Emocje które nami rządzą łatwo rozpoznać ,
np . po piciu .
Fanta = szczęście
Tiger = szaleństwo
sprite = jest O.K
frugo ( czarne ) coś cie gryzie .
;)
np . po piciu .
Fanta = szczęście
Tiger = szaleństwo
sprite = jest O.K
frugo ( czarne ) coś cie gryzie .
;)
Nie mogę się skupić. Notatki leżą przy laptopie, a ja oglądając 'Komedię Romantyczną' dostaję kolejnych skurczy mięśni twarzy... Unosząc się metr nad ziemią - odliczam:
5 dni 12 godzin
Miałam być martwa - wyrzucić resztki uczuć z siebie - nie wyszło... wróciłam do żywych... Zamykając raz na zawsze tamten etap w moim życiu. I mamy wiosnę w środku zimy.
Dziękuję ...

Twoje ramiona – nie kruszące się ciasto
Ja w twoich ramionach – nieistotny dysonans
Deszcz szczęścia strzał nad przepaścią
Na skrzyżowaniu słów niewypowiedzianych
Gdzieś pomiędzy wierszami
Znów wybucha w nas permanentne siódme niebo
Już nie panuję nad zmysłami
Tyle mógłbym ci powiedzieć
Jeszcze mocniej cię przytulić
5 dni 12 godzin
Miałam być martwa - wyrzucić resztki uczuć z siebie - nie wyszło... wróciłam do żywych... Zamykając raz na zawsze tamten etap w moim życiu. I mamy wiosnę w środku zimy.
Dziękuję ...

Twoje ramiona – nie kruszące się ciasto
Ja w twoich ramionach – nieistotny dysonans
Deszcz szczęścia strzał nad przepaścią
Na skrzyżowaniu słów niewypowiedzianych
Gdzieś pomiędzy wierszami
Znów wybucha w nas permanentne siódme niebo
Już nie panuję nad zmysłami
Tyle mógłbym ci powiedzieć
Jeszcze mocniej cię przytulić
Depresją się łatwo zarazić ,
ale uleczyć to trzeba kilku nieprzespanych nocy ,
kilka pudełek lodów ,
litry łez .
ale uleczyć to trzeba kilku nieprzespanych nocy ,
kilka pudełek lodów ,
litry łez .
Siemankoo ;* :* .
Już po dyscee ; ) . Było suuper . I wgl. dziś lekcje zleciałły baardzo szybkooo . No i nic już po mniee naraa ; )
Już po dyscee ; ) . Było suuper . I wgl. dziś lekcje zleciałły baardzo szybkooo . No i nic już po mniee naraa ; )
Hej. Dzisiaj miałam bardzo mieszany dzień. Od rana nie chciało mi się nic. Kompletnie nic. Później po wf akcja w 'kiblu' zakończona wizytą u dyry . Przynajmniej połowy matmy i całej bioli nie było [:)] . Wyjaśniło się dość dużo rzeczy i w końcu porozmawiałyśmy po ludzku, a nie jadąc na siebie. W piątek powtórka. Tylko do kogo idziemy ? Do pani pedagog czy vice dyrektor ? Mamy to sobie wszystko przemyśleć. Ja już wstępnie przemyślałam. Jak na razie, chyba nie chce do tego wracać. Nie wiem czemu. Być może się boje. Czego ? Że to się powtórzy. Ja już mam tego dosyć. Tym wszystkim do niczego nie zajdziemy. Stało się i się nie odstanie. Popełniliśmy trochę błędów, ale przecież nikt nie jest idealny. Mi z pewnością daleko do ideału. No ale stało się. Czasu nie można cofnąć. Może za jakiś czas popatrzę na to inaczej i będę chciała z nimi normalnie rozmawiać, tak jak kiedyś. Jak na razie to wszystko mnie przerasta. Ale dobra, nie będę się tu wyżalać.
___________
Dzisiaj impreza w szkole była :) .
Jak najbardziej na tak !
ale nogi bolą ;c .
___________
Chyba na prawde się zakochałam ..
;( ? ;) ?
___________
Dzisiaj impreza w szkole była :) .
Jak najbardziej na tak !
ale nogi bolą ;c .
___________
Chyba na prawde się zakochałam ..
;( ? ;) ?
Kogo wybralibyście jako główną bohaterkę?
Mam dylemat, POMÓŻCIE!!!! plis!!!!!!!!!!!!!
Mam dylemat, POMÓŻCIE!!!! plis!!!!!!!!!!!!!
Obudził mnie dźwięk przychodzącego SMSa. Gdy chciałam zobaczyć kogo mam zabić, bo obudził mnie w sobotę spadłam z łóżka. No więc wstałam albo raczej spadłam z łóżka, bo jak się okazało leżałam na krawędzi. Całe łóżko zajmował smacznie śpiący Brad, blondyn o brązowych oczach, pies mojej cioci z Warszawy.(hahaha) Gdy podniosłam się z miękkiego( na szczęści) dywanu i chciałam iść do łazienki, dotarło do mnie... CO TU ROBI BRAD !?! Ciotka nigdzie nie rusza się bez niego, dosłownie nawet jak idzie na randke do eleganckiej restauracji ze swoim nowym adoratorem zabiera Brada. Może dlatego jeszcze nie ma męża, kolejne zadanie do listy ,, Zadania do wykonania przed śmiercią''nr.78- znaleźć faceta ciotce Maji, dużo jest już tych zadań.No dobra o czym to ja... a tak Co tu robi Brad ! Po moich długich i intensywnych przemyśleniach mam jedno rozsądne wyjaśnienie BRADA PRZETELEPORTOWALI TU KOSMICI. Nie śmiejcie sie mój sąsiad widział ich spodek, gdy kosił trawę w ogródku. Na drugi dzień zbudował im jakiś ołtarzyk, ale nie wnikam. Równie dobrze mogło to być frisbee chłopaka mieszkającego na przeciwko mnie bo od tamtej pory nie widziałam go z tym urządzonkiem.
-Patrycja zejdź na dół -usłyszałam głos babci, tak naprawde to pośmierci mamy to ona nas wychowuje nie ojciec- ciocia Maja przyjechała -dokończyła. Przecież na to wpadłam.
-Zaraz tylko się ubiorę -krzyknęłam tak, że aż labrador do tej pory leżący na łóżku, zerwał sie na równe łapy i uciekł przez lekko uchylone drzwi."Dlaczego wcześniej na to nie wpadłam, a podobno to ja w tej rodzinie jestem ta mądra" - powiedziałam sama do siebie. Okurde gadam sama do siebie niedobrze, niedobrze. Ok, co ja miałam zrobić ?
No tak, zobaczyć kto wydał na siebie wyrok śmierci. Wzięłam komórkę leżącą na szfce nocnej i zaczęłam czytać SMSa oczywiście od wciąż kochającej mnie Orange. " Gratulacje wygrałeś nowe BMW, musisz tylko wysłać SMSa...bla bla bla. "Nie mam prawka, to co będę wydawać niepotrzebnie 20gr. Lepiej kupię sobie 2 gumy kulki" -pomyślałam. Wzięłam ubrania
http://www.photoblog.pl/samegirl/113391169/192.html i poszłam do łazienki. Spojrzałam w lustro i zobaczyłam ten sam widok, czyli dziewczynę z włosami w różnych kolorach blondu, nie malowałam ich poprostu takie mam. Zielone oczy, które ponoć hipnotyzują i duże usta. Oczy i usta odziedziczyłąm po mamie, jedyna pamiątka, której mi nie mogą odebrać. Jestem szczupła i mam wysportowane ciało, kiedyś dużo biegałam ale teraz moją pasją jest koszykówka i taniec. Tańczę tylko wtedy, gdy jestem sama nikt nie widział jak tańcze, no może prócz Aśki stało się to przez przypadek:
,,Stałam na środku sceny w opuszczonym teatrze, nikt tam nie chodził, a przynajmniej tak myślałam. Zawsze gdy nie wiem co zrobić albo jestem zła. Chodze tam pomyśleć i zrelaksować się. Tamtego dnia ojciec pierwszy raz mnie uderzył, tak że miałam rozciętą wargę i podbite prawe oko. Włożyłam słuchawki do uszu i włączyłam pierwszą piosenkę i zaczęłam tańczyć, dałam z siebie wszystko, jak jeszcze nigdy. Gdy skończyłam wyjęłam z uszu słuchawki i usłyszałam brawa dochodzące z końca sali. Zauważyłam, że postać idzie w moim kierunku i uśmiecha się szeroko. Uśmiechnęłam się nie śmiało, musiałam okropnie wyglądać. Brunetka miał brązowe radosne oczy i zaraźliwy uśmiech. Wyciągnęła rękę w moim kierunku mówiąc
-Hej jestem Aśka, przeprowadziłam się tutaj dzisiaj.
-Hej ja jestem Patrycja -znów uśmiechnęłam się nie śmiało
- Co tutaj robisz ? Myślałam, że ten teatr jest zamkinęty i nie sądziłam, że kogoś tu spotkam -wypytywała radośnie
-To jest taki mój mały świat i tak dawno go zamknęli ale ja znalazłam inne wejście przez...
-Drzwi na zapleczu też tamtendy weszłam -przerwała mi brunetka, a ja przytaknęłam kiwnięciem głowy i zaproponowałam żebyśmy usiadły na widowni.
- A co ty tu robisz ? -teraz ja zapytałam
-Chciałam troche pozwiedzać i tak tu trafiłam lubie takie miejsca gdzie można pomysleć -odpowiedziała tak jakby czytała my w myślach- Niesamowicie tańczysz, widać, że wkładasz w to całą siebie. Pewnie tańczysz w jakimś zespole. -dopowiedziała
-Dzięki za komplement, nie nie tańcze w rzdnym zespole. Szczerze mówiąc to jesteś jedyną osobą, która widziała jak tańcze...
-powiedziałam z lekkim zakłopotaniem i lekkimi rumieńcami na twarzy.
-Co ukrywasz to mogłabyś być sławna tańczyć u jakiejś gwiazdy albo...
- Nie lubię tańczyć publicznie choć gdy to robię czuję się jak w innym świeci ale proszę skończmy tan temat -przerwałam jej. Gadałyśmy jeszce na różne tematy, aż Asia spytała:
-A co stało sie z twoją wargą i okiem ? -powiedziałam to ale chyba dopiero teraz zdała sobie sprawę że to nie jest wygodny temat. Nigdy nikomu nie mówiłam o tym co dzieje się w moim domu, ale do niej miałam zaufanie. Może to głupie bo znałam ją dopiero pare godzin i już wiedziałam że mnie nie wyda.
-Mój ojciec jest alkoholikiem i wczoraj chyba go wkurzyłam no i to jest tego wynikiem. -powiedziałam jakby to była najzwyklejsza rzecz na świecie.
-Nie poszłaś z tym na policję napewno by ci pomogli -powiedziała z troską
-Na policję wtedy to napewno by mnie zabił -powiedziałam z lekką kpiną. Wtym momencie przytuliła mnie i wiedziałam, że od tamtej pory mam prawdziwą przyjaciółkę''
Przemyłam twarz wodą i usta musnąłam błyszczykiem. Nie maluję się nawet na jakieś okazje, nie czuje takiej potrzeby, żeby być kolejnym klonem w klasie. Może dlatego chłopaki z klasy zazwyczaj przesiadują ze mną i Aśką. Czego oczywiście barbi nam zazdroszczą i zaczynają wojnę na wyzwiska, którą zawsze przegrywają widać nigdy się nie nauczą na swoich błędach. Wszyscy się dziwią dlaczego ja nie jestem tak, choć jestem blondynką. Nie rozumiem dlaczego ludzie uważają blondynki za łatwe, gupie i puste. Nie rozumiem, dlaczego niby kolor włosów mówił o twojej inteligencji. W mojej klasie a nawet szkole są same klony z tapetą na twarzy i to nie są wyłącznie blondynki. Wyjątkami jestem ja z Aśką i jeszcze jakieś 10 dziewczyn na całą 500 osobową szkołę. Ostatnio tak rozmawiałyś, że tapetami każdej z klonów można by odnowić wszystkie klasy w szkole. Skończyłam rozmyślanie i skierowałam się na dół
-Patrycja zejdź na dół -usłyszałam głos babci, tak naprawde to pośmierci mamy to ona nas wychowuje nie ojciec- ciocia Maja przyjechała -dokończyła. Przecież na to wpadłam.
-Zaraz tylko się ubiorę -krzyknęłam tak, że aż labrador do tej pory leżący na łóżku, zerwał sie na równe łapy i uciekł przez lekko uchylone drzwi."Dlaczego wcześniej na to nie wpadłam, a podobno to ja w tej rodzinie jestem ta mądra" - powiedziałam sama do siebie. Okurde gadam sama do siebie niedobrze, niedobrze. Ok, co ja miałam zrobić ?
No tak, zobaczyć kto wydał na siebie wyrok śmierci. Wzięłam komórkę leżącą na szfce nocnej i zaczęłam czytać SMSa oczywiście od wciąż kochającej mnie Orange. " Gratulacje wygrałeś nowe BMW, musisz tylko wysłać SMSa...bla bla bla. "Nie mam prawka, to co będę wydawać niepotrzebnie 20gr. Lepiej kupię sobie 2 gumy kulki" -pomyślałam. Wzięłam ubrania
http://www.photoblog.pl/samegirl/113391169/192.html i poszłam do łazienki. Spojrzałam w lustro i zobaczyłam ten sam widok, czyli dziewczynę z włosami w różnych kolorach blondu, nie malowałam ich poprostu takie mam. Zielone oczy, które ponoć hipnotyzują i duże usta. Oczy i usta odziedziczyłąm po mamie, jedyna pamiątka, której mi nie mogą odebrać. Jestem szczupła i mam wysportowane ciało, kiedyś dużo biegałam ale teraz moją pasją jest koszykówka i taniec. Tańczę tylko wtedy, gdy jestem sama nikt nie widział jak tańcze, no może prócz Aśki stało się to przez przypadek:
,,Stałam na środku sceny w opuszczonym teatrze, nikt tam nie chodził, a przynajmniej tak myślałam. Zawsze gdy nie wiem co zrobić albo jestem zła. Chodze tam pomyśleć i zrelaksować się. Tamtego dnia ojciec pierwszy raz mnie uderzył, tak że miałam rozciętą wargę i podbite prawe oko. Włożyłam słuchawki do uszu i włączyłam pierwszą piosenkę i zaczęłam tańczyć, dałam z siebie wszystko, jak jeszcze nigdy. Gdy skończyłam wyjęłam z uszu słuchawki i usłyszałam brawa dochodzące z końca sali. Zauważyłam, że postać idzie w moim kierunku i uśmiecha się szeroko. Uśmiechnęłam się nie śmiało, musiałam okropnie wyglądać. Brunetka miał brązowe radosne oczy i zaraźliwy uśmiech. Wyciągnęła rękę w moim kierunku mówiąc
-Hej jestem Aśka, przeprowadziłam się tutaj dzisiaj.
-Hej ja jestem Patrycja -znów uśmiechnęłam się nie śmiało
- Co tutaj robisz ? Myślałam, że ten teatr jest zamkinęty i nie sądziłam, że kogoś tu spotkam -wypytywała radośnie
-To jest taki mój mały świat i tak dawno go zamknęli ale ja znalazłam inne wejście przez...
-Drzwi na zapleczu też tamtendy weszłam -przerwała mi brunetka, a ja przytaknęłam kiwnięciem głowy i zaproponowałam żebyśmy usiadły na widowni.
- A co ty tu robisz ? -teraz ja zapytałam
-Chciałam troche pozwiedzać i tak tu trafiłam lubie takie miejsca gdzie można pomysleć -odpowiedziała tak jakby czytała my w myślach- Niesamowicie tańczysz, widać, że wkładasz w to całą siebie. Pewnie tańczysz w jakimś zespole. -dopowiedziała
-Dzięki za komplement, nie nie tańcze w rzdnym zespole. Szczerze mówiąc to jesteś jedyną osobą, która widziała jak tańcze...
-powiedziałam z lekkim zakłopotaniem i lekkimi rumieńcami na twarzy.
-Co ukrywasz to mogłabyś być sławna tańczyć u jakiejś gwiazdy albo...
- Nie lubię tańczyć publicznie choć gdy to robię czuję się jak w innym świeci ale proszę skończmy tan temat -przerwałam jej. Gadałyśmy jeszce na różne tematy, aż Asia spytała:
-A co stało sie z twoją wargą i okiem ? -powiedziałam to ale chyba dopiero teraz zdała sobie sprawę że to nie jest wygodny temat. Nigdy nikomu nie mówiłam o tym co dzieje się w moim domu, ale do niej miałam zaufanie. Może to głupie bo znałam ją dopiero pare godzin i już wiedziałam że mnie nie wyda.
-Mój ojciec jest alkoholikiem i wczoraj chyba go wkurzyłam no i to jest tego wynikiem. -powiedziałam jakby to była najzwyklejsza rzecz na świecie.
-Nie poszłaś z tym na policję napewno by ci pomogli -powiedziała z troską
-Na policję wtedy to napewno by mnie zabił -powiedziałam z lekką kpiną. Wtym momencie przytuliła mnie i wiedziałam, że od tamtej pory mam prawdziwą przyjaciółkę''
Przemyłam twarz wodą i usta musnąłam błyszczykiem. Nie maluję się nawet na jakieś okazje, nie czuje takiej potrzeby, żeby być kolejnym klonem w klasie. Może dlatego chłopaki z klasy zazwyczaj przesiadują ze mną i Aśką. Czego oczywiście barbi nam zazdroszczą i zaczynają wojnę na wyzwiska, którą zawsze przegrywają widać nigdy się nie nauczą na swoich błędach. Wszyscy się dziwią dlaczego ja nie jestem tak, choć jestem blondynką. Nie rozumiem dlaczego ludzie uważają blondynki za łatwe, gupie i puste. Nie rozumiem, dlaczego niby kolor włosów mówił o twojej inteligencji. W mojej klasie a nawet szkole są same klony z tapetą na twarzy i to nie są wyłącznie blondynki. Wyjątkami jestem ja z Aśką i jeszcze jakieś 10 dziewczyn na całą 500 osobową szkołę. Ostatnio tak rozmawiałyś, że tapetami każdej z klonów można by odnowić wszystkie klasy w szkole. Skończyłam rozmyślanie i skierowałam się na dół
Dziś już trzecia notka.... szaleje ;O
Przez przypadek napotknęłam się na tego bloga
http://michalekromaniuk.blogspot.com/
...i po wejściu na niego, moje serce pękło a z oczu polały się łzy. Ten chłopczyk taki mały a cierpiał a teraz jest już w niebie.
Dla mnie tragedią już było to, że chłopak który mi się nie podoba do mnie nie pisze, albo jedynka ze sprawdzianu. To jest prawdziwa tragedia...
"Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"
Postanowiłam, że zacznę się jakoś udzielać, pomagać czy coś w tym stylu. Ja jestem zdrowa, szczęśliwa, mam dom... ale nie każdy tak ma.
Przepraszam, moze przynudzam, ale musiałam to napisać...
Jutro normalnie ukarze się notka <3
Przez przypadek napotknęłam się na tego bloga
http://michalekromaniuk.blogspot.com/
...i po wejściu na niego, moje serce pękło a z oczu polały się łzy. Ten chłopczyk taki mały a cierpiał a teraz jest już w niebie.
Dla mnie tragedią już było to, że chłopak który mi się nie podoba do mnie nie pisze, albo jedynka ze sprawdzianu. To jest prawdziwa tragedia...
"Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"
Postanowiłam, że zacznę się jakoś udzielać, pomagać czy coś w tym stylu. Ja jestem zdrowa, szczęśliwa, mam dom... ale nie każdy tak ma.
Przepraszam, moze przynudzam, ale musiałam to napisać...
Jutro normalnie ukarze się notka <3
Okazało się, ze jednak pamiętam hasło do konta więc wracam :D Przez cały czas jak mnie nie było zdążyłam przeczytać duużo ciekawych opowiadań, na razie powiem, ze bardzo spodobał mi się blog :
SourCandy
Sądzę, że jest zajebisty i jeden z lepszych. Dziewczyno masz talent...
Kolejny to MILEYiJUSTIN
Również fajny, fajny pomysł.
POLECAM OBA :)
Czytałam też wiele innych fajnych ale nie mogę sobie przypomnieć ;(
SourCandy
Sądzę, że jest zajebisty i jeden z lepszych. Dziewczyno masz talent...
Kolejny to MILEYiJUSTIN
Również fajny, fajny pomysł.
POLECAM OBA :)
Czytałam też wiele innych fajnych ale nie mogę sobie przypomnieć ;(
Nie żałuj niczego, co kiedykolwiek wywołało na Twojej twarzy uśmiech. Nigdy nie płacz przez coś, co kiedyś dawało Ci szczęście.
uh uh ♥ koooooooocham to !
` człwoiek sie nie zmienia , czasem poprostu ukazuje inne oblicze..
`... ich liebe , liebe ,libe dich ! ♥
* postanowieniee terażniejsze.
-kąpiel.
następnie...
- postaram się nikogo nie udawać.
reszte obmyśle potem. ; )
` człwoiek sie nie zmienia , czasem poprostu ukazuje inne oblicze..
`... ich liebe , liebe ,libe dich ! ♥
* postanowieniee terażniejsze.
-kąpiel.
następnie...
- postaram się nikogo nie udawać.
reszte obmyśle potem. ; )
WSPOMNIENIE
rozdział 1 :
Róża, patrząc w stecz... Kobieta z małym dzieckiem na rękach ucieka w deszcz przed... zjawą. Puka do drzwi.
- Opiekuj się nią. - Powiedziała do szczupłej, wysokiej i młodej pani. Koło niej był pan.
- Dobrze, powodzenia!- powiedziała blondynka, gdy pani znikła w cieniu nocy.
- Trzeba ją chronić, Jagienko weźmy ją do salonu.
- Marcinie, ale jak się nazywa?
- Róża. - odpowiedział i podał jej butelkę z mlekiem.
A teraz Róża ma jedenaście lat...
- Andrzej! puszczaj mój pamiętnik!- Darła się Róża.
- Bo co? Piszesz tam o swoim kochaśu?- Krzykną siedmioletni malec.
- AAA!!!- Krzyczała dwóletnia Ala.
Jedynie zimną krew zachował... Krzyś. 14- letni Krzyś.
Róża wydarła z rąk Andrzeja pamiętnik i pobiegła do swojego pokoju. Dziewczyna położyła się na łóżku, spojrzała na zegar, pod nim była półka, a na niej lalka.
- Co się gapisz?- Spytała się z gniewem w głosie lalki i rzuciła w nią plastikową piłką. Lalka spadła.
- Tyyyyyyy... - Róża usłyszała głos. Odwróciła się do lalki. Ona wstała i zaczęła się śmiać. W jej oczach pojawił się znak, krzyż.
- AAA!!!!!! Czego ode mnie chcesz?
- Mogła byś ich uratować lecz śmierć Ci,
A życie powróci mi,
Jest was dziesięć a z dnia na dzień jest was coraz mniej!
Płacz i nigdy się nie śmiej!
Buuuuuj się mniiiiiiieeee i zmrrokuuuu
Podeszła do krzyczącej Róży i...
------------------------------------------------------------
Dzięki wszystkim którzy to czytają i polecam blog prawdy, kiedy duchy nadchodzą... Pozdrawiam
rozdział 1 :
Róża, patrząc w stecz... Kobieta z małym dzieckiem na rękach ucieka w deszcz przed... zjawą. Puka do drzwi.
- Opiekuj się nią. - Powiedziała do szczupłej, wysokiej i młodej pani. Koło niej był pan.
- Dobrze, powodzenia!- powiedziała blondynka, gdy pani znikła w cieniu nocy.
- Trzeba ją chronić, Jagienko weźmy ją do salonu.
- Marcinie, ale jak się nazywa?
- Róża. - odpowiedział i podał jej butelkę z mlekiem.
A teraz Róża ma jedenaście lat...
- Andrzej! puszczaj mój pamiętnik!- Darła się Róża.
- Bo co? Piszesz tam o swoim kochaśu?- Krzykną siedmioletni malec.
- AAA!!!- Krzyczała dwóletnia Ala.
Jedynie zimną krew zachował... Krzyś. 14- letni Krzyś.
Róża wydarła z rąk Andrzeja pamiętnik i pobiegła do swojego pokoju. Dziewczyna położyła się na łóżku, spojrzała na zegar, pod nim była półka, a na niej lalka.
- Co się gapisz?- Spytała się z gniewem w głosie lalki i rzuciła w nią plastikową piłką. Lalka spadła.
- Tyyyyyyy... - Róża usłyszała głos. Odwróciła się do lalki. Ona wstała i zaczęła się śmiać. W jej oczach pojawił się znak, krzyż.
- AAA!!!!!! Czego ode mnie chcesz?
- Mogła byś ich uratować lecz śmierć Ci,
A życie powróci mi,
Jest was dziesięć a z dnia na dzień jest was coraz mniej!
Płacz i nigdy się nie śmiej!
Buuuuuj się mniiiiiiieeee i zmrrokuuuu
Podeszła do krzyczącej Róży i...
------------------------------------------------------------
Dzięki wszystkim którzy to czytają i polecam blog prawdy, kiedy duchy nadchodzą... Pozdrawiam
http://nk.pl/#profile/43236118
To moje nowe konto na nk.
Możecie zapraszać mnie do znajomych. Chętnie odpowiem na wasze pytania i pogadam...... czy coś. ( jak co, to datę urodzenia wybierałam na oślep)
http://bloblophotoblog.bloblo.pl/ prowadzę również ten photo blog
To moje nowe konto na nk.
Możecie zapraszać mnie do znajomych. Chętnie odpowiem na wasze pytania i pogadam...... czy coś. ( jak co, to datę urodzenia wybierałam na oślep)
http://bloblophotoblog.bloblo.pl/ prowadzę również ten photo blog








