Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

...

Nie wiem co pisać...

Kolejny kryzys...

Po fali euforii przyszła fala smutku...

Co z tego, że się układa z pracą, że widzę możliwości, skoro Jej nie ma... Mojej Julijki... Mojego Promyka...

Kocham!!!! Ciebie J!!!

Twój ja, Twój eM

P.S. Pieprzony dr.House... otworzył mi wszystkie rany!!!
26.08.2010 o godz. 22:17
Zjebał mi się ruter… przepalił się, kurwa jego mać! Sory za te przekleństwa, ale… Ciągnę przez telefon komórkowy… chodzi z prędkością żółwia, albo ślimaka, czego bądź. Kurna no! W takim momencie, tuż przed rokiem szkolnym. Odwyk mi się załatwił jeszcze w wakacje…! To wiąże się z tym, że będę pisała zdecydowanie rzadziej… Raz na dzień, może dwa… jeśli mi się uda. Ugh! Ja to mam kurna pecha!!!
Co do zlotu BloBlowiczów (czy h** wie jak to się pisze) ja też jestem za ;)). Ale na razie nie przyznam się do tego jak mam na imię… ;)).

Dobra ludzie… już tęsknię… ;(
26.08.2010 o godz. 22:06
Cześć sorki ludzie że wczoraj nie pisałam ale nie miałam czasu... Mnie nie będzie wyjeżdżam od jutra do poniedziałku.
Zaraz idę na dwór gadać i plotkować z koleżankami do około 23:00 xDee ale naprawdę ja nie żartuje że do 23:00 KURDE brzuch mnie napier... Sorx że tak mówię ale mnie boli nawet bierze mnie na wymioty. Sorki że mówię o tym no dobra przejdźmy do rzeczy co dziś i wczoraj robiłam no więc wczoraj wstałam o 10:00 niestety bo siorka miała kaprys puścić muzykę ale puściła na FULLA!!! i ja się na nią darłam nawet Przeklinałam do niej wiem że nie powinnam ale śnił mi się Super SEN!!! dobra potem poszłam na zakupy i kupiłam sobie bluzkę całą czarną i z Czaszką następnie kupiłam spódnice różową i z brokatem... ładna jest Ufff.
Następnie po zakupach poszłam z Przyjacielem na Pizze nazywa się ten przyjaciel Sebastian co dzień moja miłość do niego 1% już mam na kartce zapisane że 97% zapisanych przepraszam dziś już 98% Ale jak mam mu to powiedzieć jak będę miała 100% to muszę mu powiedzieć i go pocałować xDe :*... Ale co tam nie dam rady wstydzę się mu to powiedzieć i go pocałować. Chciałam bym żeby ten pocałunek był co najmniej 5 sekund... Ale co jak się na mnie wkurzy ale sam zresztą mówił że się mu nawet podobam ale jak ja to wytłumaczę matce! Dobra nie ważne

Dzisiaj spałam aż do 13:36 tak dokładnie. Do 14:00 leżałam w łózku potem poszłam do kotka i się z nim bawiłąm itp. Następnie brzuch mnie zacznoł boleć i spałam do 18:00 potem leżałam w salonie i oglądałam telewizje a teraz pisze na blog no nic nudny dzień dobra ja ide do koleżanek na pole ale nie wiem czy to dobry pomysł ja mnie boli brzuch ale jak będzie mnie napierda... to wrócę do domu sorki za brzydkie słowa.

Paps ludzie
26.08.2010 o godz. 21:45

Jestem byłym komandosem GROMU więc niczego się nie boję.
26.08.2010 o godz. 21:31

Grona... coś na letnie dni:)
Kolczyki wykonane z elementów posrebrzanych, kul powlekanych szklanych o wielkości 8mm i listków jablonex opalizowanych. Długośc kolczyków wynosi 5,9 cm.
26.08.2010 o godz. 21:31
Czy masz pewność że idąc pozornie prostą drogą wszystko potoczy się po Twojej mysli ? Droga rzeczywiście moze nie mieć zakrętów, ale zawsze moze się zdarzyć że będzie pod górkę, ale nie przejmuj się, bez męczarni wchodzenia pod górkę nigdy nie doświadczysz i zbiegania ze szczerym uśmiechem z górki. Pozornie prosta droga, więc tracisz zdrowy rozsądek. Gnasz na łeb na szyję. Wiesz... Możesz nabawić się odcisków. I co wtedy ? Wtedy wszystko się opóźni i dojdziesz za późno. Musisz sobie wszystko rozplanować. Na drodze ani cienia wątpliwości ? Na pierwszy rzut oka to dobrze, ale później moze się okazać ze będzie za gorąco.

c.d.n :)
***

Hm. No cóż. zostałam zwolniona z tego wszystkiego. Mather wróciła ze szpitala. Tzn pojechaliśmy po nią. Później jakieś "małe" zakupy. Tak mnie wpuścić do sklepu ;) Od razy humor lepszy. Mój uśmiech rośnie wprost proporcjonalnie do ilości wydawanych pieniędzy, rzecz jasna nie moich. A właśnie. Muszę się upomnieć o moją wypłatę ;d Najlepiej przed dalszymi zakupami.
Oczywiście dzień nie był by dniem bez kłótni z "głową rodziny", ale o nim i problemami związanymi z nim w innej notce. Póki co nie jestem gotowa żeby tu tak otwarcie o tym pisać. Może kiedyś...
Teoretycznie udany dzień zakończę gorącą kąpielą. Prysznic odpada na dzisiaj. Muszę się trochę polenić ;) Teoretycznie udany dzień, bo niestety przypomniałam sobie o motylku. Przez piosenkę w jednym z jakiś marketów -,- a później widzałam ze 4 razy jego sobowtórów -,- no ale. mniejsza o to.

Tak więc kąpiel. Tv i spać. Może w końcu się wyśpię :)

;**
26.08.2010 o godz. 21:29

boicie się duchów boja nie ob -ej- żyjcie filmiki
26.08.2010 o godz. 21:27

Odkąd pamiętam ludzie bębnią o antykoncepcji , a i tak co druga piętnastolatka jest w ciąży .
Ostatni się dowiedziałam , że dziewczyna starsza rok ode mnie zaszła w ciąże z kolesiem o 10 lat od niej starszym + to że miała z nim zerwać .
Nie wiem , ale dziewczyny ogarnijcie się chcecie uprawiać seks okey , ale są sposoby żeby nie zajść w ciąże .

Uważam , że lepiej poczekać do ślubu niż potem cierpieć do końca życia .

Dziewczyny pokończą szkoły , znajdą prace , chłopaka , wyjdą za mąż i dopiero potem niech mają dzieci .

Naprawdę myślcie . -.-
26.08.2010 o godz. 21:25


I don't know what I am do but this is crazy!


No więc.
Niby tyle czasu mnie nie było a tak naprawdę nie wiem co napisać.

OMG. szkoła już niedługa a ja wgl. nie moge pozbierać myśli. Czuje jakby wirowały po calym pokoju w pogoni za jakimś przytulnym, ciepłym kątem.
czytam ostatnio dużo książek.
W ciągu ostatniego tygodnia przeczytałam"
1."Skrzydła Laurel"
2."Umarli czasu nie liczą"
3."Pozerki"

Nudzi mi się, więc uznałam, że czas na pośmianie się z Biebera tak jak to robię każdego ranka i znalazłam to:

26.08.2010 o godz. 21:17



: DDDD

łączę się Gosiaku z Tobą w bólu i cierpieniu ? <mwhahahahaha>
26.08.2010 o godz. 21:12

Hej.

Zginely mi dzis dwa pieski, i jeden juz wrocil a drugiego nie ma. Jak ktos mu cos zrobil to zabije...!!

Jutro zakupy, w koncu, ale juz wiem ze jak zwykle sie wkurze na matke bo z nia sie nie da normalnie. Taki typ czlowieka. Trudno, jakos wytrzymam;d.

W niedziele stykne sie z moimi debilami;d.
Majka sie nie odzywa (znowu) ale nie wiem czemu. Jej strata. Postanowilam ze nie bede sie przejmowala ludzmi tak jak teraz. A co.?!

Znowu dopadl mnie brak weny. Musze zregenerowac sily przed sql, a zostalo mi juz nieduzo czasu.

To chyba tyle.
Paa.
26.08.2010 o godz. 21:11
Hej...
Przytul mojego misia na Linku:
http://przytulmisia.tk/483/malutek123
Proszę już 8 osób przytuliło

No nic NarQ
26.08.2010 o godz. 21:07
hej .
ale dzień ... taki ociężały, nic nie wnoszący, nudny, rutynowy, przewidywalny.. masakryczny.. ale tego się mogłam spodziewać..

kompletnie nic nie robiłam .. poiłam się kawą, kręciłam po domu, wyszłam na parenaście minut na dwór . zczaiłam, że mi kot urósł i już go prawie pomyliłam z jego rodzicielką .. w ogóle to mamuśka ma gadała z babcią przez fona .. i co powiedziała? -Kasiulka przypaliła ciasto, ale udawaliśmy, że nam smakuje, żeby była zadowolona.. | myślałam, że mnie szlag trafi . dziwnym trafem to słyszałam i krzyknęłam przez okno do niej, że mi bardzo miło z tego powodu i mogli wyrzucić a nie ..

w ogóle to miałam jechać w te wakacje w mamuśki rodzinne stronu, ale lipa .
mamuśka sama pojedzie i gada, że może z moją siorą .
bo ona to studia niewiadomo, i ma wolne i wgl..
w sumie dobrze, komp dla mnie, spokój na chacie .. tyle że wojnę z ojcem będę raczeej robić, bo nie będziemy chyba dla siebie zbyt mili, tak się już przyjęło od zawsze na zawsze .
hym...
nie ściągnęłam sobie Sigur Ros, a miałam.. świetna melancholijna muza prosto z mojej Islandii<3. zaraz obczaję...
w ogóle to uzależniłam się od tego kawska zasranego i nie mogę przestać jej pić... nawet jak mi brzuch pęka to i tak idę i sobie robię, a potem o mało co nie wybuchnę z tym żołądkiem ;x . to nie jest fajne .
swędzi mnie ręka .. ;d

idę poczytać innych, może wy macie coś ciekawszego do powiedzenia.. ;>
;*
26.08.2010 o godz. 21:05

Haha..
I jak.?
Mam nadzieje że lepiej bo wtedy ten szary mnie przytaczał.
26.08.2010 o godz. 21:04

Chyba dzisiaj mam jakas wene to napisze jeszcze cos ;)
TYM RAZEM O ZWIAZKACH POLAKOW Z POLKAMI W UK.
Poniewaz juz od 3lat tutaj mieszkam zdazylam
duzo zaobserwowac wiec naprawde nie sa to historie
przesadzone czy nieprawdziwe.
Jako przyklady podam moich przyjaciol gdyz i tak nikt
nie wie o istnieniu tej strony :)

Para nr.1 Renata i Lukasz
Renata jest bardzo zgrabna, niska kobietka ktora ma 28lat
natomiast Lukasz zwyklym prostym chlopakiem ale w miare
sprytnym.Jego jedyna wada jest to ,ze jest strasznie zakochany w Renacie a biedny nie wie ,ze ona nie wie czy chce z nim byc.Dla ciekawosti dodam ,ze sa razem dluzej
niz 3lata,jeszcze pamietam jak pol roku temu
przyszli do nas(do mnie i mojego ex) i pilismy w piatkowy wieczor.Wszyscy sie troszke upilismy i zaczelismy tematy zdrad itd.Lukasz powiedzial ,ze gdyby go Renata zdradzila
wyczulby to.Myslalysmy obie ,ze sie posiusiamy ze smiechu!
Juz tlumacze dlaczego :)
Jeszcze rok temu pracowalam z Renia w tej samej pracy i to wlasnie tam poznala Adriana w ktorym sie zakochala.
W sumie mozna powiedziec ,ze zakochali
sie w sobie oboje mimo ,ze byli w zwiazkach.
Ciekawe jak ta historia sie skonczyla?Proste :)
Wyszlismy w 3ke do pubu po pracy,ja sie zmylam o 22
a oni poszli do niego (bo akurat jego dziewczyna byla w PL).
Spedzili razem upojna noc a jej chlopak myslal ,ze jest
ona u mnie.Zadzwonil do mnie a ja powiedzialam
,ze pijana zasnela.Nie musze nikomu mowic ,ze to oczywiste ,ze swoja kolezanke bede kryla.
Lukasz naiwniak bezgranicznie ufajacy swojej lasce uwierzyl.
Co prawda klocil sie z nia ze nie powinna tyle pic
i u mnie spac ale ona miala go w nosie.
Adrian z Renata zdecydowali zerwac romans bo on powiedzial
swojej dziewczynie a ona mu wybaczyla wiec zmiekl
i zostal z nia.
Oczywiscie LUKASZ chlopak Reni nic o calej
sytuacji do dzis nie wie(juz rok minal).
Pol roku temu Renata sie upila kiedy wyszla z Lukaszem
do znajomych a po powrocie do domu zaczela sie szarpanina
i Lukasz uderzyl Renate.
Wyrzucila go z pokoju i spal w aucie alena drugi dzien ja przepraszal i w koncu sie pogodzili.
Zapomnialam wspomniec ,ze wynajmuja pokoj w domu pelnych Polakow tak wiec miesiac temu Renia poklocila sie
z chlopakiem a ich wspollokator pocieszajac ja pocalowal ja.
Powiedziala o tym chlopakowi bo miala wyrzuty sumienia...
Czemu ona z nim jest?Bo on jej kupuje to co ona chce ale
za kazdym razem kiedy sie kloca wykrzykuje mu jakim jest
mieczakiem.To sie nazywa milosc :]

KOMENTARZ-Milosc jest slepa a zachlannosc nie ma konca.

Para nr.2 Asia i Krystian
Asia super sliczna i zgrabna dziewczyna,do tego pracowita
i z dobrym sercem.Chlopak ja zostawil kiedy zaszla w ciaze
(miala 21lat a on 30).Jak urodzila i dziecko mialo 7miesiecy
on zaczal ja znowu kochac a ,ze ona zakochana w nim po uszy
wszystko mu wybaczyla nawet jego wypieranie sie ,ze jest ojcem.Co chwile sie kloca,dziewczyna pracuje a on len.
Nic sie nie zmienil w ciagu ostatnich 2lat.
Ona w ciagu pol roku ze 3 razy sie od niego wyprowadzala
z malenkim dzieckiem u mnie mieszkala ze mna w pokoju.
Chore ! Taka fajna dziewczyna z takim dnem...

KOMENTARZ- Ten idiota ma wiecej szczescia niz rozumu.
Asia ogarnij sie dziewczyno bo zaslugujesz
na o wiele wiecej !

Para nr3. Renata i Arek.

Renata ma 30 lat a Arek 42.Jak ich zobaczyl moj wspollokator to myslal ,ze to ojciec z corka.
Poprostu nie chce sie wierzyc ,ze oni razem sa
i maja 2 letniego synka.Ona nerwowa, w miejscach
publicznych bywa,ze mam ochote sie odwrocic i udawac,
ze jej nie znam.Poprostu dziewczyna z niziny spolecznej
i nie chodzi mi wcale o pieniadze czy status zycia ale
o kulture osobista.Potrafi sie denerwowac przez to,ze sasiad wczoraj jej powiedzial czesc a dzisiaj nie to juz
jaki "ch.../burak itd." Nie umie nawet wychowac dziecka..
biedne bo drze sie ona na niego kiedy ma zly humor albo jest
czyms zajeta a potem biedny moj synek bo dzisiaj go szarpnelam itp.poprostu ,az sie nie da sluchac.
Straszne prawda?to jeszcze nie wszystko...
Jest ze swoim partnerem od 8lat i kiedy byla w ciazy rzucil szklanka jak twierdzi o sciane a Renia byla akurat na drodze i limo pod okiem miala.Potrafil ja bic albo opluc przy dziecku.Mieszkali na pokoju i byl na tyle bezczelny,
ze niekiedy ja gonil po korytarzu nie patrzac czy ktos widzi.Wyzywal ja od szmat,dziwek itp.a wszyscy wspollokatorzy sie smiali.Poprostu zalosne....

Smutne jest to ,ze nie znam zadnego SZCZESLIWEGO zwiazku
opartego na milosci oraz wzajemnym szacunku i moze
dlatego wole byc singlem niz byc w "chorym" zwiazku.
26.08.2010 o godz. 21:03

26.08.2010 o godz. 20:51

Zawialo mnie az do Londynu... Tak, LONDYNU! Londynski splen jest niczym w porownaniu z polskimi realiami. Raj to chyba najtrafniejsze okreslenie dla tego miejsca. Szkoda ze trzeba wracac... bo jest tyle do zrobienia, tyle do zwiedzenia, tyle do poznania. Gdybym miala choc troche odwagi, zostalabym, ale nie mam! Musze skonczyc co zaczelam i to chyba dobra cecha, prawda? Przynajmniej ja tak uwazam.
Zawodowo czuje zapach Wloch. Pizzy, makaronow, i salatek. Prywatnie natomiast powialo Poludniowa Ameryka, a konkretniej Brazylia. Ale trzeba to wkoncu konczyc, bo z tej maki chleba nie bedzie.
To co? 14 wrzesnia welcome home, sweet home :)
Tesknie troche. Tesknie za ludzmi... Za panem A, za panem K za lulem i mala E.
Reasumujac...
W sumie... to jeszcze chyba za wczesnie na podsumowanie. Zostaly mi tu cale 3 tyg. Kto wie co sie moze zdarzyc!? :)
Film nie może zostać dodany, ponieważ autor filmu nie wyraził na to zgody.
26.08.2010 o godz. 20:50

Eeee. mam innny pomysł.
Zmiana wizerunku!
26.08.2010 o godz. 20:49

Mama przedtem wyłączyła mi komputer , zabrała kabel . ^^ . a później mówiła jestem nienormalna ;x . No to jej się pytam kto mnie tak wychował ;d
Następnie kazała mi posprzątać więc coś tam zrobiłam i pojechałam się przejechać. Jeździłam tylko pół godz. bo deszcz zaczął padać ;/


A jutro jadę po książki.A do tego zobaczę listę z kim będę w klasie.Jakby nie mogli zostawić tak jak było ;p
Ojj aż boję się jechać brrr.


Kończę . Jutro dzień wyroku xd

A do tego mój brat wziął mi kawałek czekolady ;>
26.08.2010 o godz. 20:48
Iza panicznie bała się spotkania z rodzicami. Wiedziała, że jeśli przyprowadziłaby Julka samego, byłoby dobrze, ale jak dowiedzą się, że była z nim teraz na spotkaniu to dadzą jej karę do końca życia. Julek jednak prowadził Izę stanowczo pod drzwi, zadzwonił dzwonkiem. Iza słyszała jak Wika biegnie po schodach na dół, żeby otworzyć, ale ich mama była szybsza. Pani Maria otworzyła drzwi. Jej oczom ukazał się wysoki, ciemny blondyn o zielonych oczach, obok którego stała Iza. Zapanowała krępująca cisza, którą przerwał Julek
Julek : Dobry wieczór. Jestem Julek
P.Maria : Dobry wieczór. Iza, mogłabyś może coś powiedzieć?
Iza : Mamo, no bo ja nie wiedziałam, ale wiedziałam, że się nie zgodzisz, że tak będzie, ja tak nie chcę, bo zawsze jest inaczej i nigdy nic nie mogę, dlatego.
Rozpłakała się, pobiegła na miejsce, gdzie zawsze zapominała o całym świecie. Z zapłakanymi oczami spojrzała na widok. Duże pole, za nim las, a obok jeziorko. Na chwilę zapomniała o wszystkim, spojrzała na dom i drzwi. Julek ostro dyskutował z jej mamą, do tego wszystkiego dołączyła się też Wika, słyszała tylko słowa 'Iza', 'chłopak', '2 miesiące', 'wybacz' . Odwróciła się, taak, ten widok ją odprężał. Usłyszała za sobą kroki. Nagle ktoś zakrył jej oczy. Wiedziała kto to, od razu rozpoznała.
Julek : Twoja mama wysłuchała, Wika Cię trochę usprawiedliwiła i twoja mama powiedziała, że mam w ndz przyjechać na obiad, żeby mogli mnie poznać. Trochę było mi głupio, chciałem odmówić, ale twoja mama jest zbyt stanowcza.
Iza : co? Więc nie jest zła?
Julek : Trochę jest, ale pogadacie i będzie dobrze
Iza : Uwielbiam Cię miśku
Julek : Cieszy mnie to.
Pocałował ją, raz, drugi, trzeci. W końcu jednak przestał, bo jego tata siedział w samochodzie i czekał, żeby odwieźć Ingę, Piotra i jego do domu. Pożegnali się i każdy poszedł w swoją stronę. Tylko, że Iza jakoś się dziwnie ociągała...

***

Inga przez tą cała akcję z mamą Izy siedziała z Piotrkiem w samochodzie. Bała się o Izę, chciała z jednej strony iść i coś sama dodać, już miała praktycznie wysiadać, ale Piotrek złapał ją za rękę. I nie puścił. Cały czas ją trzymał. Na początku było Indze niezręcznie, ale w końcu nawet przytuliła się do Piotra i cicho mówiła 'oby się udało' . Gdy Julek wsiadł do samochodu, z niecierpliwością czekali na relację z rozmowy. Julek powiedział im wszystko tak jak Izie i pojechali pod dom Ingi. Inga mieszkała niedaleko, w małej piętrówce. Dom był ogrodzony żywopłotem. Wysiadła z samochodu, wszystkim powiedziała 'cześć', a Piotrkowi szepnęła na ucho 'zadzwoń' . Gdy weszła do domu, jej mama najechała na nią, że gdzie się szlaja i czemu nic nie mówiła gdzie idzie. Widać, nie tylko Iza miała dziś pechowy dzień...

***

Kamil poszedł z domu Cassie około 23. Napisała sms-a do Izy, jak było, dostała wiadomość na 'trzy kilometry'. Trochę się uśmiała czytając tego sms-a, ale wiedziała, że musi pomóc przyjaciółce, aby obiad się udał. Była 0:00 gdy Cassie poszła do łazienki, umyła się, ubrała w lekką piżamkę i poszła do pokoju. Tam niespodziewanie na łóżku siedział Kamil z różą w ręku. Gdy zobaczył Cassie, uklęknął przed nią
Kamil : nie wiedziałem, jak długo mam czekać, aby Tobie to oznajmić, może się bałem, może wstydziłem, ale pragnę, z całego serca pragnę, zostać z Tobą na zawsze. Czy wyjdziesz za mnie?
Cassie : Kamil, po pierwsze co ty tutaj robisz, a po drugie, co to za jaja? Założyłeś się z kimś, czy co?
Kamil : Wszedłem oknem. I nie żartuję. Wyjdziesz za mnie?
Z kieszeni wyłożył srebrny pierścionek z diamentowym oczkiem
Cassie : Wyjdę, aczkolwiek nadal wydaje mi się, że mnie nabierasz
Kamil : Nie nabieram cię. Po prostu - kocham cię tak, jak jeszcze nigdy nie kochałem żadnej dziewczyny
Podeszła do niego, pocałowała go. Jednak nagle usłyszeli kroki na schodach. Kamil pocałował Cassie jeszcze raz i wyszedł na balkon. Cassie ujrzała swojego ojca
tata Cassie : Ktoś był? Z kimś rozmawiałaś ?
Cassie : tatusiu, słuchałam muzyki i podśpiewywałam sobie
tata Cassie : aha, idź już spać kochanie.
Cassie : idę. dobranoc tatusiu
Cassie położyła się na łóżku, nadal nie mogąc uwierzyć w to co widziała. Spojrzała na pierścionek na jej palcu, pocałowała go, powiedziała sama do siebie 'kocham cię' i zasnęła ...

***

W tym samym czasie w domu Wiki i Izy toczyła się rozmowa między panią Marią a dziewczynami. Iza wygarnęła mamie wszystko, oczywiście ubierając to w normalne słowa. Wika pomagała siostrze jak tylko mogła, nagadywała mamie, że ona jakby miała chłopaka, to też by bala się powiedzieć i wogóle. W końcu mama ustąpiła, pozwolila dziewczynom spotykać się z chłopakami, o ile przed spotkaniem będzie wiedziała, a jak z jakimiś nowymi, to chce ich poznać. Czyli dziewczyny wygrały.
Poszły do swojego pokoju, przytuliły się i chyba po raz pierwszy były takie szczęśliwe. W każdym razie napewno Iza. Wika, mimo iż nie chciała mieć chłopaka, podkochiwała się w jednym ze swojej wsi. Chłopak ten był dośc wysoki, trochę lekko przy tuszy, ale dawało mu to urodę tzw.miśka, co Wikę najbardziej kręciło w chlopakach. Miał ciemne oczy i brązowe włosy. Niby czasem spojrzeli sobie w oczy, ale jakoś nie mogli się zgadać. Wika leżała w łóżku i długo myślała o Igorze, nie mogła spać. W końcu popłakała się. Płacz przyspieszył zaśnięcie i Wika wpadła w świat snu, z którego najchętniej czasami by nie wychodziła...
26.08.2010 o godz. 20:47
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki