Wyniki wyszukiwania: noc
TAK na dobranoc...:) i dlatego że dawno nie było nic ciekawego i nowego :d
17.05.2012 o godz. 22:49
komentuj (0)
weszłyśmy do szatni zobaczyłyśmy...
Caroline Flack wiedziałyśmy o tej francy co nieco
- ej dziewczyny to nie jest czasem ta Ca..
- tak Ariano to jest ona - powiedziała Amanda
- chodzcie powiedziałam
przeszłyśy koło niej on się tylko usmiechneła i powiedziała
- dziweczynki niewiecie gdzie jest sala biologiczna
- ja jej dam sale biologicznom - powiedziała po cichu Amm chciała do niej iść ale ją zatrzymałam
- niewarto - salo biologiczna jest na 2 piętrze pod numerem 23
- dziękuje
- ta niema zaco
poszłysmy dalej Amm się gotowała
- co ty taka zła - zaczeła Georgina
- Georgy zostaw ją - powiedziałam ze śmiechem
-dziewczyny ja jej nie lubie i tyle
- bo jest była z Harrym
- Georgina - spojżałam się na nią w stylu " masz tam od małego "
- sorry Amm - wydarła się
dotarłyśmy wreszcie pod salę gimnastyczną wyszła pani Borowik i zacytowała " drogie dzieci lekcji nie będzie "
- czemu zapytała Alice
- kochanie są zawody i nikt wami się nie zajmie - powiedziała i poszła
noto dupa - powiedziała Ariana
- czemu - spytałam
nobo ja kocham pana smorąga ( pan Smorąg i9c96bf23001970994d7a praktyka ciacho )
- Ariano to jest ciacho ale ma 19 lat prawie 20
- ale miłosci nie da się powstzymac co nie
- no ok spytajmy Amm - Ammm bo Ariana musi ci cos wyznać- wydarłam się
-co mi musisz wyznać - wyskoczyła Amanda zza drzwi
- no b.. no b.. się zakochałam
- w kim - Amanda wytrzeszczyła gały jak żaba jaja
- w panu S
- w tym panu S?
- no
- miłości nie da się zatrzymać kochaj sie w nim ale mu niemów
- ta dzięki za rade Amm jak bym niewiedziała - powiedziała Ariana z nutką ironi
poszłyśmy pod drzwi na hale stał tam pan S nazywany przez nas opacznie ( ksiądz) zeby się nie skapnoł podeszłyśmy do niego byłyśmy z nim na t
- czesc dziewczyny- powiedział ksiądz
- hej -powiedziałyśmy hurkiem
- jak niema w-f
- no dupa niema w-f
- muszę iśc mam zebranie narazie
- pa
ale on jest słodki na maxxxxxa
7 godz pózniej
wróciłyśmy do domu umyłam się i przebrałam się w tohttp://img.stylistki.pl/sets/w-domku--s172987.jpg i zeszłam na dół siedziała tam Amanda
- hej Amm - pocałowałam ją w policzek
-hej myszko
- wyjeżdzamy do naszej Wielkiej Brytanii
- na serio chcesz
- no - uśmiechnełam się
zwołałyśmy reszte dziewczyn i opowiedziałyśmy o pomyśle spodobał im się poszłam zamówić bilety a kóret w szkole był 1 miesiąc wolnego bo zalało szkołe poszłam się pakować zajeło mi to ( dwie i pół godziny) umyłam sie przebrałam w piżamę i posiedziałam na laptopie na fb tt i reszcie ale nawet niewiedząc kiedy usnełam
5 rano
zadzwonił budzik kiedy się podniosłam zobaczyłam...
Caroline Flack wiedziałyśmy o tej francy co nieco
- ej dziewczyny to nie jest czasem ta Ca..
- tak Ariano to jest ona - powiedziała Amanda
- chodzcie powiedziałam
przeszłyśy koło niej on się tylko usmiechneła i powiedziała
- dziweczynki niewiecie gdzie jest sala biologiczna
- ja jej dam sale biologicznom - powiedziała po cichu Amm chciała do niej iść ale ją zatrzymałam
- niewarto - salo biologiczna jest na 2 piętrze pod numerem 23
- dziękuje
- ta niema zaco
poszłysmy dalej Amm się gotowała
- co ty taka zła - zaczeła Georgina
- Georgy zostaw ją - powiedziałam ze śmiechem
-dziewczyny ja jej nie lubie i tyle
- bo jest była z Harrym
- Georgina - spojżałam się na nią w stylu " masz tam od małego "
- sorry Amm - wydarła się
dotarłyśmy wreszcie pod salę gimnastyczną wyszła pani Borowik i zacytowała " drogie dzieci lekcji nie będzie "
- czemu zapytała Alice
- kochanie są zawody i nikt wami się nie zajmie - powiedziała i poszła
noto dupa - powiedziała Ariana
- czemu - spytałam
nobo ja kocham pana smorąga ( pan Smorąg i9c96bf23001970994d7a praktyka ciacho )
- Ariano to jest ciacho ale ma 19 lat prawie 20
- ale miłosci nie da się powstzymac co nie
- no ok spytajmy Amm - Ammm bo Ariana musi ci cos wyznać- wydarłam się
-co mi musisz wyznać - wyskoczyła Amanda zza drzwi
- no b.. no b.. się zakochałam
- w kim - Amanda wytrzeszczyła gały jak żaba jaja
- w panu S
- w tym panu S?
- no
- miłości nie da się zatrzymać kochaj sie w nim ale mu niemów
- ta dzięki za rade Amm jak bym niewiedziała - powiedziała Ariana z nutką ironi
poszłyśmy pod drzwi na hale stał tam pan S nazywany przez nas opacznie ( ksiądz) zeby się nie skapnoł podeszłyśmy do niego byłyśmy z nim na t
- czesc dziewczyny- powiedział ksiądz
- hej -powiedziałyśmy hurkiem
- jak niema w-f
- no dupa niema w-f
- muszę iśc mam zebranie narazie
- pa
ale on jest słodki na maxxxxxa
7 godz pózniej
wróciłyśmy do domu umyłam się i przebrałam się w tohttp://img.stylistki.pl/sets/w-domku--s172987.jpg i zeszłam na dół siedziała tam Amanda
- hej Amm - pocałowałam ją w policzek
-hej myszko
- wyjeżdzamy do naszej Wielkiej Brytanii
- na serio chcesz
- no - uśmiechnełam się
zwołałyśmy reszte dziewczyn i opowiedziałyśmy o pomyśle spodobał im się poszłam zamówić bilety a kóret w szkole był 1 miesiąc wolnego bo zalało szkołe poszłam się pakować zajeło mi to ( dwie i pół godziny) umyłam sie przebrałam w piżamę i posiedziałam na laptopie na fb tt i reszcie ale nawet niewiedząc kiedy usnełam
5 rano
zadzwonił budzik kiedy się podniosłam zobaczyłam...
Nie wiem czy napisze tutaj kolejne opowiadania. To znaczy dalsze tego części. Jakoś znów straciłem wenę na pisanie. A jak strace wenę to koszmar.Naprawdę.
Bo wtedy moge dopiero napisać coś nowego za miesiąc, lub dwa...Może wtedy będę miał wenę, ale zobaczymy.
Najwyżej zaleję Was jakimiś ciekawostkami,wierszykami czy obrazkami.
Dzisiejszy dzień był nawet fajny.Mój przyjaciel od wczoraj był u mnie na noc ^^ Powiem tak, noc była barszo zabawna. Czemu? Bo włączyliśmy sobie TV w moim pokoju i oglądaliśmy telegry (chyba każdy wie co to jest). No i , była zagadka dotycząca policzenia kilogramów,które znajdowały się na jakiś kolorowych kółeczkach nałożonych na siebie. No i każdy kto policzył , miał zadzwonić i powiedzieć wynik.
Czekaliśmy na pierwszy telefon razem z ta babką co czekała na odpowiedź. No i po kilku minutach był pierwszy dzwonek.
Zadzowniła tam jakaś dziewczyna. Nie wiem ile mogła mieć lat, ale zapewnie miała więcej niż 16. No i jej odpowiedź była taka " Wiewiór". Normalnie płakaliśmy ze śmiechu. Nie wiedziałem ,że akurat takiego coś się wydarzy. Następne telefony były także mega :D
Druga odpowiedź " Pokaż cycki" Nie no, dokładnie jak na YT, alo "Szyszka" , " Koźmin". Babka co to prowadziła robiła dziwne miny i było lekko zaskoczona tymi odpowiedziami. Hahahaha, ale "wiewiór" i " pokaż cycki" Było najlepsze! :D
Chyba nocami będę miał włączony telewizor i będę słuchał co tam odpowiadają. Spróbujcie kiedyś sami. Niektórzy dają takie odpowiedzi ,że normalnie można się popłakać ze śmiechu xD A tak po za tym to koło 5 rano wstałem i poszedłem do kuchni. Tam spotkałem moją mamę.Szykowała się do pracy. Powiedziałem jej ,że nie umiem spać, a ta mi kazała iść zpowrotem spać , ale do jej łóżka. No i tam zasnąłęm xD a mój kumpel spał u mnie w pokoju sam.
Obudziłem się o 10. Wstałem pozmywałem naczynia , pomyłem podłogi i pozamiatałem. Potem poszedłem do swojego pokoju a mój kumpel już nie spał. Zapytałem się go jak się czuje, a ten ,że dobrze. Tak więc chwilę pogadaliśmy i powiedziałem mu, że idę na komputer. I tak właśnie zrobiłem. Godzinę później, mój przyajciel już nie spał. Ubrał się i potem razem poszliśmy do sklepu. Kupiliśmy 5 różnych napojii, w tym 3 chleby. Potem posiedzieliśmy w kuchni popijając cole. Śmialiśmy się i opowiadaliśmy różne rzeczy. Koło godziny 16, przyjechała jego mama i jego tata. Złożyli mi życzenia z okazji urodzin.( przyjechali teraz bo pozniej nie moga. Urodziny mam 16.04)
Było naprawdę fajnie.Podobało mi się.
Eh... ale jestem zmęczony tak szczerze mówiąc.
Głowa mnie troszkę boli...Idę po coś słodkiego,o! ^^
Pozdrawiam ciepluśko wszystkich <3
noc jak noc.
noc wszystko wyolbrzymia. do niewyobrażalnie wielkiego poziomu.
noc?
noc pomaga zrozumieć.
zrozumieć, że nie zaufam. że nawet jeśli coś... to jednak nic. że pomyślę to głupi żart.
smutne, bo wiem, jak to brzmi.
ale - cóż - prawdziwe.
a jednak mam nadzieję, że znajdzie się coś, co to zmieni. ;-)
noc wszystko wyolbrzymia. do niewyobrażalnie wielkiego poziomu.
noc?
noc pomaga zrozumieć.
zrozumieć, że nie zaufam. że nawet jeśli coś... to jednak nic. że pomyślę to głupi żart.
smutne, bo wiem, jak to brzmi.
ale - cóż - prawdziwe.
a jednak mam nadzieję, że znajdzie się coś, co to zmieni. ;-)
Odkąd tu ostatni raz byłem, minęło sporo czasu...Wszystko zaczęło się zmieniać, a życie zaczęło mi wyznaczać zupełnie inną drogę niż tą, którą sądziłem, że będę podążać.
Okazuje się, że znów stoje przed kolejną ścieżką wyboru, bardzo istotnego w moim życiu, a po 6 latach spędzonych z nią kolory zaczęły blaknąć, zadając pytanie, czy oby na pewno to jeszcze ma sens.
Nadal szukam odpowiedzi na pytania, na których nie ma potocznych myśli, a gdy je znadję, to ponoć się o nich dowiem, heh, tylko, że czas leci, kto wie, może już pół życia przeleciało, a ja czuję jakbym stał w tym samym miejscu - oczywiście, wiele rzeczy się zmieniło przez ostatnich 12 miesięcy, ale czuję się trzymany, czuję, że nie pokazałem jeszcze tego na co mnie stać, nie wspominając o realizacji swoich dawnych marzeń, z dni, kiedy byłem jeszcze młodym kilkuletnim chłopakiem.
Czy gdybym wiedział jaki jest świat, chciałbym tu przybyć? DLa wielu chwil warto tu być, warto żyć, choćby dla spokoju, szumu fal, gwiazd, prawdziwej muzyki, a z drugiej strony jest tu tyle zła, nienawiści, niezrozumienia... Jestem pewny, że większość ludzi nie zasługuje na to by być na tej Ziemi - tak, pomyślisz, że nie mi to oceniać, ale czy to normalne, że ktoś zabija zwierzęta dla zabawy i nic sobie z tego nie robi, bo to "on" jest osobą myślącą ? Stek bzdur...
Dzień za dniem, noc za nocą, byle do celu, gdziekolwiek on jest!
dawnozapomniany
Okazuje się, że znów stoje przed kolejną ścieżką wyboru, bardzo istotnego w moim życiu, a po 6 latach spędzonych z nią kolory zaczęły blaknąć, zadając pytanie, czy oby na pewno to jeszcze ma sens.
Nadal szukam odpowiedzi na pytania, na których nie ma potocznych myśli, a gdy je znadję, to ponoć się o nich dowiem, heh, tylko, że czas leci, kto wie, może już pół życia przeleciało, a ja czuję jakbym stał w tym samym miejscu - oczywiście, wiele rzeczy się zmieniło przez ostatnich 12 miesięcy, ale czuję się trzymany, czuję, że nie pokazałem jeszcze tego na co mnie stać, nie wspominając o realizacji swoich dawnych marzeń, z dni, kiedy byłem jeszcze młodym kilkuletnim chłopakiem.
Czy gdybym wiedział jaki jest świat, chciałbym tu przybyć? DLa wielu chwil warto tu być, warto żyć, choćby dla spokoju, szumu fal, gwiazd, prawdziwej muzyki, a z drugiej strony jest tu tyle zła, nienawiści, niezrozumienia... Jestem pewny, że większość ludzi nie zasługuje na to by być na tej Ziemi - tak, pomyślisz, że nie mi to oceniać, ale czy to normalne, że ktoś zabija zwierzęta dla zabawy i nic sobie z tego nie robi, bo to "on" jest osobą myślącą ? Stek bzdur...
Dzień za dniem, noc za nocą, byle do celu, gdziekolwiek on jest!
dawnozapomniany





