Wyniki wyszukiwania: konkurs
Oczami Justina
Tego dnia wiele się wydarzyło. Zmęczony i niezachwycony po ostatnich zdarzeniach uzgodniłem to z Julką i dała mi pobyć samemu do jutra w, jak to nazwała, ,,swoim pokoju", czyli sypialni. Ona drzemała do późnego wieczora w salonie, po czym wyszła na nocny dyżur do szpitala, pracując jako pielęgniarka. Miałem więc sporo czasu do namysłu.
Zacznijmy więc od tego, jak schowałem się w pokoju po ostatniej rozmowie z Julią. Byłem przerażony. Ludzie myślą, że jak jestem kimś sławnym, Justinem Bieberem, znanym na całym świat, starającym się, by na scenie wszystko wyglądało idealnie, to w moim życiu prywatnym też wszystko jest tak perfekcyjne, że łatwo daję radę z problemami, które rzeczywiście mam. Ale ja jestem tylko człowiekiem. Czasem się boję, czasem nawet płaczę, choć wstydzę się swoich łez.
Tak było i teraz. Przestraszony zamknąłem za sobą drzwi i oparłem się o nie plecami. Starałem się czymś zająć, byleby tylko zapomnieć, byleby tylko nie dać się ponieść tchórzostwu i by ani jedna łza nie spłynęła po moim policzku, choćby nikt nie widział. Chciałem być dzielny i odważny, przynajmniej przed samym sobą. Wziąłem więc komórkę, surfowałem po internecie, przeglądałem galerie obrazów, czytałem stare notatki i SMS-y, od czasu do czasu nieco się uśmiechając. Zagrałem w kilka gier na telefonie, które i tak dawno mi się znudziły. Nie pomogło mi to jednak zapomnieć o zmartwieniach. Sięgnąłem więc po książkę, szukając rozdziału, na którym skończyłem ją czytać. Nie potrafiłem się skoncentrować na tekście. Też na nic.
Być może większość chłopaków na moim miejscu nie miałoby powodu do strachu. To, że jakiś inny koleś w moim wieku, umarł na serce, mając podobne z nim problemy co ja dziś, nie znaczy, że mnie ma spotkać to samo. Próbowałem się pocieszać tą myślą, lecz bez skutku. Poczułem złość na samego siebie, nie mogąc się pogodzić z tym, że jestem tchórzem. Jak dziewczyna się czegoś boi, to smutne, ale słodkie, ale jak ja się czegoś boję, zdaje mi się, że to mega żałosne. Chyba inni też tak sądzą.
Pogrążając się w smutku rozglądałem się po pokoju bezradnie.
Oczami Julii
Wieczorem wpuścił mnie do pokoju, gdy już trochę się uspokoił. Porozmawialiśmy o tym. O wszystkim, o czym było trzeba. Było mu ciut lepiej, gdy mówiłam, że szpital się nim zaopiekuje w razie potrzeby. Pocieszałam go i na każdą jego przykrość miałam jakąś dobrą odpowiedź, dzięki której było mu lżej.
- Jeszcze jedna jest sprawa. Z nikim wcześniej o tym nie gadałem. - powiedział cicho.
- Mi możesz zaufać. Jeśli nie chcesz, to nikomu nie powiem. - odparłam spokojnie i uśmiechnęłam się.
- Więc... - zaczął. - Mam taki dylemat. Niby to nie jest znowu jakiś wielki problem, ale jednak. Nie wiem czemu ci o tym chcę powiedzieć, ale powiem.
- Także słucham.
- Nie wiem jak to zacząć. - wybełkotał.
Oczami Justina
- Po prostu wal prosto z mostu. Nie musisz dobierać jakichś pięknych sformułowań. - zaśmiała się.
- Dobrze. - wtedy opowiedziałem jej o tej rzeczy, że zdaję sobie sprawę z tego, że jestem kompletnie pozbawiony jakiejkolwiek odwagi i jest mi z tym źle. - Chociaż pewnie i tak zauważyłaś, że jestem tchórzem. - skończyłem.
- Justin... - odezwała się. - Nigdy w życiu tak nie pomyślałam i nie pomyślałabym! Słuchaj. Powiedziałeś mi przed chwilą, że niby ludzie myślą, że skoro starasz się być idealnym na scenie, to w życiu masz tak samo. I rzeczywiście tak jest. Starasz się być perfekcyjnym. Ale każdy ma wady. Ja też. Druga sprawa jest taka, że akurat strach nie jest twoją złą stroną. Każdy odczuwa strach. Każdy! Ja też. Po prostu ludzie czują lęk do coraz to innych rzeczy. Boisz się latać samolotem? - spytała, a ja zaprzeczyłem. - A może skakać ze spadochronu? - pokręciłem głową. - No widzisz. Ja tak! Nie jesteśmy tchórzami, bo tchórz się boi wszystkiego. Mówię ci, każdy czasem płacze, każdy się obawia różnych rzeczy. To normalne. - uśmiechnęła się na koniec i pocałowała mnie w policzek po czym wyszła.
Ten uśmiech... On zawsze mi mówi ,,Wszystko jest dobrze, Justin!". Od razu sprawia, że jestem weselszy. Pogładziłem twarz w miejscu jej pocałunku.
21.15
W pokoju rozległo się ciche i smutne "miau!".
- Co koteczku? - pogłaskałem po głowie kota rasy Maine Coon. Zapomniałem wam o nim powiedzieć wcześniej. Jest to naprawdę piękne zwierzę. - Lordzie... Przystojniaku ty.
Lord odpowiedział mi mruknięciem. Spojrzał na mnie swoimi morskimi oczkami.
- Dobra, już nie rób słodkich oczu. Możesz dziś spać ze mną. Mi też jest samotnie. - powiedziałem i zrobiłem miejsca futrzakowi. Lord natychmiast ułożył się w moich nogach. Zapaliłem lampkę wiszącą przy łóżku, a następnie pogrążyłem się w lekturze romantycznej książki.
*
Ostatnia strona. Piękna ta opowieść. Każda z pań by się przy tym popłakała. Ja nie należę do osób, które bardzo łatwo wzruszają się przy filmach i książkach, jednak teraz nie pozostałem obojętny. Uśmiechałem się za każdym zdaniem, dzięki któremu robiło mi się ciepło na sercu.
*
Koniec. Zamknąłem książkę.
- I żyli długo i szczęśliwie. - wyszeptałem do siebie. Uśmiechnąłem się. Przewracając ostatnią kartkę, na której już nic nie było napisane, zauważyłem skrawek papieru.
,,Justin! Zajdź jutro proszę do sklepu, bo wrócę ranem i będę zmęczona. Kup pietruszkę, ziemniaki, wodę i co tam jeszcze chcesz! Może szparagi! Zrobię ci coś pysznego." Na odwrocie kartki pisało: ,,Też cię kocham. :D", ujęte w żarcie.
Zaczerwieniłem się. Skąd wiedziała, że czytam romansidło? Ale zaraz o tym zapomniałem i myślałem nad czymś innym. Ciekawe czy ona naprawdę mnie kocha...
8.35
- Halo, Ryan? Hej, to ja. Justin. - z rana dzwoniłem do mojego kolegi. - Tak. Chciałem cię prosić o pomoc. Mam kupić coś dla dziewczyny w sklepie. Widzimy się przed moim domem.
Prędko ubrałem się i wybiegłem z domu, zabierając komórkę i całując śpiącą Julię pośpiesznie w policzek.
*
- Stary, podnieś gacie! Laski patrzą! - zawołał do mnie Ryan.
- Ej, przecież wiesz, że mi zawsze opadają. Laski i tak mnie kochają. - zaśmiałem się i pomachałem do dziewczyn przechodzących obok.
- Podniesiesz je czy nie? - spytał. Poprawiłem spodnie. - Co masz kupić?
- Ziemniaki, pietruszkę... Jakieś szparagi. Ja nie wiem co to są kurna szparagi.
- Spoko, gościu. Chyba nigdy nie robiłeś zakupów. Zresztą ja też rzadko je robię, ale żeby nie wiedzieć co to są szparagi... Chodź, pomogę ci.
*
- To są ziemniaki, tak? - spytałem przyjaciela, gdy staliśmy przy wielkiej półce z warzywami.
- Tak, chyba tak.
- Mam kupić młode ziemniaki. Młode to te duże czy małe?
- Koleś, jesteś beznadziejny. To chyba te małe, ale tych dużych też trochę kup, na wszelki wypadek.
Teraz czas na pietruszkę.
- Bierz tą pietruszkę. - nakazał Ryan.
- To chyba jest koperek, albo szczypiorek. Myślę, że jak mówiła pietruszka, miała na myśli taką białą marchewkę, wiesz?
- To weź białą marchewkę razem z natką, co za problem?
Kupiłem wszystko co trzeba i zaniosłem do domu. Chwilę pogadaliśmy z Ryanem. Pokazałem mu z dumą moją śpiącą dziewczynę.
*
- Justin, zrobiłam ci... tadam! Omleta ze szparagami. Smacznego. - krzyknęła Julka i podała mi na stół dziwną potrawę. Powąchałem.
- Nie mogę się doczekać. - wyszeptałem posępnie, ale spróbowałem. - Ej, to jest dobre. O matko.
Spałaszowałem wszystko w dwie minuty. Potem z Julką jedliśmy chrupki maczając je w gorącym topionym serze.
- Matko, ale wyżerka. - powiedziałem i uwaliłem się na całej sofie, kładąc głowę na jej kolanach. - Julka... Chcę ci coś powiedzieć.
- Mhm?
Powiedz jej to, powiedz jej...
- ... Pięknie wyglądasz.
Kurcze, powiem kiedy indziej.
- Dziękuję, hah. - zarumieniła się.
Następnego dnia, 7.45
Oczami Julii
- Już nie śpisz? - spytałam i uśmiechnęłam się.
- Nie... Jakoś wcześniej się obudziłem. Dziwnie się czuję... Muszę się napić wody. - wstał zaspany i ruszył w kierunku drzwi. Nagle zatrzymał się.
- Julka... słabo mi.
♥
UWAGA! KONKURS!
Zasady: Konkurs polega na tym, by napisać coś w formie rozdziału. Nie ma być to ciąg dalszy od dzisiejszej notki, tylko coś nowego. Ma to być jednak o Justinie i Julii - bohaterach tego opowiadania. W waszej pracy musi się coś dziać, powinien być dreszczyk emocji, jakaś fabuła (a nie np. tylko jak idą do sklepu, gadają, całują się, tylko to musi opowiadać o czymś konkretnym). Będę zwracać też uwagę na ciekawe opisy. Proszę postarać się uniknąć wielu błędów. :) Jeśli chodzi o przykłady, to nie wiem, np. o tym, że Jus i Julka wyjechali gdzieś na wakacje, a tam Jus ma problemy z sercem, czy zdarzył się jakiś wypadek. Pamiętajcie! MACIE MNIE ZASKOCZYĆ! Tylko teraz nie piszcie wszyscy o tym samym, haha! :D
Długość pracy: Długość pracy nie jest najważniejsza, tylko treść. Mile widziane niekrótkie prace, ale wiem, że większość z Was nie ma wiele czasu, więc powtarzam - najważniejsza treść. Minimum ok. 3/4 mojego przeciętnego rozdziału.
Prace wysyłacie: Na nasz e-mail julia.and.kin@gmail.com . Jeśli jest wielki problem z wysyłaniem maila, czy coś, to możecie pisać na GG, podane obok na blogu, ale wolę na maila. (:
WYSYŁACIE SWOJE PRACE O TEMACIE (TYTUŁ E-MAILA): ,,Konkurs", na końcu podpisując się swoim IMIENIEM.
Koniec konkursu: Na razie nie ma konkretniej daty zakończenia terminu wysyłania prac, ale będzie to ok. za 2 tygodnie. Podam przy kolejnych rozdziałach. :)
Nagrody:
1 miejsce - możliwość umieszczenia zwycięzcy w moim opowiadaniu, jeśli tylko wyrazi na to zgodę, razem z uzgodnieniem przedtem charakteru i wyglądu postaci (czyli np. jak wygra jakaś Kasia to umieszczę w opowiadaniu pewną Kasię :>), polecenie bloga jakiego sobie wybierze, możliwość opublikowania jej pracy, uzgadnianie paru rzeczy związanymi z blogiem (np. czy woli żeby w nn działo się tak, czy inaczej).
2 miejsce - polecenie bloga jakiego zwycięzca drugiego miejsca sobie wybierze, możliwość jednorazowego uzgodnienia paru rzeczy związanymi z blogiem, możliwość opublikowania pracy.
3 miejsce - polecenie bloga jakiego zwycięzca trzeciego miejsca sobie wybierze, możliwość opublikowania pracy.
JEŚLI CHCECIE BRAĆ UDZIAŁ W KONKURSIE W KOMENTARZACH NA DOLE PISZCIE: Wezmę udział! :) I możecie coś dopisać dalej od siebie. Kocham Was i całuję mocno!
26.05.2012 o godz. 18:51
komentuj (30)
Pewnego dnia Ja i moja najlepsza przyjaciółka Weronika byłyśmy na konkursie mitologicznym z naszą panią od j.polskiego.Miało być tak,że pani pójdzie do szkoły,a my zejdziemy same na boisko które znajdowało się może 1 km od naszej szkoły.Gdy wysiadłyśmy z autobusu pani poszła do szkoły,a my...Jak to my,WARIACJE!!!.Zaczęłyśmy tańczyć,śpiewać,skakać.Weronika powiedziała,że tak jak nasz kolega z klasy położy się na jezdnię(tam nie ma prawie w ogóle ruchu tak więc jej nic nie groziło).Zrobiła to.Leżała na jezdni,ale zaraz zeszła.Później,gdy dotarłyśmy na boisko,a była godz.ok.11:00.Okazało się,że mamy jeszcze godzinę do meczu który miałyśmy grać.Boisko było zamknięte i musiałyśmy na jakiejś łące siedzieć.Postanowiłyśmy,że będziemy tańczyć.Zaczęły się zjeżdżać pozostałe zespoły,a naszego nigdzie nie ma!!!Jak już otworzyli boisko,a ta godzina nam zleciała weszłyśmy na teren boiska i położyłyśmy się na ławkach.W końcu przyszedł trener z pozostałymi dziewczynami.Trener nas opieprzył za to,że wszyscy w szkole się martwią gdzie są Weroniki,a my siedzimy sobie przed boiskiem.Ale zagrałyśmy mecz.Nie pamiętam,czy wygrałyśmy,ale ja strzeliłam bramkę i ogólnie było fajnie!!!...
Crazy
Crazy
Witam ;)
Nudzi mi się.. i tak sobie pomyślałam, że zrobię konkurs.. Na najlepiej ubraną lalkę ;)
Tematyką stroju będzie (z powodu wysokiej temperatury.. :D) najlepsze letnie ubranie.. :D krótkie spodenki, spódniczka... itd. ;)
Będę oceniać: Buty(10 pkt), dolną (10 pkt) i górną (10 pkt) część garderoby, Twarz (makijaż) (10 pkt), włosy (10 pkt) = za wszystko 50 punktów :)
Nagradzane będą 3 pierwsze miejsca, w przypadku ponad 20 ilości zgłoszeń, dodam również miejsce 4. :)
Swoje stylizację proszę wysyłać na moje prywatne wiadomości.
A oto nagrody:
1 miejsce: 5 000 M$ + 15 komentarzy do stylizacji/wpisów w blogu
2 miejsce: 28 komentarzy do stylizacji/wpisów w blogu
3 miejsce: 16 komentarzy do stylizacji/wpisów w blogu
dodatkowe, powyżej 20 zgłoszeń, 4 miejsce: 8 komentarzy do stylizacji/wpisów w blogu
Zgłoszenia proszę wysyłać TYLKO do prywatnych wiadomości. Termin wysyłania zgłoszeń to: 01.05.2012 r. włącznie. ;)
Zapraszam!!! :)
Nudzi mi się.. i tak sobie pomyślałam, że zrobię konkurs.. Na najlepiej ubraną lalkę ;)
Tematyką stroju będzie (z powodu wysokiej temperatury.. :D) najlepsze letnie ubranie.. :D krótkie spodenki, spódniczka... itd. ;)
Będę oceniać: Buty(10 pkt), dolną (10 pkt) i górną (10 pkt) część garderoby, Twarz (makijaż) (10 pkt), włosy (10 pkt) = za wszystko 50 punktów :)
Nagradzane będą 3 pierwsze miejsca, w przypadku ponad 20 ilości zgłoszeń, dodam również miejsce 4. :)
Swoje stylizację proszę wysyłać na moje prywatne wiadomości.
A oto nagrody:
1 miejsce: 5 000 M$ + 15 komentarzy do stylizacji/wpisów w blogu
2 miejsce: 28 komentarzy do stylizacji/wpisów w blogu
3 miejsce: 16 komentarzy do stylizacji/wpisów w blogu
dodatkowe, powyżej 20 zgłoszeń, 4 miejsce: 8 komentarzy do stylizacji/wpisów w blogu
Zgłoszenia proszę wysyłać TYLKO do prywatnych wiadomości. Termin wysyłania zgłoszeń to: 01.05.2012 r. włącznie. ;)
Zapraszam!!! :)
UWAGA KONKURS!!!!!!!!!!
Bardzo serdecznie zapraszam was do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu kulinarnym.Do wygrania 3 zestawy produktów firmy Premium Rosa o wartości około 100 zł!!
KONKURS Z PREMIUM ROSA!!!!!

Bardzo serdecznie zapraszam was do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu kulinarnym.Do wygrania 3 zestawy produktów firmy Premium Rosa o wartości około 100 zł!!
KONKURS Z PREMIUM ROSA!!!!!






