Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

czy wierzycie że to są lesbijki na you tube widać jak sie całują podeszłam bliżej monitora to zobaczyłam że z języczkiem

18.08.2010 o godz. 07:45
Ludzie masakra. Ale mój kumpel miał dzisiaj motyw. Opowiedział mi wszystko przed chwilą na gg. Mianowicie Jarek (ten mój kumpel) pracuje w firmie informatycznej gdzie tworzy strony. Miał właśnie na ukończeniu pewien jak mówił duży projekt, za który miał dostać trochę kasy (nie chciał zdradzić ile;) no, ale gdy kończył ten projekt coś zgrzytnęło w komputerze i w pewnym momencie siadł. Próbował włączyć, ale komputer nic nie reagował. Okazało się, że ma problem z dyskiem i stracił większość danych. Masakra, na szczęście projekt dało się uratować. Dało mi to do myślenia i od razu wygooglowałem jakiś poradnik komputerowy, gdzie jest artykuł jak uchronić się przed utratą danych. Masakra. To może naprawdę być nieprzyjemne uczucie. Lepiej się zabezpieczyć przed czymś takim.
18.08.2010 o godz. 02:10
Ciekawi mnie jak mijają wakacje użytkownikom bloblo?
Możecie mi napisać co gdzie byliście, co robiliście itp.?
Może polecicie innym jakieś ciekawe miejsca.

18.08.2010 o godz. 00:55





bardzo tematycznie. bardzo.
i mam ochotę przeprosić. ale skoro jeszcze nie zrobiłam tego - to już nie zrobię. a wyć mi się chciało już podczas naszej ewakuacji z Ustrzyk. szczególnie, gdy siostra odpaliła ten kawałek.



samotność jest potrzeba, i tak piękna na jakimś górskim szczycie. cisza tak samo, i choć mieszkam na ciężkim zadupiu, po 4 dniach CISZY, dobiły mnie te psy, samochody i bachory. ORAZ TELEWIZJA.



a tak w ogóle, niech mnie ktoś poskleja. bo przez jakiś czas chyba nie będę zdolna do egzystencji.



aha, i potrzebuję zapewnienia, że nie jestem histeryczką. że to normalne, przy rozstaniu.
18.08.2010 o godz. 00:15
Dziś chyba świat za wszelką cenę próbował mnie wyprowadzić z równowagi. Ten denerwujący wiatr, uniemożliwiający mi wyjście na zewnątrz, problemy rodzinne (ojciec) i jeszcze ciotka. Przyjechała do mnie ta, która zawsze tylko narzeka, narzeka, narzeka. A bo ona ma tyle pracy, a bo do szkoły niedługo, a bo po psychologii to nie ma pracy w ogóle. W takiej sytuacji ma się ochotę krzyczeć: "Kobieto ogarnij się!!!".

A na dodatek doskwierała mi krańcowa nuda. Ale się nie dałam ;] Siedzę i lapa się cieszy. Tak moi drodzy przecież jest tyle powodów, aby cieszyć się życiem chociażby to, że człowiek z dnia na dzień zdrowieje ;]

I jeszcze jedno. Wypromuje tutaj trochę moich kolegów jak
ktoś zainteresowany hip-hopem to wbijajcie: http://www.myspace.com/tagtyka/music


A teraz tak na poważnie, są pewne sprawy na które odpowiedzi możemy udzielić sobie tylko my sami. Dlatego muszę coś przemyśleć.
17.08.2010 o godz. 23:50

ale mam ochotę na sex. przez ten zabieg poszczę już cały miesiąc, nawet ponad. jeju jak wytrzymać jeszcze do września............
17.08.2010 o godz. 23:36
17.08.2010 o godz. 23:32
17.08.2010 o godz. 23:24

Ta piekielnica prokuratorska Komperda zasiała ziarno kłamstwa w Sądzie Metropolitarnym.Jak to możliwe że,ginie jedyny ślad mojej wcześniejszej obecności w Kurii w postaci pisma opisującego przebieg mojego życia przed ślubem i po ślubie,który wzioł ode mnie pewien starszy kapłan. No a trakcie rozmowy z klechą 13 sierpnia sugeruje mi bardzo inteligentnie,że być może mam urojenia.Zawsze mogę wnioskować o rozpatrzenie mojej sprawy przez innego urzędnika w sutannie a najlepiej z tym z którym,rozmawiałem za pierwszym razem.Dlaczego nie zasugerował konieczności rozmowy z byłą żoną nie wiem.No a oświadczenie na którym widnieje podpis byłej żony że,ukryła przede mną przeszkody uniemożliwiające zawarcie ważnego Ślubu Kościelnego ,tym nawet się nie zainteresował.Napiszę ten wymagany pozew opierając się na wzorze a wtedy zobaczymy.Mam parchów tam gdzie słońce nie do chodzi.Czy nie są po to by służyć bliźnim.Kończę z tym opisywaniem tej paranoi.Jan Radwan
17.08.2010 o godz. 23:19
Hmmm, ten weekend był zajebisty,. ;D
Ostatnie trzy dni były niezapomniane. Mam nadzieje że te fazę jeszcze powtórzymy nie raz.

Piątek: Hmm. Zajebiście. Jaranie, barmańska i cola. he he. Pamiętna ławka. Potem rozkładanie namiotu w czasie burzy. Na niebie w nocy jeleń z chmur. ;D

Sobota: Plac zabaw, jaranie. Czułam się kurwa jak w filmie. Nogi to mi same szły. ;D Potem faza w domku. Leciałam samolotem, rozbiłam się przez jebane kaczki i gołębie. potem mnie ciągle ganiały. xD

Niedziela: Gra w butelkę. Konkretne wyzwania, świetna zabawa. Avatar w namiocie. Rozjechany kot (mój ;/ ) i poranek w namiocie bez ognia z 2 fajkami. ;/

Tak w skrócie mogę opisać ten weekend.

17.08.2010 o godz. 23:09
Nawet nie wiecie jak się cieszę że wkońcu udało im się pogodzić :P
No więc teraz już jest wszystko na dobrej drodze do normalności tzn prawie wszystko ale no jest git :D.
Właśnie się zastanawiałam czy nie usunąć genialnej i nie założyć nowego bloga ale Majka by mnie pewnie zatłukła xDD
A Galos mnie obudziła dziś rano blee ;// xdd
Jutro malinki z Agnes :D zarabiamy zarabiamy ale ciężko nam to idzie ;pp
Brat wyjechał do Holandii dziś, z jednej strony fajnie komp dla mnie i te rzeczy ale jakoś tak pusto bez niego.
Polecacie jakieś fajne nuty ? bo ja właśnie sobie ściągam :P
Dobra kończę bo jakoś tak ludzi wywiało z tego bloblo ;pp
W piątek mecz ! :D
paaa :*
17.08.2010 o godz. 23:08
Przeglądam sobie zdjęcia shreków na n-k (oessu, alesh jestem códoffna, pjenkna i wogle) i na chwilę obecną tylko jedno spędza mi sen z powiek - kiedy poznamy nowego szefa i jaki on będzie?

W każdym razie poniedziałek 30.08. biorę wolny, żeby po koncercie Nelly Furtado nie tłuc się autem do domu, tylko spokojnie wyspać się, a rano jeszcze zwiedzić trochę Warszawki :)

Nadal jestem oburzona dzisiejszym listem. Wybuchnę, jeśli jeszcze jedna osoba potraktuje mnie jak ścianę płaczu. To już nawet śmieszne nie jest.

Na koniec dodam radosną nowinę - najprawdopodobniej już w poniedziałek na dobre założę mój pierścionek zaręczynowy. Nie spieszyli się z tą wymianą, kutasy - miesiąc to miesiąc. Nie wierzę, że to musiało aż tyle trwać, ale tak właśnie postępuje się przy reklamacjach...

Dobranoc!
17.08.2010 o godz. 23:01
Coś tak ostatnio nie mam weny do pisania. Niby piszę, ale to wszyskto nie płynie z serca. Opisuję tyko zdarzenia i tyle. Jak mi pomóc- nie wiem. Może po prostu potrzebuję odpowiedniej atmosfery, wydarzenia, które mnie poruszy. Rany i znowu filozofuję. Cała ja, chcę na siłę być mądra. Jestem teraz na etapie, starania się polubić samą siebie. Przekonuję się, że wcale nie jestem taka głupia. Chyba potrzebuję spotkania z psychologiem, żeby podniósł mi nieco samoocenę. Tylko, że o nie może mi radzić, jego 'zadaniem jest pokazać mi problem z kilku stron i pomóc się pogodzić z niektórymi sprawami'. Tylko ja do cholery potrzebuję PO-MO-CY! Fajnie, że sobie oglądam z kilku stron, tylko... nie wiem co mam z tym zrobić, bo pojęcia nie mam czy robię dobrze! Zrozumiał ktoś tę plontaninę??? Uch!

Znalazłam w jakiś czas temu te zdjęcia. Jak ja kocham ciekawe buty. Nie mówię, że kiedykolwiek bym takie założyła (chociaż gdyby przytrafiła się odpowiednia okazja i nagły przypływ gotówki ;}) nie mniej jednak ciekawie się coś takiego ogląda. Taki eksponat na półeczce. ;P

17.08.2010 o godz. 22:43

oto ja nazywam się...
Toph
Przez całe życie chowano mnie jak pod kloszem, nie pozwalając nawet na wychodzenie z domostwa w obawie, że zrobie sobie krzywdę. Rzeczywiście, mogę sprawiać wrażenie kruchej i bezbronnej, ponieważ jestem niewidoma. Jednak moi bliscy nie wiedzą o mnie jednej bardzo ważnej rzeczy - ja znakomicie opanowałam umiejętność władania żywiołem ziemi. Jej styl jest unikalny. Ponieważ ze względu na fakt, że jestem niewidoma, ja znakomicie wyczuwa wibracje ziemi i potrafie świetnie to wykorzystać
17.08.2010 o godz. 22:38

Vogue Germany September 2010 : Constance Jablonski by Alexi Lubomirski
17.08.2010 o godz. 22:38
ach , widziałam Go .
podniecam się jak jakaś hot 13-stka. ;x
no , ale nie widziałam Go od soboty .
więc te '5 minut' to dla mnie coś . :d
ale i tak pewnie się nie odezwie .
a bo po co ..
i tu mój humor znika .
..

no , ale za to widziałam w końcu NOWEGO .
nie no , widziałam to za duże słowo .
usłyszałam tylko 'cześć M' i tyle .
nawet się nie przypatrzyłam .
ale nic by to w sumie nie dało z mym słabym wzrokiem . ;x

ogólnie wieczór minął dobrze .
trochę zmarzłam .
ale to znak , że nie jest już tak gorąco !
oby nie było , tzn .

wparowałam do pokoju jak gdyby nigdy nic .
odpalam kompa , siadam z tymbarkiem w ręku .
no i leży przede mną gazetka .
takim i o to sposobem mimmi rozwiązuje krzyżówki .
wchodzi ojciec : 'na speedzie czy gorzej?' .
o co mnie oni posądzają ?
śmiać mi się chcę .

dobrej nocy .
:*
(oby przespanej) .


łeeee . <3333
17.08.2010 o godz. 22:37
Ta piosenka jest chyba muzycznym odpowiednikiem mojej podświadomości. Jeżeli ktokolwiek podejmie się jej analizy będzie to z automatu moja psychoanaliza. Jeden z moich ulubionych kawałków, który zawsze muszę mieć na MP4 i w telefonie, zawsze obecny na wszelkich playlistach, mogę go słuchać zawsze i wszędzie i nigdy się nie nudzi. Tak jak napisałam - cała ja!
17.08.2010 o godz. 22:26
REKLAMA


plotki

quizy


figurki figurki