Wyniki wyszukiwania: aaa
W ostatni tydzień przed... kiedy to powinnam najbardziej odpoczywać, będę najwięcej zakuwać...
HELP
HELP
fak. fak. fak.
praktycznie nic nie robię, taki ostatni czill przed tym całym zapierdalaniem, ale myślę, no cały czas. idź już sobie, co? albo pozwól, żebym na ciebie przypadkowo wpadła, na światłach najlepiej, tam, gdzie mnie tak często podobno widujesz. a jesli nie. to zniknij no! ta ławka nie przestanie mi się kojarzyć z tamtym wieczorem.
trochę mnie to bawi. tylu cudownych w okół mnie, nawet ten jeden co zabić by się dał za mnie. i nagle pojawiasz się Ty, dana nam jest przelotna znajomość, bardzo luźna. i to Ty sprawiasz, że budzą się we mnie te uczucia, emocje. nikomu z nich się nie udało, chociaż miałam ich o wiele bardziej, starali się i byli dla mnie. a Ty? tak naprawdę Cie nie znam, jesteś niezależny. a może nawet kogoś masz?
to jest takie cholernie niesprawiedliwe. ja nie chce ich, chce Ciebie. zaproponuj mi ten cholerny spacer, no!
sama nie wiem co z tym wszystkim zrobić, to jest trochę za trudne, żeby dzielić się tym z nimi.
wmawiaj sobie, że musisz trochę poczekać. albo odpuść sobie, głupia. ale chyba zapominać jeszcze nie chce, wierze, że jeszcze o mnie pomyślisz i przestaniemy się mijać, że wpadniesz wprost na mnie i będę mogła się nacieszyć Twoimi rzęsami i uśmiechem. o tak.
praktycznie nic nie robię, taki ostatni czill przed tym całym zapierdalaniem, ale myślę, no cały czas. idź już sobie, co? albo pozwól, żebym na ciebie przypadkowo wpadła, na światłach najlepiej, tam, gdzie mnie tak często podobno widujesz. a jesli nie. to zniknij no! ta ławka nie przestanie mi się kojarzyć z tamtym wieczorem.
trochę mnie to bawi. tylu cudownych w okół mnie, nawet ten jeden co zabić by się dał za mnie. i nagle pojawiasz się Ty, dana nam jest przelotna znajomość, bardzo luźna. i to Ty sprawiasz, że budzą się we mnie te uczucia, emocje. nikomu z nich się nie udało, chociaż miałam ich o wiele bardziej, starali się i byli dla mnie. a Ty? tak naprawdę Cie nie znam, jesteś niezależny. a może nawet kogoś masz?
to jest takie cholernie niesprawiedliwe. ja nie chce ich, chce Ciebie. zaproponuj mi ten cholerny spacer, no!
sama nie wiem co z tym wszystkim zrobić, to jest trochę za trudne, żeby dzielić się tym z nimi.
wmawiaj sobie, że musisz trochę poczekać. albo odpuść sobie, głupia. ale chyba zapominać jeszcze nie chce, wierze, że jeszcze o mnie pomyślisz i przestaniemy się mijać, że wpadniesz wprost na mnie i będę mogła się nacieszyć Twoimi rzęsami i uśmiechem. o tak.





