Hej. Mam na imię Lila. Będe tu pisac opowiadanie o One Direction. Mam nadzieje że ktos będzie tu zaglądał i czytał. Jest to mój pierwszy blog z opowiadaniem, więc nie wiem jak to wypadnie. jestem fanką One Direction, i za niedługo mam zamiar poleciec do Londynu żeby ich spotkać. Moze za 2 miesiące, kto wie. No a wy.? jesteście ich fanami.? jak tak to kogo najbardziej z ich 5.? ; > Za chwilę przedstaie bohaterów.
Yhym.♥
Yhym.♥
02.02.2012 o godz. 19:38
komentuj (4)
Mam pytanie czy ktoś będzie zainteresowany czytaniem całkiem innego opowiadania opartym całkowicie na fikcyjnych postaciach i fikcyjnej historiach i woglę nie mającego nic wspólnego z realnym życiem??
Pytam bo od dłuższego czasu jestem w trakcie pisania trzech trylogii (3 różne historie opisane w trzech książkach).
Mam zamiar pisać po kolei na blogu (i to od was zależy jaka będzie kolejność).
Pierwsze trylogia pt."Geneza" opowiada o historii dwóch dziewczyn które z wielkiego miasta NY przeprowadzają się na czas wakacji na wieś do starej posiadłości głównej bohaterki gdzie poznają dwóch nie sam owicie przystojnych wnuków niani głównej bohaterki nie wiedząc jednak że chłopcy nie należą jedynie do prawdziwego świata i że nie podlegają oni tylko wyłącznie ludzkim prawom. (o nefilimach)
Druga trylogia "Zemsta" opowiada o tym jak młoda nastolatka pochłonięta przez zemstę na oprawcach swoich rodziców (wampirach) postanawia samotnie z pomocą przyjaciół dokonać zemsty. Dziewczyna jednak nie docenia siły przeciwnika jak i uczucia jakie ich połączyło lata przedtem. (o wampirach)
Trzecia trylogia "Zaklęty Księżyc"opowiada o dziewczynie otoczonej mgłą tajemnicy narzuconą przez amnezję na jaką zapadła po tajemniczym ataku na nie dalekiej posiadłości która było zamieszkana przez tajemniczego chłopaka i jego babcię jednak w dniu ataku oboje zniknęli bez śladu. Czy dziewczyna dowie się co ją spotkało i jak wielką cenę zapłaciła za zakazana znajomość?? czy tytułowa zemsta znajdzie swój finał??(o wilkołakach/ wampirach) czy powrót do genezy odsłoni kurtyny tajemniczości wszystkich trzech historiach?? to okaże się później, gdy dokonacie wyboru...;]
-----------------------------------------------------------
opowiadanie będę przepisywać gdy skaczę o 1D!!
więc proszę powiedzcie co myślicie..
Pytam bo od dłuższego czasu jestem w trakcie pisania trzech trylogii (3 różne historie opisane w trzech książkach).
Mam zamiar pisać po kolei na blogu (i to od was zależy jaka będzie kolejność).
Pierwsze trylogia pt."Geneza" opowiada o historii dwóch dziewczyn które z wielkiego miasta NY przeprowadzają się na czas wakacji na wieś do starej posiadłości głównej bohaterki gdzie poznają dwóch nie sam owicie przystojnych wnuków niani głównej bohaterki nie wiedząc jednak że chłopcy nie należą jedynie do prawdziwego świata i że nie podlegają oni tylko wyłącznie ludzkim prawom. (o nefilimach)
Druga trylogia "Zemsta" opowiada o tym jak młoda nastolatka pochłonięta przez zemstę na oprawcach swoich rodziców (wampirach) postanawia samotnie z pomocą przyjaciół dokonać zemsty. Dziewczyna jednak nie docenia siły przeciwnika jak i uczucia jakie ich połączyło lata przedtem. (o wampirach)
Trzecia trylogia "Zaklęty Księżyc"opowiada o dziewczynie otoczonej mgłą tajemnicy narzuconą przez amnezję na jaką zapadła po tajemniczym ataku na nie dalekiej posiadłości która było zamieszkana przez tajemniczego chłopaka i jego babcię jednak w dniu ataku oboje zniknęli bez śladu. Czy dziewczyna dowie się co ją spotkało i jak wielką cenę zapłaciła za zakazana znajomość?? czy tytułowa zemsta znajdzie swój finał??(o wilkołakach/ wampirach) czy powrót do genezy odsłoni kurtyny tajemniczości wszystkich trzech historiach?? to okaże się później, gdy dokonacie wyboru...;]
-----------------------------------------------------------
opowiadanie będę przepisywać gdy skaczę o 1D!!
więc proszę powiedzcie co myślicie..
Zrobię wszystko żebyś myślał że dalej jestem taką zimną suką za jaką mnie masz, nie dam ci satysfakcji z ranienia mnie
Nienawidzę! Naprawdę tak kurewsko nie cierpię, kiedy twoje oczy przygotowane na mój widok są już puste i wyprane z emocji...
Budzić się po imprezie bez kaca - bezcenne. Cała w skowronkach wzięłam laptopa i weszłam na fb. Dodałam nowego posta " Taniec z wokalistą Green Day - wspaniały :) Dziękuje... jutro Nowy Jork, a dziś próby." Poszłam wziąść ekspresowy prysznic. ubrałam się, włosy splotłam w dwa warkocze, usta musnęłam lekko błyszczykiem, a rzęsy tuszem. Poszłam do kuchni gdzie wszyscy już jedli kanapki.
- Cześć wam - rzuciłam i wzięłam do ręki, soczyste, ziolone jabłko
- Siema, hej, welocome panienko - przywitali się
- o Tobie co bije? - zapytałam Dominica
- Idę dziś na rrrrandke!
- Która to już w tym tygodniu? piąta szósta ? - zapytałam ironicznie
- w sumie to ósma - zaczęślimy się śmiać
- Łamacz serc - dodał Mike - Dziś mamy próby do 17, a za dwa tygodnie rusza nasze show, nie mogę w to uwierzyć! - około 10 wyszliśmy z mieszkania. Pod wieżowcem czekało auto i dziennikarze. Bill pomógł nam się przecisnąć przez ten tłum.
- A było tak fajnie, kiedy nie wiedzieli gdzie mieszkamy - rzucił Kris, pisząc coś na komórce....
30 minut później...
Wchodząc do sali ujrzeliśmy Jane i jeszcze kogoś. Wysokiego, bruneta o chyba brązowych oczach. Ubrany był w koszulę w kratkę, rurki i czerwone trampki. Miał fajne uzębienie :D
- Cześć - powiedziała do nas Jane
- Siema, hej, cześć...
- Przedstawiam wam Alexa, jest moim bratankiem
- Cześć Alex - rzucili wszyscy oprócz mnie, ja po prostu uśmiechnęłam się do niego, on odwzajemnił go. Jego oczy były głębokie, sexowne i szczere
- Przyjechał do mnie na ferie zimowe więc będzie tu 2 tygodnie, może i więcej. Okej to zaczynamy, sporo pracy mamy dziś - oderwałam się od słodkiego bruneta i zaczęślimy się rozgrzewać, potem tańczyć. Czułam jego wzrok spoczyający na mnie. Co chwile i ja zerkałam na niego uśmiechając się ciepło. Po kilku godzinach prób nie miałam siły żeby wyjść z sali. Położyłam się na parkiecie i gapiłam się w sufit.
- Dobra widzę, że nie macie siły, więc chyba koniec. Jutro o 6 rano jestem po was i jedziemy do Nowego Jorku, możecie iść. - doczołgałam się do kabiny prysznicowej, zmiana stroju i wyglądam całkiem przyzwoicie. Wychodząc z szatni zobaczyłam Alexa siedzącego na ławce. O tak zauważył mnie.
- Cześć - powiedział i uśmiechnął się - Jestem Alex - podał mi rękę
- Vanessa, miło mi - podałam mu rękę
- Świetnie tańczysz, widać ze to jest to co kochasz, a przy tym świetnie wyglądasz. - zaśmiał się
- Hmm dziękuje - czułam że na moich policzkach pojawił się rumieniec - jedziesz z nami do Nowego Jorku? - zapytałam
- Tak, ciotka boi się mnie zostawić samego
- Fajnie, że jedziesz - pogadaliśmy jeszcze chwile, wymieniliśmy się numerami. Podobał mi się ten cały Alex, sexowny, przystojny, miły, zabawny, w dodatku z tego co wiem wolny. Rozmawając z nim, czułam motylki. Dawno ich nie czułam.
- Byłeś kiedyś w Nowym Jorku ? - zapytałam go w drodze do samochodu
- Nie, w Los Angeles też jestem pierwszy raz - uśmiechnął się krzywo
- To jutro o 6 zapamiętajcie ! - krzyknęła do nas Jane, kiedy wysiadaliśmy z auta. Weszliśmy do domu. Chłopaki zamówili pizze, dokładnie to cztery. Po 20 minutach przyła, a po kolejnych 20 minutach w pudełkach nie zostało nic. Zmęczona poszłam do swojego pokoju, usiadłam na łóżku i wzięłam laptopa na kolana. Weszłam na fb, jak zwyke powiadomienia, komentarze, "lubię to" od fanów. Dodałam posta " Próba bardzo udana. poznana nowa osoba :) Jutrzejszy cel: Nowy Jork". Weszłam na fb Zayn'a dodał właśnie posta, dałam lubię to. Postanowiłam, znów zacząc z nim utrzymywac kontak. On jest taki fajny i słodki. Potem pograłam w simsy, fife, pooglądałam filmiki i tak czas przeleciał do 21. Zaczęłam się pakować. Moje najważniejsze rzeczy zajęły tylko 3 walizki. Tylko... Poszłam się wykąpać. Następnie nastawiłam budzik na 4:30. " Jutro witam Nowy Jork" - pomyślałam i po chwili zapadłam w kamienny sen....
-----
A to Alex :)
- Cześć wam - rzuciłam i wzięłam do ręki, soczyste, ziolone jabłko
- Siema, hej, welocome panienko - przywitali się
- o Tobie co bije? - zapytałam Dominica
- Idę dziś na rrrrandke!
- Która to już w tym tygodniu? piąta szósta ? - zapytałam ironicznie
- w sumie to ósma - zaczęślimy się śmiać
- Łamacz serc - dodał Mike - Dziś mamy próby do 17, a za dwa tygodnie rusza nasze show, nie mogę w to uwierzyć! - około 10 wyszliśmy z mieszkania. Pod wieżowcem czekało auto i dziennikarze. Bill pomógł nam się przecisnąć przez ten tłum.
- A było tak fajnie, kiedy nie wiedzieli gdzie mieszkamy - rzucił Kris, pisząc coś na komórce....
30 minut później...
Wchodząc do sali ujrzeliśmy Jane i jeszcze kogoś. Wysokiego, bruneta o chyba brązowych oczach. Ubrany był w koszulę w kratkę, rurki i czerwone trampki. Miał fajne uzębienie :D
- Cześć - powiedziała do nas Jane
- Siema, hej, cześć...
- Przedstawiam wam Alexa, jest moim bratankiem
- Cześć Alex - rzucili wszyscy oprócz mnie, ja po prostu uśmiechnęłam się do niego, on odwzajemnił go. Jego oczy były głębokie, sexowne i szczere
- Przyjechał do mnie na ferie zimowe więc będzie tu 2 tygodnie, może i więcej. Okej to zaczynamy, sporo pracy mamy dziś - oderwałam się od słodkiego bruneta i zaczęślimy się rozgrzewać, potem tańczyć. Czułam jego wzrok spoczyający na mnie. Co chwile i ja zerkałam na niego uśmiechając się ciepło. Po kilku godzinach prób nie miałam siły żeby wyjść z sali. Położyłam się na parkiecie i gapiłam się w sufit.
- Dobra widzę, że nie macie siły, więc chyba koniec. Jutro o 6 rano jestem po was i jedziemy do Nowego Jorku, możecie iść. - doczołgałam się do kabiny prysznicowej, zmiana stroju i wyglądam całkiem przyzwoicie. Wychodząc z szatni zobaczyłam Alexa siedzącego na ławce. O tak zauważył mnie.
- Cześć - powiedział i uśmiechnął się - Jestem Alex - podał mi rękę
- Vanessa, miło mi - podałam mu rękę
- Świetnie tańczysz, widać ze to jest to co kochasz, a przy tym świetnie wyglądasz. - zaśmiał się
- Hmm dziękuje - czułam że na moich policzkach pojawił się rumieniec - jedziesz z nami do Nowego Jorku? - zapytałam
- Tak, ciotka boi się mnie zostawić samego
- Fajnie, że jedziesz - pogadaliśmy jeszcze chwile, wymieniliśmy się numerami. Podobał mi się ten cały Alex, sexowny, przystojny, miły, zabawny, w dodatku z tego co wiem wolny. Rozmawając z nim, czułam motylki. Dawno ich nie czułam.
- Byłeś kiedyś w Nowym Jorku ? - zapytałam go w drodze do samochodu
- Nie, w Los Angeles też jestem pierwszy raz - uśmiechnął się krzywo
- To jutro o 6 zapamiętajcie ! - krzyknęła do nas Jane, kiedy wysiadaliśmy z auta. Weszliśmy do domu. Chłopaki zamówili pizze, dokładnie to cztery. Po 20 minutach przyła, a po kolejnych 20 minutach w pudełkach nie zostało nic. Zmęczona poszłam do swojego pokoju, usiadłam na łóżku i wzięłam laptopa na kolana. Weszłam na fb, jak zwyke powiadomienia, komentarze, "lubię to" od fanów. Dodałam posta " Próba bardzo udana. poznana nowa osoba :) Jutrzejszy cel: Nowy Jork". Weszłam na fb Zayn'a dodał właśnie posta, dałam lubię to. Postanowiłam, znów zacząc z nim utrzymywac kontak. On jest taki fajny i słodki. Potem pograłam w simsy, fife, pooglądałam filmiki i tak czas przeleciał do 21. Zaczęłam się pakować. Moje najważniejsze rzeczy zajęły tylko 3 walizki. Tylko... Poszłam się wykąpać. Następnie nastawiłam budzik na 4:30. " Jutro witam Nowy Jork" - pomyślałam i po chwili zapadłam w kamienny sen....
-----
A to Alex :)
To uczucie... kiedy wpadam na ciebie patrzymy sobie w oczy przez chwilę, a mi wydaje się że to wieczność, wymijamy się w drzwiach a ja dopiero kiedy jestem już kilka kroków dalej uświadamiam sobie co wyprawia moje serce... czuję jakby stało ale jednocześnie biło z zawrotną prędkością
Dzisiaj wstałam o 7:15, miałam na 8:45. Zmiana planu lekcji. Kiedy już się wyszykowałam, dziadek mnie zawózł do szkoły. Po drodze widziałam Kewina z mojej klasy. Myślałam, czy go nie podwieźć, ale się rozmyśliłam. Potem żałowałam, kiedy zobaczyłam jego czerwony nos. No cóż. Poszłam do Lidla , kupiłam sobie śniadanie i czekałam, aż przyjdzie ktoś z mojej klasy, bo nie wiedziałam gdzie mamy lekcje. Kiedy poszła Arkadiuszka - nasza klasowa beksa :3 - wolnym krokiem ruszyłam za nim. Potem zobaczyłam Zuzię - naszego klasowego agresora - i Dominikę - śmieszkę. Podeszłam i poszłyśmy do szkoły z którymi się szarpałyśmy. Kiedy w końcu się otworzyły, poszłyśmy pod klasę, zaniosłyśmy kurtki. O dziwo wszystkie dziewczyny były w dobrym humorze. Może dlatego, że dzisiaj szłyśmy na lodowisko ? Raczej, najbardziej podekscytowana jak zwykle była Wiwianna , która ma ADHD :3 . Weszliśmy na lekcję polskiego, pani Kozłowska jak zwykle pierdzieliła coś o "Małym Księciu". Notowałam i pisałam z Wiwianną, z którą siedzę w ostatniej ławce, za Kewinem, który ściął włosy. Chyba wzioł to po swoim koledze z 2 gim. , Alku .. JAKA JA JESTEM DURNA , JESTEM NATALIA I CHODZĘ DO KLASY 1F XD . A więc pisałyśmy z Wiwianną o każdej osobie z klasy i staneło na Kosie (Piotrek). Zanotowałam zadanie domowe i po chwili zabrzmił dzwonek. Ruszyłyśmy do budynku B. Tak , nasza szkoła ma trzy budynki i chuj. Poszłam z Pauliną - koleżanką z byłej szkoły, nie klasy - i Klaudią - naszym klasowym gangsta - do największego budynku A , gdzie odbywała się większość lekcji. Migiem weszłyśmy do szkoły. Nagle zobaczyłam KADĘ (XD) , czyli Klaudię, która mnie nienawidzi za rozpowszechnienie jej przerobionego zdjęcia w generatorze trudnych spraw. Ona schodziła po schodach na dół, gdzie stałam z dziewczynami, a do góry szła moja była przyjaciółka , Tatiana i moja bff walnęła Kadę ' z bara '. A Kada - nie spodziewałam się tego. - wróciła się po schodach i ją pchnęła. Z dziewczynami wróciłyśmy do budynku B i czekałyśmy na dzwonek. Na technice , ponieważ nie było Gabrysi - która zajebiście rysuje smoki - przesiadłyśmy się z Wiwianną o ławkę do tyłu, by móc pogadać z Dominiką i Moniką R. - gangsta nr. 2 :D . Śmiałyśmy się z nimi, a Monika R. wyzywała Monczyn (nauczycielka od techniki) , a ta nie reagowała. Potem miałyśmy w-f. Wszystkie dziewczyny były takie podjarane tym, że idziemy na łyżwy jak cholera. Stałam z Moniką D. - która wszystkich denerwuje, ale w ostatnim czasie bardzo ją polubiłam. - i Kaszkunem , czyli Paulą. Z Monią słuchałyśmy muzyki na moim tel. , a Paulina pierdzieliła, że po w-f idzie do domu, bo jej się but rozpierdolił. Bez sensu.. o.o . Po dzwonku wzięłyśmy łyżwy i poszłyśmy na lodo. Jeździłam i tylko raz sie wyjebałam. Wiwianna dawała ostro, ale nie pamiętam nawet ile razy się wyjebała. Kaszkun ani razu, Monika D. wjebywała się na wszystkich , a reszta jeździła normalnie. Po chwili odpłynęłam , kiedy usłyszałam rocka z moich słuchawek. Potem musiałyśmy iść, ale w następny czwartek też idziemy. Potem była matma - ze spr. mam 5 , a reszta mojej tępej klasy 1, 2, 3 tylko Bobek - mój bff od piaskownicy - ma 4+. Cieszyłam się jak cholera, bo przecież i tak mnie nie było przez tydzień { tamten tydzień }. Potem Angielski, który był baaaardzo nudny i wróciłam do domu autem dziadka. Siedziałam na komputerze - jak zwykle. Potem poszłam z dziadkiem do Biedronki - widzieliście, jaką teraz mają zjebaną reklamę ? -. Zaczęłąm słuchać muzyki. W drodze powrotnej zauważyłam dwie postacie idące w moją stronę - Tatiana i jej nowa przyjaciółka. Akuray leciała typowo rockowa i mocna piosenka. Miałam ochotę się rozpłakać, zajebiście za nią tęskniłam i bolało mnie to, że zapomniała o mnie i o tym co razem przeżyłyśmy. Po prostu znalazła sobie inną, lepszą, ładniejszą, nowszą. Na mnie miała wyjebane, stałam się jej wrogiem. Nawet nie wiem czemu. Miałam ochotę rozpierdolić wszystko co było w okół. Ale nie było czego rozwalać, dziadka nie rozpierdole. Wróciłam do cieplutkiego domu dziadków. Wypiłam soczek, postanowiłam założyć bloga. Moja bff - Paula , nie Paulina - miała dzisiaj karę , nie szła do szkoły , bo wymiotowała. Nudzi mi się i myślę, że zajebiście tęsknię za Tatianą.
KONIEC DZISIEJSZEGO DNIA :3
_______________
CHCIAŁABYM, ŻEBYŚCIE MI NAPISALI, CO MAM ZROBIĆ W SPRAWIE TATIANY C:
KONIEC DZISIEJSZEGO DNIA :3
_______________
CHCIAŁABYM, ŻEBYŚCIE MI NAPISALI, CO MAM ZROBIĆ W SPRAWIE TATIANY C:
Nie wiem czy wiecie, ale jest weekend specjalny, sami zobaczcie na stronie : http://www.4fun.tv/programy/programy-aktualne/weekend-specjalny-z-justinem-bieberem.html#.TyrN7nIZTKQ i oglądajcie w TV!
hej ... jak w temacie - bez komentarza .
po nieprzespanej nocy ( z powodu mojego LOVE ) miałam przeżyć zajebisty dzień . Tyle , że coś poszło nie tak . Po 1 to wstałam o 7.00 rano , żeby zdążyć na 8.00 na zespół , a jak się okazało - dziś go nie było . Cóż , zdążyłam chociaż spisać zadanie z matmy ... po 2 , od soboty strasznie boli mn brzuch . ;/
po 3 , jest tak zimno , aż mn to przygnębia ! po 4 , 3 godz. chodziłam z Monią po mieście bez żadnego celu . chociaż może jakiś był ... podobno chciała mn wyrwać i rozweselić . jedyny plus tego dnia jest taki , że Angela trochę wcześniej wróciła z Anglii więc już dziś mogłam się z nią spotkać . Ja oczywiście jako świetna aktorka udawałam , że wszystko jest ok , że nic się nie stało , jestem cholernie szczęśliwa i wgl nie mam żadnych problemów ... ale tak nie jest . ( i tu wielkie pozdrowienia dla moich ' koleżanek ' z klasy , które na bieżąco czytają mojego bloga ) .
w poniedziałek impreza w szkole , nie mam zamiaru na nią iść . a właśnie teraz miałam byłam umówiona na spotkanie z ' koleżankami ' . no więc jak widzicie , też mogę być wredną suką . ;] ( Kamila , cb to się tyczy ... ) . tak więc wpadłam w jakiś trans i straszną nerwicę ( lub kurwicę ) . dla bezpieczeństwa ogółu położe się spać ...
PS. W wyniku kurwicy usunęłam założonego jakiś ... rok temu bloga z bezsensownym opowiadaniem ( czy coś ) napisanym przez Weronikę ( Werciu sorry , było beznadziejne . ;c ) .
po nieprzespanej nocy ( z powodu mojego LOVE ) miałam przeżyć zajebisty dzień . Tyle , że coś poszło nie tak . Po 1 to wstałam o 7.00 rano , żeby zdążyć na 8.00 na zespół , a jak się okazało - dziś go nie było . Cóż , zdążyłam chociaż spisać zadanie z matmy ... po 2 , od soboty strasznie boli mn brzuch . ;/
po 3 , jest tak zimno , aż mn to przygnębia ! po 4 , 3 godz. chodziłam z Monią po mieście bez żadnego celu . chociaż może jakiś był ... podobno chciała mn wyrwać i rozweselić . jedyny plus tego dnia jest taki , że Angela trochę wcześniej wróciła z Anglii więc już dziś mogłam się z nią spotkać . Ja oczywiście jako świetna aktorka udawałam , że wszystko jest ok , że nic się nie stało , jestem cholernie szczęśliwa i wgl nie mam żadnych problemów ... ale tak nie jest . ( i tu wielkie pozdrowienia dla moich ' koleżanek ' z klasy , które na bieżąco czytają mojego bloga ) .
w poniedziałek impreza w szkole , nie mam zamiaru na nią iść . a właśnie teraz miałam byłam umówiona na spotkanie z ' koleżankami ' . no więc jak widzicie , też mogę być wredną suką . ;] ( Kamila , cb to się tyczy ... ) . tak więc wpadłam w jakiś trans i straszną nerwicę ( lub kurwicę ) . dla bezpieczeństwa ogółu położe się spać ...
PS. W wyniku kurwicy usunęłam założonego jakiś ... rok temu bloga z bezsensownym opowiadaniem ( czy coś ) napisanym przez Weronikę ( Werciu sorry , było beznadziejne . ;c ) .
Mieliście tak kiedyś ,że kochaliście kogoś, jednak próbowaliście sobie samej wmówić ,że jest inaczej? Byłyście zakochane w głębokim spojrzeniu tej osoby, gdy do was podchodziła, serce biło wam mocniej? A w nocy miałyście chore sny z udziałem tej osoby i głupie wyobrażenia jak cudownie byłoby gdybyście byli razem. Te ciepłe uściski, słodkie pocałunki, czułe słowa i kłótnie które i tak szybko się skończą ponieważ nie potraficie się na siebie gniewać. Stwierdzam szczerze ,że nie lubię być sama. Lubię czasem do kogoś podejść i przytulić tak bez powodu, popatrzeć komuś w oczy tak głęboko jak patrzyłam kiedyś jemu, teraz nie bardzo jest okazja. Chciałabym po prostu czasem stanąć przed nim spojrzeć mu prosto w oczy i powiedzieć. `Ej, kocham cię.` . Ale jednak nie mam odwagi tego zrobić, wiem że mnie nie wyśmieje. No ale wiem ,że nie odpowie - Ja Ciebie też..
marzę o czymś takim..♥
marzę o czymś takim..♥
Życie nie polega na oddychaniu, ale na chwilach które wstrzymują oddech.
Będę prowadziła tego bloga, opisywała swoje nudne dni od rana do wieczora. Może nie dla was, a dla siebie. Nie miejcie mi tego za złe. Może kiedyś wam pokażę owoc mojej pracy - opowiadanie. Ale narazie chcę pisać o swoim życiu.
Pzdr. ; )
Pzdr. ; )
siema.
Jeszcze tylko jutro i weekend <3. Potem przetrwać tydzień i ferie . Świetniee. ^^.
W niedzielę na urodziny . ;>. Oprócz tego pewnie nauka, nauka, nauka .-.- W poniedziałek odda spr. z chemii ;o, hahahaha 2 ? 3 ?.
naaara . ;>
Jeszcze tylko jutro i weekend <3. Potem przetrwać tydzień i ferie . Świetniee. ^^.
W niedzielę na urodziny . ;>. Oprócz tego pewnie nauka, nauka, nauka .-.- W poniedziałek odda spr. z chemii ;o, hahahaha 2 ? 3 ?.
naaara . ;>
wspaniałe dwa dni :) hehe, wariactwa z Grajdołkami :D
nie żałuję i czekam na następne takie dni :*
a i nawet postęp z Oskarem zrobiłam i jestem z siebie dumna :P
tylko cholera, czy musi być tak zimno?? zamarzam :(
jutro powrót do domu.. mam jakieś złe przeczucia :(
zaraz zmykam się kąpać i pakować.
w środę kolejny egzamin- trzeba się zabrać za siebie :(
dobra, idę, papa :)
dzięki za te wspólne chwile Grajdołki :)
nie żałuję i czekam na następne takie dni :*
a i nawet postęp z Oskarem zrobiłam i jestem z siebie dumna :P
tylko cholera, czy musi być tak zimno?? zamarzam :(
jutro powrót do domu.. mam jakieś złe przeczucia :(
zaraz zmykam się kąpać i pakować.
w środę kolejny egzamin- trzeba się zabrać za siebie :(
dobra, idę, papa :)
dzięki za te wspólne chwile Grajdołki :)
Miłość, to uczucie głupie niesłychanie. Zaczyna się westchnieniem, a kończy zerwaniem.<3 ;*
Oczami Justina
Wyszedłem wkurwiony z jej domu.Puszczaj się z Selena ?! Nosz kurwa! Ja i Selena to est kompletnie nic.Nie nawidzę jej bo jest taka sztuczna i plastikowa.Razem ze swoją tapetą.Kocham Cathy ale mnie wkurzyła.Idę do domu.Szedłem powoli bo nie mam po co się spieszyć.Doszedłem w jakąś godzinę.Taki spacer.Ochłonęłem przez ten czas.W domu nikogo nie było.Poszedłem do kuchni i leżał tam liścik.
"Justin nie będzie mnie na noc bo razem z mamą Cathy wyjechałyśmy na 4 dni do Paryża.
Ps.Tu mama Cath proszę cię zaopiekuj się nią."
Zrezygnowany zwlekłem do mojego pokoju i zmęczony położyłam się na łóżko.Byłą dopiero 18;00 ,a mi się chciało spać.Taka mała drzemka mi nie zaszkodzi.
Oczami Cathy
Jutro mam urodziny,Jakoś nie chcę ich.Dobra nie ważne są teraz jakieś urodziny tylko Justin.Zraniłam go tymi słowami ale to była chwila słabości.Kiedy ujrzałam zdjęcie Caroline po prostu świat mi się zawalił ale gdy Jus wyszedł to jeszcze bardziej został zawalony.Muszę go jakoś przeprosić.Wiem ,że nie będzie łatwe po nabroiłam ale niby jak kocha to wybaczy.Poszłam pod prysznic i ubrałam się rozpuściłam włosy i pomalowałam usta kokosowym błyszczykiem.Zadzwonił telefon ,a na telefonie ukazał mi się napis "mama" bez chwili wątpienia odebrałam.
-Cześć mamo.
-Cześć chciałam ci powiedzieć ,że ja i Pattie pojechałyśmy do Paryża na 4 dni.Nie chciałam jechać ,a w szczególności ,że jutro są twoje 15 urodziny ale Pattie powiedziała ,że muszę się zrelaksować po odejściu od twojego ojca.
-Jasne rozumiem baw się dobrze.
-Dzięki.
-Pozdrów Pattie.
-Okej pa.
-Pa
No to obydwoje mamy chaty wolne.Super ! Dobra jestem gotowa do wyjścia.Po tej aferze ,którą ja zrobiłam Biebs może mi nie otworzyć drzwi.Na szczęście jest te drzewo i Jus miał otwarte okno od balkonu.Uśmiechnęłam się.Wyszłam z pokoju na balkon.Drzwiczki lekko zostawiłam uchylone.Jakoś wdrapałam się na drzewo i weszłam na balkon mego boja.Po cichu weszłam do jego pokoju.Spał na plecach i był przykryty kołdrą.Zdjęłam buty i położyłam koło łóżka.Weszłam do niego i delikatnie przytuliłam się do jego torsu.Na co on się obudził i popatrzył na mnie.Z jego oczu trudno było cokolwiek wyczytać.Patrzyliśmy na chwile sobie głęboko w oczy.Jednak potem on bezwładnie położył głowę na poduszkę i patrzył się w sufit.
-Przepraszam.-Powiedziałam smutna lecz on wgl nic sobie z tego nie zrobił.Jakby mnie tu nie było.
-Justin ja na prawdę przepraszam.Jest mi strasznie głupio.To co powiedziałam było pod wpływem emocji.-On nadal nic.Wciąż unikał wzroku kontaktowego.Mnie naszła ochota na popłakanie się.
-Justin proszę wybacz.-Powiedziałam ze szklanymi oczami.On wciąż gapił się w cholerny sufit.Położyłam głowę na jego torsie.Jedna samotna łza spłynęła mi po policzku.Dyskretnie ją wytarłam.Nie chciałam ,żeby Biebs to zauważył.
-Justin co mam zrobić żebyś mi wybaczył ?-Spytałam drżącym głosem.
-Dlaczego tak powiedziałaś ? Zraniłaś mnie gdy powiedziałaś ,że mam iść się puszczać z Seleną.
-Bo moja przyjaciółka Caroline albo raczej była dodała swoje zdjęcie i w tedy zobaczyłam ,że stała się plastikiem.Zawsze śmiałyśmy się z tego typu dziewczyn ,a teraz ? Ja ją straciłam na zawsze.Kiedyś mogłam powiedzieć jej o wszystkim ,tak jak ona mi.Nagle wszystko legło w gruzach.Przepraszam cię ,że to na ciebie wylałam swoje emocje przepraszam.Wiem ,że cię zraniłam i to cholernie ale proszę cię wybacz.-Powiedziałam to prosto w jego czekoladowe tęczówki.On nic nie powiedział tylko zaczął mnie nachłannie całować.Oddawałam mu pocałunki.Justin położył się na mnie i całował moją szyję.Po chwili wrócił do ust.Nasze języki tańczyły.Justin gładził moje udo.
-Kocham cię-Powiedział w przerwach pocałunków.
-Ja ciebie też.-Odpowiedziałam.Justin zaczął dobierać się do mojej spódnicy.Nie miałam nic przeciwko.Po chwili leżała już na podłodze.Ja zdjęłam mu koszulkę i zaczęłam gładzić jego tors.W szybkim tempie ja pozbyłam się swojej.Ja zostałam tylko w bieliznie ,a Jus miał jeszcze spodnie.Ej tak nie może być ! Więc zabrałam się za nie.Zdjęłam je ,a Jus się cwaniacko uśmiechnął.Kontynuował całowanie.
-Chcesz tego ?-Spytał dysząc
-A ty ?
-Od dawna ale poczekam jeśli ty nie jesteś gotowa.
-Jestem.-Powiedziałam na co on się uśmiechnął i kontynuował.
"Po dłuższym czasie"
Tak zrobiliśmy to.Myślę ,że był już na to czas.Justin był niesamowity.Kocham go całym sercem.Po chwili zasnęłam wtulona w mojego Jusa.
dzięki za komy :*
Księżniczka Slytherinu
theklaudia
Loveme1614
proudofmyself
Nexttoyou
MileyJustinLove
kasia24209
Agnieszka17
Moments
Monschine
UWAGA !!!! polecam bloga @sheila jest na prawdę świetna.Stworzyła wspaniałą historię tylko mało ludzie komentuje i dlatego chce go usunąć.Zapraszam do niej i mam nadzieję ,że złożycie u niej kom :*
Wyszedłem wkurwiony z jej domu.Puszczaj się z Selena ?! Nosz kurwa! Ja i Selena to est kompletnie nic.Nie nawidzę jej bo jest taka sztuczna i plastikowa.Razem ze swoją tapetą.Kocham Cathy ale mnie wkurzyła.Idę do domu.Szedłem powoli bo nie mam po co się spieszyć.Doszedłem w jakąś godzinę.Taki spacer.Ochłonęłem przez ten czas.W domu nikogo nie było.Poszedłem do kuchni i leżał tam liścik.
"Justin nie będzie mnie na noc bo razem z mamą Cathy wyjechałyśmy na 4 dni do Paryża.
Ps.Tu mama Cath proszę cię zaopiekuj się nią."
Zrezygnowany zwlekłem do mojego pokoju i zmęczony położyłam się na łóżko.Byłą dopiero 18;00 ,a mi się chciało spać.Taka mała drzemka mi nie zaszkodzi.
Oczami Cathy
Jutro mam urodziny,Jakoś nie chcę ich.Dobra nie ważne są teraz jakieś urodziny tylko Justin.Zraniłam go tymi słowami ale to była chwila słabości.Kiedy ujrzałam zdjęcie Caroline po prostu świat mi się zawalił ale gdy Jus wyszedł to jeszcze bardziej został zawalony.Muszę go jakoś przeprosić.Wiem ,że nie będzie łatwe po nabroiłam ale niby jak kocha to wybaczy.Poszłam pod prysznic i ubrałam się rozpuściłam włosy i pomalowałam usta kokosowym błyszczykiem.Zadzwonił telefon ,a na telefonie ukazał mi się napis "mama" bez chwili wątpienia odebrałam.
-Cześć mamo.
-Cześć chciałam ci powiedzieć ,że ja i Pattie pojechałyśmy do Paryża na 4 dni.Nie chciałam jechać ,a w szczególności ,że jutro są twoje 15 urodziny ale Pattie powiedziała ,że muszę się zrelaksować po odejściu od twojego ojca.
-Jasne rozumiem baw się dobrze.
-Dzięki.
-Pozdrów Pattie.
-Okej pa.
-Pa
No to obydwoje mamy chaty wolne.Super ! Dobra jestem gotowa do wyjścia.Po tej aferze ,którą ja zrobiłam Biebs może mi nie otworzyć drzwi.Na szczęście jest te drzewo i Jus miał otwarte okno od balkonu.Uśmiechnęłam się.Wyszłam z pokoju na balkon.Drzwiczki lekko zostawiłam uchylone.Jakoś wdrapałam się na drzewo i weszłam na balkon mego boja.Po cichu weszłam do jego pokoju.Spał na plecach i był przykryty kołdrą.Zdjęłam buty i położyłam koło łóżka.Weszłam do niego i delikatnie przytuliłam się do jego torsu.Na co on się obudził i popatrzył na mnie.Z jego oczu trudno było cokolwiek wyczytać.Patrzyliśmy na chwile sobie głęboko w oczy.Jednak potem on bezwładnie położył głowę na poduszkę i patrzył się w sufit.
-Przepraszam.-Powiedziałam smutna lecz on wgl nic sobie z tego nie zrobił.Jakby mnie tu nie było.
-Justin ja na prawdę przepraszam.Jest mi strasznie głupio.To co powiedziałam było pod wpływem emocji.-On nadal nic.Wciąż unikał wzroku kontaktowego.Mnie naszła ochota na popłakanie się.
-Justin proszę wybacz.-Powiedziałam ze szklanymi oczami.On wciąż gapił się w cholerny sufit.Położyłam głowę na jego torsie.Jedna samotna łza spłynęła mi po policzku.Dyskretnie ją wytarłam.Nie chciałam ,żeby Biebs to zauważył.
-Justin co mam zrobić żebyś mi wybaczył ?-Spytałam drżącym głosem.
-Dlaczego tak powiedziałaś ? Zraniłaś mnie gdy powiedziałaś ,że mam iść się puszczać z Seleną.
-Bo moja przyjaciółka Caroline albo raczej była dodała swoje zdjęcie i w tedy zobaczyłam ,że stała się plastikiem.Zawsze śmiałyśmy się z tego typu dziewczyn ,a teraz ? Ja ją straciłam na zawsze.Kiedyś mogłam powiedzieć jej o wszystkim ,tak jak ona mi.Nagle wszystko legło w gruzach.Przepraszam cię ,że to na ciebie wylałam swoje emocje przepraszam.Wiem ,że cię zraniłam i to cholernie ale proszę cię wybacz.-Powiedziałam to prosto w jego czekoladowe tęczówki.On nic nie powiedział tylko zaczął mnie nachłannie całować.Oddawałam mu pocałunki.Justin położył się na mnie i całował moją szyję.Po chwili wrócił do ust.Nasze języki tańczyły.Justin gładził moje udo.
-Kocham cię-Powiedział w przerwach pocałunków.
-Ja ciebie też.-Odpowiedziałam.Justin zaczął dobierać się do mojej spódnicy.Nie miałam nic przeciwko.Po chwili leżała już na podłodze.Ja zdjęłam mu koszulkę i zaczęłam gładzić jego tors.W szybkim tempie ja pozbyłam się swojej.Ja zostałam tylko w bieliznie ,a Jus miał jeszcze spodnie.Ej tak nie może być ! Więc zabrałam się za nie.Zdjęłam je ,a Jus się cwaniacko uśmiechnął.Kontynuował całowanie.
-Chcesz tego ?-Spytał dysząc
-A ty ?
-Od dawna ale poczekam jeśli ty nie jesteś gotowa.
-Jestem.-Powiedziałam na co on się uśmiechnął i kontynuował.
"Po dłuższym czasie"
Tak zrobiliśmy to.Myślę ,że był już na to czas.Justin był niesamowity.Kocham go całym sercem.Po chwili zasnęłam wtulona w mojego Jusa.
dzięki za komy :*
Księżniczka Slytherinu
theklaudia
Loveme1614
proudofmyself
Nexttoyou
MileyJustinLove
kasia24209
Agnieszka17
Moments
Monschine
UWAGA !!!! polecam bloga @sheila jest na prawdę świetna.Stworzyła wspaniałą historię tylko mało ludzie komentuje i dlatego chce go usunąć.Zapraszam do niej i mam nadzieję ,że złożycie u niej kom :*
...to bylo dopiero wyzwanie :)






