wiadomość od izki :*
''kasiu kochanie <3
love love love love Cb!!! ;*
mojaaa mała. <3 ;*
kc kc kc. ;D ;*
najbardziej! ;*
I love you ęd te amo. ♥
MOJA, MOJA, MOJA ty! ;D
dobra koniec tych czułości, haha, bo patrze, że za dobrze Ci coś, hę? czy to może mi się wydaje. Moja wina. ;( Ja Cię tak rozpieszczam. ;( No, ale co ja zrobię, że Cię tak kocham ?! Nic nie poradze.. :* Punio moja. :*
dobra dobra na serio koniec tych moich wyznań na dziś, zostawmy te wyznania na później skarbeńku, kc, nie no musiałam! co mi jest!! haha xD wiem, że jestem pojebana, ale mniejsza z tym. ;> LOVE! ;*
pamiętaj jesteś mi najważniejsza!!! pffff. KC. <3 dobra kończe już z tym na serio!! ;*
Dobra to teraz mów jak tam rozpoczęcie roku ? ;D
gadaj szybciutko dla Izuni, bo
u mnie zajebiście wiesz? mam zajebistą wychowawczynie i w ogóle jest zajebiście.Tylko najgorzej, że znam tylko 5 osóbek, bardzo mało.Oo. :<<< i to dobrze ich nie znam, na dotatek będe się uczyć z moim wrogiem z takim rudzielcem, wrr. który ukradł dla mojej kumpeli hajs, też dla Kasi, wiesz? to uważaj ty na rudzielców!!. Będe go tępić, haha. ;D Należy się. I powiem Ci niestety, że chcę już wakacji... Teraz pomyśle, jak ja mogłam chcieć do tej szkoły, aaaaaaa! umre zaraz, ratuj mnie skaaarbie. ; *
< tnie się >
Całe szczęście, że jutro i pojutrze nie mam lekcji!
jupi jupi je je! ;D ;D
Jutro lecimy na lody, choć zimno jest, nie wiem co oni wymyślają, ale niech im będzie, wolę lody niż lekcje.A w piątek idziemy biegać. ;< szok.Nie dojże, że w podst. mnie męczyli bieganiem, ciągle mnie wybierali to teraz znowu. grrr. będzie trzeba coś wykąpinować. ;> jakieś zwolnienie, albo cuuuś. Bo niie wytrzymam.
Jutrooooo na 9.40, dobrze,że nie na 8, bo bym nie wytrzymała, a tak to się wyśpie chociaż. ;D
pisz co u Cb kotek. <3
< buziaCCki >
mOja Kasia i nikogo więcej! <3"
i jak tu nie kochać kogoś takiego? :*
i coś ode mnie - dla was :D
''kasiu kochanie <3
love love love love Cb!!! ;*
mojaaa mała. <3 ;*
kc kc kc. ;D ;*
najbardziej! ;*
I love you ęd te amo. ♥
MOJA, MOJA, MOJA ty! ;D
dobra koniec tych czułości, haha, bo patrze, że za dobrze Ci coś, hę? czy to może mi się wydaje. Moja wina. ;( Ja Cię tak rozpieszczam. ;( No, ale co ja zrobię, że Cię tak kocham ?! Nic nie poradze.. :* Punio moja. :*
dobra dobra na serio koniec tych moich wyznań na dziś, zostawmy te wyznania na później skarbeńku, kc, nie no musiałam! co mi jest!! haha xD wiem, że jestem pojebana, ale mniejsza z tym. ;> LOVE! ;*
pamiętaj jesteś mi najważniejsza!!! pffff. KC. <3 dobra kończe już z tym na serio!! ;*
Dobra to teraz mów jak tam rozpoczęcie roku ? ;D
gadaj szybciutko dla Izuni, bo
u mnie zajebiście wiesz? mam zajebistą wychowawczynie i w ogóle jest zajebiście.Tylko najgorzej, że znam tylko 5 osóbek, bardzo mało.Oo. :<<< i to dobrze ich nie znam, na dotatek będe się uczyć z moim wrogiem z takim rudzielcem, wrr. który ukradł dla mojej kumpeli hajs, też dla Kasi, wiesz? to uważaj ty na rudzielców!!. Będe go tępić, haha. ;D Należy się. I powiem Ci niestety, że chcę już wakacji... Teraz pomyśle, jak ja mogłam chcieć do tej szkoły, aaaaaaa! umre zaraz, ratuj mnie skaaarbie. ; *
< tnie się >
Całe szczęście, że jutro i pojutrze nie mam lekcji!
jupi jupi je je! ;D ;D
Jutro lecimy na lody, choć zimno jest, nie wiem co oni wymyślają, ale niech im będzie, wolę lody niż lekcje.A w piątek idziemy biegać. ;< szok.Nie dojże, że w podst. mnie męczyli bieganiem, ciągle mnie wybierali to teraz znowu. grrr. będzie trzeba coś wykąpinować. ;> jakieś zwolnienie, albo cuuuś. Bo niie wytrzymam.
Jutrooooo na 9.40, dobrze,że nie na 8, bo bym nie wytrzymała, a tak to się wyśpie chociaż. ;D
pisz co u Cb kotek. <3
< buziaCCki >
mOja Kasia i nikogo więcej! <3"
i jak tu nie kochać kogoś takiego? :*
i coś ode mnie - dla was :D
01.09.2010 o godz. 19:34
komentuj (0)
siemka everyone . X DD
czy jakos tak ;DD
1 września początek roku szkolnego , masakra nie . ?
a zwłaszcza to wstwanie rano i wkuwanie . Az dreszcze mam . a jeszzce zowu ta zjebana wychowawaczyni . Ale jest jeden pluss . . . nowwee chłopki itp ;DD
a jak tam u Was . ?
czy jakos tak ;DD
1 września początek roku szkolnego , masakra nie . ?
a zwłaszcza to wstwanie rano i wkuwanie . Az dreszcze mam . a jeszzce zowu ta zjebana wychowawaczyni . Ale jest jeden pluss . . . nowwee chłopki itp ;DD
a jak tam u Was . ?
01.09.2010 o godz. 19:30
rok dopiero się zaczął, nie było nawet lekcji. ale ja, patrząc na plan już jestem zmęczona. tak zmęczona, że mam ochotę położyć się na łóżku, ze słuchawkami w uszach. i tak cały rok. niby 2 godziny mniej, ale wolałam zeszłoroczny plan. whatever.
tak, zdecydowanie ciekawie było przyglądać się wszystkim i oceniać z innej strony. większości osób miałam ochotę wykrzyczeć w twarz, jak ich nienawidzę. jeśli tak ma być cały rok, to ja dziękuję. ciekawie było wysłuchiwać od wychowawczyni, że widzi że coś się ze mną dzieje. moje zapewnienia że jestem tylko śpiąca chyba ją przekonały. ciekawe, jak będzie dalej. chcę już listopad, proszę. choć z drugiej strony coraz łatwiej jest mi się wyłączyć. to przyjemne, taka pustka w środku, odcięcie od otoczenia. jeśli w klasie uda mi się skupić tylko i wyłącznie na słowach nauczyciela, powinno być idealnie, mniej nauki w domu. mimo wszystko, w jakiś dziwny sposób zależy mi na dobrych ocenach. chyba to dlatego, że będę miała większą możliwość na studia za granicą, na których dosyć mi zależy. no i jakiś tam wybór pracy. hm, dosyć przyszłościowo.
tak, zdecydowanie ciekawie było przyglądać się wszystkim i oceniać z innej strony. większości osób miałam ochotę wykrzyczeć w twarz, jak ich nienawidzę. jeśli tak ma być cały rok, to ja dziękuję. ciekawie było wysłuchiwać od wychowawczyni, że widzi że coś się ze mną dzieje. moje zapewnienia że jestem tylko śpiąca chyba ją przekonały. ciekawe, jak będzie dalej. chcę już listopad, proszę. choć z drugiej strony coraz łatwiej jest mi się wyłączyć. to przyjemne, taka pustka w środku, odcięcie od otoczenia. jeśli w klasie uda mi się skupić tylko i wyłącznie na słowach nauczyciela, powinno być idealnie, mniej nauki w domu. mimo wszystko, w jakiś dziwny sposób zależy mi na dobrych ocenach. chyba to dlatego, że będę miała większą możliwość na studia za granicą, na których dosyć mi zależy. no i jakiś tam wybór pracy. hm, dosyć przyszłościowo.
01.09.2010 o godz. 19:30
Inga wróciła do domu po tym jak odprowadziła Izę na krzyżówki. Pożegnały się, a Iza wróciła do domu. długo nie mogła zrozumieć, dlaczego mama Ingi jest taka. Nie chciała nikogo ranić, ale ta sytuacja ją już trochę przerażała i z każdym dniem coraz bardziej irytowała. Nie wiedziała co ma robić, bała się że mama Ingi nagada coś jej mamie i zaufanie pójdzie gdzieś... po długich rozmyśleniach Iza zasnęła...
***
Cassie tego dnia, gdy Inga miała rozmowę z matką, ona rozmawiała ze sobą. Czas powiedzieć, że Kamil się jej oświadczył, a ona przyjęła te oświadczyny. Nie lubiła okłamywać mamy, a te dwa dni mijały jej dziwnie długo, za długo. W końcu zaczęla rozmowę ...
cdn.
***
Cassie tego dnia, gdy Inga miała rozmowę z matką, ona rozmawiała ze sobą. Czas powiedzieć, że Kamil się jej oświadczył, a ona przyjęła te oświadczyny. Nie lubiła okłamywać mamy, a te dwa dni mijały jej dziwnie długo, za długo. W końcu zaczęla rozmowę ...
cdn.
01.09.2010 o godz. 19:26
Kurczę, dopiero teraz, gdy pakowałam się na jutro, zrozumiałam, co się znowu zaczyna. Wcześniej zeżarł mnie stres i zupełnie nie myślałam. Teraz przypomniał mi się młyn w poprzedniej szkole, momenty, gdy nie miałam ani chwilki dla siebie, gdy dzień składał się z określonych czynności nachodzących na siebie, bez miejsca na fantazję, odpoczynek, kreatywność. Ja po prostu nie mam ochoty.
Nie dość, że coś p*********o moją szkołę z tym basenem i wgl z aktywnością fizyczną... Ludziska kochane, WF jest dla mnie "najgorsiejszą" torturą na świecie. A jutro to właśnie od niego zaczynam. Hura, ale fun. Będzie zabawnie, na pewno.
W sumie, nie powinno być problemów. Najpierw będą same dziewczyny, bo mamy WF. W szatni jakoś sobie poradzę, może dziewczyna, z którą dziś siedziałam- Karolina- pomoże mi się zorientować, gdzie są przebieralnie, bo totalnie nie wiem:-). Swoją drogą, szatnie są w tej szkole niestety porażające i odrzucające. Pomalowane na wściekły róż, maleńkie i ciemne. Okropne. Przynajmniej są jednak oddzielne dla każdej klasy, a nie na trzy klasy, jak w mojej poprzedniej szkole.
Ach, jutro czeka mnie przepiękny dzionek z siedmioma lekcyjkami. Czyż nie powinnam skakać z radości? O tak, jest powód. Zaczyna się kolejny długi, nudny, niepotrzebny, obrzydliwy, odrażający, brudny rok szkolny.
Nie dość, że coś p*********o moją szkołę z tym basenem i wgl z aktywnością fizyczną... Ludziska kochane, WF jest dla mnie "najgorsiejszą" torturą na świecie. A jutro to właśnie od niego zaczynam. Hura, ale fun. Będzie zabawnie, na pewno.
W sumie, nie powinno być problemów. Najpierw będą same dziewczyny, bo mamy WF. W szatni jakoś sobie poradzę, może dziewczyna, z którą dziś siedziałam- Karolina- pomoże mi się zorientować, gdzie są przebieralnie, bo totalnie nie wiem:-). Swoją drogą, szatnie są w tej szkole niestety porażające i odrzucające. Pomalowane na wściekły róż, maleńkie i ciemne. Okropne. Przynajmniej są jednak oddzielne dla każdej klasy, a nie na trzy klasy, jak w mojej poprzedniej szkole.
Ach, jutro czeka mnie przepiękny dzionek z siedmioma lekcyjkami. Czyż nie powinnam skakać z radości? O tak, jest powód. Zaczyna się kolejny długi, nudny, niepotrzebny, obrzydliwy, odrażający, brudny rok szkolny.
01.09.2010 o godz. 19:21
DO SZKOŁY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) Wstałam o 7:00 i wyszykowałam się na 9:00 o tej godzinie poszłam do kościoła. Można powiedzieć, że było bardzo fajne kazanie (bardzo dziwne). Około 10:00 wszyscy z kościoła poszli do szkoły. Ja miałam szczęście bo zobaczyłam moją mamę, która siedziała w samochodzie z moim młodszym braciszkiem. Zawołałam Magdę i przyszła i pojechałyśmy do szkoły samochodem. Wołałam moje inne koleżanki, żeby pojechały ze mną, ale nie chciały :* Apel skończył się około 11:00 i później wszyscy uczniowie poszli do swoich klas... Wychowawczyni gadała głupoty, a ja słuchałam brzuchem a nie uchem :P:P:P Wróciłam do domu zmarznięta bo tak było zimno, że ach!
Jak zwykle obejrzałam sobie TV, a później na kompa :))))))) A potem same NUDYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY..................... HELP co ja mam robić spakowałam się już do szkoły (głupek:P) odbija mi już. Dobra kończę bo się rozpisałam. Postaram jutro wejść na kompa :)
Mam Nadzieję Że Notka Się Podoba. Jeśli Tak Pliska Daj Koma :|
Jak zwykle obejrzałam sobie TV, a później na kompa :))))))) A potem same NUDYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY..................... HELP co ja mam robić spakowałam się już do szkoły (głupek:P) odbija mi już. Dobra kończę bo się rozpisałam. Postaram jutro wejść na kompa :)
Mam Nadzieję Że Notka Się Podoba. Jeśli Tak Pliska Daj Koma :|
01.09.2010 o godz. 19:00
Na dzień dzisiejszy życie mnie nie interesuje… Żaden aspekt życia mnie nie interesuje. Siedzę stłumiona w swoich czterech ścianach powtarzając sobie że jestem artystką i tak mogę –siedzieć i … siedzieć. Świat nie zachęca do optymizmu. Nawet do niego zniechęca. Szkoła. Deszcz. Pusta. Rozczarowanie. Brak nadziei. Nie mam ochoty nawet na głupi nieszczery uśmiech. Mam ochotę… siedzieć. Tak bez emocji, tak bez zbędnych słów siedzieć. Ale jutro muszę wstać…. I ta myśl sprawia że nie czuję się wolna. W ogóle dziś czuję się ograniczona. Jakbym była w klatce pełnej barier i zakazów. Moje zdrowie psychiczne znowu podupada. Mama mówi że jak będę musiała brać psychotropy to nie skończę szkoły. Chcę skończyć szkołę bo wiem że jak będzie słońce, jak będzie piątek to przyjdzie ochota do życia. A może nie. Może ten jebany Daniel mi ją zabrał . hah ;D Nie, tylko ja mogę sobie ją odebrać. No i Bóg ale on jest częścią mnie i daje mi wolną rękę wiec na jedno wychodzi.
Biegałam właśnie po deszczu. Czułam się jak dziecko…
„nuda to niemożność i niezdolność wykroczenia poza samego siebie” ;)
Myśli na dziś;
- Przyszłość ? Przerażające
-Jutro ? Paranoja
-Histeryzuję na myśl o tym że mogę nie poradzić sobie w życiu.
-Dziś potrzebuję twojego ciepła a ty nawet nie raczysz o mnie pomyśleć .
-Są dni, tygodnie ,miesiące takiej beznadziejności. Im dłużej w niej tkwimy tym trudniej nam dostrzegać pozytywy .
-Nigdy nie odzyskamy już tej dziecięcej umiejętności cieszenia się chwilą, bo człowiek dorosły zawsze pragnie więcej.
- Ludzie…
-Zapamiętaj sobie jestem Ja i cała reszta ludzi.
Awangardowe wiersze ;
Miła. Sympatyczna. Nijaka. Niezauważalna. Nudna….
Szalona. Pewna Siebie. Dziwna. Wariatka. Nieprzewidywalna.…
Pełna nadziei. Romantyczka. Delikatna. Subtelna. Nieśmiała….
Wygadana. Obyta. Światowa. Oczytana. Kłamczucha….
Twórcza. Pesymistka. Marzycielka. Oszustka. Artystka….
A Ty kim jutro będziesz ?
A ja jestem indywidualistką i was kurwa nie potrzebuję !!!!
Biegałam właśnie po deszczu. Czułam się jak dziecko…
„nuda to niemożność i niezdolność wykroczenia poza samego siebie” ;)
Myśli na dziś;
- Przyszłość ? Przerażające
-Jutro ? Paranoja
-Histeryzuję na myśl o tym że mogę nie poradzić sobie w życiu.
-Dziś potrzebuję twojego ciepła a ty nawet nie raczysz o mnie pomyśleć .
-Są dni, tygodnie ,miesiące takiej beznadziejności. Im dłużej w niej tkwimy tym trudniej nam dostrzegać pozytywy .
-Nigdy nie odzyskamy już tej dziecięcej umiejętności cieszenia się chwilą, bo człowiek dorosły zawsze pragnie więcej.
- Ludzie…
-Zapamiętaj sobie jestem Ja i cała reszta ludzi.
Awangardowe wiersze ;
Miła. Sympatyczna. Nijaka. Niezauważalna. Nudna….
Szalona. Pewna Siebie. Dziwna. Wariatka. Nieprzewidywalna.…
Pełna nadziei. Romantyczka. Delikatna. Subtelna. Nieśmiała….
Wygadana. Obyta. Światowa. Oczytana. Kłamczucha….
Twórcza. Pesymistka. Marzycielka. Oszustka. Artystka….
A Ty kim jutro będziesz ?
A ja jestem indywidualistką i was kurwa nie potrzebuję !!!!
01.09.2010 o godz. 18:46
Oj tak. Dzisiaj 1 września. Im było bliżej tego dnia to tym bardziej nie chciało mi się iść do szkoły..
W końcu zobaczyłam te mordy, brakowało mi ich, już się dzisiaj cholernie dużo naśmiałam. xd
Brakowało mi tego.
W ogóle mi coś odwaliło i szybciej poszłam do szkoły. Jutro chyba też sobie wcześniej pójdę.
Jutro mam strasznie głupie lekcje, jedynie pociesza mnie fakt, że nam skrócili lekcje i mam do 11 ;DD
Ale mi się w ogóle chciało brechtać z pierwszaków, tacy wystraszenie, że nie wiem. nawet jedna grupka bała się przejść koło mnie i kol. AA! straszne jesteśmy xdd
Oczywiście szkoła się zaczęła zaczęła no i pogoda się ładna zrobił. Normalnie złośliwość rzeczy martwych, czemu nie mogło być ciepło pod koniec wakacji. ;<
W ogóle jakich fajnych rzeczy się dowiedziałam o sobie jak kolega się napił. -,-
W ogóle nie było dżamprezy dożynkowej, tzn. była, ale była w jakieś restauracja, a już byłam przygotowana na dużą dawkę śmiechu. ;dd
Jutro zaczynam dzień od 2 matematyk, zajebiście, będę tam spać. hahaha
W końcu zobaczyłam te mordy, brakowało mi ich, już się dzisiaj cholernie dużo naśmiałam. xd
Brakowało mi tego.
W ogóle mi coś odwaliło i szybciej poszłam do szkoły. Jutro chyba też sobie wcześniej pójdę.
Jutro mam strasznie głupie lekcje, jedynie pociesza mnie fakt, że nam skrócili lekcje i mam do 11 ;DD
Ale mi się w ogóle chciało brechtać z pierwszaków, tacy wystraszenie, że nie wiem. nawet jedna grupka bała się przejść koło mnie i kol. AA! straszne jesteśmy xdd
Oczywiście szkoła się zaczęła zaczęła no i pogoda się ładna zrobił. Normalnie złośliwość rzeczy martwych, czemu nie mogło być ciepło pod koniec wakacji. ;<
W ogóle jakich fajnych rzeczy się dowiedziałam o sobie jak kolega się napił. -,-
W ogóle nie było dżamprezy dożynkowej, tzn. była, ale była w jakieś restauracja, a już byłam przygotowana na dużą dawkę śmiechu. ;dd
Jutro zaczynam dzień od 2 matematyk, zajebiście, będę tam spać. hahaha
01.09.2010 o godz. 18:37
Wchodzę do szkoły. P wita mnie jękiem "Oooo nie! Masz taką samą bluzkę jak jaaa! Nieee!" Jak ona mnie wqrwia. Widziałam ją na zakupach i się z nią chciałam entuzjastycznie przywitać to ona taka oklapnięta "Czee." "Nie wieem." "Noo.." Cholerna materialistka z "entuzjazmem nie przekraczającym entuzjazmu królika" jak to powiedziała U i później się z tego lałyśmy pół godziny.
Idę dalej, widzę B. Czarne włosy, ale poza tym bez zmian. Podaję jej rękę, a ona "Cześć, jestem Asia z Asianowa, mam Asianowe dzieci i siano w głowie." Ta to dopiero ma nasrane w głowie.
Dalej stoi grupa U, K, N, E i tak dalej. Witam się, słucham jak gadają o głupotach... Zaczyna przemawiać dyrektorka, przychodzi K i opowiada, że rzuca palenie, kupuje sobie Nicorette i pić też nie będzie. Wszyscy mruczą pod nosem niedowierzające "Taaa." A K dodaje "Ale ganji nigdy sobie nie odmówię." Geniusz, kuźwa. A jeszcze w majówkę był taki przeciwny paleniu czegokolwiek poza tytoniem...
Przychodzi wychowawczyni i wodzi wzrokiem po rozradowanych dzieciaczkach, a ja zza jej pleców mówię "Dzień dobry!" z takim dziwnym akcentem. Pani się obraca, zdziwienie w oczach... Mina pod tytułem "Ona żyje!"
D chyba znowu chory leży w szpitalu na oddziale kardiologii, nie było go. Bardzo dobrze.
Huehue, a najlepszy był MM. Ubrał zajebiście modrakowy pulower. Kuurna, wyglądał jak smerf.
Stoję, stoję a tu L na mnie się patrzy. Takie dziwne błyski w oczach, ja pierdole. Wyskoczyłam do niej z jadowitym "Co się gapisz suko?!" A ona "Ja się nie gapie!" I strzeliła takiego focha, że za każdym razem jak mnie widziała to robiła taką minę srającego kota na puszczy. U zaczęła się brechtać, ja jej się pytam o co chodzi, a ona na to, że L wygląda jak manekin zrobiony na pseudo-gotha. Faktycznie. Ale nic nie pobije Rz. Ta to normalnie wyglądała jak chodzące pudełko fluidu. Nie dość, że takie to małe i przygarbione, to jeszcze twarz zrobiona na pięć lat starszą. Koszmar.
Po tym całym apelu z wychowawczynią do internatu do takiej cholernie małej sali. Ledwo tam weszliśmy, a baba swoje typowe "Wiem, że chcecie jeszcze chwytać ostatnie powiewy wakacji..." A Dr na to "Aale wieje!"
Później poszłyśmy na lody, do U na herbatę, po fasolę, do papierniczego, znowu na lody, później pół godziny na ławce pod moim blokiem, a na koniec u mnie w tym bajzlu słuchałyśmy muzy.
Przed chwilą byłam u babci na obiedzie (kolacji?) A teraz muszę posprzątać.
Ave.
Idę dalej, widzę B. Czarne włosy, ale poza tym bez zmian. Podaję jej rękę, a ona "Cześć, jestem Asia z Asianowa, mam Asianowe dzieci i siano w głowie." Ta to dopiero ma nasrane w głowie.
Dalej stoi grupa U, K, N, E i tak dalej. Witam się, słucham jak gadają o głupotach... Zaczyna przemawiać dyrektorka, przychodzi K i opowiada, że rzuca palenie, kupuje sobie Nicorette i pić też nie będzie. Wszyscy mruczą pod nosem niedowierzające "Taaa." A K dodaje "Ale ganji nigdy sobie nie odmówię." Geniusz, kuźwa. A jeszcze w majówkę był taki przeciwny paleniu czegokolwiek poza tytoniem...
Przychodzi wychowawczyni i wodzi wzrokiem po rozradowanych dzieciaczkach, a ja zza jej pleców mówię "Dzień dobry!" z takim dziwnym akcentem. Pani się obraca, zdziwienie w oczach... Mina pod tytułem "Ona żyje!"
D chyba znowu chory leży w szpitalu na oddziale kardiologii, nie było go. Bardzo dobrze.
Huehue, a najlepszy był MM. Ubrał zajebiście modrakowy pulower. Kuurna, wyglądał jak smerf.
Stoję, stoję a tu L na mnie się patrzy. Takie dziwne błyski w oczach, ja pierdole. Wyskoczyłam do niej z jadowitym "Co się gapisz suko?!" A ona "Ja się nie gapie!" I strzeliła takiego focha, że za każdym razem jak mnie widziała to robiła taką minę srającego kota na puszczy. U zaczęła się brechtać, ja jej się pytam o co chodzi, a ona na to, że L wygląda jak manekin zrobiony na pseudo-gotha. Faktycznie. Ale nic nie pobije Rz. Ta to normalnie wyglądała jak chodzące pudełko fluidu. Nie dość, że takie to małe i przygarbione, to jeszcze twarz zrobiona na pięć lat starszą. Koszmar.
Po tym całym apelu z wychowawczynią do internatu do takiej cholernie małej sali. Ledwo tam weszliśmy, a baba swoje typowe "Wiem, że chcecie jeszcze chwytać ostatnie powiewy wakacji..." A Dr na to "Aale wieje!"
Później poszłyśmy na lody, do U na herbatę, po fasolę, do papierniczego, znowu na lody, później pół godziny na ławce pod moim blokiem, a na koniec u mnie w tym bajzlu słuchałyśmy muzy.
Przed chwilą byłam u babci na obiedzie (kolacji?) A teraz muszę posprzątać.
Ave.
01.09.2010 o godz. 18:35
chcę powspominać, pozastanawiać się o miłości mojego życia, odstawić 'przyjaciela', musze zapomnieć tak go nazywać.
przedstawić ją. pokozać, ubrać w słowa to co czuję. to jak bardzo mało go znam.
to jedna z tych miłości zbyt dummnych, i on i ja zadaję ból, i zwierza się sobie, tylko sobie z tej miłości.
jacy jesteśmy? gówniarzę, dumni, miłość jak z podstawówki. kochamy siebie? nie wiem.
coś wciąż czujemy do siebie okazując to obojętnością. mimo, że już to drugi raz spędzamy 1września osobno-blisko.
tego dnia, od dwóch lat, mamy siebie na wyciągnięcie ręki, na podniesiony głos, choć na uśmiech, a unikamy się wzrokiem.
apel, resturacja, ile nas dzieli, metr? nawet kilka centymetrów, otarcie ramion. to wciąż za daleko.
pomyślałam znów o nim, teraz, kiedy byłam zupełnie pewna, że zapomniałam, całkowicie.
dorsłam do tego typu odrzucenia, już nie chcę od niego uciekać, chcę tylko już zawsze trwać w nim - jedynym miejscu, gdzie czuję się naprawdę bezpieczna, w jego pamięci.
chciałabym wydusić z siebie coś więcej, palce ponownie zaczynają uderzać o stół, tym razem nerwowo, próbując wyładować w ten sposób całe napięcie wywołane swoistą podróżą z kiedyś do dziś, nie potrafię.
przedstawić ją. pokozać, ubrać w słowa to co czuję. to jak bardzo mało go znam.
to jedna z tych miłości zbyt dummnych, i on i ja zadaję ból, i zwierza się sobie, tylko sobie z tej miłości.
jacy jesteśmy? gówniarzę, dumni, miłość jak z podstawówki. kochamy siebie? nie wiem.
coś wciąż czujemy do siebie okazując to obojętnością. mimo, że już to drugi raz spędzamy 1września osobno-blisko.
tego dnia, od dwóch lat, mamy siebie na wyciągnięcie ręki, na podniesiony głos, choć na uśmiech, a unikamy się wzrokiem.
apel, resturacja, ile nas dzieli, metr? nawet kilka centymetrów, otarcie ramion. to wciąż za daleko.
pomyślałam znów o nim, teraz, kiedy byłam zupełnie pewna, że zapomniałam, całkowicie.
dorsłam do tego typu odrzucenia, już nie chcę od niego uciekać, chcę tylko już zawsze trwać w nim - jedynym miejscu, gdzie czuję się naprawdę bezpieczna, w jego pamięci.
chciałabym wydusić z siebie coś więcej, palce ponownie zaczynają uderzać o stół, tym razem nerwowo, próbując wyładować w ten sposób całe napięcie wywołane swoistą podróżą z kiedyś do dziś, nie potrafię.
01.09.2010 o godz. 18:32
Miłego słuchania
*Teraz będę rzadko wchodzić na kompa bo rok szkolny się zaczął najwyżej tylko w piątek, sobotę i niedzielę jeśli mi się uda w inne dni to będzie super :) To ostatnia notka w tym dniu :P
Jeszcze za wcześniej, ale Dobranoc - Miłych snów
Jeszcze za wcześniej, ale Dobranoc - Miłych snów
01.09.2010 o godz. 18:21
1. Na powiekę nakładam Duraline, przyklejam taśmę klejącą w sposób pokazany na zdjęciu.
2. W zewnętrzny kącik i nad załamanie powieki nanoszę fioletowy cień.
3. Odklejam taśmę, a w wewnętrzny kącik i pod fioletowym cieniem nakładam granat.
4. Dodaję żółty cień.
5. Nakładam błękitny cień.
6. Środek górnej powieki maluję zielonym cieniem.
7. Na środku dolnej powieki nakładam inny odcień fioletu.
8. Tuszuje rzęsy i linię wodną oka maluję białą kredką.
2. W zewnętrzny kącik i nad załamanie powieki nanoszę fioletowy cień.
3. Odklejam taśmę, a w wewnętrzny kącik i pod fioletowym cieniem nakładam granat.
4. Dodaję żółty cień.
5. Nakładam błękitny cień.
6. Środek górnej powieki maluję zielonym cieniem.
7. Na środku dolnej powieki nakładam inny odcień fioletu.
8. Tuszuje rzęsy i linię wodną oka maluję białą kredką.
01.09.2010 o godz. 18:15
Witajcie ponownie
` Uciekać stąd? Nie. Zostać tu? Nie. Więc co zrobić? Ukryć się gdzieś gdzie nikt nie patrzy . `
Obraziłam się na Alana i jakoś mi z tym źle .
Nie wiem dlaczego -,- .
Karmelka smuta , bo zerwała z chłopakiem .
I . Eh . Wszystko jest takie głupie .
Łeb mnie boli .
Jutro D. ma urodziny , a ja nie wiem co zrobić .
Ciasto napewno będzie pyszne , a ja na początek szkoły będę zła jak nigdy .
Zawsze tak mam , dlaczego? Odpowiedź jedna : Nie wiem .
Eh ..
Czas na naukę.
Trzeba też czasem poczytać książki , a ja to non stop robię .
Nie wiem dlaczego -,- .
Karmelka smuta , bo zerwała z chłopakiem .
I . Eh . Wszystko jest takie głupie .
Łeb mnie boli .
Jutro D. ma urodziny , a ja nie wiem co zrobić .
Ciasto napewno będzie pyszne , a ja na początek szkoły będę zła jak nigdy .
Zawsze tak mam , dlaczego? Odpowiedź jedna : Nie wiem .
Eh ..
Czas na naukę.
Trzeba też czasem poczytać książki , a ja to non stop robię .
... Torbę mam różową , extra , piórnik też , normalnie nie wytrzymam , dlaczego wszystko kręci się wokól tego koloru , mój blog też zmienił się na róz ...
>,<
` Uciekać stąd? Nie. Zostać tu? Nie. Więc co zrobić? Ukryć się gdzieś gdzie nikt nie patrzy . `
01.09.2010 o godz. 17:31
1.OPI SWISS-kolory inspirowane krajobrazem szwajcarskich Alp.W kolekcji połączone na zasadzie kontrastu mocne i nowoczesne barwy z kolorami naturalnymi.Zimne odcienie granatu, zieleni i srebra komponują się z klimatem Alp szwajcarskich, a ciepłe czerwienie, ogniste bordo i złoto, to kolorystyka południa.
Cena:ok.49 zł (15 ml)
2.INGLOT-Autumn 2010-Brown Collection-3 brązowe kolory, lakier nie zawiera toluenu,formaldehydu,ftalanu dibutylu (DBP z ang. DiButyl Phthalate)i kamfory.Kolory nr:973,974,975.
Cena:20-25 zł (15 ml)
3.China Glaze Vintage Vixen- proponuje na jesień 2010 ciemne kolory z brokatowym wykończeniem.
Cena:20-30 zł (14 ml)
Kolory na zdjęciach:1 Paletka(od lewej)Goin' My Way, Riveter Rouge, Classic Camel, Emerald Fitzgerald, Midnight Mission, First Class Ticket.
2 Paletka(od lewej)Jitterbug, Bogie, Hey Doll, Foxy, Ingrid, Swing Baby.
Zapraszam do obserwowania mojego bloga i do komentowania:)
Cena:ok.49 zł (15 ml)
2.INGLOT-Autumn 2010-Brown Collection-3 brązowe kolory, lakier nie zawiera toluenu,formaldehydu,ftalanu dibutylu (DBP z ang. DiButyl Phthalate)i kamfory.Kolory nr:973,974,975.
Cena:20-25 zł (15 ml)
3.China Glaze Vintage Vixen- proponuje na jesień 2010 ciemne kolory z brokatowym wykończeniem.
Cena:20-30 zł (14 ml)
Kolory na zdjęciach:1 Paletka(od lewej)Goin' My Way, Riveter Rouge, Classic Camel, Emerald Fitzgerald, Midnight Mission, First Class Ticket.
2 Paletka(od lewej)Jitterbug, Bogie, Hey Doll, Foxy, Ingrid, Swing Baby.
Zapraszam do obserwowania mojego bloga i do komentowania:)
01.09.2010 o godz. 17:27
No i padły dzisiaj rano słowa "czas poważnie porozmawiać, może czas zakończyć nas związek, kochamy się ale nie potrafimy z sobą żyć, nie dogadujemy się.." hmm parodia prawda? jednak zastanawiam się czy to nie jest dobry pomysł, aby każde poszło swoją drogą.. Ile można się ranić, kłócić... zaczęliśmy dostrzegać swoje wady, których nie możemy bądź nie chcemy akceptować.. mimo wszystko ciężko jest nam obydwóm powiedzieć stanowczo " To koniec." Lecz może przyszedł na to czas??
01.09.2010 o godz. 17:21
Nazywam się Hexii Ortodont .Mam 16 lat. Mieszkam sama, ponieważ nie jestem typem imprezowiczki, ale lubię od czasu do czasu sobie pożartować. Moim jedynym dotychczasowym przyjacielem jest mój pies Kostek. Od razu wyjaśnię od czego pochodzi jego imię. Kostek jest zbudowany tylko i wyłącznie z...kości. Nie ma oczu, nosa ani mordki jako takiej. Zamiast tego posiada wypustki. Jest słodkim pieskiem. Ale wróćmy do mnie. Dobrze radzę sobie z rozbrajaniem drzwi i Smokologią. Jestem dość zwinna, waleczna oraz silna. Umiem dobrze zastraszać oraz wykazywać się dyplomacją. Głupia tez nie jestem:). Mój styl to mieszanka wszystkiego w zależności od humoru. Umiem władać elektrycznością i nieźle radze sobię z lataniem. Potrafię panować nad pogodą oraz czytać w myślach. To narazie wszystko. Muszę zająć się Kostkiem.
01.09.2010 o godz. 17:18
Kochani dostałam się do ćwierćfinału w konkursie TK Maxx... Dziękuję za głosy.... W sobotę wraz z 11 uczestnikami będę musiała stworzyć 2 stylizacje, z ciuchów znajdujących się w sklepie a potem wezmę udział w sesji zdjęciowej... Trzymajcie kciuki...bo troszkę się denerwuje... Po sesji będzie głosowanie internautów, który z uczestników wystylizował się najlepiej - mam nadzieje ze was nie zawiodę...
01.09.2010 o godz. 17:17
Z jednej strony wiadomość miła, z drugiej - sami wiecie...pierwszy dzień szkoły. Pięknie, galowo, jeszcze grzecznie - tak jak zwykle w ten dzień. A jutro, juz na luuzie. Może zapytacie sie, dlaczego mnie cieszy fakt, że szkoła sie rozpoczeła? Ja po prostu lubie, jak mam za dużo na głowie, wtedy każda głupia czynnosc nie związana z rutyna sprawia większa radosc niż w wakacje. Wyjście do kina, na zakupy, zrobienie jakieś biżuterii, albo głupia godzinka poświęcona na grę - miło ^^ a propos biżuterii, kiedys wrzuce zdjęcia co zrobilam i jak - hmm...to taka moja mini pasja :) A tak z innej beczki : kiedys wspominałam Wam, że kocham muzkę z odległych lat 60-80, ale czasem, żeby byc na czasie słucham czegoś dzisiejszego : I co ? Doszłam do wniosku, że teledysk, który Wam dodałam (Afromental)jest świetny ;D Podoba mi sie ta piosenka ; **
A drugi, który Wam dodam - to moja milosc <3 THE BEATLES !!
A wracając do rozpoczęcia, to byl u nas prezydent miasta - uu, super...fanie, fajnie, że mamy parking za szkoła...
I LOVE THE BEATLES
A drugi, który Wam dodam - to moja milosc <3 THE BEATLES !!
A wracając do rozpoczęcia, to byl u nas prezydent miasta - uu, super...fanie, fajnie, że mamy parking za szkoła...
I LOVE THE BEATLES
01.09.2010 o godz. 17:13






