Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Dla Tygryski;***
Nie wyszło jak zwykle;((
31.08.2010 o godz. 21:06
Hmm ... cieszę się że idę do szkoły , a dzisiejszy dzień był ... fajny . ;d .


Orześ przyszedł kiedy okładałam książki. Później musiała iść po jakieś żarówki i ciastka xd .
Orześ czytał gazetę a ja podpisywałam książki ;p . A później zjadłam sałatkę z tuńczyka ( pyszna c; ) , a Orześ czytał gazetę , bo nie chciał ;] .
Ale jak my byśmy mogły siedzieć cały dzień w domu ? :D

Pojechałyśmy na rowery ;) . Mieliśmy kasę to zrobiliśmy pożyteczne zakupy xd . Kupiłyśmy mleko w tubkach ( dziwne co nie ? ;d )karmelovve :P


Następnie jeździłyśmy po całej wiosce i kałużach . Yeah ! xd

Zaczęłyśmy sobie uświadamiać że jutro idziemy do szkoły ;d
A później jeździłyśmy i jeździłyśmy a jezdnia była ciągle mokra i na rolkach nie byłyśmy :D !

A później poszłam do domu i tyle .
Koniec ;d

A nie wiem dlaczego rozpaczam ! ;P

Dobra koniec.

Ale stawać do mi się nie będzie chciało :D





Fajna nuta ;]
31.08.2010 o godz. 20:59

~Tak sobie myślę.. Dlaczego człowiek nie może zaplanować sobie życia tak jak chce, a nie tak jak powinnien? Czy wtedy byłoby nudno? Trudno to w jakiś sensowny sposób wytłumaczyć. No, ale z pewnością każdy człowiek ma jakieś zdanie na ten temat ;)jakby nie było.

Patrzę na swoje życia i zauważam, że nie żyję ze sobą w zgodzie. Szukam siebie i swojego 'ja'. Przytłaczają mnie sprawy świata, sprawy ludzi, moje sprawy. Jestem za wrażliwa! Ale cóż zrobić? Taka moja dusza, albo inaczej: taka moja niedola!

Moje rozdarcie wewnętrzne mnie zabija. Tyle na głowie i nie ma żadnego sensownego wyjścia. Coraz bardziej się boję co przyniesie jutro...

Brak piosenki na dziś.
31.08.2010 o godz. 20:51

Crackle i elementy posrebrzane;)
31.08.2010 o godz. 20:38
No i cóż, jak jutro od rana pogoda dopisze to na rozpoczęcie roku nie jadę, tylko ruszam wprost do pracy. A jeśli będzie padać, to wiadomo, że w sadzie w deszczu nic nie można robić.
Kurwa, powiem Wam, że jak człowiek zasmakuje pieniążków, to potem chce coraz więcej i coraz więcej od siebie wymaga. Przynajmniej ja tak mam. No i to moje szczęście...Dziękuję losowi, że dość często sypnie mi fartem...

*

Po pracy jak zwykle zostałam na kawie (wiecie, mam przywileje, bo rodzina:D). Przyszła nawet moja kuzynka ze swoim chłopakiem! Ale przytył ;p Starałam się zachować jako taki humor, bo jak widzę, że ktoś ma kogoś bliskiego(czyt.facet), to mi się robi smutno. Ale co ja gadam. Wychodzę na zazdrośnicę. Phi!

*

Nie wiem jakich piosenek mam słuchać...Nawet na słuchanie muzyki nie mam weny. Tak jak to z moim opowiadaniem jest. Tkwi w "Moje dokumenty" od dłuższego czasu. I jakoś weny nie mam już. Skończyła się. Następna będzie nie prędzej niż w najbliższe wakacje, czyli za rok. Tak przypuszczam. Bo wtedy mam wreszcie łeb wolny - czyt. nie trzeba wkuwać.

I nawet notka jakaś taka nie moja.
Biustonosz mnie nawet dziś wkurwia.
31.08.2010 o godz. 20:36

Grona z elementów posrebrzanych, szkła i akrylu.
31.08.2010 o godz. 20:35

Crackle i elementy posrebrzane.
31.08.2010 o godz. 20:33

I jeszcze troszkę:)Kryształki szklane, posrebrzane. Taki komplecik...
31.08.2010 o godz. 20:30
Hej :)

Miło się dla Was pisze...

A ja chcę powiedzieć, że...
To na razie koniec bloga.
Ale nie będę go usuwać.
Może w grudniu zacznę znowu pisać.

Nie mam czasu pisać, i tematy mi się kończą.

Dla tego teraz, jak ta notka będzie ostatnią na jakiś dłuższy czas dam moje ulubione piosenki, posłuchajcie sobie :)














Film nie może zostać dodany, ponieważ autor filmu nie wyraził na to zgody.










No... dużo tego.

Reklamowanie:
www.blogbastian.cba.pl
www.boniku8.bloblo.pl
www.samurajka007.bloblo.pl
www.nonisi-tygrysunia.bloblo.pl
www.litali.bloblo.pl
www.nokia1.bloblo.pl
www.marilyn.bloblo.pl
www.yo26.bloblo.pl
www.milagros.bloblo.pl
www.marilyn.bloblo.pl

Ps.Na dole jest zdjęcie.
Proszę, żeby wszyscy moi znajomi na BloBlo wkleili je na sowje blogi :).

Papa!!!
31.08.2010 o godz. 20:28
Troszkę nowości, które dziś zrobiłam:)
1. Srebro i kryształki.
2. Bransoletka posrebrzana z turkusu naturalnego.
31.08.2010 o godz. 20:26
Hej.
Pierwszy raz od kąt jestem tu na blogu rok i dziewięć prawie dziewięć miesięcy, pierwszy raz zmieniłam tło.
I bardzo przepraszam TwaMiloscToMojeSerceXxx że zrobiłam sobie takie same tło, ale uznałam że muszę zrobić jakoś zmianę, i mam nadzieję że się nie gniewasz.
Zapraszam do czytania drugiej notki i na dzisiaj to koniec.
--> Nara <--
31.08.2010 o godz. 20:20

Wyszłem wieczorem przed dom by trochę odpocząć od monitora. Zauważyłem jak pająk poluje na kolację. Wróciłem po aparat i uwieczniłem to na zdjęciach. Ciekawe jaka średnia (dzienna, tygodniowa) ilość upolowanych owadów pozwala pająkowi na dostatnie życie? Co należy do najbardziej smakowitych kąsków, a jakie jest standardowe menu?
Śmiejecie się. Od czasu gdy latem przez trzy tygodnie pracowałem w lesie kąsany przez komary i coś jeszcze, nie niszczę pajęczyn (oprócz tych w mieszkaniu). Tak mnie wszystko swędziało, że pod koniec pracy już nawet nie czułem jakie to miejsce. Testowałem różne preparaty, mikstury. Nie sprawdziła się żadna. Tylko niektóre działały przez jedną, dwie godziny. A koszty były ogromne. Później komary wracały do pracy. Jedynym sprzymierzeńcem był wiatr który rozganiał owady i bycie w ciągłym ruchu.
31.08.2010 o godz. 20:19
i od jutra szara rzeczywistość nas wita. dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, że czeka mnie codzienne wstawanie o 6, nauka...

deszczu wypierdalaj!
chociaż w sumie może to i dobrze, że nie ma ładnej pogody.
przynajmniej jakaś motywacja żeby iść do szkoły.
w sumie to już wolę siedzieć tam z ludźmi niż w domu przed komputerem...

czuję się jakaś taka szczęśliwa. mimo wszystko. ale szczęście nie jest przecież stanem wiecznym. zresztą też i nie okresowym. szczęście to po prostu taki skurcz serca, którego doznaje się czasami, kiedy człowieka przepełnia taka radość, że wprost trudno ją znieść. znika równie szybko jak się pojawia i nie ma go, dopóki nie nadejdzie znowu, by sprawić, że człowiek uzna życie za coś wspaniałego.

`gocha.
31.08.2010 o godz. 20:17


Czyli takie, jak ciało.

Długo szukałam lakieru, który nadawałby się i do francuskiego manicure, i do samodzielnego noszenia.

Kolor cielisty to taka nowa czerwień - w tym sensie, że pasuje do wszystkiego, jest klasyczny i kobiecy. Długo szukałam TEGO odcienia. Bo przecież wiadomo, że nude innemu nude nie równe - każdy ma inny odcień skóry i każdemu będzie pasowała ciut inna tonacja. A to z domieszką beżu, a to różu, a to kropli szarości...

Znalazłam w końcu mój ideał - O.P.I. koloru Tickle Me France-y z kolekcji France (zdjęcia podkradłam z zagranicznych blogów, nie chciało mi się robić, bo moje paznokcie dziś nie nadają się do pokazywania - fotki wrzucę przy okazji).

Długo nie rozumiałam, jak na lakier do paznokci można wydać więcej, niż 10 zł. O.P.I. kosztuje 49 zł za buteleczkę, ale od dziś (obok wyjściowej czerwieni Bell za 9 zł, zresztą cudownej!) będzie to mój jedyny kolor. Ta buteleczka i basta.

Lakier ma cudowny pędzelek, który obejmuje całą płytkę paznokcia. Dzięki temu wystarczy pociągnąć raz, jedną warstwę. Malowanie jest szybkie i proste. Kolor kryjący, błyszczący. Nie odpryskuje, tylko lekko ściera się na czubkach po paru dniach (no, nie oczekujmy cudów...).

I ta duża pojemność...

Polubiłam - to mój pierwszy lakier O.P.I.
31.08.2010 o godz. 20:14

Od dnia 15 sierpnia do 29.08 byłem na turnusie rehabilitacyjnym w Kołobrzegu w ośrodku Proton.W pierwszym tygodniu było nieżle,pogoda słoneczna.A w drugim zrobiło się trochę nudnawo,zaczęło padac,ochłodziło sie.Miasto ładne,ale od naszego ośrodka było daleko do mola i centrum miasta.Braliśmy 2 zabiegi dziennie.Dobre wyżywienie,2 wieczorki taneczne,wycieczka statkiem.
31.08.2010 o godz. 20:12

Na temat psa nie mówię. Nie mam kurwa siły sprzeczać się i pisać co o tym wszystkim myślę bo mi psychika siada od 3 dni. Pragnę myśleć o wszystkim tylko nie o przekonywaniu ludzi do swojego. Koniec tematu. I komentarzy dot. tego bede pomijała.

Ogólnie byłam dzisiaj z mamą na mieście. Lało od rana, ale iść musieliśmy bo mama tu jest do piatku, a milion załatwiań ma.
Telefon do taty załatwiony, u kantora umówieni, posciele pokupione. Do obuwniczego weszliśmy z parasolami odwróconymi na lewo bo tak wiało i padało (do teraz zresztą). Alarm powodziowy znów zaczął wyć. Gumioki kupiłam. Czarne w kwiatki. Tak, to będą moje buty na tą pierdoloną jesień.
Szliśmy z powrotem to gościu jeździł i przez megafon gadał, ze stan alarmowy i proszą nie wychodzić na ulice.
Zajebiście się rok szkolny zaczyna.
Rozkojarzona jestem. Notkę pisałam 35 minut. eh..


W pokoju 17st., a ja siedzę w rękawiczkach.
31.08.2010 o godz. 20:05
Tak w skrócie to:
Było nas tam 116 kolonistów + kadra. Podzielono nas na 9 grup, ja byłam w 4(15 dziewczyn, w wieku od 14-16 + ja 17:P). Nasza opiekunką była pani Agnieszka- 21 lat^^ Świetna babka, dużo rozmawialiśmy, czułam się jakbym miała straszą siostrę:) Dziewczyny były świetne, niektóre takie dziwne, ale ogółem genialne. Było chyba z 5 dyskotek, pływaliśmy gondolami, byliśmy w Augustowie i Ełku, kąpaliśmy się w jeziorze, graliśmy w siatkówkę, oglądaliśmy mecze piłki nożnej kadra kontra koloniści i koloniści na kolonistów, uczyliśmy się tańca(house)- uczyła nas babka która jak się potem okazało jest w moim wieku!! A nawet o miesiąc młodsza!!, byliśmy na basenie, jeździliśmy bryczką, indianiści u nas byli(ludzie pasjonujący się życiem Indian), wieczorem były zabawy(graliśmy np w bingo), była też pięćdziesiątka. To tak w skrócie.
Poznałam świetnego chłopaka Pawła. Strasznie wrażliwy, miły i sympatyczny chłopak, lat 15. Strasznie mi go brakuje tym bardziej że mi poprawiał humor jak miałam doła.



To tak w skrócie było by tyle. Nie będę się wgłębiać w szczegóły, ale było genialnie. Decyzja o jechaniu tam była jedną z najlepszych decyzji w moim życiu^^:)
Kocham tych ludzi których tam spotkałam, już planujemy spotkanie^^:)



Jutro rozpoczęcie roku szkolnego, nie dociera to do mnie, ale chyba się ciesze.


W domu jak wczoraj przyjechałam nikt mnie nie chciał wysłuchać, jak było. Mniej więcej coś tam wiedzieli bo mama dzwoniła ale mimo wszystko:/ Trochę nie fajnie...


Ale mam dobry humor^^

Ta pogoda jest okropna. Boje się że znowu ten mój Śląsk zaleje:/
Ciągle leje, bez przerwy...



Nadrabiam czytanie Waszych wpisów^^

31.08.2010 o godz. 20:02
Znacie jakieś dobre horrory..? Chodzi mi tu o coś psychologicznego, trzymającego w napięciu, najlepiej o jakichś zakładach psychiatrycznych, egzorcyzmach, obłąkaniach, opuszczonych domach... czy coś w tym stylu... Film ten musi orać psychikę!
31.08.2010 o godz. 19:57

już wieczór. a cały czas pada. nawet na chwilę nie przestało ;/
a tak bardzo chciałam iść z moim pieskiem na spacer. on uwielbia chodzić na łąki ;)) ja zresztą też, bo tam zawsze można spokojnie pomyśleć, albo po prostu odpocząć ;)
31.08.2010 o godz. 19:48
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki