Wyniki wyszukiwania: szkoła
to ja po dłuugim okresie czasu w końcu jakaś konkret notka.w moim życiu bez większych zmian.cały czas zapiernicz,szkoła...czeka mnie poprawa kilku przedmiotów.jak to powiedział jeden z moich znajomych "lubisz wysoki stan adrenaliny".z tym się nie zgodzę no ale cóż,debil to debil(mam na myśli siebie.)niedługo 3 dni koncertu w WWA.będzie kuuurwa moc.pasuję przy okazji zobaczyć trochę stolicy.
w sprawach sercowych bardzo dobrze,mimo że nie widuję się z moim misiem za często,ale jak to w życiu,trzeba zapierdalać na te kilka groszy.dobrze że ja już mam załatwioną pracę na wakacje,pierwszy raz mam pewną robotę.zapowiada się bardzo fajny weekend,nie włączając tego że mam w chuuuj nauki.wydaję mi się że czeka mnie jedna pierdolona zdawka.(germanista ze mnie żaden).
ostatnio powiem wam że czuję się naprawdę dobrze,jakoś nie potrafię czymś zbytnio przejmować,zaczynam wchłaniać dobre fluidy.haha.co lepsze to też zaczęło zarażać również mojego chłopaka,z czego jestem baaardzo zadowolony.obojga nas czekają pracowite wakacje,miejmy nadzieję że z naszych planów wyjdzie to czego oczekujemy.
czy was też nie wkurwia pierdolone vevo i ciągłe reklamy na youtube? odkąd youtube został przejęty przez google nie mogę się połapać w większości funkcji i są mi one nie przydatne.ja się pytam po co to komu? starzeję się czy co?(ostatnie naście na karku...).
no to trzeba się nastrajać...LB motheeerfuckers!
w sprawach sercowych bardzo dobrze,mimo że nie widuję się z moim misiem za często,ale jak to w życiu,trzeba zapierdalać na te kilka groszy.dobrze że ja już mam załatwioną pracę na wakacje,pierwszy raz mam pewną robotę.zapowiada się bardzo fajny weekend,nie włączając tego że mam w chuuuj nauki.wydaję mi się że czeka mnie jedna pierdolona zdawka.(germanista ze mnie żaden).
ostatnio powiem wam że czuję się naprawdę dobrze,jakoś nie potrafię czymś zbytnio przejmować,zaczynam wchłaniać dobre fluidy.haha.co lepsze to też zaczęło zarażać również mojego chłopaka,z czego jestem baaardzo zadowolony.obojga nas czekają pracowite wakacje,miejmy nadzieję że z naszych planów wyjdzie to czego oczekujemy.
czy was też nie wkurwia pierdolone vevo i ciągłe reklamy na youtube? odkąd youtube został przejęty przez google nie mogę się połapać w większości funkcji i są mi one nie przydatne.ja się pytam po co to komu? starzeję się czy co?(ostatnie naście na karku...).
no to trzeba się nastrajać...LB motheeerfuckers!
24.05.2012 o godz. 18:48
komentuj (0)
-Hej to ja Wiktoria ;)-
Wiem mam bardzo długie imię ...i wg .! ;D żartowałam sobie!
Yyyy to od czego mam zacząć ? Najlepiej to od tego , że fajny był dzień a z drugiej strony Nie bo nie było Dari , ale szczęście , że była chociaż Magda.
Jak widać w opisie nie cierpię pęnkalskiej , choć dziś mi trochę ulżyło bo była spoko ale nie tak , że ją polubiłam ;D
Aha dla tych co nie kumają ona uczy Matmy .
Na koniec jak wiadomo i jak mi się uda to moja następna focia będzie .!
Sorry , że się rozpisałam ale myślę ,że będzie tak dużo komciów jak w poprzednim wpisie a może i więcej proszę .
Zapraszajcie na mój blog wszystkich co lubią takie przeżycia komentować . . .
Całuski i pozdrawiam wszystkich Vicky . !
Sorka że długo nie dodawałam wpisików . papa
polecam blogi :
-http://devilx3.bloblo.pl/
-http://xzatx.bloblo.pl/
-http://mysterious.bloblo.pl/
-http://zielona.bloblo.pl/
-http://rajzogirl.bloblo.pl/
-http://chocolatka.bloblo.pl/
i całą resztę tak samo ale dodam jutro resztę . . . ;D
Wiem mam bardzo długie imię ...i wg .! ;D żartowałam sobie!
Yyyy to od czego mam zacząć ? Najlepiej to od tego , że fajny był dzień a z drugiej strony Nie bo nie było Dari , ale szczęście , że była chociaż Magda.
Jak widać w opisie nie cierpię pęnkalskiej , choć dziś mi trochę ulżyło bo była spoko ale nie tak , że ją polubiłam ;D
Aha dla tych co nie kumają ona uczy Matmy .
Na koniec jak wiadomo i jak mi się uda to moja następna focia będzie .!
Sorry , że się rozpisałam ale myślę ,że będzie tak dużo komciów jak w poprzednim wpisie a może i więcej proszę .
Zapraszajcie na mój blog wszystkich co lubią takie przeżycia komentować . . .
Całuski i pozdrawiam wszystkich Vicky . !
Sorka że długo nie dodawałam wpisików . papa
polecam blogi :
-http://devilx3.bloblo.pl/
-http://xzatx.bloblo.pl/
-http://mysterious.bloblo.pl/
-http://zielona.bloblo.pl/
-http://rajzogirl.bloblo.pl/
-http://chocolatka.bloblo.pl/
i całą resztę tak samo ale dodam jutro resztę . . . ;D
Long Time No See~!
To był naprawdę long time....
Tak na wstępie: Co ja robię w czwartek rano na komputerze? Nie powinnam być w szkole, czy cóś?
Otóż tak się jakoś złożyło, że od dłuższego czasu chodzę na pewne zabiegi, nieważne jakie. Ogólna zasada to dodreptać do lekarza, poddać się 20-o minutowym torturom i odkuśtykać do domu. I jeśli tuż po zabiegach nie jest tak źle, to dzień później nie mogę stanąć na prawą nogę... Więc dzisiaj siedzę w domu, bo do szkoły i tak bym się nie doczłapała. Po południu to przechodzi ale rano, to po prostu masakra. Teksańska. Piłą mechaniczną.
No więc długo mnie nie było... Półtora miesiąca, jak teraz patrzę... No, trochę się działo.
W ścisłym skrócie:
Skręciłam kostkę na wfie (piątek 13...), byłam w szpitalu i pojeździłam na wózku inwalidzkim ^^
Potem były egzaminy gimnazjalne. Szokująco łatwe, bez względu na to co można było wyczytać na kwejku, zadania były do zrobienia. celuję w co najmniej 80% z każdej części.
Długi weekend majowy.... przez moją kostkę nie mogliśmy z ojcem w żadne ciekawe miejsce pójść, więc on jeździł z moją siostrą na rowerze, a ja siedziałam w jego mieszkaniu, przed kompem. Jeszcze sobie przemeblowanie wymyślił...
Potem powrót do szarej szkolnej egzystencji... Ale ostatnio zaczęliśmy próby na zakończenie roku (polonez i te sprawy), więc zrobiło się ciekawie ^^
Jest przyczyna mojej półtoramiesięcznej nieobecności.
Otóż, wymolestowałam ojca o nowe gry, bo już nie miałam co robić... "Przejadłam" się BigBangiem i resztą k-pop'u, anime też jakoś żadne mnie nie zainteresowało, a Wiedźmina nie chciałam zaczynać, bo jeszcze dwójki nie miałam.
Wracając do tematu:
Wśród tych gier znalazło się Dragon Age: Początek.
Przepadłam.
Przeszłam 3 razy pod rząd, za każdym, razem inaczej i wciąż miałam świetną zabawę. Normalnie kwintesencja moich wyobrażeń o najlepszej grze RPG.
Wiem, że wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale wolę Dragon Age od Wiedźmina. W tym drugim najbardziej bolał mnie brak towarzyszy. Wiem, wiem. Geralt zawsze działał sam. Ale zawsze gdzieś tam brakowało mi czegoś
A w Dragon Age motyw towarzyszy jest fenomenalnie rozwinięty. Wtrącają swoje zdanie do rozmowy z NPC, mają własny charakter, poglądy. Podczas podróży po świecie dyskutują między sobą. Nie są to po prostu lalki które łażą za nami i walczą kiedy im się każe...
No i dodając do tego quest z prawie każdym towarzyszem i dwie możliwości romansu (nawet trzy jak komuś nie przeszkadzają osobniki tej samej płci) dla męskiej, jak i żeńskiej postaci.
Podobało mi się również podejście do samej postaci gracza. Wybierając rasę i profesję możemy zmieniać rozpoczęcie gry i ogólne reakcje towarzyszy i NPC podczas całej gry. Nie tak jak w NWN2 gdzie za każdym razem startujesz w wiosce i tylko we wstępie i pierwszym rozdziale są jakieś napomknienia, że "o jesteś elfem! Cholerne diabelstwo..." itd.
No więc wciągło mnie, ale już wyzdrowiałam. teraz wróciłam do K-popu i BigBanga.
YT usunął mi kanał gdzie miałam wszystkie ich koncerty w nie najgorszej jakości ;(
Czuję się taka samotna...
A plany na dziś? Koło drugiej jadę złożyć papiery do liceum, a potem dreptamy z siostrą do fryzjera.
Znowu się zapuściłam... nie cierpię długich włosów a one jak na złość odrastają w pół roku...
Ok, koniec. Postaram się częściej pisać.
Na pewno.
See ya!
To był naprawdę long time....
Tak na wstępie: Co ja robię w czwartek rano na komputerze? Nie powinnam być w szkole, czy cóś?
Otóż tak się jakoś złożyło, że od dłuższego czasu chodzę na pewne zabiegi, nieważne jakie. Ogólna zasada to dodreptać do lekarza, poddać się 20-o minutowym torturom i odkuśtykać do domu. I jeśli tuż po zabiegach nie jest tak źle, to dzień później nie mogę stanąć na prawą nogę... Więc dzisiaj siedzę w domu, bo do szkoły i tak bym się nie doczłapała. Po południu to przechodzi ale rano, to po prostu masakra. Teksańska. Piłą mechaniczną.
No więc długo mnie nie było... Półtora miesiąca, jak teraz patrzę... No, trochę się działo.
W ścisłym skrócie:
Skręciłam kostkę na wfie (piątek 13...), byłam w szpitalu i pojeździłam na wózku inwalidzkim ^^
Potem były egzaminy gimnazjalne. Szokująco łatwe, bez względu na to co można było wyczytać na kwejku, zadania były do zrobienia. celuję w co najmniej 80% z każdej części.
Długi weekend majowy.... przez moją kostkę nie mogliśmy z ojcem w żadne ciekawe miejsce pójść, więc on jeździł z moją siostrą na rowerze, a ja siedziałam w jego mieszkaniu, przed kompem. Jeszcze sobie przemeblowanie wymyślił...
Potem powrót do szarej szkolnej egzystencji... Ale ostatnio zaczęliśmy próby na zakończenie roku (polonez i te sprawy), więc zrobiło się ciekawie ^^
Jest przyczyna mojej półtoramiesięcznej nieobecności.
Otóż, wymolestowałam ojca o nowe gry, bo już nie miałam co robić... "Przejadłam" się BigBangiem i resztą k-pop'u, anime też jakoś żadne mnie nie zainteresowało, a Wiedźmina nie chciałam zaczynać, bo jeszcze dwójki nie miałam.
Wracając do tematu:
Wśród tych gier znalazło się Dragon Age: Początek.
Przepadłam.
Przeszłam 3 razy pod rząd, za każdym, razem inaczej i wciąż miałam świetną zabawę. Normalnie kwintesencja moich wyobrażeń o najlepszej grze RPG.
Wiem, że wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale wolę Dragon Age od Wiedźmina. W tym drugim najbardziej bolał mnie brak towarzyszy. Wiem, wiem. Geralt zawsze działał sam. Ale zawsze gdzieś tam brakowało mi czegoś
A w Dragon Age motyw towarzyszy jest fenomenalnie rozwinięty. Wtrącają swoje zdanie do rozmowy z NPC, mają własny charakter, poglądy. Podczas podróży po świecie dyskutują między sobą. Nie są to po prostu lalki które łażą za nami i walczą kiedy im się każe...
No i dodając do tego quest z prawie każdym towarzyszem i dwie możliwości romansu (nawet trzy jak komuś nie przeszkadzają osobniki tej samej płci) dla męskiej, jak i żeńskiej postaci.
Podobało mi się również podejście do samej postaci gracza. Wybierając rasę i profesję możemy zmieniać rozpoczęcie gry i ogólne reakcje towarzyszy i NPC podczas całej gry. Nie tak jak w NWN2 gdzie za każdym razem startujesz w wiosce i tylko we wstępie i pierwszym rozdziale są jakieś napomknienia, że "o jesteś elfem! Cholerne diabelstwo..." itd.
No więc wciągło mnie, ale już wyzdrowiałam. teraz wróciłam do K-popu i BigBanga.
YT usunął mi kanał gdzie miałam wszystkie ich koncerty w nie najgorszej jakości ;(
Czuję się taka samotna...
A plany na dziś? Koło drugiej jadę złożyć papiery do liceum, a potem dreptamy z siostrą do fryzjera.
Znowu się zapuściłam... nie cierpię długich włosów a one jak na złość odrastają w pół roku...
Ok, koniec. Postaram się częściej pisać.
Na pewno.
See ya!
Niestety długi weekend dobiegł końca, więc trzeba doładować pozytywną energię i biegnąć do szkoły. :p Dzisiaj dodaje kilka energetycznych utworów i wesołych inspiracji. Siema :*
Oraz nowy, jak zwykle świetny filmik Niekrytego Krytyka :)
Oraz nowy, jak zwykle świetny filmik Niekrytego Krytyka :)
I tak mija kolejny dzień. Nie mogę z głowy wybić sobie kolejnych posępnych myśli. A to wszystko dlatego, ze zostało tak mało czasu, a mam jeszcze tyle do zrobienia. Właściwie pomimo usilnych starań nadal czuję, że tkwię w martwym punkcie. To matury tak nie przeżywałam jak tego teraz. Ale pomimo tego nie tęsknię za szkołą. Jedynie za mniejszą partią materiału do nauki.





