Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Ja to zawsze muszę coś palnąć, no i z adminami zadrzeć, pewnie oberwie mi się za to. Weszłam na pewne forum patrze, a tam temat o samobójczych myślach, nie patrzałam kto pisze, no i od razu skarga, no co poruszyła mnie rada "Puknij się w łeb patelnią" no moim zdaniem tak nie powinien nikt mówić do takiej osoby...a potem patrze superadministrator, oczy w słup. Jacie,że ten co ma pilnować regulaminu tak wyraża się, tak zachowuje się, no czegoś takiego to jeszcze nie widziałam, widziałam zaniedbania na innych stronach, ale nikt nie przyznawał się czyje, ale żeby administracja takie teksty sypała...czemu oni służą, pomocy czy pokazywaniu swoistej głupoty?
30.08.2010 o godz. 13:08
nie wiem czy opłaca się poświęcać temu notke.
sońka mnie wkurwiła. tego sie szczerze mówiąc nie spodziewałem. dzisiaj pieprzona próba, przyjechałem na nią, jej miało nei być, była, ucieszyłem się. i co?
stała z dziewczynami mówie wszystkim 'cześć' , pomijając że nawet NIE RACZYŁA odpowiedzieć to jeszcze zasrana popierdolona kaśka rzuciła hasło: "K******kiej tu nie ma" (Evv) a wszystkie w śmiech.
tak sie wkurwiłem ze myślałem że im wyjebie prosto w ryj kurwa. gdyby to nie były dziewczyny to bym tak zrobił.
potem nawet się nie odezwała a teraz na gG pisze ":*" i kurw myśli ze nic się nie stało.
stało się!
jak kuba bogu tak bóg kubie.
ona mnie olewa-ja ją też.
ja pieprze nie spodziewałem się.
dobra, chuj z tym.
humor tylko sobie psuje.
no i miałem iśc do babci a tu deszcz leje. przestał, ide zaraz jak skończe tą notkę, miał mi frytki zrobić ;)
jedynie z klaudią jakoś gadam na gG.
moze i nawet ona mi humor poprawiła.
no i gardło mnie boli na dodatek, ale co się dziwić,jechałem do szkoły owerem, apre kilosów jest a jeszcze deszcz padał. az anką jechałem ale nie była już tak lojalna żeby na mnie poczekać spowrotem :|
tak więc dzisiaj pełen zawód ze strony osób które lubie.
wszystko wkurwia.
to że dla innych osób nie jesteś nigdy najważńiejszy, zawsze jest ktoś inny. ktoś jest lepszy.
zawód, zażenowanie.
zazdrościsz, choć wiesz ze na zazdrości nic nie zbudujesz.

dobra, koniec użalania, 2 cytaty i 2 kabarety na poprawe humoru.


"nie daj żyć emocją! bo ludzie widzą zbój
zamiast pomocnej dłoni tylko go biją znów."



"jebać wszystko i wszystkich,
człowiek to człowiek,
wszystko jest wszystkim,
energia w Tobie."





30.08.2010 o godz. 13:07
Czesć,
będę czasem pisać co nieco o biżuterii (srebrenj, autorskiej); z różnych miejsc polecam na początek galerię biżuterii autorkiej
30.08.2010 o godz. 13:01
Moje życie obecnie przypomina piekło. Kładąc się w nocy spać nadsłuchuję czy wszystko w domu jest dobrze, później w ciągu nocy budzi mnie każdy szmer i zastanawiam się czy on nie wyrzuca naszych rzeczy z szafy, czy w ogóle z domu. Później przychodzi ranek, budzę się tak jak on, ok 5 i śledzę każdy jego ruch po domu z obawami jak wyżej. Kiedy wychodzi przed 6 ja nareszcie zasypiam. Wstaję przed 9 po 3 godzinach snu i chodzę po domu zastanawiając się jak długo jeszcze będę mogła tu być.
Tak mija mi czas do 15 i od tej godziny co chwilę sprawdzam czy przypadkiem już nie wrócił. Kiedy jest już w domu staram się jakoś skulić w sobie i zniknąć, kiedy przechodzi obok wstrzymuję oddech z obawy przed kolejną awanturą, z obawy przed tym co powie albo zrobić, ewentualnie czym zagrozi tym razem.
Czekam na wieczór kiedy będę mogła się umyć i położyć do łóżka udając że śpię, żeby znowu czuwać do rana i rozmyślać co jeszcze może się stać.
Boję się wyjść z obawy że nie będę mogła tu wrócić, boję się tu być z obawy że nigdy nie będę mogła wyjść i że to będzie trwało wiecznie...
Niech świat się już skończy...
30.08.2010 o godz. 12:55
Za małe pół godzinki wybieram się na kręgle ;) Znaczy mój dżolero z PGR-u podwozi mnie na przystanek dwójeczki :) A tak wgl ostatnio miałam sen, że kanar przyłapał mnie, że nie mam biletu. Dwie rzeczy były dziwne : kanar to kobieta O , o - u mnie w mieście to nowość - Jak rok jeżdżę tramwajami i autobusami codziennie to nigdy nie natrafiłam na babkę oraz zamiast dać mi kwitek z kwotą, dał mi stówę, którą mam wymienić w poczcie- i tu znak zapytania "?" O co kaman ? Sen się po tych słowach skończył. no to an tyle. Znów dygresja. Wracając bardziej w klimat wyjście. To założyłam ,oczywiście, bluzeczkę z Bsk ;] z zarąbistym wzorem (nie no, wszystkie nadruki na bluzkach z Bershka są przeważnie fajne ) do tego sweterek z podwiniętymi (obowiązkowo) rękawami - biały, zwykły na guziki chyba z Rappera do tego szczęśliwy zegarek (zielony ; D ), spodzienki w paski szaro-czarne z h&m no, ale kupione w lumpie (znów fajne znalezisko ;] ) no a buty? jakie ? mój nowy, wyprzedażowy nabytek buty z Pumy ; ** Wkleje może, potem ich zdjęcie...Nie są ahh, ohhh...ale mi się podobają bardzo :) No to na tyle...ma byc luźno ; *

Do następnej notki
A na koniec zdjęcia, które sama zrobiłam w Wiedniu z tego roku :) 4 sztuki
30.08.2010 o godz. 12:47
czy ja się wyrobię? yyy wątpie al nie mam wyjscia juz sie umowilam i nikogo nie moge zawieść ;D
bedzie dobrze o ile bede miala nastrouj yhh nie no bedzie ok .;*** miejmy nadzieje yhh nie pisalam wczoraj bo nie bylo kiedy a sobote przezylam wspanialee .;***
belam u ilonki i bylo wyrabiscie pol godziny gadalam z mateuszem przez telefon hehe nie no bylo bosko .;*** i wog smiesznie troche smutno .;|| gadalismy o wielu rzeczach i doszllismy do wniosku ze koniec z tym wszystkim hehe i ja sie tam ciesze xdd ;D
oj A niedziela byla wypasiona poznalam moja rodzine ze strony taty i wog bylo nie zeimskoo .;DD
widzialam jasną góre zamek panorame Częstochowy .. i wogole zalew warciany weż zarąbiście bylo strasznie mi sie podobaloo ;D
dobra ja lece bo tata ikrzyczy bay ;**************************
30.08.2010 o godz. 12:46
To jest link do strony z mojej mangi "Ichikiko" na facebook'u :))
http://www.facebook.com/home.php?#!/profile.php?id=100001424266855&v=wall
Tylko że trzeba mieć facebook'a :))
zapraszam na czytanie mojej mangi!! xD
aaa! I MANGA JEST PO ANGIELSKU!!

na dole są zdjęcia z mojej mangi :p
tak zebyscie zobaczli jak wyglada :))
30.08.2010 o godz. 12:45
i co? i kolejny raz pora na kolejną notkę.

Alby ksiądz nam kupił. tylko dla czterech osób, i będą te osoby musiały czytać. oczywiście się zaliczam. trudno, zaczynam czytać. ale pismo a nie tą modlitwe całą. jejku, alby do stóp butów nie widać nawet, i jeszcze sznurek biały który wiąże się trudniej niż myślałem. czarna magia :|
nie wygląda tak samo, ale w przybliżeniu mowie, jak ktoś jest pojebany nie wie co to alba :D



Boombox.

widziałem taki w Media Markt. jebany miał z metr SZEROKOŚCI! kurna, nieźle pewnie daje. fajny, chce sobie kupić na allegro. ale...
-ej, mama, moge sobie kupic boobmboxa?
-jakiego znowu boomboxa?
-no taki odtwarzacz przenośny co tak nieźle daje.
-a po co Ci, masz radio.
-ale radia nie moge przenieść wszędzie. na stacje, podwórko i wgl.
-masz radio, mozesz sobie wziąść na podwórko.
-tak, i będę z przedłużką latać?
-no będziesz.

załamka -.-
chciałbym mieć boobmboxa takiego OLD_SCHOOLOWEGO :D
coś takiego.
ale takich już nie ma w sklepach, przynajmniej w polskich. a stare to są tylko na kasety. produkują takie w USA i innych krajach ale w cholere drogie, z 200$. jak ktoś by widział w sklepie takiego old-schoolowego to mi tutaj pisać natychmiast ;D

Czemu wciąż jest brzydka pogoda?
zadajmy to pytanie Bogu.
o jakie szczęście ze u nas nie kara się metereologów za te wciąż powtarzające się błędy.

Deskorolka. pfff.. wyszedłem ostatnio i tak PRAWDZIWIE poćwiczyłem na deskorolce kickflipa.
napisałbym tak jak zawsze "JUHU! PRAWIE MI WYCHODZI!" ale nie napisze bo to prawie to wielka różnica. nie wychodzi i tyle. umieć kopać kick'a a umieć go całego do dwie różne rzeczy.

nadal nie mam fingerboarda :|


Etnies.

konkurs.
tak, oczywiście wziąłem udział i wybrałem buty powyżej :D
patrząc na komentarze końcówki zdań są dosyć słabe.
nie że jestem jakiś poeta ale może mam jakieś szanse.
podałbym wam ale jeszcze wykorzystacie i chuj bedzie :D

no, chyba koniec notki.
a! sorry, zapomniałem o kawałku!
kurna, ostatnio nie dodałem bo trudno tak na poczekaniu wymyślić coś zajebistego.
ale już mam.
Tyko Dla Dorosłych/CD2/Track18
właśnie tego słucham.
całą płytke ostatnio wciąż przesłuchuję.



Ej czy równasz w dół?
Nikt nie krzyczy przyzwyczajony do takich przygód
Ej czy równasz w dół?
Obchodzi nas to, na co nie mamy wpływu...




Ludzie nie wiedzą kim są
Ich życie to praca, dom
Tak tydzień w tydzień co rok
Non stop!


30.08.2010 o godz. 12:43
jak zawsze..wycieczka pociągiem do domku..eh..mówię wam..lubię to uczucie, gdy mijam Poznań, chwilę potem Choszczno..i nagle wyłania się Stargard..i wiem, że ktoś przyjedzie mnie odebrać i zawiezie do reszty familii..eh..motyle w brzuchu..

Córy siostry urosły..najmłodsza nawet mnie pamiętała..:)mimi..wołała za mną:)..eh..i tak dzień za dniem..spacerki..rozmowy..wygłupy z dziewczynkami.. bezcenne..

ale jak zawsze już po 3 dniach wkradła sie nuda..cieżko tak bez własnych rzeczy do okoła..troche jak na wczasach w hotelu..ale w tym samym czasie zjechał z Anglii sąsiad z góry..postanowił odremontowac mieszkanie i wynająć koledze..za rok, może dwa sam planuje powrót..miłe wrażenie..nie widzieliśmy się lata a przecież całe dzieciństwo i wiek młodzieńczy spędziliśmy na jednym podwórku..i wiecie..podchody, cegłówki, sklep, ogniska..he he.. to były czasy..generalnie, miło było go znów spotkać..przez kilka dni wstawałam, robiłam dwie kawy i myk na góre, żeby pogadać..a on oczywiście malował w tym czasie ściany:)..tak, tak..trochę pomagałam:)..

i co było do przewidzenia a o czym pisałamjuż wczesniej i nie raz.. poza rodziną i miejscem..nie ma tam już po co ani do kogo wracać..czas zrobił już swoje..
30.08.2010 o godz. 12:42
Dlaczego ?
1. Mam dwa pęcherze , cholernie mnie bolało , więc i się dupy nie chciało ruszyć.
2. Moi starzy pozasypiali na Bydgoszcz Hit Festiwal ;p

Zostały 2 dni . Z tego co wiem będę klasą C c;
Nic mi się nie chcę. Spałam do 11.

Idę was poczytać ;d
Notki są coraz krótsze xd .
30.08.2010 o godz. 12:38
Jestem Grace Wilson.
Jestem z zawodu piosenkarką & modelką.
Wystąpiłam w teledysku Justina Biebera one less lonley girl.
30.08.2010 o godz. 12:33

Z dedykacją dla tej jednej wyjątkowej...to właśnie teraz czuje...
30.08.2010 o godz. 12:27

śmieszni ludzie
30.08.2010 o godz. 11:53

laski na plaży
30.08.2010 o godz. 11:51

www.stado-wilkow-oceanu-ognia.bloog.pl/

Mój drugi blog, wróciłam do pisania
30.08.2010 o godz. 11:36


Podsumowałam sobie własny wolny czas, skonfrontowałam plany i to, co z planów wyszło - efekt - gówno.

Po pierwsze, miałam zarobić na porządny piecyk, bo teraz obsługuję lampowego leoparda, w dodatku nie mojego. Ojciec zarządził, że u niego jest dość roboty i pracować będę mogła, jak mam zostawić ich bez pomocy to najlepiej niech wypierdalam z domu i tak dalej, w tym tonie.

I laptopa chciałam sobie kupić, chociaż używanego - na tych pieprzonych studiach nie mam cholernego dostępu do komputera, o internecie nie wspominając, dajcie spokój, co za wstyd -.-

Co jeszcze: miałam zacząc biegać, nie biegałam. Mogę się usprawiedliwiac, że bóle miałam, ale dla chcącego nic trudnego. Nie ma się co usprawiedliwiać. Ze sportu tyle co boksowałam sie z braćmi (wolę bez rękawic i w efekcie to wygląda jak zwykłe napierdalanie), ale tylko zęba sobie skruszyłam. I nie tylko^^

Ćpanie i chlanie na przełomie lipca i sierpnia, w szczegóły się nie wdaję, bo jakoś mnie to nie jara.

Pozytywy? Za rok kolejne wakacje. Może w te uda mi się coś zdziałać. Nie ma to jak nadzieja.

O, o, mam pozytyw: jaskółeczka odleciała w swoją stronę - dziś podałam jej ostatniego mącznika i poleciała przez okno. Wysuszyłam ją i ogrzałam, widać pomogło :)

I znowu sama. Tylko pies pod biurkiem.


Na dobicie:


30.08.2010 o godz. 11:29

No, ładnie powiedziane...

Dzisiaj zabawne giwerki itp.

Też KONKURS !!!

Zacznę od konkursu.
Polega na czymś powiązanym z grami...
Musisz mieć talent...
I chęć do tworzenia...

Wejdź na tą stronkę :
http://mojegry.pl/initad.php?id=8250

... iii ...


... zrób wilka !

Ja sama zrobiłam kilka swoich, i chcę wam je zademonstrować :)
Ciekawe, czy mi się uda wam to pokazać na BloBlo...
Nie możecie na innych stronach wykonywać wilków.
Najładniejszy wilk zostanie nagrodzony 10 komciami, pozdrowieniami (oczywiście xD) i Codziennym wchodzeniem na BloBloga, zostawiając po sobie komentarz. Tylko w PIERWSZYM dniu zwycięstwa dam 10 komciów, a potem przez 3 dni będę wchodzić :) Potem się okaże, jak często po tych 3 dniach xD

A propo wakacji, miałam 50 złotych z Wiktorią do wykorzystania. Cóż, ona też 50, więc ptrawie całą stówkę wydałyśmy na gry w krążki O.o


Śmieszna gra:

http://mojegry.pl/initad.php?id=12909

Łeee nie udało mi się :(
30.08.2010 o godz. 11:17

Poniedziałek, 30.08.2010

A jednak się udało. ; ) Ale do fryzjera i tak z Nią nie idę. Mam zamiar iść we wrześniu.
Hm, jeszcze nigdy nie osiągnęłam takiego czasu rozmowy na gg, jak wczoraj z Tobą, Mysza. ; * Cztery godziny. No super. A jak mi się żal zrobiło, jak musiałyśmy kończyć... No cóż. Wszystko co dobre, szybko się kończy. Chociaż... w tym przypadku nie wiem czy tak szybko. Heh. Jesteś najwspanialszą przyjaciółką w całym ludzkim tłumie, ponieważ oprócz łez swoich, także mój smutek rozumiesz. Khm, Żabko. ; * Choć tysiące mil dzielą nas od siebie... zawsze stawiam na stole dwa kubki herbaty. Jeśli smutek poczujesz, a oczy zajdą łzami, pamiętaj: jestem z Tobą. I snem i myślami.
Za dwa dni szkoła. Znowu się zacznie- sprawdziany, kartkówki, pytanie, stres... Ech. A gdyby tak przedłużyć te wakacje choć o tydzień... Ja już nie wiem co w tym roku będzie. Rozstanie z T po pięciu latach znajomości, test kompetencji, dużo stresu- oj, napewno. Ale co będzie to będzie. I tak kiedyś by to nastąpiło.
W tle leci "Alejandro", a ja cały czas jestem myślami z Tobą. ; ] Naszą wczorajszą rozmowę mam ochotę zapisać na kartce i schować gdzieś na zawsze. Chyba tak zrobię. Wierzę, że już niedługo się zobaczymy. Wypłaczemy razem, razem dostaniemy głupawki... Jeszcze nie jeden raz. Te amo.
No i cóż więcej mogę napisać. Dzisiejszy dzień nie zapowiada się bardzo ciekawie, więc mogę spokojnie opublikować wpis teraz, o 10.54 rano. Nie muszę zresztą spowiadać się z całego dnia. Więc się żegnam z wszystkimi- jeśli w ogóle ktoś czyta mój Pamiętnik. ; d
30.08.2010 o godz. 11:09

Niedziela, 29.08.2010

Walić to życie. Raz na wozie, raz pod wozem- niestety ostatnio coraz częściej jest pod wozem. Bo przecież Oni nie mogą się pochamować ! ; ( Dwa tygodnie temu było to samo. Ja już nie wytrzymuję, dlaczego Ona to robi ?! Boże. Jak tata mi to powiedział, to myślałam, że się przesłyszałam. O czym on pomyślał... ; [ Ostatnie dni wakacji. Super. Świetnie się będę bawić, nie ma co.
A jutro niech nie myśli, że z nią pójdę razem do tego fryzjera. I tak chcę iść we wrześniu zrobić grzywkę, więc jutro będzie to zbędne. Wolę siedzieć w domu i czytać książkę albo siedzieć przed laptopem niż chodzić jak oszołom z miną skazańca, myśląc cały czas o tym, że znów się pokłócili. Z drugiej strony, może trochę bym się oderwała ale nie. Koniec i kropka. No chyba, że się uspokoją, szczególnia Ona. Ale się nie zapowiada... Dlaczego ?! Dlaczego spotyka to akurat mnie ! I jeszcze wczoraj rocznica śmierdzi dziadka...
Dobrze, że mam Ciebie. Ale już za dużo Ci się chyba wyżaliłam- ostatnio po tym, jak się pokłócili pisałam i się żaliłam długo, długo... Nie chcę Cię znów martwić. Ale cieszę się, że Ciebie mam. Jak sobie pomyślę, przynajmniej ten cholerny ból troszkę ustępuje. Khm. < 3
Life is brutal ! Very brutal. ; (
30.08.2010 o godz. 11:07

Mamuśka dzisiaj przyjeżdża, a ja od 9 dom pucuje co by sobie nie myślała, że córka sobie rady nie daje. Jedyny problem widze w zawartości lodówki bo coś czuje, że pomidorki koktajlowe i serek topiony nie są okazem mojej jakże wielce zróżnicowanej diety. Więc pewnie powita mnie z rozentuzjazmowanym (ło japierdole, jakie słowo) "Dziecko, znów się odchudzasz!? Co ty żresz?!" i nie zrozumie, że najzwyklej na świecie nie chce mi się kupywać żarcia. Kupuję to co ma najdłuższą gwarancję i nie zepsuje mi się do 5 dni. Czyli serki topione :P Już nawet z chleba przeniosłam się na suchary bo dwa małe chlebki zaczęły mi się rozkładać. Eh.
Kota w końcu na pole wypuściłam, ale jak mi gnój znowu pchły przyniesie to zrobię jej z dupy jesień średniowiecza. I kurwa kąpiel z bąbelkami.

No i czeka mnie dziś rozmowa z mamą nt. psa. Całą noc przemowe układałam, a jak przyjdzie co do czego to argumenów mi braknie. Yh. Trzymajcie kciuki.
30.08.2010 o godz. 10:40
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki