Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

to był ostatni seans na film pt: `Wzloty i upadki imagine.`
bilety wyprzedane, cała sala zapełniona ludźmi. Wszyscy z niecierpliwieniem czekali na początek.
Zaczęło się.
Film powoli rozkręcał się, a główna bohaterka zmieniała się na oczach widowni.
Była chamska, słodka, naiwna, głupia, wierna, ufna, ordynarna i natrętna.
Jaka jest teraz?
Obojętna.
Film dobiegł końca.
Niektórzy z lekkim uśmiechem wychodzili z kina, inni zażenowani.
Nie tego się spodziewali, lecz życie zaskakuje.
Wszyscy wyszli.
Tylko ja zostałam na swoim miejscu.
Nie mogłam uwierzyć, że to koniec.
Westchnęłam.
Podniosłam się i rzuciłam ostatnie spojrzenie na opuszczoną salę.
-Wrócę tu - obiecałam sobie w myślach i ocierając jedną łzę zamknęłam po sobie drzwi.
Budynek pozostał na swoim miejscu a ja oddalałam się z każdą sekundą.
Czy tak właśnie miał wyglądać koniec?
Najwidoczniej.
Drzwi zamknięto na mnóstwo kłódek i łańcuchów.
Nie tak miało to wyglądać.


Żegnajcie, cholernie miło było z Wami.
24.08.2010 o godz. 21:15

Dziś już trochę bieg zwolniłam. Większość rzeczy spakowana. Sobota i niedziela będzie na przenoszenie i przewożenie rzeczy. Pocieszam się tylko wizją mojego nowego domku z ogródkiem i własnym parkingiem :D

Z tego powodu iż pracuję z dziećmi i nastolatkami od paru lat czytam co jakiś czas książki przeznaczone dla nich, jakieś przygodówki lub coś w tym stylu. Przeważnie takie, które zaciekawią młody móżdżek :P
Ostatnio zaczęłam czytać serię "Cherub" Roberta Muchamore. Opowiada ona o tajnej angielskiej organizacji detektywistycznej, w której skład wchodzą dzieci i nastolatkowie. Są to same sieroty z cechami, które powinni posiadać agenci. Biorą udział w akcjach, w których nie mogą wziąć udziału dorośli. Jeden cytat z Cherubka:

Podczas drugiej wojny światowej wśród francuskiej ludności cywilnej narodził się ruch oporu walczący z niemieckim okupantem. Do partyzantki zaciągało się także wiele nastolatków i dzieci. Niektóre działały jako wywiadowcy i posłańcy, inne zaprzyjaźniały się ze zmęczonymi wojną niemieckimi żołnierzami, by wyciągnąć od nich informacje umożliwiające sabotowanie działań wroga.

Brytyjski szpieg Charles Henderson pracował z francuskimi małymi żołnierzami prawie trzy lata. Po powrocie do kraju wykorzystał doświadczenie, jaki zdobył we Francji, organizując grupę wywiadowczą złożoną z dwudziestu brytyjskich chłopców. Nowa jednostka otrzymała nazwę CHERUB.

Henderson zmarł w 1946 roku, ale stworzona przezeń organizacja rozwijała się nadal. Dziś CHERUB zatrudnia ponad dwustu pięćdziesięciu agentów, z których żaden nie ma więcej niż siedemnaście lat. Wprawdzie od czasu założenia jednostki metody operacyjne udoskonalono, ale jej racja bytu pozostała ta sama: dorosłym nie przychodzi do głowy, że mogą ich szpiegować dzieci.


Nie powiem wciągnęła mnie ta seria. Czytam już 4 e-booka. Z 3 uporałam się w jakiś tydzień, a każdy ma po około 300 stron pedeefowych :P


24.08.2010 o godz. 21:10
Jutro teoretyczny i chuj. ;p wstaje juz o 5 xD bd ciekawie ;D
Dużo bym chciała :O
24.08.2010 o godz. 21:10
A więc ...
Moje oko .
pewnie interesują cię drastyczne sceny kiedy mi to oko rozcinali ...
ale muszę Cię rozczarowac niestety nic takiego nie widziałam ale może od początku ;)

Wpadam do kliniki 7 rano , bez mejkapu ledwie żywa ...
siedze kolejna godzine , wywołują moje nazwisko na badanie do lekarza przed operacją
wchodze do gabinetu , lekarz ze ździwieniem w oczach patrzy na mnie i wydobywa następujące dźwięki :
- Pani P***** ( moje nazwisko) ???
- tak
- Ile pani ma lat ??? ( szok )
- 17

to siadam na fotel itd jedne krople piekące drugie inne , trzecie , czwarte
zagląda do oka
potem coś gada no ok
jest fajnie można operowac

wracam na korytarz ... karzą mi się przebrac w piżamkę :D
potem siedze kilka godzin i czekam , czekam , czekam ...
nagle wpada pielęgniarz
i smieje
-zaraz twoja kolej
a ja - tylko na to czekam
następnie przychodzi ponownie , bierze mnie razem z łóżkiem windą na sale operacyjną
( pogawędka w windzie )
- jest pani najmłodsza tutaj
- tak , wiem , mogę byc z siebie dumna i tylko nie pani , mi to daleko do pani
- no muszę się tak do Ciebie zwracac , jestem w pracy i jestem starszy 9 lat od ciebie
- yyy to spoko

potem przyniósł mi durny kapelutek jak dla pań z pod prysznica no wiecie o co chodzi
i siedze na korytarzu czekam , czekam , czekam
juz nie tak długo jak wcześniej ale mimo tego wkurwiające

nagle wyszedł zza drzwi Zielony gosc w sensie miał ubranko swoje piękne zielone
no i
- Pani się tam położy ( i pokazuje mi łóżko szpitalne )
leże , leże , leże
czekam , czekam , czekam
przyszedł inny i mówi
- o to widze pani już przekłuta ( kolczyk )
- no tak rzeczywiście
i szuka mi po rękach gdzie tu wbic mi korek w sensie wenflon jakby się coś działo
wkońcu znalazł , wbił udalo się za pierwszym razem , ( Congratulations dla Polskiego Personelu medycznego )
i znowu leże leże leże
czekam czekam czekam
przyszedł anestozjolog
pyta;
- brała Pani jakieś śroski uspokajające
- nie , ależ skąd jestem bardzo spokojna
naciągnął całą strzykawe czegoś i wsuwając mi to w wczesniej założony korek mówi
- miłej zabawy

a ja leże znowu , i myśle a całe gówno nic nie działa
i po kilku minutach patrze sufit jeździ mi góra dół góra dół
śniany pływają a po nich zapiepszają jakieś ludziki z komiksów
sobie myśle : daje to kopa , gdzie to można kupic ?
i znowu leże leże leże

przyszedł gosc i mi mówi
-to teraz pani będe oko znieczulał
to prosze zamknąc powieke to nie bedzie tak bardzo bolało
zamknęłam wbił mi igłe pod oko ... hmm szczerze nic przyjemnego ale dałam rade
poszedł ...
mineło z pół godziny wzieli mnie na stół
włożyli rurki do nosa , i nakryli jakimś foliowo papierowym czymś ... ze niestety nic nie widziałam
potem czułam tylko jak mi czymś oko polewają żeby nie wyschło pewnie hehehe

potem wywieźli na sale spowrotem i kazali leżec dwie godziny , a po dwóch godzinach zwinęłam się do domu



Nie płaczcie ;)

Happy End :D:D:D:D
24.08.2010 o godz. 20:57
Nie powiem, bo dziś miałam zajebistą robotę, a mianowicie cały dzień przebierałam brzoskwinie i nektaryny :D W sadzie kilka nowych osób, a Gościu Milczący (mowa o nim kilka notek niżej) nawet dziś ze mną rozmawiał!!! Moja kuzynka kazała mu pomóc mi nosić skrzynki z brzoskwiniami na paletę (a to ciężkie w chuj), a on powiedział "Poradzi sobie sama" a potem do mnie "Rób, rób bo i tak ci nie pomogę" -.- Chuj jeden, szczerze mówiąc, ale się słowem nie odezwałam. Potem przyszło mi do głowy, żeby go zapytać czy jak się z laską pieprzy to czy też tak namiętnie milczy, ale się jednak powstrzymałam. Chyba że jest prawiczkiem, to co innego :D
Myślę, że każdy inny facet na jego miejscu aż rwałby się do pomocy, żeby kobiecie pomóc, żeby się nie przeciążała, wiadomo jak to kobieta (w dodatku w trakcie okresu). A ten - ale gdzie tam. Donosił mi tylko wiadra z owocami i niech se baba sama radzi. Jak go kiedyś kurwa jebnę...A tak w ogóle to on ma tak owłosione ciało (nie żebym gdzie tam zaglądała) :/ Jak kurwa małpa O_o

Po pracy zostaję na obiedzie i na kawie (wiecie, jako kuzynka mam fory :D) no i wynagrodzeniem trochę większym chrzestna matula sypnie ;) Do przyszłej środy planuję zagrzać miejsce w sadzie i zarobić kasę na kolejne dwa miesiące życia :D Tak myślę, że jakoś tak powinno wystarczyć przy zdrowym rozsądku oczywiście :]

*

Ojciec rozciął sobie stopę jakimś gównem, co to metal się tym tnie (jak to się nazywa?), powiedział że do lekarza nie pójdzie. W sumie rozcięcie nieduże (ok 2 cm), ale wiecie jak to jest. Jakieś ropne coś sie zrobi i dopiero będzie problem. Ojciec do domu wrócił, poprosił o bandaż, plaster, wodę utlenioną. Matka wpadła w panikę, bo oczywiście nic z tych rzeczy nie miała, ale JA ZAWSZE WSZYSTKO MAM :D Także tatusiek dostał wszystko co chciał, tylko ubolewa nad tym, że rozciął sobie nowe buty.

A na koniec śmieszna brzoskwinia, którą dziś wuj znalazł na drzewie :

24.08.2010 o godz. 20:47
'- Kocham Cię, jeszcze bardziej.
- Jeszcze bardziej?
- Tak i chyba pęknę...


Powiedział to... wydusił to z siebie... och... mój trzyletni Brat. To chyba jedyny mężczyzna, który na prawdę mnie kocha. Przyszedł się pożegnać przed pójściem spać, ja też go kocham... Tego małego skrzata... którego kolor skóry, jak to się zawsze śmiejemy wpada w czerń, w przeciwieństwie do mojego, bo mój bardziej w żółć ;p

Ale to dziecko jest niesamowite. Idę z nim dziś na 'zabaw plac' (on tak mówi), próbuję go nauczyć mówić 'rrrr' aż on w końcu stwierdza:
- Jak będę duzy, to będę mówił tak jak ty. I będę miał tu włosy- pokazuje swoje gładkie pachy- i będę miał dzieci.
- A żonę będziesz miał?
- Tak i mama będzie babcią

Co ja bym bez niego zrobiła... :*
24.08.2010 o godz. 20:43
cześć ;d.
ale dłuuuugi ten dzień, wiecie . ;>
kawakawakawa. właśnie przed chwilą sobie zrobiłam, trzecią dziś . aż dziw, że jakis rok temu nienawidziłam jej smaku i w ogóle . no krótka jest droga z kawowej nienawiści do kawowej miłości ;d .
ale myślałam, że mnie szlag jasny trafi . no ile ta woda może się gotować . ;x chyba z 10 minut musiałam czekać .
no ale nieważne .

tak, tak miałam nigdzie dzisiaj nie wychodzić .
miałam olać tą pogodę .
ale no Jagoda do mnie przyszła i jakoś nie umiałam jej powiedzieć, że ma spadać . yh, zapomniałam już o wczoraj, a ta nawet nie wiedziała o czym mówiłam jak jej gadałam, że byłam ale nie chciałam jej przeszkadzać .
poszłam więc z nią nad jezioro .
posiedziałyśmy tam, a po drodze spotkałyśmy dwóch chłopaków .
jeden dzieciak, 2l młodszy od nas, a drugi (podobno gej) 17 lat . taki sobie ;d
musiałyśmy się zmywać znad wody, bo zaczęli coś do nas pie*dolić, że im ryby straszymy . żal . ale ok . urwałyśmy 5 pałek wodnych i poszłyśmy z powrotem .
jakieś 2 km drogi, więc trochę minęło .
powiedziałam wtedy jej, że Majka chodzi z K. .
a K. to chłopak w którym Jagoda się kiedyś bujała . ehe . a jak zareagowała na to ? zaczęła gadać, że jak Majka chodzi z nim na złość jej i myśli, że to ją rusza to się myli . że on jest żałosny i ma taką samą inteligencję jak Majka ;d .
no ja nie wiem ;d .

jak wróciłam na chatę, wszyscy czymś zajęci .
no to pomyślałam, że pójdę trochę pośpiewać .
wysnuwam ostatnio dziwne wnioski .. czyżby prawdziwe ? że mam niezły głos . xd. po prostu lubie sama siebie słuchać jak śpiewam, więc wyłam jakąś godzinę i było dobrze ;d .
yhym . a potem mnie szlag trafił bo polsat sport nie odbierał .
poszłam trzepać talerzem od satelity, no to kompletna dupa była ;x .
popieprzyłam programy wszystkie .
teraz jako VivaPolska jest jakieś chińskie gówno, no ale przynajmiej 4funTv jest .

no i mam playliste z Pihem puszczoną .
zajebiste, no zajebiste i nic więcej . ten koleś to ma bank przeżyć i prawdziwości w głowie . Wersy nocą <3. Ulice bez jutra <3.

oh yeah, dobranoc . miłych wam ;*
24.08.2010 o godz. 20:43

Próbowałem podłożyć tło i podłożyłem. Nie mam pewności, że to właśnie o taki podkład chodzi. A może wystarczy zostawić tło tak jak jest i pierwszy plan też tak jak jest? Osobno.
24.08.2010 o godz. 20:31
wychodzi na to, że znów głodówka. który to już raz? trzeci, czwarty? nieważne. i do tego ćwiczenia dochodzą, a co!

piszę, słucham piosenki z mojego blo, która nie wiem kiedy mi się znudzi. ale pewnie długo. aż mi nie minie inna rzecz.

a więc wracając. piszę czując, jak burczy mi w brzuchu. ale nawet nie chce mi się wstawać do kuchni. w sumie to nie chce mi się jeść. mam nadzieję, że to trochę potrwa, i będą efekty.

ciao.
24.08.2010 o godz. 20:23
Co to takiego? Idealne pod każdym względem panienki... To nie jest zazdrość, choć może trzoszeczkę, ale... Ja nie rozumiem tej nierówności. Dlaczego po tym cholernym świecie, chodzą takie miss piękności, przy, których człowiek w mig traci poczucie własnej wartości i ma ochotę zaszyć się, gdzieś, gdzie promienie słońca niedocierają!?
Dlaczego nie możemy być równi? Ja pytam! Kiedy widzę taką w huj szczupłą dziewczynę z kręconymi blond włosami, jasną cerą... ugh! Jeszcze do tego miłym głosikiem, dużymi niebieskimi oczkai i WSZYSCY ją kochają. Mam ochotę rzucić się na nią i rozszarpać. Co najgorsze potem ją poznaję i okazuje się spoko osobą. Wtedy jestm do granic możliwości wkurwiona! To nie jest fair!

Dlaczego muszę mieć 175 wzrosu, stopy jak kajaki, zero mięśnia w okolicy brzucha, do tego jeszcze problemy z trądzikiem młodzieczym (który swoją drogą udało mi się nieco zredukować w te wakacje)?! No i te włosy! Czarne, w huj kręcone, niedające się uczesać w nic poza kokiem, kitką (wyglądającą jak puchata poduszka) i wszelkiego rodzaju warkoczami i warkoczykami. No pozostaje mi jeszcze afro, ale jakoś nie gustuję w tego typu fryzurkach! Yyyyyyy! Nienawidzę tych supermodelek! Lubię siebie, serio, ale jak widzę taką... Pytam, dlaczego nie mogę tak być? Dlaczego nie mogę być wszędzie porządaną dziewczynką, o słowiańskiej urodzie?! Drobną i śliczną?
24.08.2010 o godz. 20:19

lubię Cię. teraz jeszcze bardziej. to nie to co kiedyś, ale zawsze coś. no i mam dziś wyjątkowo dobry humor. wiecie, że bezdomni lubią satanistów?
dziękuję za to, że naprawiłaś mój dzień Olu. i Piotrze.
24.08.2010 o godz. 20:14
Witajcie kochani bloblowicze :*
humor mi dopisuje, to dobrze bo ostatnio mam straszne huśtawki nastrojów, raz się śmieje raz płacze i taak mnie to zaczyna wkurzać że szook ;d
cały dzień praktycznie przegadałam z Alą ale już musiała zejść z gg i dupa to zrobiłam konferencje z magdą i marleną ale te się nie odzywają napisałam im aby że jest spotkaniew czwartek to magda coś tam wybazgrała a majka to sie wgl nie odzywaa.taaa.
Ogólnie to nudno jest;/. Madzia trzymam kcuki za Twoją mame ! :D

Jutro mecz ! Ludzie ave nadzieja i przed telewizor ! :D
tylko szkoda że tak rano nie ? xdd

kończę sobie zanim te dwie na gadu doprowadzą mnie do szału swoim milczeniem ;p

Paaa ;**
24.08.2010 o godz. 20:13
Jeden z armii moich braci, Filip, wpadł przed chwilą do pokoju, rycząc: WITAJ MAJO-WA JUUU-TRZE-NKOO! A na dyskretne pytanie, czy wszystko z nim porządku, odpowiedział z dumą: "Jestem patriotą".

Dzieje się w technikach jakaś nowa moda o której nie wiem?

Czym mnie jeszcze zaskoczyli... Siedzę sobie ostatnio przy kompie, piszę notkę na blo, a tu wpadają - Artur w kominiarce, Karol w masce gazowej (co to miało prezentowac, do dziś nie wiem) i wynoszą mnie z krzesłem od biurka z wrzaskami: Agnieszka!! Tam są WIRUSY, ZARAZISZ SIĘ!!!

Tak mi się przypomniało :)

Jak kogoś interesuje, mistrz drugiego planu w moich klimatach - a propos tematu pomocnego rodzeństwa...



24.08.2010 o godz. 20:10

A tak wgl to pnę się na listę najaktywniejszych ^^
Haha ;d
24.08.2010 o godz. 20:03

Mój pies mi uciekł ;p . To znaczy wyrwał mi się ze smyczy i ściągnął obrożę ale jak to do jego zwyczajów należy pobiegł do sąsiadki. A później coś taki smutny był ( bo mu się nie udało ! xd )
Oj kocham tą monotonię codziennego życia szkolnego . Ja chyba kocham się uczyć ;d . A jestem kujonem w 1000 % , to wiem napewno ^^

A idę na tv !

; )
24.08.2010 o godz. 20:01

;*

zakochałam się w nim na nowo <3




nie mogę się doczekać najnowszego Batmana. Oldman też tam będzie :D

___________________________________________________________

tradycyjnie nutka.



zaje*iste to.
24.08.2010 o godz. 19:49
Chciałabym odwieść pewną osobę od myśli samobójczych, bo nikt normalnie nie wstawia wszędzie obrazka z tekstem "Nie chce mi się żyć!" z żyletką i ręką. Czemu tak się zachowuje? Głównie przez dziewczyny. Nie wiem co mu już doradzić? Jak mu pomóc? Proponowałam,żeby czymś się zajął, znalazł jakieś hobby zamiast się nad sobą użalać, coś co go w ciągle zamiast tak rozmyślać. Przecież tak nie można.

Jest w porządku. Wiele przeszedł, ja to rozumie, ale po takich sygnałach nie wydaje się za szczęśliwy. W ogóle stał się jakiś milczący. Co mu powiedzieć, że źle zrobił,że pozwolił dziewczynie odejść, nie znam jej, a nie chce się wtrącać, bo kiedyś doznałam szoku jak jedną parę pogodziłam, a ta po jakimś czasie o ciąży mi pisze...

Jak już pisałam nie chce się wtrącać i nie zamierzam, ale chciałabym,żeby nie myślał "nie chce mi się żyć", żeby do niego los się uśmiechnął.
24.08.2010 o godz. 19:04
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki