Wyniki wyszukiwania: doładowanie
Znalezione filmy dla doładowanie:
Brak.
Miałam zacząć zdanie od 'no i huj' ale się powstrzymałam.
A więc: Cześć.
Wczoraj pierwszy raz wyszłam do sklepu. No i idę sobie, dochodzę do schodka i...GLEBA ! Na szczęście nie bolało. Bardziej się przestraszyłam. Jak ktoś w temacie, to wie, że niedawno miałam uraz stawu skokowego. Kupiłam sobie doładowanie i wzięłam doładowałam stardoll. Gębę cieszyłam bo w życiu tyle kasy na stardollu nie miałam (370 stardolarów). Mama się spotkała ze swoim 'przyjacielem'. Ja nie mam nic przeciwko. Ważne dla mnie jest tylko, by była szczęśliwa i się często uśmiechała. Przed chwilą posprzątałam pokój. Ktoś w komentarzach oburzył się kiedy napisałam, że nienawidzę słońca. Nie ktoś tylko Mirabel. A dlaczego nienawidzę słońca? Bo wtedy ludzie są szczęśliwsi, bo w słońcu źle się prezentuję,bo więcej się wtedy człowiek poci(i co za tym idzie-śmierdzi^^),bo słońce razi, bo wredne bachory wrzeszczą na podwórku, bo psiapsióły chodzą po mieście(Nie mam przyjaciół. Odcięłam się od nich.Dlaczego?Bo byłam dla nich: za dziecinna, i jednocześnie za poważna,taki odludek, nie paliłam, nie ćpałam, ni piłam, i nie skurwiałam się, nie interesowało mnie podrywanie chłopaków-nawiasem: a kto by mnie chciał- różniłam się od nich 100 razy bardziej niż może się to wydawać. Miałam swój mały świat z którego ich obserwowałam, i wcale im nie zazdrościłam!) lub pary (miłości też nienawidzę). Zawsze byłam indywidualistką. Praca w grupach-powolna śmierć dla mnie.Bardzo powolna...Rozmawiałam z mamą o papudze (nimfie).Nie była zadowolona, ale zgodziła się jako tako na nią. Powiedziałam, że kupię ją sobie na urodziny, które są ponad za 2 miesiące. Boże, kiedy ześlesz znowu letni, ciepły deszcz? A dlaczego kocham deszcz? Bo wtedy ludzie są smutni, nie uśmiechają się, bo nie trzeba nosić krótkich spodni,sukienek,spódnic itd.,bo deszcz pozwala rosnąć roślinom, zmywa rany i kurz, bo przyjemnie bębni o szybę i parapet, bo wtedy włosy pięknie mokną,można chodzić po wielkich kałużach i przyjść potem do domu w zupełnie mokrych skarpetkach, bo wtedy więcej się myśli, mogłabym wymieniać bez przerwy dlaczego kocham deszcz i nienawidzę słońca.Może jestem psychiczna mówiąc, że cieszę się kiedy ludzie są smutni gdy pada. Ale ja za to jestem smutna gdy świeci jajecznica. Kocham jesień. Chciałabym, żeby już przyszła. A jednocześnie boję się, bo mam mieć tomografię. Mama jeszcze chce mnie do ortopedy wysłać (szydło wyszło wtedy jak miałam ten mały wypadek >:[ ). Jak składałam papiery do nowej szkoły to chyba chciałam odciąć się od przeszłości. A tego zrobić się nie da. Nie można wymazać tego, co już się stało. A chciałam właśnie to zrobić. Jestem naiwna. Ale próbować zawsze można. Podobno wiara czyni cuda. A nadzieja umiera ostatnia. Jutro postaram się iść na 7 do kościoła. Tak samo jak słońca, nienawidzę tłumów. Chcę (czytaj: powinnam) sprzedać konto na glitery.pl.Przywiązałam się do tego konta. Tak samo powinnam rozstać się ze stardollem. Nie mówiąc o tym już że może jestem trochę za duża (czy 16 lat upoważnia do grania w lalki i dekorowanie wnętrz?). Wstyd się przyznać, ale to przez komputer i tv (Kocham oglądać Pierwszą Miłość) miałam złe oceny. Ale huj, przecież chłopaki nawet starsze grają w bijatyki a ja w lalki nie mogę?! Jeszcze czego! A więc nie sprzedam.-,- Muszę tylko założyć dla samej siebie blokadę. Że nie mogę siedzieć więcej niż 1,3 h dziennie. Wiem, że jest takie coś, ale w necie to pewnie wersję testową tylko znajdę. Trudno. Na dziś tyle, do zobaczenia. I dziękuję za komentarze ^.^
A więc: Cześć.
Wczoraj pierwszy raz wyszłam do sklepu. No i idę sobie, dochodzę do schodka i...GLEBA ! Na szczęście nie bolało. Bardziej się przestraszyłam. Jak ktoś w temacie, to wie, że niedawno miałam uraz stawu skokowego. Kupiłam sobie doładowanie i wzięłam doładowałam stardoll. Gębę cieszyłam bo w życiu tyle kasy na stardollu nie miałam (370 stardolarów). Mama się spotkała ze swoim 'przyjacielem'. Ja nie mam nic przeciwko. Ważne dla mnie jest tylko, by była szczęśliwa i się często uśmiechała. Przed chwilą posprzątałam pokój. Ktoś w komentarzach oburzył się kiedy napisałam, że nienawidzę słońca. Nie ktoś tylko Mirabel. A dlaczego nienawidzę słońca? Bo wtedy ludzie są szczęśliwsi, bo w słońcu źle się prezentuję,bo więcej się wtedy człowiek poci(i co za tym idzie-śmierdzi^^),bo słońce razi, bo wredne bachory wrzeszczą na podwórku, bo psiapsióły chodzą po mieście(Nie mam przyjaciół. Odcięłam się od nich.Dlaczego?Bo byłam dla nich: za dziecinna, i jednocześnie za poważna,taki odludek, nie paliłam, nie ćpałam, ni piłam, i nie skurwiałam się, nie interesowało mnie podrywanie chłopaków-nawiasem: a kto by mnie chciał- różniłam się od nich 100 razy bardziej niż może się to wydawać. Miałam swój mały świat z którego ich obserwowałam, i wcale im nie zazdrościłam!) lub pary (miłości też nienawidzę). Zawsze byłam indywidualistką. Praca w grupach-powolna śmierć dla mnie.Bardzo powolna...Rozmawiałam z mamą o papudze (nimfie).Nie była zadowolona, ale zgodziła się jako tako na nią. Powiedziałam, że kupię ją sobie na urodziny, które są ponad za 2 miesiące. Boże, kiedy ześlesz znowu letni, ciepły deszcz? A dlaczego kocham deszcz? Bo wtedy ludzie są smutni, nie uśmiechają się, bo nie trzeba nosić krótkich spodni,sukienek,spódnic itd.,bo deszcz pozwala rosnąć roślinom, zmywa rany i kurz, bo przyjemnie bębni o szybę i parapet, bo wtedy włosy pięknie mokną,można chodzić po wielkich kałużach i przyjść potem do domu w zupełnie mokrych skarpetkach, bo wtedy więcej się myśli, mogłabym wymieniać bez przerwy dlaczego kocham deszcz i nienawidzę słońca.Może jestem psychiczna mówiąc, że cieszę się kiedy ludzie są smutni gdy pada. Ale ja za to jestem smutna gdy świeci jajecznica. Kocham jesień. Chciałabym, żeby już przyszła. A jednocześnie boję się, bo mam mieć tomografię. Mama jeszcze chce mnie do ortopedy wysłać (szydło wyszło wtedy jak miałam ten mały wypadek >:[ ). Jak składałam papiery do nowej szkoły to chyba chciałam odciąć się od przeszłości. A tego zrobić się nie da. Nie można wymazać tego, co już się stało. A chciałam właśnie to zrobić. Jestem naiwna. Ale próbować zawsze można. Podobno wiara czyni cuda. A nadzieja umiera ostatnia. Jutro postaram się iść na 7 do kościoła. Tak samo jak słońca, nienawidzę tłumów. Chcę (czytaj: powinnam) sprzedać konto na glitery.pl.Przywiązałam się do tego konta. Tak samo powinnam rozstać się ze stardollem. Nie mówiąc o tym już że może jestem trochę za duża (czy 16 lat upoważnia do grania w lalki i dekorowanie wnętrz?). Wstyd się przyznać, ale to przez komputer i tv (Kocham oglądać Pierwszą Miłość) miałam złe oceny. Ale huj, przecież chłopaki nawet starsze grają w bijatyki a ja w lalki nie mogę?! Jeszcze czego! A więc nie sprzedam.-,- Muszę tylko założyć dla samej siebie blokadę. Że nie mogę siedzieć więcej niż 1,3 h dziennie. Wiem, że jest takie coś, ale w necie to pewnie wersję testową tylko znajdę. Trudno. Na dziś tyle, do zobaczenia. I dziękuję za komentarze ^.^
21.08.2010 o godz. 21:55
komentuj (8)
Witam !! Zacznę od tego że w necie znalazłem ciekawy konkursik w którym dosyć często trafia się doładować telefon za 100zł 10zł albo 5zł. Podaje linka jeśli ktoś ma ochotę spróbować to bardzo polecam bo 5zł i 10zł trafia się bardzo często 100zł trafiłem raz a gram z 2 miesiące.
http://www.doladowanienapoczekanie.nastrone.pl/
http://www.doladowanienapoczekanie.nastrone.pl/





