Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Aaa nie mam co robić , a do tego nie chce jeść słodyczy ale mi to nie wychodzi :( . Ale mam nadzieję że się przyzwyczaję tak że mi zbrzydną. Dzisiaj nie chciałam paluszków , a teraz pije tylko wodę pisząc tą notkę ^^
Mam 36 miejsce w najaktywniejszych . To jakiś sukces chyba , albo tak mało blogów jest na blo ;o

Tu napiszę że 2 h temu notka nie chciała się dodać ;D

Hmm , do jutra ^^
22.08.2010 o godz. 21:38
Oglądałam przed chwilą 'Dom nad rozlewiskiem'- faktycznie nie najwyższych lotów. Nie mniej jednak coś w sobie ma- takie pozytywne patrzenie na problemy, jak to moja mama powiedziała 'cieplizna'.
Teraz czekam na 'Klub szalonych dziewic' co prawda powtórki, ale... może akurat tego odcinka nie oglądałam. Nie mogę się doczekać, kiedy w końcu będą nowe odcinki. Nie obchodzi mnie, że to nie jest najambitniejszy film. Kocham go! Jest taki... opowiada o nowoczesnych kobietach. O tym jak robią karierę, o tym jak cierpią przez... mężczyzn. Tego właśnie potrzebuję :)

Jestem wolna, niezależna, samotna- i jest mi z tym dobrze. Z resztą i tak, za młoda jestem na poważną miłość. A taki on, psss- do piachu :)
22.08.2010 o godz. 21:22

i ten jeden kawalek... tak wiem kazdy go zna... ale co tam.. bardzo go lubie... kojarzy mi sie z walka z samym soba... i tym ze zcasem tzreba zacisnac zeby i dac z siebie wiecej...

i nie wiem czy ktos kojarzy taki film z Jaredem Leto "Prefontaine"... kiedys widzialem to na HBO... jak za free na kablowce odblokowywali w promocji na tydzien... heh i tak sobie przypomnialem dzis bo przypadkiem ogladalem w TV stare olimpiady w biegach :D
i fajny kawalek sobie odkrylem...

i film jest na faktach... heh
22.08.2010 o godz. 21:19

Wakacje jak zwykle mijają mi w zawrotnym tempie, ale za rok będą dwa razy dłuższe :D I can't wait!
Znowu nie chciałam i znowu było zajebiście. U mnie to zawsze jest na odwrót. Kocham Was dzieciaczki! Tęsknie za tym lipcem. Za jeziorem, za gitarą, za panem Heniem i jego klamką, za wczesną pobudką, kulkami, każdą wojną na szyszki, śmiechem, narzekaniem, rozmowami, krzykami po znalezieniu tego czegoś, co miało wielką moc, za poziomami, za przystojniakami na każdym posiłku, za bezsenną nocą i nocnymi telefonami "od mamy". Takich ludzi i takich wyjazdów mi trzeba! Przez te 9 lat zdążyłam się już mocno uzależnić. Moja krew jest tak przesiąknięta, że ciężko mi to wszystko zostawić i odejść na studia.

...

Chciałabym pojechać tam we wrześniu i usłyszeć, że mogę już zacząć rehabilitację, potem ją skończyć i robić wszystko to od czego powstrzymywałam się przez cały rok. Chociaż skok na spadochronie pozostanie już tylko moim wielkim niespełnionym marzeniem...
22.08.2010 o godz. 21:19
Bajka, bajka i jeszcze raz bajka. -,-
Eh. Przecież to nie nowość.
Może to dziwne, ale nie uroniłam jeszcze ani jednej łzy.
Była ze mną Syśka. Oglądałyśmy "Heartbreakers".- Miałam iść na to do kina z Krzyskiem i Michałem. No ale. -Tak więc siedziałyśmy i oglądałyśmy, a On napisał od "Wielkiego" tj. Tygryska. Reszty już tłumaczyć chyba nie muszę. Jeszcze ma zadzwonić. Wieczorem. Wtedy będę płakała. Bardzo. Teraz nie. Teraz pewnie to do mnie jeszcze nie doszło. Zawsze tak jest. Ostatnio doszło do mnie po 4 godzinach. Wtedy to ja wyłam, a nie płakałam. Normalnie rzucałam się po łóżku. Psychicznie chora, nie ? Ale wtedy to ja zerwałam. Tak więc wyrywać sobie włosy miałam o co. Teraz to On. Bo jest inna. No i ja się pytam. Gdzie do cholery jest w tym wszystkim miłość wyznawana z wielkim zaangażowaniem jeszcze 2 dni temu ? No gdzie ? Chyba z tego wszystkiego książkę napiszę. ;d
Śmieję się jak głupia. z czasem do śmiechu dojdą łzy. Teraz tylko trzęsą mi się ręce. Chyba namówię staruszka na jakieś piwo. Bo z Syśką odreagowałam tylko wchłaniając pucharek pustych kalorii. Ale dziękować jej za to trzeba. :)
Kocham takich ludzi. Ogólnie szybko się przywiązuję. To chyba wada, nie ?

"-Premiera książki pod tytułem Motylek i zdradliwy pyłek już niebawem na bloblo.pl -,-
-wiesz co? mimo tego doła co masz, nie przestajesz być tą Madzią co sypie taki typu tekstami jak z tym z bloblo :P lubię to w tobie :D"


Dzień ogólnie rzecz biorąc udany. Jutro będzie jeszcze lepszy ;) Głowa do góry, pierś do przodu i naprzód Magdaleno !


(Choroba psychiczna postępuje;d)

A jeszcze coś. klauduskaa proszę o hasło ;d Bo Ci nawet odpisać nie mogę -,-

To tyle. Paa ;*
22.08.2010 o godz. 21:12

czas mknie... kumpel probuje mnie zarazic swoja pasja... FREEDIVING... bezdechowe nurkowanie... wszystko by bylo fajnie gdyby nie to ze moje plywanie... coz nie topie sie dam rade przeplynac kawalek.. ale technika daje wiele do zyczenia... tak wiem... trzeba isc na basen i trenowac... a oprocz freedivingu mzona polaczyc to ze spearfishingiem... wystarczy zakupic pianke maskujaca i kusze... wszystko fajnie tylko ta technika... mimo ze jestesm ryba ale to tylko zodiakalna... to w wodzie panikuje... mysle zeby znow zaczac biegac i... tak od jutra i zobaczyc a raczej sprobowac sie w tych biegach ktore zawsze sa na jesien... sam nie wiem... sam nie wiem juz czego chce i za co sie zabrac... jak ja zazdroszcze ludziom co potrafia choc z pajeczyn utkac sobie marzenie przyszlosci... tylko kurwa ja musze twardo stapac i patrzec na to co jest teraz... pływanie nigdy mnie nie krecilo... na swoj sposob woda mnie przeraza szczegolnie gdy juz w niej jestem... ale wtedy zawsze w glowie mam jedna mysl "nie poddaj sie dasz rade doplynac tam gdzie jest bezpiecznie...dasz rade... wiesz o tym.." ... cholera... chcialbym nauczyc sie plywac... ale nei wiem czy to jest to w czym bym sie spelnial... jebany tchorz ze mnie... zawsze znajduje jakies wyjscie aby uciec... wymowki i inne... czy to w pasji czy zyciu.. zawsze jakies ale... eh moze ktos wie gdzie znalezc w glowie przelacznik odpowiedzialny za to gówno?
22.08.2010 o godz. 21:03
Życie to pojebana gra w której każdy przegrywa. Czasem trafi nam się szczęśliwa karta, ale potem i tak dostajemy kopa w D. I życie wykopuje nas do czarnej dziury z której nie każdy może wyjść. Choć mamy przyjaciół którzy nam pomagają czasem nawet oni wbijają nuż w plecy.

Dedykuje to pewnej mojej przyjaciółce. J.K. To dla cb. Dzięki.
22.08.2010 o godz. 20:54
Wydarzyło się coś, czego nie opiszę i nie chcę opisać. Wybaczcie, na razie nie czuję się na siłach. Muszę odbudować cały mój świat, z powrotem wznieść wszystkie marzenia, emocje i myśli. Kiedy skończę doprowadzać się do pionu, wrócę. Pewnie kiedyś też opiszę to, co się stało- na razie za bardzo boli. Przepraszam. Muszę... Muszę odpocząć.
22.08.2010 o godz. 20:52

wpieprzyła bitą śmietanę . nic na to nie poradzę że mam słabość do słodkich rzeczy . podobno postanowiłam sobie ograniczyć suotkości .
ogólnie to jest tak sobie . niedziela jak każda . czyli nic specjalnego się nie działo ^^ zapowiada się ciekawy tydzień spędzony w znakomitym towarzystwie .

jest burza . szkoda że nie było jej w dzień . przynajmniej mogłabym wyjść na dwór i pochodzić w deszczu . teraz jest za ciemno .
plują się że mam wyłączyć komputer .. taa .
22.08.2010 o godz. 20:49
Konkurs .!
Polega na tym : Zrób na komputerze coś typu kolarz w stylu Emo ;d Mogą być obrazki albo zdjęcia . Ale ja wolałabym obrazki :| .
Zgłaszajcie się do : 24 Sierpnia
Oddawajcie do 26 sierpnia :P
Kolarz na konkurs dodajcie na swojego bloga . I mnie oczywiście powiadomcie ;d
Zgłaszajcie się w komentarzu :)
I spodziewajcie się nagród

dziękuję za uwagę ;d

____________________________________________________________
22.08.2010 o godz. 20:46
niedziela spędzona rodzinnie .
i to dosyć bardzo .
praktycznie cały dzień spędziłam u babci .
nasłuchałam się oczywiście tego , że ja nie jem , że wyglądam jakby mnie głodzili , itp itd . ;x
dostało mi sie też za to , że mam humor taki jaki mam czyli go w sumie nie mam .
miałam ochotę usiąść tam i rozpłakać się na ich oczach i wykrzyczeć to co mi leży ..
ale nie .
opanowałam się jakoś .

no i chyba żadnych innych rewelacji na dziś nie ma .
no chyba , że to , że jak tylko pomyślałam sobie BARDZIEJ o T to za chwilę przyszedł sms .
dziwne to było .
bywa ..

jeszcze dwa dni i wróci Z !

moje serce co raz bardziej daje o sobie znak .
;x

i w ogóle wszystko jest bez sensu !


22.08.2010 o godz. 20:16
To co było dzisiaj ~.~
A więc tak . Wstałam dzisiaj rano i jak zawsze sięgnęłam po telefon xD . Ech .. obódziłam się o 10:32 -.- Nigdy tak późno nie wstaję .! ~.~ Ale nic ... Wiem przecież , że Olka to wcześniej odemnie wstaje ;P No to zadzwoniłam do niej i spytałam się czy pojedzie ze mną dzisiaj na basen .. Taki otwarty :D No to ja wstałam , przyszykowałam się i spotkałyśmy się na przystanku o mniej-więcej 12:00 ;d . Dobra jedzie dziewiątka :P Wsiadamy ... Usiadłam sobie z Olką w pierwszym wagonie tramwaju . Och -.- Siedział za mną taki dziad co ciągle śpiewał >,< Heh ... To ja na to - Ludzie , którzy ciągle śpiewają w tramwaju są ułomni :P A ten jeszcze głośniej .! Mwahahaha ... Dobra wysiadamy i idziemy na ten basen . mmm... Wybrałyśmy sobie miejsce na koc blisko wody . Rozłożyłyśmy się i wsokyczyłyśmy do wody jak szalone . Mwahaha na bombę .! xD Dobra jaka zimna woda :D Normalnie szok termiczny ;d Nie no przesadzam xd Nie dziwcie się jak nie czułam dna .. Woda powyżej dwóch metrów :D I Kawałek się z nią przepłynęłam .. I to i tamto ... ;d
Wyszłam z wody , żeby jeszcze raz sobie skoczyć z pomostu . O nie O.O Chłopacy z mojej szkoły . O nie.. Stoję jak ten pingwin na tym pomoście i myślę co oni zaraz zrobią .. Olka już zdążyła wskoczyć do wody i jeszcze raz się przepłynąć .
>.< Mariusz do mnie podbiega i wpycha mnie do tej lodowatej wody . No to spadam .! Ten za mną wskakuje a jeszcze za nim Damian -.- Ola do mnie kawałek podpłynęła . :( Oni też nie mają co robić i myślą , że to śmieszne . Podtapiali mnie . MMM... Teraz to już na prawdę się dławiłam . Olka próbowała mi pomóc , ale z nią robili to samo ... Konęłam jednego w udo xD I tak się obroniłam .. Ola to oczywiście to samo zrobiła . Jeszcze na dodatek zaczęło padać -.- . I burza .! Nieee.. Musiałyśmy się spakować i wrócić do domu . I to koniec :p A dalej nie powiem . Powiem tylko , że miałyśmy pecha . :C
____________________________________________________________


Mwahahahahaha :D

22.08.2010 o godz. 20:08

Niech mnie coś trafi! Non stop pytają się czy zamierzam kiedyś wyjść z domu czy siedzieć sama w czterech ścianach.
A po co mam wychodzić? Jak patrzę na osoby, które otaczają mnie w szkole dostaje nerwicy. Dziewczyny...większość pali, pije i uj wie co jeszcze robią. Do tego szczycą się swoimi "osiągnięciami". Jakie to one hot 3 gimnazjalistki, które mają chłopaków +20 lat. Zresztą tutaj czuje się jakoś tak obco, nie ma wszystkich osób i dzięki temu tęsknie oraz muszę hamować się ze swoją dziecinnością, bo to nie wypada.
Na razie będę spędzała czas sama ze sobą i tyle.

Cały dzień po kartkach rysuje długopisem.

Jedna z kartek.

Zgniła Baba chcę odebrać mojemu tacie płytę winylową "Black Sabbath". Ten ostro protestuje, bo on ich lubi i to jego. Jedno z drugim się kłóci, zaczął wspominać jak to ona z matką wzięły porysowały mu płytę Louis'a Armstrong'a. To Zgniła Baba odpowiedziała, że miała lat 5 i była głupia.

Czuje pustkę przez dwie nawiedzone osóbki (jeden z nich ma ogon i gigant łapy), ale zamierzam przyjechać do nich w październiku na urodziny.
22.08.2010 o godz. 20:03
Boże jak to zabrzmiało :d
ale no właśnie jakaś taka czuję się inna.
przez poprzednie pare dni taka smętna chodziłam.W ogóle jakoś się zmieniłam ale cóź ludzie się zmieniają :D
Brat wraca ! i już czuje że mnie zajebie bo coś mu z kompem pochrzaniłam ale ważne że net chodzi ;P
wakacje się kończą a mnie szlag trafia z tego powodu xdd chociaż miło by się było spotkać z ludźmi,nie powiem :D
Polki przegrały.. a mogły seta wygrać już były tak blisko no ale jak się piłke wysyła 20 cm w aut na piłce setowej to szkoda bardzo.Czasami mi się zdaje że te siatkarki zeza mają xdd ale nie ważne oby tylko dobrze zagrały w Chinach ;d

Madź ! głowa do góry :D czekam na tą "premierę" ;d

Pierdole 3 po 3 więc już się zamykam ;d

P.s dziękuję za polecone nuty : Ambulance;Maarit :) świetne są :D

22.08.2010 o godz. 19:55
Yeach!
Mama powiedziała, że jak telefonu nie naprawią, to dostanę nowyy. xDD
Warto było uwalić dżinsy ketchupem, założyć spodnie tylko z tylnymi kieszeniami i jechać do babci. ];->
Teraz tylko muszę wybrać. ;P
Jaki polecacie? ^^
22.08.2010 o godz. 19:52
Nie pisałam przez trzy dni... takie sobie dałam słowo, że odpocznę od sprawdzania skrzynki mailowej i pisania na blo. Ale strasz nie się stęskniłam i od czasu do czasu, zaglądałam, żeby coś przeczytać...

Nie odpisał... miałam nadzieję, że może jednak... Ach! To bez sensu! On jest bez sensu, ale... nie będę się tym przejmować! Nie jest jedynym facetem na tej ziemi. Ma wypierdalać z mojego serca! Teraz, zaraz, JUŻ! To on traci, nie ja- ja tylko cierpię. Ale dłużej to już trwać nie będzie!

Jestem niewolnicą mężczyzn, oni są dla mnie całym światem. Cierpię przez nich, ale z tym KONIEC. Od dziś, to nie mi ma zależeć tylko jemu. On nie ma zielonego pojęcia co traci. piękną wartościową dziewczynę. [...] Właśnie teraz stracił dziewczynę, która od 3 lat była mu wierna sercem. [...] To on stracił skarb- tak bo to kobieta dla mężczyzny jest skarbem, nie odwrotnie. Kobieta bez mężczyzny jest w stanie osiągnąć wszystko, mężczyzna bez kobiety- ocipiałby.

To fragment mojego monologu, napisałam to w pamiętniku. Wyciełam trochę- za dużo by było.
Ale wiecie co każda z nas powinna tak właśnie na to patrzeć, bo to prawda. Jesteśmy skarbem- wiem, że gadam jak nawiedzona, ale... przez te trzy dni zdążyłam w to uwierzyć! I wierzę w To, naprawdę! On już nie jest mnie wart!
22.08.2010 o godz. 19:51

Julia Kamińska
22.08.2010 o godz. 19:46

co sądzicie o Joannie Czechowskiej
22.08.2010 o godz. 19:31

nie robie rzeczy które dają mi szczęście-to jest główny problem.Bo nie mogę-ale to jest gorsze,bo ja czegoś nie mogę.

Powoli puszczają wszystkie hamulce,potrzebuje kogoś bliskiego ale nie mam takiego kogoś...cholera,kurwa,cholera,kurwa.

22.08.2010 o godz. 19:03
Wyszłam zapalić i tak mi się przypomniało, jak Bartek non stop się dopytywał, dlaczego już nie kumpluje się z Bananem, dlaczego przestałam i dlaczego nawet się do siebie nie odzywamy teraz...
Non stop te pytania zadawał i czekał w ciszy na odpowiedź.
Gdy milczałam, lub się głupio uśmiechałam (do wspomnień), naciskał, żebym mu powiedziała czemu, bo on był za mały wtedy i nie wie dlaczego tak się stało.
Więc po jakimś miesiącu, może dwóch, męczenia mnie tymi pytaniami, powiedziałam mu, że powiem mu o tym, dlaczego się tak a nie inaczej stało. Powiem mu, ale dopiero, gdy będę mieć męża i pierwsze dziecko.
Fakt, nie bardzo go usatysfakcjonowała ta moja odpowiedź, ale przystał na nią.
No tak, lepsze to, że mu powiem za kilka, bądź kilkanaście lat, niż nigdy miałby się nie dowiedzieć.

A tak w ogóle, to po 14 poszłam spać, musiałam odespać ten ból brzuszka, co rano mnie zbudził, i musiałam wstać w poszukiwaniu leków, których nie było w domu ;/.
Więc skorzystałam z okazji i na 2 godzinki udałam się pod kołderkę.
Uwielbiam ten stan, gdy jeszcze nie śpię, a już jest tak błogo i przyjemnie, że zaraz usnę.
Ten stan na pograniczu jawy i snu.

Ostatnio coś nie robię zdjęć, jakoś straciłam wenę, ale jutro mam zamiar (mimo wszystko) jechać do centrum, do fotografa, na zakupy i do szkoły zdjęcia dowieźć, no i wezmę aparat sobie, bo chciałam kupić etui na niego. No to wezmę i porobię kilka fotek, choć nie mogę być długo w centrum, bo gdzie ja kibelka będę szukać. No, ale tak na 2-3 godzinki się mam zamiar wybrać.
22.08.2010 o godz. 18:43
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki