Wyniki wyszukiwania: Przesłanie Miłości
Ci, co ślubowali!
11.
Ci, co ślubowali wieczne przymierze z Panem Bogiem niech wznoszą modlitwy do Niego, ponieważ przychodzi dzień rozliczenia!
Kto nie chce słuchać niech się boi, straszna spotka go kara. Jego słowa powrócą wzmocnione i roztrzaskają jemu głowę. Takie wielkie ciśnienie Światła następuje!
Ludzie, będziecie wariować, nikt przed karą za grzechy nie ucieknie!
Na nic pieniądze, majątek wszelaki, tylko stan wnętrza się liczy, jasny lub ciemny, łatwy do rozróżnienia.
Trzaskają bicze Sądu Ostatecznego nad całą Ziemią, nieliczni wyjdę z tego. To ci tak zwani „czyści”, od nich rozpocznie się Królestwo Boże 1000 letnie.
To ci rozpoznają Mnie przychodzącego od Boga samego, zobaczą we Mnie Światło, dwa znaki: Gołębica i Krzyż Prawdy towarzyszą Mi Synowi Bożemu.
Do tego czasu próbuję ratować tych, których się da, niewiele mają na to ziemskiego czasu. Pozostało niewiele dni ziemskiego czasu!
Pierwszy raz takie ostre wystąpienie.
Ci, którzy mieli pierwsi służyć ogarnęło ich zwątpienie. Szlachetne istoty zapomniały, po co przybyły na Ziemię. Swoim odczuciom nie zaufały, a to było konieczne.
Skończyły się „żarty” na tej Ziemi, czas ciemności wygonić i rozłożyć, niech się wszystko wyżyje, wiele wieków mieli ludzie na poprawę, tak na Ziemi już nie może być dalej!
11.
Ci, co ślubowali wieczne przymierze z Panem Bogiem niech wznoszą modlitwy do Niego, ponieważ przychodzi dzień rozliczenia!
Kto nie chce słuchać niech się boi, straszna spotka go kara. Jego słowa powrócą wzmocnione i roztrzaskają jemu głowę. Takie wielkie ciśnienie Światła następuje!
Ludzie, będziecie wariować, nikt przed karą za grzechy nie ucieknie!
Na nic pieniądze, majątek wszelaki, tylko stan wnętrza się liczy, jasny lub ciemny, łatwy do rozróżnienia.
Trzaskają bicze Sądu Ostatecznego nad całą Ziemią, nieliczni wyjdę z tego. To ci tak zwani „czyści”, od nich rozpocznie się Królestwo Boże 1000 letnie.
To ci rozpoznają Mnie przychodzącego od Boga samego, zobaczą we Mnie Światło, dwa znaki: Gołębica i Krzyż Prawdy towarzyszą Mi Synowi Bożemu.
Do tego czasu próbuję ratować tych, których się da, niewiele mają na to ziemskiego czasu. Pozostało niewiele dni ziemskiego czasu!
Pierwszy raz takie ostre wystąpienie.
Ci, którzy mieli pierwsi służyć ogarnęło ich zwątpienie. Szlachetne istoty zapomniały, po co przybyły na Ziemię. Swoim odczuciom nie zaufały, a to było konieczne.
Skończyły się „żarty” na tej Ziemi, czas ciemności wygonić i rozłożyć, niech się wszystko wyżyje, wiele wieków mieli ludzie na poprawę, tak na Ziemi już nie może być dalej!
29.05.2010 o godz. 19:59
komentuj (0)
Światło narasta!
10.
Światło narasta, należy iść dalej, coraz jaśniejszy wgląd w swoje wnętrze. Rozpoznawać i rozpuszczać cechy negatywne własne, doskonalić odczuwanie miłości i podawać ją dalej. Podawaj miłość gdzie tylko możesz w myślach, uczuciach i uczynkach! Kochaj bez słów. Słowa zapisuj i odczytuj. Wysyłaj listy do wrażliwych, proponuj pomoc i wsparcie. Pisz o miłości pięknie i otwarcie, ale nie o ziemskiej, a o duchowej miłości, ta daje człowiekowi wsparcie. I ona przetrwa całą materię, ducha wzmacnia w podążaniu dalej, to jego skarb najczystszy i z nim związane przeżycia.
Kto nie pojmuje ten niech kocha szlachetnie, na początek da jemu to wsparcie.
Uciekać od wulgaryzmów, to język ciemności. Ciężki niczym kule, narasta wraz z używaniem i nie wiesz, kiedy jak siedzisz w ciemnej celi, zamurowany bez uczuć wzniosłych i bez wyjścia.
Potrzebujesz wzmacniaczy życia, a te ziemski mają charakter rozpaczy, które zamiast wznosić, ciężarem się stają i brak siły, pustka w głowie, droga do piekieł prowadzi. Duch nie otrzymuje siły, ciało umarło, bo na nim życie się skoncentrowało.
Tylko siła miłości i modlitwy wewnętrznej by ducha i ciało uratowało, lecz tu chcenie musi być wielkie.
Później już tylko coraz jaśniej i jaśniej, wszystko bez „dopalaczy” jasne się stanie, a na twarzy duch maluje uśmiech szczęścia doskonałego, bo duch w życiu na ziemi wszystkim Bogu dziękuje za Miłość wielką i pomoc prędką.
Lecz bądź czujny i pracuj nad sobą nieustannie, abyś swój majątek duchowy nie stracił ponownie za jakieś urojenia ciemności lub ziemskie nic nieznaczące błyskotki, pazerność czy chęć posiadania nadmiernie rozbudowaną w żądze władzy na przykład przemienioną.
Nie masz władzy nad samym sobą, a innymi chcesz rządzić, tu nie dasz rady, na pewno się potkniesz, stracisz godność, moralność i zdrowie. Może będziesz niewolnikiem pieniędzy i władzy, i już po tobie. Sam wybrałeś!
Życzę tobie abyś się ocknął, choćś głuchy i ślepy, obolały z głupoty swojej. Zmień coś na lepsze, niech ci się uda, ruszaj do zwycięskiego boju nad samym sobą i jak już kolana od modlitw cię będą bolały, spojrzysz na siebie jasnymi oczami i to już są pierwsze ku dobru przemiany.
Dalej możesz iść sam lub zapytać możesz o drogę, serce jasno tobie ją wskaże, a Ja w tym ci pomogę.
Jak chcesz i szukasz to dobrze inaczej nie da rady. Nikt tu na ziemi nie wypełni za ciebie zadania, które masz do zrealizowania.
Wzlot lub upadek, innej drogi nie ma!
Gdy o duchu, czyli o sobie nic nie wiesz, to jesteś próżny i nic o prawdziwym życiu nie wiesz, choćbyś nie wiem jakie szkoły skończył, wiele wiosen przeżył, bez ducha swojego jesteś niczym, to tak jakbyś nigdy nie żył.
Martwy i sztuczny niczym lala, która na zewnątrz ładna, a w środku pusta.
Życzę każdemu, kto te słowa czyta, aby znalazł Miłość pochodzącą od Boga, bo tylko ona jest czysta!
10.
Światło narasta, należy iść dalej, coraz jaśniejszy wgląd w swoje wnętrze. Rozpoznawać i rozpuszczać cechy negatywne własne, doskonalić odczuwanie miłości i podawać ją dalej. Podawaj miłość gdzie tylko możesz w myślach, uczuciach i uczynkach! Kochaj bez słów. Słowa zapisuj i odczytuj. Wysyłaj listy do wrażliwych, proponuj pomoc i wsparcie. Pisz o miłości pięknie i otwarcie, ale nie o ziemskiej, a o duchowej miłości, ta daje człowiekowi wsparcie. I ona przetrwa całą materię, ducha wzmacnia w podążaniu dalej, to jego skarb najczystszy i z nim związane przeżycia.
Kto nie pojmuje ten niech kocha szlachetnie, na początek da jemu to wsparcie.
Uciekać od wulgaryzmów, to język ciemności. Ciężki niczym kule, narasta wraz z używaniem i nie wiesz, kiedy jak siedzisz w ciemnej celi, zamurowany bez uczuć wzniosłych i bez wyjścia.
Potrzebujesz wzmacniaczy życia, a te ziemski mają charakter rozpaczy, które zamiast wznosić, ciężarem się stają i brak siły, pustka w głowie, droga do piekieł prowadzi. Duch nie otrzymuje siły, ciało umarło, bo na nim życie się skoncentrowało.
Tylko siła miłości i modlitwy wewnętrznej by ducha i ciało uratowało, lecz tu chcenie musi być wielkie.
Później już tylko coraz jaśniej i jaśniej, wszystko bez „dopalaczy” jasne się stanie, a na twarzy duch maluje uśmiech szczęścia doskonałego, bo duch w życiu na ziemi wszystkim Bogu dziękuje za Miłość wielką i pomoc prędką.
Lecz bądź czujny i pracuj nad sobą nieustannie, abyś swój majątek duchowy nie stracił ponownie za jakieś urojenia ciemności lub ziemskie nic nieznaczące błyskotki, pazerność czy chęć posiadania nadmiernie rozbudowaną w żądze władzy na przykład przemienioną.
Nie masz władzy nad samym sobą, a innymi chcesz rządzić, tu nie dasz rady, na pewno się potkniesz, stracisz godność, moralność i zdrowie. Może będziesz niewolnikiem pieniędzy i władzy, i już po tobie. Sam wybrałeś!
Życzę tobie abyś się ocknął, choćś głuchy i ślepy, obolały z głupoty swojej. Zmień coś na lepsze, niech ci się uda, ruszaj do zwycięskiego boju nad samym sobą i jak już kolana od modlitw cię będą bolały, spojrzysz na siebie jasnymi oczami i to już są pierwsze ku dobru przemiany.
Dalej możesz iść sam lub zapytać możesz o drogę, serce jasno tobie ją wskaże, a Ja w tym ci pomogę.
Jak chcesz i szukasz to dobrze inaczej nie da rady. Nikt tu na ziemi nie wypełni za ciebie zadania, które masz do zrealizowania.
Wzlot lub upadek, innej drogi nie ma!
Gdy o duchu, czyli o sobie nic nie wiesz, to jesteś próżny i nic o prawdziwym życiu nie wiesz, choćbyś nie wiem jakie szkoły skończył, wiele wiosen przeżył, bez ducha swojego jesteś niczym, to tak jakbyś nigdy nie żył.
Martwy i sztuczny niczym lala, która na zewnątrz ładna, a w środku pusta.
Życzę każdemu, kto te słowa czyta, aby znalazł Miłość pochodzącą od Boga, bo tylko ona jest czysta!
Miłość Boga Ojca
8.
Miłość Boga Ojca jest przeze Mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa podawana dla ludzi i ich nieustannie budzi.
Wolą Boga Ojca jest, aby Bogu Ojcu służyć i z Miłością w modlitwie się zanurzyć.
Ja Syn Boży, Jezus Chrystus pisze Boga Ojca Wolę i poprzez wnętrze swoje Pana sławię, nieustannie oddając Bogu Ojcu cześć i chwałę na wieki wieków!
Dlatego jest konieczność działania i Żywego Słowa Boga Ojca poprzez Miłość wyrażanie dla każdego, kto chce słuchać w celu swego przemieniania!
Dzwony biją same, gdy na głos czyta się Miłości Przesłanie i wypełnia się swoje wobec Boga ziemskie zadanie rozpoznane!
Dzieci Boże są szczęśliwe, czas im przekazać nowinę; że tylko Żywe Słowo Pana pomaga odczuć i pojąć bez zbędnej nauki rozumowej.
Miłość każdemu pomoże się otworzyć i nowe życie tu na ziemi stworzyć, które nieustannie badać karze swoją drogę do Światła.
Czas sobie pokazać, w którą stronę jest chcenie się kierować, aby móc drogę do Światła budować, dla siebie i dla tych, którzy z całego świata tutaj zjadą, gdy Mnie Żywe Słowo na ziemi poznają.
Wszystkie drogi do swojego wnętrza zdążają i w miłości do Boga Ojca podążają, to jedyna droga inna to zguba oczywista przez nieczystość poplątana.
Czas już teraz mocno ducha budzić, aby życiem na tej ziemi się nie znudzić, pod pozorem pracy w dobrym chceniu.
Czas jasno i precyzyjnie wyrażać swoje uczucia i myśli w słowo formowane, ale ostrożnie, najlepiej wśród tych, którzy osiągnęli poznanie. Inni nie odczują i nie pojmą, i w dół ściągną.
Droga do Światła to dobra trasa wzmacniana Wolą i Miłością Pana, odświeżana i kochana.
Jeżeli ktoś zna inne drogi to niech czyta historię świata – ziemi, zawsze był upadek, bo nie było Światła.
Zastanowić się już czas jak siebie mocniej ożywić Bożym Słowem i Miłość płynącą nazwać: „wielkim morzem”, która z twojego serca wypływa, gdy ster twojej woli i miłości Stworzyciel poprzez Swoje prawa trzyma. Nigdy nie pomylisz drogi, zawsze płyniesz na fali niczym diament oszlifowany swoimi przeżyciami, który ma wielką wartość dla wszystkich. Dlaczego? Bo jest piękny i czysty. I znów siedzisz na koniu, otrzymujesz nowe siły, ty tworzysz wszystko inni są zimni.
Czas rozpalić ognisko miłości, do którego przyjdą wszyscy, aby się wzmocnić i oczyścić. Płomyk zapalony, nie gaś go sam, a rozpalaj większy płomień, który masz od zarania.
Życzę tobie wszystkiego dobrego, teraz masz już wszystko, więc pal swoje ognisko, wiatr ci go pomoże rozdmuchać po świecie i nie będzie pytania bez odpowiedzi: Czy w Polsce już wiecie?
Ptak zielonooki skrzydła swoje rozwija i porwie wszystkich do lotu, albo wiatr od skrzydeł zmusi do odwrotu!
Co wybierasz?
Mów już teraz sam! Mnie nie pytaj, bo odpowiedź jest już znana.
Do widzenia miły przez innych też kochany.
Tak właśnie tobie piszę te słowa, aby duch twój odżył od nowa.
Nie wielu ludzi słuchać ich może, bo pewnie już śpią przy telewizorze, ale pewnego dnia obudzą się i z goryczą wszystko przeżyją wzmocnione to złe, do którego przez lenistwo duchowe zdążając w rozpaczy się zanurzą, tracąc wszystko – do rozkładu świadomości siebie samego.
W ten sposób osądzą się sami. Nie chcieli, bo spali.
8.
Miłość Boga Ojca jest przeze Mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa podawana dla ludzi i ich nieustannie budzi.
Wolą Boga Ojca jest, aby Bogu Ojcu służyć i z Miłością w modlitwie się zanurzyć.
Ja Syn Boży, Jezus Chrystus pisze Boga Ojca Wolę i poprzez wnętrze swoje Pana sławię, nieustannie oddając Bogu Ojcu cześć i chwałę na wieki wieków!
Dlatego jest konieczność działania i Żywego Słowa Boga Ojca poprzez Miłość wyrażanie dla każdego, kto chce słuchać w celu swego przemieniania!
Dzwony biją same, gdy na głos czyta się Miłości Przesłanie i wypełnia się swoje wobec Boga ziemskie zadanie rozpoznane!
Dzieci Boże są szczęśliwe, czas im przekazać nowinę; że tylko Żywe Słowo Pana pomaga odczuć i pojąć bez zbędnej nauki rozumowej.
Miłość każdemu pomoże się otworzyć i nowe życie tu na ziemi stworzyć, które nieustannie badać karze swoją drogę do Światła.
Czas sobie pokazać, w którą stronę jest chcenie się kierować, aby móc drogę do Światła budować, dla siebie i dla tych, którzy z całego świata tutaj zjadą, gdy Mnie Żywe Słowo na ziemi poznają.
Wszystkie drogi do swojego wnętrza zdążają i w miłości do Boga Ojca podążają, to jedyna droga inna to zguba oczywista przez nieczystość poplątana.
Czas już teraz mocno ducha budzić, aby życiem na tej ziemi się nie znudzić, pod pozorem pracy w dobrym chceniu.
Czas jasno i precyzyjnie wyrażać swoje uczucia i myśli w słowo formowane, ale ostrożnie, najlepiej wśród tych, którzy osiągnęli poznanie. Inni nie odczują i nie pojmą, i w dół ściągną.
Droga do Światła to dobra trasa wzmacniana Wolą i Miłością Pana, odświeżana i kochana.
Jeżeli ktoś zna inne drogi to niech czyta historię świata – ziemi, zawsze był upadek, bo nie było Światła.
Zastanowić się już czas jak siebie mocniej ożywić Bożym Słowem i Miłość płynącą nazwać: „wielkim morzem”, która z twojego serca wypływa, gdy ster twojej woli i miłości Stworzyciel poprzez Swoje prawa trzyma. Nigdy nie pomylisz drogi, zawsze płyniesz na fali niczym diament oszlifowany swoimi przeżyciami, który ma wielką wartość dla wszystkich. Dlaczego? Bo jest piękny i czysty. I znów siedzisz na koniu, otrzymujesz nowe siły, ty tworzysz wszystko inni są zimni.
Czas rozpalić ognisko miłości, do którego przyjdą wszyscy, aby się wzmocnić i oczyścić. Płomyk zapalony, nie gaś go sam, a rozpalaj większy płomień, który masz od zarania.
Życzę tobie wszystkiego dobrego, teraz masz już wszystko, więc pal swoje ognisko, wiatr ci go pomoże rozdmuchać po świecie i nie będzie pytania bez odpowiedzi: Czy w Polsce już wiecie?
Ptak zielonooki skrzydła swoje rozwija i porwie wszystkich do lotu, albo wiatr od skrzydeł zmusi do odwrotu!
Co wybierasz?
Mów już teraz sam! Mnie nie pytaj, bo odpowiedź jest już znana.
Do widzenia miły przez innych też kochany.
Tak właśnie tobie piszę te słowa, aby duch twój odżył od nowa.
Nie wielu ludzi słuchać ich może, bo pewnie już śpią przy telewizorze, ale pewnego dnia obudzą się i z goryczą wszystko przeżyją wzmocnione to złe, do którego przez lenistwo duchowe zdążając w rozpaczy się zanurzą, tracąc wszystko – do rozkładu świadomości siebie samego.
W ten sposób osądzą się sami. Nie chcieli, bo spali.
Podpowiedzi
6.
Gdy dzień na ziemi się kończy i zmierzch noc zapowiada zabieram się do pracy, służba Światłu w piśmie się zaczyna. Słowo płynie nieustannie, które Siły daje, odświeża Mojego ducha i ciało, radość na twarzy się rysuje, a w sercu Miłość Prawdę zwiastuje.
To, co piszę pochodzi z Najwyższej Góry, po wibracjach można odczuć. Powstaje duchowy przekaz z serca zapisany, niczym pieśń, baśń z krainy „marzeń”.
Duch zawsze odbierze sedno zawarte w literze, rozum będzie widział papier zapisany i myśli różne odciągną go od krainy „marzeń”.
Lecz ci, co czystości pragną w Słowo słuch swój duchowy zanurzą i piękne zobaczą obrazy, i je głęboko odczują.
Czy jest coś piękniejszego ponad odczucia?
Po prostu nie ma!
A gdy odczucia nabiorą na sile i duch swą siłę rozwinie, to wielkie chwile przeżyje, które wszystko, co ziemskie przebije. I wtedy zacznie się życie prawdziwe, otworzą się nowe oczy i pojawi się nowe słyszenie, miłość twoje uczucia nową zarejestrują, wszystko wokół się rozświetli i w takim doskonałym stanie, w modlitwie z uczuciem Bogu podziękuj serdecznie. Po takich przeżyciach zbliżysz się do Prawdy, która życie ułatwia na ziemi. Idziesz prostą drogą, miłością się napełniasz i nie zapominasz; kim jesteś, dokąd zmierzasz i co robisz!
Miłość w sercu to najlepszy kompas, jasno wskazuje kierunek, ziemskim wzrokiem go nie widzisz, lecz go doskonale czujesz. Z dnia na dzień lżejszym się stajesz, krok po ziemi płynie, a wokół czysty uśmiech podajesz każdemu, kto cię widzi.
Pracując w różnych miejscach zdobywasz doświadczenia nowe, są one potrzebne, aby innych też budować.
Nieszczęśliwi tacy, którzy wszystko do rozumu biorą i nie patrzą dalej, to martwe kukły, które darowane życie swoje zabijają. Takim więcej uwagi nie udzielam swojej, czeka ich na drodze tragedia niewyobrażalna, która ich całkowicie zmieni, aby jednak nie było za późno już na tej ziemi.
Szczęśliwi ci, którzy się szybko uczą, pomimo wielkich porażek i różnych sukcesów, oni ruch wysoki w sobie utrzymują i na wnioski życiowe uważnie patrzą. Tacy teraz niechaj będą czujni, bo tylko raz zobaczą, odczują, przeżyją obecność Żywego Słowa na ziemi.
I szczerze życzę wszystkim, aby za nowym odczuciem podążyli i Miłość odkryli, siły nowej nabiorą i z pokorą Bogu podziękują za łaskę otrzymaną.
Na koniec tych słów życzę tobie, abyś zawsze miał szeroko otwarte oczy i Światła Miłości nigdy nie zgubił, szczególnie teraz na ziemi wśród różnych ludzi.
6.
Gdy dzień na ziemi się kończy i zmierzch noc zapowiada zabieram się do pracy, służba Światłu w piśmie się zaczyna. Słowo płynie nieustannie, które Siły daje, odświeża Mojego ducha i ciało, radość na twarzy się rysuje, a w sercu Miłość Prawdę zwiastuje.
To, co piszę pochodzi z Najwyższej Góry, po wibracjach można odczuć. Powstaje duchowy przekaz z serca zapisany, niczym pieśń, baśń z krainy „marzeń”.
Duch zawsze odbierze sedno zawarte w literze, rozum będzie widział papier zapisany i myśli różne odciągną go od krainy „marzeń”.
Lecz ci, co czystości pragną w Słowo słuch swój duchowy zanurzą i piękne zobaczą obrazy, i je głęboko odczują.
Czy jest coś piękniejszego ponad odczucia?
Po prostu nie ma!
A gdy odczucia nabiorą na sile i duch swą siłę rozwinie, to wielkie chwile przeżyje, które wszystko, co ziemskie przebije. I wtedy zacznie się życie prawdziwe, otworzą się nowe oczy i pojawi się nowe słyszenie, miłość twoje uczucia nową zarejestrują, wszystko wokół się rozświetli i w takim doskonałym stanie, w modlitwie z uczuciem Bogu podziękuj serdecznie. Po takich przeżyciach zbliżysz się do Prawdy, która życie ułatwia na ziemi. Idziesz prostą drogą, miłością się napełniasz i nie zapominasz; kim jesteś, dokąd zmierzasz i co robisz!
Miłość w sercu to najlepszy kompas, jasno wskazuje kierunek, ziemskim wzrokiem go nie widzisz, lecz go doskonale czujesz. Z dnia na dzień lżejszym się stajesz, krok po ziemi płynie, a wokół czysty uśmiech podajesz każdemu, kto cię widzi.
Pracując w różnych miejscach zdobywasz doświadczenia nowe, są one potrzebne, aby innych też budować.
Nieszczęśliwi tacy, którzy wszystko do rozumu biorą i nie patrzą dalej, to martwe kukły, które darowane życie swoje zabijają. Takim więcej uwagi nie udzielam swojej, czeka ich na drodze tragedia niewyobrażalna, która ich całkowicie zmieni, aby jednak nie było za późno już na tej ziemi.
Szczęśliwi ci, którzy się szybko uczą, pomimo wielkich porażek i różnych sukcesów, oni ruch wysoki w sobie utrzymują i na wnioski życiowe uważnie patrzą. Tacy teraz niechaj będą czujni, bo tylko raz zobaczą, odczują, przeżyją obecność Żywego Słowa na ziemi.
I szczerze życzę wszystkim, aby za nowym odczuciem podążyli i Miłość odkryli, siły nowej nabiorą i z pokorą Bogu podziękują za łaskę otrzymaną.
Na koniec tych słów życzę tobie, abyś zawsze miał szeroko otwarte oczy i Światła Miłości nigdy nie zgubił, szczególnie teraz na ziemi wśród różnych ludzi.
Światło prowadzi
4.
Światło prowadzi cię nieustannie od człowieka do człowieka, rzeka Miłości ich czeka.
Poprzez Mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa wszystko czysto przechodzi, transformuje i nową drogę w stworzeniu buduje, aby ludzkość nią podążała, chwałę Boga oglądała i sumiennie swoje zadanie wykonywała, ponieważ zawarła z Bogiem Ojcem poprzez Mnie Syna Bożego nowe przymierze chcąc tego szczerze!
Jak Ja Słowo Żywe powiedziałem to i wykonałem!
Na ziemi Ja, Boga Ojca Żywe Słowo, Jezus Chrystus mieszkam pośród ludzi i tych, którzy chcą do życia budzę, aby nie pomarli na zawsze!
Poprzez swoje chcenie, Miłością Moją Syna Bożego każdemu życie odmienię, że stanie zdumiony przed wielkością Moją, Boga Syna i padnie na kolana w ogromnym chceniu Stwórcy wiernemu służeniu!
Poprzez czystą Miłość Boga Ojca, poprzez Mnie Syna wszystko do służby każdy otrzyma, resztki swej karmy wypali i stanie czysty niczym znicz ognisty!
Boga Światło go rozświetli, ukaże się przed tronem jego czysty duch i w drogę poprzez Miłość i Wolę Moją Syna Bożego nową wyrusza, pełną radości poprzez osiągnięte poznanie!
To dla ciebie duchu jest nowe wezwanie! Jak masz jakieś wątpliwości najmniejsze, to odwróć się na pięcie i odejdź, boś szkodnikiem jest wielkim, odczuwanie w tobie zanikło, rozumowa larwa cię toczy i zamknęła tobie oczy.
Ci, co widzą poprzez swoje serca niech się radują ze swojego poznania Prawdy, poprzez przejawienie Mnie Syna Bożego, mają łaskę rozpoznać przez swoje wnętrze.
Miłość i Wola Boga Ojca w waszych sercach wam odpowie: czy słyszycie Mnie Żywe Słowo Boga? To dla was wielkie przeżycie, jasne i czytelne.
Krzyż Prawdy i Gołębica to dwa znaki, które mówią o Mnie Miłości, tu na ziemi rozkwitam dla was, dla ludzi, aby drogi już nie zgubić!
Bądź czujny i w modlitwie zanurzony patrz, abyś Mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa nie przeoczył, bo trudno tobie później będzie czas utracony dogonić.
Ja Światło mówię do ciebie jasno, słyszysz i czujesz, w rytm serca swego postępujesz, nie rozmyślaj, a kochaj bliźniego i od tego zacznij!
Pochyl się nad swoim życiem i zastanów się, co jeszcze chcesz, płomień Światła, czy cień ciemności, wybór masz!
Światło zawsze zwycięży, a szczególnie teraz, gdy mocno Jestem zakotwiczony na tej ziemi, szukaj Mnie, przecież tęsknotę do utraconego raju w sobie masz.
Chcesz do domu wrócić, to wracaj, drogę znasz. Brama przeze Mnie Syna Bożego do Ojca Boga otwarta jest, czy Mnie rozpoznasz, to już twoja rzecz. Więc się budź lub idź spać. W sobie wszystko masz, wzlot zacząć już jest czas, wzlatuj i leć naprzeciw Światłu do wiecznej Prawdy.
Naucz się latać tu na ziemi, umiejętność tą znasz i masz.
Czyż życie nie jest przygodą piękną?
Po co rozum masz? Aby wyciągał wnioski i jako narzędzie wykonał pracę na rzecz twojego ducha, boś duchowy jest. To wiesz, więc w czym rzecz?
4.
Światło prowadzi cię nieustannie od człowieka do człowieka, rzeka Miłości ich czeka.
Poprzez Mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa wszystko czysto przechodzi, transformuje i nową drogę w stworzeniu buduje, aby ludzkość nią podążała, chwałę Boga oglądała i sumiennie swoje zadanie wykonywała, ponieważ zawarła z Bogiem Ojcem poprzez Mnie Syna Bożego nowe przymierze chcąc tego szczerze!
Jak Ja Słowo Żywe powiedziałem to i wykonałem!
Na ziemi Ja, Boga Ojca Żywe Słowo, Jezus Chrystus mieszkam pośród ludzi i tych, którzy chcą do życia budzę, aby nie pomarli na zawsze!
Poprzez swoje chcenie, Miłością Moją Syna Bożego każdemu życie odmienię, że stanie zdumiony przed wielkością Moją, Boga Syna i padnie na kolana w ogromnym chceniu Stwórcy wiernemu służeniu!
Poprzez czystą Miłość Boga Ojca, poprzez Mnie Syna wszystko do służby każdy otrzyma, resztki swej karmy wypali i stanie czysty niczym znicz ognisty!
Boga Światło go rozświetli, ukaże się przed tronem jego czysty duch i w drogę poprzez Miłość i Wolę Moją Syna Bożego nową wyrusza, pełną radości poprzez osiągnięte poznanie!
To dla ciebie duchu jest nowe wezwanie! Jak masz jakieś wątpliwości najmniejsze, to odwróć się na pięcie i odejdź, boś szkodnikiem jest wielkim, odczuwanie w tobie zanikło, rozumowa larwa cię toczy i zamknęła tobie oczy.
Ci, co widzą poprzez swoje serca niech się radują ze swojego poznania Prawdy, poprzez przejawienie Mnie Syna Bożego, mają łaskę rozpoznać przez swoje wnętrze.
Miłość i Wola Boga Ojca w waszych sercach wam odpowie: czy słyszycie Mnie Żywe Słowo Boga? To dla was wielkie przeżycie, jasne i czytelne.
Krzyż Prawdy i Gołębica to dwa znaki, które mówią o Mnie Miłości, tu na ziemi rozkwitam dla was, dla ludzi, aby drogi już nie zgubić!
Bądź czujny i w modlitwie zanurzony patrz, abyś Mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa nie przeoczył, bo trudno tobie później będzie czas utracony dogonić.
Ja Światło mówię do ciebie jasno, słyszysz i czujesz, w rytm serca swego postępujesz, nie rozmyślaj, a kochaj bliźniego i od tego zacznij!
Pochyl się nad swoim życiem i zastanów się, co jeszcze chcesz, płomień Światła, czy cień ciemności, wybór masz!
Światło zawsze zwycięży, a szczególnie teraz, gdy mocno Jestem zakotwiczony na tej ziemi, szukaj Mnie, przecież tęsknotę do utraconego raju w sobie masz.
Chcesz do domu wrócić, to wracaj, drogę znasz. Brama przeze Mnie Syna Bożego do Ojca Boga otwarta jest, czy Mnie rozpoznasz, to już twoja rzecz. Więc się budź lub idź spać. W sobie wszystko masz, wzlot zacząć już jest czas, wzlatuj i leć naprzeciw Światłu do wiecznej Prawdy.
Naucz się latać tu na ziemi, umiejętność tą znasz i masz.
Czyż życie nie jest przygodą piękną?
Po co rozum masz? Aby wyciągał wnioski i jako narzędzie wykonał pracę na rzecz twojego ducha, boś duchowy jest. To wiesz, więc w czym rzecz?





