Mimo, że byłam tutaj już nieraz.
Eh.
Chcę wróżki.!
xD
Chcę byście mnie poznali, to co siedzi troche głębiej wyglądu.!
Eh.
Chcę wróżki.!
xD
Chcę byście mnie poznali, to co siedzi troche głębiej wyglądu.!
30.08.2010 o godz. 18:05
komentuj (0)
'Jeszcze oszaleją wszystkie pizdy
Gdy poznają mój urok osobisty . '
*
no i nie poszłam na grilla . nie chciało mi się . Marcin poszedł sam i ma zdac mi relację . podobno w ogóle miało być tam zaledwie kilka osób . a , że ja mam już plany na wieczór i dopiero niedawno doczołgałam się z miasta do domu to nawet bym się nie wyrobiła . ale tam , innym razem . :d
no ,wczoraj gdzieś koło godziny 1:30 dostałam oficjalne zaproszenie na ognisko razem z dziewczynami ofkors . jak się później okazało , one zostały zaproszone przez T tylko dlatego , żeby innym chłopakom sie nie nudziło . przynajmniej tak to zabrzmiało w późniejszym smsie . no ale , nieważne . wystarczy , że tam idziemy . :d tak myślę .. no bo w końcu spędzimy dziś noc wspólnie . :D i akurat na ich osiedlu . jejejej , oby nie padało !:<
mój ojciec zachowuje się jakby miał PMS . -,- nawet gorzej to przechodzi niż ja . a może mam tylko takie wrażenie ? bo gdy ja mam okres to się nie odzywa ,schodzi mi z oczu , a tu sama go prowokuje . boże, jaka ze mnie kochana córeczka . ;o no cóz , bywa ! chcieli to mają .
w pizdu . koniec wakacji . :<
30.08.2010 o godz. 18:04
Wróciłam od babci. Teraz będę miała więcej czasu żeby tu zaglądać.
Było cudownie, chociaż często smutno. Zintegrowałam się z Nimi wszystkimi, moimi Smerfami i teraz tęsknię.
Działy się rzeczy dobre i złe ale zawsze razem. Nie wytrzymam bez Nich długo.
W sobotę pierwszy raz widziałam jak płacze przeze mnie chłopak. Aż mi się smutno zrobiło. Ja go kocham, ale jak przyjaciela i nigdy nie będę traktowała go jak kandydata na chłopaka, ale on próbuje i cierpi. To miłe kiedy pisze dla mnie wiersze i wyznaje miłość, ale kiedy widzę jego łzy gdy tańczę z tym, na którym naprawdę mi zależy jest mi strasznie głupio.
A co do niego... z Pawłem moim jest dziwna sytuacja. Nie jestem z nim, ale to wszystko wygląda jakbyśmy jednak byli razem. Bo niby dlaczego mówię mu że całowałam się z innym i przepraszam ze skruchą na twarzy? I po co pytam się czy mogę się spotkać z chłopakiem, który mnie zaprosił na randkę a potem stwierdzam, że dla Niego nie pójdę? I po co tęsknię skoro on jest 50 km na północ i nawet nie moglibyśmy być razem. A tęsknię za Nim coraz bardziej. I nawet nie wiem czy on też, chociaż zapewnia że tak. I nie wiem co on teraz robi i z kim się spotyka, bo może tylko ja jestem szczera.
Zawsze coś musi być nie tak. Zawsze.
<3
Było cudownie, chociaż często smutno. Zintegrowałam się z Nimi wszystkimi, moimi Smerfami i teraz tęsknię.
Działy się rzeczy dobre i złe ale zawsze razem. Nie wytrzymam bez Nich długo.
W sobotę pierwszy raz widziałam jak płacze przeze mnie chłopak. Aż mi się smutno zrobiło. Ja go kocham, ale jak przyjaciela i nigdy nie będę traktowała go jak kandydata na chłopaka, ale on próbuje i cierpi. To miłe kiedy pisze dla mnie wiersze i wyznaje miłość, ale kiedy widzę jego łzy gdy tańczę z tym, na którym naprawdę mi zależy jest mi strasznie głupio.
A co do niego... z Pawłem moim jest dziwna sytuacja. Nie jestem z nim, ale to wszystko wygląda jakbyśmy jednak byli razem. Bo niby dlaczego mówię mu że całowałam się z innym i przepraszam ze skruchą na twarzy? I po co pytam się czy mogę się spotkać z chłopakiem, który mnie zaprosił na randkę a potem stwierdzam, że dla Niego nie pójdę? I po co tęsknię skoro on jest 50 km na północ i nawet nie moglibyśmy być razem. A tęsknię za Nim coraz bardziej. I nawet nie wiem czy on też, chociaż zapewnia że tak. I nie wiem co on teraz robi i z kim się spotyka, bo może tylko ja jestem szczera.
Zawsze coś musi być nie tak. Zawsze.
<3
30.08.2010 o godz. 17:54
Na pytanie o ulubione miejsce odpowiem wprost- zaciszny kącik. Może niektórzy uwielbiają wychodzić z domu i najlepiej czują się na wielkich, otwartych przestrzeniach. Nie, ja nie. Najlepiej jest mi w kąciku, z kotem i książką na kolanach. Ostatnio przesiedziałam trzy godziny w pokoju kota, wciśnięta w kącik, z Roxi na kolanach. Po 3 godzinach wszyscy szczęśliwi: ja, bo przeczytałam fajną książkę i miło spędziłam czas, Roxi, bo ktoś ją wziął na kolana i monotonnie głaskał (i mogła sobie uciąć drzemkę). Gdy pada deszcz, tym bardziej mam ochotę schować się pod kołdrę i nie wychodzić. Strasznie zmarzłam dziś w nocy i obawiałam się przeziębienia (tak, oto cała ja, mój rekord to siedem zapaleń płuc w ciągu roku, dwadzieścia siedem zapaleń oskrzeli i nieskończona liczba przeziębień- tak, gdy miałam 6 lat, trochę chorowałam, hm...) ale jakoś nic mi nie jest. Moja recepta na przeziębienie? Na obozach powymyślaliśmy takich mnóstwo i to na wiele dolegliwości. Ciężko jest trenować z katarem i robić pady z kaszlem. Jeżeli chodzi o przeziębienie, obóz Aikido poleca gorącą herbatę z malinami i cytryną. Dodaje się do tego łyżkę miodu dla złagodzenia mocnego smaku i pije się w towarzystwie, grając w karty. Ewentualnie można spróbować gorącej czekolady, ale gdzie tu frajda własnoręcznego przygotowania? Na ból głowy zwykle braliśmy Apap, ale popijany sokiem Tymbark jabłko-mięta. Wierzcie lub nie- działało bez zarzutu! I nie szemrajcie coś o efekcie placebo, grunt, że naprawdę działało. Ostatnio właśnie o tym rozmyślałam, o naszych obozach. Tam t r z e b a sobie radzić, nie masz wyjścia. Walczysz z bólem mięśni, zakwasami, przeziębieniami i zimnem podczas obozów zimowych. I ze zmęczeniem, chyba przede wszystkim:-). Dobra, starczy. Już niedługo treningi...
30.08.2010 o godz. 17:49
Przyszła dziś do mnie Moja Laska... coś się nie kleiło. Jedynym wspólnym tematem byli faceci. Powoli mam już tego dość. Jest 150 różnych spraw, o których można dyskutować, a nas łączy wyłącznie ten jeden. To dobijające. Można sobie tym zaprzątać głowę co jakiś czas, ale na okrągło... Poza tym ona nie potrafi słuchać, trajkotała stale o tym obozie, ale kompletnie nie interesowałą ją to co ja miałam do powiedzenia, stale mi przeywała. No do chuja jebanego ileż można... Ja też mam coś do powiedzenia Per Księżniczko!!! Pojechałyśmy do centrum, chciała żebym jej pokazała, gdzie jest Zamek (takie centrum kultury) bo musi poszukać sobie jakiś zajęć artystycznych. Mówię jej, że muszę wracać do domu. Bo brat jest sam z tatą, a mama tego nie lubi... Ale ona tego nie rozumie, pakazuję jej gdzie ten cholerny Zamek jest, a ona mi mówi, że nie wie którym wejściem wejść więc mam ją zaprowadzić, a Brat jest z tatą więc... Tłumaczę jej, że w mojej rodzinie jest nieco inaczej, ale ona tego nie rozumie. Ale ja jak kretynka, doszłam do wniosku, że nie mogę jej w potrzebie zostawić. Głupia, głupia, głupia!!! Dla mnie chyba nie istnieje coś takiego jak asertywność. Kurwa zmieniam to! Zero wyrozumiałości z jej strony, ZERO! Gówno, coraz częściej zaczynam sobie uświadamiać, że te moje PRZYJACIÓŁKI to pic na wodę. Nie bd za nimi nawet tęsknić w przyszłym roku... Nic! Ech! Muszę się wyładować, ale nie siedzi we mnie dość dużo złości. Czuję jedno to już długo nie potrwa i wybuch będzie tragiczny w skutkach, przynajmniej w niechtórych relacjach... np. z Moimi Laskami; Ml. A. i Z., a konkretnie A. i Z. ...
30.08.2010 o godz. 17:20
Pierdole pisanie, czytając innych czuć w tych walonych literkach tyle jadu do innych ludzi ich zainteresowań czy nawet zawodu, że łapy szukają czegoś twardego do stukania.
Kurwa jego mać, jeżeli ktoś deklaruje się na tolerancyjnego jest co najwyżej zakłamanym chujem i bardzo dobrze widać po notkach tejże osób.
Ja nie zamierzam deklarować jak jestem tolerancyjna, bo wkurza mnie wiele rzeczy. Zaczynając na pseudo fankach popularnego "Zmierzchu" kończąc na mocnych w grupie dzieci bawiących się w skinów. Nienawidzę dyskryminowania ludzi ze względu na skórę, religię czy kij wie co. Przynajmniej nie próbuje komuś zamydlić oczu, a tym bardziej ukrywać się za pękającą maską osoby miłej i jakże kochanej.
Szczyt próżni w mózgu oraz chęć przystosowania się do ludzi wyższego lub znacznie niższego poziomu umysłowego.
Pozdrawiam dziewoje, dla których życiowym problemem jest czy chłopak odpiszę na sms i są zdolne błagać przez telefon(ukłon ku pewnej dziewczynie, która potrafi przez godzinę pierdolić o ulubionej pozycji i zerznęła by każdego chłopaka, z którym jest moja siostra).
I będę sobie do wieczora śpiewać piosenki z Upiora w operze.
Kurwa jego mać, jeżeli ktoś deklaruje się na tolerancyjnego jest co najwyżej zakłamanym chujem i bardzo dobrze widać po notkach tejże osób.
Ja nie zamierzam deklarować jak jestem tolerancyjna, bo wkurza mnie wiele rzeczy. Zaczynając na pseudo fankach popularnego "Zmierzchu" kończąc na mocnych w grupie dzieci bawiących się w skinów. Nienawidzę dyskryminowania ludzi ze względu na skórę, religię czy kij wie co. Przynajmniej nie próbuje komuś zamydlić oczu, a tym bardziej ukrywać się za pękającą maską osoby miłej i jakże kochanej.
Szczyt próżni w mózgu oraz chęć przystosowania się do ludzi wyższego lub znacznie niższego poziomu umysłowego.
Pozdrawiam dziewoje, dla których życiowym problemem jest czy chłopak odpiszę na sms i są zdolne błagać przez telefon(ukłon ku pewnej dziewczynie, która potrafi przez godzinę pierdolić o ulubionej pozycji i zerznęła by każdego chłopaka, z którym jest moja siostra).
I będę sobie do wieczora śpiewać piosenki z Upiora w operze.
30.08.2010 o godz. 16:53
Siemankooo ... w sumie to nigdy nie zakładałam bloga :) ale jestem dobrej myśli więc zero stresu heh.
Narazie tyle bo muszę monta zrobić ... wracam wieczorem!
Narazie tyle bo muszę monta zrobić ... wracam wieczorem!
30.08.2010 o godz. 16:52
Mama się nie zgadza. Tzn., boi się reakcji taty. Tata nie zgadza się na 100%. Dziadkowie też. Mimo to zadzwoniłam i potwierdziłam kupno pieska. Mam wrażenie jakbym całą rodzine zdradziła i przez nich wszystkich czuję, że nie dam rady z tą suczką. Ale chcę.. Mama mówi, żebym poczekała, pomieszkała sama. I co mi to da..? Na co mam czekać? Aż ukończe szkołe? potem studia? potem może rodzina..? I kiedy to..? Mówi, że za rok moze im stary pies umrze, że kupimy sobie porządnego psa. Oni sobie kupią, a ja dalej sama będe. Nie rozumiem ich, oni nie rozumieją mnie. Czuję się potwornie.
30.08.2010 o godz. 16:48
obejrzałam głupią rzecz ;D
Takie rzeczy oglądałam, gdy byłam w podstawówce, ale wczoraj przeszli samych siebie.
Urządzili pogrzeb wujka Staśka.
Ale nie byli by sobą, gdyby nie urządzili go... tak, POD KIBLEM :D
POD KIBLEM mieli też ulokować żałobników.
I teraz śmiech na sali, bo z kibla właśnie pokazuje się Pażdzioch - tak, jak to u Kiepskich bywa ;]
Kiepscy wszystko zorganizują w okolicach kibla, nieważne, co to by było...
Gdyby tak pewną grupę hipokrytów zaprosić na gościnne występy do Kiepskich, oni też działali by POD KIBLEM... ;)
Obawiam się, że to na razie moja ostatnia notka ;[ no, może przedostatnia, jeśli jutro nie uda mi się czegoś naskrobać...
jutro jadę.
30.08.2010 o godz. 16:42
Yo. jesteem tu nowa. ;D
No ale nic Miałam kiedyś tu konto ;]
Mam lekkiego Kaca Po wczorajszym Festynie i Huj .;D
Maam nadzieeje że tu ssame dzieci nie są ?
Coo wam mam powiedzieć .?
A huj Daam wam paree moich dzieeł .;D:D
Bo czasem żałujemy swoich decyzji , wieesz ?
Diabeł śpiewa mi do snu.!!!
To, co podsuwała jej wyobraźnia przekraczało wszelkie granice.
To taki typ człowieka, że chce się być jak najbliżej niego.
Powietrzem także można się upić. Ona jest pijana swobodnym, szerokim oddechem.
Odnaleźliśmy się w tym samym gorącym pragnieniu.
[...] żebyś była czymś więcej niż tylko opakowaniem. Chcę żebyś miała bogate wnętrze.
Wole się kłócić z Tobą niż kochać z innym.
Tyylee wam starczy . Narq.;*
No ale nic Miałam kiedyś tu konto ;]
Mam lekkiego Kaca Po wczorajszym Festynie i Huj .;D
Maam nadzieeje że tu ssame dzieci nie są ?
Coo wam mam powiedzieć .?
A huj Daam wam paree moich dzieeł .;D:D
Bo czasem żałujemy swoich decyzji , wieesz ?
Diabeł śpiewa mi do snu.!!!
To, co podsuwała jej wyobraźnia przekraczało wszelkie granice.
To taki typ człowieka, że chce się być jak najbliżej niego.
Powietrzem także można się upić. Ona jest pijana swobodnym, szerokim oddechem.
Odnaleźliśmy się w tym samym gorącym pragnieniu.
[...] żebyś była czymś więcej niż tylko opakowaniem. Chcę żebyś miała bogate wnętrze.
Wole się kłócić z Tobą niż kochać z innym.
Tyylee wam starczy . Narq.;*
30.08.2010 o godz. 16:37
Festyn był zajebisty , poznałam świetnego chłopaka .
Ma siedemnaście lat , dłuższe włosy , bródkę , słucha tej samej muzy co ja , po prostu ideał .
Bo gdzie tak jak tu z wolna sączą nam się poranki,
leniwie ciekną po szybach zachody słońca
no czego chcieć wiecej
Przegadaliśmy cały festyn , dziewczyny się chowały za autem i robiły nam zdj . podjar na maksa .
Pod koniec festynu dał mi kutrke i śpiewaliśmy razem z jego kolegami piosenki dżemu i śmialiśmy z moich znajomych którzy tańczyli pogo .
Czego chcieć wiecej prócz tego co mam
prócz tego za czym stoję w kolejce od lat
no czego chcieć więcej
pan K. niestety nie ma tel. i dał mi swój nr. gg , tyle , że ja się wstydze . A jeśli tak serio to nic , to tylko się spale .
Ma siedemnaście lat , dłuższe włosy , bródkę , słucha tej samej muzy co ja , po prostu ideał .
Bo gdzie tak jak tu z wolna sączą nam się poranki,
leniwie ciekną po szybach zachody słońca
no czego chcieć wiecej
Przegadaliśmy cały festyn , dziewczyny się chowały za autem i robiły nam zdj . podjar na maksa .
Pod koniec festynu dał mi kutrke i śpiewaliśmy razem z jego kolegami piosenki dżemu i śmialiśmy z moich znajomych którzy tańczyli pogo .
Czego chcieć wiecej prócz tego co mam
prócz tego za czym stoję w kolejce od lat
no czego chcieć więcej
pan K. niestety nie ma tel. i dał mi swój nr. gg , tyle , że ja się wstydze . A jeśli tak serio to nic , to tylko się spale .
30.08.2010 o godz. 16:19
Ziimno dzisiaj ..
Już nie długo jesień :)
Moja ulubiona pora roku ;p
Dzisiaj byłam szukać spódnicy na rozpoczęcie bo w tej się źle czuje no i bluske też od razu kupiłam .
Później szukałam mojego pamiętnika bo oczywiście ja bardzo inteligentne dziecko zawsze kłade go w innym miejscu ;p
Ale na szczęście się znalazł .
Muszę porozglądać się za jakąś kurtką na jesień bo jak tak dalej pójdzie to w październiku spadnie śnieg ;p
Nie no ...
Bez przesady : )
I powiedzcie mi jaki w tym wszystkim jest sens.?
Ten chłopak co wam o nim wcześniej pisałam teraz wysyła mi prezenty na gg...
Ja chyba nigdy nie zrozumiem mężczyzn ..
No chyba że mojego kochanego braciszka , ale on ma 5 lat ;p
Dzisiaj jak mnie rozbolała głowa i się położyłam to przyniósł mi kubek kisielu i powiedział że mnie kocha : )
Nie wiem co bym bez nich obojga zrobiła ..
Dwa małe bajtle <33
Pozdrawiam :*
Już nie długo jesień :)
Moja ulubiona pora roku ;p
Dzisiaj byłam szukać spódnicy na rozpoczęcie bo w tej się źle czuje no i bluske też od razu kupiłam .
Później szukałam mojego pamiętnika bo oczywiście ja bardzo inteligentne dziecko zawsze kłade go w innym miejscu ;p
Ale na szczęście się znalazł .
Muszę porozglądać się za jakąś kurtką na jesień bo jak tak dalej pójdzie to w październiku spadnie śnieg ;p
Nie no ...
Bez przesady : )
I powiedzcie mi jaki w tym wszystkim jest sens.?
Ten chłopak co wam o nim wcześniej pisałam teraz wysyła mi prezenty na gg...
Ja chyba nigdy nie zrozumiem mężczyzn ..
No chyba że mojego kochanego braciszka , ale on ma 5 lat ;p
Dzisiaj jak mnie rozbolała głowa i się położyłam to przyniósł mi kubek kisielu i powiedział że mnie kocha : )
Nie wiem co bym bez nich obojga zrobiła ..
Dwa małe bajtle <33
Pozdrawiam :*
30.08.2010 o godz. 16:14
Czy zdarzyło Wam się kiedyś odpocząć od bycia sobą? Ja odpoczęłam od wiecznie pędzącej, uzależnionej od internetu i telefonu kobiety, przejmującej się jak wygląda, co ubiera i co myślą inni. Ten niespodziewany paro dniowy wyjazd w góry był niczym detoks dla mojego zmęczonego, wiecznie działającego na wysokich obrotach umysłu. Górskie powietrze, wspaniale towarzystwo, zabawy z dzieciakami i z psem o wdzięcznym imieniu Demon, troskliwość ukochanego - zmieniły moje umęczone tym rokiem " ja" nie do poznania... Wróciłam szczęśliwa i gotowa przyjąć całą "miastową" siebie z całym inwentarzem.....
30.08.2010 o godz. 16:13
Dlaczego nie należy drażnić lamy ?
Zdenrwowana lama pluje . Jeśli nie ma w pysku wystarczającej ilości sliny , zwraca zawartość żołądka : prawdziwa obrzydliwość !
Dlaczego dromader nie zapada się w piasku ?
Ma płaskie i szerokie stopy , które go przed tym chronią .
Jak zachowuje się wściekły wielbłąd ?
Zgrzyta zębami i pluje . Kiedy coś go denerwuje , wytwarza tyle śliny , że mówimy , iż pieni się .
____________________________________________________________
Zdenrwowana lama pluje . Jeśli nie ma w pysku wystarczającej ilości sliny , zwraca zawartość żołądka : prawdziwa obrzydliwość !
Dlaczego dromader nie zapada się w piasku ?
Ma płaskie i szerokie stopy , które go przed tym chronią .
Jak zachowuje się wściekły wielbłąd ?
Zgrzyta zębami i pluje . Kiedy coś go denerwuje , wytwarza tyle śliny , że mówimy , iż pieni się .
____________________________________________________________
30.08.2010 o godz. 16:08
dni płyną tak wolno w pustym mieszkaniu gdy towarzyszem jest dziecko o którego istnienu świadczy zdjecie USG które nadal leży w papierach,nie mam odwagi na nie spojrzeć.To smieszne,boje sie czarno-bialego kawałka papieru.
matka powiedziała ze przyjedzie w tym tygodniu.Nie mam ochoty na jej odwiedziny ale nie mam odwagi jej tego powiedzić,kiedyś bym jej to wykrzyczała do słuchawki a teraz mam nadzieje ze nie bedzie zadawać zbyt wielu pytań.
Wczoraj moja sąsiadka przyznała ze jestem szurnięta i ma nadzieje że znikne tak szybko jak sie pojawiłam...tak,tak...poprostu wszyscy mnie uwielbiają.
matka powiedziała ze przyjedzie w tym tygodniu.Nie mam ochoty na jej odwiedziny ale nie mam odwagi jej tego powiedzić,kiedyś bym jej to wykrzyczała do słuchawki a teraz mam nadzieje ze nie bedzie zadawać zbyt wielu pytań.
Wczoraj moja sąsiadka przyznała ze jestem szurnięta i ma nadzieje że znikne tak szybko jak sie pojawiłam...tak,tak...poprostu wszyscy mnie uwielbiają.
30.08.2010 o godz. 16:08
30.08.2010 o godz. 16:03
Dzisiaj znów idę z kumplami do baru. Nie chce mi się pić ale obiecałem to przyjdę. Mam nadzieję, że żadna brzydka dziewczyna się tym razem do mnie nie odezwie. Nie cierpię tego, do zoo z brzydkimi dziewczynami!! A te ładne czasami też nie lepsze, tak, jak ta ostatnia, potrafią czasem wkurzyć. Zresztą na moją przyjaźń ciężko sobie zasłużyć. No ale skoro z jakimiś muszę trzymać, to przecież nie z brzydkimi. Faceci też mnie wkurzają. Nie podoba mi się typowe męskie podejście "jednorazowej dziewczyny". Jeśli widzę po lasce, że to z pewnością nie jest dziewczyna, z którą mógłbym się związać, to się z nią nie pieprzę. Od razu pokazuję jej brak zainteresowania, tak samo jak brzydkim. Przynajmniej ich zawód nie jest wtedy tak wielki, jak gdyby narobiły sobie wielkich nadziei na coś więcej. Nie chcę nikogo wcale ranić. Wczoraj usłyszałem od mojego przyjaciela jedno zdanie, które zapadło mi mocno w pamięć. Powiedział: Tobie wszystko co powiesz uchodzi na sucho, gdybym ja powiedział identycznie to samo, to na mnie by się obrazili. I wiecie co? Chyba ma racje. Ciekaw jestem sam jak to działa. Psychologia mnie w ogóle nie interesuje, ale przypuszczam, że to dzięki temu, że po prostu jestem autentyczny w tym co robię. Jak maleńkie dziecko: Dorosły potrafi przełknąć każde gówno, dziecko je wypluje. I jeszcze jedno, ostatnie: Ci co czytają moje wpisy, pewnie znają moje podejście do tematu wyglądu. Chciałbym więc zauważyć, że nie jestem wcale piękny. Jestem raczej przeciętnym kolesiem. Nic specjalnego. Zresztą kiedyś tam wrzucę fotę jeśli kogoś to w ogóle obchodzi. Brzydkich dziewczyn nie trawię bo zwyczajnie nie chcę żeby się do mnie lepiły, mam już dość spławiania!
30.08.2010 o godz. 15:55

























