A tu takie zieloniutki:) Kolczyki wykonane z crackli i elementów posrebrzanych.
25.08.2010 o godz. 20:02
komentuj (0)
Kolejny wrzut tym razem w roli głównej szkło weneckie i elementy posrebrzane:)
25.08.2010 o godz. 19:57
Zredagowałam pierwszy rozdział, zmieniłam otoczenie bohaterów. Poza tym napisałam epilog, brakuje w nim 6 wersów, ale to wymyśli się. Ale namęczyłam się eh, musiałam napisać idiotyczny wierszyk, dziwne ale pomogło,że napisałam w końcu epilog.
__________________________________
No i byłam na dworze. Ledwo wyszłam a mój kotek, jakby na mnie czekał, zaraz to do mnie, mój ulubieniec miał braci a został jeden, cały czas się z nim bawiłam. nauczyłam go włażenia na samochód. A chłopak sprawdzał czy wejdzie przez szyberdach do jego, pewnie,że wlazł, no i usadowił się na siedzeniu obok kierowcy. Fajny z niego kocurek, chodzi mi przy nodze, podchodzi na zawołanie, kiwniecie palcem. Dziś jak pisałam to wlazł mi na kolana i usnął, a poza tym jak widać na zdjęciu chciał zjeść mi zeszycik, udało urwać mu się kartkę. Można by dużo o nim mówić...
__________________________________

__________________________________
Zaczynam się powolutku przyzwyczajać się do tego,że chłopak do mnie dzwoni. Kilka razy musiałam na niego nakrzyczeć, bo marnował 5 godzin czas z kolegą, a napisać o tym poinformować,żebym się nie martwiła to łaska. Przeprosił, ale wypomnę mu to. Chyba raz na jakiś czas mogę.
25.08.2010 o godz. 19:55
I jeszcze ten genialny filmik wrzucam do mojego pamiętniczka, żeby mi adres się nie zapodział.
25.08.2010 o godz. 19:53
Wiosenna bransoletka, w kolorach brązu:) z różyczkami, również już sprzedana. Posrebrzana, z kulami powlekanymi, plastikowymi i masą fimo.
25.08.2010 o godz. 19:53
Tutaj następny wrzut z posrebrzanymi kolczykami i koralikami lampwork:) wszystkie są już niedostępne, no ale oglądajmy:)
25.08.2010 o godz. 19:51
Mam słabość do zieleni, ale również do koloru seledynowego, i oto w tym kolorze kolczyki wykonane z elementów posrebrzanych, szkła i pastylek lampwork. Prawda, że ładne?:)
25.08.2010 o godz. 19:48
Selena Gomez jak już wiemy zaprojektowała kolekcję ,, Dream Out Loud", która 1 sierpnia wstąpiła do sklepów w USA... A dziś pokazuję Wam Selenę w ej ubraniach i filmik promujący... Jeśli lecicie do USA warto zahaczyć o sklepy marki ,, KMART 1" Ubrania są w przystępnych cenach np 20$
Warto...
Warto...
25.08.2010 o godz. 19:46
hej ludzie dziś wam pokaże youtube fajne zwiastun z ryś i spółka maćie to bo ja tak to jest bajka oto youtube paaaaaaaaaaaaaaaaaa
25.08.2010 o godz. 19:23
Dora wszyscy dzisiaj to przeżywają więc ja też! Jestem w rubryce z najciekawszymi blogami. Rany jak zakładałam bloga, to patrzyłam z taką zazdrością na wszystkie tamte... Tylko ja pytam, tak jak wszyscy z resztą... na jakiej podstawie jest to wybierane?! No bo ja generalnie chyba nie mam aż takiego brania... z resztą... no nie ważne to fajnie :))
Ta pogoda jakaś dziwna. Czasem słońce, czasem deszcz... Ja pierdziu nie mam pojęcia jak się ubierać. Wychodzę z domu, świeci słońce, czyste niebo, a 10 min. później takie chmury i taki WIATR!!! Dziwne to wszystko. Szkoda, że już idzie jesień. Lato było SUPER. Wg czas tak szybko płynie, zaraz zima i znów kozaki, płaszcze, czapki, szaliki- NIE-NA-WI-DZĘ! UGH!!!
Ta pogoda jakaś dziwna. Czasem słońce, czasem deszcz... Ja pierdziu nie mam pojęcia jak się ubierać. Wychodzę z domu, świeci słońce, czyste niebo, a 10 min. później takie chmury i taki WIATR!!! Dziwne to wszystko. Szkoda, że już idzie jesień. Lato było SUPER. Wg czas tak szybko płynie, zaraz zima i znów kozaki, płaszcze, czapki, szaliki- NIE-NA-WI-DZĘ! UGH!!!
25.08.2010 o godz. 18:55
O jaaa!
Jestem na najciekawszych blogach. Nie wiem zbytnio czemu, bo jakoś nie wydaje mi się, żebym ciekawie pisała, ale ok. Fajnie. ;d
Dzisiaj miałam kolejny głupi sen nie chcę mi sie go zbytnio opowiadać, ale kawałek napiszę. Byłam operowana w pociągu, potem przewieźli mnie do jakiegoś obskurnego pomieszczenia, była tam moja siostra i jakaś dziewczyna, uciekłyśmy stamtąd , że tak powiem całą noc biegałam. xd
Dzisiaj miałam iść na dwór, ale oczywiście pogoda się popsuła. Wieje jak cholera! Słońce niby jest, ale pewnie zaraz 'przyjdą' ciemne chmury i nie będzie słońca. Tak się zbiera na ten deszcz i się jakoś zebrać nie może, pewnie jak zacznie padać to potem nie będzie mogło przestać.
Dzisiaj mój tata wyjeżdża sobie, jedzie sobie do rodziny, tam gdzie kiedyś mieszkał. Mógłby mnie zabrać jeszcze tam nie byłam nigdy. Może mi jabłka no i może śliwki jak będę to mi przywiezie. ;d Mam taką ochotę na śliwki, że nie wiem.;d
W ogóle ja mam zachcianki jak baba w ciąży, to mi się czekolady chcę, to chrupek, to śliwek [xd] czasami to moi rodzice mają już dosyć tych zachcianek, codziennie, no może nie codziennie przybywają mi nowe zachcianki.
To ciekawe co będzie jak ja będę w ciąży.. łoo..mąż będzie miał ciężko ze mną. hahaha
Chyba mnie jakieś chorubsko bierze, łeb mnie boli, jakiś otumaniona łażę, ta jeszcze nie daj boże na początku roku zachoruję, ale..i tak pewnie nie zachoruję, bo ja tylko choruję jak mam wolne. xd
Hahaha. Piegów mi przybywa. ;d xd
Jestem na najciekawszych blogach. Nie wiem zbytnio czemu, bo jakoś nie wydaje mi się, żebym ciekawie pisała, ale ok. Fajnie. ;d
Dzisiaj miałam kolejny głupi sen nie chcę mi sie go zbytnio opowiadać, ale kawałek napiszę. Byłam operowana w pociągu, potem przewieźli mnie do jakiegoś obskurnego pomieszczenia, była tam moja siostra i jakaś dziewczyna, uciekłyśmy stamtąd , że tak powiem całą noc biegałam. xd
Dzisiaj miałam iść na dwór, ale oczywiście pogoda się popsuła. Wieje jak cholera! Słońce niby jest, ale pewnie zaraz 'przyjdą' ciemne chmury i nie będzie słońca. Tak się zbiera na ten deszcz i się jakoś zebrać nie może, pewnie jak zacznie padać to potem nie będzie mogło przestać.
Dzisiaj mój tata wyjeżdża sobie, jedzie sobie do rodziny, tam gdzie kiedyś mieszkał. Mógłby mnie zabrać jeszcze tam nie byłam nigdy. Może mi jabłka no i może śliwki jak będę to mi przywiezie. ;d Mam taką ochotę na śliwki, że nie wiem.;d
W ogóle ja mam zachcianki jak baba w ciąży, to mi się czekolady chcę, to chrupek, to śliwek [xd] czasami to moi rodzice mają już dosyć tych zachcianek, codziennie, no może nie codziennie przybywają mi nowe zachcianki.
To ciekawe co będzie jak ja będę w ciąży.. łoo..mąż będzie miał ciężko ze mną. hahaha
Chyba mnie jakieś chorubsko bierze, łeb mnie boli, jakiś otumaniona łażę, ta jeszcze nie daj boże na początku roku zachoruję, ale..i tak pewnie nie zachoruję, bo ja tylko choruję jak mam wolne. xd
Hahaha. Piegów mi przybywa. ;d xd
25.08.2010 o godz. 18:40
Mam takiego jakiegoś dziwacznego doła... ;|
Nawet pisać mi się nie chce... Jak dla mnie coś na doła.
PIH ft. Jamal - Echo (uśmiech przez łzy)
Nawet pisać mi się nie chce... Jak dla mnie coś na doła.
PIH ft. Jamal - Echo (uśmiech przez łzy)
25.08.2010 o godz. 18:39
Wchodzę w wiek dorosły i poznaje prawdę!
Zanim napiszę o moim pierwszym kontakcie ze Świadkami Jehowy, to krótko jeszcze o tym jaki byłem w tamtym czasie. Otóż, jeszcze gdy chodziłem do podstawówki zacząłem palić papierosy. Mając ok.16 lat paliłem już nałogowo. Nosiłem też kolczyka w lewym uchu. Z bardzo dobrego ucznia (średnia 4,5 w 8 klasie, a nie było wówczas 6-tek) szybko stałem się wagarowiczem i po chyba 3 miesiącach opuściłem 1 klasę Technikum Mechanicznego. W efekcie wylądowałem w następnym roku dość przypadkowo w ZSZ, z zupełnie nie interesującym mnie kierunkiem. W tym czasie też oprócz papierosów szukaliśmy sobie innych "wrażeń". Nie było wówczas takiego dostępu do narkotyków jak obecnie, ale były inne sposoby odurzania się: wąchanie klejów czy rozpuszczalników, po których na drugi dzień chciało rozerwać głowę, ale liczyła się dla nas ta chwila odlotu, której na ogół towarzyszyły jakieś wizje. Prócz tego jak już pisałem w innym temacie nie stroniłem od "zadym", jak również od imprez na których alkohol lał się strumieniami. Kupowaliśmy często wódkę od tzw."kwasów" na placu, nieraz też na melinie. Gdy nie było kasy zastawialiśmy swoje zegarki czy inne przedmioty byle się napić i najczęściej upić. Tak właśnie wchodziłem w dorosłe życie i kto wie jakby ono wyglądało obecnie. Może wylądowałbym w więzieniu za jakieś rozboje czy włamania, może byłbym dziś narkomanem, a może w ogóle bym nie żył. Jednak wtedy stało się coś, co zupełnie odmieniło moje życie. Dzięki mojemu koledze z klasy wpadły mi w ręce publikacje wydawane przez Świadków Jehowy. Co ciekawe, ów kolega nie był jednym z nich, utrzymywał jedynie z nimi kontakt i od czasu do czasu uczęszczał na zebrania przez nich organizowane. Wiele artykułów z czasopism "Strażnica" i "Przebudźcie się!", które od niego otrzymałem, wywarło na mnie ogromne wrażenie. Były w nich odpowiedzi na pytania, które często sobie zadawałem i które mnie nurtowały. Sporo myśli tam zawartych zgadzało się też z moimi przemyśleniami na temat Boga i co najważniejsze wszystko było poparte cytatami z Pisma Św. Byłem tym naprawdę zafascynowany. Nie wszystko co prawda było od razu dla mnie jasne, bo wiele nauk było zgoła innych niż te, których naucza Kościół Katolicki. Nie miałem też w domu całej Biblii tylko Nowy Testament, żeby móc wszystko sprawdzić, ale już wtedy czułem, że to może być prawda. Poprosiłem, więc Ryśka, bo tak miał na imię ten kolega, by mnie skontaktował z osobami, które udostępniają mu literaturę z takimi informacjami. Wkrótce potem wybraliśmy się na zebranie do lokalnego zboru. Ponieważ zebranie również wywarło na mnie niesamowite wrażenie, zarówno pod względem informacji z Pisma Św. jakie tam padały, jak również pod względem panującej tam atmosfery, postanowiłem że będę utrzymywał kontakt ze zborem. Jeden z braci starszych wspomniał też o możliwości studiowania Biblii, na co się zgodziłem. Czego się dzięki temu dowiedziałem? Jakie to były informacje, które wywarły na mnie tak ogromne wrażenie i jak wpłynęło to na moje dalsze życie opiszę w ostatniej już części z tej serii...(c.d.n)
25.08.2010 o godz. 18:33
Orientalne kolczyki doczekały się również bransoletki do kompletu.:)
25.08.2010 o godz. 18:06
Zakręcone i pokręcone z białych szklanych pereł i elementów posrebrzanych:)
25.08.2010 o godz. 18:03







