Myśląc coraz mniej o Olku, a coraz bardziej o sobie postanowiłam zrobić coś spontanicznego. Umówiłam się na randkę w ciemno. Tak, przez Internet. Wiedziałam tylko, że jest metalem pracującym na kasie w hipermarkecie z miasteczka nieopodal mojej miejscowości. No i jeszcze to, że nie studiuje. Ogólnie średnio mi się to podobało, ale gdy się dowiedziałam, że ma 2 metry wzrostu od razu zgodziłam się na spotkanie.
Skoro jest metalem, to nie będę się ubierać elegancko! Ubiorę się tak jak na co dzień. I tak by nie docenił moich starań. Zachodzę na umówione miejsce i co widzę? Naprawdę przystojny facet w garniturze z różą w ręku. No ideał po prostu. A ja? W trampkach, jeansach i topie. Żenada. Randka nie była jakaś super ekstra, ale spędziliśmy ze sobą 6 godzin. I nawet nie wiem kiedy to minęło. Facet nie jest typowym 21-latkiem. Z tego co mówi potrafi troszczyć się o kobietę. Zauważyłam też, że ciągle mówił o swojej byłej i jej rodzinie. Myślę, że jest w niej nadal zakochany. Muszę jednak przyznać, że był miłą odmianą. Zwłaszcza po przeżyciach z Olkiem.
Skoro jest metalem, to nie będę się ubierać elegancko! Ubiorę się tak jak na co dzień. I tak by nie docenił moich starań. Zachodzę na umówione miejsce i co widzę? Naprawdę przystojny facet w garniturze z różą w ręku. No ideał po prostu. A ja? W trampkach, jeansach i topie. Żenada. Randka nie była jakaś super ekstra, ale spędziliśmy ze sobą 6 godzin. I nawet nie wiem kiedy to minęło. Facet nie jest typowym 21-latkiem. Z tego co mówi potrafi troszczyć się o kobietę. Zauważyłam też, że ciągle mówił o swojej byłej i jej rodzinie. Myślę, że jest w niej nadal zakochany. Muszę jednak przyznać, że był miłą odmianą. Zwłaszcza po przeżyciach z Olkiem.
19.08.2010 o godz. 17:30
komentuj (1)
Daję mu trzy dni, a potem niech wypierdala z mojego serca- na zawsze...!
19.08.2010 o godz. 17:17
Wspomnienie z wyprawy na kajaki.
Podczas dobijania się wszelakimi trunkami z auta była puszczana muzyka - elektro, Rammstein, niemieckie tzw. Heimatsmelodies oraz obciachowe utwory w wersji karaoke. Kilka razy była odtwarzana - i z należytym nabożeństwem "odtańczona" - ta piosenka:
link
Smuty, jakich mało, ale w połączeniu z tańcem kumpli i wznoszonymi co jakiś czas okrzykami "SAWAAAŻ!!!" nabrały zupełnie innego wyrazu :)
Urlop na 30-tego już podpisany.
A teraz idę szykować sobie coś do jedzenia.
Bajo.
Podczas dobijania się wszelakimi trunkami z auta była puszczana muzyka - elektro, Rammstein, niemieckie tzw. Heimatsmelodies oraz obciachowe utwory w wersji karaoke. Kilka razy była odtwarzana - i z należytym nabożeństwem "odtańczona" - ta piosenka:
link
Smuty, jakich mało, ale w połączeniu z tańcem kumpli i wznoszonymi co jakiś czas okrzykami "SAWAAAŻ!!!" nabrały zupełnie innego wyrazu :)
Urlop na 30-tego już podpisany.
A teraz idę szykować sobie coś do jedzenia.
Bajo.
19.08.2010 o godz. 16:37
Avatary 184x184 .
Tematyka - Słodycze .
Tematyka - Słodycze .
19.08.2010 o godz. 16:31
mam po raz kolejny mętlik w głowie.
jeszcze troche i zaczne narzekać na swoje życie.
tylko z jakiego powodu? bo jest za dobre..!
nigdy nie dostałem od życia takiego mocniejszego kopa w dupe.
dobra, koniec, ten cytat rozwiewa wszystkie moje mysli :)
Pamiętaj brachu nigdy sie nie poddawaj
za swoje zbieraj brawa życie to ciężka przeprawa
wstawaj, ziom wstawaj! i nie marnuj życia
Jakie jutro? co!? zacznij od dzisiaj!
Bądź jokerem wśród asów po swoje szczęscie ruszaj
Wykorzystaj czas tu byś nie mógł w miejscu ustać
zwątpienie twym paliwem? wyrzuć te myśli z głowy
zamiast najsłabszym ogniwem być, ty bądź gotowy!
zajebista piosenka, na serio pomaga,
pełen przekaz.
uwielbiam ją i włączam ją sobie za każdym razem jak zaczynam wątpić...
tak, każdy ma swoje 5 minut, łap je, trzymaj mocno i kombinuj.
bądź pewien.
jeszcze troche i zaczne narzekać na swoje życie.
tylko z jakiego powodu? bo jest za dobre..!
nigdy nie dostałem od życia takiego mocniejszego kopa w dupe.
dobra, koniec, ten cytat rozwiewa wszystkie moje mysli :)
Pamiętaj brachu nigdy sie nie poddawaj
za swoje zbieraj brawa życie to ciężka przeprawa
wstawaj, ziom wstawaj! i nie marnuj życia
Jakie jutro? co!? zacznij od dzisiaj!
Bądź jokerem wśród asów po swoje szczęscie ruszaj
Wykorzystaj czas tu byś nie mógł w miejscu ustać
zwątpienie twym paliwem? wyrzuć te myśli z głowy
zamiast najsłabszym ogniwem być, ty bądź gotowy!
"Jak masz problem to podbij nie odwróce sie na pięcie
masz marzenia razem z tobą ich dosięgne
życie jest piękne tylko trzeba o nie walczyć
wracaj z tarczą a nie na tarczy
już naprawdę wystarczy użalania się nad sobą
rusz głową i zacznij wszystko na nowo
przysłuchaj się tym słowom i walcz o swoje
ja tak robię i do dziś twardo stoję!"
masz marzenia razem z tobą ich dosięgne
życie jest piękne tylko trzeba o nie walczyć
wracaj z tarczą a nie na tarczy
już naprawdę wystarczy użalania się nad sobą
rusz głową i zacznij wszystko na nowo
przysłuchaj się tym słowom i walcz o swoje
ja tak robię i do dziś twardo stoję!"
zajebista piosenka, na serio pomaga,
pełen przekaz.
uwielbiam ją i włączam ją sobie za każdym razem jak zaczynam wątpić...
tak, każdy ma swoje 5 minut, łap je, trzymaj mocno i kombinuj.
bądź pewien.
19.08.2010 o godz. 16:27
Kobieta idealna XXI wieku
Jeśli chcesz wiedzieć jaką "statystycznie kobietą idealną" powinnaś być, to przeczytaj poniższy artykuł. Wnioski i nowe wytyczne są subtelnie zaskakujące. Oto ideał wyznaczony zarówno dla wnętrza, jak i wyglądu zewnętrznego, przez współczesnych facetów.
Prasa kobieca przytłacza natłokiem "złotych rad" na temat tego, jak podbić serce tego jedynego, jak wyglądać idealnie i kusić mową ciała. Z reguły proponuje, by zacząć właśnie od ciała (w końcu to XXI wiek!). Jak pokazują badania, niekoniecznie jest to dobry start, zwłaszcza, jeśli zależy ci na czymś poważnym. Pomijając cały pseudo psychologiczny bełkot, prezentujemy same konkrety.
Niezależność
Kobieta niezależna i umiejąca o siebie zadbać zasługuje na szacunek mężczyzny. Wybiórcze przykłady kobiet nieporadnych życiowo są marzeniem facetów, którzy takową panią będą mogli, brzydko mówiąc, rządzić i podejmować za nią decyzje. Bycie na łasce i niełasce faceta jest passe. Mężczyźni oczekują od kobiet samodzielności i umiejętności organizowania sobie własnego czasu, gdyż sami nie mogą pozwolić sobie na 24-godzinny dyżur przy tobie.
Zaradność
Kobieta, która widziała ugotowanego ziemniaka tylko na talerzu i myśli, że pranie w magiczny sposób samoistnie składa się na półce, przegrywa w przedbiegach. Mężczyźni nie oczekują byś była perfekcyjna panią domu, ale drobne umiejętności w postaci przyrządzenia posiłku i obsługi pralki są jak najbardziej pożądane. Co ciekawe, istotne jest ustalenie z góry podziału obowiązków, bo oni nie chcą mieć w domu służącej, ale "kobietę i kochankę".
Wygląd zewnętrzny w rozmiarze 38 +
Kobiece krągłości są wprost proporcjonalnie pożądane wraz z wiekiem pytanych mężczyzn. Idealna figura kobieca znajduje się miedzy rozmiarem 38 a 42, czyli każda statystyczna Polka spokojnie mieści się w tych kryteriach. Kobieta ma wyglądać zdrowo i nie unikać sportów (choćby jazdy na rowerze czy basenu). Informacja o dobrej sprawności fizycznej jest wabikiem równie skutecznym jak głęboki dekolt.
Inteligencja
Kobieta współczesna jest niczym gejsza. Doskonale orientuje się choćby pobieżnie w różnych dziedzinach. Nie powinna być jednak geniuszem we wszystkim, musi pozostawić pole do popisu dla partnera. Najprostszy przykład - ty humanistka on matematyk. Ma to zapewnić wzajemny szacunek. Inteligencja jest warunkiem, który często pojawia się wśród współczesnych istotnych kryteriów.
Pogoda ducha
Jedna z najważniejszych cech współczesnej, idealnej kobiety. Dystans do własnej osoby i odrobina poczucia humoru powinny towarzyszyć nam codziennie. Kobiety nieustannie niezadowolone i pesymistki dodatkowo "męczą" swoją niepożądaną charyzmą. Związek z kobietą ma skłaniać się ku lekkiemu i przyjemnemu. Podział i sekcja problemów na nieważne i te ważniejsze są jak najbardziej wskazane przed rozpoczęciem zawiłej konwersacji.
Wnioski? Idealna kobieta współczesna to taka, która nie okazuje desperackiej potrzeby posiadania partnera. Ma być wyzwaniem dla potencjalnego delikwenta a nie zamówieniem w barze szybkiej obsługi. Pamiętaj, aby się szanować, być zabawną i zarabiać wystarczająco na swoje wydatki. A przede wszystkim, nie narzekać i mieścić się w średniej statystycznej kobiecego rozmiaru.
Jako kobieta współczesna proponuję wyznaczyć kryteria również dla mężczyzn, by z racji równouprawnienia, i oni musieli spełniać wytyczne określone dla średniej statystycznej faceta idealnego. Bo po co być idealną, skoro w życiu ideałów jak na lekarstwo...
Jeśli chcesz wiedzieć jaką "statystycznie kobietą idealną" powinnaś być, to przeczytaj poniższy artykuł. Wnioski i nowe wytyczne są subtelnie zaskakujące. Oto ideał wyznaczony zarówno dla wnętrza, jak i wyglądu zewnętrznego, przez współczesnych facetów.
Prasa kobieca przytłacza natłokiem "złotych rad" na temat tego, jak podbić serce tego jedynego, jak wyglądać idealnie i kusić mową ciała. Z reguły proponuje, by zacząć właśnie od ciała (w końcu to XXI wiek!). Jak pokazują badania, niekoniecznie jest to dobry start, zwłaszcza, jeśli zależy ci na czymś poważnym. Pomijając cały pseudo psychologiczny bełkot, prezentujemy same konkrety.
Niezależność
Kobieta niezależna i umiejąca o siebie zadbać zasługuje na szacunek mężczyzny. Wybiórcze przykłady kobiet nieporadnych życiowo są marzeniem facetów, którzy takową panią będą mogli, brzydko mówiąc, rządzić i podejmować za nią decyzje. Bycie na łasce i niełasce faceta jest passe. Mężczyźni oczekują od kobiet samodzielności i umiejętności organizowania sobie własnego czasu, gdyż sami nie mogą pozwolić sobie na 24-godzinny dyżur przy tobie.
Zaradność
Kobieta, która widziała ugotowanego ziemniaka tylko na talerzu i myśli, że pranie w magiczny sposób samoistnie składa się na półce, przegrywa w przedbiegach. Mężczyźni nie oczekują byś była perfekcyjna panią domu, ale drobne umiejętności w postaci przyrządzenia posiłku i obsługi pralki są jak najbardziej pożądane. Co ciekawe, istotne jest ustalenie z góry podziału obowiązków, bo oni nie chcą mieć w domu służącej, ale "kobietę i kochankę".
Wygląd zewnętrzny w rozmiarze 38 +
Kobiece krągłości są wprost proporcjonalnie pożądane wraz z wiekiem pytanych mężczyzn. Idealna figura kobieca znajduje się miedzy rozmiarem 38 a 42, czyli każda statystyczna Polka spokojnie mieści się w tych kryteriach. Kobieta ma wyglądać zdrowo i nie unikać sportów (choćby jazdy na rowerze czy basenu). Informacja o dobrej sprawności fizycznej jest wabikiem równie skutecznym jak głęboki dekolt.
Inteligencja
Kobieta współczesna jest niczym gejsza. Doskonale orientuje się choćby pobieżnie w różnych dziedzinach. Nie powinna być jednak geniuszem we wszystkim, musi pozostawić pole do popisu dla partnera. Najprostszy przykład - ty humanistka on matematyk. Ma to zapewnić wzajemny szacunek. Inteligencja jest warunkiem, który często pojawia się wśród współczesnych istotnych kryteriów.
Pogoda ducha
Jedna z najważniejszych cech współczesnej, idealnej kobiety. Dystans do własnej osoby i odrobina poczucia humoru powinny towarzyszyć nam codziennie. Kobiety nieustannie niezadowolone i pesymistki dodatkowo "męczą" swoją niepożądaną charyzmą. Związek z kobietą ma skłaniać się ku lekkiemu i przyjemnemu. Podział i sekcja problemów na nieważne i te ważniejsze są jak najbardziej wskazane przed rozpoczęciem zawiłej konwersacji.
Wnioski? Idealna kobieta współczesna to taka, która nie okazuje desperackiej potrzeby posiadania partnera. Ma być wyzwaniem dla potencjalnego delikwenta a nie zamówieniem w barze szybkiej obsługi. Pamiętaj, aby się szanować, być zabawną i zarabiać wystarczająco na swoje wydatki. A przede wszystkim, nie narzekać i mieścić się w średniej statystycznej kobiecego rozmiaru.
Jako kobieta współczesna proponuję wyznaczyć kryteria również dla mężczyzn, by z racji równouprawnienia, i oni musieli spełniać wytyczne określone dla średniej statystycznej faceta idealnego. Bo po co być idealną, skoro w życiu ideałów jak na lekarstwo...
19.08.2010 o godz. 16:26
Avatary 184x184 .
Tematyka - Mężczyźni .
Nie miejcie obaw, że przy danym rozmiarze avatar zostanie ustawiony nierównomiernie . Przeciwnie, bo gdy nawet tu na bloblo.pl ustawicie avatar o rozmiarach 184x184 zachowa on teraźniejszy wygląd .
Tematyka - Mężczyźni .
Nie miejcie obaw, że przy danym rozmiarze avatar zostanie ustawiony nierównomiernie . Przeciwnie, bo gdy nawet tu na bloblo.pl ustawicie avatar o rozmiarach 184x184 zachowa on teraźniejszy wygląd .
19.08.2010 o godz. 16:20
nie spotkałem się z Aśką,
nie spotkałem się z s[...].
dupa z ambitnymi planami.
miałem codziennie biegać. i co?
i tu deszcz pada, tu mi się nie chce, albo po prostu nie moge.
na stacje juz praktycznie nie chodze.
jestem dobrym przykładem że można zyć bez telefonu i mp3.
może i bez kompa też, ale tego wole nie testować :D
spotkałem się z kuzynką, tzn. przejechałem się dzisiaj do niej. z rana, o 12.
próbowałem ją nauczyć grać w tysiące (gra karciana) ale za cholere nie mogła skumać :D
no i zainstalowaliśmy wormsy i graliśmy...
cały czas, chyba z 3 godzin :P
fajnie było, z wormsami zawsze jest zabawa ;)
tymbardziej ze mozna ich ubrać, zrobić nową broń...
odprowadziła mnie prawie do samego domu.
i na dodatek musiałem wrócić godzine wcześniej, bo mamie ubzdurało się jechac do koleżanki.
ale i tak pojade jeszcze w przyszłym tygodniu.
pogoda do dupy :/
padało prze troche, wilgoć.
hmmm... musze dzisiaj pobiec.
jesli nie to sie zabije.
mój plan taki-
zjeść obiad, do kościoła, na stacje [prawdopodobnie, jeśli nie, t na deske poćwiczyć] , biegać i wieczorkiem [tak jak uwielbiam] na kompa ;)
no i świetnie.
wczoraj bym pobiegł ale... zostałem także u kuzynki i wracałem tak po 21. hah, w krótkim rękawku...
troche zimno, potem wziąłem deske i pojeździłem nocą^^
jeba... wieśniaki jechały, ale o nich później...
w przyszłym tygodniu jade do cz. kupić sobie w końcu buty...
zastanawiam się nad pielgrzymką ale raczej nie ide.
zawiodłem sonke.
a tak wgl to musze się z nią spotkać.
trzeba zaproponować.
a w sumie to propozycja już padła, bo pewnie to przeczyta ;D
to jak, mogłabyś? :D
jak nie bedzie z kim pisac wieczorem to gram w wormsy.
a jak będzie to gram w gladiatorów :D
no ale najpierw cosik tu nabazgrole ;)
PS czekam na gierke, hehe...
powinna jutro dojść..
nie spotkałem się z s[...].
dupa z ambitnymi planami.
miałem codziennie biegać. i co?
i tu deszcz pada, tu mi się nie chce, albo po prostu nie moge.
na stacje juz praktycznie nie chodze.
jestem dobrym przykładem że można zyć bez telefonu i mp3.
może i bez kompa też, ale tego wole nie testować :D
spotkałem się z kuzynką, tzn. przejechałem się dzisiaj do niej. z rana, o 12.
próbowałem ją nauczyć grać w tysiące (gra karciana) ale za cholere nie mogła skumać :D
no i zainstalowaliśmy wormsy i graliśmy...
cały czas, chyba z 3 godzin :P
fajnie było, z wormsami zawsze jest zabawa ;)
tymbardziej ze mozna ich ubrać, zrobić nową broń...
odprowadziła mnie prawie do samego domu.
i na dodatek musiałem wrócić godzine wcześniej, bo mamie ubzdurało się jechac do koleżanki.
ale i tak pojade jeszcze w przyszłym tygodniu.
pogoda do dupy :/
padało prze troche, wilgoć.
hmmm... musze dzisiaj pobiec.
jesli nie to sie zabije.
mój plan taki-
zjeść obiad, do kościoła, na stacje [prawdopodobnie, jeśli nie, t na deske poćwiczyć] , biegać i wieczorkiem [tak jak uwielbiam] na kompa ;)
no i świetnie.
wczoraj bym pobiegł ale... zostałem także u kuzynki i wracałem tak po 21. hah, w krótkim rękawku...
troche zimno, potem wziąłem deske i pojeździłem nocą^^
jeba... wieśniaki jechały, ale o nich później...
w przyszłym tygodniu jade do cz. kupić sobie w końcu buty...
zastanawiam się nad pielgrzymką ale raczej nie ide.
zawiodłem sonke.
a tak wgl to musze się z nią spotkać.
trzeba zaproponować.
a w sumie to propozycja już padła, bo pewnie to przeczyta ;D
to jak, mogłabyś? :D
jak nie bedzie z kim pisac wieczorem to gram w wormsy.
a jak będzie to gram w gladiatorów :D
no ale najpierw cosik tu nabazgrole ;)
PS czekam na gierke, hehe...
powinna jutro dojść..
19.08.2010 o godz. 16:14
Avatary 184x184 .
Tematyka- Zakochani .
Tematyka- Zakochani .
19.08.2010 o godz. 16:05
Witajcie na moim blogu .
Umieszczać tu będę obrazki w różnych tematykach . Mogę zapewnić, że będą bardzo ładne . Możecie spodziewać się tu fotografii kobiet, mężczyzn, dzieci, natury, zwierząt, kwiatów, drzew lub po prostu zdjęć z miłosnym, czy też innym przesłaniem . Zamieszczać też będę avatary w rozmiarze 184x184 . Zapraszam do ściągania moich obrazków i do pobierania avatarów . Nie będę miała pretensji, gdy ujrzę zdjęcie z mojego bloga u kogoś innego :) . Po to tu jestem, by się z wami dzielić .
Zapraszam!
Umieszczać tu będę obrazki w różnych tematykach . Mogę zapewnić, że będą bardzo ładne . Możecie spodziewać się tu fotografii kobiet, mężczyzn, dzieci, natury, zwierząt, kwiatów, drzew lub po prostu zdjęć z miłosnym, czy też innym przesłaniem . Zamieszczać też będę avatary w rozmiarze 184x184 . Zapraszam do ściągania moich obrazków i do pobierania avatarów . Nie będę miała pretensji, gdy ujrzę zdjęcie z mojego bloga u kogoś innego :) . Po to tu jestem, by się z wami dzielić .
Zapraszam!
19.08.2010 o godz. 16:01
Wyjątkowo masakryczne te wakacje...
Pewna osoba doznała paraliżu, jest skazana na wózek. Ktoś jeszcze inny się połamał. Jeszcze ktoś wylądował w szpitalu na neurologii.
Dziewczyneczki tylko czekają aż uczynię coś, aby mogły puszczać o mnie ploty, matce strzelają do łba różne idiotyczne pomysły, jak nie upały to deszcz...
Tak mi się rzygać chce na myśl, że znowu będę musiała patrzeć na tę bandę pieprzonych dziwek i słitaśną hołotę na czele z tą grubaską, która uważa się za przepiękną i cały czas mi zawraca dupę.
Nikt nie ma własnego zdania, wszyscy dają sobą manipulować i tworzą grupki.
Wszystko na tym świecie jest chore, dosłownie wszystko, nawet religia, której dobre imię zbezcześcili fanatycy i idioci. Moim zdaniem na tym świecie nie ma podziału na dobro i zło, jest podział na silnych i słabych.
Pewna osoba doznała paraliżu, jest skazana na wózek. Ktoś jeszcze inny się połamał. Jeszcze ktoś wylądował w szpitalu na neurologii.
Dziewczyneczki tylko czekają aż uczynię coś, aby mogły puszczać o mnie ploty, matce strzelają do łba różne idiotyczne pomysły, jak nie upały to deszcz...
Tak mi się rzygać chce na myśl, że znowu będę musiała patrzeć na tę bandę pieprzonych dziwek i słitaśną hołotę na czele z tą grubaską, która uważa się za przepiękną i cały czas mi zawraca dupę.
Nikt nie ma własnego zdania, wszyscy dają sobą manipulować i tworzą grupki.
Wszystko na tym świecie jest chore, dosłownie wszystko, nawet religia, której dobre imię zbezcześcili fanatycy i idioci. Moim zdaniem na tym świecie nie ma podziału na dobro i zło, jest podział na silnych i słabych.
19.08.2010 o godz. 15:51
Skrzynka odbiorcza: Nowych wiadomości brak
Spam: Hurra brak spamu
brak brak brak kto by pomyślał, że to słowo będzie, aż tak przygnębiające. Mam ochotę rzucić się z okna. Nie odpisał na mojego drugiego maila. To już będzie drugi dzień. Przecież wiem, że skrzynka będzie pusta, a i tak jak głupia frajerka wchodzę na nią co pięć minut. Ten płomyk nadziei w moim serduszku jeszcze nie zgasł. Jestm tak zajebiście żałosna, że aż dupe ściska z tego żalu. A on... jak odpisze to normalnie nie wiem co zrobię. Opcje są trzy:
- jeszcze poczty nie sprawdził (od dwóch dni)
- nie chce za szybko odpisać żebym sobie nie pomyślała, że mu na mnie zależy
- nie odpisze wg
Tak bym chciała, żeby to było to pierwsze... tyle bym dała. Dlaczego jestem taka naiwna, nie pierwszy raz dostaję po dupie od faceta. Czy jestem przeklęda? Czy nie należy mi się choć trochę radości? Starzy... ech szkoda gadać i teraz On.
Spam: Hurra brak spamu
brak brak brak kto by pomyślał, że to słowo będzie, aż tak przygnębiające. Mam ochotę rzucić się z okna. Nie odpisał na mojego drugiego maila. To już będzie drugi dzień. Przecież wiem, że skrzynka będzie pusta, a i tak jak głupia frajerka wchodzę na nią co pięć minut. Ten płomyk nadziei w moim serduszku jeszcze nie zgasł. Jestm tak zajebiście żałosna, że aż dupe ściska z tego żalu. A on... jak odpisze to normalnie nie wiem co zrobię. Opcje są trzy:
- jeszcze poczty nie sprawdził (od dwóch dni)
- nie chce za szybko odpisać żebym sobie nie pomyślała, że mu na mnie zależy
- nie odpisze wg
Tak bym chciała, żeby to było to pierwsze... tyle bym dała. Dlaczego jestem taka naiwna, nie pierwszy raz dostaję po dupie od faceta. Czy jestem przeklęda? Czy nie należy mi się choć trochę radości? Starzy... ech szkoda gadać i teraz On.
19.08.2010 o godz. 15:48
Dzień dobry :)
Poczytałam Wasze komentarze, oczywiście dziękuję za nie.
Z BloBlo nie odchodzę, nie ma mowy :)
Ale tu jest jakoś tak miło, społeczność miła, po prostu czad :D
Na onecie już tak nie jest, chociaż to najpopularniejszy serwis blogowy.
A ja siedzę sobie na łóżku otulona kocykiem, z lapkiem na kolanach.Prawdę mówiąc kocham swój pokój, chociaż jest bardzo mały.I kocham swoje łóżko.Nie oddałabym tego miejsca za nic w świecie.A teraz, również prawdę mówiąc, kryję się przed burzą. Bo właściwie niczego się tak bardzo nie boję jak burzy. No, może poza śmiercią. Zawsze gdy jest w nocy budzę się, i trzęsę ze strachu. Czasem nawet płaczę. Różne dziwadła chodzą po ludziach.
Ostatnio nawiedzają mnie koszmary. Dziś chociażby śniło mi się jak do mojego starego komputera (stacjonarnego) wszedł wirus. Komputer sam się włączył i kradł dane pod pozerem skanowania. A przed nocą czytałam artykuł o zabezpieczeniach przed wirusami. Widocznie przed nocą nie wolno mi czytać :/ A przed wczoraj ręka mi tak ścierpła, że obudziłam się i zaczęłam się rzucać. W końcu wstałam do okna, musiała być około 4 nad ranem, bo moja mama już nie spała. Wróciłam do łóżka.
Ale przynajmniej wolę koszmary niż senne romanse.
Jakoś tak się składa, że nienawidzę miłości.
Przed szkołą warto by zakupić nowy ciuch.Nie wiem kiedy w końcu to zrealizuję.
Wakacje szybko minęły. Wszystkie plany które miałam, poszły w dal.Żaden z nich nie został zrealizowany. Nie żałuję. Żałuję tylko tego, że nie pojechałam do babci. Byłam u niej jeden jedyny raz na tych wakacjach. Zdecydowanie za mało. Chciałabym to jeszcze nadrobić, ale nie wiem, czy się uda.Mimo, że na wakacjach niewiele, może nawet bardzo niewiele się wydarzyło, to i tak czuję,że wielka przygoda za mną. Że teraz nadejdą długie miesiące jakiejś tam stabilizacji. Niektórzy piszą, że po wakacjach nadejdzie teraz głównie wielka praca, zimno,krótkie dnie i wielka ogromniasta chandra i depresja. A dla mnie wręcz przeciwnie. Kocham jesień.Właśnie teraz rozpoczyna się dla mnie życie. Zimę też nawet lubię. Nienawidzę za to Nowego Roku i Sylwestra. Kojarzą mi się z czymś zimnym, złym i sama jeszcze nie wiem.
Ostatnio posłuchałam piosenek Roberta Pattinsona.
Poza tym, że dużym zaskoczeniem było to, że śpiewa, to jeszcze gość ma głos jak...eh, nieporównywalny. Sama nie wiem, nie pamiętam do którego artysty ten głos ma podobny. Męski głos zawsze mnie uspokajał. Może to dlatego, że nie miałam ojca. Jakoś piosenki śpiewane przez facetów mnie uspokajają, sprawiają, że czuję się bezpieczna, koją smutek. Z babami jest przeciwnie, uaktywnia się we mnie wszystko co złe. Z wyjątkiem, zespołu Paramore. Te nuty również mnie odprężają, choć są dość ostre (niektóre).U mnie wciąż króluje Carter Burwell - Bella's lullaby.
Na tym kończę to notkę, i tak zresztą bardzo długą i pewnie nudą :)
Poczytałam Wasze komentarze, oczywiście dziękuję za nie.
Z BloBlo nie odchodzę, nie ma mowy :)
Ale tu jest jakoś tak miło, społeczność miła, po prostu czad :D
Na onecie już tak nie jest, chociaż to najpopularniejszy serwis blogowy.
A ja siedzę sobie na łóżku otulona kocykiem, z lapkiem na kolanach.Prawdę mówiąc kocham swój pokój, chociaż jest bardzo mały.I kocham swoje łóżko.Nie oddałabym tego miejsca za nic w świecie.A teraz, również prawdę mówiąc, kryję się przed burzą. Bo właściwie niczego się tak bardzo nie boję jak burzy. No, może poza śmiercią. Zawsze gdy jest w nocy budzę się, i trzęsę ze strachu. Czasem nawet płaczę. Różne dziwadła chodzą po ludziach.
Ostatnio nawiedzają mnie koszmary. Dziś chociażby śniło mi się jak do mojego starego komputera (stacjonarnego) wszedł wirus. Komputer sam się włączył i kradł dane pod pozerem skanowania. A przed nocą czytałam artykuł o zabezpieczeniach przed wirusami. Widocznie przed nocą nie wolno mi czytać :/ A przed wczoraj ręka mi tak ścierpła, że obudziłam się i zaczęłam się rzucać. W końcu wstałam do okna, musiała być około 4 nad ranem, bo moja mama już nie spała. Wróciłam do łóżka.
Ale przynajmniej wolę koszmary niż senne romanse.
Jakoś tak się składa, że nienawidzę miłości.
Przed szkołą warto by zakupić nowy ciuch.Nie wiem kiedy w końcu to zrealizuję.
Wakacje szybko minęły. Wszystkie plany które miałam, poszły w dal.Żaden z nich nie został zrealizowany. Nie żałuję. Żałuję tylko tego, że nie pojechałam do babci. Byłam u niej jeden jedyny raz na tych wakacjach. Zdecydowanie za mało. Chciałabym to jeszcze nadrobić, ale nie wiem, czy się uda.Mimo, że na wakacjach niewiele, może nawet bardzo niewiele się wydarzyło, to i tak czuję,że wielka przygoda za mną. Że teraz nadejdą długie miesiące jakiejś tam stabilizacji. Niektórzy piszą, że po wakacjach nadejdzie teraz głównie wielka praca, zimno,krótkie dnie i wielka ogromniasta chandra i depresja. A dla mnie wręcz przeciwnie. Kocham jesień.Właśnie teraz rozpoczyna się dla mnie życie. Zimę też nawet lubię. Nienawidzę za to Nowego Roku i Sylwestra. Kojarzą mi się z czymś zimnym, złym i sama jeszcze nie wiem.
Ostatnio posłuchałam piosenek Roberta Pattinsona.
Poza tym, że dużym zaskoczeniem było to, że śpiewa, to jeszcze gość ma głos jak...eh, nieporównywalny. Sama nie wiem, nie pamiętam do którego artysty ten głos ma podobny. Męski głos zawsze mnie uspokajał. Może to dlatego, że nie miałam ojca. Jakoś piosenki śpiewane przez facetów mnie uspokajają, sprawiają, że czuję się bezpieczna, koją smutek. Z babami jest przeciwnie, uaktywnia się we mnie wszystko co złe. Z wyjątkiem, zespołu Paramore. Te nuty również mnie odprężają, choć są dość ostre (niektóre).U mnie wciąż króluje Carter Burwell - Bella's lullaby.
Na tym kończę to notkę, i tak zresztą bardzo długą i pewnie nudą :)
19.08.2010 o godz. 15:41
Kobiety, jako istoty nad wyraz emocjonalne, są targane skrajnymi emocjami. Wielki wkład i miłość, które inwestują w związek, muszą być doceniane. Zadanie niby łatwe, zwłaszcza na początku, gdy oboje jesteście sobą zauroczeni. Później romantyczne wiersze zamieniają się w codzienne, bardzo przyziemne obowiązki. Generalizując - kobiety mają różne "zrywy" przeplatane często pretensjami. O co? Najczęściej o to, że za mało się starasz. Ale jak doceniać pranie skarpetek i przyrządzanie obiadu skoro całe życie robiła to jakaś kobieta (mama, siostra, babcia, itd). Reszta historii partnerskiej dla każdego jest już inna.
Im kobieta bardziej skryta, tym intensywniej odbiera wszystkie relacje zewnętrzne. W jej głowie, niemal przez 24 godziny na dobę, kotłują się myśli. Analizuje każdy gest i słowo. Kobieta "outsider" niekoniecznie musi być osobą wstydliwą dla otocznia. Często są nimi dusze towarzystwa, które wracając do domu czują nieustanny brak czegoś. Co jakiś czas pojawia się przekonanie, że mają tylko siebie. Aby dotrzeć do takiej kobiety, pamiętaj, byś w zamian za jej troskę był wobec niej szczery i dużo z nią rozmawiał. To skutecznie uspokoi jej myśli i wynikającą z nich niepewność. Dobry humor ma wtedy tendencję zwyżkową i chętniej sprawi Ci miłą niespodziankę, którą tak lubisz.
Kobiety z przeszłością i urazami miewają bardzo niską samoocenę. Życie z nimi jest trudne, ale wysiłek bywa sowicie nagradzany. Wahania nastrojów bywają ogromne. Uprzedzenia spowodowane wcześniejszą krzywdą, wyrządzoną przez bliską osobę, nie pozwalają do końca zaufać partnerowi. Takie kobiety bywają smutne i przesiąknięte uczuciem, że nie są spełnione w życiu. Na przemian oddalają się, by za chwilę być znów bardzo blisko Ciebie. Możesz mieć pewność, że kochają szczerze, ale nie do końca szczęśliwe... i być może zawsze już tak będzie. Mogą reagować na drobne kłótnie bardzo ekspresywnie. Sposobem na poprawienie relacji jest okazywanie dużej troski i opieki. Staraj się o ciepłe chwile, których zastąpią wspomnienia tych gorszych. Musisz codziennie uczyć ją optymizmu.
Kobiety silne psychicznie, ale zagubione. Ich bogate doświadczenia życiowe wzmagają w nich siłę. Jest to jednak tylko umiejętność przetrwania kolejnych zawodów. Często stawiają wszytko na jedną kartę, a gdy się nie uda - na kolejną. Silne i zdystansowane, są trudnym orzechem do zgryzienia. Kluczem do ich spokoju ducha jest przyziemność. Jeśli obudzisz w niej instynkt do kochania i... robienia obiadu, to będzie wiedzieć, że jest bardzo potrzebna. Udobruchane i, brzydko mówiąc, ujarzmione kochają mocno z najprawdziwszym oddaniem. Możesz być pewny, że będziesz dla niej najważniejszy. Pamiętaj jak bardzo się stara i mów jej o tym.
Kobiety konsumpcyjne, które ciężko jest zarazić miłością. Ich kokon jest tak twardy, że dotarcie do nich graniczy z cudem, zwłaszcza jeśli same tego nie chcą. Często uważane za puste i powierzchowne, nie do końca takie są. Wyrachowanie wynika zazwyczaj z urazu i zazdrości o inne osoby. Kolejne prezenty kojarzone są z fizycznym przedmiotem miłości i jej dowodem. Ciężko im poczuć głębokie uczucie. Tak naprawdę, boja się miłości i tylko one mogą zadecydować, czy otworzą dla Ciebie swoje serce. Możesz zrobić dla niej wszytko, bez jakiejkolwiek gwarancji na coś więcej.
Te kilka typów kobiet są w rzeczywistości cząstką każdej z nas. W życiu dotykają nas różne sytuacje i odmienne relacje. Zgodnie ze złotą zasadą - kobieta zmienną jest - weź głęboki wdech i przytul swoją zakochaną złośnicę. Pamiętaj o rozmowach, bo oboje jesteście w ciągłej podroży. Podążajcie w tym samym kierunku a miłość niech zrekompensuje drobne niedociągnięcia.
Im kobieta bardziej skryta, tym intensywniej odbiera wszystkie relacje zewnętrzne. W jej głowie, niemal przez 24 godziny na dobę, kotłują się myśli. Analizuje każdy gest i słowo. Kobieta "outsider" niekoniecznie musi być osobą wstydliwą dla otocznia. Często są nimi dusze towarzystwa, które wracając do domu czują nieustanny brak czegoś. Co jakiś czas pojawia się przekonanie, że mają tylko siebie. Aby dotrzeć do takiej kobiety, pamiętaj, byś w zamian za jej troskę był wobec niej szczery i dużo z nią rozmawiał. To skutecznie uspokoi jej myśli i wynikającą z nich niepewność. Dobry humor ma wtedy tendencję zwyżkową i chętniej sprawi Ci miłą niespodziankę, którą tak lubisz.
Kobiety z przeszłością i urazami miewają bardzo niską samoocenę. Życie z nimi jest trudne, ale wysiłek bywa sowicie nagradzany. Wahania nastrojów bywają ogromne. Uprzedzenia spowodowane wcześniejszą krzywdą, wyrządzoną przez bliską osobę, nie pozwalają do końca zaufać partnerowi. Takie kobiety bywają smutne i przesiąknięte uczuciem, że nie są spełnione w życiu. Na przemian oddalają się, by za chwilę być znów bardzo blisko Ciebie. Możesz mieć pewność, że kochają szczerze, ale nie do końca szczęśliwe... i być może zawsze już tak będzie. Mogą reagować na drobne kłótnie bardzo ekspresywnie. Sposobem na poprawienie relacji jest okazywanie dużej troski i opieki. Staraj się o ciepłe chwile, których zastąpią wspomnienia tych gorszych. Musisz codziennie uczyć ją optymizmu.
Kobiety silne psychicznie, ale zagubione. Ich bogate doświadczenia życiowe wzmagają w nich siłę. Jest to jednak tylko umiejętność przetrwania kolejnych zawodów. Często stawiają wszytko na jedną kartę, a gdy się nie uda - na kolejną. Silne i zdystansowane, są trudnym orzechem do zgryzienia. Kluczem do ich spokoju ducha jest przyziemność. Jeśli obudzisz w niej instynkt do kochania i... robienia obiadu, to będzie wiedzieć, że jest bardzo potrzebna. Udobruchane i, brzydko mówiąc, ujarzmione kochają mocno z najprawdziwszym oddaniem. Możesz być pewny, że będziesz dla niej najważniejszy. Pamiętaj jak bardzo się stara i mów jej o tym.
Kobiety konsumpcyjne, które ciężko jest zarazić miłością. Ich kokon jest tak twardy, że dotarcie do nich graniczy z cudem, zwłaszcza jeśli same tego nie chcą. Często uważane za puste i powierzchowne, nie do końca takie są. Wyrachowanie wynika zazwyczaj z urazu i zazdrości o inne osoby. Kolejne prezenty kojarzone są z fizycznym przedmiotem miłości i jej dowodem. Ciężko im poczuć głębokie uczucie. Tak naprawdę, boja się miłości i tylko one mogą zadecydować, czy otworzą dla Ciebie swoje serce. Możesz zrobić dla niej wszytko, bez jakiejkolwiek gwarancji na coś więcej.
Te kilka typów kobiet są w rzeczywistości cząstką każdej z nas. W życiu dotykają nas różne sytuacje i odmienne relacje. Zgodnie ze złotą zasadą - kobieta zmienną jest - weź głęboki wdech i przytul swoją zakochaną złośnicę. Pamiętaj o rozmowach, bo oboje jesteście w ciągłej podroży. Podążajcie w tym samym kierunku a miłość niech zrekompensuje drobne niedociągnięcia.
19.08.2010 o godz. 15:35
Znowu przyszli do mnie jacyś żebracy. Zbierają na akcję ratowania dziecka z rakiem mózgu. Nie rozumiem tego w ogóle. Przecież rak mózgu to jest taka kaplica, że nie da się go wyleczyć i kopnie w kalendarz tak czy inaczej i to jeszcze tak z pół obrotu. Wiadomo, co innego jakaś uleczalna choroba, ale nie to.
19.08.2010 o godz. 15:32
~ cześć! Wczorajsza impreza świetna!(Pozdrawiam Kochaną Karolkę - imprezowiczkę ;) Nogi tak cholernie mnie bolą, że to jest jakaś porażka. Wczoraj myślałam, że przekręcę się z bólu. Ale było wspaniale i ani troszeczkę nie żałuję, że tam byłam! Przed wyjściem sie minimalnie (trochę więcej, niż minimlanie) wkurzyłam. Bo ileż można chodzić w tą i w tą po całym klubie, a ludzie się patrzą jak na wariatów? Nie skomentuje.
~ Chyba mam nerwice. Dzień bez nerwów, dniem straconym!
Byłoby źle, gdyby ktoś nie miał w swoim życiu okresu, kiedy mu się wydaje, że Werter został napisany tylko dla niego.
— Johann Wolfgang Goethe
tak, tak. Wertera to ja Kocham! <3
~ Chyba mam nerwice. Dzień bez nerwów, dniem straconym!
Byłoby źle, gdyby ktoś nie miał w swoim życiu okresu, kiedy mu się wydaje, że Werter został napisany tylko dla niego.
— Johann Wolfgang Goethe
tak, tak. Wertera to ja Kocham! <3
19.08.2010 o godz. 15:26
Skończyła mi się rezerwa łez na dziś... Nie mam już siły. W pracy mówili do mnie szeptem bo spojrzenie musiałem mieć naprawdę straszne. Sam się siebie zaczynam bać. Nie wiem co dalej mam zrobić ze swoim życiem... Życiem? Nazywajcie to jak chcecie, ale jeśli coś nie ma sensu, to nie ma prawa istnieć...
Możecie pytać czemu... Powiem tylko, że Adrian stracił nadzieję...
Błagam...
Możecie pytać czemu... Powiem tylko, że Adrian stracił nadzieję...
Błagam...
19.08.2010 o godz. 15:14






