Wyniki wyszukiwania: turkus
Trochę kamieni naturalnych:
1. Howlit,
2. agat szary i hematyt,
3. chryzokola,
4. turkus afrykański.
1. Howlit,
2. agat szary i hematyt,
3. chryzokola,
4. turkus afrykański.
Zapraszam na aukcję zestawu biżuterii składającego się z 8 par kolczyków i dwóch zawieszek do kompletu. http://moda.allegro.pl/8-par-kolczykow-i-2-zawieszki-sliczne-zajrzyj-i1508094248.html
Bransoletka z kamieni naturalnych: koral biały, opal, turkus i elementy posrebrzane.
Dwie pary kolczyków, szklanych i z turkusu. Na końcu komplet 3 częściowy z pereł szklanych:)
Troszkę nowości, które dziś zrobiłam:)
1. Srebro i kryształki.
2. Bransoletka posrebrzana z turkusu naturalnego.
1. Srebro i kryształki.
2. Bransoletka posrebrzana z turkusu naturalnego.
Naszyjnik wykonany z kamieni turkusu naturalnego o nieregularnym kształcie, z elementów posrebrzanych i podwójnej linki stalowej jubilerskiej w kolorze srebrnym. Max długość naszyjnika wynosi 47 cm.
Do wykonania tego makijażu użyłam dwóch odcieni turkusu i trzech odcieni zieleni oraz jasnoniebieskiego i białego cienia.
Najpierw nakładam na powiekę Duraline.
1. Cała powiekę ruchomą pomalowałam zielonym cieniem.
2. Na zewnętrzną część dolnej powieki nakładam ciemniejszy odcień turkusu.
3. Nad załamaniem powieki nakładam jasnozielony cień.
4. Załamanie powieki maluję ciemnozielonym cieniem.
5. Na pozostałą część dolnej powieki dodaję jaśniejszy turkus.
6. Wewnętrzny kącik podkreślam jasnoniebieskim cieniem.
7. Eyelinerem w żelu maluję bardzo cienką kreskę, tuż przy lini rzęs, zaczynając od połowy górnej powieki. Tuszuję rzęsy, podkreślam brwi, linię wodną oka pomalowałam jasnozieloną kredką.
Najpierw nakładam na powiekę Duraline.
1. Cała powiekę ruchomą pomalowałam zielonym cieniem.
2. Na zewnętrzną część dolnej powieki nakładam ciemniejszy odcień turkusu.
3. Nad załamaniem powieki nakładam jasnozielony cień.
4. Załamanie powieki maluję ciemnozielonym cieniem.
5. Na pozostałą część dolnej powieki dodaję jaśniejszy turkus.
6. Wewnętrzny kącik podkreślam jasnoniebieskim cieniem.
7. Eyelinerem w żelu maluję bardzo cienką kreskę, tuż przy lini rzęs, zaczynając od połowy górnej powieki. Tuszuję rzęsy, podkreślam brwi, linię wodną oka pomalowałam jasnozieloną kredką.
Witam.
Dziś makijaż wykonany już jakiś czas temu na znajomej.
Podkład: Pupa
Puder Dior
Baza ArtDeco
Cienie Inglot
Kamuflaż Kryolan
Róż ArtDeco
Błyszczyk Pupa
Dziś makijaż wykonany już jakiś czas temu na znajomej.
Podkład: Pupa
Puder Dior
Baza ArtDeco
Cienie Inglot
Kamuflaż Kryolan
Róż ArtDeco
Błyszczyk Pupa
Witam serdecznie
Znowu zjawiam się z makijażem i filmikiem, dzis paskudna pogoda za oknem, od rana tylko leje i leje, więc postanowiłam dziś coś "pożytecznego" zrobić :D
wiem, wiem rzęsy beznadziejne :/
Kosmetyki jak zwykle te same:
Baza ArtDeco
cienie Inglot i z paletki 28.
Tusz Max Factor
Zapraszam.
Znowu zjawiam się z makijażem i filmikiem, dzis paskudna pogoda za oknem, od rana tylko leje i leje, więc postanowiłam dziś coś "pożytecznego" zrobić :D
wiem, wiem rzęsy beznadziejne :/
Kosmetyki jak zwykle te same:
Baza ArtDeco
cienie Inglot i z paletki 28.
Tusz Max Factor
Zapraszam.
Katalina super, że wróciłaś:)
Dzisiaj makijaż bardzo prosty i moim zdaniem wdzięczny. Inspirowany starożytnym Egiptem. Taka współczesna Kleopatra Raczej nie do pracy:).
Zaczynamy od namalowania kreski na górnej powiece. Kreskę malujemy kredką i traktujemy ja jako szkic przyszłego oka:).
Powinna być dość daleko wyciągnięta.
Następnie nakładamy na całą ruchomą powiekę cień matowy w kolorze turkusu. Cała powieka powinna być pokryta jednolitą, dość intensywną warstwą.
Następnie w załamaniu powieki malujemy oberżynową kreskę i rozcieramy ją ku górze, nadając oku "koci" kształt.
Niewielką ilość oberżyny nanosimy na dolną powiekę, ale tylko pomiędzy rzęsy. Dół powinien pozostać czysty i lekki.
Kolejny etap to pociągnięcie cieniutkiej , długiej kreski eyelinearem i pomalowanie rzęs tuszem.
Powinno wyglądać ładnie:)
I tak rozrywkowo dodaję zdjęcie juniora, który w porze malowania mamusi powinien spać:) Młoda postanowiła jednak zagrać w kółko-krzyżyk;)
Dzisiaj makijaż bardzo prosty i moim zdaniem wdzięczny. Inspirowany starożytnym Egiptem. Taka współczesna Kleopatra Raczej nie do pracy:).
Zaczynamy od namalowania kreski na górnej powiece. Kreskę malujemy kredką i traktujemy ja jako szkic przyszłego oka:).
Powinna być dość daleko wyciągnięta.
Następnie nakładamy na całą ruchomą powiekę cień matowy w kolorze turkusu. Cała powieka powinna być pokryta jednolitą, dość intensywną warstwą.
Następnie w załamaniu powieki malujemy oberżynową kreskę i rozcieramy ją ku górze, nadając oku "koci" kształt.
Niewielką ilość oberżyny nanosimy na dolną powiekę, ale tylko pomiędzy rzęsy. Dół powinien pozostać czysty i lekki.
Kolejny etap to pociągnięcie cieniutkiej , długiej kreski eyelinearem i pomalowanie rzęs tuszem.
Powinno wyglądać ładnie:)
I tak rozrywkowo dodaję zdjęcie juniora, który w porze malowania mamusi powinien spać:) Młoda postanowiła jednak zagrać w kółko-krzyżyk;)
Turkusowy cień do powiek Delii dostałam w prezencie i już mi się niestety ukruszył, ale kolor bardzo mi się spodobał. Co więcej, idealnie pasuje do mojej niedawno kupionej palety Inglota nr 569.
Cień Delii jest matowy, ale zmieszano go z połyskującymi drobinkami, w związku z czym jest raczej wieczorowy, a nie dzienny.
Paletę Inglota stosuję natomiast tylko w wersji minimal (najjaśniejszy odcień i to odrobina na dolną powiekę), a wersji jeszcze nie próbowałam, ale jeśli się zdobędę na odwagę, to jedynie wieczorem i tylko do czarnych ubrań.
Inglot niestety wygrywa pojedynek - to nieporównywalnie lepsza jakość. Ma wygodne opakowanie i mi osobiście bardzo podoba się trio, które nie jest ani za duże, ani za małe.
Cena: 20 zł
Delią maluje się bardzo dobrze, ale - jak wspominałam, kosmetyk już zdążył się ukruszyć. Na powiece jednak sprawuje się dobrze. Świetny do rozcierania, a kolor mnie zachwycił - to głęboki turkus, który wspaniale komponuje się z granatem. Na zdjęciu oko umalowane jest granatowym cieniem Collistar (już kiedyś o nim pisałam) i turkusem Delii.
Cień Delii jest matowy, ale zmieszano go z połyskującymi drobinkami, w związku z czym jest raczej wieczorowy, a nie dzienny.
Paletę Inglota stosuję natomiast tylko w wersji minimal (najjaśniejszy odcień i to odrobina na dolną powiekę), a wersji jeszcze nie próbowałam, ale jeśli się zdobędę na odwagę, to jedynie wieczorem i tylko do czarnych ubrań.
Inglot niestety wygrywa pojedynek - to nieporównywalnie lepsza jakość. Ma wygodne opakowanie i mi osobiście bardzo podoba się trio, które nie jest ani za duże, ani za małe.
Cena: 20 zł
Delią maluje się bardzo dobrze, ale - jak wspominałam, kosmetyk już zdążył się ukruszyć. Na powiece jednak sprawuje się dobrze. Świetny do rozcierania, a kolor mnie zachwycił - to głęboki turkus, który wspaniale komponuje się z granatem. Na zdjęciu oko umalowane jest granatowym cieniem Collistar (już kiedyś o nim pisałam) i turkusem Delii.
Spośród wszystkich typów kolorystycznych, najwięcej przedstawicielek na naszej szerokości geograficznej ma właśnie lato. Także wiele z gwiazd wpisuje się w ten typ kolorystyczny. Styliści, którzy nimi się zajmują, wiedzą dokładnie, jakimi kolorami podkreślić urodę lata – prym wiedzie tu turkus.
Kolor ten jest łaskawy szczególnie dla niebieskookich pań, ale trzeba też dodać, że jako jeden z nielicznych pasuje wszystkim czterem typom kolorystycznym (najmniej korzystnie wygląda w nim jesień).
Nam – z braku osobistych stylistów – pozostało tylko wzorować się na gwiazdach. Moim zdaniem wśród sław o typie urody lata najlepiej w tym kolorze wygląda Cameron Diaz.
Kolor ten jest łaskawy szczególnie dla niebieskookich pań, ale trzeba też dodać, że jako jeden z nielicznych pasuje wszystkim czterem typom kolorystycznym (najmniej korzystnie wygląda w nim jesień).
Nam – z braku osobistych stylistów – pozostało tylko wzorować się na gwiazdach. Moim zdaniem wśród sław o typie urody lata najlepiej w tym kolorze wygląda Cameron Diaz.





