No tak niektórzy z was mieszkają sobie w blokach w których nie ma dużo pomieszczeń . A u mnie 2, 5 h zajęło mi sprzątanie łazienki i kuchni ! ;p . Taak . Powiedziałam mamie że pójdę do szkoły z internatem .
A dzisiaj przy śniadaniu czytałam o facecie który mieszka 13 m2 mieszkaniu ! ;o . Ale fajnie mieć wszystko razem , ale to tylko dla jednej osoby . ;]
A i dożynki nam przesunęli na 12 :D
A jutro koncert T. Love . Ktoś wie i jedzie może :P . Może ktoś mieszka niedaleko mnie ? xd
Kurczę , nie wiem o czym pisać c; .
Niedługo szkoła więc notek będzie znacznie mniej ... ;d
Kończę . Do jutra ..
A dzisiaj przy śniadaniu czytałam o facecie który mieszka 13 m2 mieszkaniu ! ;o . Ale fajnie mieć wszystko razem , ale to tylko dla jednej osoby . ;]
A i dożynki nam przesunęli na 12 :D
A jutro koncert T. Love . Ktoś wie i jedzie może :P . Może ktoś mieszka niedaleko mnie ? xd
Kurczę , nie wiem o czym pisać c; .
Niedługo szkoła więc notek będzie znacznie mniej ... ;d
Kończę . Do jutra ..
28.08.2010 o godz. 21:15
komentuj (2)
Znalazłam dziś w czasie pracy porzuconą jaskółeczkę. U nas pełno tego wisi pod dachami, w sensie jaskółczych domków. Sra to wszędzie, ale za to tępi robactwo. Wiem, że powinnam jej ukręcić łebek, bo jest słaba i ma marne szanse na przeżycie, ale, cholera, byście potrzymali ją na rękach, jak mruży ślipka to też by się wam odechciało.. Kurczę.. znajomy kiedyś wychował tak małego ptaszka, karmił robakami i jakoś odżył.. teraz leży u mnie w pokoju owinięta w bluzę. Zobaczymy, co z niej wyrośnie, na razie jest śliczna.
Obok jej zdjęcia załączam mojego najukochańszego brata (to w nawiązaniu do innej notki). Oto mój brat duchowy bliźniak, współtowarzysz niedoli, łażenia po sklepie w kartonie, na ulicy wysmarowani fosforem i tak dalej. Z Rzepkiem :) Robione jakąś godzinę temu, przerobione w picasie, ciuchy robocze, więc proszę sie nie śmiać ;) Na dowód, że facet ma do siebie dystans ostatni załącznik z cyklu mistrz drugiego planu. Przy swoim rodzeństwie to dopiero mogę być sobą., na nieszczeście rodziców. Tam właśnie widać moje miejsce pracy, w sensie, odrabiam u taty :X
Obok jej zdjęcia załączam mojego najukochańszego brata (to w nawiązaniu do innej notki). Oto mój brat duchowy bliźniak, współtowarzysz niedoli, łażenia po sklepie w kartonie, na ulicy wysmarowani fosforem i tak dalej. Z Rzepkiem :) Robione jakąś godzinę temu, przerobione w picasie, ciuchy robocze, więc proszę sie nie śmiać ;) Na dowód, że facet ma do siebie dystans ostatni załącznik z cyklu mistrz drugiego planu. Przy swoim rodzeństwie to dopiero mogę być sobą., na nieszczeście rodziców. Tam właśnie widać moje miejsce pracy, w sensie, odrabiam u taty :X
28.08.2010 o godz. 21:14
No i Zuza pojechała : (
Było świetnie. Caaałą noc gadałyśmy o wszystkim i o niczym. Położyłyśmy się około drugiej a zasnęłyśmy o 7:30. Potem ja sie obudziłam chyba o dziesiątej i zasnęłam. Spałyśmy tak do 13:30 ;)
A tak to siedziałyśmy na kompie i nerałyśmy się z czego popadnie.
Do rozpoczęcia roku tylko 3 dni. Mam nadzieję że będą trwały wiecznie. Koocham wakacje! robię co chcę, jestem wolna nie muszę się martwić ocenami, głupimi sprawdzianami, kartkówkami. Wszystko jest super. A za trzy dni będę musiała na to wszystko czekać znów cały rok szkolny.
Dobra. To tyle co miałam do powiedzenia (czyt. napisania) Jutro na pewno coś tam dodam, ale nie sądzę że będzie to notka bardzo długa.
Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego wieczoru :)
Było świetnie. Caaałą noc gadałyśmy o wszystkim i o niczym. Położyłyśmy się około drugiej a zasnęłyśmy o 7:30. Potem ja sie obudziłam chyba o dziesiątej i zasnęłam. Spałyśmy tak do 13:30 ;)
A tak to siedziałyśmy na kompie i nerałyśmy się z czego popadnie.
Do rozpoczęcia roku tylko 3 dni. Mam nadzieję że będą trwały wiecznie. Koocham wakacje! robię co chcę, jestem wolna nie muszę się martwić ocenami, głupimi sprawdzianami, kartkówkami. Wszystko jest super. A za trzy dni będę musiała na to wszystko czekać znów cały rok szkolny.
Dobra. To tyle co miałam do powiedzenia (czyt. napisania) Jutro na pewno coś tam dodam, ale nie sądzę że będzie to notka bardzo długa.
Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego wieczoru :)
28.08.2010 o godz. 21:14
Jak lis oczarowuje króliki ?
Zaczyna przed nimi tańczyć , wykonując nieskoordynowane skoki . Jak gdyby nic zbliża się do zafascynowanych ofiar , które nie zdają sobie sprawy z czyhającego niebezpieczeństwa . Nagle lis wykonkuje trochę większy skok...
Dlaczego lis polarny zwany pieścem jest w zimie biały ?
Lis ten zmienia kolor w ciągu roku : jest brązowy w lecie , biały , a nawet niebieskawy zimą . Ubarwienie to maskuje go wśród śniegów i lodu . czasem ukrywa część łupu w śnieżnych jamach jak w lodówce .
W jaki sposób rozpoznać przywódcę w stadzie wilków ?
Wilki mają piękne ogony do 50 cm długości . Przywódca przechadza się z ogonem podniesionym do góry . Inne wilki idą z opuszczonymi ogonami .
Piesiec może przetrwać nawet w temperaturze - 80 stopni Celsjusza .
____________________________________________________________
Zaczyna przed nimi tańczyć , wykonując nieskoordynowane skoki . Jak gdyby nic zbliża się do zafascynowanych ofiar , które nie zdają sobie sprawy z czyhającego niebezpieczeństwa . Nagle lis wykonkuje trochę większy skok...
Dlaczego lis polarny zwany pieścem jest w zimie biały ?
Lis ten zmienia kolor w ciągu roku : jest brązowy w lecie , biały , a nawet niebieskawy zimą . Ubarwienie to maskuje go wśród śniegów i lodu . czasem ukrywa część łupu w śnieżnych jamach jak w lodówce .
W jaki sposób rozpoznać przywódcę w stadzie wilków ?
Wilki mają piękne ogony do 50 cm długości . Przywódca przechadza się z ogonem podniesionym do góry . Inne wilki idą z opuszczonymi ogonami .
Piesiec może przetrwać nawet w temperaturze - 80 stopni Celsjusza .
____________________________________________________________
28.08.2010 o godz. 19:36
skutki uboczne wakacji.
Nie chce mi się
Nudzi mi się
Jest mi nie dobrze
Nic mi się nie chce. Leci jeden film za drugim, drą się że za długo siedzę w tv więc się przesiadłam do komputera. Nawet pisać mi się nie chce, czytać mi się nie chce, grać mi się nie chce.
No i nic nie robię no i za dużo tych filmów - nudzi mi się!
Jeszcze pare dni - rzugac mi sie chce. i nie chce mi sie poprawiac tego na polskie znaki. Nawet nie chce mi sie gadac z nikim i jest mi nie dobrze od tego niechcenia i nudzenia.
Spotkalam wczoraj swojego bylego heheeh tego od pierwszego pocalunku xd gadalismy troche i postawil kawe.
Ale smiac mi sie chce jak sobie to przypomne.
hahahah
W pewnej chwili rozmowy przyciągną mnie do siebie i pocałował, nieśmiało przerwałam tę namiętność (hahaha) i zalałam się r u m i e ń c e m ! wypominał mi to później.
hahaha teraz to jest takie smieszne. xd
Nie chce mi się
Nudzi mi się
Jest mi nie dobrze
Nic mi się nie chce. Leci jeden film za drugim, drą się że za długo siedzę w tv więc się przesiadłam do komputera. Nawet pisać mi się nie chce, czytać mi się nie chce, grać mi się nie chce.
No i nic nie robię no i za dużo tych filmów - nudzi mi się!
Jeszcze pare dni - rzugac mi sie chce. i nie chce mi sie poprawiac tego na polskie znaki. Nawet nie chce mi sie gadac z nikim i jest mi nie dobrze od tego niechcenia i nudzenia.
Spotkalam wczoraj swojego bylego heheeh tego od pierwszego pocalunku xd gadalismy troche i postawil kawe.
Ale smiac mi sie chce jak sobie to przypomne.
hahahah
W pewnej chwili rozmowy przyciągną mnie do siebie i pocałował, nieśmiało przerwałam tę namiętność (hahaha) i zalałam się r u m i e ń c e m ! wypominał mi to później.
hahaha teraz to jest takie smieszne. xd
28.08.2010 o godz. 19:24
Dlaczego lew zabija czasami wszystkie małe lwiątka ?
Lew żyje ze stadem , w którym jest kilka samic . Czasami młody lew , który pragnie towarzystwa samic , wyzywa starego lwa na pojedynek . Jeśli wygra , zabija wszystkich potomków swojego poprzednika . Stary lew musi wycofać się . Ginie z głodu jak nędarz .
Jak polują lwy ?
Polują lwice . I robią to stadnie , co jest wyjątkiem w kociej rodzinie . Zbliżają się w ukryciu i otaczają ofiarę . Rzucają się na nią w ostatniej chwili , bo nie potrafią długo i szybko biegać .
Dlaczego lampat wciąga ofiary na drzewa ?
Lampard wciąga resztki ofiary na drzewo w obawie przed hienami . Mogłyby one pozbawić go cennej zdobyczy.
Gepard biega z prędkością 110km/h , ale utrzymuje taką prędkość jedynie przez 20 sekund .
____________________________________________________________
Lew żyje ze stadem , w którym jest kilka samic . Czasami młody lew , który pragnie towarzystwa samic , wyzywa starego lwa na pojedynek . Jeśli wygra , zabija wszystkich potomków swojego poprzednika . Stary lew musi wycofać się . Ginie z głodu jak nędarz .
Jak polują lwy ?
Polują lwice . I robią to stadnie , co jest wyjątkiem w kociej rodzinie . Zbliżają się w ukryciu i otaczają ofiarę . Rzucają się na nią w ostatniej chwili , bo nie potrafią długo i szybko biegać .
Dlaczego lampat wciąga ofiary na drzewa ?
Lampard wciąga resztki ofiary na drzewo w obawie przed hienami . Mogłyby one pozbawić go cennej zdobyczy.
Gepard biega z prędkością 110km/h , ale utrzymuje taką prędkość jedynie przez 20 sekund .
____________________________________________________________
28.08.2010 o godz. 19:17
Dlaczego niedźwieć ociera się o drzewa ?
Pozostawia na nich zapach i oznacza terytorium . Staje na tylnych łapach i pazurami rzeźbi w korze tak wysoko , jak tylko dosięga . Im wyżej zostawi znak , tym bardziej zadziwi konkurenta
W jaki sposób niedźwiedź polarny chroni chroni się przed zimnem ?
Oczywiście dzięki grubemu futru i poskórnej warstwie tłuszczu . Ma malutkie uszy , by nie tracić ciepła . Łapy niedźwiedzia polarnego są grube i pokryte futrem nawet od wewnętrznej strony stóp .
Co robić kiedy spotka się niedźwiedzia ?
Przede wszystkim nie uciekać . Niedźwiedź źle widzi i może pomylić człowieka z innym niedźwiedziem w pozycji atakującej . Lepiej przemówić : niedźwiedź boi się ludzi .
W chwili narodzin małe niedźwiadki ważą 300g . To ponad 600 razy mniej niż matka.
____________________________________________________________
Pozostawia na nich zapach i oznacza terytorium . Staje na tylnych łapach i pazurami rzeźbi w korze tak wysoko , jak tylko dosięga . Im wyżej zostawi znak , tym bardziej zadziwi konkurenta
W jaki sposób niedźwiedź polarny chroni chroni się przed zimnem ?
Oczywiście dzięki grubemu futru i poskórnej warstwie tłuszczu . Ma malutkie uszy , by nie tracić ciepła . Łapy niedźwiedzia polarnego są grube i pokryte futrem nawet od wewnętrznej strony stóp .
Co robić kiedy spotka się niedźwiedzia ?
Przede wszystkim nie uciekać . Niedźwiedź źle widzi i może pomylić człowieka z innym niedźwiedziem w pozycji atakującej . Lepiej przemówić : niedźwiedź boi się ludzi .
W chwili narodzin małe niedźwiadki ważą 300g . To ponad 600 razy mniej niż matka.
____________________________________________________________
28.08.2010 o godz. 18:49
Często mam ochotę na zobaczenie wszystkich, ale czy mnie uważacie że to mogłoby zepsuć ten cały czar ?
Tak po porostu jest. Lepiej jest otworzyć się nam przed całkiem nieznanymi osobami niż przed znajomymi. Bo przyjaciel to inna inszość. Macie rację. Piszemy do siebie jakbyśmy znali się od lat, a przecież w większości przypadków nie znamy się wgl. Wiemy o sobie wzajemnie tyle ile wyczytamy w notkach. A mimo to uwielbiam bloblo! I całą społeczność Bloblowiczów i Bloblowiczek ;) Panuje tu niesamowita atmosfera. Zgodzicie się ze mną, prawda ? ;> :)
A co do rubryki 'co u mnie' codziennie mozolnie wypełnianej przez większość bloblowiczów, hm, jest dobrze:) Bardzo dobrze:)
Wczorajszy dzień spędziłam w doborowym towarzystwie i chociaż mój powrót do domu troszkę się przedłużył ii... przemoczył ;) było cudownie ;d
Teraz jestem z Syśką :) Cała noc przed nami ;d
***
Przed wczoraj napisał do mnie Wielki.
Dzisiaj napisał sam Motylek.
Tiaa. Fajnie jest xd
the end. ;* cze. !
Tak po porostu jest. Lepiej jest otworzyć się nam przed całkiem nieznanymi osobami niż przed znajomymi. Bo przyjaciel to inna inszość. Macie rację. Piszemy do siebie jakbyśmy znali się od lat, a przecież w większości przypadków nie znamy się wgl. Wiemy o sobie wzajemnie tyle ile wyczytamy w notkach. A mimo to uwielbiam bloblo! I całą społeczność Bloblowiczów i Bloblowiczek ;) Panuje tu niesamowita atmosfera. Zgodzicie się ze mną, prawda ? ;> :)
A co do rubryki 'co u mnie' codziennie mozolnie wypełnianej przez większość bloblowiczów, hm, jest dobrze:) Bardzo dobrze:)
Wczorajszy dzień spędziłam w doborowym towarzystwie i chociaż mój powrót do domu troszkę się przedłużył ii... przemoczył ;) było cudownie ;d
Teraz jestem z Syśką :) Cała noc przed nami ;d
***
"Szminka czerwona podkreśla słowa,
które powtarzam Ci od nowa wciąż,
a w Twoich oczach nic tylko ciemność
i teraz jest mi już wszystko jedno."
które powtarzam Ci od nowa wciąż,
a w Twoich oczach nic tylko ciemność
i teraz jest mi już wszystko jedno."
Przed wczoraj napisał do mnie Wielki.
Dzisiaj napisał sam Motylek.
Tiaa. Fajnie jest xd
the end. ;* cze. !
28.08.2010 o godz. 18:35
Przemierzali doliny, niziny i lasy. Ale do Doliny Ludzi Lodu wciąż daleko. Liv nada myślała nad sprawami dotyczącymi Silje i Kolgrima. Co mogły oznaczać inicjały G.P? A skąd zdolności czarowania u Silje? Nic z tych rzeczy nie pojmowała.
- Tengelu, musze Ci o czymś powiedzieć. - powiedziała niepewnie. - Bo widzisz..
- Słucham - przerwał jej, chciał jak najszybciej dowiedzieć się o co chodzi tym razem.
- Pamiętasz jak pierwszy raz spotkałes Silje? Miałes taki dziwny wyraz twarzy, jakby dziewczynka była do kogoś podobna.
- Tak to prawda, nawet spostrzegawcza jesteś. - powiedział.
- Dziękuję. Wczoraj jak siostra Benedykta doniosła o tym, że Silje czarowała, jej syn powiedział, że przenosiła przedmioty ze złości.
- Silje?! Boże! Dziedzictwo Ludzi Lodu! Ale nie widać u niej kocich oczu!
- Tylko wtedy jak ich używa do przenoszenia rzeczy. Ale to z czasem się wrodzi jak będzie większa, prawda? - zapytała.
- Tak..
Resztę drogi milczeli. Liv myślała teraz o inicjałach na jedwabnym kocyku. Co mogło oznaczać G.P?
Może to inicjały jego matki? myślała Liv, nie to głupie! Ale możliwe. Schowam ten jedwabny kocyk tak, że nikt go nie znajdzie.
Tak się zamyśliła, że Tengel musiał zsiaść ze swojego konia i prowadzić jej, żeby się nie zgubiła.
Ciekawe o czym tak myśli, chyba o inicjałach na jedwabnym kocyku, myślał.
- Liv. - rzekł, lecz żadnej reakcji z jej strony nie otrzymał, ciagle była pogrążona we własnych myślach na temat inicjałów.
- Liv o czym tak myślisz? - zatrzymał się, podszedł do niej i potrząsał nią, póki nie wyszła ze swoich myśli. - Liv.
- Tak Tengelu? - zapytała
- Dzięki Ci! Myślałem, że już się nie odedzwiesz! Tyle razy Cię pytałem o czy myślisz.
- O tych inicjałach. Jak myślisz, mogą oznaczać jak nazywa się jego matka?
- Nie wiem, ale pewnie tak. - odparł. - Zatrzymamy się tutaj nim się zgubimy w tych ciemnościach.
Liv skinęła głową. Szybko zeskoczyła z konia i ułożyła kilka kocy na ziemi. Tengel położył się i przytulił małą Silję do siebie, by nie było jej zimno. Liv bał się dotknąć, wiedział jakie uczucie do niego żywiła. Liv zaś przytuliła do siebie małego Kolgrima.
Tengel obudził się a wraz z nim mała Silje. Liv nadal spała z Kolgrimem. Szkoda było im ich budzić, więc ruszyli poszukać chrustu na opał, by móc się ogrzać po zimnej nocy.
Tengel zrobił śniadanie i zjedli je razem z Silje. Gdy się obudziła Liv, Tengel podał je i ona także musiała się posilić na resztę drogi. Nie opuszczała ją myśl na temat inicjałów. Wiele o tym myślała, aż zrezygnowała, że nie da sobie rady sama.
- Po drugiej stronie tego lasu, jest wejście do Doliny Ludzi Lodu. - powiedział Tengel.
- Idziemy okrężną drogą czy przez las? - zapytała Liv.
- Nie ma okrężnej drogi, całą Dolinę otacza las. - odparł, patrząc na starą ścieżkę.
- Nigdy nie jest łatwo! A szczególnie, że w tym lesie mogą żyć dzikie zwierzęta. - powiedziała przerażona, spoglądając daleko w środek lasu.
- Nie ma się czego bać, Ludzi Lodu nie atakują. - odparł.
- Ale ja nie jestem z Ludzi Lodu, Tengelu. Ja jestem z Ludzi Mroku. - odpowiedziała z łzami w oczach.
- Liv, ja nie wiedziałem. To dlatego nie widziałem kocich oczu u Silje! - krzyknął.
- Tak! Kociołek został osłabiony! - powiedziała, przez łzy.
Tengel poraz pierwszy ją wtedy obiął i zakręcił nią wokół własnej osi. Dzieci patrzyły na nich jak na szaleńców.
- Silje co oni robią? - zapytał Kolgrim.
- Z czegoś się cieszą. - odpowiedziała dziewczynka. - Może my też powinniśmy?
- Nie wiem. Ale wskoczmy im na ręce! - krzyknął chłopiec z radości.
Silje skinęła głową i skoczyła Liv na ręce, ta jak błyskawica upadła na koc i przytuliła do siebie małą.
Kolgrim to samo zrobił z Tengelem, ale mały wirował wokół własnej osi, tak jak wcześniej Liv.
- Tengelu, musze Ci o czymś powiedzieć. - powiedziała niepewnie. - Bo widzisz..
- Słucham - przerwał jej, chciał jak najszybciej dowiedzieć się o co chodzi tym razem.
- Pamiętasz jak pierwszy raz spotkałes Silje? Miałes taki dziwny wyraz twarzy, jakby dziewczynka była do kogoś podobna.
- Tak to prawda, nawet spostrzegawcza jesteś. - powiedział.
- Dziękuję. Wczoraj jak siostra Benedykta doniosła o tym, że Silje czarowała, jej syn powiedział, że przenosiła przedmioty ze złości.
- Silje?! Boże! Dziedzictwo Ludzi Lodu! Ale nie widać u niej kocich oczu!
- Tylko wtedy jak ich używa do przenoszenia rzeczy. Ale to z czasem się wrodzi jak będzie większa, prawda? - zapytała.
- Tak..
Resztę drogi milczeli. Liv myślała teraz o inicjałach na jedwabnym kocyku. Co mogło oznaczać G.P?
Może to inicjały jego matki? myślała Liv, nie to głupie! Ale możliwe. Schowam ten jedwabny kocyk tak, że nikt go nie znajdzie.
Tak się zamyśliła, że Tengel musiał zsiaść ze swojego konia i prowadzić jej, żeby się nie zgubiła.
Ciekawe o czym tak myśli, chyba o inicjałach na jedwabnym kocyku, myślał.
- Liv. - rzekł, lecz żadnej reakcji z jej strony nie otrzymał, ciagle była pogrążona we własnych myślach na temat inicjałów.
- Liv o czym tak myślisz? - zatrzymał się, podszedł do niej i potrząsał nią, póki nie wyszła ze swoich myśli. - Liv.
- Tak Tengelu? - zapytała
- Dzięki Ci! Myślałem, że już się nie odedzwiesz! Tyle razy Cię pytałem o czy myślisz.
- O tych inicjałach. Jak myślisz, mogą oznaczać jak nazywa się jego matka?
- Nie wiem, ale pewnie tak. - odparł. - Zatrzymamy się tutaj nim się zgubimy w tych ciemnościach.
Liv skinęła głową. Szybko zeskoczyła z konia i ułożyła kilka kocy na ziemi. Tengel położył się i przytulił małą Silję do siebie, by nie było jej zimno. Liv bał się dotknąć, wiedział jakie uczucie do niego żywiła. Liv zaś przytuliła do siebie małego Kolgrima.
***
Tengel obudził się a wraz z nim mała Silje. Liv nadal spała z Kolgrimem. Szkoda było im ich budzić, więc ruszyli poszukać chrustu na opał, by móc się ogrzać po zimnej nocy.
Tengel zrobił śniadanie i zjedli je razem z Silje. Gdy się obudziła Liv, Tengel podał je i ona także musiała się posilić na resztę drogi. Nie opuszczała ją myśl na temat inicjałów. Wiele o tym myślała, aż zrezygnowała, że nie da sobie rady sama.
- Po drugiej stronie tego lasu, jest wejście do Doliny Ludzi Lodu. - powiedział Tengel.
- Idziemy okrężną drogą czy przez las? - zapytała Liv.
- Nie ma okrężnej drogi, całą Dolinę otacza las. - odparł, patrząc na starą ścieżkę.
- Nigdy nie jest łatwo! A szczególnie, że w tym lesie mogą żyć dzikie zwierzęta. - powiedziała przerażona, spoglądając daleko w środek lasu.
- Nie ma się czego bać, Ludzi Lodu nie atakują. - odparł.
- Ale ja nie jestem z Ludzi Lodu, Tengelu. Ja jestem z Ludzi Mroku. - odpowiedziała z łzami w oczach.
- Liv, ja nie wiedziałem. To dlatego nie widziałem kocich oczu u Silje! - krzyknął.
- Tak! Kociołek został osłabiony! - powiedziała, przez łzy.
Tengel poraz pierwszy ją wtedy obiął i zakręcił nią wokół własnej osi. Dzieci patrzyły na nich jak na szaleńców.
- Silje co oni robią? - zapytał Kolgrim.
- Z czegoś się cieszą. - odpowiedziała dziewczynka. - Może my też powinniśmy?
- Nie wiem. Ale wskoczmy im na ręce! - krzyknął chłopiec z radości.
Silje skinęła głową i skoczyła Liv na ręce, ta jak błyskawica upadła na koc i przytuliła do siebie małą.
Kolgrim to samo zrobił z Tengelem, ale mały wirował wokół własnej osi, tak jak wcześniej Liv.
28.08.2010 o godz. 18:14
Dlaczego orangutan ma taką wielką głowę ?
Tak długą głowę ze zwisającymi policzkami ma samiec . To znak rozpoznawczy dla samic, które widzą w nim przystojniaka . W języku indonezyjskim orangutan oznacza ,,człowiek lasu" .
Jak rozpoznać starego samca goryla ?
Futro na plecach starych samców goryli nie jest czarne , tylko srebrne . Nazywamy je ,,srebrno-plecymi" . Goryle są na ogół spokojne . Odżywiają się głównie owocami . Często widać jak siedzą na ziemi : tak jak człowiek , na dolnej części kręgosłupa mają kość ogonową , która wspomaga utrzymanie wygodnej siedzącej pozycji .
Dlaczego pawian tak głośno ryczy ?
To agresywna małpa , która często wybucha gniewem . Na przykład nie znosi , gdy rywale zbliżają się do samic . Ma olbrzymie kły , które dotkliwie ranią .
____________________________________________________
Tak długą głowę ze zwisającymi policzkami ma samiec . To znak rozpoznawczy dla samic, które widzą w nim przystojniaka . W języku indonezyjskim orangutan oznacza ,,człowiek lasu" .
Jak rozpoznać starego samca goryla ?
Futro na plecach starych samców goryli nie jest czarne , tylko srebrne . Nazywamy je ,,srebrno-plecymi" . Goryle są na ogół spokojne . Odżywiają się głównie owocami . Często widać jak siedzą na ziemi : tak jak człowiek , na dolnej części kręgosłupa mają kość ogonową , która wspomaga utrzymanie wygodnej siedzącej pozycji .
Dlaczego pawian tak głośno ryczy ?
To agresywna małpa , która często wybucha gniewem . Na przykład nie znosi , gdy rywale zbliżają się do samic . Ma olbrzymie kły , które dotkliwie ranią .
____________________________________________________
28.08.2010 o godz. 18:08
Truskawki mi się przejadły.
.....
......
.......
........
Chciałam wam tylko powiedzieć że truskawki mi się przejadły.
.........
...........
..............
No dobra chciałam powiedzieć że jutro będzie następna część Akatsuki.
i Reklamowanie:
www.TwaMiloscToMojeSerceXxx.bloblo.pl
www.mis.bloblo.pl
www.Milagros.bloblo.pl
www.boniku8.bloblo.pl
www.xxxboyxxx.bloblo.pl
www.Tygryska.bloblo.pl
www.Julla.bloblo.pl
www.krolis07.bloblo.pl
www.HatakeKakashi.bloblo.pl
www.dinusiek.bloblo.pl
www.krolis07.bloblo.pl
Nara
.....
......
.......
........
Chciałam wam tylko powiedzieć że truskawki mi się przejadły.
.........
...........
..............
No dobra chciałam powiedzieć że jutro będzie następna część Akatsuki.
i Reklamowanie:
www.TwaMiloscToMojeSerceXxx.bloblo.pl
www.mis.bloblo.pl
www.Milagros.bloblo.pl
www.boniku8.bloblo.pl
www.xxxboyxxx.bloblo.pl
www.Tygryska.bloblo.pl
www.Julla.bloblo.pl
www.krolis07.bloblo.pl
www.HatakeKakashi.bloblo.pl
www.dinusiek.bloblo.pl
www.krolis07.bloblo.pl
Nara
28.08.2010 o godz. 18:06
Nowa piosenka Pawła Stasiaka: "Ocean codzienności"
Nie wiem czemu nie mogę teledysku wstawić, ale podaje na dole link :)
Tekst do podlinkowania...
28.08.2010 o godz. 17:54
P i ę ć r a d -tak możemy oszczędzać jelito*
+ Jedzmy dużo produktów zawierających substancje balastowe.Są to włókna roślinne,które w jelicie nie zostają spożytkowane,lecz w niemal nie strawionej postaci ponownie wydalone.Przyspieszają one proces trawienia i mogą wiązać w jelicie szkodliwe substancje.Szczególnie bogate w substancje balastowe są produkty zbożowe ,owoce i warzywa.
+ Przy jedzeniu nie spieszmy się i dokładnie żujmy pokarm.Pobudza to trawienie wstępne,przebiegające z udziałem śliny,która zawiera ważne enzymy; tym samym jelito jest pózniej mniej obciążone.
+ W przypadku dolegliwości trawiennych starajmy się unikać środków przeczyszczających.Wywołują one wprawdzie szybkie wypróżnianie ,lecz stosowane często powodują,że organizm się do nich przyzwyczaja.Jeśli potrzebna nam pomoc w trawieniu,sięgnijmy po laktozę,której 2-3 łyżki można domieszać do potraw lub napojów.Podczas jej rozkładu powstaje w jelicie kwas mlekowy,który przyczynia się do zachowania naturalnego środowiska jelita.powoduje to wyeliminowanie szkodliwych bakterii i grzybów jelitowych,a sprzyja rozmnażaniu się zdrowych bakterii wspomagających trawienie.
+ Stan jelita zależy od naszych przyzwyczajeń,tak więc nauczymy je punktualności.Stałe godziny posiłków oraz pójścia do toalety powodują ustalenie naturalnego rytmu wypróżniania,co oszczędza wielu problemów.
+ Do pobudzenia czynności jelita niezbędna jest odpowiednia ilość ruchu.
W przeciwnym wypadku pokarm jest transportowany przez przewód pokarmowy z opóznieniem.Efekt przynoszą już regularne 20-minutowe spacery lub 10 minut gimnastyki.
+ Jedzmy dużo produktów zawierających substancje balastowe.Są to włókna roślinne,które w jelicie nie zostają spożytkowane,lecz w niemal nie strawionej postaci ponownie wydalone.Przyspieszają one proces trawienia i mogą wiązać w jelicie szkodliwe substancje.Szczególnie bogate w substancje balastowe są produkty zbożowe ,owoce i warzywa.
+ Przy jedzeniu nie spieszmy się i dokładnie żujmy pokarm.Pobudza to trawienie wstępne,przebiegające z udziałem śliny,która zawiera ważne enzymy; tym samym jelito jest pózniej mniej obciążone.
+ W przypadku dolegliwości trawiennych starajmy się unikać środków przeczyszczających.Wywołują one wprawdzie szybkie wypróżnianie ,lecz stosowane często powodują,że organizm się do nich przyzwyczaja.Jeśli potrzebna nam pomoc w trawieniu,sięgnijmy po laktozę,której 2-3 łyżki można domieszać do potraw lub napojów.Podczas jej rozkładu powstaje w jelicie kwas mlekowy,który przyczynia się do zachowania naturalnego środowiska jelita.powoduje to wyeliminowanie szkodliwych bakterii i grzybów jelitowych,a sprzyja rozmnażaniu się zdrowych bakterii wspomagających trawienie.
+ Stan jelita zależy od naszych przyzwyczajeń,tak więc nauczymy je punktualności.Stałe godziny posiłków oraz pójścia do toalety powodują ustalenie naturalnego rytmu wypróżniania,co oszczędza wielu problemów.
+ Do pobudzenia czynności jelita niezbędna jest odpowiednia ilość ruchu.
W przeciwnym wypadku pokarm jest transportowany przez przewód pokarmowy z opóznieniem.Efekt przynoszą już regularne 20-minutowe spacery lub 10 minut gimnastyki.
28.08.2010 o godz. 17:52
Już mnie ciągnie do szkoły, stęskniłam się już..;d
Nawet już nie mam zbytnio co robić, pomimo, że szkoła jest męcząca tzn. lekcje, to lubię tam chodzić. Jest tam ciekawie, o wiele bardziej niż w domu.
Wczoraj na nk. wstawił zdjęci 'mój' błazen klasowy, jak go zobaczyłam to centralnie śmiać się zaczęłam, brakuje mi tych jego głupstw, w ogóle mi już wszystkiego brakuje. xd
Wczoraj napisała do mnie ten chłopak co miał napisać, jest fajny, nawet go chyba bardziej polubiłam od tamtego co wcześniej o nim pisałam.
Ale wiecie co jest najgorsze, że ten chłopak co dał temu drugiemu moje gg, cały czas go wyzywa, a to są koledzy, w ogóle tamten wszystkich oczernia. Pewnie po to żeby siebie postawić w jak najlepszym świetle, ale to co on robi to jest przesada, wkurzający człowiek..
Jeny cud normalnie, słońce u mnie było. ;d Teraz też nawet trochę jest. ;dd
Niedługo się wybieram z siostrą na dożynki, trzeba sobie humor poprawić. xd
W ogóle mam jakiś dobry humor. Brechtać mi się chcę cały czas. ;d
Oglądałam wczoraj Harrego Pottera [<3] i tam były jakieś poważne sceny, a ja zamiast być poważna to się brechtałam. W W ogóle nie wiem jakim cudem nie oglądałam tej części i książki nie przeczytałam, muszę się kiedyś zebrać i przeczytam wszystkie części na raz. ;d
;d
Nawet już nie mam zbytnio co robić, pomimo, że szkoła jest męcząca tzn. lekcje, to lubię tam chodzić. Jest tam ciekawie, o wiele bardziej niż w domu.
Wczoraj na nk. wstawił zdjęci 'mój' błazen klasowy, jak go zobaczyłam to centralnie śmiać się zaczęłam, brakuje mi tych jego głupstw, w ogóle mi już wszystkiego brakuje. xd
Wczoraj napisała do mnie ten chłopak co miał napisać, jest fajny, nawet go chyba bardziej polubiłam od tamtego co wcześniej o nim pisałam.
Ale wiecie co jest najgorsze, że ten chłopak co dał temu drugiemu moje gg, cały czas go wyzywa, a to są koledzy, w ogóle tamten wszystkich oczernia. Pewnie po to żeby siebie postawić w jak najlepszym świetle, ale to co on robi to jest przesada, wkurzający człowiek..
Jeny cud normalnie, słońce u mnie było. ;d Teraz też nawet trochę jest. ;dd
Niedługo się wybieram z siostrą na dożynki, trzeba sobie humor poprawić. xd
W ogóle mam jakiś dobry humor. Brechtać mi się chcę cały czas. ;d
Oglądałam wczoraj Harrego Pottera [<3] i tam były jakieś poważne sceny, a ja zamiast być poważna to się brechtałam. W W ogóle nie wiem jakim cudem nie oglądałam tej części i książki nie przeczytałam, muszę się kiedyś zebrać i przeczytam wszystkie części na raz. ;d
;d
28.08.2010 o godz. 17:36
Ja to nie piszę o takich rzeczach. Bo nie o tym chcę pisać. Ale tym razem to przesada.
Ja się pytam co TO jest?!

No nie ona, bo to aktorka, ale co ona ma na sobie?
Siostra stwierdziła, że to są "kłaki". Ja osobiście uważam, że ona to chyba jakiemuś bezdomnemu zawinęła.
Ja się pytam co TO jest?!

No nie ona, bo to aktorka, ale co ona ma na sobie?
Siostra stwierdziła, że to są "kłaki". Ja osobiście uważam, że ona to chyba jakiemuś bezdomnemu zawinęła.
_________________________________________________________
28.08.2010 o godz. 17:35
Moja praca :)
Asia 2w1 :)
Tylko oprawiła w ramkę ale mi się podoba :D
Moja kochana Asiulcia :)
Asia 2w1 :)
Tylko oprawiła w ramkę ale mi się podoba :D
Moja kochana Asiulcia :)
28.08.2010 o godz. 17:33
Taaa... Ja se grzebie na youtube . Mwahahaha .!!! Jakie filmiki :D Nie no Musicie to oglądnąć !!!
Dobra...
Pani Barbara - techno babcia
Ona wymiata .!!! :D
______________________________________________________
Ide albo nie ide
Takie jest życie w polsce :D Ale najebany był mocno xD
______________________________________________________
Mwahahaha
Byobraźcie sobie , że jesteście przy takiej sytuacji :D
No dobra .. Dzięki za oglądanie ;)
PS : Który filmik waszym zdaniem był naj :D
Dobra...
Pani Barbara - techno babcia
Ona wymiata .!!! :D
______________________________________________________
Ide albo nie ide
Takie jest życie w polsce :D Ale najebany był mocno xD
______________________________________________________
Mwahahaha
Byobraźcie sobie , że jesteście przy takiej sytuacji :D
No dobra .. Dzięki za oglądanie ;)
PS : Który filmik waszym zdaniem był naj :D
28.08.2010 o godz. 17:17
"Histeryjki o May" Moniki Mostowik to cienka książeczka,po którą sięgnęłam sugerując się tekstem okładkowym.
"[...] To opowiadania o May, która jest zbyt prawdziwa, żeby mogła być piękna[..]"
Faktycznie. Postać głównej bohaterki jest genialnie wręcz skonstruowana. Wrażliwa kobieta, której czasem się udaje, ale nigdy to, co by chciała. Przez swoją uczuciowość wydaje się być nieco ułomna, a przynajmniej śmiertelnie zagubiona. Jej niebanalne przemyślenia i sposób bycia nie pozwala nie zwrócić na nią uwagi. I tą o to cudowną bohaterkę autorka wrzuciła w okropnie płytki, a przy tym bardzo chaotyczny świat. Bezimienni bohaterowie drugoplanowi wtapiają się w i tak już szare tło, są papierowi. Akcja jest nie do pojęcia, chwilami brakuje logiki, a także powiązaniami między kolejnymi opowiadaniami, czy lepiej, etapami życia May. Efekt? Wszelkie elementy i sceny, które nie opierały się na tym, co w danej chwili myśli i czuje Maya zupełnie wypadły mi z głowy już kilka godzin po przeczytaniu.
"[...] To opowiadania o May, która jest zbyt prawdziwa, żeby mogła być piękna[..]"
Faktycznie. Postać głównej bohaterki jest genialnie wręcz skonstruowana. Wrażliwa kobieta, której czasem się udaje, ale nigdy to, co by chciała. Przez swoją uczuciowość wydaje się być nieco ułomna, a przynajmniej śmiertelnie zagubiona. Jej niebanalne przemyślenia i sposób bycia nie pozwala nie zwrócić na nią uwagi. I tą o to cudowną bohaterkę autorka wrzuciła w okropnie płytki, a przy tym bardzo chaotyczny świat. Bezimienni bohaterowie drugoplanowi wtapiają się w i tak już szare tło, są papierowi. Akcja jest nie do pojęcia, chwilami brakuje logiki, a także powiązaniami między kolejnymi opowiadaniami, czy lepiej, etapami życia May. Efekt? Wszelkie elementy i sceny, które nie opierały się na tym, co w danej chwili myśli i czuje Maya zupełnie wypadły mi z głowy już kilka godzin po przeczytaniu.
28.08.2010 o godz. 17:15
W poniedziałek wyjeżdżam do Niemiec na szkolenie, na tydzień czasu. Razem z innymi 4 osobami będziemy poznawać linie, które w okolicach 1,5 miesiąca mają do nas przyjechać do firmy.
Cieszę się z tego bardzo, a to dlatego, że nigdy nie byłam za granicą i po drugie nabiorę nowego doświadczenia, ujrzę jak inni pracują, zobaczę świat w obcym języku i takie tam :). Od jakiegoś czasu czuję, że następują zmiany u mnie, ale nie jest to jakaś tam rewolucja. Trochę zmian w pokoju (może uda mi się zebrać na łóżko do grudnia), nowe doświadczenia w pracy, realizowanie powoli swych planów i tylko tyle. Wygląd bez zmian. Jeśli chodzi o sprawy sercowe to też bez zmian. Był kontakt z jednym dżentelmenem, ale nagle się to urwało...trudno. Są chwile, że jest mi ciężko, czuję się jakbym była sama w tym mieście, ale w miarę możliwości biorę się w garść i znajduję zajęcie. Nie przeczę czasem zdarzy mi się łezka, ale to jak mam zły dzień i gdy nie ogarniam samotnego wychowywania.
Marzy mi się przytulanie do drugiej osoby, wyjazd w góry z ową osobą( i z synkiem oczywiście). Jakieś wspólne zabawy, oglądanie filmów, wygłupy i drobne sprzeczki. Rozmyślam czasem o tej drugiej połówce, o tym, że gdzieś jest tam w tym świecie. Już nie wspomnę o swych cielesnych potrzebach hehe :)
Chciałam o jednej rzeczy jeszcze napisać, ale to już zostawię dla siebie :)
Cieszę się z tego bardzo, a to dlatego, że nigdy nie byłam za granicą i po drugie nabiorę nowego doświadczenia, ujrzę jak inni pracują, zobaczę świat w obcym języku i takie tam :). Od jakiegoś czasu czuję, że następują zmiany u mnie, ale nie jest to jakaś tam rewolucja. Trochę zmian w pokoju (może uda mi się zebrać na łóżko do grudnia), nowe doświadczenia w pracy, realizowanie powoli swych planów i tylko tyle. Wygląd bez zmian. Jeśli chodzi o sprawy sercowe to też bez zmian. Był kontakt z jednym dżentelmenem, ale nagle się to urwało...trudno. Są chwile, że jest mi ciężko, czuję się jakbym była sama w tym mieście, ale w miarę możliwości biorę się w garść i znajduję zajęcie. Nie przeczę czasem zdarzy mi się łezka, ale to jak mam zły dzień i gdy nie ogarniam samotnego wychowywania.
Marzy mi się przytulanie do drugiej osoby, wyjazd w góry z ową osobą( i z synkiem oczywiście). Jakieś wspólne zabawy, oglądanie filmów, wygłupy i drobne sprzeczki. Rozmyślam czasem o tej drugiej połówce, o tym, że gdzieś jest tam w tym świecie. Już nie wspomnę o swych cielesnych potrzebach hehe :)
Chciałam o jednej rzeczy jeszcze napisać, ale to już zostawię dla siebie :)
28.08.2010 o godz. 17:01
1. Ruchomą powiekę maluję jasnoróżowym cieniem.
2. Nad załamaniem powieki użyłam jasnofioletowego cienia.
3. Tym samym fioletowym cieniem podkreślam dolną powiekę.
4. Rozświetlam wewnętrzny kącik.
5. Eyelinerem w żelu maluję kreskę na górnej powiece.
6. Tuszuję rzęsy fioletowym tuszem i podkreślam brwi. Linię wodną oka pomalowałam białą kredką.
2. Nad załamaniem powieki użyłam jasnofioletowego cienia.
3. Tym samym fioletowym cieniem podkreślam dolną powiekę.
4. Rozświetlam wewnętrzny kącik.
5. Eyelinerem w żelu maluję kreskę na górnej powiece.
6. Tuszuję rzęsy fioletowym tuszem i podkreślam brwi. Linię wodną oka pomalowałam białą kredką.
28.08.2010 o godz. 16:53






