Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

***

Jestem uzależniona... od muzyki... Czy to źle?
03.02.2012 o godz. 23:48
03.02.2012 o godz. 23:38

***

Chciałabym zapomnieć...
03.02.2012 o godz. 23:34

widząc ciebie napada mnie lawina szczęścia
03.02.2012 o godz. 23:29

Tysiąc gwiazd, ale jedno niebo.

Do kubka gorącej kawy dolano mi kroplę nadziei i łyżkę obawy.

Późno już. Późno było jakiś czas temu, teraz robi się jeszcze później.

Dobrej nocy. Długiej i śpiącej.
03.02.2012 o godz. 22:55
Spojrzałam na próg wejścia a w nich stał Kacper, pomógł mi wstać z ziemi:
-Przepraszam-powiedział Kacper
-ok ok nie gniewam się tylko następnym raz uważaj-uśmiechnęłam się i weszłam do domu
Powiedziałam mamie, że jestem i nie będę jadła obiadu bo jadłam u Anastazji.Poszłam do pokoju położyłam się na łóżko i myślałam o Kacprze.Po godzinie przemyśleń wstałam i zeszłam na dół w kuchni o dziwo nikogo nie było zauważyłam karteczkę na lodówce "Skarbie jestem u koleżanki wrócę o 10,Robert jest u kolegi, a i kolacje mas zw lodówce pa", wyciągnęłam z lodówki kolacje i poszłam do swojego pokoju.Po zjedzeniu przygotować sobie kąpiel.Po wyjściu z łazienki ubrana w piżamę postanowiłam sprawdzić między innymi Facebooka i strony plotkarskie no i oczywiście weszłam na GG.Gdy zalogowałam się na Facebooku miałam zaproszenie do grona znajomych z pewnością myślałam,że to Nastka, ale myliłam się był to Kacper oczywiście akceptowałam zaproszenie.Zaprosiłam jeszcze parę innych osób z nowej klasy i miałam już się wylogowywać, gdy zobaczyłam prywatną wiadomość -hm ciekawe kto to pomyślałam i nacisnęłam żeby odczytać, gdy zobaczyłam że ona jest od Kacpra zdziwiłam się no ale cóż zobaczmy co chce treść wiadomości brzmiała tak "Bardzo ładny masz uśmiech " było to dziwne ale sama do siebie się uśmiechnęłam i pomyślałam "Najfajniejszy chłopak i najpopularniejszy w szkole napisał że mam ładny uśmiech" nie chciałam być nie miła więc również mu odpisałam "Dzięki ty też masz niczego sobie Dobranoc" i nacisnęłam wyślij po paru minutach miałam odpowiedź ,która brzmiała tak "Dobranoc piękna*" po odczytaniu, aż się zarumieniłam.Po paru minutach wyszłam z Facebooka,wyłączyłam komputer i położyłam się spać, z wielkim uśmiechem momentalnie zasnęłam.
Gd rano usłyszałam dźwięk budzika otworzyłam leniwie oczy i wstałam .Poszłam do garderoby wybrałam zestaw http://stylistki.pl/bez-nazwy-144079/ i powędrowała do łazienki.Zrobiłam poranne czynności i wyszłam z łazienki.Wzięłam torbę z przygotowanymi książkami na lekcje,telefon i gumy do żucia, gdy wychodziłam z pokoju przejrzałam się jeszcze w lustrze i pomyślałam że wyglądam "nieźle".Gdy byłam już w kuchni i jadłam śniadanie zeszedł z Góry Robert.
-o i jest ten przystojniak- powiedziała do brata
-No ba trzeba się wystroić do Ana-i tu nie dokończył spalił tylko buraka i poszedł otworzyć drzwi, gdy zadzwonił dzwonek.Ja wiedziałam o co i o kogo chodzi więc tylko się uśmiechnęłam i wróciła do jedzenia mojego śniadanka.
-Wiki idziesz z nami-zapytała brat wchodząc do kuchni
-z kim?-zapytałam i w tym momencie wszedł Kacper do kuchni
-Cześć piękna-powiedział a ja tylko się zawstydziłam i powiedziałam Hej
-to jak idziesz z nami-powtórzył mój brat pytanie
-tak jasne tylko po drodze muszę wstąpić po Anastazję
-ok to chodźmy- odpowiedział Robert z uśmiechem na twarzy
Tak jak powiedziałam wstąpiłam po Nastkę i szliśmy w stronę szkoły, gdy wchodziliśmy na boisko ja rozmawiałam z Kacprem a Nastka z Robertem.Po pewniej chwili podeszła do nas Oktawia i pocałowała Kacpra popatrzyła na mnie ze złością i odeszli to znaczy Robert, Kacper,Oktawia i jej plastikowy gang.
-i jak się rozmawiało z Robertem-zwróciłam się do przyjaciółki gdy tamtych już nie było
-Bardzo fajnie, chcę więcej takich spotkań przed szkołom-powiedziała i szeroko się do mnie uśmiechnęła
-zobaczymy co da się zrobić- odpowiedziałam i poszłyśmy w stronę szkoły
Po 2 minutach zadzwonił dzwonek i poszliśmy na pierwszą lekcje. Strasznie mi się dłużyła tak samo jak mojej przyjaciółce. Po lekcji szliśmy pod następną klasę, gdy spotkałam się z Oktawią to znaczy ona mnie zaczepiła:
-idzie ofiara- zwróciła się do mnie a jej psiapsióły tylko się zaśmiały
-ofiara to ty masz na drugie -odpowiedziałam
-odczep się od Kacpra,jak cię jeszcze raz z nim zobaczę to pożałujesz -powiedziała z groźną miną
-będę się widywać z kim będę chciała a ty mi tego nie zabronisz
-a zapomniałam gdzie kupiłaś te buty- zapytałam Oktawię
- nie ważne-odpowiedziała
-szkoda bo bym wiedziała do jakich sklepów mam nie wchodzić- zaśmiała się jej prosto w twarz i odeszłam w stronę klasy.
Po lekcjach,gdy szłam z Natka do mojego domu chciałam jej pokazać mój pokój.Zatrzymali nas chłopacy czyli Robert i Kacper
-Hej dziewczyny macie jakieś plany na wieczór- zwrócił się do nas Kacper
-raczej nie a co macie jakąś propozycje
-tak zapraszamy was do kina
-z wielką chęcią powiedzieliśmy razem z Natką- tylko musicie dać nam trochę czasu na przygotowanie się-powiedzieliśmy a chłopcy zaśmiali się
-te dziewczyny, wtrącił Robert
Gdy byliśmy już gotowe ja wyglądałam tak http://stylistki.pl/bez-nazwy-133021/ a Anastazja tak http://stylistki.pl/bez-nazwy-128147/ Poszliśmy do parku gdzie czekali na nas chłopacy, z umówionego miejsca poszliśmy do kina.Niestety w kinie był pewien problem.




Tamten rozdział postanowiłam usunąć i dodać ten co został napisany przez Hoop ponieważ podobał mi się bardziej mam nadzieje że wam również;)

Swoje opinie wyrażajcie w komentarzach;*
Z góry dziękujemy;**
03.02.2012 o godz. 22:53

To jest mój pierwszy wpis więc proszę o wyrozumia-
łość.
Rozdział 1
Zadzwonił budzik.Jak zwykle nie chciało mi się wstawać i to na dodatek do szkoły!Dzisiaj jest pierwszy dzień po feriach.Mam pierwszą historię!-pomyslałam z oburzeniem, bo nie nawidziłam historii. Ale za to pocieszające było to, że dzisiaj jest dyskoteka!Gdy przygotowałam się na wyjście już usłyszałam dzwonek do drzwi i głośne szczekanie psa. Była to moja przyjaciółka i moje koleżanki.-Magda-przyjaciólka przyjaciólka-i Justyna, Weronika i Patrycja.Po drodze rozmawiałyśmy o drobiazgach,ale z Magda zostałyśmy trochę z tyłu i opowiadała mi, że chłopak który mi sie podoba-Piotrek pytał się o mnie!!!!! I dzisiaj po lekcjach będzie na mnie czekał pod szkołą!!!!!!!!Na wszystkich lekcjach myślałam tylko o tym.Marzyłam tylko o chwili, gdy skończą się lekcje.A najgorsze było to,że pan z historii mnie wywołał do odpowiedzi!Na szczęcie wczoraj się uczyłam i dostałam 4+!Wszystkie lekcje jakoś wolno upływały, aż do lunchu.Tak jak zawsze ustawiłam się w kolejkę po obiad.A mój ukochany przystanął obok mnie uśmiechnał się i zapytał: -To czekasz na mnie dzisiaj po lekcjach? -Raczej tak.-udawałam obojętną. Wzięłam obiad i poszłam do stolika pełnego moich koleżanek.Nagle obok mnie ustała moja odwieczna rywalka i powiedziała ze złością: -Nie martw się , Piotrek ma do powiedzenia ci zbyt wiele na powietrzu, bo nie wytrzyma takiego smrodu.Tylko ciekawe skąd wali odchodami na świerzym powietrzu??? -O pewnie pomogłaś mamusi posprzątać juz po krówkach.UpSSSSSSS.Do zobaczenia wieśniaro!-rzekła z satysfakcją Paulina i niespodziewanie klepnęła piotrka po tyłku, a ten uśmiechnął się do niej i niefrasobliwie do mnie.Na lekcji angielskiego doszła do mnie wiadomość zapisana na karteczce drobnym maczkiem: ''Alex uważaj, bo Paulina chce odebrac Ci Piotrka'' Myślała,że o tym nie wiedziałam, ale wiedziałam też, że Paulina jest wredna i złośliwa i ma chytrą metodę: Najpierw udaje,że nie jest zainteresowana, ale później ich podrywa i zakochują się w niej, a później gdy chcą z nią chodzic po prosty odmawia i wszyscy sie w niej bujają bezopamiętania, a gdyby chodziła z wszystkimi, którzy ją o to proszą chodziła by ze wszystkimi chłopakami w szkole.Ale koniec rozmyślań kończą się lekcje więc pora spotkać sie pierwszy raz sam na sam z Piotrkiem!Paulina na siłę chciała go ode mnie odciągnąć, ale on powiedział, że ma ważną sprawę do załatwienia.Podszedł do mnie i powiedział ciepłym nadzwyczaj głosem: -Chciałbym Ci coś powiedzieć, ale to nie jest dla ,mie takie łatwe..... Od dawno powienienem porozmawiać o tym z tobą, ale brakowało mi odwagi , lecz teraz.. proszę nie przerywaj mi w takim momencie.Od dawna mi się podobasz i wydaje mi się, że ja także nie jestem ci obojętny... Chciałbym żebyśmy się mogli spotykać i może... Ja nic nie powiedziałam, ale po dłuższej chwili milczenia wiedziałam czego oczekuje,ale brakowało mu już odwagi, ponieważ wyczerpał już limit odwagi, więc ja sie odważyłam i pocałowałam go namiętnie... Do domu wracaliśmy razem trzymając się mocno za ręce i przytulając.
Ciąg dalszy nastąpi...
03.02.2012 o godz. 22:45
Bohaterowie

Justin - Sławny piosenkarz . Jest słodki , romantyczny , lubi imprezować i po prostu świetnie się bawić .

Christian - Najlepszy przyjaciel Justina . Nie jest sławny tak jak on , ale tez ma swoje fanki . Uwielbia jeździć na desce , tak jak Biebs i imprezować .

Chazz - jest kolegą Christiana i Justina . Także uwielbia deskę , dziewczyny i imprezy .

Gabi - Jest wielką fanką Justina , razem ze swoimi koleżankami przeprowadza się do Kanady . Uwielbia tańczyć i pływać . Ma 16 lat.

Dusia - Takze wielka fanka Justina , najlepsza przyjaciółka Gabi i Tosi . Ma 16 lat i tak jak gani uwielbia tańczyć .Przeprowadza się także do Kanady .


Tosia- ma 16 lat , jej marzeniem było zamieszkanie tam gdzie Justin , a teraz ono się spełnia . Uwielbia taniec tak jak jej przyjaciółki .
03.02.2012 o godz. 22:37
Mowia ze Yin Yang to dwie pierwotne i przeciwne, lecz uzupełniające się siły, które odnaleźć można w całym wszechświecie.
Czy aby napewno tak kolorowo to wyglada??
Jedni powiedza ze to czysta prawda i zgodza sie z ta racja a inni ze teoria tak naprawde nie wiele ma wspolnego z praktyka.

W zyciu bowiem mimo tego, ze faktycznie nie raz przeciwienstwa sie przyciagaja, czego przykladem moze byc tutaj moje malzenstwo, to jednak w dalszym wspolnym zyciu tej harmoni brak.
Wszystko ma swoje przeciwieństwo, jednak nigdy całkowite, a jedynie względne. Żadna rzecz nie jest nigdy w pełni Yin ani całkowicie Yang. Każde z nich zawiera w sobie pierwiastek swojego przeciwieństwa. Dla przykładu: zima zmienia się w lato, a "co się wzniosło - opaść musi".

W moim zyciu wyglada to tak. ze mimo tego ze czasem przyciagamy sie jako przeciwienstwa to mimo tego zyjemy raczej oddzielnie.
Nasze zycie wyglada jak jedna wielka podroz w samotnosci z malymi stacjami metra....

Ok. na poczatku naszej wspolnej drogi jeszcze jakos przyciaganie powodowalo ze w moim sercu jak i ciele na dlugo zawitac potrafila owa harmonia. Jednak przywiazanie do drugiej osoby staje sie po czasie przyciaganiem nieharmonijnym. Zaczyna sie prawdziwe zycie. Klopoty finansowe i zawodowe. Dziecko. Ciagle bieganie i mijanie sie :/ I gdzie ta rzekoma harmonia??

Nasze zycie wyglada jakbysmy istnieli tylko przez kilka godzin w calym tygodniu.
Maz wraca w piatek pozno w nocy w sobote sie mijamy a w niedziele po poludniu znow wyjezdza...nie ma go caly bozy tydzien i znow przychodzi piatek pozny powrot do domu, sobota i mijanie sie, niedziela wyjazd...i tak w kolo....
I gdy juz przychodzi taki czas ze mamy mieszkac razem przez wiekszosc dni niz tylko weekend a raczej jego czastka to dochodze do wniosku ze nie umiemy razem mieszkac :( O boze przeciez my nie umiemy razem zyc?? Jak to mozliwe ze poloczyla nas milosc?? Nie ma miedzy nami zadnej harmoni ani ciala ani ducha!! Wiec jak to??

A no tak :Jedno nie może istnieć bez drugiego, tak jak dzień nie może istnieć bez nocy, światło bez ciemności, czy śmierć bez życia.

03.02.2012 o godz. 22:31

później popijam Colą z Jackiem Daniel's-em <3
03.02.2012 o godz. 22:29

Wczoraj rockoteka,%,rozmowy z przyjaciółką
dzisiaj nowe buty bardotka i lakier do paznokci w dodatku dużo muzyki plotek i kochanego
jutro zaś sporo blondu , zobaczymy ; )

ps. jestem zawiedziona książką .

im bliżej tym goręcej <3
03.02.2012 o godz. 22:17

- Masz coś do picia ? - A picie ma coś do mnie ? ♥
03.02.2012 o godz. 22:15

1

O3.O2.2O12


Witam, jestem Nathalie. Zaczynam dopiero przygodę z blogiem. Mam nadzieję ,że będzie się podobał. Mam też nadzieję,że dacie jakieś komentarze na zachętę do dalszego pisania. ;)


Jak minął wam dzionek? Mój całkiem nieźle, z wielkim trudem podniosłam się z łóżka. Można powiedzieć ,że spełzałam.. Podchodząc do lustra, spojrzałam tylko na swoją ponurą twarzyczkę (jeszcze w połowie śpiącą)- kurde, pryszcz mi wyskoczył. - jęknęłam. Przecież używam 4238572 kremów i maści, które tak naprawdę nic nie pomagają. Bez sensu. Usiadłam w kuchni na krześle, poprawiając prowizorycznego koka na głowie, który rano nie wyglądał tak ciekawie jak wieczorem. - mamo, zrób mi płatki! - krzyknęłam.
- rączek bozia nie dała?
- no dała, dała.
Podniosłam się niechętnie z krzesła, stojąc przed lodówką patrzyłam w jej pustkę, w sumie nie była pusta ale było tam wszystko czego nikt nie je. Czyli standardowo jak w każdej lodówce. Sięgnęłam mleko i płatki z szafki. Stwierdziłam ,że mam mało czasu.. w sumie szkoła. Nie podgrzewając mleka, zalałam płatki, wzięłam łyżkę i popędziłam do pokoju. Rozsiadłam się przy biurku, nogą odpalając komputer. Chwile potem była już za dziesięć dziesiąta. Zaraz szkoła, a ja totalnie nieogarnięta. Szybki ogar i migiem do szkoły. Lekcje mijały dość szybko ponieważ miałam je tylko 3. Matematyka, i dwa polskie. Po lekcjach zebrałam się do domu, próbowałam w drodze powrotnej nie zamarznąć. Gdy przyszłam do domu, zjadłam tylko szybko obiad i wybyłam do przyjaciółki. Wieczór zapowiadał się ciekawie, blancik i dziwne spojrzenia Mikołaja- mój przyjaciel.
- miałaś nie jarać
- oj dobraa, ostatni raz.
- ta jasne..
- nie dramatyzuj - mruknęłam i odwróciłam się.
W mgnieniu oka godzina 19. Kurdę, trzeba się zwijać. Wróciłam do domu, było tak zimno ,że ledwo łapałam powietrze w płuca. Głowa pękała od rozkmin a oczy były małe i czerwone. Jak w każdy piątek. Rodzice wychodzili, więc łatwo było mi ukryć ten stan. Aktualnie leżę na łóżku w salonie, oglądając jakiś film. Ach, powiem wam ,że mam wrażenie ,że ten weekend będzie nudny..
03.02.2012 o godz. 22:15
wiedziałam , że nie będzie komentarza , trudno.

________________________

Wstałam przed siódmą i jakieś 5 minut po niej byłam wyszykowana i jadłam śniadanie. O 7:35 przyszła Daria (moja druga przyjaciółka) i pojechałyśmy z moim dziadkiem do szkoły. Zaszłyśmy do Lidla , po chwili zaczęła się pierwsza lekcja - niemiecki. Minął dość szybko. Potem moja zmora - GEOGRAFIA. Była kartkówka , w miare dobrze mi CHYBA poszło. Zapowiedział nam następną , omówiliśmy temat. Potem 2 polskie , gadałyśmy z Wiwą jak zwykle. Było zebranie samorządu na którejś tam przerwie, o którym zupełnie zapomniałam :c trudno. Potem , na drugim polskim weszła jakaś dziewczyna , powiedziala , że przewodniczący klasy {czyli ja} musi iść do gabinetu 107. Nie wiedziałam o co chodzi. Weszłam , a ona gadała, żeby zdjąć gazetkę w gablotce. Już myślałam , że coś przeskrobaliśmt :D . Potem miałam w-f .. z Tatianą. Postanowiłam nie ćwiczyć. Nie chciało mi się. Po dzwonku poszliśmy na małą salę {:c}. Siedziałam z Paulą, Vivą {była tak przejęta telefnem Zuźki, że nic nie gadała całą lekcję, tylko się bawiła nim}. Potem doszła Klaudia. Gadałyśmy & słuchałyśmy muzyki. Po szkole zauważyłam Paulę, której miało tu nie być. Oprowadziłam ją po szkole. Dziadek miał przyjechać potem. Czekałyśmy na Patryka , który mi się zajebiście podoba, ale go nie było. W czasie przerwy na polski śmiałyśmy się z dziewczynami jak cholera. On miał lekcje obok, uważnie mi się przyglądał co jakiś czas. Nie czułam się komfortowo, ale nie dałam sobie tego poznać. Zakochałam się w nim po uszy c: Kiedy totalnie zmarzłyśmy, a on dalej nie wychodził , poszłyśmy do domu z buta , bo dziadka nie było. Nie czułyśmy palców. Potem Paula poszła do domu , a ja słuchałam i słucham też teraz : Lil Wayne - Mirror. Kocham go i jego piosenki. Mój mąż XD . Potem przyjechał wujek. Chciałam zostać u dziadków do jutra , ale chciał zabrać laptopa, więc pojechałam do domu. Od tamtej pory piszę ze znajomymi na gg i właśnie piszę bloga XD Rodzice się kłócą, jak zwykle o kase. Ojciec przyjechał z niemiec i się szczyci ile to on zarabia i cały czas wywyższa swoje pieniądze. Trudno :D. To by było na tyle z dzisiaj :3

Pozdrawiam , miłego weekendu .
Natalia ; *
03.02.2012 o godz. 22:05
Walczę z tym cholernym kapslem, ale walka jest neirówna...

Ps. Nie pijcie. Alkohol szkodzi zdrowiu.. =)
03.02.2012 o godz. 22:05
Sorki że wczoraj nie weszłam ale jakoś mi się nie chciało byłam za bardzo osłabiona teraz i tak w tym dniu jestem pierwszy raz na kompie . Więc jak zwykle będzie krótka notka dziś ogl były nudy bo nie moge wychodzić z domu . Jedynie przez chwile było Fajnie jak robiłam z moją mamą i siostrą pierogi ( leniwe ) haha zwała była . Byłam cała biała . ;D A tak ogulnie to dziś prktycznie cały dzień przeleżałam w łóżku jedynie wstawałam tylko na chwilke . A teraz siedze na nk i gadu pisze i takie tam . I tak zaraz schodze bo nie chce mi się siedzien przed kompem chce sb włączyć telewizor zrobić cherbatkę i położyć się w łóżkuu . < 33 '
Dobra to ja spadam . Do jutra . Pa . < 33'
03.02.2012 o godz. 21:57

-Kocham go za to ,że dla niego szklana jest do połowy pełna to urodzony optymista !!! Love it
03.02.2012 o godz. 21:47

..¢zєкαм.... иα иσωу кσℓєנиу ∂zιєń :)
03.02.2012 o godz. 21:43
" Maddie, ja cię naprawdę kocham. Wiem że ranię , i krzywdzę ale gdy mówię przepraszam lub kocham to jest prawda. "

Oczami Justina.
Czułem się jak ostatni debil, palant. Po raz kolejny raz ją zraniłem, skrzywdziłem. Ale musiałem to zrobić, zagrozili mi że jeśli nie spłacę długu do końca oni jej coś zrobią. Tak nie spłaciłem go do końca.. ale został mi tylko jakiś tysiąc. Miałem ochotę za nią pobiec i wszystko jej wytłumaczyć, ale wiedziałem że znowu wszystko spierdoliłem.
- Zadowolony ? - warknął Mike.
- Musiałem to zrobić.. - powiedziałem bez entuzjazmu siadając na schodach.
- Mogłeś jej wszystko wytłumaczyć a nie ją raniąc ! - krzyknął. - Debilu jeśli ona coś sobie zrobi przysięgam koniec naszej przyjaźni. - zagroził i chciał odejść.
- Nic sobie nie zrobi.. nic nawet do mnie nie czuje. - starałem się go uspokoić.
- Justin ty ją znasz miesiąc, a ja całe jej życie. Wiem kiedy jest zakochana. - powiedział pewnie.
- To dlaczego mi tego nie powiedziała ? - zapytałem zamieszany.
- Nie zadawaj mi takich pytań bo nie wiem. Teraz idę jej szukać.
- Idę z tobą. - powiedziałem.
- Nie ty za dużo dzisiaj powiedziałeś. - zatrzymał mnie i sam wyszedł z szkoły.
Oczami Mandy.
Siedzę w parku, a łzy płyną mi po policzkach. Mówił że mnie pokochał.. czemu ja mu zaufałam ? Czemu myślałam że jesteś dla niego kimś ważnym ? I dlaczego teraz ryczę ? Przecież nie raz mnie obraził , poniżył , wyśmiał. Ale wtedy nie był dla mnie ważny. Teraz to poczułam jeszcze przedwczoraj myślałam że jest dla mnie tylko przyjacielem a dziś okazało się że jest dla mnie kimś więcej. Tylko dlaczego ja ?
Do parku weszła znajoma mi sylwetka. Poznałam ją to był Mike, gdy tylko mnie zobaczył od razu do mnie podbiegł i mnie przytulił do swojego umięśnionego ciała. Ja się w niego wtuliłam.
- Dlaczego zawsze muszę się zakochać w nieodpowiedniej osobie ? - zapytałam cicho gdy usiedliśmy na ławce.
- Uwierz mi że Justin teraz żałuje. - powiedział pewny swoich słów.
- Z bajek wyrosłam. Obiecywał że nie wróci dawny on.. widać on mówi tylko puste słowa. - stwierdziłam
- Nie Mandy, on to zrobił dla twojego dobra. I on naprawdę cię pokochał, uwierz mi. Jeszcze nie dawno nie widziałem go w takim stanie jak ty wybiegłaś z szkoły.
- Mógł mi tych słów nie mówić. Mike one mnie naprawdę zabolały, choć poniżył mnie nie raz. - powiedziałam patrząc na swojego brata.
- Teraz cię zabolały bo ty również go pokochałaś.
- Pewnie to głupie zauroczenie które minie za tydzień. - stwierdziłam wstając z ławki. Wtedy jeszcze nie wiedziałam że jak taka cienka nitka okaże się silna.
- Mów sobie jak chcesz, ale ja znam Justina i wiem kiedy się zakochał na poważnie. - stwierdził gdy odchodziłam. Postanowiłam że nie wrócę już do szkoły bo nie chcę oglądać mordy Justina. Choć szczerze ? Chciałabym się do niego przytulić i poczuć zapach jego perfum. Weszłam do domu i od razu udałam się do swojego pokoju. Usiadłam na łóżku, i oparłam się o ścianę. Patrzyłam się szklaną ścianę, i poczułam jak łzy spływają mi po policzkach. Mam mętlik w głowie. Skoro mnie kocha to dlaczego to dziś mówił ? Dlaczego mnie tak zranił ? Nie rozumiem..
Położyłam laptopa na nogach, i go odpaliłam. Weszłam w folder o nazwie "LA". Oglądała zdjęcia gdy byłam jeszcze tak szczęśliwa, czułam się tak dobrze w jego towarzystwie. Chciałam żeby ten miesiąc trwał wiecznie. Zatrzymałam się na zdjęciu. ( powiedzmy że zamiast Seleny jest tam Maddie ). Kolejna łza spłynęła mi po policzku, zamknęłam klapę laptopa i odłożyłam go na szafkę nocną. Głowę położyłam na poduszce, zadając sobie różne pytania na których nie znałam odpowiedzi.
Następny dzień.
Poczułam jak ktoś mnie szturcha. Otworzyłam zaspane powieki i zobaczyłam mordę Justina.
- Wyjdź stąd. - zażądałam.
- Daj mi się wytłumaczyć. - poprosił.
- Nie ma co się tłumaczyć, twoje słowa okazały się puste tak samo jak ty. - usiadłam na łóżku nie patrząc na Biebera, nie miałam na to ochoty.
- Ja naprawdę żałuję ale zrobiłem to dla twojego dobra. - powiedział łamiącym się głosem.
- Dobra ? - prychnęłam. - Najpierw dwa dni przed wyznajesz mi że mnie pokochałeś, a potem mnie wzywasz. Myślałam że się zmieniłeś i że można Ci wierzyć.
- Maddie, ja cię naprawdę kocham. Wiem że ranię , i krzywdzę ale gdy mówię przepraszam lub kocham to jest prawda. - jego głos z każdym słowem się coraz bardziej załamywał, spojrzałam na niego co zaraz pożałowałam jego oczach były łzy naprawdę żałował.. a ja nie wiedziałam co mam zrobić.
- To dlaczego to zrobiłeś ? - zapytałam czując że łzy napływają mi do oczu.
- Bo chciałem Cię uchronić.. - powiedział.
- Przed czym ? Przecież spłaciłeś dług.. - powiedziałam, patrząc na niego.
- Nie spłaciłem został mi tysiąc.. ale nie mogłem patrzeć że twoje oczy trącą błysk i te iskierki..
- Ale one błyszczą dzięki tobie.. - powiedziałam cicho. cdn.

* * *

Wiem długo nie dodawałam ale nie miałam weny przepraszam :c. I ponownie dziękuję MILEYiJUSTIN za tyle komentarzy. I moja jego ulubiona piosenka to down to earth i ta. I ogólnie rozdział jest do dupy i do tego krótki. : c
8 komentarzy = NN.
03.02.2012 o godz. 21:25

- Masz na imię Google ? xD - Nie... dlaczego ;d ? - Bo masz wszystko czego szukam < 3 ; **
03.02.2012 o godz. 21:12
  • Najczęściej czytane: szlam
  • Najwięcej wpisów: Semi
  • Komentator: Julia1987
  • Najwięcej zdjęć: Mystic
  • Najwięcej filmów: Semi
  • Najczęściej komentowany: mimmi
  • Najdłużej na BloBlo: LITALI
  • Najwięcej avatarów: Tysiorek
  • Najczęściej obserwowany: Semi
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki