Wyniki wyszukiwania: avril lavigne
Moja ulubiona gwiazda tooo... Avril Lavigne. Kocham ja. A raczej jej Piosenki ♥ Ulubiona piosenka "Push" <3 i "smile" :D "It's gonna take the both of us Baby, this is love Baby, this is love" <<3333 i "Yeah, you said "Hey", and since that day You stole my heart and you're the one to blame And that's why I smile
It's been a while, since every day and everything has felt this right
And now, you turn it all around, and suddenly you're all I need, the reason why I smile..."
It's been a while, since every day and everything has felt this right
And now, you turn it all around, and suddenly you're all I need, the reason why I smile..."
22.04.2012 o godz. 18:46
komentuj (0)
Nieważne, że nie pisałam tutaj miesiąc. Jesteś tam leniwa, że nie chciało mi się wpisać krótkiego adresu, nie ma co.
Ogólnie wydarzyło się wiele, że aż nie wiem co. Dlatego chcę się rozpisać.
Ha, tydzień temu miałam bierzmowanie. Akurat musiałam wziąć Saszę na świadka, matko boska. Nigdy więcej takiej osoby. Chyba nikt nie wkurza mnie bardziej, niż on. No ale cóż, chociaż go lubię. Chociaż mam nadzieję, że się ode mnie odwali, bo znowu zaczął pisać. Dlatego też wczoraj ani nie odpisywałam na jego smsy, na wiadomości na gadu ani nie odbierałam jego telefonów. Dzisiaj znowu do mnie napisał. Byłam oschła, nie ma co. Niech w końcu zrozumie. Ale za to zostałam poinformowana, że wraz z Martą jestem na okładce Stepnickiego Echa, hahaha XD Nie ma co. Jemy z jednej taki jakieś ciasto - zdjęcie przewspaniałe.
No, i mówcie na mnie Julia. Albo nie, nie mówcie tak na mnie, bo w ostatniej chwili chciałam zmienić imię, ale okazało się nieświęte. No i została Dżulia.
W poniedziałek był Dzień Unii Europejskiej. Oświadczam wszem i wobec, że klasa IIIa (patrz: moja najlepsza klasa) wygrała. W sumie fajnie, że mieliśmy Francję, Coco Chanel, Napoleona i jeszcze jakąś laskę (mniejsza o to, i tak jej nie lubię). Wygraliśmy wielki tort, który poszedł prawie cały. No tak, resztę oddaliśmy nauczycielom.
Obecnie jestem tak chora, jak nigdy. Dobrze, że moja matka jest pielęgniarką. Przynajmniej rzuciła mi na stół tabletkami, syropami, kroplami i jakąś lampą na zatoki. Muszę się wyleczyć do poniedziałku, bo są rekolekcje. I w środę wycieczka, wweeee.
I muszę powiedzieć, że niedawno dostałam 4 z matmy. To dziwne, bo w tym półroczu nie dostałam żadnej oceny wyżej niż trója z matmy.
A, no i pojechaliśmy z księdzem do kina na "Salę samobójców". Po obejrzeniu stwierdziłam, że flaki z olejem, ale po jakimś czasie stwierdziłam, że całkiem okej. Ogólnie to muszę dopiero po jakimś czasie zdecydować co sądzę o filmie, nie wiedząc dlaczego. I kupiłam "Goodbye Lullaby" i zaciesz na całego.
Yhm, muszę napisać referat z polskiego, który i tak miałam mieć na dzisiaj ;c
Enej - Komu.
25.03.2011 o godz. 19:53
Jestem przeprzeprzeprzeprzeprzeprzeprzeprzeprzeprzeprze szczęśliwa *_*
Weszłam dziś na forum, patrzę, nowy news. Niby nic dziwnego. Patrzę dalej? Wycieki albumu. Miałam poczekać na CD, ale w sumie co to za różnica kiedy posłucham? W sumie im prędzej tym lepiej. Ściągnęłam sobie piosenki i muszę przyznać, że jestem zadowolona. Avril odwaliła kawał dobrej roboty. Obecnie mam fazę na "Push", a poza tym jestem zakochana w "Goodbye" i "Smile". Jak kilka dni temu usłyszałam urywki tych piosenek, to najbardziej spodobała mi się "Wish You Were Here", ale teraz jakoś średniawa z tego wyszła. Może dlatego, że za urywek dali jeden z najlepszych momentów? Nie wiem. No ale cóż, nie muszę czekać w niepokoju do 4 marca.
A tak poza tym wczoraj obejrzałam "Miłość i inne używki", przedwczoraj "Czarnego łabędzia". To drugie od dzisiaj ubóstwiam <3
Avril Lavigne - Push.
24.02.2011 o godz. 22:38
Wstaję o 12, ubieram się o 14... i resztę dnia spędzam na komputerze, do drugiej w nocy.
Nie pisałam tu ponad tydzień. I w sumie nie miałam o czym. Miałam codziennie pisać, że "ale dzisiaj nuda. cały dzień na komputerze, yea."? Darowałam sobie to.
Ale dzisiaj poszłam na poprawę sprawdzianu z biologii, dostałam 4, a przy okazji zostałam na zajęciach, z mikroskopami. Och, ja biedna. Tylko wyszłam z domu i już się okaleczyłam skalpelem. Ale w sumie było śmiesznie.
Kurde, ale mam podjar! *.*
W Internecie umieścili piosenki z "Goodbye Lullaby". Aby tego było mało, to jeszcze można posłuchać kilkanaście minut każdej piosenki. Żeby nie było, ale zakochałam się w 30 sekundach Wish You Were Here <3
Ogólnie album będzie wolny, co mnie trochę smuci. No ale wolę słuchać takich ballad, niż piosenek z poprzedniej płyty, której nie chcę wspominać. O mój boże, jeszcze 14 dni do premiery! Chyba codziennie będę to tutaj odliczać xD I chyba kupię płytę. Muszę!
A tak w ogóle to moja mama ma urodziny. Mało ważne, ale dzisiaj urodziny ma Jennifer :3
Ha, już napisałam posta na blogu, a więc wrzucę tu to samo zdjęcie ;D
Avril Lavigne - Wish You Were Here.
21.02.2011 o godz. 16:46
Nowieutkie i świeże zdjęcia z clipu 'Hot', prosze o komentarze






