Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Dobra to o Sb :
1. Mam na imie Paulina ( Happy ? . )
2. Latek : 12
3. Wchodze na : www.timik.pl , www.glitery.pl , www.poszkole.pl , www.boombang.tv/eng/play/ ,
4. Jeśli chesz coś jeszcze o Mnie wiedzieć to pisz na GG , bo nie wiem o czym jeszcze o sobie powiedzieć .

I kilka fot :
26.08.2010 o godz. 18:55

...

O, kur...
Będzie polska wersja "Szału ciał" na MTV...
...
Nieważne.

Masakra jest ostatnio w pracy! Nie wiem, jak to się dzieje, ale czuję, że obowiązki mnie przytłaczają i - co gorsza - zaczynam się poddawać. Odkładam rzeczy na później. Czasem coś oleję.
Lubię tę pracę, ale powoli zaczyna mnie... nie wiem, czy nudzić, czy może: demotywuje mnie to, że wg innych nic nie robię. Każdy przychodzi i tylko jego / jej problem jest najważniejszy. Pilnuj tego, myśl za tamtego, przewiduj za jeszcze innego. I wciąż brak czasu.
No ale nic. Trzeba zacisnąć zęby i działać dalej. Może niedługo jakaś podwyżka będzie?

Poza tym wszystko OK. Na dole notki - taki mam pierścionek (Takajedna chciała widzieć, to niech ma ;)). Mój jest kochany... zresztą - co będę pisać. Po prostu jest git i tyle.
Wczoraj byliśmy na basenie. Pływam już znacznie lepiej, niż na początku. Jeszcze do niedawna 6 długości to był mój rekord - i miałam dość. A teraz prawie na równi z Moim :) Tylko te skurcze w nodze mnie denerwują :/ Co jest dobre, aby im zapobiegać?

Cóż jeszcze... A - byliśmy na "Incepcji" - zajebisty film! Szczególnie przykuł moją uwagę jeden z aktorów - Joseph Gordon-Levitt. Jako nastolatek zaczynał w sit-comie "Trzecia planeta od słońca" (to był pojechany serial!). A teraz - no no, wyrosło się chłopakowi :) Nieco podobny do Heatha Ledgera. No i cały czas łaził w gajerku (muszę przyznać, że kręci mnie taki styl - dobrze skrojony garnitur, porządek na głowie - mniam :) grrrr :)). Ale abstrahując od wyglądu aktorów i aktorek - film mocny. Jego twórcy nie mogą narzekać na brak wyobraźni. Mnie absolutnie wbiło w fotel. Nie było jakichś drastycznych scen, nie było dłużyzn. Dla mnie - bomba.

I ostatnia rzecz - słyszałam nawet fajną piosenkę zespołu The Muse. Oto ona:

Neutron Star Collision
Tyle, że wkurza mnie ten cały Pattinson ze swoim dziwnym obliczem i wyglądem przećpanego żula. No i ten drugi o też nie lepszej prezencji (patrz niżej). W ogóle cały ten "Zmierzch"... a, już kiedyś się chyba wypowiadałam na jego temat, więcej pisać nie będę. W każdym razie etap TAKICH filmów mam już za sobą.
No i jestem przekorna - nie rzucę się na coś tylko dlatego, że to jest modne i że rzuca się na to pozostałe 95 % populacji.

I tyle.

Notka długa, ale ostatnio coś nie miałam weny i nie wiem, kiedy przyjdzie znowu.
Teraz już spuściłam się do końca, zapinam rozporek i idę dalej, ku innym czynnościom :P

Hasta la vista.
26.08.2010 o godz. 18:42

Macie racje dziewczyny :)
Nie wszyscy faceci to sadyści , ale też nie wszyscy są tacy jacy powinni być.
Biorąc na przykład mojego tate.
Nigdy mnie nie uderzył i nigdy nie podniósł na mnie głosu .
Nie będę rezygnowała ze swoich marzeń i będę do nich dążyć :)

A tak po za tym ..
Moja siostra jest po postu cudowna !
Ma pół roczku i dzisiaj jak wzięłam ją na ręce to tak słodko się do mnie uśmiechnęła i przytuliła się do mnie :)
Nie raz się na nią wkurzałam bo mnie ciągneła za włosy ...
Ale tak na prawde to..
Nie wiem co bym bez niej zrobiła .. <333
Strasznie ją Kocham ! <3

Uwielbiam patrzeć jak gada sobie po swojemu ze swoimi kuzynkami, które są w podobnym wieku :)
26.08.2010 o godz. 18:17
Ludzie, znalazłam polskiego Twittera.
Po pierwsze: ???
Po drugie: !!!
Po trzecie: ...

Zacznijmy od tego, że Twitter to jeden z najżałośniejszych portali jakie w ostatnim czasie zostały założone. Przebija nawet NK, FB, MySpace. Królestwo wszystkich Disnej-gwiazdek i śmietnik ich pseudo problemów. Widziałam te wpisy... żal dupę ściska! Ameryka to fabryka przeróżnych pierdół to wie każdy z nas, pozostaje tylko pytanie... Dlaczego Poslka musi to naśladować? Moblo.pl- dziel się chwilą... słyszeliście o tym? Ja- nie i byłam do prawdy szczęśliwa z tą moją niewiedzą. Niestety wczoraj natrafiłam na ten syf i po prostu załamałam się (!)(!)(!) Dlaczego, pytam dlaczego, Polska musi kopiować cały kicz tego świata?!?!
26.08.2010 o godz. 18:09

To moja pierwsza notka i pewnie zostanie zaraz skomentowana negatywnie ale zwisa mi to.

O czym będzie mój blog?

O odchudzniu.
Niezdrowym odchudzaniu.

Będą tutaj głównie zdjęcia motywujące i informacje dotyczące mojej wagi, wymiarów, spożytych kalorii.

Od razu mówię:

JEŻELI KOMUŚ NIE PODOBA SIĘ SPOSÓB W JAKI SIĘ ODCHUDZAM TO NIECH NIE CZYTA - PROSTE, PRAWDA?
JEŻELI ZAMIERZASZ UMIEŚCIĆ KOMENTARZ ZE SWOIMI WYPOCINAMI MYŚLĄC, ŻE AKURAT TOBIE UDA SIĘ MNIE "NAWRÓCIĆ" TO JESTEŚ W BŁĘDZIE! WIELU PRÓBOWAŁO I NIC Z TEGO NIE WYSZŁO, WIĘC DAJ SOBIE SPOKÓJ.

DO NICZEGO NIE NAMAWIAM.

WCHODZICIE I CZYTACIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.


Osoby związane z tematem "pra ana" zapraszam na forum:

http://www.fightforperfection.fora.pl/


:)
26.08.2010 o godz. 18:07
Zdenerwowałam się, pies zaczął szczekać, mama powiedziała, żebym zobaczyła na co tak szczęka. Poszłam do łazienki, okno było otwarte, stanęłam i patrze się. Łepki przyszły po wodę. Okej nie ma sprawy, ale patrze mój kiciuś leci do nich nie wychodziłam dziś do niego, no i nagle jeden powiedział "fajny kot" a mniejszy,że niech go weżnie, co mu zrobią, no a gonić mi sie ich nie chciała, wychyliłam się za dźwi i od razu,że mają kota zostawić, to jeden powiedział,że tylko go głaskali, kurwa może on i głaskał, no ale tego nie powiedziałam, tylko,że wszystko słyszałam odkrzyknęłam, że drugi mu doradzał go uprowadzić na swoje podwórko. Nie dość,że studnia nie jest zamknięta na kłódkę, każdy może nabrać sobie wody, to takie pogawędki i dotykanie kotka. Mam nadzieje,że teraz nawet na niego nie spojrzą... bo następnym razem podejdę i łapska utracę...


__________________________________


Moja ulubiona kicia, został jeden z pięciu, bawię się z nim od małego, jak z króliczkiem, nie zgodzę się na to,żeby mój kotek wpadł w brudne łapska, a zabranie kota z czyjejś posesji jest równe kradzieży, nie dość,że biorą wodę, to co kota mieli by mi buchnąć, mojego koteczka. Pfuu... łapy po utrącam...


__________________________________


Ciekawie czy byłby taki mądry jakbym ja przyszła im na posesje i powiedziała ładny np kotek, czy piesek i poszła z nim. Przecież to złodziejstwo już, jak ci rodzice dzieci wychowali i wychowują! Na takie coś to już policje można nasłać, ktoś powie głupota, ale zabranie zwierzęcia z czyjeś posesji nie będąc jego prawowitym właścicielem to kradzież. Nie ważne czy to kura, kogut, czy cokolwiek innego, nawet można by powiedzieć,że chcieli porwać mojego kota, nie ważne że dachowiec dla mnie wyjątkowa kicia.
26.08.2010 o godz. 17:45
co nowego ?
no właśnie NOWY został spławiony .
mam nadzieję , że definitywnie .
dziwie się innym dziewczynom , które szukają sobie adoratorów a później na siłę próbują ich przy sobie 'przytrzymać' .
a może to ja jakaś dziwna jestem ?
że siedzę i płaczę za Nim ?
a może powinnam sobie znaleźć takie 'zastępstwo' ?
nie no co ja pierdolę .
jak nie On , to żaden inny .
i nic tego nie zmieni .
ech , T dlaczego musiałam Cię poznać ? :<

no tak , pierdolę trzy po trzy .
jak zawsze zresztą .

jestem chora !


kocham , kocham , kocham ! <3
26.08.2010 o godz. 17:32
Niestety dopiero teraz o tym piszę ale to nic :P Zauważyliście , że wcześniej trochę mnie nie było .? No włacha :D Jak tak mogłam O.o Nie wchodzić na Blo blo i nie pisać .? Mwahahaha ... Byłam w Mogilnie ;d Małe miasteczko obok Gniezna . Ale jaki ubaw był jak wracałam pociągiem z kuzynem ... Dobra . Wysiadam z auta na dworcu . Ciotka nas podwiozła . Słyszymy , że nasz pociąg spóźni się o 50 minut . Co ?! Nieee -.- Czekaliśmy przez ten czas w aucie bo dworzec był taki mały jak buda ;d A ja tak siedzę i siedzę w tym aucie i się nudzę xD Dobra przyjechał . W końcu .! Bo dalej czekać nie mam zamiaru ;d Wsiadliśmy . Konrad myślał , że będzie dwupiętrowy , ale jednak nie . To osobowy bez przedziałów . Bosh... Jak ja nienawidzę takich pociągów -.- Strasznia mało osób było :/ Usiadłam sobie na siedzeniu naprzeciwko kuzyna i tak sobie gadaliśmy . On ma 24 lata (xD) Był w Mogilnie ze mną . Kurde . Położyłam się i zasnęłam . Rzadko jakoś mi się zdaża zasnąć :P Noto on mnie budzi , że już prawie jesteśmy w Poznaniu . Wstaje i mówie , że szybko :D Kurwa . Miał do mnie pretensje , że przysnęłam , bo mu mówiłam , że nigdy nie zasypiam. Boże.. Raz mi się przysnęło . Wysiadliśmy z tego pociągu w Poznaniu . Byliśmy pięć minut wcześniej ;P I tak czekamy na tym piątym peronie i czekamy ... Ale się wkurwiłam >.< Trzy minuty przed odjazdem dopiero powiedzieli , że pociąg do Szczecina przyjedzie na drugi peron . No to my biegniemy :P Żal.. Ludzie tak się przepychali do pociągu , że aż wychodzili przez okno ;d Co za widok :P Jest :) Już wsiadamy . Ja niemogę co za cioty w pociągu nie mogły chwili poczekać , aż wyjdą . Weszliśmy . Nawet nie było miejsca , żeby usiąść gdzieś -.- Musieliśmy się rozłożyć w przedziale na rowery i walizki . Co ?! Pierwszy raz tak miałam , że musiałam siedzieć na ziemi ;d Ale inni i tak mieli gorzej , bo musieli siedzieć w kiblu ;d A tam cały był zalany . Fuuuuj ;9 Nie dziwcie się , że pierwszy raz tak miałam ;p Rzadko jeżdżę pociągami . Pfff... A ja nażekałam na warunki w tamtym pociągu.. Taaa.. Jak za czasów komuny xD Nie wiem ,ale po tym byłam Happy , że już jesteśmy w Szczecinie ;d No to tyle :] Mam nadzieje , że tęskniliście .
PS: No właśnie :P Kto tęsknił .? xD
____________________________________________________________

26.08.2010 o godz. 17:30
Brzoskwinek koniec. Od jutra jabłuszka :D Mam nadzieję, że we wrześniu uda mi się wygospodarować kilka sobót na zbieranie jabłek. Bo to dodatkowa kasa jest, a jak człowiek posmakuje i pomyśli, że może zarobić to już wiecie :) Potem chce się coraz więcej.
Stopy mnie dziś strasznie bolą, bo mnie wypieprzyli z mojego warsztatu do przebierania i kazali iść zrywać :( W mojej ekipie są ze mną dwie babki po pięćdziesiątce i Pan Milczący, toteż wyobraźcie sobie, że musiałam włazić na same czubki i zrywać, bo one nie dałyby rady. Po prostu nie wiem gdzie mam włożyć te stopy. Buty robocze rozjebałam i teraz w rachubę wchodzą tylko kalosze.
Pan Milczący dziś słowem się nie odezwał. Ja pierdolę, ten gościu wkurza mnie całym swoim jestestwem, a najbardziej tym, że się nie odzywa. Były trzy rzędy brzoskwiń, na pierwszych dwóch były po dwie osoby, a na trzecim Pan Milczący i potem mnie do niego wyjebali jakoby 'żebym się nim zajęła i podpytała czy czasem chory nie jest'. Wczoraj pojechał do domu wcześniej, bo niedobrze mu było czy coś, a też cały dzień się nie odzywa, czy coś mu jest czy nie, a jakby mu się tak co na drabinie na samej górze stało i jakby spadł? To kurwa nie wiem czy można by wiele zbierać.

Faceci...



26.08.2010 o godz. 17:26
Bransoletka i kolczyki wykonane z elementów posrebrzanych, Powlekanych kul turkusowych, wstążki.

Komplecik wykonałam specjalnie na wymiankę na pewnym portalu, dziś go wyślę:) mam na
26.08.2010 o godz. 17:17

...

Taa. Wiem, wypadało by się przedstawić, napisać coś o sobie. Ale ja uważam to za niepotrzebne. Nikogo tu nie obchodzi kim jestem, skąd. Czy całymi dniami imprezuje, czy sram pod siebie kisząc się w domu.
Przedstawienie postaci zbędne.
Przejdę więc do sprawy. Jednego z ważniejszych pytań. Czy ja jestem pojebana, chora psychicznie czy się na taką kreuję latając z tekstami, że wszyscy jesteśmy dziećmi szatana a zgoda rujnuje, a niezgoda buduje? Nie, nie pomyliłam się. Każdy jest zdrowo popierdolony i albo to ukrywa, albo zakłada sobie maskę. Ja takiejże nie noszę. Żyję jak żyję i szczerze w dupie mam to czy komuś się podoba czy nie.
Bardzo wyczerpująca wypowiedź. Aktualnie nie mam św. czasu, żeby się rozwodzić nad tym wszystkim dłużej.
Jak już tu wlazłam, to postanowiłam coś po sobie zostawić, żeby nie było.
Ave.
26.08.2010 o godz. 16:07
Jutro lub w sobotę do Radomia, zależy kiedy przyjdzie renta.^^

Doszłam do wspaniałego wniosku, że glony to pieprzone zakłamane wodne gnidy, a klawiatura w akcie zemsty nie jest chętna do wystukania literki "z". Widać, że można się nawet na przedmiotach martwych zawieść. Wiatraczek nie chcę ze mną gadać, jebak leśny i tyle.

Będę musiała się wybrać do biblioteki miejskiej by móc przeczytać "10 tys. liści Antologia literatury japońskiej".
Najgorsze jest to, że nie można wynieść jej z budynku (przewidzieli moje chore plany?).

Mówili mi, że przedwczoraj gadałam w nocy do taty "Ona Cię zdradza u Twojej teściowej". Chyba będę musiała zasypiać z taśmą na buzi. Chociaż tatek miał nóżkę we krwi, bo kopał przez sen (czyżby, aż tak wczuł się w grę?).

Napiszę jak wrócę z Radomia. Heh...do nieznanej mi rodzinki jadę, przynajmniej będę miała co robić.

We wrześniu będzie 2 tom "Zbieracza Burz". Wreszcie!

Znalazłam fajne cosik.
26.08.2010 o godz. 15:57
Hej :)

Ja mam pecha.
Zawsze znajdę odpowiedź na moje pytanie... ale oczywiście niezbyt fajną :(

Tak sobie myślałam "Naruto na Disney XD... to by było coś!".
I znalazłam odpowiedź.
Oto ona:

Chciałem was dzisiaj powiadomić , iż Naruto na Disney XD jednak nie będzie ,ponieważ stacja rozmyśliła się i zamiast naszego "Blondaska" będzie emitowany Król Szamanów... !!

Teraz pokażę wam wypowiedź wyżej wymienionej stacji :

W ostatniej chwili zaszła zmiana w naszej ramówce. Od 19 września o 23:35 zamiast serialu Naruto będzie emitowane inne anime – Król Szamanów. Fanów Naruto Uzumakiego najmocniej przepraszamy, w najbliższym czasie nie planujemy emisji tego anime, jak również nowych odcinków czy drugiej serii z podtytułem Shippuuden.

Znalazłam to na internecie, skopiowałam i dałam tutaj.
Ale pech... zamiast Naruto Król Szamanów!...
Ja nawet nie lubię tego Króla Szamanów!
No jeszcze tego nie oglądałam... xD
Ale zajeło miejsce Naruto!!!

I znalazłam, że podobno w weekendy na AXN Sci-fi od godziny 10 do 11:30 leci Naruto...
Ale ja nie mam tego programu!!!!!!!!

Eehhh... lepiej, żebym się uspokoiła.
Już kończę tą notkę, nie mam sił pisać więcej.

Reklamowanie:
www.blogbastian.cba.pl
www.boniku8.bloblo.pl
www.samurajka007.bloblo.pl
www.nonisi-tygrysunia.bloblo.pl
www.litali.bloblo.pl
www.nokia1.bloblo.pl
www.marilyn.bloblo.pl
www.yo26.bloblo.pl
www.milagros.bloblo.pl
www.marilyn.bloblo.pl

Papa!!!
26.08.2010 o godz. 15:57
Zapomnijmy o poprzedniej notce. Nic się nie stało.


Zawitała do nas wietrznego dnia. Właściwie nie zawitała, a została przyniesiona w kontenerku specjalnie do tego celu przeznaczonym. Decyzja została podjęta w czasie trzech dni. "To ona", powiedziałam tylko. I jest. Półroczna kotka tajska o imieniu Roxi. Mamy ją dopiero od wczoraj, więc jest jeszcze wystraszona. Nie daje się dotknąć, ale gdy poruszam się bardzo powoli, spokojnie i bez szybkich, urwanych ruchów, pozwala mi do siebie podejść i usiąść obok. Właściwie nie schodzi ze swojej ulubionej szafki. Pokochałam ją od pierwszego wejrzenia. Jest przepiękna, nazywam ją Białą Damą, bo to najjaśniejsza odmiana tej rasy. Pełna wdzięku, drobniutka, filigranowa kociczka. Boję się do niej zbliżyć, bo zrywa się i patrzy się na mnie niebieskimi jak chabry oczami. To absolutna piękność.
Byłam też dziś u fryzjera. Zaskoczył mnie pozytywnie, bo- co ja poradzę- nie mam zaufania do mężczyzn w tym zawodzie. Zresztą, mam kiepskie doświadczenie z fryzjerem i zawsze chodziłąm do fryzjerek. Niestety, moja ulubiona fryzjerka odeszła, więc umówiłam się do fryzjera. I całkiem jestem zadowolona, zrobił mi fajną, młodzieżową, lekką i troszkę zadziorną fryzurkę.
26.08.2010 o godz. 15:52

Trochę o przyszłości ...

Wiecie jak będę dorosła to chciała bym studiować fotografie i założyć dużą rodzine.

Ale po tym czego ostatnio coraz częściej jestem światkiem mnie po prostu przerasta...

Mojej mamy siostra poznała pewnego faceta.
Zakochała się w nim on " niby " w niej też..
On od początku mówił że chce mieć dziecko, ona tak bardzo go kochała że się zgodziła i pare miesięcy później pochwaliła się nam że jest w ciąży.
Ucieszyłam się :)
Na pierwszym USG wyszło że to ciąża mnoga i że to bliźniaki.
On zapewniał ją że dadzą radę i wgl.
Obiecywał jej gruszki na wierzbie..
Ona urodziła dwie zdrowe córeczki no i się zaczęło pierd.olić ...
Przestał wracać na noc do domu, pił wyzywał ją. Powiedział jej żeby wracała z kąt przyszła bo jemu samemu będzie lepiej.
Troche mnie zamurowało jak pewnego dnia otworzyłam drzwi i zobaczyłam ją z torbami i z dziećmi pod naszym domem..
No i teraz z nami mieszka ,a on nawet jej nie płaci alimentów..
Masakra nie?

Taka sama sytuacja dzisiaj szłam przez park i szedł taki facet z chłopcem może 2 latka miał bo ledwo szedł. A ten tak go wyzywał że aż mi się płakać zachciało...
Jak można takie małe dziecko tak traktować ;(

Jak napisałam wyżej chciałabym założyć dużą rodzinę, ale po tym wszystkim ...
Odechciało mi się męża , chłopaka i ojca który by tak traktował moje dziecko...

Nie wiem dlaczego , ale co raz częściej przychodzi mi do głowy myśl o samotnym wychowaniu dziecka...

Oczywiście wiem że dziecko powinno mieć ojca , ale chyba lepiej żeby go nie miało niż miał by go bić i poniżać na każdym kroku...

No , ale przecież jeszcze tyle czasu ;p
Sorry że się tak rozpisałam , ale ...
To jest jakaś masakra .

Pozdrawiam :)


26.08.2010 o godz. 15:39

~ LUDZIE! Tej imprezy nie da się opisać słowami! Coś wspaniałego! Czy ktoś z Was kiedyś tak balował, że mu kostki popuchły? hahahhaha : D


~ miła twarz ;*
26.08.2010 o godz. 15:38
Fajnie się dziś dzień zaczął...

Wstałam ok. 10... wyspałam się... troszeczkę. Zadzwoniła do mnie Moja Laska. Jak ona się rozgada to skończy dopiero wtedy, gdy rozładuje jej się bateria. Cały czas mówiła, ja zdążyłam; umyś się, uczesać, doprowadzić moją twarz do porządku, wypić herbatę, ubrać się, zrobić sobie śniadanie, zjeść je, zejść do piwnicy, odszukać moje stare pamiętniki, szczelnie je zapakować, znaleźć kurtkę, dojść na przystanek tramwajowy (jakieś 10 min), dojechać do centrum (razem z czekaniem jakieś 20 min). Dopiero kiedy stanęłam przez pracą mojej mamy, wraz z moim Skarbem Narodów (czyt. 5 tomami Pamiętników) i powiedziałam, że NAPRAWDĘ MUSZĘ JUŻ KOŃCZYĆ, po długim pożegnaniu rozłączyła się. Ona jest niesamowita! My jesteśmy niesamowite... Ja naturalnie też trajkotałam, problem jednak polega na tym, że chwilowo nic superciekawego się u mnie nie dzieje więc... w stosunku do tego co ona mówiła, ja praktycznie milczałam... Jak ja ją kocham... Poprawiła mi humor nie ma co i jestem prawie pewna, że teraz już nic nie jest w stanie mi go zepsuć.

Heh musiałam wywieźć moje pamiętniki z domu, bo... nie pytajcie dlaczego, to co się TU dzieje to jakaś parodia- haha! Ale teraz są w bezpiecznym miejscu... LoL! Poza tym przeleciałam całe miasto w poszukiwaniu książki od historii... Nigdzie nie mogłam jej znaleźć! Ani w antykwariatach, ani w księgarniach. Ale udalo się już ją mam i powiem szczerze, że... lepiej było jak jej nie było... Lubię historię, ale... DUŻO TEGO BĘDZIE... d-_-b No nic damy radę!

Po drodze wpadłam Maca... kupiłam sobie Cole, ale już myślałam, że wyjdę... dzieciaki... Czy one muszą te swoje nieziemsko długie i niezmiernie wkurzające wywody wykrzykiwać, tak, żeby wszyscy wyraźnie je słyszeli?! Myślałam, że tam padnę. No i koleś w księgarni... Myślałam, że dam mu w tą jego uśmiechniętą buźkę! Kobieta przede mną, kupowała książki... facet najpierw je 'kasował' potem przeliczał czy zgadza się ilość... nie no to jest nie do opisania, ale... myślałam, conajmniej wyjdę z tamtąd nie płacąc za książkę...

APEL DO WSZYSTKICH SPRZEDAWCÓW- Ja nie mam tyle czasu ile wy go macie, więc błagam zamiast zabawiać mnie śmiesznymi anegdotkami związanymi z... byle czym... po prostu zepnijcie pośladki i pozwólcie mi szybko wrócić do domu!!! Ugh!
26.08.2010 o godz. 15:27
Jeszcze jestem u babci.
Nie wiem kiedy jedziemy do domu.

Jutro przyjedzie do mnie zuza i zostanie do soboty. Będzie fun. Potem już niedziela, poniedziałek, wtorek i TEN dzień, rozpoczęcie rooku. Tak sobie wczoraj myślałam... że niby nawet fajnie że zaczyna się ten rok ale tylko pod jednym względem. Spotkanie się z przyjaciółmi. Przez wakacje nie za dużo się widywaliśmy bo ja mieszkam poza miastem i wiem że jak bym nie mieszkała tam gdzie mieszkam to codziennie bym gdzieś wychodziła. Tak to nie mam takiej możliwości. Mam samochód no ale rodzice pracują i nie zawsze mają jak mnie zawieść. Przyzwyczaiłam się już do tego ale fajnie by było się częściej ze wszystkimi widywać.

Przed chwilą zjadłam obiad. Teraz pewnie do końca pobytu spędzę czas przed laptopem... chyba że babcia wyciągnie nas jeszcze na spacer, ale nie sądzę.

Może jeszcze napiszę jak będę w domu :)
26.08.2010 o godz. 15:12

Rozdział 2. Powrót do przeszłości.

Carry
Obudziłam się w szpitalu. Na ręcę miałam zaciśnięty ciśnieniomierz. Obok siedział dość przystojny mężczyzna o czarnych włosach przyprószonych siwizną i w białym kitlu.
-Dzień dobry. Jak sie pani czuje?
-Trochę boli mnie głowa...- wydukałam.
-To normalne. Mężczyzna, który panią przywiózł, nie wiedział kim pani jest? Jak sie pani nazywa?- spytał biorąc do ręki tablice wiszącą na końcu mojego łóżka.
-Carry Brighton. Kto mnie przywiózł?- byłam przekonana, że ten idiota uciekł, tak jak rok temu. Lekarz zaskoczył mnie.
-Przedstawił się jako Josh Midway. Apropo, czeka na korytarzu...
-Proszę go nie wpuszczać. A jeżeli będzie pytał, to nazywam sie Carry Hope, Hope, nie Brighton. Pomoże mi pan?
-Dobrze- odparł zaskoczony. Za chwilę wyszedł, a ja spojrzałam na zalany deszczem Waszyngton.
Josh Midway... Pierwszy raz usłyszałam o nim od Alison. Blondynka wpadła do pokoju. Rzuciła mi się na szyję... Powiedziała, że poznała fantastycznego chłopaka. Mówiła, jaki jest wspaniały, mądry, szarmancki... Była zakochana na amen! Po kilku dniach szczeboitania pokazała mi jego zdjęcie. W rzeczywistości wygląda gorzej. Byłam taka szczęśliwa! Alison zawsze marudziła, że ja kogos mam, a ona jest sama, choć była o rok młodsza.
Była... Oczy zalały mi się łzami. Długo mnie błagał, żebym puściła ją do klubu. Od śmierci ojca i matki Alison jestem za nią odpowiedzialna... I tak spaprałam to wszystko!
Pamiętam tylko telefon... "Pani siostra Alison zginęła w wypadku samochodowym..." To było straszne... A ten pacan, niby jej chłopak, nie przszedł nawet na pogrzeb! Może to nie on był winny jej śmierci, ale prowadził samochód! Nie sądziłam, że kiedyś go zobaczę. Dobrze, że nigdy mnie nie widział. Zemsta będzie jeszcze słodsza...
Alison, najdroższa siostrzyczka! Chociaż przyrodnia, ale bardzo się kochałyśmy. Moja mama popełniła samobójstwo, gdy dowiedziała się o nieślubnej córce swojego męża. Ojciec przygarnął biedną matkę Alison do domu... Nawet lubiłam ją, ale była obcą kobietą. To ona była winna śmierci mamy! Ale malutka Alison nie była niczemu winna, dobrze to wiedziałam. Pamiętam, jak ją zabawiałam w piaskownicy i huśtałam, i... Dość wspomnień.
Wybuchnęłam płaczem. Szczegóły zemsty zostawiłam na później. Teraz chciałam wypłakać ten ogromny ból, tą pustkę...

Josh
-Przykro mi, ale pani Hope nie chce nikogo widzieć- podszedł do mnie lekarz.
-Proszę mi powiedzieć, jak ona ma na imię?
-Carry. Przepraszam, obowiązki wzywają.
Skinąłem głową. Carry... Cudne imię! Ale nie chce mnie widzieć... Właściwie, to się nie znamy, ale poczułem dziwną chęć opieki nad tą kruszynką. Tak jak niedawno Alison...
Za 4 dni minie dokładnie rok. Rok bez mojej blondynki...
Poznaliśmy się... na ulicy. Lało jak z cebra. Widziałem, jak moknie. Nie mogłem pozwolić, aby anioł mókł. To musiał byc anioł! Długie blond włosy, błękitne oczy i ten czar...
-Może pomogę?- spytałem trzymając parasol nad jej głową.
-Dziękuję...- szepnęła zawstydzona. Tego dnia pierwszy raz w życiu się zakochałem. Rozmawialiśmy długo... Miała 20 lat (ja wtedy 23), kończyła technikum... Mówiła, że jej rodzice nie żyją, nawet nie wiedziała, jak zginęli. Miała siostrę... CARRY! Tak jak diabełek leżący pod kroplówką!
Chciałem jej pokazać całego siebie. Zaprosiłem ja do mojego ulubionego klubu.
26.08.2010 o godz. 15:08
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki