Wyniki wyszukiwania: wck!
Znalezione filmy dla wck!:
Brak.
Dziś znów byłam w sklepie.
Ale dla mnie ważna była droga, jaką szłam, nie cel.
Włączyłam muzykę, kojącą moją duszę w mp3.
Patrzyłam na ciemne chmury, przemierzające przez miasto.
Na już prawie dojrzałe kasztany, i niedzielną pustkę na ulicach.
Wiatr rozwiewał mi grzywkę, którą zdecydowanie powinnam upiększyć już dawno u fryzjera.
Czułam tajemniczo-burzowy nastrój, niewyczuwalny dla innych, istniejący tylko dla mnie.
Patrzyłam swoimi marzącymi wciąż oczami na ludzi, którzy również spoglądali na mnie.
Czułam Jego obecność. Jakby był w każdej cząstce powietrza.
Chciałam deszczu, nie, nie, niczego nie chciałam.
Oprócz Jego.
Nie przeszkadzało mi słońce, ani radość ludzi, ani ich wzrok. Chyba polubiłam słońce. Nie, wcale nie. Podobało mi się ono tylko dlatego, że widziałam bardzo ciemne chmury burzowe, i wiedziałam, że prędzej czy później spadnie ukochany deszcz. Brakuje mi go.(tego kogoś, i deszczu też)
Brakuje mi pracy, chcę już wrócić do szkoły. Chociaż boję się tego pierwszego dnia. Tych rozwrzeszczanych małp na korytarzu. Mimo wszystko, czuję, że będzie dobrze. Wrócę do szkoły, zacznę się porządnie uczyć (mam zachciankę na czerwony pasek, byłby to mój 1 w życiu), będę słuchać na przerwach mp3, porządnie zacisnę pasa na dietę i styl życia pro-ana. I tak będzie dobrze. Zrobiłam się teraz senna...Nie wiem dlaczego. Nie mam w zwyczaju mieć drzemek popołudniowych. Widocznie mój organizm pragnie to zmienić.
Ale dla mnie ważna była droga, jaką szłam, nie cel.
Włączyłam muzykę, kojącą moją duszę w mp3.
Patrzyłam na ciemne chmury, przemierzające przez miasto.
Na już prawie dojrzałe kasztany, i niedzielną pustkę na ulicach.
Wiatr rozwiewał mi grzywkę, którą zdecydowanie powinnam upiększyć już dawno u fryzjera.
Czułam tajemniczo-burzowy nastrój, niewyczuwalny dla innych, istniejący tylko dla mnie.
Patrzyłam swoimi marzącymi wciąż oczami na ludzi, którzy również spoglądali na mnie.
Czułam Jego obecność. Jakby był w każdej cząstce powietrza.
Chciałam deszczu, nie, nie, niczego nie chciałam.
Oprócz Jego.
Nie przeszkadzało mi słońce, ani radość ludzi, ani ich wzrok. Chyba polubiłam słońce. Nie, wcale nie. Podobało mi się ono tylko dlatego, że widziałam bardzo ciemne chmury burzowe, i wiedziałam, że prędzej czy później spadnie ukochany deszcz. Brakuje mi go.(tego kogoś, i deszczu też)
Brakuje mi pracy, chcę już wrócić do szkoły. Chociaż boję się tego pierwszego dnia. Tych rozwrzeszczanych małp na korytarzu. Mimo wszystko, czuję, że będzie dobrze. Wrócę do szkoły, zacznę się porządnie uczyć (mam zachciankę na czerwony pasek, byłby to mój 1 w życiu), będę słuchać na przerwach mp3, porządnie zacisnę pasa na dietę i styl życia pro-ana. I tak będzie dobrze. Zrobiłam się teraz senna...Nie wiem dlaczego. Nie mam w zwyczaju mieć drzemek popołudniowych. Widocznie mój organizm pragnie to zmienić.
29.08.2010 o godz. 15:31
komentuj (1)





