Wyniki wyszukiwania: prezenty
Uroczyste otwarcie Poemy w nowym miejscu.
Poema Cafe, ul. Langiewicza 2, Poznań "Powróć do mnie w rytmie tango" Z tej okazji odbędzie się koncert wspaniałego kwintetu tangowego Tango Nuevo Quintet połączony z pokazem tangowym przygotowanym przez Szkołę Tańca Adama Czuba. Koncertowi towarzyszyć będzie wystawa najnowszych prac - rysografii Agaty Amelii Wawrzyniak . Ponadto każdy z Gości uczestniczących w Otwarciu otrzyma od nas prezent - KARTĘ STAŁEGO GOŚCIA z 10% rabatem na całe poemowe menu. Wstęp 30 zł (koszty koncertu). Konieczna wcześniejsza rezerwacja mailowa: poemacafe@wp.pl lub kawiarnia@poemacafe.pl Podziel się: wykop blip twitter facebook
Poema Cafe, ul. Langiewicza 2, Poznań "Powróć do mnie w rytmie tango" Z tej okazji odbędzie się koncert wspaniałego kwintetu tangowego Tango Nuevo Quintet połączony z pokazem tangowym przygotowanym przez Szkołę Tańca Adama Czuba. Koncertowi towarzyszyć będzie wystawa najnowszych prac - rysografii Agaty Amelii Wawrzyniak . Ponadto każdy z Gości uczestniczących w Otwarciu otrzyma od nas prezent - KARTĘ STAŁEGO GOŚCIA z 10% rabatem na całe poemowe menu. Wstęp 30 zł (koszty koncertu). Konieczna wcześniejsza rezerwacja mailowa: poemacafe@wp.pl lub kawiarnia@poemacafe.pl Podziel się: wykop blip twitter facebook
07.05.2012 o godz. 14:03
komentuj (0)
Prezent czy koperta. Co podarować nowożeńcom?
Wybór prezentu ślubnego jest dużym wyzwaniem dla zaproszonych gości. Zastanawiamy się, jaki prezent podarować? Jaką kwotę przeznaczyć na zakup? Oto kilka podpowiedzi.
- Prezent, który kupujemy dla młodych jest pamiątką. Podobnie jak zdjęcia i film przypomina po latach ślub. Dlatego nie kupujmy go w pośpiechu i szukajmy unikalnej rzeczy - podpowiada Elżbieta Kordos, właścicielka salonu Decor-Flor w Rzeszowie. - Nie obawiajmy się, że prezent nie spełni oczekiwań, bo w niektórych sklepach można taki zakup wymienić na inny w tej samej kwocie lub dopłacić do droższego.
Warto przeprowadzić mały rekonesans. Ważne jest, czy młodzi mają już swoje mieszkanie, czy dopiero poszukują, czy lubią rzeczy nowoczesne, czy gustują w stylowych. Poznanie upodobań państwa młodych pozwoli trafić na właściwy prezent. Powinien on być wartościowy.
W prezencie pieniądze i drobny podarunek
- Obserwuję, że coraz częściej zamiast kopert goście wręczają prezenty. Zapewne dlatego, że po latach nikt nie pamięta, ile i od kogo dostał pieniędzy, a podarunek zostaje - mówi Elżbieta Kordos.
Jeśli chcemy jednak pomóc finansowo urządzającym się w życiu młodym, podarujmy pieniądze i dodajmy jakiś drobiazg, który będzie pamiątką np. filiżankę czy inny drobiazg.
- Suma, jaką przeznaczymy na prezent, zależy od stopnia pokrewieństwa z młodymi i od naszej zamożności. Prezent nie musi być drogi, ale powinien mieć w sobie wartość - podkreśla Elżbieta Kordos. - Może to być np. kryształowa ramka na zdjęcia, lampka czy pojedynczy element z zestawu, który może stać się w przyszłości początkiem kolekcji. Jeżeli młodzi mają już mieszkanie można kupić coś, co przyda im się w domu. Mogą to być elementy wystroju wnętrz, a także sztućce, garnki, a przede wszystkim serwisy obiadowe oraz kieliszki.
Na bardzo drogie prezenty możemy się złożyć z innymi zaproszonymi gośćmi. Takie rozwiązanie najczęściej wybierają znajomi państwa młodych oraz rodzeństwo.
Lista prezentów
Dobrym rozwiązaniem jest lista prezentów, na którą młodzi wpisują to, czego potrzebują wraz ze wskazaniem sklepu, w którym można dokonać zakupu. Prezenty na takiej liście są zróżnicowane, tak, aby każdy mógł coś wybrać w zależności od zasobności portfela. Prezentów jest także więcej niż zaproszonych na wesele gości, aby każdy miał wybór.
Niektóre z portali ślubnych oferują możliwość stworzenia interaktywnej listy prezentów, na której na bieżąco goście weselni po zalogowaniu się mogą sprawdzić, czy ktoś już sobie zarezerwował jedną z pozycji z listy.
Jeżeli nie ma listy, a nam brakuje pomysłu na prezent, nie kupujmy go na siłę. Para młoda może również nie życzyć sobie prezentów materiałach, zaznaczając to dyskretnie w rozsyłanych zaproszeniach, "…by w kopertę włożyć grosik”.
Wybór prezentu ślubnego jest dużym wyzwaniem dla zaproszonych gości. Zastanawiamy się, jaki prezent podarować? Jaką kwotę przeznaczyć na zakup? Oto kilka podpowiedzi.
- Prezent, który kupujemy dla młodych jest pamiątką. Podobnie jak zdjęcia i film przypomina po latach ślub. Dlatego nie kupujmy go w pośpiechu i szukajmy unikalnej rzeczy - podpowiada Elżbieta Kordos, właścicielka salonu Decor-Flor w Rzeszowie. - Nie obawiajmy się, że prezent nie spełni oczekiwań, bo w niektórych sklepach można taki zakup wymienić na inny w tej samej kwocie lub dopłacić do droższego.
Warto przeprowadzić mały rekonesans. Ważne jest, czy młodzi mają już swoje mieszkanie, czy dopiero poszukują, czy lubią rzeczy nowoczesne, czy gustują w stylowych. Poznanie upodobań państwa młodych pozwoli trafić na właściwy prezent. Powinien on być wartościowy.
W prezencie pieniądze i drobny podarunek
- Obserwuję, że coraz częściej zamiast kopert goście wręczają prezenty. Zapewne dlatego, że po latach nikt nie pamięta, ile i od kogo dostał pieniędzy, a podarunek zostaje - mówi Elżbieta Kordos.
Jeśli chcemy jednak pomóc finansowo urządzającym się w życiu młodym, podarujmy pieniądze i dodajmy jakiś drobiazg, który będzie pamiątką np. filiżankę czy inny drobiazg.
- Suma, jaką przeznaczymy na prezent, zależy od stopnia pokrewieństwa z młodymi i od naszej zamożności. Prezent nie musi być drogi, ale powinien mieć w sobie wartość - podkreśla Elżbieta Kordos. - Może to być np. kryształowa ramka na zdjęcia, lampka czy pojedynczy element z zestawu, który może stać się w przyszłości początkiem kolekcji. Jeżeli młodzi mają już mieszkanie można kupić coś, co przyda im się w domu. Mogą to być elementy wystroju wnętrz, a także sztućce, garnki, a przede wszystkim serwisy obiadowe oraz kieliszki.
Na bardzo drogie prezenty możemy się złożyć z innymi zaproszonymi gośćmi. Takie rozwiązanie najczęściej wybierają znajomi państwa młodych oraz rodzeństwo.
Lista prezentów
Dobrym rozwiązaniem jest lista prezentów, na którą młodzi wpisują to, czego potrzebują wraz ze wskazaniem sklepu, w którym można dokonać zakupu. Prezenty na takiej liście są zróżnicowane, tak, aby każdy mógł coś wybrać w zależności od zasobności portfela. Prezentów jest także więcej niż zaproszonych na wesele gości, aby każdy miał wybór.
Niektóre z portali ślubnych oferują możliwość stworzenia interaktywnej listy prezentów, na której na bieżąco goście weselni po zalogowaniu się mogą sprawdzić, czy ktoś już sobie zarezerwował jedną z pozycji z listy.
Jeżeli nie ma listy, a nam brakuje pomysłu na prezent, nie kupujmy go na siłę. Para młoda może również nie życzyć sobie prezentów materiałach, zaznaczając to dyskretnie w rozsyłanych zaproszeniach, "…by w kopertę włożyć grosik”.
Klaun jest dla mnie postacią odstręczającą. Klaun mnie nie bawi - klaun mnie przeraża. Uważam, że klaun wygląda wstrętnie, a w swoim przymusie bycia śmiesznym jest raczej smutny.
Klaun bez czerwonego nosa, swego znaku rozpoznawczego, często występuje w moim naturalnym otoczeniu. Zapomina, że się nie przebrał i nadal na siłę stara się być śmieszny. Tego klauna jeszcze zniosę, zwłaszcza, jesli należy do gatunku klaunów niemych. Taki jeszcze się prześlizgnie, chyba, że zauważę jego o trzy numery za duże buty.
Co takiego jest w klaunach, że nie mogę po prostu ignorować ich obecności?
Coulrophobia - ot co! Cierpię po prostu na kliniczną niechęć do klaunów. Czy jest to spowodowane urazem z dzieciństwa? Szcezrze watpię. Czy kieruję się wzgledami estetycznymi? trochę tak, ale nie sa one u mnie tak wyczulone, by niechęć do klaunów tak przez lata we mnie wzrosła. Klaun po prostu irytuje mnie niepomiernie i nic na to nie poradzę, bo nie chcę. Nie chcę, by klaun stał się w zamian moim najlepszym przyjacielem! Po prostu chce, żeby go nie było.
W akcie desperacji sama próbowałam klaunowac. Wszyscy mnie jednak przejrzeli na wylot. Nie pomogło otaczanie sie śmiesznymi gadżetami, jak na przykład lampka-wisielec czy toster-defibrylator. Wszytko wyszło na jaw - mój humor jest czarny jak noc o północy. Znajomi, którzy byli obdarowywani działkami na Księzycu odbierali to niemal jak życzenie smierci. Moja dobra wola zprzymierzenia się ze światem poczucia humoru, czyli z królestwem klaunów, została szybko sprowadzona do parteru. Poddaję się, niektórzy ludzie po prostu nie są śmieszni. Spójrz tylko na złego kaluna i spróbuj mi powiedzieć, że chce ci się smiać. Nie uwierzę.
Klaun bez czerwonego nosa, swego znaku rozpoznawczego, często występuje w moim naturalnym otoczeniu. Zapomina, że się nie przebrał i nadal na siłę stara się być śmieszny. Tego klauna jeszcze zniosę, zwłaszcza, jesli należy do gatunku klaunów niemych. Taki jeszcze się prześlizgnie, chyba, że zauważę jego o trzy numery za duże buty.
Co takiego jest w klaunach, że nie mogę po prostu ignorować ich obecności?
Coulrophobia - ot co! Cierpię po prostu na kliniczną niechęć do klaunów. Czy jest to spowodowane urazem z dzieciństwa? Szcezrze watpię. Czy kieruję się wzgledami estetycznymi? trochę tak, ale nie sa one u mnie tak wyczulone, by niechęć do klaunów tak przez lata we mnie wzrosła. Klaun po prostu irytuje mnie niepomiernie i nic na to nie poradzę, bo nie chcę. Nie chcę, by klaun stał się w zamian moim najlepszym przyjacielem! Po prostu chce, żeby go nie było.
W akcie desperacji sama próbowałam klaunowac. Wszyscy mnie jednak przejrzeli na wylot. Nie pomogło otaczanie sie śmiesznymi gadżetami, jak na przykład lampka-wisielec czy toster-defibrylator. Wszytko wyszło na jaw - mój humor jest czarny jak noc o północy. Znajomi, którzy byli obdarowywani działkami na Księzycu odbierali to niemal jak życzenie smierci. Moja dobra wola zprzymierzenia się ze światem poczucia humoru, czyli z królestwem klaunów, została szybko sprowadzona do parteru. Poddaję się, niektórzy ludzie po prostu nie są śmieszni. Spójrz tylko na złego kaluna i spróbuj mi powiedzieć, że chce ci się smiać. Nie uwierzę.
Nie potrafię oceniać perfum "na chłodno", rozkładając zapachy na czynniki pierwsze. Nie, bo do zapachów podchodzę strasznie emocjonalnie. Każdy to jakieś skojarzenie, wydarzenie, ba! nawet moment przełomowy.
Chance Chanel na zawsze już kojarzyć mi się będzie z momentem, gdy ja i mój obecny mąż postanowiliśmy, że zostaniemy parą.
Nie miałam wówczas własnego flakonika - podkradałam więc Chance mamie, która na okoliczność wyjazdu użyczyła mi całej buteleczki. Nie, nie zużyłam całej, bo mój obecny mąż stwierdził, że perfumy są dla mnie za poważne...
A teraz na gwiazdkę, pod choinkę, dostałam właśnie Chance. Co najciekawsze, kupił je w ciemno, bo zachwycił go zapach na bloterku.
Już nie twierdzi, że to perfumy na wyrost. Może dlatego, że od momentu ich pierwszego powąchania minęło aż 8 lat? I ja i mąż pewnie do niego dojrzeliśmy.
Perfumy są zdecydowanie dzienne, ktoś w recenzjach słusznie stwierdził, że pachną "półwytrawnie". I dobrze, bo nie przepadam za słodkimi aromatami na skórze.
Zaznaczam: to nie są perfumy, które byłabym sobie w stanie sama kupić. Tak naprawdę nie jest to w 100% mój typ, ale to przestaje mieć znaczenie, gdy za zapachem stoi - jak w tym wypadku - jakaś historia.

Moja przygoda z Chanel jest zresztą dość skromna: pamiętam resztkę Chanel No. 5, którą mama podarowała mi, kiedy kończył jej się jej otrzymany w prezencie flakon. Mając 12 lat dostałam buteleczkę z paroma kropelkami w środku (odkręcana, bez atomizera - dokładnie taka, jak na zdjęciu). Przez długi czas lubiłam odkręcać zakrętkę i napawać się zapachem... Do momentu, kiedy butelka została stłuczona podczas domowych porządków.
Chanel Allure dostałam jako swoje pierwsze "górnopółkowe" perfumy. Miałam jakieś 17, może 18 lat i tato przywiózł mi je, kupione w strefie bezcłowej. 100 ml zdawało się nie kończyć. Zapach był absolutnie za poważny dla nastolatki, ale używałam go oszczędnie, trzymałam w kartoniku, żeby chronić przed promieniami słonecznymi. No i służył mi jakieś 2 lata. A flakonik mam do dziś.
Trzecie były właśnie Chance. Lubię też Coco Mademoiselle, ale ponieważ pachniało już nimi kilka moich znajomych, raczej się na nie nie skuszę.
Mój pierwszy wpis z nowego laptopa ;>
Wigilia zdecydowanie udana, zwłaszcza pod względem prezentów.
1. MP4
2. NETBOOK :DDDD
3. Bluzka
4. Bluza
5. Lampka :>
Może i niewiele tego, ale za to jakie świetne!
Ach, ciężko będzie się przyzwyczaić do nowej klawiatury...
Dobra, spadam. Brakuje jeszcze, żeby mnie mama przyłapała o tej porze ;D
Branooc, i miłego Bożego Narodzenia ;*
Wigilia zdecydowanie udana, zwłaszcza pod względem prezentów.
1. MP4
2. NETBOOK :DDDD
3. Bluzka
4. Bluza
5. Lampka :>
Może i niewiele tego, ale za to jakie świetne!
Ach, ciężko będzie się przyzwyczaić do nowej klawiatury...
Dobra, spadam. Brakuje jeszcze, żeby mnie mama przyłapała o tej porze ;D
Branooc, i miłego Bożego Narodzenia ;*








