Wyniki wyszukiwania: doda
NIESPODZIANKA! Fragment piosenki do filmu “Kac Wawa”
I pojawiła się długo oczekiwana niespodzianka. Wielu z Was trafnie wytypowało, że chodzi o piosenkę “Kac Wawa”, ale chyba nikt nie wpadł na pomysł, że utwór ten usłyszymy w języku angielskim! :)
Przyznacie, że zapowiada się nieźle. :)
NIESPODZIANKA! Fragment piosenki do filmu “Kac Wawa”
I pojawiła się długo oczekiwana niespodzianka. Wielu z Was trafnie wytypowało, że chodzi o piosenkę “Kac Wawa”, ale chyba nikt nie wpadł na pomysł, że utwór ten usłyszymy w języku angielskim! :)
Przyznacie, że zapowiada się nieźle. :)
NIESPODZIANKA! Fragment piosenki do filmu “Kac Wawa”
06.02.2012 o godz. 04:03
komentuj (0)
Doda jest królową robienia szumu wokół własnej osoby. Potrafi wypromowac sie na chorobie ukochanego, zdradach, skandalach z bielizną i tak mozna by wymieniać w nieskończoność. To moze jej najwazniejsza umiejetnosc i najbardziej oszlifowany talent : przyciaganie uwagi wszystkim byle nie muzyką i twórczością artystyczną. Tym razem Doda udzieliła wywiadu Newsweekowi, który ostatnimi czasy lubi promowac anty-katolickie zachowania i sam prowokuje religijnie - wystaryczy wspomniec okladki z Palikotem i Nergalem. Motywem przewodnim wywiadu "Skazana za biblię" jest wyrok, jaki kilkanaście dni temu wydał sąd w sprawie znieważania uczuć religijnych. Doda ma zaplacic 5 tys grzywny i tym samym robi sobie za te 5 tys reklame na całą Europe. W The Guardian pojawił się artykuł z cyklu podsumowań trendów muzycznych w danym kraju Unii Europejskiej. Tam mozemy przeczytac takze o Dodzie : " Jej utlenione włosy, wyzywający styl i trwająca od kilku lat walka z oskarżeniami o bluźnierstwo sugerują, że światopoglądowo wybija się do góry. Jednak jej muzyka nadal wymaga pracy." 5 tys zl za taką reklame to bardzo malutko.
Takze śle ukłony polskiej Lady G za operatywnosc i kreatywnosc w "szumieniu" :)
Takze śle ukłony polskiej Lady G za operatywnosc i kreatywnosc w "szumieniu" :)
Stacja TVN24 wyemitowała wzruszający materiał o Natalce, dzielnej sześciolatce, której marzeniem było wystąpić z Dodą. I udało się! Zobaczcie nagranie TUTAJ.
Twórczość Dody, tak chętnie krytykowana przez kolegów i koleżanki po fachu, w rzeczywistości pomaga wielu osobom, dając siłę w walce z przeciwnościami losu. Budujące :)
FOTO: 24opole.pl
Twórczość Dody, tak chętnie krytykowana przez kolegów i koleżanki po fachu, w rzeczywistości pomaga wielu osobom, dając siłę w walce z przeciwnościami losu. Budujące :)
FOTO: 24opole.pl
Nerwówka... Chociaż spraw na głowie wiele, noce pozostają tylko dla mnie. I wtedy rodzą się najgorsze potwory, Francisco Goya miał rację. Ale z każdego załamania człowiek wychodzi, wydaje mi się, bogatszy w doświadczenia. Ja tym razem nauczyłam się, by nie wplątywać w swoją huśtawkę nastroju mężczyzny. Chociaż przemknęło to pewnie niezauważenie, moja złośliwość, niecierpliwość... Aż wstyd. Kobieta przecież jest zaproszeniem do szczęścia.
Mówią, że inteligentne kobiety nie mają facetów. A może nie chodzi tu o jak najlepsze życie dla siebie, ale jedynie o wysyłanie sygnałów dobra innym? Według mnie mądre kobiety świadomie wybierają mężczyznę życia i postępują tak, aby czuł się potrzebny. Nie chcę rozwodzić się nad inteligencją, prawdziwą czy sztuczną, ale zastanowiło mnie zachowanie Dody. Chwali się wysokim IQ, ale okazuje się, że wysokie liczby nie świadczą o mądrości... życiowej. Na łamach jakiegoś pisemka, bodajże Party czy Gala wykładała sekrety swoich związków. Nie wiem, ile jej za to zapłacili, ale na litość boską, człowiek nigdy nie jest sam.
Nie bronimy tylko własnej prywatności, ale i prywatność ludzi, którzy nam w życiu towarzyszą. Nie dziwię się, że jest samotną kobietą - a kolejni partnerzy uciekają. Jest różnica między medialnym szumem, a zwykłą uczciwością. Nikt nie ma obowiązku przecież spowiadać się z każdego prywatnego iwentu...
Po co właściwie o tym piszę? Może nie każda dziewczyna wie, że czasem papla za dużo... A to bardziej odstrasza, niż wywołuje współczucie. Najbardziej trzeba wierzyć sobie - praktycznie tylko sobie - i przyjąć do wiadomości, że czasem zaspakajanie ciekawości innych pikantnymi wiadomościami z naszego życia jest bardzo fo pa.
Podobnie z wyrażaniem własnej opinii. Ilekroć czytam ciekawy artykuł w sieci i nie zgadzam się z autorem, mam ochotę skomentować, przytaknąć, sprowokować czy wzburzyć innych czytelników - zaczęłam zadawać sobie pytanie - po co? Czy naprawdę potrzebuję utraty następnej minuty życia na wyrażenie ulotnej myśli? A później pilnowanie, czy nie wywiązała się dyskusja? Pomiędzy zupełnie obcymi osobami? Czasem łapię się na przesyceniu internetem...
Tyle mądrych głów, każdy muchy w nosie ma, o drugim nie wie nic. Bo w końcu co mnie obchodzi, co Edzia Górniak miała na myśli, gdy uciekała przed koniem, później tuliła się do niego a na koniec uśmiechała się do drzewa w nowym teledysku?
Im więcej mam lat, tym zaczynam łapać życie - nie wiem, może w końcu wypracuje w sobie duszę księgowej, bo kiedy gromadzę wolne minuty w każdym dniu to działa jak mantra, jak podręcznik o tytule "Efektywne zarządzanie czasem".
Mówią, że inteligentne kobiety nie mają facetów. A może nie chodzi tu o jak najlepsze życie dla siebie, ale jedynie o wysyłanie sygnałów dobra innym? Według mnie mądre kobiety świadomie wybierają mężczyznę życia i postępują tak, aby czuł się potrzebny. Nie chcę rozwodzić się nad inteligencją, prawdziwą czy sztuczną, ale zastanowiło mnie zachowanie Dody. Chwali się wysokim IQ, ale okazuje się, że wysokie liczby nie świadczą o mądrości... życiowej. Na łamach jakiegoś pisemka, bodajże Party czy Gala wykładała sekrety swoich związków. Nie wiem, ile jej za to zapłacili, ale na litość boską, człowiek nigdy nie jest sam.
Nie bronimy tylko własnej prywatności, ale i prywatność ludzi, którzy nam w życiu towarzyszą. Nie dziwię się, że jest samotną kobietą - a kolejni partnerzy uciekają. Jest różnica między medialnym szumem, a zwykłą uczciwością. Nikt nie ma obowiązku przecież spowiadać się z każdego prywatnego iwentu...
Po co właściwie o tym piszę? Może nie każda dziewczyna wie, że czasem papla za dużo... A to bardziej odstrasza, niż wywołuje współczucie. Najbardziej trzeba wierzyć sobie - praktycznie tylko sobie - i przyjąć do wiadomości, że czasem zaspakajanie ciekawości innych pikantnymi wiadomościami z naszego życia jest bardzo fo pa.
Podobnie z wyrażaniem własnej opinii. Ilekroć czytam ciekawy artykuł w sieci i nie zgadzam się z autorem, mam ochotę skomentować, przytaknąć, sprowokować czy wzburzyć innych czytelników - zaczęłam zadawać sobie pytanie - po co? Czy naprawdę potrzebuję utraty następnej minuty życia na wyrażenie ulotnej myśli? A później pilnowanie, czy nie wywiązała się dyskusja? Pomiędzy zupełnie obcymi osobami? Czasem łapię się na przesyceniu internetem...
Tyle mądrych głów, każdy muchy w nosie ma, o drugim nie wie nic. Bo w końcu co mnie obchodzi, co Edzia Górniak miała na myśli, gdy uciekała przed koniem, później tuliła się do niego a na koniec uśmiechała się do drzewa w nowym teledysku?
Im więcej mam lat, tym zaczynam łapać życie - nie wiem, może w końcu wypracuje w sobie duszę księgowej, bo kiedy gromadzę wolne minuty w każdym dniu to działa jak mantra, jak podręcznik o tytule "Efektywne zarządzanie czasem".
Elooooooooo, eloooooooooo!
Cierpie na bezsenność. Poszłabym sobie porobić slalomy na ulicy, ale przecież nie bede sobie opinii psuła dobrej dziewczynki, która nigdy w zyciu o tej porze nie chodziłaby sama po dworze. Pierdole! Szkoda, że sąsiad już nie diluje, chyba za duzo razy siedział. ehhh nudy jak chuj. albo tu umre na bol kregoslupa i suchość skóry... naskórek sypie sie ze mnie. Danke axotret!
Jest wykurwiście zajebiście, mam ochotę wpierdolić się na jakiegoś ścigacza i sobie pojeździć. z mojego nieprzeklinania przez 3 tygodnie nici... Ten klimat dolnego śląska.
Miałam być miła dla ludzi, ale jak jeszcze jakiś frajer spyta sie mnie, czy mam może fajke, to mu zajebie, ze mu sie odechce pytac mlodych dziewuch -.-
sex, sex, sex, sex kurwa nie ma sexu
Cierpie na bezsenność. Poszłabym sobie porobić slalomy na ulicy, ale przecież nie bede sobie opinii psuła dobrej dziewczynki, która nigdy w zyciu o tej porze nie chodziłaby sama po dworze. Pierdole! Szkoda, że sąsiad już nie diluje, chyba za duzo razy siedział. ehhh nudy jak chuj. albo tu umre na bol kregoslupa i suchość skóry... naskórek sypie sie ze mnie. Danke axotret!
Jest wykurwiście zajebiście, mam ochotę wpierdolić się na jakiegoś ścigacza i sobie pojeździć. z mojego nieprzeklinania przez 3 tygodnie nici... Ten klimat dolnego śląska.
Miałam być miła dla ludzi, ale jak jeszcze jakiś frajer spyta sie mnie, czy mam może fajke, to mu zajebie, ze mu sie odechce pytac mlodych dziewuch -.-
sex, sex, sex, sex kurwa nie ma sexu






