Wyniki wyszukiwania: słowa
Słowa to tylko przypadkowe litery wypowiedziane przez nasze usta.
20.01.2012 o godz. 19:18
komentuj (0)
Kobiety mają na mnie duży wpływ, szybko ulegam ich urokowi, a potem nie piszą, nie odbierają telefonów, trzeba wzdychać i tęsknić...
my poeci mamy przeje#ane!
„Przytul mnie”
Ciągle mam w pamięci,
Cały parkiet kręcił się.
W głowie karuzela,
Nie mogłem pozbierać się.
Gdybym mógł przewidzieć Twój kolejny ruch,
Nie snuł bym się tu jak duch.
Dzisiaj jestem sam,
Ty daleko tam, ale przytul mnie.
Gdy w słuchawce głos,
Mówi mi, że „off”, ale przytul mnie.
Nie wiem jak to zrobisz,
Nie zadzwonisz, ale przytul mnie.
Trudno zebrać myśli,
A w powietrzu wisi coś.
Zdjęcie przypomina,
Że nie robisz mi na złość.
Gdybym mógł przewidzieć Twój kolejny ruch,
Nie snuł bym się tu jak duch.
Dzisiaj jestem sam,
Ty daleko tam, ale przytul mnie.
Gdy w słuchawce głos,
Mówi mi, że „off”, ale przytul mnie.
Nie wiem jak to zrobisz,
Nie zadzwonisz, ale przytul mnie.
(19:00) 6 listopada 2011
my poeci mamy przeje#ane!
„Przytul mnie”
Ciągle mam w pamięci,
Cały parkiet kręcił się.
W głowie karuzela,
Nie mogłem pozbierać się.
Gdybym mógł przewidzieć Twój kolejny ruch,
Nie snuł bym się tu jak duch.
Dzisiaj jestem sam,
Ty daleko tam, ale przytul mnie.
Gdy w słuchawce głos,
Mówi mi, że „off”, ale przytul mnie.
Nie wiem jak to zrobisz,
Nie zadzwonisz, ale przytul mnie.
Trudno zebrać myśli,
A w powietrzu wisi coś.
Zdjęcie przypomina,
Że nie robisz mi na złość.
Gdybym mógł przewidzieć Twój kolejny ruch,
Nie snuł bym się tu jak duch.
Dzisiaj jestem sam,
Ty daleko tam, ale przytul mnie.
Gdy w słuchawce głos,
Mówi mi, że „off”, ale przytul mnie.
Nie wiem jak to zrobisz,
Nie zadzwonisz, ale przytul mnie.
(19:00) 6 listopada 2011
chce coś napisać, ale nie wiem od czego zacząć.
Mam jakiś zje*any humorr, i nie chce mi się udawać, że jest inaczej. Rano sts i myślałam, że będzie tak zajee jak w tamtą niedzielę, ale niee. Nie było. Ktoś tu humorki pokazał. No, przecież ja nic nie mówię, każdy moze mieć lepsze lub gorsze dni. No alee..mnie to tak boli. I to nie jest fajnie. Żeby On wiedział ile ja o Nim myślę, jeeej.! I choć w sumie to On nie znaczy nic wielkiego dla mnie, znaczy bardzo dużo. I ni ewiem jak to się dzieje, że ja o Nim ciągle myśle. Nie chce tego, bo historie Typu 'PIĘKNA I BESTIA" w życiu się nie zdarzają.Jest mi jakoś źle, bo inaczej to sb zaplanowałam, ale co ja mam zrobić, że taaak zależy mi no Jego uśmiechu, spojrzeniu czymkolwiek skierowanym w moją strone. Kurwaa, i w sumie to ja tego nie chcę przeciez ale to się dzieje samo. Eyh.!.. Dupa.
Mam jakiś zje*any humorr, i nie chce mi się udawać, że jest inaczej. Rano sts i myślałam, że będzie tak zajee jak w tamtą niedzielę, ale niee. Nie było. Ktoś tu humorki pokazał. No, przecież ja nic nie mówię, każdy moze mieć lepsze lub gorsze dni. No alee..mnie to tak boli. I to nie jest fajnie. Żeby On wiedział ile ja o Nim myślę, jeeej.! I choć w sumie to On nie znaczy nic wielkiego dla mnie, znaczy bardzo dużo. I ni ewiem jak to się dzieje, że ja o Nim ciągle myśle. Nie chce tego, bo historie Typu 'PIĘKNA I BESTIA" w życiu się nie zdarzają.Jest mi jakoś źle, bo inaczej to sb zaplanowałam, ale co ja mam zrobić, że taaak zależy mi no Jego uśmiechu, spojrzeniu czymkolwiek skierowanym w moją strone. Kurwaa, i w sumie to ja tego nie chcę przeciez ale to się dzieje samo. Eyh.!.. Dupa.
Wieczór z filozofią zakończony pomyślnie. W miarę. Choć dalej mam w głowie jedno wielkie WTF?! lecz coś tam nabazgroliłam.
Kolejny natłok niekoniecznie rozumianych uczuć (kurwa, czemu wszyscy dziś tak mają?!).
Raz jestem szczęśliwa, raz po prostu z chęcią bym się rozpłakała.
Raz chodzę z motylami w brzuchu, raz chcę rozwalić wszystkich za pomocą karabinu maszynowego.
Czy ktoś może mi MNIE wytłumaczyć?
Zazdroszczę innym, i przez to sama chyba nie dostrzegam tego co mam. A pragnę rzeczy których nigdy nie otrzymam, no, może w innym życiu.
Czasami nienawidzę swojego życia. Oh, ale nie bierzmy tego tak dosłownie i depresyjnie. Po prostu chciałabym zamienić się z kimś choćby na jeden dzień. Być w jego skórze, głowie. Stać się na moment kimś zupełnie odmiennym, ale wciąż mieć swoją świadomość.
Wiem, że nie jestem jedyną osobą z takimi problemami.
Ale ostatnio coraz częściej o tym myślę.
Tak samo jak ostatnio nasuwa mi się motyw przemiany larwy w motyla.
Chciałabym kiedyś odnieść to w stosunku do siebie.
Póki co zostaję tylko aktualnie strasznie malutka, zamknięta w swoim świecie, w tym momencie strasznie egoistyczna ja.
love.
Kolejny natłok niekoniecznie rozumianych uczuć (kurwa, czemu wszyscy dziś tak mają?!).
Raz jestem szczęśliwa, raz po prostu z chęcią bym się rozpłakała.
Raz chodzę z motylami w brzuchu, raz chcę rozwalić wszystkich za pomocą karabinu maszynowego.
Czy ktoś może mi MNIE wytłumaczyć?
Zazdroszczę innym, i przez to sama chyba nie dostrzegam tego co mam. A pragnę rzeczy których nigdy nie otrzymam, no, może w innym życiu.
Czasami nienawidzę swojego życia. Oh, ale nie bierzmy tego tak dosłownie i depresyjnie. Po prostu chciałabym zamienić się z kimś choćby na jeden dzień. Być w jego skórze, głowie. Stać się na moment kimś zupełnie odmiennym, ale wciąż mieć swoją świadomość.
Wiem, że nie jestem jedyną osobą z takimi problemami.
Ale ostatnio coraz częściej o tym myślę.
Tak samo jak ostatnio nasuwa mi się motyw przemiany larwy w motyla.
Chciałabym kiedyś odnieść to w stosunku do siebie.
Póki co zostaję tylko aktualnie strasznie malutka, zamknięta w swoim świecie, w tym momencie strasznie egoistyczna ja.
love.
29.09.2011 o godz. 19:21
Zróbmy sobie teatrzyk w którym zagram złą wiedźmę a inni będą zgrają dobrych krasnoludków.
Załamka. Gorączka. Kontakt tylko przez komórkę.
Zabijcie mnie.
Załamka. Gorączka. Kontakt tylko przez komórkę.
Zabijcie mnie.
19.09.2011 o godz. 16:58





