Tak nie ma to jak spieprzyć pierwszy dzień od razu.!
Moi koledzy poszli i się upili tanim winem.!
Potem przyszli i jeden żygał na lekcji czego odziwo nauczycielka nie zauważyła.
Co za pojebańcy.!!
Potem Pani dyrektor ich "wyszuła".
Jutro rodzice do szkoły.;p
Ludzie to prymitywy.!
Ide odrabiać lekcje.;p
Pozdro ziomy.;p
Moi koledzy poszli i się upili tanim winem.!
Potem przyszli i jeden żygał na lekcji czego odziwo nauczycielka nie zauważyła.
Co za pojebańcy.!!
Potem Pani dyrektor ich "wyszuła".
Jutro rodzice do szkoły.;p
Ludzie to prymitywy.!
Ide odrabiać lekcje.;p
Pozdro ziomy.;p
02.09.2010 o godz. 16:29
Hej :(
Tutaj Nonisi i Tygryska.
Tygri ma pecha...miała dwa króliczki, Maxa i Sisi.Niestety jesteśmy w czwartej klasie czyli:
7:00 pobudka
7:05 mycie się, ubieranie itp.
7:45 wyjście do budy :P
8:00 kartkówka z Niemca
8:45 PRZERWA!!!!!!!!!!!!!!
8:55 kartkówka z Anglika
9:40 PRZERWA!!!!!!!!!!!!!!
9:45 kartkówka z Relii (Religia)
10:30 PRZERWA!!!!!!!!!!!!!!
10:35 kartkówka z historii
11:20 PRZERWA!!!!!!!!!!!!!!
11:25 kartkówka z przyrody
12:10 DŁUGA PRZERWA!!!!!!!!!!!!!!
12:15 BIEGANIE NA DWORZE!!!!
12:20 WYWALENIE SIĘ!!!!!!!!!
12:23 WSTANIE Z ZIEMI!
12:25 W DRODZE DO SZPITALA!!! xD
12:30 ZWIEWANIE ZE SZPITALA (MOŻE BYĆ PRZEZ OKNO)!!!
12:32 POWRÓT DO BUDY (I NIE WIEM PO CO :P)!!!
12:35 dyktando
13:20 POWRÓT DO CHATY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
13:30 Odrabianie lekcji*
15:45 KOŃCZENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
15:50 na życzenie mamy po zakupy (niech sama idzie - poprawi kondycję) :P
16:00 O, nie!Gdzie 5 zł?!!
16:05 szukanie 5 zł
17:30 po zakupy
17:35 stanie w kolejce
17:40 bajerujemy, żeby nas wpuścili np. że zaraz rodzę
17:41 obrywanie za kłamstwa (i skąd oni wiedzieli?!!)
18:00 do domu
18:02 Ooo...Nie kupiłyśmy mąki...
18:03 do sklepu
18:05 nie ma kolejki!!!
18:30 w domu!!!
18:45 do wanny :P
19:30 z wanny
19:31 ubieranie piżamy
19:40 czytanie książek i TV
20:00 do łóżek :P !!!
I gdzie tu czas na króliki...?
Nie miała na nie czasu i nie chce ich zaniedbywać.
Więc oddała je takiemu panu z królisiami ^.^
Może później damy zdjęcia Maxa i Sisi.
*z małą przerwą na bloga, TV, żarcie, bekanie...
No, i co, trzeba kończyć...
Papa!
Tutaj Nonisi i Tygryska.
Tygri ma pecha...miała dwa króliczki, Maxa i Sisi.Niestety jesteśmy w czwartej klasie czyli:
7:00 pobudka
7:05 mycie się, ubieranie itp.
7:45 wyjście do budy :P
8:00 kartkówka z Niemca
8:45 PRZERWA!!!!!!!!!!!!!!
8:55 kartkówka z Anglika
9:40 PRZERWA!!!!!!!!!!!!!!
9:45 kartkówka z Relii (Religia)
10:30 PRZERWA!!!!!!!!!!!!!!
10:35 kartkówka z historii
11:20 PRZERWA!!!!!!!!!!!!!!
11:25 kartkówka z przyrody
12:10 DŁUGA PRZERWA!!!!!!!!!!!!!!
12:15 BIEGANIE NA DWORZE!!!!
12:20 WYWALENIE SIĘ!!!!!!!!!
12:23 WSTANIE Z ZIEMI!
12:25 W DRODZE DO SZPITALA!!! xD
12:30 ZWIEWANIE ZE SZPITALA (MOŻE BYĆ PRZEZ OKNO)!!!
12:32 POWRÓT DO BUDY (I NIE WIEM PO CO :P)!!!
12:35 dyktando
13:20 POWRÓT DO CHATY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
13:30 Odrabianie lekcji*
15:45 KOŃCZENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
15:50 na życzenie mamy po zakupy (niech sama idzie - poprawi kondycję) :P
16:00 O, nie!Gdzie 5 zł?!!
16:05 szukanie 5 zł
17:30 po zakupy
17:35 stanie w kolejce
17:40 bajerujemy, żeby nas wpuścili np. że zaraz rodzę
17:41 obrywanie za kłamstwa (i skąd oni wiedzieli?!!)
18:00 do domu
18:02 Ooo...Nie kupiłyśmy mąki...
18:03 do sklepu
18:05 nie ma kolejki!!!
18:30 w domu!!!
18:45 do wanny :P
19:30 z wanny
19:31 ubieranie piżamy
19:40 czytanie książek i TV
20:00 do łóżek :P !!!
I gdzie tu czas na króliki...?
Nie miała na nie czasu i nie chce ich zaniedbywać.
Więc oddała je takiemu panu z królisiami ^.^
Może później damy zdjęcia Maxa i Sisi.
*z małą przerwą na bloga, TV, żarcie, bekanie...
No, i co, trzeba kończyć...
Papa!
02.09.2010 o godz. 16:26
i znow II c ;DD
a zapowiadalo sie ze ja pojde juz pozniej mi bylo wszystko jenoo..;/
ale oddali mi moją dziką;DD
hehe nareszcie .;******
tyle placzu tyle krzyku i po ztprawie.. ;pp
moje kaśie odeszly, ale z nimi sie tk nie związalam jak z moimi dziolszkami .;****
Dziekuje dyrowi ze nie musialam sie z nimi zegnac .;**************
yhh... ale i tak mi sie nie poprawia nastroj... glowa boli 3 dzień z koleii :((
choleraa.;/
__________________________________
Teraz tańczę... ;D
to mnie rozluznia ;****
dziękuję za wczorajsza rozmowee.;*
ale i tak jakos wydaje mi sie ż nie jest takjak wczesniej ;/
nie wiem dla czego ale tak czujee .;//
No i weżcie wogole hmm 6 yhh dobrze jest niby dziekuję .;***
a zapowiadalo sie ze ja pojde juz pozniej mi bylo wszystko jenoo..;/
ale oddali mi moją dziką;DD
hehe nareszcie .;******
tyle placzu tyle krzyku i po ztprawie.. ;pp
moje kaśie odeszly, ale z nimi sie tk nie związalam jak z moimi dziolszkami .;****
Dziekuje dyrowi ze nie musialam sie z nimi zegnac .;**************
yhh... ale i tak mi sie nie poprawia nastroj... glowa boli 3 dzień z koleii :((
choleraa.;/
__________________________________
Teraz tańczę... ;D
to mnie rozluznia ;****
dziękuję za wczorajsza rozmowee.;*
ale i tak jakos wydaje mi sie ż nie jest takjak wczesniej ;/
nie wiem dla czego ale tak czujee .;//
No i weżcie wogole hmm 6 yhh dobrze jest niby dziekuję .;***
02.09.2010 o godz. 16:21
Zacznę może od tego że kompletnie nie mam czasu na nic. Tyle jest do zrobienia a tu chuj, za krótki dzień...
Z racji tego że 31 to ostatni dzień wakacji poszliśmy nad jezioro.. Brrr. woda była lodowata.. Ale genialna.. Wracając natknęliśmy się na faaajną tabliczkę. .. (Foto 1.).
Tak wyrwane z kontekstu ... :
Raz jak szłam na praktykę to był cudny wschód słońca.. (Foto 2. & 3.)
No poza tym .. L. pisał.. Zacytuje jego kilka smsów...
"Najlepiej to nic nie ubieraj tylko przyjedź tu do mnie bo K**** strasznie tęsknie:(" (Pisałam, że nie wiem co ubrać na rozpoczęcie.) kolejny "Kurde że też musiałaś iść do technikum:(. Tak już bym Cię mógł tutaj do mnie zabrać i już nikomu nie oddawać .. nigdy.. " No i ja mu napisałam że trzeba było nie wyjeżdżać tylko zostać jeszcze rok tu.. A on napisał coś w stylu że tak bynajmniej bd miał wszystko sobie poukładane .. w głowie też ... i że bd miał już własne mieszkanie.. . Jakoś w sumie nie bardzo się tym przejęłam. Na prawdę. Zabolało mnie to że po raz kolejny usłyszałam jakieś plotki na jego temat... że ponoć jakby wrócił to od razu by go zamknęli .. za nie spłacenie tego co powinien spłacić po pewnym wybryku.. i ponoć za alimenty.. ze nie płaci . ..
W szkole .. Już nudno. Mnóstwo młodych kotków, swoją drogą psów też... xD (powstało u Nas w tym roku liceum policyjne ... )
i to chyba na tyle..
Z racji tego że 31 to ostatni dzień wakacji poszliśmy nad jezioro.. Brrr. woda była lodowata.. Ale genialna.. Wracając natknęliśmy się na faaajną tabliczkę. .. (Foto 1.).
Tak wyrwane z kontekstu ... :
Raz jak szłam na praktykę to był cudny wschód słońca.. (Foto 2. & 3.)
No poza tym .. L. pisał.. Zacytuje jego kilka smsów...
"Najlepiej to nic nie ubieraj tylko przyjedź tu do mnie bo K**** strasznie tęsknie:(" (Pisałam, że nie wiem co ubrać na rozpoczęcie.) kolejny "Kurde że też musiałaś iść do technikum:(. Tak już bym Cię mógł tutaj do mnie zabrać i już nikomu nie oddawać .. nigdy.. " No i ja mu napisałam że trzeba było nie wyjeżdżać tylko zostać jeszcze rok tu.. A on napisał coś w stylu że tak bynajmniej bd miał wszystko sobie poukładane .. w głowie też ... i że bd miał już własne mieszkanie.. . Jakoś w sumie nie bardzo się tym przejęłam. Na prawdę. Zabolało mnie to że po raz kolejny usłyszałam jakieś plotki na jego temat... że ponoć jakby wrócił to od razu by go zamknęli .. za nie spłacenie tego co powinien spłacić po pewnym wybryku.. i ponoć za alimenty.. ze nie płaci . ..
W szkole .. Już nudno. Mnóstwo młodych kotków, swoją drogą psów też... xD (powstało u Nas w tym roku liceum policyjne ... )
i to chyba na tyle..
02.09.2010 o godz. 16:20
Ja nie chcę już tu chodzić. Nie chcę w ogóle chodzić do szkoły. Wszyscy mnie wystawiają i zapominają o moim istneniu.
Nie miałabym nic przeciwko powtórzeniu ostatnich 3 lat.
Nie miałabym nic przeciwko powtórzeniu ostatnich 3 lat.
02.09.2010 o godz. 16:06
Jakoś dziś wewnętrznie spokojniej. Nie żeby zmiany na lepsze, ale mnie te zmiany pogodowe chyba stonowały. Mam ochotę na ciszę, brak słów i poezję. Taki czas.
Wnętrze od kilku dni walczy, o co? Sama nie wiem. Walczy z nabytymi niedawno przekonaniami, pewnościami, strachami, walczy aby dać sobie jeszcze chociaż małą chwilę oddechu i wiary, że cokolwiek jeszcze warto. Walczy o bliskość, która parzy jak cholera. Duch zaprzecza w całej okazałości, każe milczeć, zrobić w tył zwrot i zwiać gdzie pieprz rośnie do samotności i świętego spokoju. Dosyć. Może dziś chwila spokoju, może czas zawiesić myślenie chociaż na jedno popołudnie, zmęczona jestem.
Nagle coś drobiażdżek wręcz
Na manowce złości wywiódł mnie
Wnętrze od kilku dni walczy, o co? Sama nie wiem. Walczy z nabytymi niedawno przekonaniami, pewnościami, strachami, walczy aby dać sobie jeszcze chociaż małą chwilę oddechu i wiary, że cokolwiek jeszcze warto. Walczy o bliskość, która parzy jak cholera. Duch zaprzecza w całej okazałości, każe milczeć, zrobić w tył zwrot i zwiać gdzie pieprz rośnie do samotności i świętego spokoju. Dosyć. Może dziś chwila spokoju, może czas zawiesić myślenie chociaż na jedno popołudnie, zmęczona jestem.
Nagle coś drobiażdżek wręcz
Na manowce złości wywiódł mnie
02.09.2010 o godz. 16:06
*
2 września . dzień proszący się tylko i wyłącznie o poduszkę . no ewentualnie o 0,5 kawy . :D siedząc na lekcjach mało rozumiałam co się dzieje . no , ale w skrócie :
1 lekcja - angielski - spóźniłyśmy się z Marz . oczywiście zostałyśmy za to później zjeżdżane wzrokiem przez nauczycielke . -,- było również pytanie . i co ? O JA PIERDOLĘ ! co za jełopy mam w klasie . ;o nie znać miesięcy ? :| no , ale później anglistka zmieniła co do mnie zdanie , bo jako jedyna 'coś' umiałam . :D
2 i 3 lekcja - polski - wszyscy wyczekiwali nauczyciela . gdyż nasza klasa humanistyczna mogła trafić do jednej z najgorszych nauczycielek z LO . ale co ? nie ! uf . no i jak to przypada na dwie odosobnione z klasy - jedyne nie przedstawiłyśmy się . po prostu zapomniała o nas . ale całe szczęście . ;x
4 lekcja - historia - hahah - tyle mogę powiedzieć . nasz wychowawca jest jakiś nieogarnięty . jak stwierdził jeden z chłopaków 'jest na haju' . rzeczywiście to tak wyglądało .
5 lekcja - matma - dziwna kobieta . ale myślę , ze całkiem fajna . i przynajmniej nie jestem jedyna w klasie , która nie jest rewelacyjna z matmy . :D całe szczęście .
6 lekcja - fizyka - ee , pan Sławek mnie nie lubi ! :< co chwilę pytał się czy napisałam , gapił sie albo coś . ale podobno lubi dziewczyny - więc może dlatego ?
7 lekcja - biologia - nowa nauczycielka . młoda - fajna . stwierdziłyśmy z Marz , że chłopcy polubią biolę , bo nauczycielka jest niczego sobie . :D
8 lekcja PO - nieciekawa babka . no , uczy nas też chemii . i DZIĘKI CI PANIE ! lepsze to niż JOLKA :D
a jeśli chodzi o klasę - co raz bardziej jestem uprzedzona do dziewczyn . i to co raz większej ilości . byłam do jednej . dziś - do jakiś 4 . oprócz tej wyuzdanej E jest jeszcze druga E - tyle , że ta próbuje nad wszystkimi panować . nie lubię tego . ;x jest jedna przypominająca muminka i strasznie denerwująca . ;x a najlepsza jest ta od Twista - nie wiem jak ma na imię , ale to niewazne. przedstawiła się po czym ktoś idealnie skomentował - POKEMON . i tak ,wiem . jestem niemiłą , chamska i w ogóle , że tak oceniam ludzi . no , ale co ja poradzę , na to , że tak myślę ? zdania nie zmienię . TYLE .
no i to tyle chyba z dnia w szkole . co dalej ? zobaczymy .
02.09.2010 o godz. 16:00
O Matko !
Rano nie mogłam wstać...
Miałam na ósmą, ale w końcu się zmobilizowałam ; ]
Odprowadziłam brata do przedszkola , ale młody troche spękał bo zapytał czy nie zapomne po niego przyjść ; ]
No i poszłam do szkoły.
Lekcje skończyłam o 14.45...
Myślałam że usne na ławce...
MASAKRA.
Ledwo żyje.
Do jutra ; ]
Rano nie mogłam wstać...
Miałam na ósmą, ale w końcu się zmobilizowałam ; ]
Odprowadziłam brata do przedszkola , ale młody troche spękał bo zapytał czy nie zapomne po niego przyjść ; ]
No i poszłam do szkoły.
Lekcje skończyłam o 14.45...
Myślałam że usne na ławce...
MASAKRA.
Ledwo żyje.
Do jutra ; ]
02.09.2010 o godz. 16:00
1) zejście do piekła..
2) żyrandol..
3) przerwa na fajka..
2) żyrandol..
3) przerwa na fajka..
02.09.2010 o godz. 15:59
i tak sobie myślę..
jak szybko z ludzi ulatuje fascynacja drugim człowiekiem..i czy można rozpoznac wyraźną różnicę, która nastepuje po tym..chyba tak..ja potrafię..i co wtedy? zazwyczaj uciekam..szukam wrażeń..doznań namacalnych..zapierajacych dech w piersi..czy to rodzaj uzależnienia? nie wiem..
czy dwoje ludzi, którzy spędzają ze sobą 5-10 lat potrafi fascynować się ciałem tej drugiej osoby? to trudne..myślę..i zastanawiam się, jak to powodować..gdy czas wypełnia głównie praca..i zmęczenie po niej..eh..
może nuie nadaję się na towarzysza życia? sprawdzam..testuję..niech mnie los miło zaskoczy..
no a poza..Sweter..mógłbyś choć raz twarzy nie zamazywać..:/ujawnić sie odrobinkę bardziej, niz opisowo..a co tam..i tak cię nikt tu nie zna..no!
dzwoniła mama..podpytywała, jak tam..:) znam takie podchody..wiem o co pyta:)..ale udaję, ze nie, no i mówię, w porządku..żyję jakoś:)..i już dalej nie pyta..nie ma odwagi:)
jestem generalnie weselsza..to miła odmiana dla mojego umysłu i ciała..
jak szybko z ludzi ulatuje fascynacja drugim człowiekiem..i czy można rozpoznac wyraźną różnicę, która nastepuje po tym..chyba tak..ja potrafię..i co wtedy? zazwyczaj uciekam..szukam wrażeń..doznań namacalnych..zapierajacych dech w piersi..czy to rodzaj uzależnienia? nie wiem..
czy dwoje ludzi, którzy spędzają ze sobą 5-10 lat potrafi fascynować się ciałem tej drugiej osoby? to trudne..myślę..i zastanawiam się, jak to powodować..gdy czas wypełnia głównie praca..i zmęczenie po niej..eh..
może nuie nadaję się na towarzysza życia? sprawdzam..testuję..niech mnie los miło zaskoczy..
no a poza..Sweter..mógłbyś choć raz twarzy nie zamazywać..:/ujawnić sie odrobinkę bardziej, niz opisowo..a co tam..i tak cię nikt tu nie zna..no!
dzwoniła mama..podpytywała, jak tam..:) znam takie podchody..wiem o co pyta:)..ale udaję, ze nie, no i mówię, w porządku..żyję jakoś:)..i już dalej nie pyta..nie ma odwagi:)
jestem generalnie weselsza..to miła odmiana dla mojego umysłu i ciała..
02.09.2010 o godz. 15:55
Piach pod stopami...
Niewinnie depczę kamyki...
Miłość jest przekleństwem, lecz ona mnie wybawi od zagubienia...
Niewinnie depczę kamyki...
Miłość jest przekleństwem, lecz ona mnie wybawi od zagubienia...
Miłość według naukowców, jest to stan umysłu, podczas którego zostaje zwiększona produkcja endorfin. Hormonu szczęścia.
A według mnie miłość, nie jest w cale stanem umysłu. Bynajmniej dla mnie nie.
Bo według teorii większości ludzi, gdy jest się zakochanym, to zapomina się o bożym świecie, chodzi się z głową w chmurach itp.
A według mnie, to nieprawda.
Miłość nie polega na ,,odlocie'', może zauroczenie takie jest, ale na pewno nie prawdziwa miłość.
Prawdziwa miłość mieści się w serduszku.
Jest się szczęśliwym, choć nie zawsze - wiadomo.
Ale jesteśmy ciut inni, bo mamy kogoś, kto się martwi o nas, kto nas kocha, kto się nami opiekuje, kto po prostu jest.
To piękne, że w prawdziwej miłości, druga osoba przytula kogoś po prostu, z miłości.
Nie całuje za coś, lecz po prostu.
I po prostu jest.
Jest nie tylko wtedy, gdy jesteśmy smutni, czy przygnębieni, ale zawsze jest.
Przy prawdziwej miłości zawsze nosimy ukochaną osobę w serduszku, tam ma ona stałe miejsce.
02.09.2010 o godz. 15:42
O JEZU!!! Dzisiejszy dzień w szkole był beznadziejny. Pierwszy W-F zobaczyliśmy swoją nową siłownię i troszkę pograliśmy w piłkę...
MATA nic ciekawego tylko gadała nam głupoty.
POLSKI!!!!! Gdy byłam w piątej i w szóstej klasie bardzo lubiłam polski miałam fajną panią ona jest super, ale zaszła w ciąże i ma urlop i mam zastępce. Jest wredna jak Rico z "Hannah Montana" (HAHAHA jaki przykład). Tyle będę miała tych lektur, że ach... Jedna lektura co miesiąc :( Nie wiem jak ona to zrobi, żebym ja się z lekturą wyrobiła. Dwa polaki z nią dzisiaj miałam :*
A później biologia po raz pierwszy. Także gadała nam głupoty - ja to gadałam z dziewczynami :P
A na końcu muzyka była super bo z nową panią. W 4-6 miałam beznadziejną muzykę bo pisaliśmy piosenki i było jej się nauczyć i na następną lekcje zaliczyć albo nieraz to wchodziliśmy do sali komputerowej i graliśmy :( SZOK!!! A teraz uczymy się dopiero nut; DOPIERO NUT!!!!!!!
właśnie przed chwilą odeszłam od telewizji i usiadłam przy kompie :) O 17:00 idę do dziewczyn :D:D:D poszalejemy troszkę jak zawsze :)))
MATA nic ciekawego tylko gadała nam głupoty.
POLSKI!!!!! Gdy byłam w piątej i w szóstej klasie bardzo lubiłam polski miałam fajną panią ona jest super, ale zaszła w ciąże i ma urlop i mam zastępce. Jest wredna jak Rico z "Hannah Montana" (HAHAHA jaki przykład). Tyle będę miała tych lektur, że ach... Jedna lektura co miesiąc :( Nie wiem jak ona to zrobi, żebym ja się z lekturą wyrobiła. Dwa polaki z nią dzisiaj miałam :*
A później biologia po raz pierwszy. Także gadała nam głupoty - ja to gadałam z dziewczynami :P
A na końcu muzyka była super bo z nową panią. W 4-6 miałam beznadziejną muzykę bo pisaliśmy piosenki i było jej się nauczyć i na następną lekcje zaliczyć albo nieraz to wchodziliśmy do sali komputerowej i graliśmy :( SZOK!!! A teraz uczymy się dopiero nut; DOPIERO NUT!!!!!!!
właśnie przed chwilą odeszłam od telewizji i usiadłam przy kompie :) O 17:00 idę do dziewczyn :D:D:D poszalejemy troszkę jak zawsze :)))
Super muza!!!!!!!!!!!
Ke$ha - Take it off
02.09.2010 o godz. 15:37
..wróciłam ze szkoły i przyznam się szczerze, że nie jest tak źle ;) Widnokrąg matury nie jest w zasięgu mojego wzroku, ani psychiki także jest dobrze!
Pogoda wstrętna jest! Ciemne chmury dzień, w dzień. O! Włśnie zaczęło padać. Na prawdę mam dość. Zresztą nie tylko ja.
Denerwują mnie ludzie, którzy mają do powiedzenia coś o innych nie znając osobnika. Nie rozumiem toku myślenia OWYCH ludzi, ale niestety tak jest.
Nie lubię jeszcze wyolbrzymiania, nie których spraw. A jeszcze jak te dwie rzeczy się ze sobą połączą to brak słów.
Czuję sie nieco wyobcowana w dzisiejszym świecie materialistycznym i egocentrycznym. Mam inne poglądy, inny tok myślenia. Lubię inną muzykę i inne reguły. Szukam mi nieznanego i zupełnie inaczej skonstruowanego. No można to tak ująć ;))
Pozdrawiam'INNYCH' :*
Pogoda wstrętna jest! Ciemne chmury dzień, w dzień. O! Włśnie zaczęło padać. Na prawdę mam dość. Zresztą nie tylko ja.
Denerwują mnie ludzie, którzy mają do powiedzenia coś o innych nie znając osobnika. Nie rozumiem toku myślenia OWYCH ludzi, ale niestety tak jest.
Nie lubię jeszcze wyolbrzymiania, nie których spraw. A jeszcze jak te dwie rzeczy się ze sobą połączą to brak słów.
Czuję sie nieco wyobcowana w dzisiejszym świecie materialistycznym i egocentrycznym. Mam inne poglądy, inny tok myślenia. Lubię inną muzykę i inne reguły. Szukam mi nieznanego i zupełnie inaczej skonstruowanego. No można to tak ująć ;))
Pozdrawiam'INNYCH' :*
02.09.2010 o godz. 15:14
Nie jest niczym nietypowym dzielić ludzi na dobrych i złych. Łatwiej dzielić na brzydkie i ładne, bo tylko płytcy ludzie nie sądzą według pozorów. To skuteczna metoda oceny. Potem już wiadomo co robić dalej, gdy jest ładna, zalecać się do niej – gdy jest brzydka, zalecać się do innej. Pogoń za piękną kobietą jest zawsze podniecająca, to pewne. Nie zarzucajcie mi aż takiego egoizmu. Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Każde dobre wrażenie, jakie wywołujemy na świecie, stwarza nam nieprzyjaciela. Aby być lubianym, trzeba być miernotą. W zasadzie rozumiem wasze podejście, też myślę, że są całkiem nieznośni. Geniusze bardzo dużo mówią, nieprawdaż? Cóż za zły nawyk! I zawsze myślą o sobie, kiedy ja chcę, żeby myśleli o mnie! Na koniec dodam tylko: Żeby być Egoistą, trzeba mieć Ego.
Inspirowałem się dzisiaj pewnym słynnym Irlandzkim pisarzem.
Inspirowałem się dzisiaj pewnym słynnym Irlandzkim pisarzem.
02.09.2010 o godz. 15:02
Kochaj mnie mocno i nie bój się zdrady.
Słuchaj swego serca, a nie czyjejś rady.
Bo ten co mnie nie zna, na pewno by źle radził.
Pamiętaj, że ten co cię kocha, na pewno nie zdradzi.
Słuchaj swego serca, a nie czyjejś rady.
Bo ten co mnie nie zna, na pewno by źle radził.
Pamiętaj, że ten co cię kocha, na pewno nie zdradzi.
Sama nie wiem jak zacząć, ale jakoś trzeba ;).
O sobie nie będę pisać, no może kiedyś coś przewinie się o mnie ;).
Czemu założyłam tego bloga ?
Hmmm...Może to potrzeba wygadania się, może coś innego, jakiś nagły impuls mnie pchnął do tego i godziny przemyśleń.
Zakochana kawomaniaczka - tak można 2 słowami mnie opisać.
A ten blog będzie o mojej miłości i o jego miłości.
O naszych rozterkach, złościach (choć mam nadzieję, że złości nie będzie) i o naszym uczuciu.
02.09.2010 o godz. 15:02
taa te lekcje integracyjne poszły dość szybko ;p
Druga jedynie się długo ciągła ^^ .
Na trzeciej mierzyli nas i nadal siedzę z Olą ;p ! I kazała mi zrobić rysunek kto z kim siedzi ;d
Później matma . nie chce komentować . Wszyscy siedzieli cicho jak zaczarowani xd . Pani kazała chętnej osobie czytać kryteria oceniania ale nikt nie chciał .
Polski to już w ogóle inna bajka .
Mamy chłopaka który nie zdał i robi jazdę na polskim ;P . Wychodzi do toalety , powoli ściera tablicę , i ciągle gada i takie tam :D . Nie sądzę że się dużo nauczymy jak on będzie przeszkadzał ^^ .
wf był git . taka lekcja organizacyjna . pani mówiła o stroju itp . ;)
A taka jedna dziewczyna takie coś :
ona : Proszę pani a trzeba mieć związane włosy ?
pani : a jaki w tym problem ?
ona : Bo mi nie będzie pasować związane i ja brzydko będę wyglądać .
Ja nie rozumiem . Przecież i tak nikt nie widzi. Ja mam zawsze w gumce i mi wisi czy mi co odstaje z boku xd .
Ale ogólnie było fajnie , ale jutrzejsze lekcje są troszku do bani :
wf
j. angielski - diagnoza znaczy się
polski
matma - kartkówka brr -,-
bio
fizyka
. Będę hardcorem jak wytrzymam te lekcje c;
Idę robić te ławki :D
Druga jedynie się długo ciągła ^^ .
Na trzeciej mierzyli nas i nadal siedzę z Olą ;p ! I kazała mi zrobić rysunek kto z kim siedzi ;d
Później matma . nie chce komentować . Wszyscy siedzieli cicho jak zaczarowani xd . Pani kazała chętnej osobie czytać kryteria oceniania ale nikt nie chciał .
Polski to już w ogóle inna bajka .
Mamy chłopaka który nie zdał i robi jazdę na polskim ;P . Wychodzi do toalety , powoli ściera tablicę , i ciągle gada i takie tam :D . Nie sądzę że się dużo nauczymy jak on będzie przeszkadzał ^^ .
wf był git . taka lekcja organizacyjna . pani mówiła o stroju itp . ;)
A taka jedna dziewczyna takie coś :
ona : Proszę pani a trzeba mieć związane włosy ?
pani : a jaki w tym problem ?
ona : Bo mi nie będzie pasować związane i ja brzydko będę wyglądać .
Ja nie rozumiem . Przecież i tak nikt nie widzi. Ja mam zawsze w gumce i mi wisi czy mi co odstaje z boku xd .
Ale ogólnie było fajnie , ale jutrzejsze lekcje są troszku do bani :
wf
j. angielski - diagnoza znaczy się
polski
matma - kartkówka brr -,-
bio
fizyka
. Będę hardcorem jak wytrzymam te lekcje c;
Idę robić te ławki :D
02.09.2010 o godz. 14:40







