Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Hej..!
Wiem że niektórzy nie lubią HannY MontanY ;*
Ale Serdecznie zapraszam. Znajdziecie tutaj wiele zdjęć i informacij..!
;]
08.03.2010 o godz. 09:11
Oskary – wzbudzają wielkie emocje…tym razem było nie inaczej. Wiedziałam, że ceremonia będzie walką pomiędzy dwoma filmami ( każdy na koncie miał po 9 nominacji) – baśniowym, ekologicznym „Avatarem” i mrocznym dramatem wojennym „The Hurt Locker”. W jednym narożniku znalazł się James Cameron, a w drugim jego była żona Kathryn Bigelow. Można nazwać, tą walkę historyczną ponieważ pierwszy raz w historii Oskarów, kobieta otrzymała Oscara za reżyserię. Zawsze myślałam, ze pierwsza będzie Jane Campion…ale i tak jestem zadowolona.



Zaskoczyła mnie ogromnie statuetka dla filmu „The Hurt Locker” – filmu wojennego opowiadającego o saperach w Iraku…o ich napięciu i uzależnieniu od adrenaliny.” W pułapce wojny" zdobył aż sześć z dziewięciu nominacji, w tym trzy
najważniejsze: dla filmu, za reżyserię i scenariusz. Zaskoczenie jest tym większe, ponieważ mało osób słyszało o tym filmie, przed nominacjami do Oskarów.



Trzy statuetki powędrowały do twórców „Avatara” – za najlepsze zdjęcia ( tylko w tej kategorii wygrał z „The Hurt Locker”), za najlepsze efekty specjalne i
scenografię. Przykro mi trochę, ze „Avatar” nie został odpowiednio doceniony, ale patrząc perspektywistycznie , to on jest największym wygranym spośród wszystkich nominowanych – ma niesamowitą oglądalność i odniósł największy sukces kasowy.



Jeżeli pisze o sukcesie, musze wspomnieć o nagrodzie za scenariusz adaptowany. Statuetkę
otrzymał Geoffrey Fletcher za "Precious on the Novel 'Push' by
Sapphire". W tej kategorii obstawiany był film “W chmurach”, który mnie się osobiście nie podobał, znakomity początek, świetnie zarysowane postacie, ale ewidentnie mu czegoś brakowało. Jakiejś iskry…



Tak jak obstawiałam, Oskary aktorskie powędrowały do Jeffa Bridgesa za rolę w "Szalonym sercu" – filmu który do złudzenia przypominał mi „Zapaśnika” Darrena Aronofsky'ego, oraz Sandra Bullock za film "The Blind Side" (genialna rola Sandry) . Ciekawostką jest to, że aktorka w jednym roku zdobyła Oskara i Złotą Malinę. Zaskoczeniem nie była nagroda dla Christopha Waltza za "Bękarty wojny", oraz Mo'Nique za rolę w "Precious".



Tak jak przewidywałam najlepszym filmem animowanych okazał się „Odlot”- historia Carla Fredricksena poruszyła członków Akademii. Chociaż jak pisza inni , „Odlot” nie miał w tym roku konkurencji. Film zdobył też statuetkę za najlepsza muzykę.



Niespodzianką dla wszystkich była nagroda za najlepszy film zagraniczny : wszyscy stawiali na „Białą wstążke” i „Proroka” a zwyciężył film „El Secreto de Sus Ojos”.



Największymi przegranymi okazały się filmy „Bękarty Wojny” ( na osiem nominacji otrzymał tylko jednego Oskara) i „W chmurach” ( sześć nominacji, nie zdobyta żadna nagroda).



Szkoda mi tylko, że nasz ”Królik po berlińsku” nie został doceniony przez Akademię.
08.03.2010 o godz. 08:46

kubek mleczka gorącego -wszedł gładziuteńko z rana -o dziwo nie ma ochoty wyjść tą samą droga-choc wymiotuje wiecznie i wszystkim, monotonna dieta !męczy gardło i brak wydawanie głosu..bez swojego rządzenia i biadolenie nie czuje się w pełni kobieta;/bez mojego udzielania rad wszystkim w okół , bez mówienia ja zrobiłabym tak-i ty tez tak możesz to bedzie dobrze, bez wyśmiewania zeza..halówek a nawet imion..ehhh
to zapalenie krtani..nie mogę swobodnie połykać śliny;//
znowu popłakuje
Sąsiadka z łóżka obok -mój lek na cale zło, moja szczepionka, moja nadzieje na lepsze jutro-jest pod tlenem, chyba nastąpiło u niej znaczne pogorszenie zdrowia od 2 dni cisza
męczę się męczę..wolałabym do domu..

do domu..
08.03.2010 o godz. 08:44

Czas na następną stronę:

Nr. 020
08.03.2010 o godz. 08:30

Marysia chora, siedzi w domu i smęci że ja zaraziłam ! ale jak?? jak ja??? przez łącza telefoniczne?:(
08.03.2010 o godz. 08:27

Tym Razem chciałabym troche opowiedzieć o kolejnym anime które bardzo mi się spodobało- Nana

Wszystko zaczyna się w pociągu jadącym do Tokio. Spotykają sie tam dwie dziewczyny w tym samym wieku-21l- i o tym samym imieniu-Nana. Nana Komatsu jedzie do swojego chlopaka-Shōji Endō-przez ostatnie miesiące pracowała dorywczo i ciułała każdy grosz aby stanąć wreszcie na nogi, usamodzielnic się i jak już wcześniej napisałam-jedzie do chłopaka a raczej żeby częściej się z nim widywać- dziewczyna jest osobą naiwną i sentymentalną, zakochuje się w kazdym facecie który poważniej sie nią zainteresuje, nie potrafi rozwiązywać własnych problemów, druga zas Nana Ōsaki chce zadebiutować jako wokalistka zespołu punkowego. Osaki jest kobietą niezależną, mającą odwagę stanąć na scenie jako członkini punkowej kapeli. Tak samo jak Komatsu zamierza rozpocząć nowe, lepsze życie, ma jednak ambitniejsze plany niż jej koleżanka. Motywem najbardziej wyeksponowanym w anime jest świat punk rocka.Osaki marzy o tym aby reaktywować zespół który niedawno się rozpadł i do prowadzenie na szczyty list przebojów, zaś Komatsu jest fanką innego zespołu, podkochująca się w jednym z muzyków. Nie będe więcej spoilerowała bo zniszczę całą zabawe z oglądania tego ciekawego tytułu, a powiem, że jest bardzo wiele interesujących wątków.

Postaci oraz par wystepuje bardzo wiele, co znacznie przewyższa standardy shōjo, gdzie zazwyczaj mamy jedną protagonistkę i mały haremik schematycznych bishōnenów. „Nana” jest pod tym względem znacznie bogatsza i znacznie rzadziej korzysta się w niej z postaciowych gotowców. Wynika to głównie z umieszczenia w scenariuszu dwóch początkowo niezwiązanych ze sobą protagonistek. Nana Ōsaki wprowadza do serialu kilka postaci ze swych wielu związków, co jest częstym pretekstem do scen humorystycznych, jako że na wiele z tych związków twórcy patrzą z ironią. Dla Komatsu ważna jest natomiast zaprzyjaźniona para Junko i Kyōsuke, która reprezentuje zdrowe spojrzenie na jej problemy emocjonalne i niejednokrotnie musi je rozwiązywać zamiast bohaterki.

Grafika i animacja dostają 5/5, czemu nie trzeba się dziwić gdyż u "Nany" pojawia sie etykietka Madhouse. Można miec tylko pretensje o bardzo ograniczone animacje wystepów koncertowych, których zrealizowanie dla studia tej klasy byloby łatwizną.

Muzyka w serialu jest idealnie dopasowana. w tle uslyszymy muzyke miłą i melodyjną- idealnie pasującej do Nany Kotatsu, zas piosenki z openingów i endingów są z pewnością bardziej odpowiednie do stylu muzycznego serialowych zespołów, choć punkiem bym tego nie nazwała.Są wykonane tak jak trzeba oraz solidne.

Nana jest to anime dla każdego. Spodkalam sie z wieloma przedstawicielami płci brzydkiej oglądających "Nane". W serialu z niczym nie przesadzono, wszystko jest zrobione jak należy, choć na początku może nas zmęczyć przydługa kilkuodcinkowa retrospekcja przeszłości protagonistek. Uprzedzam że kto ja przetrwa zatrzyma się przy serialu na dłużej:)

Epki-47/ w planach 2 sezon

Gatunki:
Dramat
Proza życia
Romans
Muzyka

Twórcy:
Reżyseria- Morio Asaka
Kompozycja serialu- Tomoko Konparu
Muzyka- Tomoki Hasegawa
Twórca oryginału- Ai Yazawa
Scenografia- Hideyuki Ueno, Tomoyuki Shimizu
Reżyseria dźwięku- Masafumi Mima
Wykonanie piosenek- Anna Tsuchiya, OLIVIA
08.03.2010 o godz. 04:10

Ouran High School Host Club

Akcja rozgrywa się w elitarnej szkole Ouran, w trzeciej sali muzycznej, gdzie znajduje się klub Hostów- pięknych i bogatych chłopców z dużą ilością wolnego czasu zabawiając równie bogate dziewczęta z nadmiarem czasu. Do tej szkoły trafiają tylko dzieci bardzo zamożnych rodzin, ale z jednym wyjątkiem- Haruhi Fujioka-dziewczyny, która dostała się do tej szkoły dzięki ciężkiej pracy i doskonale zdanym egzaminom.Pewnego słonecznego dnia Haruhi postanawia znaleść ciche miejsce aby sie pouczyć- tak trafia do trzeciej sali muzycznej...

Aby się przekonać co stało sie dalej po wejściu do trzeciej sali muzycznej należy grzecznie usiąść przed komputerem i obejrzeć te przezabawne anime.

Ilość epków-26

Gatunki:
Komedia
Romans
Shōjo
Szkolne
Harem

Twórcy:
Reżyser- Takuya Igarashi
Autor- Bisco Hatori
Scenariusz- Youji Enokido
Muzyka- Yoshihisa Hirano
08.03.2010 o godz. 01:40

Tym razem chciałabym przedstawić dość urocze anime, które mnie że tak powiem ujeło-Kimi ni todoke.

Główną bohaterką jest Sawako Kuronuma- dziewczyna, która nie bardzo radzi sobie w kontaktach międzyludzkich.Sawako, przez rówieśników ze szkoły nazywana jest Sadako(upiór z horroru"The Ring")z powodu swojego "strasznego" wyglądu. Wszyscy uważają że Sawako posiada nadprzyrodzone zdolności, widzi duchy i rzuca klątwy. Jedyną osobą która nie przejmuje się plotkami na temat dziewczyny jest Shōta Kazehaya- ulubieniec wszystkich dziewczyn w szkole, chłopak otwarty i przyjacielski, który przyciąga do siebie ludzi- zupelne przeciwieństwo panny Kuronuma. Kazehaya daje Sawako nową szanse na otwarcie sie przed klasą i nie tylko.

Kimi ni todoke jest uważane za jedne z lepszych, przynajmniej potencjalnie, anime sezonu.
Anime lekko i przyjemnie się ogląda, jest troche scen komicznych, ale raczej jest to opowieść obyczajowa z gatunku lekkich, sympatycznych i nieprzedramatyzowanych.

Kreska dość przyjemna wykonana w stylistyce shōjo ale delikatniej, nie wysuwającej się wyraźnie na pierwszy plan. Każda postać wygląda inaczej, każdy ma inny krztałt oczu, ust, figure itp. Tło za to jest przepiękne, o setkach kolorów i przy sprawiających niesamowite wrażenie kompozycjach. Ścieżka dźwiękowa jest typowa to tego gatunku anime, ledwo zauważalna, jakby jej wogóle nie było.

Kimi ni todoke to całkiem niezly romans, który warto śledzić, wciągający i lekki oraz przyjemny, Postacie anime da się lubić. Gorąco polecam:))

Ilość epków-24

Gatunek:
Romans
Szkolne
Shōjo

Twórcy:
Reżyseria- Hiro Kaburaki
Kompozycja serialu- Tomoko Konparu
Twórca oryginału- Karuho Shiina
Projekt postaci- Yuka Shibata
Reżyseria dźwięku- Tomoaki Yamada
Scenografia- Yusuke Takeda
Efekty specjalne- Masahiro Murakami
Animacja 3D- Atsushi Satou
Wykonanie piosenek- Chara, Tanizawa Tomofumi
08.03.2010 o godz. 01:08
zdjęcia wydruku rezonansu magnetycznego.
nie mojego; mój wydruk to byłaby wielka czarna plama.
08.03.2010 o godz. 00:41

Chciałabym zapoznać tych co nie znają Ladies versus Butlers z tym dosyć zabawnym choć nie wzbudzającym jakiś niezwykłych emocji anime


Anime było ogólnie zapowiedzią na jesień/zima2010. Głównym bohaterem jest Akiharu Hino, który trafia do elitarnej szkoły w której uczą się przyszli służący oraz bogate dziewczynki uczące się na przyszłe panie. Z powodu zaistniałej dziwnej dość sytuacji Akiharu zostaje uznany za zboczeńca. Dalej nie bede opowiadała, powiem tylko, że do tej samej szkoły chodzi również dawna przyjaciółka Akiharu-Tomomi Saikyo.

W Ladies versus Butlers nagość, jak i również skąpy wygląd dziewczyn jest często spotykany, kreska za to jest bardzo przyjemna dla oka, niestety bohaterki wyróżnia od siebie tylko rozmiar biustu kolor oczu i fryzura.
Muzycznie serial jest ubogi i monotonny, pełen melodyjek z syntezatora.

Ogólnie anime pozbawione sensu, nie wiadomo o co dokładnie chodzi i dlaczego dana sytuacja miała miejsce, widać że autorzy Ladies versus Butlers nie do końca mieli pomysł, jak zapełnić dwadzieścia minut czasu ekranowego w sensowny sposób.

Dla mnie tytuł ten się ogólnie podoba, każdy odcinek jaki oglądałam przelatywał bardzo szybko i nie mogłam się doczekać nastepnego:)) Gorąco polecam miłośnikom ecchii i nie tylko:))


Gatunek:
Szkolne
Romans
Ecchi
Seinen


Anime: 9ep- nadal powstają kolejne epki
Reżyseria-Atsushi Ootsuki
Kompozycja serialu- Tsuyoshi Tamai
Oryginalny projekt postaci- Munyū
Projekt postaci- Akio Takami

08.03.2010 o godz. 00:31
Ewangelia z dnia 8 marca 2010:

"Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman. Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się."
(Łk 4,24-30)

Czytając tę Ewangelię wyobrażam sobie Jezusa stojącego w synagodze, który bardzo odważnie mówił prawdę. Lud go słuchał, ale do czasu. Zgromadzili się wokół niego ludzie, którzy go znali - Galilejczycy. Słuchali go do czasu, gdy mówił to, co oni chcieli usłyszeć, co byli zwykli słyszeć! Słowa Jezusa uznali za bluźnierstwo. Tłum zaczął krzyczeć, zerwał się z miejsc i rzucił na Mistrza. Wyprowadzili go z synagogi szarpiąc, przeklinając i plując mu w twarz. Już oni chcieli go zabić, zaprowadzili go na stok góry, by go stamtąd zrzucić. Coś tajemniczego jednak się stało, bo "przeszedłszy pośród nich oddalił się". Jak to rozumieć? Co tam mogło się stać?

Jezu, myślę czasem o Polsce, którą niesłusznie nazywa się krajem katolickim. Jest to państwo, którego większość mieszkańców przyznaje(!!!) się do katolicyzmu, ale nie jest on religią narodową. Ale powracając do tego patrzenia: dostrzegam coraz częściej, że tak się przyzwyczailiśmy do wiary i Ciebie, Chryste, że ona stała się naszą służebniczką. Postępujemy niczym Ci Galilejczycy - próbujemy usunąć to, co nam się nie podoba, walczymy o swoje własne egoistyczne "ja". Nie to jest najważniejsze:(
08.03.2010 o godz. 00:10
http://zespoly.najlepsze.net/?we=rafiki732
<a href="http://www.slubne-targi.pl" target="_blank">
<img src="http://www.katalog.slubne-targi.pl/targi1.gif" alt="Strona rekomendowana przez Portal Targów ślubnych" title="targi ślubne" border="0" /></a>
07.03.2010 o godz. 23:59

"Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie myląsię nigdy"-Sokrates
07.03.2010 o godz. 23:40
niby lepiej niz w Warszawie,a jednak nie tak jak byc powinno. Od czego by tu zaczac...moze od wlosow... rozjasnilam je, w koncu od dluzszego czasu probuje przerobic sie na blond (ale miodowy,a nie jakis tam platynowy czy inne sztuczne badziewie). Jednak jak wiadomo nie latwo przejsc z ciemnych wlosow w wymarzony jasny kolor. No i ostatnie rozjasnianie i farbowanie przynioslo taki skutek,ze owszem wlosy mam jasnejesze,ale nie jest to moj wymarzony kolor. Za bardzo wpada w rudy :/ aczkolwiek jest to blond. I generalnie nie jest taki zly,no ale to jeszcze nie to. W kazdym badz razie moim bliskim ewidentnie sie nei spodobal,co moja siostra skwitowala mowiac: "wygladasz jak taka meliniara,ktora sie sama farbowala i jej nie wyszlo" Podziekowalam jej za ta jakze zacna uwage, a nastepnie w samotnosci sie rozplakalam. Moja rodzicielka tez raczej byla w szoku,ale przynajmniej nie rzucala mi takich "milych komentarzy'. na domiar zlego moja kochana siostrzyczka jeszcze mnie pocieszala "jeszcze nie wszystk ostracone, napewno da sie z tym cos zrobic"... tylko nie pomyslala o jednym,ze mi sie ten kolor moze PODOBAC!!! Choc w sumie to nie jestem do konca do niego przekonana,no ale napewno w niczym mi nie pomogla gadajac takie rzeczy. I ze wygladam jak "szklista cebulka". Mogla sobie oszczedzic naprawde. Moj chlopak: niby powiedzial,ze mu sie podoba i nawet sprawial takie wrazenie,ale juz dzisiaj musial mnie wkurzac (jako,ze z natury jest wredny) i nazywac mnie rudzią ;/ Ale za nim mnie obrazal zrobilismy sobie kilka zdjec. Jedno z nich wstawil na swoj profil na znanym portalu spolecznosciowym. Komentarz mojej dobrej kolezanki/przyjaciolki (ktora mnie wczesniej w nowym kolorze nei widziala) "jaka rudzia :D slicznie, slicznie" no super po prostu :/ tylko ze to jest blond a nei rudy. Nie zaprzecze w rudy wpada,ale to nie jest rudy. Kurwa daltonisci. I bardzo ich to bawi i cieszy,ze mnie denerwuja, czerpia z tego nieslychana satysfakcje. Fajnie miec "bliskich" ... rozumiem,ze moze im sie cos nie podobac, moga uwazac ze nei do twarzy mi w tym,ale naprawde moga to powiedziec w inny sposob niz przezywajac mnei :(

A teraz kwestia druga. Mój chlopak. Przyjezdzam, niby wszystko fajnie,on ma obawy, nei wie co sie dzieje, mowi ze go juz nei kocham. ja robie wszystko,zeby zmienil zdanie. I udaje mi sie. Przez 2 dni jest fajnie. A w ostatni dzien przed wyjazdem (czyt. dzisiaj) nazywa mnei rudzią, wkurza mnie celowo i jest chamski i wredny. Az sie odechciewa czegokolwiek. I znowu wracam do Warszawy z mysla,ze to wszystko chyba nie ma juz sensu. a moglo byc tak pieknie, juz zdazylam zmienic zdanie. Ale nie...musial wszystko popsuc... Juz teraz to naprawde sama nei wiem czy to ma jakikolwiek sens...Prawdziwa zagwostka...ehh
07.03.2010 o godz. 23:15

Komentarze miło widziane.
07.03.2010 o godz. 23:10
WIESZAK 22:55:14
chłopu z sadu ginęły jabłka
WIESZAK 22:55:20
całymi kilogramami
WIESZAK 22:55:29
wiec postanowił złapać złodzieja
WIESZAK 22:55:35
zasadził się nocą w sadzi i czeka
WIESZAK 22:55:40
nagle patrzy ktoś się skrada
WIESZAK 22:55:51
idzie idzie a chłop na niego jak nei wskoczy
WIESZAK 22:55:56
jak go za jaja nie złapie
WIESZAK 22:56:00
scisnął i mowi
WIESZAK 22:56:05
kto ty jesteś gadaj?
WIESZAK 22:56:07
cisza
WIESZAK 22:56:10
scisnął mocniej
WIESZAK 22:56:14
kto ty jestes gadaj
WIESZAK 22:56:15
??
WIESZAK 22:56:18
cisza
WIESZAK 22:56:22
wiec scisnął tak ze az soki poszły
WIESZAK 22:56:25
i nagle słyszy
WIESZAK 22:56:33
To ja Jasiek, niemowa ze wsi
07.03.2010 o godz. 23:01
Cały czas sms'uję z M. <3`
W tym miesiącu to będzie masakra z płaceniem, za telefon ;/
Ojciec jest wkurwiony, bo spytałąm się :
-Tato, włączysz mi drukarkę ?
Jest mi ona potrzebna, aby wydrukować o Toruniu, na polski.
Teraz ojciec siedzi w swoim pokoju, zły, że mnie matka urodziła.Idiota.
Mieszka ktoś w Toruniu ?
07.03.2010 o godz. 22:56

No to ja. Następny blog, z nudów od tak.

Coś mnie tknęło, żeby posłuchać japońskigo czegoś i wykopałam z innego bloga SuG, takie tam nic specjalnego ale posłuchać można.

Jutro znowu poniedziałek, historia biologia, historia sztuki:atmosfera do spania idealna.

Oglądałam dzisiaj pudełka na obento, strasznie się podjarałam,każdy chyba chciałby brać do szkoły takie fajne jedzenie w kolorowym obentobox'ie a nie zwykłą kanapkę w jednorazówce;|

Moj kuracyja z udziełem octu jabłkowego zaczyna powoli działać!Chyba zaczynam się uzależniać od niego< rozrobiony smakuje jak tanie wino ^^ >.

07.03.2010 o godz. 22:53

hejka blogowicze szkoda że weekend się skończył a tak się fajnie bawiłam no cóż następny tydzień nauki przeżyje bo w następną sobotę jadę do mojej koleżanki WIKI która ma superowego kotka i pieska nie mogę się doczekać no ale niedługo moja ukochana ciocia jola przyjedzie do mnie jupi no i chce wam powiedzieć że bardzo bardzo kocham kotki,konie i psy dobra idę się spakować do szkoły i Idę spać narka
07.03.2010 o godz. 22:46
REKLAMA
plotki

quizy


figurki figurki