Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Rozdział 8
-Nareście odebrałaś !Co sie z tobą działao ?Max był na mnie zły ale co miałam zbobić.Musze go okłamać a tak tego nie lubie.Ale mam dwa wyjścia okłamie go i może coś będzie między mną a Zaynem albo obydwoje mamy przechlapane.
-Byłam na takim zajebistym koncercie i niewziełam telefonu a potem przyszłam do domu koło 4 i poszłam spać a telefon miałam wyciszony.A co u ciebie i chłopaków.
-Dobrze ale musze cie o coś spytać.
-No dobra ale o co ?
-Czy ty pisałaś z Zaynem albo wiesz co sie z nim dzieje ?No i mnie zgasił.
-Nie nie mam pojęcia a coś sie stało?Jak mogłam tak go okłamć ale nie mogłam zrobić takiego świnstwa Zaynowi.
-Nie nic sie mu nie stalo tak sie pytam.Bo Nill czyli ten co cały czas je twierdzi że poleciał do Paryża.
-No weź!To ze mną miałaś testować łóżko.Czuje sie zranoiony.Ktoś wtraćił sie do rozmowy to musiał być Lou.
-Max!Mogłeś powiedzieć że masz głośnik!Nie chce mi sie z wami gadać.Pa.Zakończyłam rozmowe bo nie chciałam okłamywać nadal Maxa.

<<Tym czasem w Angli>>
-Lou!Ty debilu !My tu prubujemy coś z niej wyciągnąc a ty chce tylko ją zaliczć.Liam był jakiś dziwny.
-Sorry.Chciałem rozluznić atmosfere,Lou wstał i chciał wyjść z pokoju.
-Lou wracaj!Ona i tak nic nie wiem.Ale nawet jeśli są razem to nic im nie zobie.Wole żeby była z którymś z was niż na przykład Nathem z naszej szkoły.Chce żeby była szczęśliwa.
-Wiecie co ja spróbuje zadzwonić do Malika.Może on coś wyśpiewa.Liam wyszedł z pokoju.
-A ty co już nie wracasz ?
-Nie ide do domu musze jechać do londynu i coś załatwić.
-ok.Chłopcy krzykneli równo.

<<Oczami Liama>>
Nie !Zayn nie może być przy tej dziewczynie !On nie zasługuje na nią.Myśle o niej od kąd ją zobaczyłem!Musze coś zrobić.Oni nie mogą być razem.Musze szybko coś wymyślić.Cały czas próbowałem dodzwonić się do Zayna ale on nie odbierał.Właśnie przechodziłem koło domu Malika i wiedziałem że to nie uczciwe i głupie ale to jedyny sposub w jaki mogłem ją zdobyć...

<<Oczami Zayna>>
Wiedziałem gdzie ją zabiore.Mój kumpel zabrał tam dziewczyne i oświadczył sie jej a dla nas to będzie tylko randka wszystko było zarezerwowanie i dopięte na ostatni guzik.Musiałem tylko z sobą coś zrobić.Liam cały czas próbował sie dodzwonić. Wiedziałem że zależało mu na tej dziewczynie i wiedziałem że zrobi wszystko żeby zniszczyć mój plan żeby być ze Smile wiec musze z nąo tym porozmawiać.Ok mam nadzieje że zostanie zemną tam na noc bo miałem zaplanowany cały dzień.

<<Oczami Smile >>
Czały dzień szykowałam się na randke z Zaynem.Julie oczywiście mi pomagała i dużo sie przy tym naśmiałyśmy. Ubrałam czerwoną spudnice i czarną bluzke.Godzine przed przyjazem Zayna dostałam sms'a
Hej:* Moglibyś my zostać tam na noc bo wszystko jest już zaplanowane i mam nadzieje że sie nie boisz i zgodzisz;)

-Julie... bo Zayn napisał.Nie dała mi skończyc. zabrała mi telefon i wykrzyczała na cały pokój.
-Jasne!Już cie pakuje dam ci taką małą torbe sportową.Farciara! Jak poznasz chłopaków to Nill jest mój stoi ?
-Stoi !Byłam spakowana i gotowa siedziałam na kanapie i czekałam aż przyjedzie.Byłam strasznie zesterowana ale będzie dobrze.
-Twój kochaś ma jeszcze 10 sekund bo jak nie to cie nie puscze.O jest!Julie dała mi płaszcz i torbe.
-Dzięki.
-Szczęscia,miłości, fajnej randki, upojnej nocy i nie wiem co wy tam jeszcze będziecie robić!Julie wypchcneła mnie za drzwi.-Pa!Podeszłam do auta przed którym stał Zayn.Przyciągnoł mnie do siebie i pocałował.
-Wyglądasz pięknie. Otworzy tylnie drzwi z zabrał mi torbe.Drugą ręką wyciągnoł róże.-To zostajemy na noc?
-Dziękuje.Możemy zostać.Pocałowąłm go w policzek
-Bardzo mnie to cieszy.Choć będziemy już jechać bo zanim dojedziemy to będzie wieczór.Zayn otworzył mi drzwi ale gdzie on mnie wiezie.
-A tak właściwie to gdzie mnie chesz wiwieśc?
-Zobaczysz.Ruszyliśmy w kierunku wyjazdu z Paryża.
-No prosze powiedz.
-Do lasu !Zayn był uparty.Jechaliśmy około 3 godziny. Cały ten czas gadaliśmy o wielu rzeczach.Byłam ciekawa gdzie jedziemy.
-Musze ci coś powiedzieć.Wiem ze może to być trudne, ale karzdy gdy sie dowie będzie prubował nas rozdzielić a chłopcy szczegulnie i chce żebyś nie słuchała tego co ludzie mówią.
-Nie musiałeś mi tego mówić.Wiedziałam to.
-Nie dość że tak ładna to jeszcze mondra.Czułam jak sie rumienie.Jechaliśmy jeszcze jakąś godzine po czym Zayn zjechał na pobocze.
-To tu ? Była zdziwiona to był las.
-Nie to jakieś 10 minut drogi z tąd ale musze ci zasłonić oczka.Malik zawiązał mi coś na oczach po czym wyciągnoł mnie z samochodu i postawił na ziemi.Prze chcwile niusł mnie na rękach.
-No jestem pełna podziwu że uniosłeś te 58 kilo żywego cielska.
-Już nie przesadzaj.Lubie te 58 kilo.Pocułam jak Zayn obejmuje mnie w tali i położył mi głowe na ramieniu po czym sciągnoł opaske z moich oczy to co zobaczyłam było niesapowite.Było cudownie.

Mam kolejny rozdział ale nie wiem czy jutro uda mi sie dodać kolejny bo jak wiecie popsuł mi sie laptop i nie mam nawet jak pisać.Bardzo mnie to smuci bo miałam na nim zapisane wszystkie ważne zdjęcia,muzyke i kolejne rozdziały no i witryny internetowe ale mam nadzieje ze w weekend mój kuzyn go zabiezrze i coś z nim zrobi bo zwarjuje -.-
Mam do was pytanie czy ktoś z was nie czyta bloga o 1D w ktorym główną bohaterką jest Julia która jest kuzyną Harregi?Nie wiem jak sie nazywa a miała go zapisnego w laptopie.:( Ok.Dzięki za odwiedziny i za komentarze !<3
09.02.2012 o godz. 22:57
Hahaha
On mowi do niej chcesz ze mna chodzic?
Ona a po co po bulki do piekarni
On niewarzne musze isc
Ona poczekaj niech ci bedzie moge raz z toba isc
:D
09.02.2012 o godz. 22:55
Niedziela

-Gdzie jest ojciec ? -spytałam wchodząc do kuchni.Wzięłam czerwone jabłko leżące w koszyku i zaczęłam je konsumować. Była 13 a ja dopiero wstałam.
-Jest Warszawie -odpowiedziała babcia, a ja zakrztusiłam się skórką jabłka i myslałam że moje gałki oczne zmienią położenie
-W Warszawie ! Co on tam... po co... kiedy -pytałam bez ładu i składu z dezorientacją
-Jest w ośrodku dla alkoholików, wiadomo chyba po co, pojechał dzisiaj rano. Maja nic ci nie mówiła ? -zrobiłam minę w stylu: to ja mam iść do odpowiedzi ?
-Nic mi nie mówiła rozmawiałyśmy tylko o wakacjach. No dobra ja będę u siebie
-Ale przecież nic nie zjadłaś -krzyknęła ale ja byłam juz na górze.
Mam mały poku. Ściany są fioletowe, jest okno, łózko stoi w prawym rogu, obok niego stał stolik nocny a czarne biurko i szafki po drugiej stronie. Półki są załadowane zdięciami mamy i moimi i Aśki. Na biurku stoi laptop,leżą książki i.. szkicownik ? Co on tutaj robi ?
Ostatni raz widziałam go jakieś pół roku temu. No tak rysuję ale tylko gdy coś naprawdę mnie zauroczy. Zobaczmy co tam jest. Wzięłam go i usiadłam na łóżku. Na pierwszej stronie była słodka twarz dziewczynki ...
Zaraz przecież to Anielka, musiałam ją narysować kiedy była u mnie na wekend. Na następnej stronie była całująca się para. Narysowałam ją gdy siedziałam w parku zazdrościłam im strasznie tej miłości. Nigdy nie miałam chłopaka i kiedy widzę na ulicach pary, coś kłuje mnie w sercu, nie wiem co to jest przez co próbuje nie zwracać na to uwagi.
Poczułam jak łzy cisną mi się do oczu sama nie wiedziałam dlaczego to głupie i dziwne ... choć sama uważam się za dziwną czyli to normalne ?
Wyjrzałam za okno było już ciemno jak ten czas szybko leci. Poszłam do łazienki zrobiłam wieczorną toaletę ubrałam pidżamę i poszłam w kimono.

Poniedziałek

Poniedziałek... nareszcie! Wstałam o 7 poszłam do łazienki przemyłam twarz i ogarnęłam się nieco. Rozpuściłam włosy i ubrałam to: http://www.photoblog.pl/samegirl/99496164/4.html
Zszłam na dół tam młode jadły śniadanie.
-Patrycja zjedz coś -nalegała babcia
-Kupię sobie coś w drodze do szkoły - powiedziałam zamykając drzwi. Przed moją bramą stała już Aśka ubrana w zieloną sukienkę. Przywitałam ją szerokim uśmiechem
-Hej młoda -powiedziała
-Cześć stara -znów się zaśmiałam
-Zdięli ci aparat łał pięknie wyglądzasz jak nowa ty
-Proszę cię nie żartuj
-Nie żartuje jesteś piękna możesz mieć każdego chłopaka
-Tak ? To dlaczego nie mam chłopaka, nigdy się nie całowałam i każdy chłopak traktuje mnie jak swojego ? -pytałam z drwiną w głosie
-Po pierwsze bo żaden ci nie pasuje dlatego że traktują cię jak chłopaka. A trakują się tak no ciekawe... bo przecież nie ogrywasz ich w kosza, nie jedziesz barbi, nie wygrałaś zawodów skateboardowych, nie interesujesz się samochodami, nie uprawiałaś karate nie...- przerwałam jej bo wiedziałam do czego ma to prowadzić
lubię to co chłopaki no prócz jednego ja wole umawiać się z chłopakami.
-Co poradze że nie lubie się malować, zakładać kiecek, nie bawiłam się lakami nie byłam księżniczką na balu przebierańców tylko piratem taka jestem i nie chcę się zmieniać.
-Ja też tego nie chce bo pokochałam cię jak siostrę właśnie dlatego że jesteś taka -powiedziała to gdy weszłyśmy do szkoły.
Nagle wszystkie oczy skierowały się w moją stronę.
-Dlaczego wszyscy na mnie patrzą ? -spytałam przyjaciółki
-Może dlatego że idzie do ciebie największe ciacho w szkole -odpowiedziała z hihotem- no to ja zostwie cię samą
-Co ? Nie ! Wra.. -nie zdążyłam skończyć bo o to przede mną stanął Greg (znaczy Grzesiek ale wszyscy mówią na niego Greg)17 lat,185cm brązowe oczy, czarne włosy ułożone w artystyczny nieład, opalony i umięśniony ale też mądry
-Hej -zagadnął swoim niskim i dojrzałym głosem
-Hej -odpowiedziałam nieco stremowana
-Zastanawiałem się czy może jesteś zajęta po szkole ? -powiedział a mnie zatkało- czyli jak masz czas ?
- Ta jasne -chciałam żeby to zabrzmiało obojętnie ale chyba nie wyszło
-To fajnie wpadnę po ciebie o 17 ok ?
-Czyli do 17 -powiedziałam już na luzie.On odszedł a oczy wszystkich dziewczyny byłe czerwone ze wściekłości czyli upiekłam 2 pieczenie na jednym ogniu
-I co ? -dopytywała brunetka,gdy skończyłam jej opowiadać o propozycji Grega. Siedziałyśmy w klasie a miałyśmy polski.
-No nic ale pierwszy raz denerwowałam się tak przy chłopaku
-Może to będzie twój pierwszy chłopak ? -hihotała
-No nie wiem... -moją rozmowę przerwała polonistka
-Widzę że pani Best zaciekle rozmawia z panną Zach...-oczy wszystkich na mnie.To oznacz tylko jedno,czas na naszą pogawędkę, kocham powiedzmy rozmawiać z naszą polonistką, choć zawsze po tym ląduje u dyrektorki, ale nie wiem dlaczego,to ona zawsze zaczyna. Widziałam czego chcą wszyscy z klasy, czyli zaczynamy haha
-Ale proszę pani ja też nadal jestem panną, więc nie rozumiem dlaczego do mnie,pani,mówi 'pani'. Choć jakby na to patrzeć to pani też jest panną że starą to inną drogą, więc nie powinnam zwracać się tak do ciebie Krysiu. My panny powinnyśmy trzymać się razem -cała klasa w brecht a ona jakby zaraz miała eksplodować
-Best do tablicy !! -krzyczała wkurzona tak jakby jej się okres spóźniał
-Już idę. Niech się pani nie denerwuje. Złość piękności szkodzi i jeszcze pan woźny przestanie do pani zarywać -klasa nie przestawała się śmiać
-Best ! Nie marnuj mojej cierpliwości. Dokonaj rozbioru zdania. -krzyczała choć próbowała udawać że nie wie o czym mówię
-Ja nie będę niczego rozbierać. Nie jestem żadnym zboczeńcem. Jeśli Krysi nie pamiętasz jak wygląda facet to idź do Mietka. Tego bezdomnego co w śmieciach u nas przy szkole grzebie. Zarośnięty teraz chodzi prawie goły jak Tarzan. Jak chcesz moge załatwić ci randke -poruszyłam brwiami a klasa taki brecht, że niektórzy nie mogli złapać oddechu a inni spadali z krzeseł. Aśka prawie plakała a chłopaki z końca zaczęli wskakiwać na ławki i tańczyć jakiś taniec rozbieraniec haha trzeba było widzieć wtedy minę Krysi
-BEST DO DYREK...- i w tym momencie zadzwonił dzwonek
-No to ja będe lecieć. Jak się zdecydujesz to wiesz gdzie mnie szukać -puściłam jej oczko i wyszłam z klasy. Reszta wyszła za mną.
-Dzisiaj nie dałaś jej żadnych szans -zaczęli chłopaki i przybijali mi żółwiki
-Jej mina była świetna
-Myślałem że zaraz jej głowa wybuchnie
-Niech wie że się ze mną nie zadziera haha to co na następnej lekcji powtórka ? -podsumowałam ich komentarze
-No jasne chyba polubie polski -powiedział zdaje mi sie Przemek. Wszyscy w śmiech.Zobaczyłam,że Aśka poszła w innym kierunku
-Ok to ja lece hej -pożegdałam się z nimi i podbiegłam do przyjaciółki
-Hej co jest ? -spytałam
-Nie nic tylko pomyślałam,że nigdy nie będe taka jak ty nie jestem odważna
-Ej przecież wierz że ja tez nie. Udaję taką żeby się mnie nie czepiali jedynie ty wiesz jaka jestem naprawdę. I nie chcę żebys taka była bo jesteś świetną sobą. -skończyłam mój krótki monolog po czym się przytuliłyśmy i poszłyśmy na resztę lekcji miałam jescze 5 lekcji i do domu.
Wracałam sama bo Aśka została na lekcji tańca. Próbowała mnie namawiać choć wie że tańczę w samotności. Gdy szłam naszła mnie chęć zagrania w kosza a że była dopiero 13. Poszłam w stronę boiska gdzie grali jacyś chłopacy mieli po jakieś 17 -18 lat. Podeszłam do nich, piłak akurat wpadła mi w ręce i spytałam :
-Hej mogę z wami zagrać ?- spojrzeli na mnie jak na UFO
-A nie wolałabyś może mi pokibicować ?- spytał przystojny blondyn, ale mnie obraził czyli zasłużył na karę
-Wolałabym narobić ci wstydy przed kumplami -odpowiedziałm pewna siebie wiedziałam że go to wkurzy. Reszta chłopaków zaczęła robić głośne 'Uuuuu'
-Ta lepiej spadaj stąd i oddaj piłkę -powiedział blondyn czyli to było zamało no to jeszcze
-No ok widzę że się boisz. A co do piłki to musisz mi ją zabrać -powiedziałam z grymasem na twarzy
-Sama się o to prosiłaś -wiedziałam że pęknie. Na boisku zostałam tylko ja i on, reszta usiadła na trununach. Szedł w moim kierunku gdy był dość blisko żeby zabrać mi piłkę zrobiłam piękną zmyłkę,wyminięcie i piękny wsad. Chłopaki którzy siedzieli na trybunach mieli otwarte buzie i patrzyli z niedowierzaniem na to co się przed chwilą stało.
-Zamknijcie buzie bo wam muchy wpadną -krzyknęłam do nich. Blondynek patrzyła na mnie ze zdziwieniem i jednocześnie szacunkiem haha
-Niezła jesteś -powiedział chyba długo nad tym myślał -chcesz z nami zagrać -spytał
-Chetnie, ale jednen na jeden, ja kontra ty. Kto przegra kupuje lody wygranemu i...- tu mi przerwał
-Daje buziaka w policzek wygranemu
-Hoho to ja wole podwójne lody -chyba się zawiódł, pewnie sądził, że mi się podoba niedoczekanie jego
-No to zróbmy tak jeśli ja wygram dostaje buziaka i lody, a jeśli ty to podwójne a nawet potrójne lody ci kupi. Układ stoi ? -zapytał pewny siebie
-Stoi no to zaczynamy -powiedziałam i zaczęła się gra. Graliśmy jakieś 40 minut i wynik był 42 do 6 hahaha śmiech na sali.
-Przegrałeś czekam na lody - powiedziałm rozbawiona
-Przegrałem z dziewczyną, z dziiewczyną -powtarzał zmęczony pod nosem jakby nie mógł w to uwierzyć. Reakcja jego kumpli była taka:
-Stary ograła cie laska. Zmiotła cię z ziemi. Hahaha- w tym momencie podbiegli do mnie, nie wiedziałam co chcieli zrobić
-Jak sie nazywasz ? -spytał jeden z nich
-Patrycja - i w tym momencie zaczęli mnie podrzucać krzycząc 'Pa-try-cja, Pa-try-cja'.Ludzie patrzyli na nas jak na wariatów.
-Ej która godzina -spytałam gdy postawili mnie na ziemi
-16:20- powiedział jeden z nich co dziwne nigdzie nie widziałam blondyna
-Kurczeto już! Ok chłopaki ja musze lecieć
-Jasne ale wpadnij tutaj czasem i daj wycisk Dawidowi -czyli blondyn nazywa się Dawid
-Z chęcią a- przypomniałam sobie gdy byłam prawie przy wyjściu- Powiedzcie mu, że wisi mi lody



----------------------------------------------------------
Rozdział 3 długi nikt nie komentuje no trudno czyli nikt nie czyta ale nie będe was namawiała, jak to mówi moja koleżanka ,, Robta co chceta ''




09.02.2012 o godz. 22:44

Umiesz liczyć licz na siebie ,każdy twoje szczęście jeb**
09.02.2012 o godz. 22:43


Masa ludzi uważa mnie za skrajnie nietowarzyską i niedostępną. To wcale nie wygląda w ten sposób. Po prostu nie umiem utrzymywać kontaktu z ludźmi.


Właśnie taka jest prawda , czy kiedys poznam właściciela tych słów?


Ferie dobiegają końca , wyścig szczurów uważam za rozpoczęty.



09.02.2012 o godz. 22:37

Widzę Ciebie lecz Ty mnie nie widzisz.
Smutek ogarnia moje ciało.
Dlaczego tak jest,że miłość potrafi być nieodwzajemniona?
Dlaczego się pytam?!
Udaję przed Tobą że mi nie zależy.
Że jesteś tylko dla mnie przyjacielem, dobrym kolegą.
Lecz tak nie jest....
Jesteś kimś więcej...
Moje myśli, sny, marzenia krążą wokół Ciebie.
Gdybyś o tym tylko wiedział...
Nie wiem co byś zrobił: może byś uciekł przede mną.
Wolę wzdychać za Tobą niż stracić Ciebie już tak bezpowrotnie.
Wolę udawać Twoją wspaniałą koleżankę niż pozostać na lodzie ze wspomnieniami.
Wiem że to głupie ale taka jest prawda...
09.02.2012 o godz. 22:32

Bal karnawałowy wiesz za co sie ptrzebierz :
za bluzke i spodnie orginalny strój :)
09.02.2012 o godz. 22:27

`paciuśkamy ?
-ojoj , niee <3

zakuwamy .! ;dd i obmyslamy strategiee ;d hahah , jeden człowieek , zwykła zasrana duszyczkaa , a jarać się bd cała noc. ajaj. ; )

`` , bierzemy cos jutro ?
-ojoj , niee. musimy ogarnac bez tegoo ! mówi stop nałogom.
________
postanofienie na jutrooo xd `protest nałoguu , tylko szlugii ' hahah ;d


jujkuuu , jaki ja mam dobry teraz humoreek ;d i to tylko z powoduu jutra ;d hiah. ; ) ojejkus , trzeba jeszcze bd coponiektórych ludizów poprzepraszaać.. nie ogarniało się i porobiolo się. tloske popopychało... ciutke niektórym nagadałoo. ojoj. dobrze ze ta szmataaa nie napatoczyła się po drodzee , bo by w pierdol załapaała. ale niamozna jej tyknąć. bo sucz znów zgłosi sprawę do sąduu -,- a jeszcze jedna się nei skonczyłaa. chójowo wręcz. ale dobra , nie bd sie nią ryła na wieczór , bo system mi nakurwiii., ;d

jutro mozee jointa zjaramy dla humorkuu , ale nic pozatym ;dd zalezy , poczekamy zobaczymyyy ;d byle jusz bezprzypałowoo. xd

`` pokusimy jutro głębokim dekoldem ? ;> hahah.

****
koooocham ten stan kiedy się najaram , <3


buśka , paaa ♥


09.02.2012 o godz. 22:27
Mam chaos w głowie. Nie spałam prawie dwie doby. Żywię się tylko kawą i pieczywem szpinakowym. Słucham Killersów. Śledzę mojego byłego. Śledzę mojego byłego i jego fanki w Internecie. Moja przyjaciółka cały czas z nim pisze. Nie zdołałam nawet powiedzieć, że mi to nie odpowiada. Mam wrażenie, że podoba jej się ta ich znajomość. To, że wie o nim dużo. Że inne dziewczyny rozpisują się o jego cnotach, a ona ma to na tacy. Jest "wspaniała i uczciwa" więc nie bierze. Uczciwa. Ach. Wzruszyłam się.



09.02.2012 o godz. 22:24

Zakochując się dostajesz taki 4-opak .
1. On .
2. Szczęście .
3. Ból.
3. Rozpacz .


09.02.2012 o godz. 22:23
Jakimi slowami mozna opisac bol i cierpienie?
A jakimi mozna opisac szczescie i uczucie zaspokojenia?
Otoz nie mozna uczucia mozna opisac tylko czynami nie mozna powiedziec ze jest sie szczesliwym majac grymas zlosci na twarzy jest to w tedy tylko puste slowo. Slowo moze byc tylko wzmocnieniem uczucia ale nigdy nie moze byc jego wyrazem. Trzeba jednak pamietac ze zbyt czeste powtarzanie pewnego slowa moze oznaczac ze uczucie sie wypalilo i nie nie jestesmy w stanie tego powiedziec
09.02.2012 o godz. 22:22

Kochaj przez 364 dni a jeden dzień bólu i rozpaczy dostajesz gratis .
09.02.2012 o godz. 22:21
Mam podobne odczucia. Sa kobiety, a jeszcze czesciej mezczyzni, ktorzy nie chca miec dzieci. Ich prawo. Z tym, ze mezczyznom jest latwiej, bo nie musza poddawac sie aborcji.
Kiedy bylem mlody i bardzo zakochany w mojej zonie, kochalismy sie na zaboj. Az tu ktoregos dnia pojawilo sie w moim domu malenkie *zwierzatko*. Czulem sie dziwacznie, poczatkowo wogole nie bylem przygotowany do roli ojca. Ale powoli, stopniowo *zwierzatko* zaczelo we mnie wrastac, potrzebowalem czasu aby je pokochac i dorosnac do roli ojca.
Byly okropne chwile, nieprzespane noce, najpierw zapalenie opon mozgowych, potem wyrostek, ale nasze *zwierzatko* przetrzymalo i teraz jest doroslym mezczyzna.
Teraz, kiedy jestem stary, mam duzo czasu, jeszcze od czasu do czasu zabawiam sie, ale tamte czasy, tamten niepokoj, strach o zycie dziecka, obserwacja jak sie rozwija, jak staje sie coraz madrzejsze, to byl najlepszy okres w moim zyciu.
Osoby, zwlaszcza kobiety, ktore nigdy nie przezyly tego wszystkiego, pozbawily sie czegos najbardziej istotnego, tzn odpowiedzialnosci za mala, bezradna istotke, ktora sie bardzo kocha. Pewnie tez sa jakos szczesliwe w swej sterylnosci.
Niestety pani Sroda zapiekla feministka negujac wartosc macierzynstwa, neguje istote zycia, chyba neguje seks traktujac go jako samcza, egoistyczna potrzebe wyzycia sie, z ktora wg niej kobiety nie maja nic wspólnego. Wydaje mi się, że prof. Środa ma prawo wyrażać swoje opinie w sposób dowolny, w tym jednostronny, jeśli owa jedostronność odzwierciedla jej stan ducha w danej kwestii.
Prof. Środa dobrze wie, że nie pisze w próżni, a zajmując tak jedostronne stanowisko w kwestii drogiej sercu nie tylko wielu obywatelek i obywateli, ale też instytucji typu kościół katolicki, Autorka typowo przeciąga kijem po płocie przy pełnej świadomości konsekwencji tego gestu. Pan Redaktor już dał głos, inni z pewnością pójdą za Panem.
Swoją drogą, wciąż w kwestii dziecka i macierzyństwa, onet.pl zajawił, że Polsce grożą problemy demograficzne i jako społeczeństwo starzejemy się dość szybko. Bez dzieci oraz następnych generacji trudno wyobrazić sobie przyszłość.
Na szczescie moje partnerki w przeciwienstwie do pani Srody, zawsze akceptowaly i akceptuja zmyslowa strone zycia, nie zaniedbujac strony intelektualnej.
Powiedz, czy jak ja sie tego wszystkiego naucze to bede szczesliwszy ?
- Szczescia, mimo, ze bardzo bym tego chcial, nie moge ci zagwarantowac – odpowiedzialem spryciarzowi – Ale widzisz tu mamy radio mono, a tu stereo. Ja po prostu wolalbym, zebys byl stereo
Takich dialogow ani Czubaszek ani Sroda nigdy nie mialy okazji przeprowadzic
09.02.2012 o godz. 22:21

J <3 shoes
09.02.2012 o godz. 22:20

Czekamu na weekend odliczanie:
3 dni :)
09.02.2012 o godz. 22:18

Nie zmieniaj mnie , zmiany są do mojej dyspozycji .
09.02.2012 o godz. 22:16

Amnamn cieszę się ,że możemy normalnie żartować jak kiedyś, choć Twoje żarty to w większości chamskie "dokuczajki". Haha nigdy nie zapomnę jak ciężko przychodziło ci powiedzenie mi "ładnie wyglądasz" nieśmiałość i oburzenie ,gdy plułam batonem po śmiesznej informacji hahaha i te ładne i mile chwile w wakacje. Do dziś roztapia mi się serce i uginają nogi gdy patrzysz na mnie swoimi niebieskimi oczyskami(spojrzenie szczeniaczka na prawdę).Jednak zachowuje jeszcze resztki swojego rozumu i mam tą świadomość ,że jesteś chamem i prostakiem ,lubiącym puste, plastikowe lalki i nic by z tego nie było bo patrzysz na mnie bez żadnych fajerwerków, tak właśnie. Już się zraziłam tak. Dzisiaj tak przemyśleniowo, taki wieczór. Dzień w szkole mnie do tego zmusił. Hyhyhy. Marzę o wiośnie! Co to się porobiło ogolnie, ludzie których uważałam za wrógów numer jeden stają się moimi sprzymierzeńcami. Zmiana, ogromna zmiana. W sumie pasuje mi takie życie jakie jest teraz, choć trochę za spokojne. Przydało by się coś spektakularnego! Nie narzekam. O wlasnie znalazłam stare wierszyki pisane razem z M. wczoraj wieczorem myślałam ,że posikam się ze śmiechu "a morał z tego taki kto je flaki nie zaciągnie żadnej dziewczyny w krzaki". hahhaah poeci... Nie ja nie żyję przeszłością, ja tylko wspominam. Od bliskich mi przyjaciół oddalam się coraz bardziej, może to tylko i wylącznie moja wina. Może to wina mojej ostatnio częstszej aspołeczności.
09.02.2012 o godz. 22:16
Walę tynki dziś na ścianie
ale będzie zamieszanie
walentynki jak cudownie
niech mi kurwa ktoś odpowie
o co biega o co chodzi
a szczególnie ludzie młodzi
czemu święto komercyjne
jest tak bardzo atrakcyjne
me pytanie skierowane
do tych co mają nasrane
i raz w roku ich jarają
piękne kartki które dają
bliskim im osobom właśnie
licząc że miłość nie zgaśnie
więc w te słowa do was gadam
i co myślę opowiadam...

jak ja lubię walentynki
i te kurwa słodkie minki
ładne kwiatki i uśmiechy
na ulicach brzydkie dechy
brzydkie panie i panowie
zaraz kurwa coś wam powiem
bo mnie śmieszy niesłychanie
wasze głupie świętowanie
jeden dzień jest w roku taki
dla mnie kurwa jest nijaki
ale dla was wy debile
dniem by spędzić miłe chwile
cały rok robicie nic
w walentynki wielki pic

jak ja lubię walentynki
dużo pudru dużo szminki
ładne mini i bluzeczki
koronkowe te majteczki
te uśmiechy niby szczere
i radosne kurwa trele
trele piosnki trele słowa
już mnie boli biedna głowa
i po chuja czekoladki
fiołki, róże, bratki sratki
i kolacje te przy świecach
ej i co to za podnieta
że komercja bije w twarz
dla mnie gówno oraz fałsz

jeden raz do roku taki
że jarają się dzieciaki
młode panny małolatki
dają młodym chłopcom datki
młodzi chłopcy uhahani
idą kurwa doń z kwiatkami
czułe słówka czułe łkanie
i pod oknem ich śpiewanie
och jak kurwa czas im płynie
w walentynki i przy winie
świece muza napierdala
z radia krzyczą la la la la

i tak lecą im godziny
i ustają słodkie miny
kwiatki więdną, stan opada
kończy się już czekolada
i nastaje dzionek nowy
już nie taki kolorowy
i zaczyna się szarówka
zwykła szara kurwa dniówka
i dopiero gdzieś za roczek
znowu mile się zaskoczą
kupią kwiatki kupią wszystko
i wybiorą się na disko
i pojadą też do kina
cały rok zjebana mina
tylko w walentynki właśnie
uśmiech z twarzy wam nie gaśnie

więc pierdolcie się smarkacze
i tak wam nie wytłumaczę
żeby kochać cały czas
a nie tylko w roku raz
i pamiętać zawsze o tym
komercyjne walentynki
świętem tylko dla idioty

09.02.2012 o godz. 22:16

Chciałabym włamać się do twojego serca i umysłu .
09.02.2012 o godz. 22:15

Ej, ty! Pij mleko ! XD Nie wysyłaj krów na bezrobocie.
09.02.2012 o godz. 22:15
  • Najczęściej czytane: szlam
  • Najwięcej wpisów: Semi
  • Komentator: Julia1987
  • Najwięcej zdjęć: Mystic
  • Najwięcej filmów: Semi
  • Najczęściej komentowany: mimmi
  • Najdłużej na BloBlo: LITALI
  • Najwięcej avatarów: Tysiorek
  • Najczęściej obserwowany: Semi
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki