Wyniki wyszukiwania: zły
Znalezione filmy dla zły:
Brak.
miałem dziś informatykę z nowym nauczycielem. okropieństwo. ok lubię siedzieć przed komputerem, lubię grzebać i się bawić używając komputera. ogólnie mam w tym jakąś wiedzę, ale to co dziś wymyślił "szanowny pan informatyk" przekracza wszelkie granice racjonalności. zadania, którymi chciał sprawdzić czy umiemy się posługiwać komputerem były tak dziwne i trudne, że chyba obowiązkowy byłby do nich jakiś profesjonalny poradnik komputerowy. Co ja mówię encyklopedia komputerowa taka w dziesięciu tomach albo i więcej. Ten informatyk ma coś z głową, chyba za długo przed komputerem siedział!
Ale to nie wszystko. Przychodzę do domu a tam ten nowy informatyk. Gdy mnie zobaczył uśmiechnął z jakby chciał a nie mógł i powiedział że mnie skądś zna (musiał mnie zapamiętać bo strasznie marudziłem na informatyce). Nie uwierzycie - przyszedł zająć się montażem żaluzji, psi hehe dorabia po godzinach. :)
;( Nie chcę mieć z nim więcej lekcji, a przecież to dopiero początek. Dobrze, chociaż, że nie będzie już więcej montował w naszym nowym mieszkaniu żaluzji - już nie ma czego:P no chyba, że poza montowaniem żaluzji zajmuje się jeszcze czymś innym...
dobranoc
Ale to nie wszystko. Przychodzę do domu a tam ten nowy informatyk. Gdy mnie zobaczył uśmiechnął z jakby chciał a nie mógł i powiedział że mnie skądś zna (musiał mnie zapamiętać bo strasznie marudziłem na informatyce). Nie uwierzycie - przyszedł zająć się montażem żaluzji, psi hehe dorabia po godzinach. :)
;( Nie chcę mieć z nim więcej lekcji, a przecież to dopiero początek. Dobrze, chociaż, że nie będzie już więcej montował w naszym nowym mieszkaniu żaluzji - już nie ma czego:P no chyba, że poza montowaniem żaluzji zajmuje się jeszcze czymś innym...
dobranoc
28.09.2010 o godz. 03:53
komentuj (0)
Całe życie byłem dobrym człowiekiem. Rzadko popełniałem błędy a jeśli nawet mi się zdarzały to zawsze potrafiłem się do nich przyznać i wyciągnąć z nich wnioski. W każdej dziedzinie życia starałem się świecić przykładem i co z tego miałem ?? Kompletnie nic... Co z tego że usłyszałem- dobry z Ciebie chłopak skoro następnego dnia nikt o tym nie pamiętał. Zagrałem dobry mecz zasługi za zwycięstwo spadały na innych, pomogłem komuś- nawet nie usłyszałem dziękuje, robiłem dla dziewczyny dosłownie wszystko co możliwe by była szczęśliwa i dostawałem za to po tyłku. Dziś doszedłem do wniosku że źli ludzie mają lepiej. Nie przejmują się zdaniem innych na swój temat, czerpią z życia tyle ile chcą, nie myślą o konsekwencjach, zobowiązaniach czy nawet uczuciach...dla nich liczy się tu i teraz bez względu na to co taki czyn za sobą przyniesie. Skoro tak jest łatwiej to tak właśnie będę robił bo mam dość porażek i wiecznego niedoceniania. Znajomi uważają że zmieniam dziewczyny jak rękawiczki tylko czemu nikt się zauważy że to nie ja kończę te związki...w każdym razie nie pozwolę żeby wyszli na kłamców. Jeśli najbliższe dni nie przyniosą żadnej zmiany. Jeśli dziewczyna która jest dla mnie całym światem nie stwierdzi że warto być ze mną to stanę się całkowitą odwrotnością obecnego siebie. Nie będę miłym dla każdego chłopakiem bo dziewczyny lubią tych złych...niegrzeczni chłopcy są w modzie. Skoro tak to prześpię się z każdą dziewczyną która się do mnie uśmiechnie tylko po to żeby następnego dnia powiedzieć- miło było Cię poznać a teraz żegnaj. Czy będę fair?? A co mnie to obchodzi skoro wszyscy tak postępują wobec mnie to czemu ja mam być inny. Nigdy już nie pomogę żadnej babie którą jakiś pijak chce pobić na ulicy, nigdy nie ustąpię miejsca w autobusie, nigdy nie powiem przepraszam, będę się upijał do nieprzytomności bo będę miał daleko to co inni sobie pomyślą na mój temat i będę traktował dziewczyny przedmiotowo, wykorzystywał je tak jak one przez całe moje życie wykorzystują mnie !!! To wszystko wbrew mojej naturze ale myślę że warto bo skoro inni czerpią z tego radość to i ja będę. Nigdy nie dostanę kosza od dziewczyny bo zawsze będę ją w tym uprzedzał...poważny związek...pfff mrzonki i marzenia ale nie moje. Marzyłem o tym, starałem się ale ilekroć spotkałem dziewczynę do której poczułem coś więcej tyle razy po dostaniu od niej nadzieji, miesiącach spotykania się dostawałem kopa zwykle nie wiedząc za co. Teraz przez osiem miesięcy bylem z dziewczyną moich marzeń, pewną siebie, upartą, czasem nawet wredną ale w chwilach we dwoje po prostu niesamowitą która ma w sobie to coś. Myślałem o niej wiele, cieszyłem się każdą wspólną chwilą, wiedziałem że nawet jak nie jesteśmy razem to i tak z nią jestem, mogłem jej zaufać, cieszyłem się jej sukcesami, rozumiałem dążenia i co?? Była ze mną nie wiedząc czy coś do mnie czuje...szkoda słów... wszystkie wspólne chwile okazały się dymem który nagle zaczął zanikać. Do teraz nie rozumiem czemu...Wiem tylko że jeśli nic się nie zmieni to zmienię się ja...nie dlatego żeby zrobić komuś na złość tylko po to żeby nie musieć zaczynać wszystkiego ponownie od nowa i żeby w końcu inni się przejmowali żebym ja mógł mieć to daleko. Stanę się złym człowiekiem bo bycie dobrym oznacza ciągłe porażki. Człowiek potrafi się zmieniać, udowodniłem to sobie zmieniając się dla tej oto dziewczyny...zrobię to ponownie tym razem już tylko dla siebie...
fałszywi ludzie mnie dobijaja Kinga S asia B.... fąłyszywe aż żal.... dno..zera a nie ludzie... są nikim.....





