Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

siema . ;d
tego mi właśnie brakowało .. takiego ułomstwa szkolnego ..
na nowo, na nowo.. kurde . this is it poprostu! ;d

popierdolony Krzysiek walnął mnie w łeb, za co dostał potem podwójnie.. ah! nie ma takich! fajnie mnie powitał po wakacjach, ale ja go nigdy nie lubiłam, więc płakać nie będę .
paniusie klasowe nas olały ale mi to lata .
nie pozmieniali się ludzie .
kto tandetny był ten jest .. tyle, że kilka cm więcej głupoty^

wczorajszy ostatni dzień wakacji :
muszę go podsumować. może to mit, ale mi wydaje się, że był najlepszy ze wszystkich. ;p na prawdę. faza z Jagodą najpierw, zakupy <3 to co lubię, potem rozmowa na gg z 'byłym obiektem uczuć' co mi poprawiła humor.. a pod koniec dnia jeszcze przydałam się jako przyjaciółka .
Majka miała jakieś problemy z matką i z jej K. .
oh! czuję się świetnie wiedząc, że pomogłam . to tak fajnie jak ktoś się do Cb zwróci, a ty pomożesz .. no i poświęciłam się w w taką zimnicę wczorajszą jaka była wieczorem poleciałam do niej na krótkich spodenkach ;d ogólnie mówiąc :
była zabawa, była przyjemność, były wspomnienia, była miła atmosfera, była przyjaźń.. ok!

ale co do szkoły jeszcze..
pusto jest jakoś . najlepsi ludzie odeszli w zeszłym roku .
NAJLEPSI . kochani, lubiani, uwielbiani . przefajni i przeprzeprzezajebiści . co oni w sobie mieli .. ahm.. by się chciało wrócić ..
kurwa! nie trafi to do nich, ale tak myślami ich pozdrawiam no i uścisk serdeczny : M, J, P, Sz !

teraz to mulę z kawą <3.
leci w tle- Papa americano .. ostatnim razem jak oglądałam teledysk to sikałam ze śmiechu xd .
haha .. w ogóle to przerzucam się na muzykę Petera i będę płakać przy niej . ;p
no i przestaje ze słowem 'słitaśnie' . to jest ohydne .
w ogóle to mam nową głupią ksywe- Lady Rabbit <czyt. lejdi rabit> .

paa. :*
01.09.2010 o godz. 12:42
No nie.... szkoła....
Ale rozbawiła mnie pewna akcja!
MIREK WYBRAŁ ZAJĘCIA Z GOTOWANIA!
Pożyczę mu fartuszek w krasnoludki!
bwuahahahaha
01.09.2010 o godz. 12:42
To z takiej jednej bajki z krasnoludkiem Gordonem ogrodnikiem z minimini... :P
01.09.2010 o godz. 12:31
Hmm, i się zaczęło...
Tylko, że nie wszystko potoczyło się zgodnie z tym, jak myślałam..

Nie było to kolejne nudne rozpoczęcie, zmienili nam wychowawczynie.!

Jak tak o tym piszę to nic wielkiego, ale na prawdę cała klasa to bardzo przeżyła.

Ta nowa ( RYgiel ) niby nie wydaję się być jakaś okropna, ale nie mam do niej przekonania. Za to jest ładnijsza..^^

Dziewczyny po roz. poszły na soprano , a ja nie mogłam, bo sztandar niosłam^^

Dzisiaj jeszcze ostatnie zakupy: mama z Aśką pojechały po jej ksiązki i moja historię, potem jedziemy po moje buty do szkoły no i nie mogę zapomnieć o turkusowym tuszu do pióra..^^

Dobra, lece wszystko zorganizować.... :D
01.09.2010 o godz. 12:21
Wyszłabym gdzieś, ale pada. Mieliśmy iść na jakieś piwo i nic z tego. Dlaczego ? Bo nie chciało nam się zapierdalać do sklepu na stacje. Tak swoją drogą to dawno mnie tam nie było. Ludzi dawno nie widziałam (w sensie że tych ze stacji) Nadrobimy ;d

1 września ? Narzekacie. Ja osobiście w szkole gadania wychowawcy słuchałam moze jakieś 10 minut i do domu ;]
Żadnych problemów nie było ;d
Wrzesień wrzesień ;d Ja się na wrzesień ciszę. O. Ruszają moje zajęcia fotograficzne ;) Całe wakacje na nie czekałam.
Teraz siedzę sobie z kubkiem kawy i słonymi paluszkami i planuję :) Co z tego wszystkiego wyjdzie, nie wiem. Trzymajcie póki co kciuki ;)

Wiecie co ?
Motylek wrócił. Tzn przepraszał, mówił że żałuje i wgl.
Zadzwonił. Powiedział tak słodko. Na pewno zrobił te swoje piękne oczy do słuchawki... Ale ja nie jestem taka łatwa.
Chociaż w sumie nie wiem. Nie wiem czy Go kocham. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Dać mu szansę ?
01.09.2010 o godz. 12:20

21.

Cholera, Cholera, CHOLERA !
Dwa miesiące przygotowywałam się na nowy rak szkolny.
Byłam na 99,5% pewna, że Ktoś idzie do innej szkoły w innym mieście.
Dziś sprawdziłam oficjalną listę przed akademią.
Mój wzrok uciekł w bok...
Jego imię i nazwisko widniało tam na pewno, nie przewidziało mi się.
Byłam w szoku. Zamurowało mnie. Przynajmniej nie jest w mojej klasie, jakoś przeżyję-pomyślałam.
A potem jednak dowiedziałam się, że się przepisuje do klasy, gdzie ja chodzę.
Tego już było za wiele. Chciałam ułożyć sobie życie od nowa, i mogę. Bo będę musiała widzieć go w szkole, nawet w klasie, jeśli uda mu się przenieść.
Cudownie. Kolejne 3 lata stracone.
Jednak zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby tak się nie stało.
Klasy tak za bardzo nie poznałam, ale wydaje się w porządku.
Jestem zła ! Nie tak umawiałam się ze swoim życiem.
Błagałam o to bym już nigdy nie widziała Kogoś, i żebym nie była w klasie z moją byłą przyjaciółką.
Nie dostałam niczego. Życie widocznie lubi być niesprawiedliwe.
Mam dość. Ale jest coś co mnie napędza i trzyma, żebym nie zrobiła nic głupiego.To Ana. Ona jeszcze wierzy, że mi się uda poukładać życie tak, bym była z niego zadowolona. Tak więc, spróbuję, co będzie się działo dalej. Aha, i dieta ! Koniec z cukrem, czyli tzw. białą śmiercią, słodyczami, tłustym jedzeniem. Od jutra herbata pu erh, warzywa i owoce, woda,tyle.Wciąż nie mam plecaka. Niedługo pewnie kupię,jak znajdę jakiś ładny i tani. A, no i dziś jadę na ciuchy. Nie mam się w co ubrać ! :( Najbardziej potrzebuję: spodni, bluzy i swetra. Tylko gdzie znajdę jakieś ładne. Cały dzień pada ! Co ja gadam, leje jak nie wiem co ! I dobrze. Nareszcie jesień i smutek, czyli to co lubię !
Żegnam państwa.Może jeszcze dziś napiszę.
01.09.2010 o godz. 12:17
Więc obudziłam się o jakoś tak po ósmej a miałam wstać o dziewiątej no i poleżałam sobie do tej dziewiątej, wstałam, ubrałam się itd. no i potem oczywiście do szkoły. Na początku nie mogłam znaleźć żadnej dziewczyny z naszej klasie ale się w końcu okazało że są w szkole i spotkałam je jak schodziły po schodach i akurat już nam się kazali ustawiać (zakończenie było na dworze ale pogoda ładna) No i staliśmy tak chyba z pół godziny a dyrektorki w ogóle nie było słychać więc gadałam z dziewczynami i jakoś zeszło. Potem wszyscy przeszli do klas i tam wychowawca gadał nam o planie lekcji i dniach wolnych od szkoły. Wydawało by się że wszystko pójdzie tak jak należy bez żadnych problemów no i jednak się myliłam...
Tak więc stałam przed szkoła z bratem i Zuzą i z moim bratem do klasy chodzi taki głupek, jedrzej... obraża mnie itd. nienawidzę go i on chciał do mojego brata na nockę przyjechać no ale on nie chciał by przyjechał i jakoś się wymigiwał i byłam ciekawa co Jedrzej będzie gadał no i tak idę do mojego brata i się pytam i było widać w tym co mówię że Jedrzeja nie lubię a mój brat coś takiego: "daj mu spokój" a ja się na niego gapię i WTF nie wiem o co chodzi! a potem wchodzi Jedrzej i do mnie: "cześć+moje nazwisko" i się potem okazało że on to wszystko słyszał a najgorsze jest to że teraz wszyscy będą zwróceni przeciwko mnie bo go wszyscy słuchają... nie zapowiada się miło ten rok.

Jutro mam sześć lekcji:
-SK (spotkanie klasowe)
-polak
-matma
-fizyka
-geografia
-biologia
Nie ciekawie no nie?

Dziś na szczęście mogłam wejść na kompa i spędzę tak resztę dnia bo muszę kożystać.

Czuję potrzebę napisania jeszcze czegoś ale jakoś... nie mam ochoty. Odezwę się jeszcze może dziś a jak nie dziś to w piątek.
Pozdrawiam :)
01.09.2010 o godz. 12:15
DEIDARA

* Numer rejestracyjny ninja: IW-08721
* Seiyū: Katsuhiko Kawamoto
* Dzień urodzenia: 5 maja
* Wiek: 19 lat
* Wioska: Wioska skały
* Grupa krwi: AB
* Wzrost: 166 cm
* Waga: 50,8 kg
* Kekkei genkai: Kibaku Nendo
* Partner: Tobi (wcześniej Sasori)
* Debiut: rozdział 247. (manga), odcinek 2. (anime: Shippūden)

Deidara (jap. デイダラ, Deidara?) - nukenin, pochodził z wioski skały. Zanim wstąpił do Akatsuki był terrorystą. Przyłącza się do organizacji po przegraniu walki z Itachim Uchihą[5], od tego też czasu obawia się on sharingana. Jego pierwszym partnerem jest Sasori do którego zwracał się Mistrzu Sasori (jap. サソリの旦那, Sasori no Danna?) jako wyraz szacunku.

Deidara jest specjalistą w posługiwaniu się gliną, z której tworzy formy o kształcie zwierząt, zwykle pająków i ptaków. Do formowania gliny służą mu usta, które ma również na dłoniach. Jego ataki polegają na tworzeniu ładunków wybuchowych z gliny - kibaku nendo (jap. 起爆粘土, dosł. "wybuchowa glina"?). Ponadto posiada urządzenie namierzające, znajdujące się na lewym oku. Lewe oko wytrenował, aby przeciwstawić się genjutsu Sharingana. Wybuchowa glina ma różną moc. Ładunki noszą nazwy od C-1 do C-4. C-1 to bomby w kształcie różnych zwierząt. C-2 to wielki latający smok z gliny. C-3 to bomby wielkiej sile wybuchu. C-4 wybuchowy klon Deidary. Wybuch uwalnia niezliczoną ilość mikroskopijnych bomb, które niszczą cel od wewnątrz, powodując natychmiastową sublimację. Na klatce piersiowej ma specjalne zapieczętowane usta, które służą do wykonania samobójczego ataku o promieniu rażenia do 10 kilometrów (technika o nazwie Kyūkyoyu Geijutsu - CO). Jest bardzo pewny siebie. Jest jednym z najmłodszych członków Akatsuki. Według niego eksplozja jest sztuką.

Uprowadza Gaarę. Podczas walki z nim traci lewą rękę. W walce z Kakashim – prawą. Kakuzu przyszywa mu obie utracone kończyny. Ginie w samobójczym ataku w walce z Sasuke.
01.09.2010 o godz. 12:13

... wraz z tym deszczem we lbie przyplynely slowa jednej piosenki... i tak mnie ona juz dlugo meczy... ale gdy ja slysze usmiecham sie wbrew temu o czym jest...
Mam znowu doła
Znów pragnę śmierci
Wracają stare lęki
I nie mogę w nocy spać

Ból przemijania
Choroby, wojny, rozpacz
Wszystkie ciemne strony życia
Dręczą mnie ach kurwa mać

Brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś
Nawet seks jest banalny i nie kręci mnie
Może jestem nienormalny, za krótko byłem w wojsku
Może w lecie jakiś komar adidasa sprzedał mi...

Mam znowu doła
Znów pragnę śmierci
Wszystkie formy samobója
Przed oczyma stają mi

Sam już nie wiem co robić mam
Nie chcę dłużej smażyć tłuczonego szkła
Mam już dość leżenia pod kałużą
Ratuj mnie jesienny mały boże


01.09.2010 o godz. 11:59

... eh... leje... ale to kazdy by zauwazyl i kazdy na to narzeka... ale ja mam powod jak wracalem do domu pekla mi podeszwa w bucie... niesamowite uczucie wkurwienia i tego goraca zlosci w srodku... nie eni czulem zimna... tylko ta pieprzona wilgoc... i tzreba bylo zaczac plasac miedzy kaluzami aby po dluzszej chwili stapania w chodnikowych jeziorach... gdybym nie postawil stopy nie uslyszec mokrego... plask... moze i gdybym nie pracowal cala noc... mzoe i bm sie smial z tego... nawet nie mailem sily sie mocno wkurwic... jedynie byl slaby blysk a potem... no coz stalo sie... tzreba jakos dotzrec do domu...

... i czas na jakiegos smeta... w taka pogode...
01.09.2010 o godz. 11:52

Cześć . ;d
Eh . Znowu zaczyna się rok szkolny . Tym razem dla trzecioklasistki trudnijeszy - bardzo trudny .
Od 13-15 kwietnia ustalone są już testy . Extra . ;>

Normalnie skacze z radości . >,<
Jak ja bym chciała wakacje!
Wczoraj jeszcze się cieszyłam ' Nareszcie szkoła! ' a dzisiaj ' Eh . Ja chcę jeszcze wakacje ' ..

Początek roku najgorzej nie poszedł , gdyby nie to - deszcz .

Byłam cała mokra .
Z wychówą mogłabym rozmawiać cały czas .
Ale mama była na podjeździe do kina ' Kosmos ' i musiała się pofatygować by mnie wyciągnąć ze szkoły . Eh .
Fajnie się rozmawiało . D. i A. też były.
Dziwne, że rok szkolny nie zaczęłam biciem . Hihi . xdd
Ale za to A. ;> Eh . Zachowam dla siebie . ;D

W domu niby miałam być o 12 . A tu proszę 11:10 . xDD

Jak wróciłam do domu , byłam cała mokra , normalnie , cała . Tak mi zimno było .

Jutro D. ma urodziny a ja kompletnie nie wiem co jej kupić .
Będę musiała pójść do plazy i kupić jakiś komiks .

Albo cuś . ;d

No nic . Lecę . Paa . Ciekawe jakie miejsce zajmę z tym wierszem pod tą notką . ;>
Doczekać wyników się nie mogę. ;D
Sayoo . ;** ;)
01.09.2010 o godz. 11:51

Siem poprawiło, choc tonę w robocie.
Ale przez to przebrnę.
Najważniejsze by dusza nie łkała.
01.09.2010 o godz. 11:44
I to praktycznie bez przerwy.Więc pogoda nie ciekawa.Ciemno, zimno,mokro.Wróciłam ze szkoły było tak sobie. Nasza wychowawczyli vel."Blada" nawet przyzwoicie się ubrała a muszę zaznaczyć że ona gustu to nie ma żadnego xd.
Spotkałam się z debilami moimi, wszyscy nareszcie w komplecie :D
Dzisiaj sobie siedzimy w klasie i Blada zapisuje nam plan lekji na tablicy no i pisze że dziewczyny maja 2 razy angielski a chłopaki w-f no to galos taka cisza w klasie i wyjeżdża
- Coś się pani pojebało :P
- To nie mi tylko w planie ;D
taaa no i wszystko :D
Miałam jechać na zakupy do szkoły ale strasznie pada więc nie wiem co będzie
Ogólnie to nuda

A Wam jak mija dzień ? ;D
01.09.2010 o godz. 11:22

Im więcej jesz tym bardziej chudniesz!!

Kto jest sprawcą tego cudu?????????

-marchewka w postaci surowej
-wszystkie kapusty pod wszelakimi postaciami
-pomidory
-brokuły
-rzodkiewki

Chcesz uniknąć alergii kupione wędliny gotuj przez 3 minuty w osolonej wodzie,wodę wylej do zlewu.
Tak samo ma się rzecz do mięs szczególnie z kurczaka,zagotuj-rosół będzie klarowny i zdrowy.

Dodaj do potraw MAJERANEK-jest bardzo zdrowy na układ trawienny.

Barszcz z czerwonych buraczków:

1 kg buraków
2,5 litra wody
1 ząbek czosnku
sól
kromka razowego chleba

Buraczki pokroić w plasterki-dać do glinianego garnka lub do słoja.
Wodę zagotować ,wystudzić,rozetrzeć czosnek ze solą włożyć na buraczki i zalać ciepłą wodą.Kromkę chleba owinąć w gazę,by po dwóch dniach wyjąć.Można dla lepszego smaku dodać kopru i selera.Pozostawiamy w ciepłym miejscu na około tydzień.Po tygodniu zlewamy do butelek i stawiamy do chłodnego miejsca.
Barszcz możemy pić sam lub dolewać do rosołu.
01.09.2010 o godz. 11:21
Kuuuuurde... :/

sami wiecie o co mi chodzi...

Wczoraj pod koniec wakacji był mega-mecz :D
heeh na naszym malutkim boisku nagle zrobiła się plaga ludu :P
mecz był ciekawy
ale ja nie grałem - noga mnie bolała

potem jeszcze tak pograliśmy luźno ale to już nie było to :D

ja oglądałem ale nie wiedziałem kto gra z kim :P

właściwie to oni sami się mylili ;)

Dzisiaj szkoła :/
Byłem, rozpocząłem, załamałem... (się ;d)

U nas budują halę (wreszcie - koniec katakumb :D)
i już są przejścia, rozwalili moje ulubione schody do 8 i biblioteki...
teraz przejście jest przez szkołę bo wybudowali...

Fajne w środku nawet :D
A hala ma być skończona przed czasem :)
to jeszcze lepiej :)
miała być w Grudniu a ma być wcześniej ale nie wiem kiedy..

ok to tyle
Powodzenia w Budzie....
01.09.2010 o godz. 11:13

Dołączę do społeczności piszącej o jakże 'pięknym' 1st września. JEst tak jak zwykle.. zawsze. Pada, mnóstwo młodszych przestraszonych twarzy, z których można wyłowić przyszłych przewodniczących i bossów klasowych.
Są i tacy, co nie wstydzą się podrywać starszych o 2 lata od siebie. Nawet ich nie znając. Ale nie chce mi się od tym pisać. Śmiesznie. ;)
Ta sama stara śpiewka dyrektora, ten sam sztandar, ten sam nawalający mikrofon. Minuta ciszy upamiętniająca zdarzenia z dnia 1.09.1939 trwająca równe 4 sek.
Ten sam samorząd, to samo wszystko.
3 klasa technikum ma zaszczyt otrzymać w tym roku szafki. Tak, tak to ja. Jebli nam 14 kluczy z hasłem 'którys do jakiejś będzie pasował'. Tak więc jestem z Lucyną szczęśliwą posiadaczką szafki, ' a imię jej to czterdzieści i
cztery..'


A jutro na 9.30 do 14.20. Eh.
01.09.2010 o godz. 11:10

Mam pytanie:
Czy to zdjątko jest żalowe??
01.09.2010 o godz. 11:10



'Patrzysz i widzisz dwa cienie
Jeden ma coś w ręku i biegnie do Ciebie .'


*


1 września . początek roku szkolnego i 71 rocznica wybuchu drugiej wojny . za oknem deszcz . to tak jakby chmury odczuwały to , co czują wszyscy uczniowie dziś i wszyscy potomkowie poległych . ;x mam chyba jesienną chandrę w środku lata ..
klasa ? no może wtedy przesadziłam . pierwsze wrażenie było mylne . oczywiście większą uwagę zwróciłam na chłopaków i tego pewnie będę się trzymać , a raczej ich . bo do dziewczyn to jednak zdania nie zmienię , a przynajmniej nie do wszystkich . bo rozumiem , że ktoś chce być zauważalnym . ale ubrać się w taką pogodę w białą bokserke , białe rybaczki, stringi na wierzchu i do tego sandały na koturnie i maszerować po korytarzu udając , ze się umie kręcić dupą , no to sorry . ale szacunku do takich osób to ja nie mam . -,- Z się śmiała kiedy jej powiedziałyśmy o tej E , bo w końcu każdy z chłopaków może powiedzieć , że ja 'kręcę' , ale ja niestety tak chodzę . :| nie zarzucam specjalnie biodrami żeby na pół pleców było widać mi stringi . ech . ale przynajmniej mam Marz , która ma takie samo zdanie o niej jak ja . rozumiemy się dobrze - to jakiś + . jest jeszcze Marcin , Zakaz i P . damy radę ? tak damy radę ! musimy . :) o klasie pewnie wspomnę jeszcze nieraz . możliwe , że zmienię trochę zdanie , ale tak to chyba jest na początku ?
D przepisała się . będzie z nami w szkole . na dodatek w klasie z Z .. z jednej strony się cieszę , ale z drugiej strony mam wrażenie , że zostanę sama .. niby przyjaźnimy się we 3 , ale jednak to Z jest mi bliższa i .. no , ale i tak się cieszę . Z nie będzie sama , D nie będzie już płakała . przynajmniej z naszej 'świętej trójcy' dwie będą razem i przyjaźń przynajmniej u nich nie wygaśnie . a co z nami ? zobaczymy . oby było dobrze .. ech .

a jak tam u Was początek ?
01.09.2010 o godz. 10:36
Skończyło się siedzenie po nocach i spanie do po południa :d

Miło było zobaczyć niektóre buźki.Stęskniłam się za nimi ;)
A widok niektórych osób wywołał u mnie śmiech.Karolcia... wyglądała jakby wróciła prosto z pod latarni.No w sumie to musiała coś robić podczas wakacji ,hehe xd

Plan na tegoroczny rok szkolny mam jako taki.Na pewno jest lepszy niż z tamten. Jutro mam religię, geografię, matematykę, angielski, polski, historię i wos.Będzie dobrze :]

I mam zamiar wypisać się z wdż-u .Mamusia powinna się zgodzić.W tamtym roku sama mnie chciała wypisać.Dlaczego ?
Nie chciała żeby uczyła mnie kobieta która sama nie umiała wychować dziecka.
Jej córka zaszła w ciąże nie mówiąc nikomu.A kiedy urodziła ,tak po prostu wyrzuciła dziecko do śmietnika.
Oczywiście nie żyje .

No chyba że dadzą nam inną nauczycielkę.

Aaa i oficjalnie oświadczam wam ,że dzisiejszą noc zaliczam do tych najgorszych.Ucho mnie tak bolało ,ze zasnęłam dopiero po 4:00 .Wpierdzieliłam 4 ibupromy ,a i tak nie przestało boleć.Miałam iść do lekarza ,ale chyba się spóźniłam.Znaczy nie ja ,mój tato. Miał mnie zawieść do niego ,a nadal go nie ma.


A i spóźnione wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszego

Święta blogów



W ogóle to mam mętlik w głowie i nie wiem czy wyjść na dwór czy nie.Ale chyba raczej wyjdę.Pati jutro wyjeżdża.Chyba do Szczecina.Nie pamiętam ,ale nie ważne.W ogóle Adrian też.Bo im oboje chatę zalało i pojadą tam na wrzesień do szkoły.Wiecie taka szkoła dla powodzian.

I lipa jest ,bo z Czech wysyłali nam powiadomienie ,że mamy 3 stopnia zagrożenie do 2 powodzi... Dupa jest ściskana przez żal.

A i muszę sobie zapamiętać jedno:

Nigdy ,przenigdy nie mam zakładać się o coś za pieniądze !

-Prawie zawsze przegrywam ;>
01.09.2010 o godz. 10:34
Bez przerwy, tworząc gigantyczne wręcz kałuże.Drugi dzień jest cholernie ciemno i zimno. I masz babo... Tęskniło mi się do jesieni to mam jej teraz aż za nadto. Albo mnie zatopi albo swoją pochmurnością doprowadzi do śpiączki. Istny kataklizm. Fale senności wypłukują ze mnie resztki weny (o ile taka w ogóle była).Muszę się otrząsnąć i nie dać temu małemu armagedonowi powalić. Dobrym planem jest ogarnąć mieszkanie, a potem założyć glany i jakoś dostać się do biblioteki. I między jednym a drugim, lub w trakcie któregoś nie zasnąć.
01.09.2010 o godz. 10:01
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki