię w dupie. Tak samo jak ja. Wiesz czemu Ci nie odpisuje? Bo kocha MNIE, bo jestem z NIM, bo jesteśmy RAZEM szczęśliwi. I nie psuj tego. Ba, nawet nie próbuj tego znowu rozjebać. Jeżeli jest tak ja piszesz/mówisz, to daj mu święty spokój. Odpierdol się od nas i daj mu być szczęśliwym. On Cię nie pokocha, kurwa. Zrozum to.
Pierdolę Cię, dziecko. Dorośnij.
Przepraszam za przekleństwa. Musiałam, po prostu musiałam. Nie dam sobie w kaszę dmuchać.
Ludzkie popierdolenie jest ogromne. Kurwa, że też rodzą się tacy ludzie.
Pierdolę Cię, dziecko. Dorośnij.
Przepraszam za przekleństwa. Musiałam, po prostu musiałam. Nie dam sobie w kaszę dmuchać.
Ludzkie popierdolenie jest ogromne. Kurwa, że też rodzą się tacy ludzie.
07.03.2010 o godz. 19:02
Cały weekend, jak zwykle, prawie nic nie robiłem. Książki z prawa rzymskiego i doktryn polityczno- prawnych patrzyły na mnie zbójem z parapetu. W sobotę mój przyjaciel zdołał mnie jakimś cudem dobudzić o 9.00 i wybraliśmy się na giełdę. Nie nie jakiś pieprzonych papierów wartościowych... giełdę komputerową. Ceny gier drastycznie poszły w dół. Tak sprzedałem za marne grosze kilka tytułów w które już nie grywam. Ale nie o tym chce pisać. Gdy tak pozbywałem się dobytku podszedł do mnie dziadek w wieku ok 70 lat i zapytał... co musi mieć by grać. Urzekł mnie staruszek. I wyjaśniłem mu wszystko o konsolach i kompach. Na końcu poprosil bym pomógł mu dobrać jakąś grę w której sobie poradzi i pójdzie na jego laptopie... (lol). A mówią, że starzy ludzie nie chcą zrozumieć młodych.
Btw. Rozmawiałem jeszcze z moją ex. W gruncie rzeczy to lubię tą dziewczynę... Ale o niej innym razem ;)
Pozdrowienia dla grających staruszków i pięknych kobiet :P
Btw. Rozmawiałem jeszcze z moją ex. W gruncie rzeczy to lubię tą dziewczynę... Ale o niej innym razem ;)
Pozdrowienia dla grających staruszków i pięknych kobiet :P
07.03.2010 o godz. 18:51
Brak mi weny.
Może nie brak mi weny ale po co mam znowu
pisać o tym samym problemie , którego jeszcze nie rozwiązałam.
W kółko pisanie o tym samym jest bez sensu.
A żeby napisać o czym innym to nie mam.
Bo gorszego problemu od obecnego nie mam,
a lepszych dni też nie miałam także .
Może nie brak mi weny ale po co mam znowu
pisać o tym samym problemie , którego jeszcze nie rozwiązałam.
W kółko pisanie o tym samym jest bez sensu.
A żeby napisać o czym innym to nie mam.
Bo gorszego problemu od obecnego nie mam,
a lepszych dni też nie miałam także .
07.03.2010 o godz. 18:47
Kocham nad życie swą drugą połowę,
jest dla mnie skarbem najpiękniejszym,
czymś, co nigdy mnie nie spotkało,
oddałam mu serce,
bo wiem, że poszło w dobre ręce,
i choć teraz dzieli nas odległość spora,
to wiem, że ma przy sobie mego Anioła,
który go strzeże i pilnuje,
aby był cały i zdrowy.
Chcę dać mu dużo miłości, bo jest tego warty
delikatny, wyrozumiały, choć czasem uparty.
Kocham Cię
jest dla mnie skarbem najpiękniejszym,
czymś, co nigdy mnie nie spotkało,
oddałam mu serce,
bo wiem, że poszło w dobre ręce,
i choć teraz dzieli nas odległość spora,
to wiem, że ma przy sobie mego Anioła,
który go strzeże i pilnuje,
aby był cały i zdrowy.
Chcę dać mu dużo miłości, bo jest tego warty
delikatny, wyrozumiały, choć czasem uparty.
Kocham Cię
07.03.2010 o godz. 18:27
Jesteś dla mnie całym światem, resztę swego życia chcę spędzić tylko z Tobą, nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie mój skarbie.
Chcę już wreszcie być przy Tobie bardzo mocno Cię przytulić, pocałować i powiedzieć Ci prosto w twe cudowne oczka jak bardzo Cię kocham moje SERDUSZKO.
<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3
Kiedy jesteś przy mnie blisko
milknie świat cały,
Miliony sekund przeciekają nam przez palce,
Wtulona w ciebie ufna,
bezpieczna...
i taka mała
Zamykam oczy,
słuchając każdego oddechu, szeptu
Zaczynam żyć w rytmie twojego serca.
Zapadam się w nicość,
dryfuję na granicy snu i pragnienia,
Czuję twój delikatny dotyk,
czułą pieszczotę ust,
Kiedy jesteś przy mnie
świat cały wibruje miłością.
Chcę już wreszcie być przy Tobie bardzo mocno Cię przytulić, pocałować i powiedzieć Ci prosto w twe cudowne oczka jak bardzo Cię kocham moje SERDUSZKO.
<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3
Kiedy jesteś przy mnie blisko
milknie świat cały,
Miliony sekund przeciekają nam przez palce,
Wtulona w ciebie ufna,
bezpieczna...
i taka mała
Zamykam oczy,
słuchając każdego oddechu, szeptu
Zaczynam żyć w rytmie twojego serca.
Zapadam się w nicość,
dryfuję na granicy snu i pragnienia,
Czuję twój delikatny dotyk,
czułą pieszczotę ust,
Kiedy jesteś przy mnie
świat cały wibruje miłością.
07.03.2010 o godz. 18:25
Trochę zaniedbałem wpisywanie.. a więc dzisiaj bardziej się rozpiszę ;) Więc tak, w piątek na rano oczywiście miałem jazdy, a tam miła niespodzianka - zamiast "uczyć" się jeździć ósemki, instruktor kazał mi robić slalomy jedną ręką tylko trzymając kierownicy itp., aby jak to powiedział "poczuć maszynę" - zawodowa sprawa :P Następnie wpadłem do firmy, po czym bezpośrednio z niej pojechaliśmy na imprezę urodzinową połączoną z co dwutygodniowym karaoke. Nie wiem ile wypiłem, ale było wesoło i co najważniejsze, rano nie było kaca ;) tzn.. noo.. właściwie rano to ja wróciłem, bo o 5, z tym że wstałem po 9 nie wiem czemu :P W każdym razie, pojechałem zrobić jakieś zakupy, miałem się zaopatrzyć w jakieś adidaski na siłownie, ale ostatecznie nie było tego co chciałem, więc wyszedłem z dwiema parami spodni ;) Heh, tu był dobry motyw, ja zawsze kupuję spodnie bez przymierzania, ale ekspedientka nalegała, to się dla niej przebrałem. Pooglądała mnie z każdej strony i podobało się jej i innej to wziąłem obie pary. Jedne takie fajne bojówki były, ale w rozmiarze S, tak że były opięte na tyłku, toteż z nich zrezygnowałem :( No i tak jakoś weekend minął ;)
Btw, a propos myślenia fiutem, kobiety niby tak cenią monogamię, a przykład piątkowej imprezy pokazał dobitnie jakie to zdradliwe suki są :P
Ofc.. nie wszystkie.. np nie nasze matki... babki.. xD (Thanks to Testosteron etc.)
Btw, a propos myślenia fiutem, kobiety niby tak cenią monogamię, a przykład piątkowej imprezy pokazał dobitnie jakie to zdradliwe suki są :P
Ofc.. nie wszystkie.. np nie nasze matki... babki.. xD (Thanks to Testosteron etc.)
07.03.2010 o godz. 18:13
The Two Misfits at the centre of the Crap.
12:30. Wyszłam z pokoju, To było cudowne, jedna z najwspanialszych chwil w moim niezbyt interesującym życiu.
Ona była boska.
Zabrała mnie do raju, który wydawał mi się już niemożliwy do osiągnięcia. Sądziłam, że już nigdy tam nie wrócę i już nigdy Jej nie zobaczę, ani Ona mnie.
Wydawało mi się, że ktoś zadał naszym pięknym sercom parę śmiertelnych ciosów, a potem wyrzucił na śmietnik.
Tylko krwi nie usunął, jak należy...
Świat może się walić, wszyscy inni mogą sprzedawać na globalnym targu swoje wnętrzności, genitalia, kości, garderobę... tylko Ty, piękna, BĄDŻ NA ZAWSZE!!!
Bo bez Ciebie świat nie może istnieć... bez innych tak, bez Ciebie - nie.
- Oczywiście, że tak! Nie jestem jakąś idiotką jak oni. - powiedziała wesoło, tak jak to ona potrafi. - I'm a misfit, am I???
Ona była boska.
Zabrała mnie do raju, który wydawał mi się już niemożliwy do osiągnięcia. Sądziłam, że już nigdy tam nie wrócę i już nigdy Jej nie zobaczę, ani Ona mnie.
Wydawało mi się, że ktoś zadał naszym pięknym sercom parę śmiertelnych ciosów, a potem wyrzucił na śmietnik.
Tylko krwi nie usunął, jak należy...
Świat może się walić, wszyscy inni mogą sprzedawać na globalnym targu swoje wnętrzności, genitalia, kości, garderobę... tylko Ty, piękna, BĄDŻ NA ZAWSZE!!!
Bo bez Ciebie świat nie może istnieć... bez innych tak, bez Ciebie - nie.
- Oczywiście, że tak! Nie jestem jakąś idiotką jak oni. - powiedziała wesoło, tak jak to ona potrafi. - I'm a misfit, am I???
07.03.2010 o godz. 18:13
Niebieskie kolczyki MILLEFIORI(nie ma dużych prostokątów, ale małe chyba też mogą być? :)
07.03.2010 o godz. 18:04
Kiedy byłam młoda
Nigdy nikogo nie potrzebowałam
I kochanie się było tylko żartem
Te dni już odeszły
Żyjąc w samotności
Myślę o wszystkich przyjaciołach których znałam
Ale kiedy wykręcam ich numer telefonu
Nikogo nie ma w domu
Wszystko to moja wina
Nie chcę czuć, mojej winy nigdy więcej
Wszystko przeze mnie
Nie chcę żyć, wszystko z mojej winy nigdy więcej
Ciężko być pewnym
Czasami czuje się taka niepewna
A miłość jest taka odległa i niewyraźna
Pozostaje kuracja
Nigdy nikogo nie potrzebowałam
I kochanie się było tylko żartem
Te dni już odeszły
Żyjąc w samotności
Myślę o wszystkich przyjaciołach których znałam
Ale kiedy wykręcam ich numer telefonu
Nikogo nie ma w domu
Wszystko to moja wina
Nie chcę czuć, mojej winy nigdy więcej
Wszystko przeze mnie
Nie chcę żyć, wszystko z mojej winy nigdy więcej
Ciężko być pewnym
Czasami czuje się taka niepewna
A miłość jest taka odległa i niewyraźna
Pozostaje kuracja
07.03.2010 o godz. 18:04
Celine ...you're right it is sincere truth
07.03.2010 o godz. 18:01
Cześć. Dzisiaj skończyłem grę w wersji demo (wreszcie) nazwałem ją: "Mirek sam na wojnie". Hehe tytuł może nie zbyt zachęcający ale postaram się aby była ciekawa. Wersja DEMO może wydać się wam nudna jak flaki z olejem, ale jednak zachęcam do pobrania pełnej wersji (kiedy tylko ją zrobię :P). Dzisiaj otwieram moją stronę: www.lux-gry.pl.tl :) oficjalne otwarcie będzie o godz 20:00 i wtedy pojawi się na niej link do wersji DEMO tejże gry. Zajrzyjcie tam i ściągnijcie tą grę. Oczywiście recenzja pojawi się na YT hehe. No to tyle na dzisiaj. Jeśli masz ze mną ochotę pogadać lub jeśli pobierzesz grę i będziesz miał do niej jakieś uwagi lub pomysły na ulepszenie jej to pisz na e-mail: lux109@op.pl napewno odpiszę :)
07.03.2010 o godz. 18:00
No tak a ja myślałam że tylko w ferie można się nudzić aha jutro dzień kobiet ciekawe co nasi z klasy przygotowali?mam nadzieję że nie zapomnieli bo jak tak no to im tego nie darujemy my zawsze mamy dla nich coś fajnego na dzień chłopca a oni to jakby to powiedzieć siara nie chcecie wiedzieć co dali nam rok temu...mam nadzieję że będzie lepiej!!!!
07.03.2010 o godz. 17:53
Wiele razy słyszę : Jaka Ty jesteś ładna . Az dziwne , że faceci się do Ciebie nie lepią .
albo inne podobne stwierdzenia.
Fakt faktem jest , że facetów raczej od siebie odstraszam , nie wiem czemu szczerze.
W mojej opinii wcale nie jestem ładna wręcz czuję się jak tytułowa Bestia .
I gdy wypowiem to zdanie na głos , wśród innych zaraz padają słowa nie mów tak , to nie prawda . Lecz jednak nie przekłąda się to na rzeczywistosc .
Napiszę cd. później
albo inne podobne stwierdzenia.
Fakt faktem jest , że facetów raczej od siebie odstraszam , nie wiem czemu szczerze.
W mojej opinii wcale nie jestem ładna wręcz czuję się jak tytułowa Bestia .
I gdy wypowiem to zdanie na głos , wśród innych zaraz padają słowa nie mów tak , to nie prawda . Lecz jednak nie przekłąda się to na rzeczywistosc .
Napiszę cd. później
07.03.2010 o godz. 17:50
Zakochalem sie ....wkoncu mam ochote życ i Krzyczec ze jestem szczesliwy :))
k
o
c
h
a
m JAcusia !!!!!!!!!!!!!!
k
o
c
h
a
m JAcusia !!!!!!!!!!!!!!
07.03.2010 o godz. 17:41
Nie uda się.
Nigdy nie bedzie tak jak dawniej.
Patrze się przez okno i obserwuje jak platki sniegu spokojnie spadaja na chodnik. Do tego muzyka z glosnikow : river flows in you Yirumy i mam nastroj...
Kurwa, moglo by byc troche latwiej w tym pieprzonym zyciu! Mogloby! NAPRAWDE!!!!!!!!
Ale nie, zawsze musi byc pod gorke! zawsze zawsze zawsze!
K. jest chyba na jakies randce.
Niech bedzie, niech bedzie szczesliwy tego mu zycze.
Samej sobie zycze wiekszego samozaparcie i dazenia do celu...
Nigdy nie bedzie tak jak dawniej.
Patrze się przez okno i obserwuje jak platki sniegu spokojnie spadaja na chodnik. Do tego muzyka z glosnikow : river flows in you Yirumy i mam nastroj...
Kurwa, moglo by byc troche latwiej w tym pieprzonym zyciu! Mogloby! NAPRAWDE!!!!!!!!
Ale nie, zawsze musi byc pod gorke! zawsze zawsze zawsze!
K. jest chyba na jakies randce.
Niech bedzie, niech bedzie szczesliwy tego mu zycze.
Samej sobie zycze wiekszego samozaparcie i dazenia do celu...
07.03.2010 o godz. 17:38
Jednym z przełomowych momentów w walce z uciążliwym zjawiskiem jakim jest łysienie, było odkrycie skutków ubocznych leczenia nadciśnienia minoksidilem. Po jakimś czasie, w trakcie leczenia zauważono u pacjentów wyraźny odrost i wzmocnienie włosów. Lek stosowano zewnętrznie, wcierając w skórę głowy. Kolejnym wydarzeniem w trudnej historii leczenia problemu jakim jest łysienie było wprowadzenie do użytku leku o nazwie Finasteryd. Było to kolejne przypadkowe odkrycie, obserwacje zdobyte przy okazji leczenia innego schorzenia. Finasteryd podawany był pierwotnie w walce z prostatą u mężczyzn, ograniczał działanie dihydrotestosteronu, tego samego, który powoduje łysienie. Także i w tym przypadku zauważono skutek uboczny w postaci wzrostu i wzmocnienia włosów, więc opracowano dawkę zwalczającą łysienie a nie wpływającą destrukcyjnie na męskość. Obydwie kuracje przynoszą mniejsze lub większe efekty, jednak mają jedną zasadniczą wadę, którą jest długotrwałe a w zasadzie nie kończące się stosowanie. Należy je stosować w sposób ciągły, ponieważ po zaprzestaniu kuracji, włosy ponownie wypadają. Obecnie wciąż trwają badania naukowe nad opracowaniem kolejnych metod na łysienie.
07.03.2010 o godz. 17:35





