Wyniki wyszukiwania: oko
Miły dzień :)
Jeszcze jutro i ferieee ;p
Bd nowe zdjęcia ;)
Jeszcze jutro i ferieee ;p
Bd nowe zdjęcia ;)
26.01.2012 o godz. 19:38
komentuj (4)
hey, dzisiejszy dzien napawał mnie wielkimi chęciami do działania, jednak mój zapal w tym przypadku opkazała się słomianym zapałem.....nie chce mi sie nic......zrobiłam tylko jeden makijazyk który własnie wstawie...ciekawa jestem opini na jego temat.
Kosmetyki jakie użyłam;
1. Grafitowy, żólty i czerwony cień z paletki 120 cieni M.A.C.
2.Czarny liner w płynie M.A.C.
Tusz do rzęs Yves Rocher
4. Czarna kredka Vipera - Ikebana
Przyjmę każda krytykę heheh
Kosmetyki jakie użyłam;
1. Grafitowy, żólty i czerwony cień z paletki 120 cieni M.A.C.
2.Czarny liner w płynie M.A.C.
Tusz do rzęs Yves Rocher
4. Czarna kredka Vipera - Ikebana
Przyjmę każda krytykę heheh
Czasami bardzo mam ochotę powiedzieć niektórym, żeby mocno pocałowali mnie w tyłek i więcej nie pokazywali się na oczy. Niestety. Brak odwagi.
Boję się urazić "czyjeś uczucia" (bleee... jak to brzmi). Dodatkowo mogłabym po jakimś czasie cierpieć na zupełne wyalienowanie z rozentuzjazmowanego tłumu.
I tylko ja nie byłabym rozentuzjazmowana.
W pracy, na uczelni, w rodzinie, wśród znajomych. Ryzykować ostracyzm? I to dla czego, dla uczucia chwilowej satysfakcji, czystego sumienia i późniejszych wyrzutów sumienia, za to, że byłam "niemiła" (nie znoszę tego sformułowania).
W ogóle muszę się pochwalić, że mam dar. Wyczuwam skurczybyka/sukę od razu. Tzn. patrzę i już wiem, czy się polubimy, czy też nie. I nie oceniam butów, urody, postury, tylko jakoś podświadomie wiem, czy będzie między mną, a tą osobą ok. Czasami ludzie mówią, że moje niechętne uczucia są nieuzasadnione, ale z czasem przyznają mi rację. Rzadko się w tym mylę. I czasem to mnie boli, bo widzę, że całkiem interesująca osoba ma to coś, że niestety, nie będzie fajnie.
Dupa blada.
Co do bladości, to w tym roku całkiem już wyblakłam. A jadę nad morze w lipcu, trzeba zacząć uczęszczać na szklaną trumnę, bo inaczej już pierwszego dnia zaliczę poparzenie słoneczne pierwszego stopnia.
I z całego serduszka, z mojej duszy miodem płynącej ślę gorące pozdrowienia, dla sąsiada uczącego się gry na fortepianie......
grrrr....
grr...
gr..
Boję się urazić "czyjeś uczucia" (bleee... jak to brzmi). Dodatkowo mogłabym po jakimś czasie cierpieć na zupełne wyalienowanie z rozentuzjazmowanego tłumu.
I tylko ja nie byłabym rozentuzjazmowana.
W pracy, na uczelni, w rodzinie, wśród znajomych. Ryzykować ostracyzm? I to dla czego, dla uczucia chwilowej satysfakcji, czystego sumienia i późniejszych wyrzutów sumienia, za to, że byłam "niemiła" (nie znoszę tego sformułowania).
W ogóle muszę się pochwalić, że mam dar. Wyczuwam skurczybyka/sukę od razu. Tzn. patrzę i już wiem, czy się polubimy, czy też nie. I nie oceniam butów, urody, postury, tylko jakoś podświadomie wiem, czy będzie między mną, a tą osobą ok. Czasami ludzie mówią, że moje niechętne uczucia są nieuzasadnione, ale z czasem przyznają mi rację. Rzadko się w tym mylę. I czasem to mnie boli, bo widzę, że całkiem interesująca osoba ma to coś, że niestety, nie będzie fajnie.
Dupa blada.
Co do bladości, to w tym roku całkiem już wyblakłam. A jadę nad morze w lipcu, trzeba zacząć uczęszczać na szklaną trumnę, bo inaczej już pierwszego dnia zaliczę poparzenie słoneczne pierwszego stopnia.
I z całego serduszka, z mojej duszy miodem płynącej ślę gorące pozdrowienia, dla sąsiada uczącego się gry na fortepianie......
grrrr....
grr...
gr..
Do wykonania tego makijażu użyłam dwóch odcieni turkusu i trzech odcieni zieleni oraz jasnoniebieskiego i białego cienia.
Najpierw nakładam na powiekę Duraline.
1. Cała powiekę ruchomą pomalowałam zielonym cieniem.
2. Na zewnętrzną część dolnej powieki nakładam ciemniejszy odcień turkusu.
3. Nad załamaniem powieki nakładam jasnozielony cień.
4. Załamanie powieki maluję ciemnozielonym cieniem.
5. Na pozostałą część dolnej powieki dodaję jaśniejszy turkus.
6. Wewnętrzny kącik podkreślam jasnoniebieskim cieniem.
7. Eyelinerem w żelu maluję bardzo cienką kreskę, tuż przy lini rzęs, zaczynając od połowy górnej powieki. Tuszuję rzęsy, podkreślam brwi, linię wodną oka pomalowałam jasnozieloną kredką.
Najpierw nakładam na powiekę Duraline.
1. Cała powiekę ruchomą pomalowałam zielonym cieniem.
2. Na zewnętrzną część dolnej powieki nakładam ciemniejszy odcień turkusu.
3. Nad załamaniem powieki nakładam jasnozielony cień.
4. Załamanie powieki maluję ciemnozielonym cieniem.
5. Na pozostałą część dolnej powieki dodaję jaśniejszy turkus.
6. Wewnętrzny kącik podkreślam jasnoniebieskim cieniem.
7. Eyelinerem w żelu maluję bardzo cienką kreskę, tuż przy lini rzęs, zaczynając od połowy górnej powieki. Tuszuję rzęsy, podkreślam brwi, linię wodną oka pomalowałam jasnozieloną kredką.





