Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Hey!Napisałam bez tematu bo nie wiem jaki dać tytuł. xd . Wiecie tą stronkę co wam podałam wczoraj?Nie!To masz LiNk : http://przytulmisia.tk/888/przytul Błagam cie przytul go on się smuci... xd.A wiecie co?Wogule już przez 3 dni nikt mi komentarza nie dał ! D= . xd . xxxboyxxx mówił mi że piszę za krótkie notki więc dałam bez tematu bo chcę pisać o paru rzeczach. xdd .Ale co tam i tak nie napiszę długiej notki nie uda mi się.Ok lece Papatkii!
NoKiA1
26.08.2010 o godz. 12:00

Bo każdy człowiek czasem potrzebuje czegoś nowego.
Ja wlaśnie tego potrzebowałam,
i dlatego powstał ten blog.
Prowadze go dla siebie - przede wszystkim.
A jesli kogoś nim zainteresuje,
to nie ukrywam, iż bedzie mi milo :)
26.08.2010 o godz. 11:59
Czy to normalne, że jako chrześcijanka nie chodzę do kościoła, nie modlę się i nie spowiadam się? Myślę, że tak.. Niektórzy uważają to za grzech, [usłyszałam nawet, że za ciężki!], ale ja mam swoje poglądy, podobnie zresztą jak moja rodzina. Czy to normalne, że jestem za Bronisławem Komorowskim? Najwyraźniej muszę byc zboczona i niewierząca jeśli uważam, że to normalny człowiek! Chciałabym tym wpisem zwrócic uwagę niektórym "prawdziwym katolikom", którzy są uprzedzeni do naszego prezydenta, a szaleją z miłości do Jarosława Kaczyńskiego, który, co tu ukrywac, robi wszystko dla siebie. Nagle po 10 kwietnia obudził się w was patriotyzm! Nagle zaczęliście uważac rodzinę tych przeklętych obłudników [Kaczyńskich] za świetnych polityków, SZCZERYCH ludzi. No i jeszcze śp. prezydent Lech Kaczyński! Przecież on też się tu liczy! Nagle wszyscy zaczęli go kochac, nazywac go "najlepszym prezydentem Polski". Błagam was.. Nie ośmieszajcie naszego kraju do reszty. Cały świat wyśmiewa Polskę. Nie dziwię się..
26.08.2010 o godz. 11:56
Obudziłam się gdzieś ok. 1o. Przygotowałam sobie w pośpiechu kanapkę z twarożkiem i pognałam na górę. Zjadłam w łóżku.. I po raz kolejny zabrałam się za czytanie "Buszującego w Zbożu". Boże.. Jetem uzależniona od tej książki, od tego autora! "Buszującego.." czytam już po raz trzeci. Salinger ujął mnie tym, że opowiada o życiu w "prawdziwy" sposób. [...]

26.08.2010 o godz. 11:40





justjared, tlfan.to
26.08.2010 o godz. 11:36
Spotkałem jakoś ostatnio jehowców. Zagadnęli jakimiś pierdołami i przeszli do gadanina o Jezusie. Wiecie, uważam, że jehowcy od katoli tym są lepsi, że rzeczywiście starają się postępować tak jak ta ich religia im każe. Regularnie czytuję takie pisemko, które wkładają mi do skrzynki. Sram sobie na kibelku i sprawdzam co też nowego naprodukowali. Ciągle się powołują na biblię. I gdyby nie to jak bardzo głęboko w dupie biblię mam może i przemawiało by to do mnie bo niektóre rzeczy są piszą tam sensownie. Wiecie wszystkim nam chodzi o wybawienie, mnie również. Ja wczoraj na imprezie się troszkę wybawiłem i nie raz jeszcze wybawię. Chrześcijanizm nie jest dla mnie, ja lubię pić, uprawiać seks, również oralny a ich definicja wybawienia tego nie zawiera.
26.08.2010 o godz. 11:34
Wczoraj dołączyłam do społeczności BloBlo. Witam więc wszystkich.

Chciałabym się przedstawic: A więc.. Mieszkam w małej miejscowości w województwie warmińsko-mazurskim, teraz idę do pierwszej gimnazjum, kocham muzykę Marilyna Mansona, Kurta Cobaina. Podziwiam Marilyn Monroe, Heatha Ledgera i Audrey Hepburn.
Jestem uczulona na Justina Bimbera i inne pseudo gwiazdki. Jeśli jesteś ich fanem - to fajnie. Pamiętaj tylko, że nie jesteś dla mnie kimś ważnym.
Miniblog na BloBlo.pl nie jest moim pierwszym mini blogiem. Kiedyś prowadziłam bloga na pingerze. Tyle..
26.08.2010 o godz. 11:25

dodaje ta piosenke bo lubie Satisfaction Kamyczków a wczoraj oglądałam Wojewódzkiego z Titusem i myśle że ta piosenka jest niezłym połączeniem dzisiejszych upodobań muzyczyn moich;D

Boli mnie głowa,dziwne-tak z rana...choc niektórzy już pracują ja jeszcze nie do końca sie obudziłam i jeszcze sobie zaewałam kawałek skóry z palca a do tego najgorsze...skończyły mi sie jogury!

Wygrałeś adamcom ale przyznaj ze nieżle mi poszło bo zebrałam 13 na 20 a od poczatku było wiadomo ze nie wygram z tobą!Ale za to ze sie starałam podkręć głos na fula i włącz piosenke z tej notki;p

-Nazwaliśmy się AIDS. AIDS było na fali, dobrze wchodziło. (...) Ale niestety nikt z nas nie miał AIDS, cholera, pech niesamowity. Nazwa nie jest adekwatna do tego, co przedstawiamy sobą. -Titus
26.08.2010 o godz. 11:15

Gdy się idzie spać o 4 nad ranem, godzina 10 nie jest godziną, która mnie w pełni satysfakcjonuje i dostarcza wystarczającej ilości snu. Czuję się i zresztą wyglądam już jak zombie. Ale kurwa, telefon trza odebrać bo mamusia mówiła 'Ty wszystkie telefony odbierać masz! A nie tak jak Ty to robisz, co 10 albo jak jesteś obok'. Więc babka dziś o 10 zadzwoniła, ziopać zaczęła, że do ojca się dodzwonić nie mogła, w końcowej części monologu dodała, że matce rodzinne w końcu z Belgii za 6 mies. przyszło i żeby na poczte dzwoniła bo mogą takiej sumy nie mieć. Wychodzi tego chyba 12tys. Jebłam sobą bo w Polsce mama dostawała na najmłodszą siostre 50 zł na miesiąc, a na mnie z bratem po 30 zł. Nie wiem od czego to zależy ale te sumy są same w sobie śmieszne. Gdy ojciec zaczął pracować za granicą, państwo od razu matce odcięło te jebane 110 zł bo byli pewni, że mama ma rodzinne zza granicy. Tata w Belgii robi 3 lata, a rodzinne teraz jest 1st raz. Ci popierdoleni urzędnic nawet nie skontaktowali się z mamą, czy ma jakiś inny dochód, czy jej facet nie spierdolił, czy wysyła coś. Nic. Odcięli i chuj. Radź se babo z trójką dziecek. A na początaku za kolorowo nie było. Chuj mnie strzela gdy myślę o tym popapranym państwie, nienormalnych prawach i ustawach, które na celu mają udupienie człowieka, wystawienie go na próbę psychiczną i wciągnięcie tylu pieniędzy ile się da.

Jestem zła. Bardzo. Nie chcę pracować w państwiem w którym moje pieniądze pójdą na takich politycznych kutasów.
Przepraszam za język, ale się wkurwiłam.
26.08.2010 o godz. 11:11
na stronę fotograficzną -tutajzamieściłam zdjęcia jakie robiłam, jakiś czas temu Karolinie, mojej dobrej przyjaciólce. Kilka z nich juz prezentowałam na blogu....
26.08.2010 o godz. 11:02
Nie mogę znaleźć książki dla siebie... Teraz czytam 'Cień wiatru'. Czasami ta książka napawa mnie obrzydzeniem... Jest zboczona z takiego męskiego punktu widzenia... Fuuu. Nie podoba mi się, że mężczyźni tak właśnie patrzą na kobiety, ale co poradzić... Prawdę powiedziawszy wolę już to niż 'Pamiętnik księżniczki 9' tak doszłam już do 9 cz. ale nie mam już siły dłużej ogłupiać się tą 'literaturą dla młodzierzy'. Ta książónia jest tak PUSTA! Szkoda gadać i aż żal się przyznawać... Niewiele mam powieści na półkach w domu, większość jest po angielsku, a ja niestety nie AŻ tak dobrze posługuję się tym językiem. Niegdyś chodziłam do biblioteki, ale przeczytałam już chyba wszystkie książki 'w moim stylu'. Nie lubię dzieł naszych wielkich polskich pisarzy typu: Mickiewicz, Sienkiewicz, Kochanowski, Słowacki itd... To mnie nudzi- sorry. Wg nie lubię 'wiekowych' książek... Ech... No nic zostaje mi 'Cień wiatru'. Ale doprowadza mnie to powoli do szału, bo z założenia miało być o Tajemnicy, a tymczasem przez 200 był romans, który nie przyniósł żadnych porządnych skutków poza 50-stronowym żalem i złamanym sercem głównego bohatera... Ale wierzę, że gdzieś na ostatnich 100 stronach, rozwinie się akcja, której szukałam przez wcześniejsze 500 i wiem, że warto na to czekać...
26.08.2010 o godz. 11:00

zielona żaba
26.08.2010 o godz. 10:53


Śniadanie - płatki fitella z mlekiem, pół grapefruita
Obiad - kurczak :)
Podwieczorek - pół grapefruita , jabłko + lody w słodkim wafelku z polewą toffi :(
Kolacja - 2 malutkie parówki, 2 chlebki wasa , pomidor
+herbata czerwona, biała, pokrzywa i skrzyp :)

i zero ćwiczeń... dzisiaj muszę to nadrobić :) do końca wakacji zostało tylko 5 dni, które mam zamiar wykorzystać - dzisiaj domówka, jutro urodziny Łukaszka , pojutrze wyjazd z Pawłem do Pawła :D i jeszcze dzień przerwy, a wtedy oblewamy koniec wakacji ! oj, oblewamy. Ludzie, nie rozumiem jak można tak szybko iść do szkoły. Za szybko ! Ale już czuć jesień, wieczory nie są już takie jasne i ciepłe :( eh ...
26.08.2010 o godz. 10:52


Przedpołudnie mija z kawą odgrzewaną w mikrofalówce i ciasteczkami z otrębów czy czegoś takiego.

Wczoraj wieczorem obejrzałam film na HBO hm... jak on się zwał? A tak "Brzydka prawda" z Katherine Heigl (Chirurdzy) i Gerardem Butlerem (chyba nie trzeba tego pana przedstawiać płci pięknej :P). Niby komedia romantyczna, ale była prześmieszna. Poniżej moment (wersja nieco skrócona), na którym mało się nie polałam.



Dochodzi 10:00 czyli 1,5 h wolnego, a później do roboty.
26.08.2010 o godz. 10:46

Zmian w życiu ciąg dalszy.

Od trzech dni nie jadłam nie słodyczy, co uważam za swój mały osobisty sukces. O dziwo, czuję się świetnie, mam więcej energii i nie jestem taka zmulona. Nawet mi nie brak mojej zwyczajowej tabliczki czekolady dziennie. Myślę, że to taki mały kroczek w stronę lepszego odżywiania się i pełniejszego, że tak to ujmę, życia.

Jesteśmy tym, co sobie myślimy. Wszystko czym jesteśmy wynika z naszych myśli. Naszymi myślami tworzymy świat.


Nie pamiętam kto to powiedział, ale podoba mi się. Mnóstwo w tym prawdy. Zamiast się odchudzać, albo pragnąć być idealna, piękna itd. wystarczy siebie pokochać. Tak więc koniec z bezsensownym odchudzaniem. Nie jestem za gruba, nie jestem za chuda - jestem piękną mną. I tak od dzisiaj będę myślała.

Wczoraj byłam z koleżankami na spacerze, dzisiaj też idziemy. Ogólnie nie jestem zbyt towarzyską osobą, wolę poczytać książki albo zająć się sobą niż gdzieś wychodzić, ale ostatnio polubiłam wspólne wyjścia. Co nie zmieni faktu, ze jednak jestem domatorką, która uważa,ze najlepszym miejscem na świecie jest własny dom.

Zaczęłam czytać "Przeminęło z wiatrem" (znowu) i teraz całe godziny siedzę na fotelu i czytam. Uwielbiam Scarlett, uwielbiam tą książkę i za każdym razem jak ją czytam moja miłość do niej umacnia się.

Tak więc lecę poczytać.
26.08.2010 o godz. 10:37
Byłem wczoraj na imprezie, niestety miałem dupny humor i nie chciało mi się tam siedzieć, tylko zwinąć się do domu. To były urodziny kumpla i stawiał co jakiś czas piwo, większość ludzi w barze znałem. Mojej kumpeli wpadł w oko jeden z tych, których nie znałem, więc tak żeby nie widziała, postanowiłem mu to powiedzieć. Niestety zpizdowacenie osiąga dziś niesamowity poziom. Koleś wiedział, że jej się podoba, i że ona jest zainteresowana. Czaił się i czaił i na tym poprzestał. Byłbym gotów zrozumieć gdyby laska na niego łypała z pod byka i od razu widać by po niej było, że nie ma ochoty na rozmowy. Ale w sytuacji kiedy dziewczyna jest nim zainteresowana?! No i stracił okazję na poznanie fajnej dziewczyny. Z doświadczenia wiem, że żadnych porażek nie żałuje się bardziej, niż niewykorzystanych okazji. Ja też poznałem wczoraj jedną interesującą osóbkę. Mówiła, że nie lubi jak ktoś pali albo pije bo ona jest abstynentką. Jak to powiedziała zaciągnąłem się, pociągnąłem z butelki solidnego łyka i wziąłem od niej numer. Nie warto brać serio tego co mówią, bo przecież i tak nie wiedzą czego chcą. Do facetów apel, proszę, nie bądźcie pizdami!
26.08.2010 o godz. 10:29
Hejka...
Znacie grę Woogi World (WW)
Nie! To tu macie Link:
www.woogiworld.com

To super gra.

Na tej grze można zagrać w Sharks in the Water :D To najlepsza gra !!!

To tyle


NarQ
26.08.2010 o godz. 10:27
Ostatnio pisałam że nadchodzą zmiany. No i nadeszły.
W moim życiu szaleje burza, Lullaby w ostatnim komentarzu napisała że po każdej burzy przychodzi ból - chyba ma rację.
Za jakiś czas mogę zostać bez domu, bez pieniędzy i bez przyszłości. Boję się, bo nie mam nic. Jedyne co mam to moja widza i umiejętności i dopiero teraz żałuję że tak mało na nie pracowałam, mogłam się bardziej starać. Może wtedy miałabym szansę na jakąś pracę która dałaby mi szansę na ucieczkę.
Mój "dom" to piekło.Piszę "dom" bo tego prawdziwego przez duże D już od dawna nie mam. Teraz to tylko budynek który ma zostać przedarty na pół, pełen nienawiści. A ja pośrodku tego wszystkiego obrywam z każdej strony a nawet nie mam się gdzie i jak schować.
Chciałabym być dzieckiem, móc zamknąć oczy, schować się pod łóżko i nie mieć o niczym pojęcia. Chciałabym móc płakać i krzyczeć ze złości na cały świat. Chciałabym żeby ktoś się mną zaopiekował, ochronił, wskazał drogę, albo chociaż światełko w tym okropnie długim i ciemnym tunelu zwanym moim życiem.
Przemyślenie z ostatnich chwil - pieniądze szczęścia nie dają, ale pozwoliły by mi kupić nowe życie, spokój którego tak bardzo teraz pragnę.
26.08.2010 o godz. 10:24

Wgl się dzisiaj nie wyspałam... ;(
Nie wiem czemu ... W sumie to nie siedziałam wczoraj długo..
Dobra przejdźmy do rzeczy.
Umyłam głowe stoje przed lustrem i nagle...
Na moim nosie zobaczyłam MEGA czerownego pryszcza O.o

Masakra ! O.o
Nałożyłam na twarz pół tony pudru i na szczęście go " zamaskowałam "
Fiuuu :)

Haha ; ]
Mam nowy fryzz ;p

Nie no... O.o
Całkiem fajnie wyglądam ;)
Dzisiaj mam nawet dobry humor , ale...
Tak mnie trzaska głowa że normalnie masakra O.o

Wracając od fryzjera kupiłam sobie fajną niebieską bluske :)
Oczywiście jak wracałam autobusem do domu zadzwoniła do mnie babcia i zapowiedziała że dzisiaj do mnie wpadnie ... ;D

O to nasza rozmowa :
Ja : słucham
Babcia: Cześć. Co porabiasz?
Ja: Wracam od fryzjera . A co?
Babcia: A nie nic.. To wiesz co.. Ja wpadne dzisiaj do Ciebie :)
Ja: yyyy... No dobra ok.
Babcia : Paa .

Wiecie .. Nie mogłam jej odmówić ;p

Wgl dzisiaj tak wszystko szybko się dzieje ..
Zazwyczaj o tej godzinie dopiero zwlekam się z łóżka a dzisiaj...
Już wróciłam z miasta O.o

Po za tym na razie nic się nie działo ..

Będę później :}


26.08.2010 o godz. 10:22
Wreszcie nadszedł wyczekiwany dzien urlopu.... jeszcze jutro tylko załatwię jedna sprawę i mozna śmiało stwierdzić, że urlop przede mną... Trasa Kraków - Zakopane nas czeka, co prawda wracamy w poniedziałek do Kielc, ale cieszę sie jak dziecko jak pomyśle o świeżym górskim powietrzu i oszałamiających widokach.... i oscypkach z żurawiną... oczywioście zabieram aparat i będe cykać ile się da... Ciężko mi będzie bez internetu, blogów i innych codziennych przyjemnosci, ale urlop z ukochanym i jego znajomymi to cos co lubię....

A tak pozatym chciałabym złożyc kochanemu życzenia urodzinowe : samych pozytywnych wrażeń i dużo miłosci.... o jedno i drugie się zatroszczę....

Więc zmykam kochani i zostawiam Was do poniedziałku... mam nadzieje, ze zatesknicie...
26.08.2010 o godz. 10:08
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki