Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Rano zastanowił mnie zachowanie ojca. Czysto ubrany, sam też czysty, normalnie nie ten sam człowiek. Wszystko wyjaśniła mi mama. Szykował się na odpust, żeby tam się najebać. Czuję się zażenowana. Mogłam się domyślić o co chodziło, zamiast od razu wyobrażać sobie nie wiadomo co, jakieś zmiany na lepsze. Starego psa nie nauczysz nowych sztuczek.

Z Moim wybieramy się dziś na odpustową. I szczerze mówiąc mam mieszane uczucia. Spotkam tam tyle osób, których wieki nie wiedziałam, a za widokiem, których wcale nie tęsknię. ale będą też ci, których dobrze zapamiętałam, a którzy odbiegają już nieco od moich wyobrażenie. I najważniejsze, będzie moja ekipa, z którą balowałam całe zeszłoroczne wakacje (w tegoroczne choroba trochę mi przeszkodziła).

Powinnam dziś odziać się w kruczoczarne szaty na znak żałoby. Umarła mi Begonia Królewska. Była w moim pokoju odkąd pamiętam. I przywiązałam się do niej. To już drugi taki pogrzeb. Całkiem niedawno wykitowała mi paprotka (ale mam już nową).

Ogólnie w moim pokoju jest zastraszająca ilość kwiatów. Prawdę mówiąc hoduję sobie taki mały busz. Wysoki do sufitu kwietnik z sześcioma kwiatami, lustro a po bokach dwa duże doniczkowe drzewka, wysoko na szafce jeszcze dwa najmłodsze i malutki kaktus na parapecie. Ale nie wyobrażajcie sobie nie wiadomo czego. Przyzwoicie to wygląda. Żadnej przesady. Serio ;)

Tak kiedyś moja Begonia wyglądała:

22.08.2010 o godz. 14:46
Mam już dość - tak właśnie. Dowiedziałam się kto będzie moim wychowawcą. Z tego powodu akurat się cieszę. Wreszcie będzie normalnie. I chcę wrócić do szkoły. Mam dosyć wakacji, ta. Chyba brakuje mi tych wszystkich osób i rzeczy, których nie widziałam dwa miesiące (no, prawie ^^). Jakoś nie mogę się przyzwyczaić, że za rok wyjdę z gimnazjum. Może mi odbiło, może jestem inna, ale chętnie posiedziałabym sobie tam dłużej. Nie chodzi mi o jakieś nędzne testy, które mnie czekają, ale ot tak. Będzie mi cholernie brakować tego wszystkiego. Mam nadzieję, że aż tak się to wszystko nie zmieni, i ważne osoby zobaczę :]
Dobra, nieważne. Dość tego użalania się.
O 18:00 mecz. Kolejny, kolejni których poznam razem z Martą i takie tam xd. Ha, ja się już gubię przez te wszystkie numery w telefonie, bo nawet nie wiem do kogo należą.

Okej, wyprałam dywan, posprzątałam swój pokój - goście, możecie przyjeżdżać. Ale lepiej żeby nie.

Kocham swoją gościnność.
22.08.2010 o godz. 13:40
Wczoraj miałam ognisko, a wiadomo kiełbaska lubi popływać ;), no to i flaszka była. W sumie fajnie było i fajnie się gadało, ale rozeszliśmy się już o północy.
A dzisiaj rano kilka minut przed siódmą, obudził mnie przeszywający ból, aż nie wiedziałam o co chodzi.
Zwlekłam się jakoś z łóżka i poszłam do łazienki, aż zaklęłam...
Jutro do centrum miałam jechać, ale comiesięczny problem pokrzyżował mi plany. I w czwartek dopiero jadę.
Do po 9 cierpiałam w bólu, siedziałam na dworze, na schodach i się zwijałam z bólu.
Potem stary mi przyniósł tabletki i już ok jest.
Najlepiej bo poszła plotka o mnie =D, bardzo dawno nikt nie mówił nic o mnie, to postanowili nadrobić stracony czas i od razu z grubej rury plote dali.
Podobno dlatego byłam na pogrzebie w piątek, bo chodzę z jednym z synów tej pani i jedna moja sąsiadka (z mojej ulicy do tego) powiedziała, że widziała jak on przychodził tu do mnie.
Kobieta jest jakimś medium normalnie, bo ten chłopak nigdy u mnie nie był, a ona już go widzi. Kurcze proroctwo, czy co...
Ja to tylko się śmiałam, jak mi to mówili.
22.08.2010 o godz. 13:19
hey ludzie co dziś robiće bo ja pisze na blogu i dajćie super komentarze dobra bo mam nowego kolege na pandanda i na gg prawda że fajnie i śie nazywa szoppl fajny nie i fajny jest muj blog czy nie dajćie komentarze dobra to za chfile bende grać w coś no to jusz kończe paaaaaaaaaaaaaaaaaaa
22.08.2010 o godz. 13:18
W ciszy drzew płaczących, groźbie huraganu,
krzyku białych ptaków, morskich fal szeptaniu,
płyną smutne myśli, gorzkie złorzeczenia,
płyną łez strumienie, płyną bez wytchnienia
przesypując piasek, doby i miesiące,
lata oraz życie zwolna ustające

Wały piasek lepi a mury wapienie,
wokół fosa broni piaskowy zlepieniec
stoi zamek złoty, stoi aż do brzasku,
do nocnych przypływów, porannego blasku,
za to bladym świtem elokwentny w mowie
zrucasz falom hasło, czekasz na odpowiedź

Cisza... rozsypane kruche życie z piasku,
co uchodząc nocą nie dotrwało brzasku

22.08.2010 o godz. 12:59
LOVE Magazine postanowił przedstawić osiem okładek prezentujących rożne typy kobiecości - jak dla mnie strzał w dziesiątkę, tym bardziej, ze bohaterki okładek to interesujące kobiety w rożnych, czasem zaskakujących charakteryzacjach....


Na okładkach znalazły się :Agyness Deyn, Lauren Hutton, Rosie Huntington-Whiteley, Kelly Brook, Alessandra Ambrosio, Gisele Bundchen, Sienna Miller and Buela.

Moja ulubiona to niewątpliwie - Rosie Huntington-Whiteley...a wam która najbardziej przypadła do gustu?
22.08.2010 o godz. 12:39

Tak wiele postrzępionych zdań nasączonych zaahroliryzmem tłucze mi się w głowie od kilkudziesięciu godzin i nie mogę ich poskładać.

Tak bardzo Cię kocham.
22.08.2010 o godz. 12:38
Mam nadzieję że wybiorę się z O. na rowery . Ostatnio dużo czasu spędzam jeżdżąc na rowerze. U nas ktoś na przystanku zrobił bałagan i teraz nikt się nie chce przyznać ^^ .
Dam zdjęcie mojego małego psiaka kochanego :) .



;**


Kończę bo mi się nuudzi ;d
22.08.2010 o godz. 12:28

Ciekawe, jak wyglądał 1-szy odcinek Sonica...
Na pewno GŁUPIO, jak to zawsze w bajkach xD
__________________________________________________________________________________
Karmijcie xD

http://squiby.net/adoptions.php


___________________________________________________________
Jesteś na nk? Pisz w komciu, zaproszę cię do znajomych ! Grasz w Pet Party na naszej-klasie?
________________________________________________________________________________


Dzisiaj jadę rowerami, jak zwykle. Tylko nie wiem, gdzie. Jeszcze się okaze, ale najbardziej prawdopodobne są 2 miejsca xD




BYE
22.08.2010 o godz. 12:28

bo niewykorzystane szanse bolą znacznie bardziej niż popełnione błędy.
22.08.2010 o godz. 12:24
siema .
rodzinka w kościele .
ja mam to w dupie . pochodzę w roku szkolnym .
a mój ojciec nadal nie rozumie, że mam prawo manifestować swoją wiarę jak chce i ciągle ma wąty .
mógł zostać sobie księdzem i by mnie nie było, mojej siory, moja matka ożeniła by się z jakimś murarzem i basta . ;x

taa .
mam zły humor . chciałam rano obejrzeć mecz, ponotować sobie wszystko jak zwykle . ale rodzice mi się wpakowali przed tv i zaczęli gadać . w końcu poszli sobie, ale się baardzo wkurzyłam i straciłam wenę do komentowania, więc nie ma niczego .
przegrały z Brazylią nasze siatkarki .
nic dziwnego, w końcu to mistrzynie świata, a my to co.. brązowe medalistki ME . nienawidzę oglądać przegranych meczy, nawet jeśli to logiczne, że nie ma szans, ale no drugi set był nawet nawet . mieliśmy nawet piłkę setową, ale w końcu polegliśmy 25:27 . 3:0 w sumie .

z innej beczki .
jestem taaka głupia, ze masakra . wspominam rzeczy, których już dawno nie ma i ryczę, wściekam się . Jezu! ja bym przyznała dwukrotnie Nobla temu, który by stworzył maszynę na niepamięć .
jak mam się cieszyć z dobrych relacji z kimś, skoro ja nie mogę zapomnieć czegoś innego . wiem, czasu trzeba! ale ile, no ile można ..

zaraz stąd spadam .
eh, papa . miłego dnia . :) :*
ps . jak to się nazywa, gdy człowiek czuje jakby miał dosłownie poparzone pięty pokrzywami, ma takie mrówki w nich ? ;x .
22.08.2010 o godz. 12:21
Przyzwyczaiłam się już do moich paranoi,przechodzenia ze stanu euforii po stan depresyjny,ale to skurwysyństwo trzyma się już kilka dni,trzyma i nie chce odpuścić.Czuję się tak,jakby ktoś wbił mi bryłę lodową w serce a jej odłamki raniły tym samym nie tylko serce ale też mózg.Czuję jak zimne powietrze wdziera się w każdy zakątek moich żył,czuję,że krwawię.Choć to tylko moja cholerna podświadomość,nie umiem tego zwalczyć choćbym skakała/błagała/próbowała myśleć o czym innym.Siedzę teraz z papierosem w gębie i patrze tempo w monitor.
Serce pojemne jak przedwojenna wanna i pragnienie,by ją wypełnić.

22.08.2010 o godz. 12:05
Nigdy wcześniej nie byłam na zabawie , w sumie to chodziłam na pole na góre i tak na okrągło , ale najfajniej było na polu z K , M , M , D , W , K , G , R .
Boże jak pierdoliliśmy głupoty to masakra .

Na zabawe ubrałam się podobnie tylko , że miałam biały szeroki t-shirt z jakąś laską narysowaną i inne spodenki ;d


Polecam :
AC DC -You Shook Me All Night Long
22.08.2010 o godz. 12:03
anime yaoi pozwala mi się wyłączyć, chyba. wczoraj wieczorem pochłonęłam wszystkie 12 odcinków loveless, dziś startuję z junjou romantica. zapowiada się ciekawie. dzień prawdopodobnie będzie jednym z lepszych.
wypadałoby dokończyć death note, ale jakoś nie mam ochoty.
22.08.2010 o godz. 11:33
Głowa mnie nieziemsko pęka...wczoraj bolało gardło a dziś mnie rozłożyło. Nie mam nawet sił na swojego synka, wszystko wyprowadza mnie z równowagi. mam ochotę tylko leżeć i spać, a wiem że to nie możliwe...
22.08.2010 o godz. 11:32

Julia Kamińska
22.08.2010 o godz. 11:31

Avril Lavigne swobodnie i na luzie.

HIT czy KIT?

Podarte dżinsy, t-shirt z nadrukiem, skórzana kurtka i buty na obcasie - Avril Lavigne wygląda super! Strój jest bardzo prosty, jednak niebanalny - młoda piosenkarka wie, jak wyglądać dobrze!
22.08.2010 o godz. 11:15
Wczoraj w południe miałam taki moment, że na chwilę się co nieco uspokoiło. Czułam się świetnie, myslałam że mogę przenosić góry (i faktycznie trochę ich tego dnia ponosiłam, praca itd). I dupa. W nocy - wcześnie, bo coś po pierwszej - dorwał mnie taki ból, że zwinęłam się w kulkę i byłam zdolna myśleć tylko kurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwakurwa dopóki nie zelżało i mogłam się jako tako wyprostować. I tak do jakiejś czwartej sobie przeleżałam, pies mnie trącał nosem bo mu się zabaw zachciało, w końcu położył się w nogach i zasnął.

Rano w pracy mały horror. Rano i wieczorem mam takie kozackie zajęcie - przenieść na odległość 20 metrów 30 kg i przerzucić je na wysokość 1.6 metra - tak około godziny czasu. Niby niewiele, ale czasem człowiek stoi na starcie i czuję sie jak na niewłaściwym końcu lornetki. Liczysz kroki, 1, dwa, trzy, a każdy krok to mała pieprzona wysepka małego pieprzonego bólu. Nie zawsze, ale dziś po prostu mam jeden z gorszych dni. Jak pomyślę, że to samo czeka mnie do października i potem w każde weekendy, bierze mnie niekontrolowany atak kurwicy. W nocy mam takie zgrabiałe palce, że potrzebuję dłuższej chwili, żeby sie nastroić na niższe progi w gitarze.

Na przekór mojego różowego humorku, Transplants - czasem oglądając reklamy zastanawiam się, skąd producenci biorą te wszystkie piosenki do durnych spotów - właśnie znalazłam jedną z nich - kto chce, niech zgaduje, z czego to :)


22.08.2010 o godz. 10:55
więc tak : po wczorajszych urodzinach wszystko mnie boli. nie wiem czemu, ale nawet nawet było.
nowe nawiązanie tego samego kontaktu z Olga jak najbardziej udane.;d
a co do dzis to hmm zjadłam rosół , wróciłam z kościoła , słucham ostrego i siedze z dziećmi.
no i siatkarki przegrały niestety , ale no trudno siatkarzom napewno pojdzie lepiej , zreszta ostatnio wygrali z nimi wiec nie powinno im to przsporzyc wiekszego problemy , a potem ja gram swój osobisty mecz z jakimis tam ludzi z innego osiedla , fajnie bedzie a no i na hale ide tez poogladac mecza siatkowki wiec słowo na dzios to zdecydowanie SIATKÓWKAA !

to pa.;*
trzymajcie kciuki !
22.08.2010 o godz. 10:54
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki