Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Hej ♥
Jednak postanowiłam, że dalej będę pisać..;*
nowy rozdział jutro, lub pojutrze < 3
06.02.2012 o godz. 20:01
Rozdział 6
W chwili, kiedy już miałem pociągnąć za klamkę, akuratnie z pomieszczenia wychodził lekarz.
-Panie doktorze ! Co z nią ?! - spytałem coraz bardziej zdenerwowany.
-A więc tak … - powiedział, po czym poprawił okulary na swoim nosie.
-Alice jest w trakcie płukania żołądka, ponieważ …
____________________________________________________________
-Alice jest w trakcie płukania żołądka, ponieważ w jej organizmie znajdowała się zbyt duża ilość Efedryny, która spowodowała omdlenie, drgawki oraz obrzęk płuc czyli duszności. – powiedział lekarz.
-Wiedziałam, że w końcu coś się stanie. – powiedziała szeptem Priscilla.
Zdziwiony spojrzałem na nią, a ona przeniosła swój smutny wzrok na podłogę .
-Nie rozumiem, czy to znaczy, że Alice ćpała ?! – spytałem zmieszany tym co przed chwilą usłyszałem .
-Hmmm … Jakby to powiedzieć … - zastanawiał się.
-Nie nazwałbym tego od razu ćpaniem, ale wydaje mi się, że pacjentka chciała w jakiś sposób polepszyć swoją sprawność fizyczną, lecz nie skończyło się to najlepiej … - powiedział mężczyzna, po czym znów poprawił okulary.
-A czy można się z nią zobaczyć ? – spytała, z błagalną miną koleżanka Alice .
-Sądzę, że chwilowa wizyta, nie zagraża życiu naszej pacjentki.- uśmiechnął się.
-Jednak, prosiłbym, państwa by się nie przemęczała, przed chwilą się obudziła. – powiedział, po czym poszedł do innej sali.
-Justin ja pójdę, z nią teraz porozmawiać, a ty jeżeli chcesz możesz wrócić na plan.- powiedziała do mnie Priscilla .
-Nie, no co ty zostanę tutaj, tak długo jak będzie trzeba, dzisiaj mam już wolne, więc się nie śpiesz.- uśmiechnąłem się do niej .
-Dzięki, nie wiem co bym bez ciebie zrobiła. – powiedziała i się do mnie przytuliła.
-Nie ma za co.- powiedziałem i odwzajemniłem uścisk.
Po czym szatynka zniknęła za drewnianymi drzwiami.
***Oczami Priscilly***
Weszłam do sali, w której aktualnie przebywała Alice.
Spojrzałam na nią, wyglądała jak chodzący trup, który leży w szpitalu przez własną głupotę …
Tyle razy jej powtarzaliśmy, żeby nie brała tego gówna, a ona cały czas swoje …
Nigdy nie mówiłam tego Alice, ale moja starsza siostra, z którą nie byłam specjalnie zżyta, tak jak my była tancerką i tak jak Alice brała wszelkiego rodzaju sterydy, które dawały jej niesamowitego kopa…

„Pewnego dnia, zmęczona, wróciłam późnym popołudniem z warsztatów …
Właśnie miałam pójść na górę do swojego pokoju, gdy usłyszałam jakieś dziwne odgłosy dochodzące z salonu …
Przypominały one …
krztuszenie się …
Szybkim krokiem udałam się do pomieszczenia, w którym znajdowała się moja starsza o 3 lata siostra .. Pamela .
Leżała na podłodze, a w ręku trzymała opakowanie „Anadrolu”…
Jej ciało drgało i wyginało się we wszystkie możliwe strony ...
Szybko podbiegłam do niej i starałam się nad nią jakoś zapanować …
Nagle jakby jakaś niezwykła siła odebrała jej te wszystkie cierpienia …
Nie ruszała się, a jej ciało zsiniało ...
Szybko sprawdziłam puls w jej prawej dłoni, lecz nie byłam go już w stanie wyczuć …
Z moich ust wydobyło się jedno słowo, słowo które zmieniło całe życie mojej siostry …
Przedawkowała ” .

Historia, która miała zdarzenie dokładnie pięć lat temu, sprawiła że po moich policzkach spływały słone łzy …
Mimo tego, że z moją siostrą nienawidziłyśmy się nawzajem, przez jej odejście na inny świat, popadłam w poważną depresję, z której starali się mnie wyciągnąć przyjaciele, jak i rodzina, jednak ich pomoc nie dawała żadnych skutków, dopiero gdy poznałam moje dotychczasowego chłopaka Dylana zaczęłam naprawde cieszyć się życiem …
-Dlaczego płaczesz ?- usłyszałam cichy szept osoby, która tak jak moja siostra w krótkiej chwili, mogła znaleźć się po drugiej stronie .
-Dlaczego płaczę ?- powiedziałam.
-Dlaczego płaczę ?!- powtórzyłam, już nieco głośniej .
-Tak. – odpowiedziała, tym samym tonem głosu.
Szybkim krokiem podeszłam do łóżka, na którym leżała i dosyć mocno złapałam ją za ramiona, przez co syknęła z bólu.
-Dziewczyno, czy ty mi możesz powiedzieć co się z tobą dzieje ?! – krzyknęłam prosto w jej twarz i lekko nią potrząsnęłam .
-Ja wi… - chciała coś powiedzieć, lecz jej przerwałam .
-Czy ci jest źle na tym świecie ?! Czy jesteś aż tak biedna i słaba, że musisz ćpać ! – wrzasnęłam .
-Wiesz, że to nie jest ćpanie, ja chcę być, po prostu lepsza w tym co robię, dlatego to biorę, a po za tym, nic takiego się nie stało … - powiedziała , po czym spojrzała się na mnie tym swoim wzrokiem.
-Aha …. W takim razie bardzo cię przepraszam, za moje zachowanie … - powiedziałam i się od niej odsunęłam.
-Nic, nie szkodzi. – powiedziała oszołomiona.
-No to, ubieraj się jedziemy z powrotem na plan. – powiedziałam obojętnie, a Alice spojrzała na mnie ze zdziwieniem.
-Co? – spytałam się nie wiedząc o co jej chodzi.
-Lekarz mówił, że chcą zrobić mi jeszcze jakieś badania i wypuszczą mnie dopiero za 2 dni .- powiedziała, moja przyjaciółka.
-A weź go olej, co on Bogiem jest ??? No już bez przesady, weźmiesz parę tych swoich tabletek i możesz dalej się zabijać , jak to lubisz robić w zwyczaju, nie ?! – powiedziałam z kpiną.
-Przecież nic ci nie jest, sama tak powiedziałaś. – powiedziałam obojętnie, a ona westchnęła, głośno.
Wreszcie zrozumiała, o co tak naprawdę mi chodzi.
-Możesz już przestać mnie tak cisnąć ?! – powiedziała zdenerwowana.
-Będę cię cisnąć ile mi się będzie chciało, może to do ciebie jakoś dotrze, bo na razie nikt, ani nic nie jest w stanie przemówić ci do rozsądku !!!- znowu się na nią wydarłam .
-A może ja nie chce żeby ktokolwiek, przemawiał mi do rozsądku ! Może jest mi dobrze z tym co robię!- teraz to ona krzyczała, na mnie .
-Wiesz co !?- powiedziałam.
-Co?!
- Z tobą trzeba jechać do szpitala bez klamek !!! Alice ty nie myślisz racjonalnie !!! –krzyknęłam przerażona.
-Teraz to już przegięłaś ! Wyzywasz mnie od jakiś zjebów i drzesz się, na mnie jakbyś była moją matką, co się z ciebie taka Matka Teresa zrobiła !!!
-Do cholery jasnej !!! Po prostu, się o ciebie martwię!- powiedziałam, głośnym tonem .
-Gdyby Ci na mnie na serio zależało, to byś się teraz nie wydzierała!
-Alice z tobą się nie da inaczej, na ciebie ktoś musi podnieść głos, albo musi się stać tragedia, żebyś wreszcie zrozumiała !!!
-Powiem ci jedno .
-Słucham!
-Nie przestane brać sterydów .
-No to nie !!! Co ja cię będę prosić !!!!- powiedziałam i ze zdenerwowania uniosłam ręce, po czym bardzo szybko opuściłam salę.
***Oczami Justina Biebera***
Siedziałem, na korytarzu już chyba z dobre pół godziny i powoli zaczęło mnie to nudzić, kiedy usłyszałem urywek kłótni Alice i Priscilly …

- Z tobą trzeba jechać do szpitala bez klamek !!! Alice ty nie myślisz racjonalnie
-Teraz to już przegięłaś ! Wyzywasz mnie od jakiś zjebów i drzesz się, na mnie jakbyś była moją matką, co się z ciebie taka Matka Teresa zrobiła !!!
-Do cholery jasnej !!! Po prostu, się o ciebie martwię!

Z tego co dane mi było usłyszeć, dziewczyny nieźle się posprzeczały i żadna z nich nie chciała zgodzić się ze zdaniem drugiej .
W sumie to nie moja sprawa ale, Alice chyba do końca nie wie w jakim znajduje się niebezpieczeństwie, skoro bierze te świństwa …
Z moich przemyśleń wyrwał mnie huk otwieranych drzwi, z których wyłoniła się sylwetka Priscilly.
Spojrzałem na nią pytająco .
-No i jak się czuje ? – ciekawy spytałem.
-Ona czuje się po prostu wspaniale !!! – powiedziała zdenerwowana.
-Serio ? – powiedziałem i spojrzałem się na nią ze zdziwieniem.
Dziewczyna pokręciła głową z dezaprobatą, po czym zaczęła cicho szlochać.
-Hej. Co jest ?- powiedziałem i wtuliłem jej ciało do mojej klatki piersiowej, po czym w tej pozycji przeniosłem nas na krzesła, stojące tuż obok.
-Ona … Ona jest moją przyjaciółką, która znaczy dla mnie cholernie wiele … – powiedziała i na chwilę się zacięła.
Nie chcąc jej przerywać, wsłuchiwałem się w jej słowa ze skupieniem .
-A można nawet powiedzieć, że Alice jest dla mnie jak siostra … - powiedziała.
-I tak jak moja siostra, jeśli teraz nie przestanie faszerować się sterydami, jej organizm wreszcie nie wytrzyma i może …- mówiła, aż w końcu nie wytrzymała i wybuchła płaczem, którego nie była w żaden sposób stłumić.
Chcąc wysłuchać tego co miała mi do powiedzenia, postanowiłem, delikatnie głaskać ją po plecach i w jakiś sposób dać jej wsparcie w tych trudnych chwilach.
-I co może się stać ? – zacząłem się dopytywać .
- I ona może…… umrzeć .- powiedziała, po czym głośno westchnęła, nie przestając wpatrywać się w podłogę.
-No wiesz to nie wykluczone, ale Alice na pewno już nie będzie brała tego świństwa, po tym co się jej dzisiaj przytrafiło ... - powiedziałem pewny siebie.
-I to w tym wszystkim jest najgorsze, że ona wcale nie chce przestać brać. – powiedziała
Spojrzałem na nią zdziwiony, a ona tylko wzruszyła ramionami .
-Przecież to jest logiczne! Jeżeli bierze się sterydy i w końcu dochodzi do takiej sytuacji jak dziś, to znaczy, że trzeba przystopować z łykaniem tego i zacząć się ratować !!!- powiedziałem zdenerwowany i złapałem się za głowę.
-Justin ja już nie wiem co mam robić … ona nie chce już nikogo słuchać. – powiedziała zdesperowana.
Zacząłem się zastanawiać co mogło sprawić, by Alice w końcu przestała zatruwać sobie życie.
W końcu wpadłem na pewien pomysł.
-Wiesz może ja z nią porozmawiam …..
____________________________________________________________
Hej !!!
No i macie dzieci, pomimo tego, że pod poprzednim rozdziałem nie było tylu komentarzy ile chciałam , to postanowiłam dodać . ;)
8 komentarzy = nowy rozdział !!!
Do zobaczenia !!!
06.02.2012 o godz. 19:56

Buuu ; pp Przepraszam ze wczoraj mnie tu nie było ale prawie cały dzien nie byłam na kompie ; p Noo wiec troszke o wczoraj ; > przyszła do mnie Gosiaa poszłysmy na fajkee; > Pozniej poszła do domu , przyszla koło 4 ale byla beka wtedy ''bo cie zamkne w kiblu'' Marlena przegiełas pałe '' ; > , pozniej przyszedł mirabel z jakims kolegoo fajnie nawet byloo; pp poszłam do babci na herbatkee; pp poszłam do domu posiedziałam troszke z rodzicami i poszłam do góryy; ] A dzisijszy dzien calkiem ,całkim lekcje spooookooo; pp wrociłam i przyszła do mnie Gosia pozniej Madzia , a nakoncuu nat ; pp Wiec poszłysmy znowu na fajkee; / Potem zrobiłysmyyy cos na fantaa i powiem wam ze nam nawet wyszłoo ; ] pozniej zostałam sama z nat troszke porozmawiałysly ; p a teraz ogladam tv i rozmawiam na ts ; pp Zaraz do mnie rozdziw wbijee z którym dawno nie rozmawiałammm; ppp Noo i to by było na tyleee . Do zobaczeniaaa; *
06.02.2012 o godz. 19:53

aj doblaaa.. gazetke jutro dokończe ;d wkoncu do walentynek jeszcze dalekoo no nie ? ;d najwazneijsze ze moje zakochane pokemonki narysowonee , a jak sfotografuje to się pochwale ;) ajaj , czemu ten idiotaa niepisze , i czemu nie migaa mi ze jest dostęppny.. jak ja tego nienawidzę -,- ;< a musze przeceirz poczuc te motylko w brzuchuu i przypomniec o zaplaniczne , którą mi podmienił xd

no a teraaz.. pora na buty !
najlepsiejsze nike śiwata .!


06.02.2012 o godz. 19:48

Fajnie byłoby usłyszeć to w realu , sam na sam .




PS. wszyscy są słodcy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;*
06.02.2012 o godz. 19:44
Jak nigdy, mała J. chce wiosny.

I to nie to, że marznę (choć, kurwa, marznę), czy śnieg mi sie znudził. Stwierdziłam, że moje "głębokie zmiany wewnętrzne, poparte drobnymi zmianami zewnętrznymi"... o wiele łatwiej będzie rozpocząć wraz z jakąś nieuchronną, regularną i oczywistą zmianą.

Kolejna z pór roku wydaje się być idealna.



Z tych wszystkich godzin zmarnotrawionych na myślenie, wyklarował mi sie jeden wniosek: ponad wszystko ważne jest, by być sobą. Nawet, jeśli wymagać to będzie zmian. Więc zmieniam się; oczywiście, sedno siebie pozostawiając nienaruszone.


O świecie... jak ja nie lubię alternatywnych, w najgorszym słowa znaczeniu, dziewuszysk, które zabiłyby się, skacząc z poziomu swego ego, na poziom iq... A Ty, Karolina - nigdy więcej nie zasadzaj się z TAKIMI zdjęciami, kiedy ja jestem po kolacji xD. Mdli mnie do tej pory :D
06.02.2012 o godz. 19:40

Rozdział 23
Nagle ktoś zapukał. Podszedłem do drzwi i je lekko uchyliłem. Wyjrzałem przez szpare i zobaczyłem Chrisa. Odrazu na jego widok zrobiło mi się lepiej. Pogadam z nim.
- Siema młody! - powiedziałem otwierając drzwi.
- Siema stary! - walneliśmy misiaczka i wpuściłem go do pokoju.
- Co tam u ciebie? - walną smajla Chris.
- Źle... Zdradziłem Miley i nie wiem co mam zrobić.
- Oj... Kłopocik. Ja bym nie mówił. - Jebną znowu Smajla. W tej sytuacji ten smajl mnie wnerwiał.
- No też tak pomyślałem żeby nie mówić. No ale nie chce jej okłamywać... - powiedziałem smutno.
* Oczami Miley *
Wstałam rano o 8 i nie było przy mnie Jusa. Może mu coś wypadło. No ale by zadzwonił! Achh.. Martwie się o niego.. Podreptałam do łazienki po drodze zaczepiając o garderobe. Weszłam pod prysznic. Umyłam się. Wyszłam. Wysuszyłam, pomalowałam i ubrałam. Wyszłam z łazienki i spakowałam rzeczy do torebki. Wzięłam kluczyki do samochodu i poszłam na parking. Oczywiście dużo było paparazzich. Dojechałam do studia w 20 minut tak jak wczoraj. Już od przekroczenia progu makijażystki mnie porwały do mojej garderoby. Przebrałam się, zrobyły mi fryzure i pomalowały. Nie wiem po co to wszystko ach.. Nie ważne. Poszłam do reżysera i po chwili wszyscy pojechaliśmy nagrywać.
* 6 godzin później. *
Omg. Reżyser dziś ma chyba zły dzień bo się czepia wszystkich o wszystko. Nawet o drobnostkę którą można poprawić w tych programach.. Wróciłam do apartamentu a tam Chris z grobową miną a Jus jakby smutny. Właśnie! nie było go całą noc. Oburzyłam się i rzuciłam torbe na łóżko i poszłam do garderoby. Wybrałam ciuchy i poszłam do łazienki. Weszłam po prysznic i się umyłam. Wyszłam spod prysznica otulona puchowym ręczniczkiem. Wysuszyłam włosy, umyłam zęby i wytarłam dokładnie ciało. Ubrałam się i zrobiłam makijaż. Wyszłam z łazienki i pokierowałam się do garderoby. Wybrałam dodatki z mojej szkatułki. Poszłam po torebke bo byłam umówiona z Liamem. Podoba mi się, no ale mam Jusa. No nie? Wyszłam bez słowa z apartamentu bo mam focha. Zawołałam winde i po chwili do niej wsiadłam. Zjechałam na sam dół i wyszłam z niej. Zobaczyłam przy recepcji Liama. Pierwszy raz od wejścia do hotelu się uśmiechnęłam. Podeszłam do niego i dałam mu buziaka w policzek.
- To gdzie idziemy? - spytałam.
- Niee wiem. Może na plaże?
- Ale jest za zimno na pływanie. - zauważyłam.
- No a kto powiedział że będziemy pływać?
- nikt - zaśmiałam się. Wsieliśmy do jego samochodu.
*************************************
Sorki nie mam czasu, tera mam dużo sprawdzianów . Nauczyciele się uwzieli na mnie...
06.02.2012 o godz. 19:39

Miłość nie jest tak jak w bajkach . I żyli długo i szczęśliwie .
06.02.2012 o godz. 19:38

POSTANOWIONE!!!!!!!
BĘDE PISAĆ O ONE DIRECTION!!!!!!!!!!!!!!!!!
1D rządzi!!!!!!
06.02.2012 o godz. 19:34

17.

siedemnasty rozdział.

siedzieliśmy w clubie, w którym leciało mocne techno. Czarno- białe światła z kuli dyskotekowej oślepiały mnie. Nie wiedziałam co się dzieje, wszystko działo się tak szybko, z każdym drinkiem czułam takie przyjemne uczucie że nie mogłam przestać pić. Byliśmy już trochę wstawieni, David poszedł do toalety, siedziałam sama pijąc kolejnego drinka. Dosiadł się do mnie jakiś mężczyzna, miałam wrażenie że od jakiegoś czasu mnie obserwuje. Nie widziałam go dokładnie, był w średnim wieku i czuć było od niego alkohol i nadmiar wody kolońskiej.
Zaczął się do mnie dostawiać, nie miałam siły mu się wyrwać.Miałam słabą głowę do alkoholu, a tamtego dnia wyraźnie przesadziłam.
Wszystko stało się niewyraźne, dźwięki stały się stłumione, było mi niedobrze, dusił mnie zapach papierosów który unosił się w powietrzu. Nie mogłam się ruszyć, czułam jak po moim brzuchu, nogach i piersiach wędrują ręce tego obrzydliwego faceta. Poczułam na twarzy jego oddech.
- no mała, pokaż co potrafisz !
Mężczyzna wziął moją moją rękę i położył ją na swoim kroczu. Nie mogłam nic zrobić, traciłam kontrolę nad własnym ciałem. Nagle usłyszałam jakieś oddalone męskie głosy, krzyki... To był David, rzucił się na tego faceta i dal mu porządnie w twarz.
- Emma ! Nic ci nie jest ?! Emma ! krzyczał David.
Nie mogłam już wydobyć z siebie żadnego słowa, żadnego jęku, krzyku, nic.
David był w dobrym stanie , czuł się normalnie, nie to co ja.
Powoli robiło mi się ciemno przed oczami, po chwili nie widziałam już nic, przeraźliwa ciemność. Zrobiło mi się strasznie zimno i oblał mnie pot. Urwał mi się film. Straciłam przytomność.
Po jakimś czasie na chwilę odzyskałam świadomość, byłam w karetce, która pędziła na sygnale. Przeraźliwy hałas, panika lekarzy... Czułam się okropnie, traciłam oddech. Jeden z lekarzy przyłożył mi do twarzy maskę. Było mi strasznie zimno, cała się trzęsłam, nagle poczułam okropny ból w klatce piersiowej, czułam jak po zimnych policzkach spływają mi łzy, cała się trzęsłam.
Słyszałam oddalone krzyki, sygnał karetki, wszystko powoli cichło, zrobiło mi się ciemno przed oczami i znów straciłam przytomność...
06.02.2012 o godz. 19:28

Haj Misie ;*
Dzisiaj w okrutnym mrozie wybrałyśmy się z Ulką do lumpeksu <3 Porobiłyśmy zakupy,powydurniałyśmy się.
Kocham ją.A moja kochana miała dzisiaj randkę i zaraz zadzwonię na zwiady.Kupiłam Mojemu Kochanemu świnkę z "BABE" i coś jeszcze...
Nienasycona,niewyżyta,zachłanna.
Dużo muzyki,wspomnień,wierszy,książek.

Przede mną jeszcze 1 farbowanie i fryzjer.
Jutro 23 miesiące z tym durniem za mną (na zdjęciu)i nocka u Karoli.
Niedługo po garnitur,kowbojki,podwiązkę,majtki pudrowe.
Studniówka,studniówka,studniówka!Nie mogę się doczekać.Jeszcze 5 dni!<3

Love U BeJb.<33


PS.Ej Ulka!?Kiedy nasza porno sejsa?Kiedy sesja z fajką?Kiedy sesja w dżinsach i tylko dżinsach?Kiedy sesja z tatoos?Hm? = OGARNIAMY CZWARTEK !:** =
PS2.Jaki alkohol polecacie na studniówkę?Wódka?Cytynówka?Wiśniółwka?Whiskey?Bo nie mam pojęcia co jest najlepsze.Proszę o pomoc.
06.02.2012 o godz. 19:27

Nurtuje mnie... Może nie nurtuje. Prościej mówiąc - WKU*WIA to, że teraz już jest tylko tak, że jeśli jakaś dziewczyna czegoś zachce usłyszy tylko - bo to jest modne. No... Może większość tych plasticzków i pustych dziewczyn tak robi np. nosząc te kapcie, które nosiła moja babcia. (Emu).
Dla przykładu : koleżanka chciała sobie sprawić glany na zimę. Chciała jakoś zmienić swój styl. Co usłyszała ? Nie będziesz ich nosić, nawet ci ich nie kupimy ! Chora jesteś ?! chcesz być taką brudaską jak ci faceci z długimi włosami ?! Rozumiem, że glany są modne (i o co tu chodziło to nie mam bladego pojęcia), ale za żadne skarby ich nie dostaniesz !. - I bidulka musiała się pocieszyć butami podobnymi do wymarzonych, czyli szit z CCC za 69,99.

Dobra, rozumiem - wszystkie... Większość dziewczyn idzie za modą, jak już wcześniej pisałam, ale to nie oznacza, że wszystkie są na tej przegranej pozycji. Tylko słabi idą za trendami, modą. Chcą być tacy jak reszta. A odważni mają swój styl i nie wstydzą się jego.

Piękny XXI wiek gdzie liczy się wygląd, a nie charakter <3.
Puste, "hot" niech sobie żyją, a my, brzydale umrzyjmy w samotności - amen.
06.02.2012 o godz. 19:27
Jeśli chcecie się mnie poradzić lub po prostu spytać.
napiście do mnie sprawę pod notką w formie komentarza.
06.02.2012 o godz. 19:26
Dziś wkońciu byłyam w sql było fajniee . Potem po sql była dyska tam to już normalnie supeer . Tańczyłam z dziewczynami chłopakami x3 Nawet sama zapraszałam . ;dd hue hue . Wg na dysce było super tak byłam zmęczona i wg nogi mn bolały . ; ]
Teeraz siedze sb pisze na eenkaa z Paulą i Patrykieem , a na gadu z innym Patrykieem . ;*

Dobra na dziś to koniec bo nie wiem co pisać . Paa ;*

--------------------------------------------------------

Ey zauważyliście że moje wpisy są teraz takie krótkie a kiedyś takie długie .;-/ No cuż ale niestety mało się dzieje . Mam nadzieje że już niedługo znowu będe mogła pisać takie długie notki jak kiedyś . ;dd
06.02.2012 o godz. 19:23

Heej ;d.
Poniedziałek przetrwany, nie oddał spr. z chemii ;d.
Jutro dyskoteka, nie wiem , czy idę. Z klasy 2 osoby mają zamiar się zjawić ? ;o. Hhah. Jutro 4 lekcje <3.


` Mam wielkę nadzieje, czasem zbyt wielką. ` -.-
06.02.2012 o godz. 19:18
Hejj ;D

W końcu dostęp do Netta < Huuraaa >
Dzisiaj pyło super obecnie jestem u cioci < Ma urodziny > O_o Dzisiaj zdawaliśmy wiersz na pamięć pt. żołnierze z Westerplatte . Ile dostałam ???
Malowane 5 o_o . Tylko trochęm szybko mówiłiłam ;D
Ja Zwijam , pa Tort czeka !!!
06.02.2012 o godz. 19:16
Siemka .!
Jestem Gabi i będę tutaj pisać opowiadanie o świetnym zespole jakim jest The Wanted . Mam także bloga o One Direction ( link ) . Od niedawna lubię The Wanted i chciałabym spróbować stworzyć o nich jakieś opowiadanko : ) . Zapraszam do czytania i komentowania .
Pozdrawiam . xoxo < 3 .
P.S. : Który z chłopaków ma być głównym bohaterem w opowiadaniu .? Siva czy Nathan .? Mi bardziej pasowałby Nathan XDD .



06.02.2012 o godz. 19:15

Siema ! ;DD

Przejdę od razu do konkretów. Nie wiem czy wgl czyta na bieżąco mojego bloga. Jeżeli tak to niech się ujawni i napisze coś pod tym postem, co kolwiek. Prosze, to dla mnie ważne. W sumie nie pisze żeby moje opowiadanie było popularne pod każdym rozdziałem po 100 komentarzy. Pisze dla siebie, bo to kocham. Jednak jeżeli nikt tego nie czyta, to zastanawiam się czy to ma sens...?
Więc proszę napiszcie co kolwiek pod tym postem... była bym wdzięczna :)

A tak wgl co u Was ?
Zima? Mróz?
u mnie szkoła ;// jutro badanie wyników z niemieckiego ;(

Pozdrawiam Moments :) Świetne opowiadanie.
06.02.2012 o godz. 19:15

♫Krytykuj ile chcesz......krytyka tylko wzmacnia osobowość..♫
06.02.2012 o godz. 19:11

co sadzicie o tych fotach? nadaja sie na fejsa? czy zaraz moje beznadziejne kolezanki, obgadaja mnie jak je dodam? O_o
06.02.2012 o godz. 19:10
  • Najczęściej czytane: szlam
  • Najwięcej wpisów: Semi
  • Komentator: Julia1987
  • Najwięcej zdjęć: Mystic
  • Najwięcej filmów: Semi
  • Najczęściej komentowany: mimmi
  • Najdłużej na BloBlo: LITALI
  • Najwięcej avatarów: Tysiorek
  • Najczęściej obserwowany: Semi
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki