Wyniki wyszukiwania: zdrowie
Plecy to miejsce, które szczególnie narażone jest na napięcia i bóle. Znajduje się w nich wiele mięśni, których głównym zadaniem jest napinanie i prostowanie kręgosłupa i całej sylwetki człowieka. Mięśnie te biorą udział we wszystkich czynnościach, które wykonujemy, a szczególnie w pozycji stojącej. Istnieje powiedzenie, że kto ma silne plecy, ten jest silny ogólnie. Dlatego tak ważne jest, aby odpowiednio dbać o mięśnie pleców, odpowiednio je przygotowywać do wysiłku, Najlepszą z metod, poza ćwiczeniami fizycznymi jest oczywiście masaż. Najlepiej wykonywać go w specjalistycznych gabinetach u zawodowych masażystów, gdyż ich wieloletnie doświadczenie i praktyka pozwala osiągnąć najlepsze efekty.
Masaż kręgosłupa obejmuje nie tylko plecy, ale i pośladki oraz barki. Powinno wykonywać się go w kierunku „do serca”, czyli tak, jak przepływa krew żylna w organizmie. Siła takiego masażu zależy od rodzaju choroby, oraz osobistej odporności na ból, która jak wiadomo, dla każdego jest inna. Prawidłowo wykonany masaż powinien oscylować w granicach przyjemnego bólu, takiego, w którym osoba masowana jest w stanie się rozluźnić. W chwili, gdy przekraczamy tę granicę bólu, osoba masowana spina się i masaż nie może przynieść spodziewanego efektu, może wręcz działać szkodliwie. Masaż winno wykonywać się stosując klasyczne techniki, w szeregu od najsłabszej do najmocniejszej.
Masaż pleców krok po kroku
1. Głaskanie, w trakcie którego rozprowadza się olejek do masażu. Jest to jedyna z technik, którą można przeplatać inne. Głaskanie opiera się o lekkie przesuwanie dłoni wzdłuż i w poprzek pleców. Ruchy powinny być delikatne i mieć duży zasięg. Głaskanie ma na celu rozpoznanie specyfiki pleców, szorstkości, tonusu mięśniowego. Ten etap doskonale odpręża osobę masowaną.
2. Rozcieranie – kciukami bądź nasadą dłoni pociera się wzdłuż lub w poprzek pleców spiralnymi ruchami. W celu zwiększenia intensywności masażu, można docisnąć masującą dłoń drugą ręką. Rozcieranie powoduje obniżenie napięcia mięśni.
3. Ugniatanie – możliwe do zastosowania w tych wszystkich miejscach, gdzie mięśnie można unieść do góry. Ugniatać można obiema rękami, lub palcami. Pobudza to krążenie w tkankach, usuwa się wadliwe produkty przemiany materii. Rozbija się też w ten sposób najbardziej spięte mięśnie.
4. Oklepywanie, czyli mocne i szybkie uderzanie mięśni. Można stopniować moc uderzania poprzez zmianę ułożenia dłoni (najmocniej jest krawędzią dłoni, najdelikatniej zaś – dłonią wygiętą w kształt łyżeczki). W tym etapie omija się kości, łopatki i nerki. Oklepywanie ma na celu wywołanie intensywnego przekrwienia tkanek, co poprawia ich odżywienie.
5. Wibracja to część masażu, w której doprowadza się do drgania tkanek powierzchniowych oraz głębokich, co przyśpiesza metabolizm komórkowy. Wibrowanie energiczne poprawia elastyczność tkanek, zaś łagodne rozluźnia i uspokaja.
Masaż kręgosłupa obejmuje nie tylko plecy, ale i pośladki oraz barki. Powinno wykonywać się go w kierunku „do serca”, czyli tak, jak przepływa krew żylna w organizmie. Siła takiego masażu zależy od rodzaju choroby, oraz osobistej odporności na ból, która jak wiadomo, dla każdego jest inna. Prawidłowo wykonany masaż powinien oscylować w granicach przyjemnego bólu, takiego, w którym osoba masowana jest w stanie się rozluźnić. W chwili, gdy przekraczamy tę granicę bólu, osoba masowana spina się i masaż nie może przynieść spodziewanego efektu, może wręcz działać szkodliwie. Masaż winno wykonywać się stosując klasyczne techniki, w szeregu od najsłabszej do najmocniejszej.
Masaż pleców krok po kroku
1. Głaskanie, w trakcie którego rozprowadza się olejek do masażu. Jest to jedyna z technik, którą można przeplatać inne. Głaskanie opiera się o lekkie przesuwanie dłoni wzdłuż i w poprzek pleców. Ruchy powinny być delikatne i mieć duży zasięg. Głaskanie ma na celu rozpoznanie specyfiki pleców, szorstkości, tonusu mięśniowego. Ten etap doskonale odpręża osobę masowaną.
2. Rozcieranie – kciukami bądź nasadą dłoni pociera się wzdłuż lub w poprzek pleców spiralnymi ruchami. W celu zwiększenia intensywności masażu, można docisnąć masującą dłoń drugą ręką. Rozcieranie powoduje obniżenie napięcia mięśni.
3. Ugniatanie – możliwe do zastosowania w tych wszystkich miejscach, gdzie mięśnie można unieść do góry. Ugniatać można obiema rękami, lub palcami. Pobudza to krążenie w tkankach, usuwa się wadliwe produkty przemiany materii. Rozbija się też w ten sposób najbardziej spięte mięśnie.
4. Oklepywanie, czyli mocne i szybkie uderzanie mięśni. Można stopniować moc uderzania poprzez zmianę ułożenia dłoni (najmocniej jest krawędzią dłoni, najdelikatniej zaś – dłonią wygiętą w kształt łyżeczki). W tym etapie omija się kości, łopatki i nerki. Oklepywanie ma na celu wywołanie intensywnego przekrwienia tkanek, co poprawia ich odżywienie.
5. Wibracja to część masażu, w której doprowadza się do drgania tkanek powierzchniowych oraz głębokich, co przyśpiesza metabolizm komórkowy. Wibrowanie energiczne poprawia elastyczność tkanek, zaś łagodne rozluźnia i uspokaja.
27.04.2012 o godz. 09:11
komentuj (0)
W dniu dzisiejszym szef kuchni poleca: Dorsz na warzywach z sałatką typu "wszystko" xD
A robi się to tak:
Rozłożyłam sobie na stole spory kawałek folii aluminiowej (świecącym do góry!) , na samym środku rozsmarowałam odrobinę oliwy. Na tym posmarowanym miejscu ułożyłam pokrojoną w plastry marchewkę, czerwoną paprykę i pora a na to filet z dorsza. Posypałam to wszystko solą, pieprzem i słodką papryką. Zwinęłam folię w "kieszonkę" i włożyłam rybkę do piekarnika (na blachę, nie na kratkę) nagrzanego do 180 stopni na 30 minut.
W między czasie zrobiłam sałatkę z tego co miałam w lodówce xD W tym wypadku była to sałata masłowa, rzodkiewka, pomidor, marchew i czerwona papryka. Warzywka polałam sosem z oliwy, soku z cytryny, odrobiny wody i przyprawy do sałatek.
Jak widać na załączonym obrazku, jedna z zasad mojego odchudzania brzmi: na talerzu ma być 3 razy więcej zieleniny niż całej reszty!
Smacznego ;D
A robi się to tak:
Rozłożyłam sobie na stole spory kawałek folii aluminiowej (świecącym do góry!) , na samym środku rozsmarowałam odrobinę oliwy. Na tym posmarowanym miejscu ułożyłam pokrojoną w plastry marchewkę, czerwoną paprykę i pora a na to filet z dorsza. Posypałam to wszystko solą, pieprzem i słodką papryką. Zwinęłam folię w "kieszonkę" i włożyłam rybkę do piekarnika (na blachę, nie na kratkę) nagrzanego do 180 stopni na 30 minut.
W między czasie zrobiłam sałatkę z tego co miałam w lodówce xD W tym wypadku była to sałata masłowa, rzodkiewka, pomidor, marchew i czerwona papryka. Warzywka polałam sosem z oliwy, soku z cytryny, odrobiny wody i przyprawy do sałatek.
Jak widać na załączonym obrazku, jedna z zasad mojego odchudzania brzmi: na talerzu ma być 3 razy więcej zieleniny niż całej reszty!
Smacznego ;D
Pierwsza rzecz, którą zrobiłam zaczynając moje odchudzanie to zamiana niektórych (a raczej większości xD) produktów na ich zdrowsze wersje. I tak zamiast białej mąki, w mojej kuchni znalazła się mąka pełnoziarnista. Chleb wymieniłam na macę razową i otręby, śmietanę na jogurt naturalny, mleko na mleko 0%, biły ryż i ziemniaki na ryż brązowy i kasze, zwykły makaron jajeczny na ciemny, zrobiony tylko z mąki pełnoziarnistej i wody. Niektóre produkty, jak na przykład wędlina, opuściły moją kuchnię na zawsze. Więcej w tym wody, soli i spulchniaczy niż faktycznie mięsa. Pożegnałam się też mrożonymi frytkami (kiedyś zawsze w mojej zamrażarce xD) i różnymi deserkami, puddingami i jogurtami owocowymi. W zamian za to w mojej zamrażarce zagościły zestawy warzyw. Miejsce deserków zajęły owoce, warzywa i sałaty. Wszystko świeże, zdrowe i kolorowe, aż miło popatrzeć. Tym sposobem w cale nie musiałam diametralnie zmieniać mojego dotychczasowego menu, mogę jeść to samo co przedtem, tylko w zdrowszej wersji i trochę mniej xD
Naturalne suplementy diety gwarantują nam zachować zgodę i zdrowie. W obecnych czasach tramy w w wyścigu szczurów i bardzo często zapominamy aby dostarczyć naszemu organizmowi dobową dawkę odżywczą. Flawonoidy jest to skondensowany dżem w którym znajduje się bardzo dużo odżywczych pierwiastków z warzyw i owoców. W Polsce flavon czyli flawonoidy stają się bardzo popularne, bo co chwila słyszymy od przyjacół, iż im pomógł.







