Aktualnie mam dwa blogi, ten który jest uzupełniany także przez moją koleżankę i www.faaabis.bloblo.pl który jest mój, taki bardziej prywatny itp.xd w każdym razie, tutaj będę umieszczała nuty, bliskie mojemu sercu XD. można to tak nazwać, a jak ktoś chce się dowiedzieć troche o mnie To wchodźcie na www.faaabis.bloblo.pl ;>
hemp gru..♥ mam do nich słabość, może przez to ,że moja przygoda z rapem zaczęła się od nich .♥
hemp gru..♥ mam do nich słabość, może przez to ,że moja przygoda z rapem zaczęła się od nich .♥
stara gróba dziwka , ze stacji w metro . stara czarownica z monopolowego .
_____
japierdoleeee. ah kocham polski sąd ! hahah. ' wylądujesz na zachodzie w zamkniętym ośrodku ' japierdolee. to ta szmata powinna się leczyć -,- tsiaa. jeszcze tylko rozprawaa z udziałem świadków , poteem dzień z psyhiatrą i innym szujami , i na samkoniec wyrok. ohhh. nienawidze , nienawidze. jeszcze ten pedał fałszywyy. kórwaa , śmiec jebany. dał jej te karteczki ona to dodała jakoo dowód. japierdoleee. szmacisko zajebanee. ;/
fuck you bitch .
_____
japierdoleeee. ah kocham polski sąd ! hahah. ' wylądujesz na zachodzie w zamkniętym ośrodku ' japierdolee. to ta szmata powinna się leczyć -,- tsiaa. jeszcze tylko rozprawaa z udziałem świadków , poteem dzień z psyhiatrą i innym szujami , i na samkoniec wyrok. ohhh. nienawidze , nienawidze. jeszcze ten pedał fałszywyy. kórwaa , śmiec jebany. dał jej te karteczki ona to dodała jakoo dowód. japierdoleee. szmacisko zajebanee. ;/
fuck you bitch .
Hej wszystkim, co tam u was . ?
U mnie źle, pokłóciłam się z przyjaciółką ; cc
I to przez taką głupią błahostkę ; / .
U mnie źle, pokłóciłam się z przyjaciółką ; cc
I to przez taką głupią błahostkę ; / .
Z wykorzystaniem jasnej wolnej ściany, która świetnie się sprawdza do zdjęć kiedy na dworze nie jest za kolorowo. W dzisiejszym wpisie chcę was przekonać ,że zimą również można nosić szorty. Co za sprawą idą oczywiście grube rajstopki. Postanowiłam połączyć czarne klasyczne szorty z bluzeczkę w paseczki, a na to jeansową koszulę, aby cały zestaw rozjaśnić. Do dopełniania dodałam delikatną biżuterię i szary modny bardzo w tym sezonie kapelusz. Takie zestawienie sprawia ,że czuję się znakomicie. A wy co sądzicie ,hm :) ?
Ostatnio zakochałam się w rudych, karmelowych, musztardowych odcieniach. Przedstawiam Wam mój ostatni zakup rudy Lakier do paznokci Zapachowy Polskiej Firmy LEMAX. Bardzo ładnie się rozprowadza. Podczas wysychania pachnie całkiem przyjemnie owocowo-brzoskwiniowo,gdzie można siedzieć i z nudów wąchać własne paznokcie ;P. Lakier na paznokciach jest bardziej pomarańczowy niż w buteleczce co widać na zdjęciu poniżej. Jej koszt to : 4zł/7ml. Można je kupić na bazarkach,zwykłych drogeriach. Podsumowując dobry lakier za niewielkie pieniądze,i takie moim zdaniem najlepsze. Lubicie takie odcienie? Miałyście do czynienia z lakierami bądź innymi kosmetykami firmy Lemax :) ?
"Siedziałam z nim w jego pokoju, oglądaliśmy jakiś film. Położyłam głowę na jego kolanach a on bawił się moimi włosami. kiedy nagle z hukiem wpadł do pokoju jego starszy brat. - Gołąbeczki, Nie za dobrze wam ? - zapytał siadając koło nas. - wypad stąd. - zadarł się mój chłopak. Uciszyłam go tłumacząc, że przecież nic się nie dzieje. Kiedy jego braciszek zaczął gadać, że jestem ładna, że z chęcią by mu mnie odbił i inne pierdoły. Nawet nie zdążyłam ogarnąć, kiedy moje ciacho wstało przywaliło mu i wywaliło z pokoju. Kocham jego zazdrość."
When someone takes it to exercise instructor at a health club, the primary list of workouts which are recommended is the leg raises and the entire body raises. Both these exercises employment in the abdomen an area of the body as this is the part where more fat accumulation occurs.
Ab workouts are vital in a exercise workout and significantly assisted in the lowering of fat in your waist, thereby lowering the overall fat content. Except these basic leg raises and the entire body raises there're other well-known and wonderful ab workouts that can be part of the program.
You must do these ab workouts relating to a few minutes usually in the starting and after that gradually improve the entire duration by raising the volume of repetitions. Some greatest available ab exercises are mentioned inside Truth About Stomach muscles .
Vertical Leg crunch are probably the ab exercises that happen to be effective in strengthening the abs region. In this particular whomever should lie flat on the floor, after which you can raise the legs to ensure legs are perpendicular to your lying body. Then your person have got to slightly lift their heads by putting both behind the heads followed by crunch the abdomen. This ought to be repeated far in the beginning and gradually ought to be increased to twenty. You might find this exercise in Truth About A ripped midsection too.
The following efficient ab workout is the Bicycle crunch. From this someone must sleep the night and incapacitated and then left each legs so one of these are 45 degrees towards floor. Then legs must be moved in a way just like some may be cycling. While doing the bicycle motion, the left elbow must touch the correct knee as well as the right elbow must touch the left knee.
Someone should breathe evenly through the routine. This exercise also should be started with less repetitions and requires to always be increased while the days progress. Any time you genuinely want to make a success then you is required to follow a device just like the Truth About 6 Pack Abs best abs workout for men
Ab workouts are vital in a exercise workout and significantly assisted in the lowering of fat in your waist, thereby lowering the overall fat content. Except these basic leg raises and the entire body raises there're other well-known and wonderful ab workouts that can be part of the program.
You must do these ab workouts relating to a few minutes usually in the starting and after that gradually improve the entire duration by raising the volume of repetitions. Some greatest available ab exercises are mentioned inside Truth About Stomach muscles .
Vertical Leg crunch are probably the ab exercises that happen to be effective in strengthening the abs region. In this particular whomever should lie flat on the floor, after which you can raise the legs to ensure legs are perpendicular to your lying body. Then your person have got to slightly lift their heads by putting both behind the heads followed by crunch the abdomen. This ought to be repeated far in the beginning and gradually ought to be increased to twenty. You might find this exercise in Truth About A ripped midsection too.
The following efficient ab workout is the Bicycle crunch. From this someone must sleep the night and incapacitated and then left each legs so one of these are 45 degrees towards floor. Then legs must be moved in a way just like some may be cycling. While doing the bicycle motion, the left elbow must touch the correct knee as well as the right elbow must touch the left knee.
Someone should breathe evenly through the routine. This exercise also should be started with less repetitions and requires to always be increased while the days progress. Any time you genuinely want to make a success then you is required to follow a device just like the Truth About 6 Pack Abs best abs workout for men
" Ty jesteś jak taki anioł który Bóg mi zesłał z nieba żeby mnie chronił.. "
Weszliśmy do winy.
- Wiesz i muszę Cię rozczarować. - zaczął.
- Czemu ? - spojrzałam na niego próbując wyczytać jakie jego twarz wyraża uczucia.
- Nie idziemy do kina. - powiedziałam.
- Głupku ! Ja tu przez Ciebie zawału dostanę. - krzyknęłam po czym walnęłam go lekko w ramię.
- Czyli nie gniewasz się ? - zapytał gdy otwierał mi drzwi od samochodu.
- No raczej nie, ale mam nadzieję że nie wywieziesz mnie do lasu. - zażartowałam a brunet odpalał samochód. Przez całą drogę rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Nagle samochód zatrzymał się na plaży.
- Serio ? Plaża ? - zapytałam patrząc na niego.
- Nie narzekaj. - pokazał mi język po czym wyszliśmy z samochodu i weszliśmy na plażę. Zdjęłam szpilki i trzymałam je w dłoniach. Poczułam jak Justin obejmuje mnie jedną ręką w talii więc ja zrobiłam to samo. W końcu doszliśmy na koniec plaży, a tam zobaczyłam rozłożony koc z różnymi przekąskami , rozstawione świeczki w kształcie serca.
- Jej.. sam to zrobiłeś ? - zapytałam się go patrząc na niego.
- Jak widać. - uśmiechnął się. - A podoba się ?
- Pewnie. - uśmiechnęłam się po czym usiadłam na kocu a chłopak obok mnie. Patrzyłam w morze, będzie mi tego brakowało. Poczułam ciepły powiew wiatru na swojej skórze.
- Pięknie tu. - powiedziałam cicho przymykając powieki.
- Będzie mi tego brakować. - odezwał się brunet również patrząc w morze.
- Mi tak samo.. to jest dziwne że na początku nie chciałam tu być a teraz ? Teraz nie chcę z tego miejsca wyjechać.. - przyznałam się.
- Ale spłaciłem dług.. obiecywałem że spłacę go najszybciej jak umiem. - powiedział patrząc na mnie. Otworzyłam powieki i spuściłam głowę. Chłopak podniósł mój podbródek tak abym spojrzała w jego oczy co też uczyniłam. - Za dwa miesiące wakacje, przyjedziemy tu. - obiecywał.
- Obiecujesz ? - zapytałam cicho patrząc w jego brązowe oczy które mnie zahipnotyzowały.
- Obiecuję. - nasze twarzy były tak blisko siebie, że w każdym momencie mogliśmy się pocałować. Muszę przyznać że chcę tego. Chłopak się ode mnie odsunął. - Może zjemy ? - zapytał się mnie pewnie chciał przerwać tą ciszę.
- Pewnie. - powiedziałam. Justin wziął w dłonie truskawkę w czekoladzie po czym przybliżył mi ją do ust, a gdy chciałam ją zjeść to on ją odsunął i zaczął się śmiać. - To nie jest śmieszne. - pokazałam mu język a chłopak włożył mi ją do ust. Zaczęliśmy się karmić truskawkami. Oczywiście przypadkiem pobrudziłam mu cały nos. Pół wieczoru przegadaliśmy opowiadając sobie różne zabawne historie z naszego życia. W pewnym momencie Bieber, wyjął za pleców gitarę ? I zaczął śpiewać jakąś piosenkę nie znałam jej tytułu. Ale zaraz , zaraz on nie nazwał aniołem ? Jej..
- Jej śliczna to piosenka. - tylko to umiałam wymówić. - Sam ją napisałeś ?
- Tak.. nazywa się never let you go. - powiedział a ja tylko się uśmiechnęłam.
- Masz talent. - powiedziałam a on się tylko zaśmiał.
- Maddie - zaczął. - Wiem że to może dziwne ale przez ten miesiąc stałaś się dla mnie naprawdę ważną osobą. Wiem że dużo zrobiłem Ci krzywd w życiu czego teraz żałuję bo dałem się zmanipulować. Ale zawsze chciałem Cię poznać bliżej. Dzięki tobie teraz wiem że robiłem źle że z wszystkich się naśmiewałem , że uważałem się z lepszego a w głębi duszy wiedziałem że wcale tak nie jest. Ty jesteś jak taki anioł który Bóg mi zesłał z nieba żeby mnie chronił. Ja cię przez ten miesiąc pokochałem może to dziwne ale tak się czuję. - przyznał się a ja nie wiedziałam co powiedzieć. Miałam mu powiedzieć że nic do niego nie czuję ?
- Ja.. ja.. Justin ja też cię pokochałam tylko jak brata. Miałeś pełno dziewczyn..
- Miałem pełno dziewczyn, ale na żadnej z nich mi na zależało jak na Tobie.. - wyznał. - I co ja sobie myślałem że Ty pokochasz takiego gnojka jak ja ? ..
- Justin.. ja przepraszam. Daj mi trochę czasu. - poprosiłam widząc jak jego oczy są przepełnione bólem i smutkiem.
- Dobrze.. - powiedział. Po czym ponownie zaczęliśmy rozmawiać na różne tematy, czuje się jakbym go znała od dawna że przeszłości nie było.
- Idziemy na spacer po plaży ? - zaproponował Bieber a ja pokiwałam twierdząco głową.Podniosłam się z koca i zaczęliśmy iść brzegiem plaży. Weszłam do wody po kostki wystawiając twarz w stronę księżyca który oświetlał moją twarz. Woda była wyjątkowo ciepła. Poczułam jak Justin mnie podnosi i idzie na głębszą wodę.
- Puść mnie ! - krzyczałam przez śmiech. Wziął mnie na ręce niczym pannę młodą i przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy. Myślałam że chłopak mnie zaraz pocałuje ale tylko puścił mnie do wody. Powoli zaczęłam się wynurzać i zobaczyłam śmiejącą się twarz Biebera. Podniosłam się i również go popchnęłam śmiejąc się z niego. Zaczęłam uciekać w stronę plaży ale on okazał się szybszy i mnie wciągnął do wody. Wziął mnie na ręce. Ja zawiesiłam mu dłonie na szyi żeby mnie ponownie nie wrzucił. Patrzyliśmy sobie przez chwilę w oczy po czyn poczułam ciepłe wargi chłopaka na swoich, musnął delikatnie moją górną wargę po czym dolną i pocałował delikatnie w usta, nie czując że ja pocałunku nie odwzajemniam oderwał się.
- Przepraszam, poniosło mnie. - odparł zmieszany.
- Spoko, tylko ja jeszcze gotowa nie jestem. - powiedziałam gdy Justin niósł mnie na plażę. A gdy bliśmy na niej wyjął z kieszeni pudełeczko a w nim łańcuszek.
- Wiesz kupiłem Ci go na pamiątkę z naszych tak jakby wakacji. - powiedział zmieszany a ja bez słowa musnęłam delikatnie jego policzek a a on się uśmiechnął.
- Zawiesisz mi go ? - zapytałam nieśmiało a chłopak się uśmiechnął i mi go zawiesił.
Rano.
Przebudziłam się o koło siódmej ponieważ o jedenastej mamy samolot. Zsunęłam się z łóżka i podążyłam do łazienki w której odbyłam codzienny rytuał. Po wyjściu z łazienki zaczęłam się pakować. Po godzinie zaczęłam się rozglądnąć czy aby niczego nie zapomniałam. Podeszłam do okna i zaczęłam się przyglądać panoramie Los Angeles. Usłyszałam dźwięk otwierających się drzwi odwróciłam się i zobaczyłam Justina...
* * *
Tak wiem do dupy :x. Przepraszam ale weny nie mam i do tego jest zebranie w szkole :c.
7 komentarzy = NN.
PS. Rozdział dedykuję MILEYiJUSTIN bo się tak starła :D. I masz nie usuwać !
Zapewne wielu z was mieszkajac w Wielkiej Brytanii potrzebowało szybkiego zastrzyku kasiorki na auto czy mieszkanie które bardzo się wam podobało. Kredyt w Wielkiej Brytanii ze stuprocentową pewnością nie jes rzecza trudną do wzięcia, wystarczy wykupić ubezpieczenie kredytowe , a dodatkowo przy tym można w każdej sytuacji posiadać ubezpieczenie kredytu to zależy już od nas. Przy realizacji kredytu powinno się było zapłacić za skladki ubezpieczenia ppi ogólniej nazywanego w Anglii polisa ppi które jest obowiązkowe. Zapewne zastanawia was co to jest ppi ? No cóż nic w tym dziwnego ppi to w języku angielskim payment protection insurance oznacza to mniej więcej to, że zabezpieczamy swój kredyt. Nie było żeby w tym nic złego gdyby nie fakt, że ta składka była nielegalna według najnowszego orzeczenia Brytyjskiego sadu. Splata kredytu produkt ubezpieczeniowy niesie za soba duże konsekwencje które były ujawnione w ostatnich miesiacach. Pozwoliło to min. na pozbycie się karta kredytowa zwrot raz na zawsze nie będac dłużej zwizany z wybranym bankiem. Najwazniesze w tym zypełnym zamieszaniu było jednak to, że zwrot skladek kredytu tak jak i zwrot ubezpieczenia w całości jest w chwili obecnej możliwy. Należy jednak się wcześniej zabezppieczyć i postarać się o dobrego prawnika który załatwi to za nas, brytyjski system prawny jest dość skomplikowany porównujac go z naszym krajowym i osamotniona walka może nam przynieść więcej szkody niż pożytku.
A więc:
Bardzo często słyszy się piękne i mądre słowa, mianowicie:
"Liczy się wnętrze"
"Nie oceniaj książki po okładce"
"Nie liczy się wygląd zewnętrzny"
... i tak dalej, i tak dalej.
ALE:
W praktyce jest niestety nieco inaczej.
Automatycznie bardziej ufamy osobą, które są zadbane, szanujemy osoby eleganckie, mamy inny stosunek do ludzi, którzy ubierają się modnie. Nasz wygląd może oznaczać przynależność do jakieś subkultury, to sposób wyrażania siebie.
W dzisiejszych czasach wygląd zewnętrzny znaczy coraz więcej. To sprawia, że coraz częściej to on wpływa, a nawet decyduje o naszej opinii o danym człowieku. Lubimy ludzi szufladkować, i na tej właśnie zasadzie to polega.
Taka jest, niestety, prawda i myślę, że większość się ze mną zgodzi.
Mimo wszystko, zachęcam jednak do podjęcia chociaż małej próby poznania człowieka, zanim przyporządkujemy go do pewnej kategorii, grupy.
Ja osobiście przekonałam się, że warto.
(hahaha, to wygląda, jakbym zamierzała komuś prawić morały. Spokojnie, po prostu od tygodnia leżę chora w łóżku i przychodzą mi na myśl takie dziwne tematy natury refleksyjnej.) :D
źródło obrazka: kwejk.pl
Bardzo często słyszy się piękne i mądre słowa, mianowicie:
"Liczy się wnętrze"
"Nie oceniaj książki po okładce"
"Nie liczy się wygląd zewnętrzny"
... i tak dalej, i tak dalej.
ALE:
W praktyce jest niestety nieco inaczej.
Automatycznie bardziej ufamy osobą, które są zadbane, szanujemy osoby eleganckie, mamy inny stosunek do ludzi, którzy ubierają się modnie. Nasz wygląd może oznaczać przynależność do jakieś subkultury, to sposób wyrażania siebie.
W dzisiejszych czasach wygląd zewnętrzny znaczy coraz więcej. To sprawia, że coraz częściej to on wpływa, a nawet decyduje o naszej opinii o danym człowieku. Lubimy ludzi szufladkować, i na tej właśnie zasadzie to polega.
Taka jest, niestety, prawda i myślę, że większość się ze mną zgodzi.
Mimo wszystko, zachęcam jednak do podjęcia chociaż małej próby poznania człowieka, zanim przyporządkujemy go do pewnej kategorii, grupy.
Ja osobiście przekonałam się, że warto.
(hahaha, to wygląda, jakbym zamierzała komuś prawić morały. Spokojnie, po prostu od tygodnia leżę chora w łóżku i przychodzą mi na myśl takie dziwne tematy natury refleksyjnej.) :D
źródło obrazka: kwejk.pl
Uśmiechnęłam się do niego. Ubrałam się zwyczajnie błękitne rurki i brązowa tunika z grubymi ramiączkami, na to kurtka z jeansu.
- Chodź…
Chwycił mnie za rękę i ruszyliśmy do jakieś knajpy. Usiedliśmy naprzeciwko siebie i wybraliśmy pizze. Przy jedzeniu mieliśmy duży ubaw, ponieważ ser się bardzo ciągnął. Oczywiście Chris się uparł i zapłacił za wszystko.
Westchnęłam ze zrezygnowaniem. Chwycił mnie za rękę, zdziwiłam się, bo mi się to podobało. Uśmiechnęłam się do niego delikatnie, gdy splótł nasze palce.
- To gdzie chcesz iść? – spytał z uśmiechem.
Było jeszcze widno, zapewne dopiero po siedemnastej.
- Może do ciebie? – spytałam.
- Dobrze…
Nie odzywaliśmy się, jednak wcale nam to nie przeszkadzało. Oglądałam uważnie budynki, ludzi tych szczęśliwych, smutnych, zabieganych, samochody i rzadką roślinność. Spojrzałam z szerokim uśmiechem na Chrisa, a potem na otoczenie obracając się. Zaśmiałam się, sama nie wiem z jakiego powodu.
- Co taka szczęśliwa? – spytał mnie z uśmiechem.
- No zobacz jakie to jest piękne! – krzyknęłam.
Obrzucił krótkim spojrzeniem okolice i zatrzymał się na mnie.
- Masz rację – przyznał.
Uśmiechnęłam się szeroko i popatrzyłam przed siebie. Justin!
- Cześć – przywitałam się z nim.
- O cześć wam – odparł lekko zdziwiony.
Spojrzałam na Chrisa, który patrzył na chłopaka ze złością i jednocześnie z żalem. Zignorowałam to.
- Jak tak u ciebie i Sophie? – spytałam Justina.
- Można powiedzieć, że rewelacyjnie – stwierdził.
- Ja bym nie był taki pewnym – zauważył Chris – widziałem jak wczoraj całowała się z jakiś chłopakiem za knajpą – dokończył.
- Nie prawda! – krzyknął.
Jednak było widać po nim, że nie jest pewny swoich słów. Chwyciłam Chrisa za rękę i odciągnęłam na niego na bok.
- Co ty w ogóle mówisz?! – krzyknęłam niedowierzając.
Chłopak stracił swoją złowrogość, spojrzał na mnie z bólem.
- Naprawdę widziałem jak się całowała z jakiś kolesiem – spuścił wzrok.
- Chwile poczekaj…
Podeszłam do Justina.
- To nie może być prawda – wyszeptał.
- Spokojnie może to było tak, jak ostatnio z Derekiem – stwierdziłam.
- Co mam się ją o to spytać? – spytał z bólem.
- Ta decyzja należy do ciebie…
- Będę szedł… Pa! – pożegnał się.
Ruszył szybkim krokiem. Wróciłam do Chrisa. Pogłaskałam go po policzku, dopiero wtedy spojrzał mi w oczy.
- Wierzysz mi? – spytał.
- Tak – uśmiechnęłam się blado.
#Sophie
Wychodziłam ze szkoły razem z Justinem, ale spojrzałam jeszcze w stronę Dereka. Wyglądał jakby się zakochał! Podeszłam do niego nie dowierzając.
- Nie no, naprawdę Megan udało się rozkochać cię w sobie! – krzyknęłam i zaśmiałam się.
Spojrzał na mnie zdziwiony.
- Co? – spytał.
- Megan udało się rozkochać cię w sobie! Teraz cię zostawi, będziesz cierpiał tak jak wszystkie te dziewczyny, które ty rzucałeś! – krzyczałam.
Spojrzałam na Justina. Z jego miny można było wyczytać, że nie wie co robić. Na twarzy Dereka zawitał ból.
- No co myślałeś, że ona cię kocha? Naiwny jesteś! – kontynuowałam.
- Wiem, że mnie nie kocha to po pierwsze, a po drugie to ty myślisz, że taka święta jesteś? Widziałem jak się całowałaś z jakimś kolesiem w sobotę, a przecież chodzisz z Justinem! – wytknął mi.
Zamurowało mnie. Jak on mógł to widzieć?!
#Justin
Derek zaczął mówić o pocałunku Sophie z jakimś kolesiem. Przyglądałem się uważnie. Nie mogła nic z siebie wyrzucić.
- I co zdziwiona? Ktoś cię przyłapał na zdradzie? – Derek wyraźnie już nie wytrzymywał napięcia.
Podszedłem do Sophie.
- To prawda? – spytałem.
Spojrzała na mnie ze smutkiem. Czyli jednak to prawda! W moich oczach zebrały się łzy. Odwróciłem się od niej. Dziewczyna złapała mnie za rękę.
- Justin…
Wyrwałem jej się i odszedłem szybko.
#Megan
Pomiędzy Sophie, a Chrisem toczyła się jakaś sprzeczka. Podbiegłam do niech szybko i chwyciłam chłopaka za rękę. Wyrwał się i spojrzał na mnie z bólem.
- To wszystko udawałaś? – spytał i uśmiechnął się gorzko.
Wiedziałam już o co chodzi. Nie potrafiłam mu teraz wszystkiego wyjaśnić, że na początku tak, a teraz go kocham. Dlaczego jestem taka zmienna?! Chłopak odbiegł… cdn
___________________________________________________________
Chyba nadchodzi koniec opowiadania. Dziękuję, za wszystkie komentarze!
- Chodź…
Chwycił mnie za rękę i ruszyliśmy do jakieś knajpy. Usiedliśmy naprzeciwko siebie i wybraliśmy pizze. Przy jedzeniu mieliśmy duży ubaw, ponieważ ser się bardzo ciągnął. Oczywiście Chris się uparł i zapłacił za wszystko.
Westchnęłam ze zrezygnowaniem. Chwycił mnie za rękę, zdziwiłam się, bo mi się to podobało. Uśmiechnęłam się do niego delikatnie, gdy splótł nasze palce.
- To gdzie chcesz iść? – spytał z uśmiechem.
Było jeszcze widno, zapewne dopiero po siedemnastej.
- Może do ciebie? – spytałam.
- Dobrze…
Nie odzywaliśmy się, jednak wcale nam to nie przeszkadzało. Oglądałam uważnie budynki, ludzi tych szczęśliwych, smutnych, zabieganych, samochody i rzadką roślinność. Spojrzałam z szerokim uśmiechem na Chrisa, a potem na otoczenie obracając się. Zaśmiałam się, sama nie wiem z jakiego powodu.
- Co taka szczęśliwa? – spytał mnie z uśmiechem.
- No zobacz jakie to jest piękne! – krzyknęłam.
Obrzucił krótkim spojrzeniem okolice i zatrzymał się na mnie.
- Masz rację – przyznał.
Uśmiechnęłam się szeroko i popatrzyłam przed siebie. Justin!
- Cześć – przywitałam się z nim.
- O cześć wam – odparł lekko zdziwiony.
Spojrzałam na Chrisa, który patrzył na chłopaka ze złością i jednocześnie z żalem. Zignorowałam to.
- Jak tak u ciebie i Sophie? – spytałam Justina.
- Można powiedzieć, że rewelacyjnie – stwierdził.
- Ja bym nie był taki pewnym – zauważył Chris – widziałem jak wczoraj całowała się z jakiś chłopakiem za knajpą – dokończył.
- Nie prawda! – krzyknął.
Jednak było widać po nim, że nie jest pewny swoich słów. Chwyciłam Chrisa za rękę i odciągnęłam na niego na bok.
- Co ty w ogóle mówisz?! – krzyknęłam niedowierzając.
Chłopak stracił swoją złowrogość, spojrzał na mnie z bólem.
- Naprawdę widziałem jak się całowała z jakiś kolesiem – spuścił wzrok.
- Chwile poczekaj…
Podeszłam do Justina.
- To nie może być prawda – wyszeptał.
- Spokojnie może to było tak, jak ostatnio z Derekiem – stwierdziłam.
- Co mam się ją o to spytać? – spytał z bólem.
- Ta decyzja należy do ciebie…
- Będę szedł… Pa! – pożegnał się.
Ruszył szybkim krokiem. Wróciłam do Chrisa. Pogłaskałam go po policzku, dopiero wtedy spojrzał mi w oczy.
- Wierzysz mi? – spytał.
- Tak – uśmiechnęłam się blado.
#Sophie
Wychodziłam ze szkoły razem z Justinem, ale spojrzałam jeszcze w stronę Dereka. Wyglądał jakby się zakochał! Podeszłam do niego nie dowierzając.
- Nie no, naprawdę Megan udało się rozkochać cię w sobie! – krzyknęłam i zaśmiałam się.
Spojrzał na mnie zdziwiony.
- Co? – spytał.
- Megan udało się rozkochać cię w sobie! Teraz cię zostawi, będziesz cierpiał tak jak wszystkie te dziewczyny, które ty rzucałeś! – krzyczałam.
Spojrzałam na Justina. Z jego miny można było wyczytać, że nie wie co robić. Na twarzy Dereka zawitał ból.
- No co myślałeś, że ona cię kocha? Naiwny jesteś! – kontynuowałam.
- Wiem, że mnie nie kocha to po pierwsze, a po drugie to ty myślisz, że taka święta jesteś? Widziałem jak się całowałaś z jakimś kolesiem w sobotę, a przecież chodzisz z Justinem! – wytknął mi.
Zamurowało mnie. Jak on mógł to widzieć?!
#Justin
Derek zaczął mówić o pocałunku Sophie z jakimś kolesiem. Przyglądałem się uważnie. Nie mogła nic z siebie wyrzucić.
- I co zdziwiona? Ktoś cię przyłapał na zdradzie? – Derek wyraźnie już nie wytrzymywał napięcia.
Podszedłem do Sophie.
- To prawda? – spytałem.
Spojrzała na mnie ze smutkiem. Czyli jednak to prawda! W moich oczach zebrały się łzy. Odwróciłem się od niej. Dziewczyna złapała mnie za rękę.
- Justin…
Wyrwałem jej się i odszedłem szybko.
#Megan
Pomiędzy Sophie, a Chrisem toczyła się jakaś sprzeczka. Podbiegłam do niech szybko i chwyciłam chłopaka za rękę. Wyrwał się i spojrzał na mnie z bólem.
- To wszystko udawałaś? – spytał i uśmiechnął się gorzko.
Wiedziałam już o co chodzi. Nie potrafiłam mu teraz wszystkiego wyjaśnić, że na początku tak, a teraz go kocham. Dlaczego jestem taka zmienna?! Chłopak odbiegł… cdn
___________________________________________________________
Chyba nadchodzi koniec opowiadania. Dziękuję, za wszystkie komentarze!
Nie dodajecie kom. ja myślę, że nikt tego nie czyta ;cc
Proszę dodawajcie kom. PROOOSZEEEE !!!!
Proszę dodawajcie kom. PROOOSZEEEE !!!!
- jaki syf potrafi zrobić piątka ludzi - powiedział zaspany Mike rozglądając się po pokoju. Buteli po alkoholu, resztka chipsów, nasze ubrania
- pasuje to posprzątać, bo jak wpadnie Jane to nas zabije - dodała Kate. Spojrzałam na zegarek 13, póba była chyba dopiero o 16.00. Na początku ogarneliśmy dom, butelki wyniesliśmy od razu do śmietnika. na szczeście pod domem jeszcze nie czatowali dziennikarze, bo nie wiedzieli o naszej przeprowadzce. Dom wyglądał prawie tak jak wczoraj. Zjedliśmy kanapki zrobione przez Krisa i wszyscy po kolei poszliśmy się myć.
- Było grubo - powiedział do mnie Kris siedzący przy blacie w kuchni.
- Nie zaprzeczę - zaśmialiśmy się. Zwolniła się łazienkę, więc czym prędzej do niej pognałam. Kąpiel mi dobrze zrobiła. Nie nawidziłam skutków picia. Ból głowy mnie rozwalał. Kac był niedo zniesienia, ale coś za coś. Po wyjściu z łazienki poszłam wziąść tabletkę przecibólową. następnie poszłam do swojego pokoju i wtedy ujrzałam nie wypakowane walizki. ubrałam , umalowałam i uczesałam się. Została mi jeszcze dwie godzinki czasu, więc postanowiłam zacząś się wypakowtwac. Tona ciuchów i butów, po co mi tyle tego... potem książki, płyty, kosmetyki i ine duperele. na szafce nocnej postawiłąm dwa zdjęcia... mojej kochanej rodzinki i moje z kochanymi głupkami. Pokój stal się miły i przytulny.
- van chodź jedziemy! - do mojego pokoju wpadła Kate - no fajnie się urządziłaś
- Dzięki.. już ide - wzięłam torbe i wyszłąm z pokoju....
- i pięc, sześć, siedem, osiem - po raz kolejny ćwiczyliśmy układ dla Ushera, chociaż moim zdaniem był on dopięty już na ostatni guzik. - i jak wam podoba się apartament? - zapytała Jane
- Stylowy i przytulny - rzekła Kate
- Okej ostatni raz przetańczymy wszystko i macie wolne. Jutro nie ma próby, ale o 17 jedziecie na tą premiere. - Minęła godzian i byliśmy wolni. Kate miała się spotkać z mamą, Kris i Mike poszli na rampe, a Dominic niewiem co miał w planie zrobić. Wróciłam sama do domu.Wykąpałam się i przebrałam .Nudziło mi się więc zadzowniam do domu.
- Cześć tato! - rzuciłam
- Cześć skarbie jak tam? - zapytał troskliwie -Tęsknimy
- Nie mieszkamy już w hotelu, Jane wynajęła nam apartament, jest super. Ja też tęsknie ale w niedziele już będę w Nowym Jorku, a co tam u was słychać?
- A nic nowego, po za tym że strasznie tęsknimy. Przeprasz córeczko ale ktoś przyszedł. Trzymaj się ciepło i uważaj na siebie, kochamy cię pa - no i się rozłączył. nalałam sobie soku i weszłam na facebook'a. Nudy, nudy i jeszcze raz nudy. Takie nudy że aż usnęłam.
- Ooo cześć - rzucił w moją stronę Mike. Patrzę 18.00 ten sen mnie trochę pochłoną
- reszta jeszcze nie wróciła? - zapytałam
- Kate będzie nocowac u mamy, a reszta gdzieś się włóczy. Ej słuchaj nasze show miało być w czwartek wieczorem no nie ?
- Tak i co z tego ? - nie wiedziałam o co mu chodzi. Wstałam z kanapy i usiadłam koło niego.
- Ale że już reklamowanie show i my cieszymy się tak wielką popularnością przeniesli go na sobotę na godzinę 20.00 wtedy wszysyc oglądają tv - ucieszona tą wiadomością. mocno go przytuliłam. Pogadaliśmy jeszcze trochę, potem pomogłam mu wybrać stórj na jutrzejszą premiere. Około 20 do domu wrócił Dominc
- Popatrzcie co maam! - podniósł do góry paczkę chipsów i reklamówkę z pięcioma piwami
- Znowu imprezka ? - zaśmiał się Mike...
- nie, po prostu wypijemy sobie po jednym. Jendo piwko nikomu nie zaszkodziło - Jedno rzucił w moją stronę. Bez zastanowienie otworzyłam je. Pogadaliśmy chwilę, wrócił Kris i powygłupialiśmy się, kiedy ktoś zadzwonił do drzwi
- Otworzę, a wy schowajcie piwa - powiedziałam i powędrowałam w stronę drzwi. Otworzyłam a za nimi stał...
--------
Tak, tak pewnie pomyślicie że chcę z nich zrobić nałogowych alkoholików, to jednak nie prawda. : )
- pasuje to posprzątać, bo jak wpadnie Jane to nas zabije - dodała Kate. Spojrzałam na zegarek 13, póba była chyba dopiero o 16.00. Na początku ogarneliśmy dom, butelki wyniesliśmy od razu do śmietnika. na szczeście pod domem jeszcze nie czatowali dziennikarze, bo nie wiedzieli o naszej przeprowadzce. Dom wyglądał prawie tak jak wczoraj. Zjedliśmy kanapki zrobione przez Krisa i wszyscy po kolei poszliśmy się myć.
- Było grubo - powiedział do mnie Kris siedzący przy blacie w kuchni.
- Nie zaprzeczę - zaśmialiśmy się. Zwolniła się łazienkę, więc czym prędzej do niej pognałam. Kąpiel mi dobrze zrobiła. Nie nawidziłam skutków picia. Ból głowy mnie rozwalał. Kac był niedo zniesienia, ale coś za coś. Po wyjściu z łazienki poszłam wziąść tabletkę przecibólową. następnie poszłam do swojego pokoju i wtedy ujrzałam nie wypakowane walizki. ubrałam , umalowałam i uczesałam się. Została mi jeszcze dwie godzinki czasu, więc postanowiłam zacząś się wypakowtwac. Tona ciuchów i butów, po co mi tyle tego... potem książki, płyty, kosmetyki i ine duperele. na szafce nocnej postawiłąm dwa zdjęcia... mojej kochanej rodzinki i moje z kochanymi głupkami. Pokój stal się miły i przytulny.
- van chodź jedziemy! - do mojego pokoju wpadła Kate - no fajnie się urządziłaś
- Dzięki.. już ide - wzięłam torbe i wyszłąm z pokoju....
- i pięc, sześć, siedem, osiem - po raz kolejny ćwiczyliśmy układ dla Ushera, chociaż moim zdaniem był on dopięty już na ostatni guzik. - i jak wam podoba się apartament? - zapytała Jane
- Stylowy i przytulny - rzekła Kate
- Okej ostatni raz przetańczymy wszystko i macie wolne. Jutro nie ma próby, ale o 17 jedziecie na tą premiere. - Minęła godzian i byliśmy wolni. Kate miała się spotkać z mamą, Kris i Mike poszli na rampe, a Dominic niewiem co miał w planie zrobić. Wróciłam sama do domu.Wykąpałam się i przebrałam .Nudziło mi się więc zadzowniam do domu.
- Cześć tato! - rzuciłam
- Cześć skarbie jak tam? - zapytał troskliwie -Tęsknimy
- Nie mieszkamy już w hotelu, Jane wynajęła nam apartament, jest super. Ja też tęsknie ale w niedziele już będę w Nowym Jorku, a co tam u was słychać?
- A nic nowego, po za tym że strasznie tęsknimy. Przeprasz córeczko ale ktoś przyszedł. Trzymaj się ciepło i uważaj na siebie, kochamy cię pa - no i się rozłączył. nalałam sobie soku i weszłam na facebook'a. Nudy, nudy i jeszcze raz nudy. Takie nudy że aż usnęłam.
- Ooo cześć - rzucił w moją stronę Mike. Patrzę 18.00 ten sen mnie trochę pochłoną
- reszta jeszcze nie wróciła? - zapytałam
- Kate będzie nocowac u mamy, a reszta gdzieś się włóczy. Ej słuchaj nasze show miało być w czwartek wieczorem no nie ?
- Tak i co z tego ? - nie wiedziałam o co mu chodzi. Wstałam z kanapy i usiadłam koło niego.
- Ale że już reklamowanie show i my cieszymy się tak wielką popularnością przeniesli go na sobotę na godzinę 20.00 wtedy wszysyc oglądają tv - ucieszona tą wiadomością. mocno go przytuliłam. Pogadaliśmy jeszcze trochę, potem pomogłam mu wybrać stórj na jutrzejszą premiere. Około 20 do domu wrócił Dominc
- Popatrzcie co maam! - podniósł do góry paczkę chipsów i reklamówkę z pięcioma piwami
- Znowu imprezka ? - zaśmiał się Mike...
- nie, po prostu wypijemy sobie po jednym. Jendo piwko nikomu nie zaszkodziło - Jedno rzucił w moją stronę. Bez zastanowienie otworzyłam je. Pogadaliśmy chwilę, wrócił Kris i powygłupialiśmy się, kiedy ktoś zadzwonił do drzwi
- Otworzę, a wy schowajcie piwa - powiedziałam i powędrowałam w stronę drzwi. Otworzyłam a za nimi stał...
--------
Tak, tak pewnie pomyślicie że chcę z nich zrobić nałogowych alkoholików, to jednak nie prawda. : )
o ja pie***le ! Tak see humor rozwaliłam przez Dalowska , że H*J ! no co zresztą nie tylko ja , Annie , Sandra and Ewka też ...Włazimyy na matmę ale ona już bez happi no do masakra mówi :
- Wy dzieci ( dzieci? ) dzisiaj test za zrobię bo tak ma być i cicho dzieciaki ( co może jeszcze bachory ? )
No i mamy test tylko na 25 min i co dostałam 2 :/
ale po pierwsze to było pojebane bo drugie niee znany nam temat a po trzecie bez zapowiedzi test ?!
Ann ma tyle co ja bo ściągałyśmy od sb ;D
Sandi to oblała 1 dostała
a Eww , prymuska moja sweetaśna ! Ma 3 haha 2 pkt od me !
O a Matee mówił mi ,że im też tak zrobiła tylko ich na odp .... ona chyba miała zrabany humor a my dzien ;D
- niee ee 2-LeNa
- Wy dzieci ( dzieci? ) dzisiaj test za zrobię bo tak ma być i cicho dzieciaki ( co może jeszcze bachory ? )
No i mamy test tylko na 25 min i co dostałam 2 :/
ale po pierwsze to było pojebane bo drugie niee znany nam temat a po trzecie bez zapowiedzi test ?!
Ann ma tyle co ja bo ściągałyśmy od sb ;D
Sandi to oblała 1 dostała
a Eww , prymuska moja sweetaśna ! Ma 3 haha 2 pkt od me !
O a Matee mówił mi ,że im też tak zrobiła tylko ich na odp .... ona chyba miała zrabany humor a my dzien ;D
- niee ee 2-LeNa
Pamiętam, że jako 5-latka dostawałam zza dalekiej granicy paczki... Wtedy jeszcze w Polsce niewiele w sklepach było, o niewielu rzeczach się słyszało. Wszystko, co w owych paczkach przychodziło, było bardziej pachnące, bardziej kolorowe, ładniejsze.
Nawet zwykłe dezodoranty. Pamiętam jak dziś te marki Felce Azzurra.
Teraz przypadkowo sobie o niej przypomniałam - kupiłam kilka rzeczy i - bum! Zapach dzieciństwa! Już otwierając paczkę uderzył mnie przemiły, świeżo-pudrowy aromat.
Okazuje się, że Felce Azzurra (ja tego nie wiedziałam) to cała gama kosmetyków i środków czystości. Niedrogie, bo choć marka włoska, to na polską kieszeń - dobrej jakości płyny do płukania i odświeżacze powietrza są poniżej 10 zł.
Coś mi się wydaje, że uzależniłam się od ich zapachu...













