Wyniki wyszukiwania: wakacje 2009
trzydzieści siedem dni. ;**
ok.15 przyjechał Sz. ;* dostałam od niego różę. ;] posiedzieliśmy chwile tam na festynie i pojechaliśmy do mnie. na szczęście jeszcze nie było rodziców. ^^ poszliśmy do mojego pokoju. Jezus -.- jak mój kochany brat się przed nim popisywał. xd ten już miał go dość. ;d później mi mówił, że go wkurwiał, bo jak chciał mnie pocałować lub 'coś' ^^ to wbijał mój braciszek do pokoju. xd na nast. raz zamykam drzwi na klucz. ;d
przyjechali rodzice. miałam trochu cykora, żeby im go w końcu pokazać. no ale zeszliśmy. odbyło się huczne 'dzień dobry' i poszliśmy z powrotem na festyn. nim jednak tam doszliśmy dzwoni jego koma i musi wracać do domu, bo ojciec jedzie do Niemiec. ;x z powrotem do domu. a żeśmy się powygłupiali.;p wariat jeden kochany. ;* mmm... a te jego buziaki mmm.. ;*
później spotkałam się z keczupem i z białą i poszłyśmy znowu na festyn.tym razem do keczupa przyjechał jej eks, więc ja z białą zostałyśmy same ;x ale przynajmniej skosztowałyśmy pysznej kukurydzy.
poszłam na tą karuzele. kurwaaa. już więcej na to nie idę. zapierdalało tak szybko, że nie umiałam oddychać. a później chodziłam jak najebana. xd kiedy przylazłam do namiotu od razu poszłam spać.;d
przyjechali rodzice. miałam trochu cykora, żeby im go w końcu pokazać. no ale zeszliśmy. odbyło się huczne 'dzień dobry' i poszliśmy z powrotem na festyn. nim jednak tam doszliśmy dzwoni jego koma i musi wracać do domu, bo ojciec jedzie do Niemiec. ;x z powrotem do domu. a żeśmy się powygłupiali.;p wariat jeden kochany. ;* mmm... a te jego buziaki mmm.. ;*
później spotkałam się z keczupem i z białą i poszłyśmy znowu na festyn.tym razem do keczupa przyjechał jej eks, więc ja z białą zostałyśmy same ;x ale przynajmniej skosztowałyśmy pysznej kukurydzy.
jak to śpiewa kocurek; 'idę tam gdzie kukurydzę widzę' xd
poszłam na tą karuzele. kurwaaa. już więcej na to nie idę. zapierdalało tak szybko, że nie umiałam oddychać. a później chodziłam jak najebana. xd kiedy przylazłam do namiotu od razu poszłam spać.;d
ale i tak zajebisty dzień. ah ;**
trzydzieści pięć dni. ;**
byłam w 'mieście'. xd i kupiłam sobie spódniczkę taką fajną białą za 39.99. ;D zajebista. xd mama nakrzyczała na mnie że na pierdoły wydaje kasę. ;p
później zajrzałyśmy do pizzy hat oczywiście na pizze. ;d mmm... niebo w gębie normalnie. ;]
Współczuje wszystkim uczniom i studentom tak kiepskiego lata.
Co prawda pogoda gdzieś tam próbuje "być", ale coś słabo jej to wychodzi.
Gdzie te upały sprzed lat? Gdzie te ciepłe jeziora i morze?
Naprawdę można się delikatnie rzecz ujmując załamać.
Ja chyba naprawdę zaraz skoczę do Castoramy - kupię dmuchany basen i postawię sobie na ogródku...
Gdzie się składa te reklamacje w sprawie pogody?
Co prawda pogoda gdzieś tam próbuje "być", ale coś słabo jej to wychodzi.
Gdzie te upały sprzed lat? Gdzie te ciepłe jeziora i morze?
Naprawdę można się delikatnie rzecz ujmując załamać.
Ja chyba naprawdę zaraz skoczę do Castoramy - kupię dmuchany basen i postawię sobie na ogródku...
Gdzie się składa te reklamacje w sprawie pogody?





