Wyniki wyszukiwania: deszcz
Dzisiaj poszłyśmy na spacer.Chciałyśmy sobie zrobić zdjęcie na łące. Gdy tam dotarłyśmy okazało się,że padła nam bateria w telefonie a nie miałyśmy aparatu :(. W pewnym momencie jak dzieci zaczęłyśmy bawić się dmuchawcami(a było ich tam pełno).Tańczyłyśmy i śpiewałyśmy:
Happy & Crazy
Nad nami dmuchawcee, latawce, wiatr...daleko z betonu świat.Aż po drugiej stroooonie...oobook liiiidlaA najgorsze było to, że każdy mógł nas zobaczyć bo łąka była obok ulicy...ale co tam...liczy się zabawa.Najlepsze było to, że padał deszcz a trawa była strasznie mokra i miałyśmy fajne mokre butki :D
Happy & Crazy
05.05.2012 o godz. 19:09
komentuj (3)
Pada. Kurwa znowu pada. Nie żebym nie lubiła deszczu no ale ludzie, ile może padać? Znowu nic suchego na mnie nie zostanie. Pierdole to. W takie noce jak ta nie widać nieba, księżyca, gwiazd.
Dawno powinnam spać, ale chuj mnie to obchodzi. Zapierdalam jak głupia. Oby nikt się nie pokapował, że okno w moim pokoju jest otwarte. Wrócę do świtu. Trzy w prawo, dwie w lewo. Zaraz dotrę. Nie lubię spotykać się "Pod Latarniami", nie dość że w tym clubie pełno pijanych narkomanów, do których swoją drogą nic nie mam, ale potem za dziwkę mnie biorą. Trochę kultury dla kobiety.
Miała szczęście czekała tam. Jej blond loczek sięgający ramion rozpoznam wszędzie, i ta blada twarz.. z połączeniu z tymi cudownie błekitnymi oczami wyglądała trupio gdy wpadało na nią światło. Czyli jest dobrze. Jak na nią przystało stała sobie pod swoją lolicią, czarną parasolką suchutka jakby wcale deszcz nie padał. Pierdolona księżniczka, ale za to ja lubię. Ma w sobie tę elegancję, której ja nigdy nie poznam. Dobiegłam do niej z zajebistą ochotą zmoczenia tego jej suchego jestestwa. Ale zrezygnowałam. Przecież ją to nie rusza.
- Czy Ty nie masz innej pory niż środek nocy?! W dodatku pada! - naskoczyłam na nią bez przywitania.
- Mnie także miło Cię widzieć Carolyn. -rzuciła tak spokojnie i melodyjnie, że się tylko zdenerwowałam.
- Irmino Anielo Black! Czy Ty zawsze musisz wkurwiać człowieka?!
Zamiast mi odpowiedzieć zrobiła coś czego się nie spodziewałam, uderzyła mnie w twarz. No ładnie, tego brakowało żeby ktoś o charakterze skończonego uke mnie uderzył. Zapierdole ją kiedyś.
- Czego chcesz tym razem? Nie mam dużo czasu. - rzuciłam rozmasowując miejsce w które mnie uderzyła.
Dawno powinnam spać, ale chuj mnie to obchodzi. Zapierdalam jak głupia. Oby nikt się nie pokapował, że okno w moim pokoju jest otwarte. Wrócę do świtu. Trzy w prawo, dwie w lewo. Zaraz dotrę. Nie lubię spotykać się "Pod Latarniami", nie dość że w tym clubie pełno pijanych narkomanów, do których swoją drogą nic nie mam, ale potem za dziwkę mnie biorą. Trochę kultury dla kobiety.
Miała szczęście czekała tam. Jej blond loczek sięgający ramion rozpoznam wszędzie, i ta blada twarz.. z połączeniu z tymi cudownie błekitnymi oczami wyglądała trupio gdy wpadało na nią światło. Czyli jest dobrze. Jak na nią przystało stała sobie pod swoją lolicią, czarną parasolką suchutka jakby wcale deszcz nie padał. Pierdolona księżniczka, ale za to ja lubię. Ma w sobie tę elegancję, której ja nigdy nie poznam. Dobiegłam do niej z zajebistą ochotą zmoczenia tego jej suchego jestestwa. Ale zrezygnowałam. Przecież ją to nie rusza.
- Czy Ty nie masz innej pory niż środek nocy?! W dodatku pada! - naskoczyłam na nią bez przywitania.
- Mnie także miło Cię widzieć Carolyn. -rzuciła tak spokojnie i melodyjnie, że się tylko zdenerwowałam.
- Irmino Anielo Black! Czy Ty zawsze musisz wkurwiać człowieka?!
Zamiast mi odpowiedzieć zrobiła coś czego się nie spodziewałam, uderzyła mnie w twarz. No ładnie, tego brakowało żeby ktoś o charakterze skończonego uke mnie uderzył. Zapierdole ją kiedyś.
- Czego chcesz tym razem? Nie mam dużo czasu. - rzuciłam rozmasowując miejsce w które mnie uderzyła.
Kochała deszcz.
kiedy tylko, zobaczyła, że za oknem mży, siadała niezdarnie na parapecie, zwijając się w kłębek jak kilkuletnie dziecko. nasłuchiwała odgłosu kropel, uderzających o szybę. wierzyła, że każde z uderzeń ma jakiś magiczny przekaz. chce jej coś powiedzieć. coś uświadomić. tak jak ludzie. jednak, ani deszczu ani ludzi nie była w stanie, zrozumieć. czasami słowa, nie są w stanie opisać tego, co tak naprawdę pragniemy powiedzieć. nawet te najpiękniejsze, nie potrafią opisać tego, co dzieje się w nas samych, a czym chcielibyśmy się podzielić.
kiedy tylko, zobaczyła, że za oknem mży, siadała niezdarnie na parapecie, zwijając się w kłębek jak kilkuletnie dziecko. nasłuchiwała odgłosu kropel, uderzających o szybę. wierzyła, że każde z uderzeń ma jakiś magiczny przekaz. chce jej coś powiedzieć. coś uświadomić. tak jak ludzie. jednak, ani deszczu ani ludzi nie była w stanie, zrozumieć. czasami słowa, nie są w stanie opisać tego, co tak naprawdę pragniemy powiedzieć. nawet te najpiękniejsze, nie potrafią opisać tego, co dzieje się w nas samych, a czym chcielibyśmy się podzielić.
Napisał do mnie. Pierwszy. Był pijany. Pił bo ją spotkał. Napisał mi to. On ciągle do niej coś czuje. Pomimo tego, że ona go już nie obchodzi, pije przez nią, to też napisał. Nagle stwierdził, że nie chce o tym gadać i stał się 'niedostępny' i nasza rozmowa się urwała...
Ale napisał PIERWSZY!!! ale dlatego, ze był pijany... Ale napisał. I kurwa, nadzieje zaczęły się powiększać. Po hOOOj.!? Pada deszcz. Lubie deszcz. Tylko on jest prawdziwie wolny.
Ale napisał PIERWSZY!!! ale dlatego, ze był pijany... Ale napisał. I kurwa, nadzieje zaczęły się powiększać. Po hOOOj.!? Pada deszcz. Lubie deszcz. Tylko on jest prawdziwie wolny.
Jestem OAZĄ SPOKOJU... pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora
Deszcz
Kocham deszcz
Kocham patrzeć jak krople uderzają o płaszcz
Kocham słuchać jak pukają w okna
jak kiedyś robiłeś to ty
A teraz zostały krople
Z moich łez...
Kocham deszcz
Kocham patrzeć jak krople uderzają o płaszcz
Kocham słuchać jak pukają w okna
jak kiedyś robiłeś to ty
A teraz zostały krople
Z moich łez...





