Wyniki wyszukiwania: motywacja
5 sposobów budowania motywacji
Wielkimi krokami zbliża się lato i wielu ludzi na początku wiosny chce się odchudzać. Niestety, zdecydowana większość prób odchudzania kończy się porażką ze względu na brak wystarczającej motywacji. Dowiedz się w jaki sposób skutecznie zmotywować się do odchudzania i wyglądać tak jak byś tego chciała!
Poznaj najczęściej popełniane błędy przez osoby, które zabierają się za odchudzanie. Lista została sporządzona na podstawie badań nad zagadnieniem motywacji.
Błąd nr.1: Działanie bez konkretnego planu działania. Syndrom tzw. “słomianego zapału”
Jest to jeden z najczęściej popełnianych błędów, przez osoby odchudzające się. Schemat działania jest zawsze bardzo podobny: dowiadujemy się o cudownej diecie przeczytanej w gazecie lub otrzymujemy rewelacyjny sposób na zrzucenie kilku kilogramów zasłyszany od sąsiadki. Na początku pozornie towarzyszy nam ogromna dawka motywacji, jednak po kilku dniach stan ten opada, kończąc się zazwyczaj fiaskiem. Mamy tutaj do czynienia z klasycznym syndromem tzw. “słomianego zapału”, który towarzyszy niemalże każdemu, kto nie opracuje konkretnego planu działania krok po kroku.
Rada 1: Na podstawie wiedzy zgromadzonej w serwisie Vitalia.pl ustal konkretny plan działania. Powinnaś odpowiedzieć sobie na poniższe pytania:
Ile chcę schudnąć? - to pytanie jest najważniejsze jakie należy sobie zadać przed rozpoczęciem procesu odchudzania. Czy ma być to 3kg ,5kg czy 7 kg?
Jak chcę wyglądać?
Ile centymetrów w pasie chcę mieć mniej?
Jakie posiłki będę spożywać?
W które konkretnie dni będę robić zakupy?
Z pozoru zapisywanie takich informacji wydaje się nieistotne, jednak z czasem uświadomisz sobie, że podążając według ściśle określonego harmonogramu osiągniesz każdy cel. Im bardziej sprecyzujesz swój plan działania tym masz większe szanse na powodzenie!
Błąd 2: Brak przekonania co do tego, czy chcemy się odchudzać.
Bardzo dużo osób chce się odchudzać, ale nie jest co do tego w 100% przekonana. Motywacja nie rozpali się sama, jeżeli my sami nie będziemy pożądać zgrabnej sylwetki ze wszystkich sił. Często dwudniowy słomiany zapał kończy się wymówkami w stylu “W zasadzie to nie muszę szczupło wyglądać” czy “Nie mam na to czasu”. Jeżeli chcesz na prawdę schudnąć, takie wymówki oznaczają żółte światło ostrzegawcze.
Rada 2: Wzbudź w sobie potrzebę bycia szczupłą.
Musisz naprawdę pragnąć tego, aby schudnąć. Stań przed lustrem, obserwuj swoje ciało i powiedz: “Za miesiąc tych 5 kilogramów tłuszczu nie będzie” Jeżeli chcesz być pełna energii i zmotywowana, musisz wzbudzić w sobie ogromną potrzebę schudnięcia. Wyobrażaj sobie siebie jak będziesz wyglądać kiedy już zrzucisz kilka kilogramów, wyjmij stare ubrania z szafy i powiedz sobie: “Za kilka tygodni się w nie zmieszczę”.
Błąd 3: Zakładanie z góry, że nasi znajomi będą przeciwko nam
Bardzo często zdarza się tak, że nie informujemy swoich znajomych o tym, że przeszliśmy na dietę. Znajomi nie wiedząc o tym, że drastycznie zmieniliśmy swoje nawyki żywieniowe czasem przez przypadek będą częstować posiłkami, których jeść nie powinnaś. Zakomunikowanie bliskim, jest ważne żeby nie ulec pokusie zjedzenia przysłowiowego kawałka ciasta.
Rada 3: Powiedz najbliższym o Twoich planach.
Twój mąż, dzieci, przyjaciółki czy koleżanki nie mogą Cię ograniczać. Wręcz przeciwnie! Mówiąc im w odpowiedni sposób o Twoich zamiarach wzbudzisz sobie wielką energię do działania. Poproś męża, aby nie kupował Ci przez ten czas żadnych słodyczy i wspierał Cię emocjonalnie podczas całego procesu. Twoje koleżanki również powinny Cię wspierać i wierzyć w Twoje siły. Mówiąc najbardziej zaufanym osobom o Twoich planach wzbudzisz w sobie potrzebę bycia konsekwentną – zrobi Ci się źle, jeśli Twoje plany odchudzania skończą się na samym mówieniu.
Błąd 4: Działanie samodzielnie.
Samodzielne odchudzanie - chociaż jest niezwykle szlachetnym przedsięwzięciem, może zakończyć się fiaskiem. Czasem jest tak, że nasza motywacja gaśnie z dnia na dzień i działając samotnie łatwo możemy się poddać. Odnajdując osoby, które również się odchudzają stworzysz swoisty efekt synergii - będziecie motywować się wzajemnie.
Rada 4: Znajdź osoby, które też się odchudzają.
Korzystając z forum Vitalia.pl odszukaj osoby, które tak jak Ty chcą zrzucić kilka kilogramów. Uczestnicząc w życiu forum czujesz, że nie jesteś sama. Forum daje wiele korzyści. Przede wszystkim być uda Ci się nawiązać nowe znajomości, dzięki którym zyskasz nową motywację do działania.
Błąd 5: Brak konsekwencji działania
Bardzo wiele deklaracji przejścia na dietę czy regularnych ćwiczeń kończy się... na samych deklaracjach. Nawet najlepszy plan działania, perfekcyjnie dobrana dieta i opracowany harmonogram ćwiczeń nie pomoże, jeżeli nie będziemy działać konsekwentnie. Za słowami muszą iść czyny, jeżeli chcemy osiągnąć sukces
Rada 5: Jeżeli chcesz schudnąć, podejdź do tego na poważnie.
Pozornie ta rada wydaje się być banalna, aczkolwiek wiele osób nie podchodzi poważnie do procesu odchudzania. Takie osoby są zdania, że jeśli schudną to dobrze, a jeśli nie to też również jest OK. Jeżeli zależy Ci na konkretnych, mierzalnych wynikach działaj konsekwentnie. Każdy kto ma idealną sylwetkę włożył w to masę pracy. Niestety, nic na tym świecie nie ma za darmo więc jeżeli naprawdę marzysz o szczupłej figurze na lato - działaj! Nie poddawaj się a z pewnością osiągniesz sukces.
Źródło : vitalia.pl
Wielkimi krokami zbliża się lato i wielu ludzi na początku wiosny chce się odchudzać. Niestety, zdecydowana większość prób odchudzania kończy się porażką ze względu na brak wystarczającej motywacji. Dowiedz się w jaki sposób skutecznie zmotywować się do odchudzania i wyglądać tak jak byś tego chciała!
Poznaj najczęściej popełniane błędy przez osoby, które zabierają się za odchudzanie. Lista została sporządzona na podstawie badań nad zagadnieniem motywacji.
Błąd nr.1: Działanie bez konkretnego planu działania. Syndrom tzw. “słomianego zapału”
Jest to jeden z najczęściej popełnianych błędów, przez osoby odchudzające się. Schemat działania jest zawsze bardzo podobny: dowiadujemy się o cudownej diecie przeczytanej w gazecie lub otrzymujemy rewelacyjny sposób na zrzucenie kilku kilogramów zasłyszany od sąsiadki. Na początku pozornie towarzyszy nam ogromna dawka motywacji, jednak po kilku dniach stan ten opada, kończąc się zazwyczaj fiaskiem. Mamy tutaj do czynienia z klasycznym syndromem tzw. “słomianego zapału”, który towarzyszy niemalże każdemu, kto nie opracuje konkretnego planu działania krok po kroku.
Rada 1: Na podstawie wiedzy zgromadzonej w serwisie Vitalia.pl ustal konkretny plan działania. Powinnaś odpowiedzieć sobie na poniższe pytania:
Ile chcę schudnąć? - to pytanie jest najważniejsze jakie należy sobie zadać przed rozpoczęciem procesu odchudzania. Czy ma być to 3kg ,5kg czy 7 kg?
Jak chcę wyglądać?
Ile centymetrów w pasie chcę mieć mniej?
Jakie posiłki będę spożywać?
W które konkretnie dni będę robić zakupy?
Z pozoru zapisywanie takich informacji wydaje się nieistotne, jednak z czasem uświadomisz sobie, że podążając według ściśle określonego harmonogramu osiągniesz każdy cel. Im bardziej sprecyzujesz swój plan działania tym masz większe szanse na powodzenie!
Błąd 2: Brak przekonania co do tego, czy chcemy się odchudzać.
Bardzo dużo osób chce się odchudzać, ale nie jest co do tego w 100% przekonana. Motywacja nie rozpali się sama, jeżeli my sami nie będziemy pożądać zgrabnej sylwetki ze wszystkich sił. Często dwudniowy słomiany zapał kończy się wymówkami w stylu “W zasadzie to nie muszę szczupło wyglądać” czy “Nie mam na to czasu”. Jeżeli chcesz na prawdę schudnąć, takie wymówki oznaczają żółte światło ostrzegawcze.
Rada 2: Wzbudź w sobie potrzebę bycia szczupłą.
Musisz naprawdę pragnąć tego, aby schudnąć. Stań przed lustrem, obserwuj swoje ciało i powiedz: “Za miesiąc tych 5 kilogramów tłuszczu nie będzie” Jeżeli chcesz być pełna energii i zmotywowana, musisz wzbudzić w sobie ogromną potrzebę schudnięcia. Wyobrażaj sobie siebie jak będziesz wyglądać kiedy już zrzucisz kilka kilogramów, wyjmij stare ubrania z szafy i powiedz sobie: “Za kilka tygodni się w nie zmieszczę”.
Błąd 3: Zakładanie z góry, że nasi znajomi będą przeciwko nam
Bardzo często zdarza się tak, że nie informujemy swoich znajomych o tym, że przeszliśmy na dietę. Znajomi nie wiedząc o tym, że drastycznie zmieniliśmy swoje nawyki żywieniowe czasem przez przypadek będą częstować posiłkami, których jeść nie powinnaś. Zakomunikowanie bliskim, jest ważne żeby nie ulec pokusie zjedzenia przysłowiowego kawałka ciasta.
Rada 3: Powiedz najbliższym o Twoich planach.
Twój mąż, dzieci, przyjaciółki czy koleżanki nie mogą Cię ograniczać. Wręcz przeciwnie! Mówiąc im w odpowiedni sposób o Twoich zamiarach wzbudzisz sobie wielką energię do działania. Poproś męża, aby nie kupował Ci przez ten czas żadnych słodyczy i wspierał Cię emocjonalnie podczas całego procesu. Twoje koleżanki również powinny Cię wspierać i wierzyć w Twoje siły. Mówiąc najbardziej zaufanym osobom o Twoich planach wzbudzisz w sobie potrzebę bycia konsekwentną – zrobi Ci się źle, jeśli Twoje plany odchudzania skończą się na samym mówieniu.
Błąd 4: Działanie samodzielnie.
Samodzielne odchudzanie - chociaż jest niezwykle szlachetnym przedsięwzięciem, może zakończyć się fiaskiem. Czasem jest tak, że nasza motywacja gaśnie z dnia na dzień i działając samotnie łatwo możemy się poddać. Odnajdując osoby, które również się odchudzają stworzysz swoisty efekt synergii - będziecie motywować się wzajemnie.
Rada 4: Znajdź osoby, które też się odchudzają.
Korzystając z forum Vitalia.pl odszukaj osoby, które tak jak Ty chcą zrzucić kilka kilogramów. Uczestnicząc w życiu forum czujesz, że nie jesteś sama. Forum daje wiele korzyści. Przede wszystkim być uda Ci się nawiązać nowe znajomości, dzięki którym zyskasz nową motywację do działania.
Błąd 5: Brak konsekwencji działania
Bardzo wiele deklaracji przejścia na dietę czy regularnych ćwiczeń kończy się... na samych deklaracjach. Nawet najlepszy plan działania, perfekcyjnie dobrana dieta i opracowany harmonogram ćwiczeń nie pomoże, jeżeli nie będziemy działać konsekwentnie. Za słowami muszą iść czyny, jeżeli chcemy osiągnąć sukces
Rada 5: Jeżeli chcesz schudnąć, podejdź do tego na poważnie.
Pozornie ta rada wydaje się być banalna, aczkolwiek wiele osób nie podchodzi poważnie do procesu odchudzania. Takie osoby są zdania, że jeśli schudną to dobrze, a jeśli nie to też również jest OK. Jeżeli zależy Ci na konkretnych, mierzalnych wynikach działaj konsekwentnie. Każdy kto ma idealną sylwetkę włożył w to masę pracy. Niestety, nic na tym świecie nie ma za darmo więc jeżeli naprawdę marzysz o szczupłej figurze na lato - działaj! Nie poddawaj się a z pewnością osiągniesz sukces.
Źródło : vitalia.pl
06.05.2012 o godz. 11:10
komentuj (0)
Przypuszczam, że wiele osób z nas uczy się języka angielskiego. Niestety także wiele osób nie jest zadowolonych z efektów swojej nauki. Wielu z nas ma wrażenie, że zapomina czasami nawet banalne słownictwo. Jak zatem uczyć się angielskiego?
Przede wszystkim motywacja jest kluczem do sukcesu. Kiedy już przełamiemy tę barierę będzie nam o wiele łatwiej. Warto po prostu codziennie poświęcić 30 minut na naukę danej partii słówek. Systematyczność jest bardzo ważnym elementem w nauce słówek z języka angielskiego.
To właśnie angielski jest jednym z najbardziej popularnych języków na cały świecie. Jest także taka teoria, że wystarczy nauczyć się około 1000 najpopularniejszych słówek z języka angielskiego aby bez problemu się dogadać.
Podczas nauki języka angielskiego warto czytać. W Internecie jest mnóstwo materiałów przygotowanych w sam raz do nauki angielskiego. Kiedy czytamy tekst w języku angielskim podkreślamy te słowa, które nie są nam znane. Potem dane słownictwo wyszukujemy w słowniku i analizujemy tekst jeszcze raz aż stanie się dla nas w pełni zrozumiały.
Jednak nauka angielskiego to długotrwały proces. Nie da się nauczyć tego języka w miesiąc. Jednak nie warto się szybko zniechęcać.
Przede wszystkim motywacja jest kluczem do sukcesu. Kiedy już przełamiemy tę barierę będzie nam o wiele łatwiej. Warto po prostu codziennie poświęcić 30 minut na naukę danej partii słówek. Systematyczność jest bardzo ważnym elementem w nauce słówek z języka angielskiego.
To właśnie angielski jest jednym z najbardziej popularnych języków na cały świecie. Jest także taka teoria, że wystarczy nauczyć się około 1000 najpopularniejszych słówek z języka angielskiego aby bez problemu się dogadać.
Podczas nauki języka angielskiego warto czytać. W Internecie jest mnóstwo materiałów przygotowanych w sam raz do nauki angielskiego. Kiedy czytamy tekst w języku angielskim podkreślamy te słowa, które nie są nam znane. Potem dane słownictwo wyszukujemy w słowniku i analizujemy tekst jeszcze raz aż stanie się dla nas w pełni zrozumiały.
Jednak nauka angielskiego to długotrwały proces. Nie da się nauczyć tego języka w miesiąc. Jednak nie warto się szybko zniechęcać.
Ruch fizyczny jest ważny dla zdrowia i niezbędny dla stracenia na wadze i utrzymania tej wagi. Wiemy, że powinniśmy się ruszać, wiemy, że nawet trzeba, ale nie potrafimy się zmusić do ćwiczeń, przełamać lenistwa, niechęci i strachu przed porażką.
Co robić, kiedy nie lubimy ćwiczyć, kiedy nie chcemy ćwiczyć, kiedy brak motywacji uniemożliwia nam efektywne chudnięcie? Co robić, kiedy ruch fizyczny jest tylko złem koniecznym, kiedy czujemy, że musimy ćwiczyć za karę, za jedzenie tego, co lubimy w ilościach jakie lubimy?
Kilka rad i sposobów na to, jak pokonać wewnętrzny hamulec i stać się maszyną do spalania tłuszczu:
Realne cele
Łatwo jest się zniechęcić do ćwiczeń stawiając sobie wygórowane cele, wymagając od swojego nieprzyzwyczajonego do ruchu organizmu wytrzymałości i sprawności, którą zyskamy dopiero za jakiś czas regularnie ćwicząc. Kiedy już znajdziesz w sobie odrobinę zapału i szczyptę entuzjazmu do podjęcia aktywności fizycznej, najważniejsze zadanie to nie zniechęcić się. Zamiast planować, że po miesiącach albo i latach tkwienia w bezruchu zaczniesz ćwiczyć codziennie przez godzinę, zacznij od małych ilości wysiłku fizycznego, ale regularnie – np. kilka razy w tygodniu po 20 - 30 minut. Po dwóch tygodniach możesz zacząć zwiększać czas i częstotliwość ćwiczeń.
Śledź postępy
Nic nie zwiększa motywacji jak samozadowolenie. Do tego trzeba widzieć swoje postępy. Najlepiej notować wszystko, co robimy w kalendarzu albo dzienniczku. Widząc wyraźnie jak systematycznie zwiększamy intensywność, długość i częstotliwość treningów, łatwiej jest utrzymać ich regularność oraz wypracować sobie trwały grafik ćwiczeń.
Nie oczekuj perfekcji
Myślenie w kategoriach „wszystko albo nic” skazuje początkujących na porażkę. Takie perfekcjonistyczne spojrzenie na życie i wykonywanie czynności sprawia, że opuszczony dzień czy dwa treningu mogą doprowadzić do całkowitego porzucenia aktywności fizycznej. Choroba, kontuzja, zmęczenie, lenistwo – to wszystko może spowodować, że raz na jakiś czas opuścimy zaplanowany trening, ale nie może być wymówką do całkowitej rezygnacji z dalszych ćwiczeń. Trzeba być przygotowanym na to, że bez względu na powód zawsze zdarzy się, że opuścimy jakiś trening.
Nie porównuj się z innymi
Zawsze znajdzie się ktoś, kto wykonuje ćwiczenia lepiej do ciebie, jest szybszy, sprawniejszy, bardziej wytrzymały, bardziej wytrwały. Ale to niczego nie zmienia - sukcesy i sprawność innych ludzi nie mają i nie mogą mieć wpływu na twój plan ćwiczeń. W najgorszym wypadku, jeśli wstydzisz się swojej niezdarności i niedoskonałości, ćwicz w samotności, ale nie rezygnuj z aktywności.
Spróbuj się dobrze bawić
Nie traktuj ćwiczeń jak by to była kara. Tak, ponosisz odpowiedzialność za to, że za dużo jesz i za mało się ruszasz i dlatego masz nadmiar tłuszczu, ale pogódź się z tym. Twój organizm musi jakoś spalić nadmiar dostarczanej mu energii i musisz, chociaż trochę lubić sposób, w jaki mu to zapewniasz. Jeśli nie przepadasz za ćwiczeniami wśród ludzi, wybierz sporty indywidualne, które możesz uprawiać w samotności, w zaciszu własnego domu albo w lesie. Jeśli potrzebujesz odrobiny zewnętrznego przymusu żeby się ruszać, wybierz ćwiczenia w grupie pod okiem trenera, najlepiej w miłym towarzystwie znajomych. I dostosuj typ zajęć do swoich upodobań, rób tylko to, co lubisz, zacznij od ćwiczeń zabaw – skacz na skakance, kręć hula hoop, jeśli masz z kim, baw się w berka, ścigajcie się, grajcie w badmintona. Po dwóch tygodniach poczujesz większy zapał do ruchu i może nawet „zmusisz się” do pójścia na siłownię. Może nawet ci się tam spodoba.
Dawkuj sobie
Jeśli czujesz, że pełna godzina ćwiczeń to za dużo, podziel trening na krótsze części – trzy razy w ciągu dnia. Niektórym o wiele łatwiej jest się zmobilizować do 20 minutowego wysiłku albo nudzi ich 60 minut wykonywania tej samej czynności – może jesteś właśnie taką osobą. Spróbuj tej metody, jeśli boisz się, że opuścisz trening, bo nie masz czasu albo ochoty na poświęcanie w danym momencie aż godziny.
Zapomnij o przeszłości
Nie zadręczaj się wypominaniem sobie dawnych niepowodzeń. Nawet, jeśli poprzednim razem nie udało ci się na trwałe zmienić trybu życia i regularnie ćwiczyć, nie pozwól, żeby te negatywne doświadczenia z przeszłości, zniechęcały cię do tego, co robisz tu i teraz.
Nagradzaj się
Nie czekoladą albo powiększonym zestawem z fast food’u. Znajdź coś, co lubisz, i zrób to albo kup to. Nawet jeśli nagrodą za naprawdę dobry tydzień ćwiczeń ma być obejrzenie filmu albo bukiet kwiatów – myśl o symbolicznym znaczeniu tej rzeczy albo czynności, którą serwujesz sobie jako nagrodę za wytrwałość w realizacji postanowienia.
Co robić, kiedy nie lubimy ćwiczyć, kiedy nie chcemy ćwiczyć, kiedy brak motywacji uniemożliwia nam efektywne chudnięcie? Co robić, kiedy ruch fizyczny jest tylko złem koniecznym, kiedy czujemy, że musimy ćwiczyć za karę, za jedzenie tego, co lubimy w ilościach jakie lubimy?
Kilka rad i sposobów na to, jak pokonać wewnętrzny hamulec i stać się maszyną do spalania tłuszczu:
Realne cele
Łatwo jest się zniechęcić do ćwiczeń stawiając sobie wygórowane cele, wymagając od swojego nieprzyzwyczajonego do ruchu organizmu wytrzymałości i sprawności, którą zyskamy dopiero za jakiś czas regularnie ćwicząc. Kiedy już znajdziesz w sobie odrobinę zapału i szczyptę entuzjazmu do podjęcia aktywności fizycznej, najważniejsze zadanie to nie zniechęcić się. Zamiast planować, że po miesiącach albo i latach tkwienia w bezruchu zaczniesz ćwiczyć codziennie przez godzinę, zacznij od małych ilości wysiłku fizycznego, ale regularnie – np. kilka razy w tygodniu po 20 - 30 minut. Po dwóch tygodniach możesz zacząć zwiększać czas i częstotliwość ćwiczeń.
Śledź postępy
Nic nie zwiększa motywacji jak samozadowolenie. Do tego trzeba widzieć swoje postępy. Najlepiej notować wszystko, co robimy w kalendarzu albo dzienniczku. Widząc wyraźnie jak systematycznie zwiększamy intensywność, długość i częstotliwość treningów, łatwiej jest utrzymać ich regularność oraz wypracować sobie trwały grafik ćwiczeń.
Nie oczekuj perfekcji
Myślenie w kategoriach „wszystko albo nic” skazuje początkujących na porażkę. Takie perfekcjonistyczne spojrzenie na życie i wykonywanie czynności sprawia, że opuszczony dzień czy dwa treningu mogą doprowadzić do całkowitego porzucenia aktywności fizycznej. Choroba, kontuzja, zmęczenie, lenistwo – to wszystko może spowodować, że raz na jakiś czas opuścimy zaplanowany trening, ale nie może być wymówką do całkowitej rezygnacji z dalszych ćwiczeń. Trzeba być przygotowanym na to, że bez względu na powód zawsze zdarzy się, że opuścimy jakiś trening.
Nie porównuj się z innymi
Zawsze znajdzie się ktoś, kto wykonuje ćwiczenia lepiej do ciebie, jest szybszy, sprawniejszy, bardziej wytrzymały, bardziej wytrwały. Ale to niczego nie zmienia - sukcesy i sprawność innych ludzi nie mają i nie mogą mieć wpływu na twój plan ćwiczeń. W najgorszym wypadku, jeśli wstydzisz się swojej niezdarności i niedoskonałości, ćwicz w samotności, ale nie rezygnuj z aktywności.
Spróbuj się dobrze bawić
Nie traktuj ćwiczeń jak by to była kara. Tak, ponosisz odpowiedzialność za to, że za dużo jesz i za mało się ruszasz i dlatego masz nadmiar tłuszczu, ale pogódź się z tym. Twój organizm musi jakoś spalić nadmiar dostarczanej mu energii i musisz, chociaż trochę lubić sposób, w jaki mu to zapewniasz. Jeśli nie przepadasz za ćwiczeniami wśród ludzi, wybierz sporty indywidualne, które możesz uprawiać w samotności, w zaciszu własnego domu albo w lesie. Jeśli potrzebujesz odrobiny zewnętrznego przymusu żeby się ruszać, wybierz ćwiczenia w grupie pod okiem trenera, najlepiej w miłym towarzystwie znajomych. I dostosuj typ zajęć do swoich upodobań, rób tylko to, co lubisz, zacznij od ćwiczeń zabaw – skacz na skakance, kręć hula hoop, jeśli masz z kim, baw się w berka, ścigajcie się, grajcie w badmintona. Po dwóch tygodniach poczujesz większy zapał do ruchu i może nawet „zmusisz się” do pójścia na siłownię. Może nawet ci się tam spodoba.
Dawkuj sobie
Jeśli czujesz, że pełna godzina ćwiczeń to za dużo, podziel trening na krótsze części – trzy razy w ciągu dnia. Niektórym o wiele łatwiej jest się zmobilizować do 20 minutowego wysiłku albo nudzi ich 60 minut wykonywania tej samej czynności – może jesteś właśnie taką osobą. Spróbuj tej metody, jeśli boisz się, że opuścisz trening, bo nie masz czasu albo ochoty na poświęcanie w danym momencie aż godziny.
Zapomnij o przeszłości
Nie zadręczaj się wypominaniem sobie dawnych niepowodzeń. Nawet, jeśli poprzednim razem nie udało ci się na trwałe zmienić trybu życia i regularnie ćwiczyć, nie pozwól, żeby te negatywne doświadczenia z przeszłości, zniechęcały cię do tego, co robisz tu i teraz.
Nagradzaj się
Nie czekoladą albo powiększonym zestawem z fast food’u. Znajdź coś, co lubisz, i zrób to albo kup to. Nawet jeśli nagrodą za naprawdę dobry tydzień ćwiczeń ma być obejrzenie filmu albo bukiet kwiatów – myśl o symbolicznym znaczeniu tej rzeczy albo czynności, którą serwujesz sobie jako nagrodę za wytrwałość w realizacji postanowienia.






