Wyniki wyszukiwania: malyna : *
Znalezione filmy dla malyna : *:
Brak.
Wczoraj całkiem przyjemny dzień.
Po nocy u prababci spotkałam się z przyjaciółką.
Poszłyśmy na ognisko do koleżki Dominika. Najpierw lanie się ze szlaucha, następnie schnięcie i na plaże, a po plaży oczywiście ognisko. Było sympatycznie. Dziękuje wam. :*
Po nocy u prababci spotkałam się z przyjaciółką.
Poszłyśmy na ognisko do koleżki Dominika. Najpierw lanie się ze szlaucha, następnie schnięcie i na plaże, a po plaży oczywiście ognisko. Było sympatycznie. Dziękuje wam. :*
Troszeczkę czasu mnie tutaj nie było. Wakacje oczywiście bez żadnych rewelacji, ale cóż...
Dzisiaj dzień spędzony w towarzystwie Urszuli.
Pizza z nią, mamą i pewnym kolegą Arkadiuszem. Następnie bilard, którego oczywiście wygrałyśmy. No i nawiedzona kobieta z kompleksami. Nie było można się zaśmiać, bo od razu to koniecznie musiało być o niej.
A teraz kilka zdjęć z mini sesyjki.:
Dzisiaj dzień spędzony w towarzystwie Urszuli.
Pizza z nią, mamą i pewnym kolegą Arkadiuszem. Następnie bilard, którego oczywiście wygrałyśmy. No i nawiedzona kobieta z kompleksami. Nie było można się zaśmiać, bo od razu to koniecznie musiało być o niej.
A teraz kilka zdjęć z mini sesyjki.:
Mam zaplanowane kilka sesji z koleżanką z Torunia. O tak ... będzie bosko !
Zresztą... jedną niedawno zrealizowałyśmy i oto efekty.:
Zresztą... jedną niedawno zrealizowałyśmy i oto efekty.:
We wtorek było cudownie.
Najpierw farbowanie włosów przyjaciółce, potem plaża i sesja z nią, a na koniec dnia rozbiłyśmy namiot w moim ogrodzie. Noc jak zwykle z nią była nie do opisania. Ogólnie mówiąc dużo się śmiałyśmy i odwalałyśmy.
Namiot nadal stoi, iż dzisiaj powtórka z rozrywki... również plaża i sesja, ale to jakoś o 20, jako że moja prababcia ma dzisiaj imieniny i wyprawia je u nas w domku. Od wczoraj babcia z drobną pomocą dziadka szykuje potrawy, ciasta i takie tam.
Ale nie jest do końca przyjemnie, iż mój pies ( pekińczyk ) był wczoraj u weterynarza. Pani ścięła mu sierść, chociaż u tej rasy psów tak nie można, ale inaczej nie dało rasy i nie dość, że wygląda jak bokser to przez to strzyżenie, że tak powiem "wznowił" mu się reumatyzm. Strasznie mi go żal. Ciągle szczeka i gryzie przez to swoją nogę przy czym już ją zranił. Dogryzł się tak, że ciągle pojawia się krew. Kiedy piszczy po prostu chcę mi się płakać. CHOLERA.
Dzisiaj prawdopodobnie ponownie jedzie do weterynarza... mam nadzieje, że to coś da.
A teraz dodam kilka zdjęć z wtorkowej sesji.:
Najpierw farbowanie włosów przyjaciółce, potem plaża i sesja z nią, a na koniec dnia rozbiłyśmy namiot w moim ogrodzie. Noc jak zwykle z nią była nie do opisania. Ogólnie mówiąc dużo się śmiałyśmy i odwalałyśmy.
Namiot nadal stoi, iż dzisiaj powtórka z rozrywki... również plaża i sesja, ale to jakoś o 20, jako że moja prababcia ma dzisiaj imieniny i wyprawia je u nas w domku. Od wczoraj babcia z drobną pomocą dziadka szykuje potrawy, ciasta i takie tam.
Ale nie jest do końca przyjemnie, iż mój pies ( pekińczyk ) był wczoraj u weterynarza. Pani ścięła mu sierść, chociaż u tej rasy psów tak nie można, ale inaczej nie dało rasy i nie dość, że wygląda jak bokser to przez to strzyżenie, że tak powiem "wznowił" mu się reumatyzm. Strasznie mi go żal. Ciągle szczeka i gryzie przez to swoją nogę przy czym już ją zranił. Dogryzł się tak, że ciągle pojawia się krew. Kiedy piszczy po prostu chcę mi się płakać. CHOLERA.
Dzisiaj prawdopodobnie ponownie jedzie do weterynarza... mam nadzieje, że to coś da.
A teraz dodam kilka zdjęć z wtorkowej sesji.:





