Wyniki wyszukiwania: Prorok
Znalezione zdjęcia dla Prorok:
Brak.
Rozumem Boga nigdy nie pojmiesz!
9.
Rozumem Boga nigdy nie pojmiesz w materii. Możesz dzieła Woli Bożej poznać, wielkość możesz Boga odczuć sercem swoim, im wyższy poziom reprezentujesz, tym bardziej wielkości Boga się boisz i pokorniejesz szybko jak lód w słońcu wiosennym, który zwiastuje ocieplenie.
Ludzie gubią się codziennie w rozumowym działaniu, popełniają błędy, które ciągle wychodzą na jaw. Pokazują władzę, która błądzi i szuka dla siebie korzyści, w nikły sposób wykazują troskę o swojego ducha, dla ciała pragną korzyści.
Takich ludzi czas zostawić, dla nich samych życie się nigdy nowym nie stanie, są zbyt leniwi, aby chcieć jakiejkolwiek zmiany.
Dopiero, gdy stanie przed nimi wszystko co złe, co sami zrobili, będą próbowali się zmienić w ostatniej chwili, gdy lepiej się poczują, staną na nogach, rozum znowu zatriumfuje i w stare, wygodne buty wskoczy.
Wsłuchuj się w swoje uczucia nieustannie, rozumem ich nie forsuj.
Oczywiście rozum jest tobie potrzebny jako sługa ducha tu na ziemi i takim sługą jest niczym innym. Choć wprowadza niespokojne myśli i daje różne podpowiedzi, sam może siebie również ocenić i duchowi służyć doskonale.
Idź do przodu i nie oddawaj swojego życia nikomu!
Bóg Ojciec czuwa nad tymi, którzy czujność w sobie utrzymują, aby usłyszeć ostrzeżenie o niebezpieczeństwie lub je odczuć wewnętrznie. Listu ostrzegającego nikt nie dostanie.
Sam do Światła zmierzaj i nikomu się nie zwierzaj. Jasność, którą od ciebie czują daje wszelkie informacje każdemu, kto szuka Prawdy i do niej zmierza. Dla innych szkoda ziemskiego czasu, na siłę nikogo nie da się zmieniać.
Mów ludziom, że można inaczej, podpowiadaj przykładami, pomóż jak potrzebują modlitwami i pozostaw, niech decydują zgodnie z prawami.
Czytaj Moje Przesłanie Miłości, tu wiele wyjaśnień dla ciebie i trzymaj się odczuć, które są tylko dla ciebie!
Uczucie do bliźniego, a duch bez wiary tej prawdziwej w Boga!
Ćwicz się w odbiorach codziennie, jest to ważne dla ciebie, przez to wrażliwość swoją podnosisz, jesteś w dobrych nurtach, nikt nieczysty nie podejdzie, nie ma do czego się podłączyć, ale czujność jest zawsze wskazana od samego rana.
9.
Rozumem Boga nigdy nie pojmiesz w materii. Możesz dzieła Woli Bożej poznać, wielkość możesz Boga odczuć sercem swoim, im wyższy poziom reprezentujesz, tym bardziej wielkości Boga się boisz i pokorniejesz szybko jak lód w słońcu wiosennym, który zwiastuje ocieplenie.
Ludzie gubią się codziennie w rozumowym działaniu, popełniają błędy, które ciągle wychodzą na jaw. Pokazują władzę, która błądzi i szuka dla siebie korzyści, w nikły sposób wykazują troskę o swojego ducha, dla ciała pragną korzyści.
Takich ludzi czas zostawić, dla nich samych życie się nigdy nowym nie stanie, są zbyt leniwi, aby chcieć jakiejkolwiek zmiany.
Dopiero, gdy stanie przed nimi wszystko co złe, co sami zrobili, będą próbowali się zmienić w ostatniej chwili, gdy lepiej się poczują, staną na nogach, rozum znowu zatriumfuje i w stare, wygodne buty wskoczy.
Wsłuchuj się w swoje uczucia nieustannie, rozumem ich nie forsuj.
Oczywiście rozum jest tobie potrzebny jako sługa ducha tu na ziemi i takim sługą jest niczym innym. Choć wprowadza niespokojne myśli i daje różne podpowiedzi, sam może siebie również ocenić i duchowi służyć doskonale.
Idź do przodu i nie oddawaj swojego życia nikomu!
Bóg Ojciec czuwa nad tymi, którzy czujność w sobie utrzymują, aby usłyszeć ostrzeżenie o niebezpieczeństwie lub je odczuć wewnętrznie. Listu ostrzegającego nikt nie dostanie.
Sam do Światła zmierzaj i nikomu się nie zwierzaj. Jasność, którą od ciebie czują daje wszelkie informacje każdemu, kto szuka Prawdy i do niej zmierza. Dla innych szkoda ziemskiego czasu, na siłę nikogo nie da się zmieniać.
Mów ludziom, że można inaczej, podpowiadaj przykładami, pomóż jak potrzebują modlitwami i pozostaw, niech decydują zgodnie z prawami.
Czytaj Moje Przesłanie Miłości, tu wiele wyjaśnień dla ciebie i trzymaj się odczuć, które są tylko dla ciebie!
Uczucie do bliźniego, a duch bez wiary tej prawdziwej w Boga!
Ćwicz się w odbiorach codziennie, jest to ważne dla ciebie, przez to wrażliwość swoją podnosisz, jesteś w dobrych nurtach, nikt nieczysty nie podejdzie, nie ma do czego się podłączyć, ale czujność jest zawsze wskazana od samego rana.
09.05.2010 o godz. 21:08
komentuj (0)
Miłość Boga Ojca
8.
Miłość Boga Ojca jest przeze Mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa podawana dla ludzi i ich nieustannie budzi.
Wolą Boga Ojca jest, aby Bogu Ojcu służyć i z Miłością w modlitwie się zanurzyć.
Ja Syn Boży, Jezus Chrystus pisze Boga Ojca Wolę i poprzez wnętrze swoje Pana sławię, nieustannie oddając Bogu Ojcu cześć i chwałę na wieki wieków!
Dlatego jest konieczność działania i Żywego Słowa Boga Ojca poprzez Miłość wyrażanie dla każdego, kto chce słuchać w celu swego przemieniania!
Dzwony biją same, gdy na głos czyta się Miłości Przesłanie i wypełnia się swoje wobec Boga ziemskie zadanie rozpoznane!
Dzieci Boże są szczęśliwe, czas im przekazać nowinę; że tylko Żywe Słowo Pana pomaga odczuć i pojąć bez zbędnej nauki rozumowej.
Miłość każdemu pomoże się otworzyć i nowe życie tu na ziemi stworzyć, które nieustannie badać karze swoją drogę do Światła.
Czas sobie pokazać, w którą stronę jest chcenie się kierować, aby móc drogę do Światła budować, dla siebie i dla tych, którzy z całego świata tutaj zjadą, gdy Mnie Żywe Słowo na ziemi poznają.
Wszystkie drogi do swojego wnętrza zdążają i w miłości do Boga Ojca podążają, to jedyna droga inna to zguba oczywista przez nieczystość poplątana.
Czas już teraz mocno ducha budzić, aby życiem na tej ziemi się nie znudzić, pod pozorem pracy w dobrym chceniu.
Czas jasno i precyzyjnie wyrażać swoje uczucia i myśli w słowo formowane, ale ostrożnie, najlepiej wśród tych, którzy osiągnęli poznanie. Inni nie odczują i nie pojmą, i w dół ściągną.
Droga do Światła to dobra trasa wzmacniana Wolą i Miłością Pana, odświeżana i kochana.
Jeżeli ktoś zna inne drogi to niech czyta historię świata – ziemi, zawsze był upadek, bo nie było Światła.
Zastanowić się już czas jak siebie mocniej ożywić Bożym Słowem i Miłość płynącą nazwać: „wielkim morzem”, która z twojego serca wypływa, gdy ster twojej woli i miłości Stworzyciel poprzez Swoje prawa trzyma. Nigdy nie pomylisz drogi, zawsze płyniesz na fali niczym diament oszlifowany swoimi przeżyciami, który ma wielką wartość dla wszystkich. Dlaczego? Bo jest piękny i czysty. I znów siedzisz na koniu, otrzymujesz nowe siły, ty tworzysz wszystko inni są zimni.
Czas rozpalić ognisko miłości, do którego przyjdą wszyscy, aby się wzmocnić i oczyścić. Płomyk zapalony, nie gaś go sam, a rozpalaj większy płomień, który masz od zarania.
Życzę tobie wszystkiego dobrego, teraz masz już wszystko, więc pal swoje ognisko, wiatr ci go pomoże rozdmuchać po świecie i nie będzie pytania bez odpowiedzi: Czy w Polsce już wiecie?
Ptak zielonooki skrzydła swoje rozwija i porwie wszystkich do lotu, albo wiatr od skrzydeł zmusi do odwrotu!
Co wybierasz?
Mów już teraz sam! Mnie nie pytaj, bo odpowiedź jest już znana.
Do widzenia miły przez innych też kochany.
Tak właśnie tobie piszę te słowa, aby duch twój odżył od nowa.
Nie wielu ludzi słuchać ich może, bo pewnie już śpią przy telewizorze, ale pewnego dnia obudzą się i z goryczą wszystko przeżyją wzmocnione to złe, do którego przez lenistwo duchowe zdążając w rozpaczy się zanurzą, tracąc wszystko – do rozkładu świadomości siebie samego.
W ten sposób osądzą się sami. Nie chcieli, bo spali.
8.
Miłość Boga Ojca jest przeze Mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa podawana dla ludzi i ich nieustannie budzi.
Wolą Boga Ojca jest, aby Bogu Ojcu służyć i z Miłością w modlitwie się zanurzyć.
Ja Syn Boży, Jezus Chrystus pisze Boga Ojca Wolę i poprzez wnętrze swoje Pana sławię, nieustannie oddając Bogu Ojcu cześć i chwałę na wieki wieków!
Dlatego jest konieczność działania i Żywego Słowa Boga Ojca poprzez Miłość wyrażanie dla każdego, kto chce słuchać w celu swego przemieniania!
Dzwony biją same, gdy na głos czyta się Miłości Przesłanie i wypełnia się swoje wobec Boga ziemskie zadanie rozpoznane!
Dzieci Boże są szczęśliwe, czas im przekazać nowinę; że tylko Żywe Słowo Pana pomaga odczuć i pojąć bez zbędnej nauki rozumowej.
Miłość każdemu pomoże się otworzyć i nowe życie tu na ziemi stworzyć, które nieustannie badać karze swoją drogę do Światła.
Czas sobie pokazać, w którą stronę jest chcenie się kierować, aby móc drogę do Światła budować, dla siebie i dla tych, którzy z całego świata tutaj zjadą, gdy Mnie Żywe Słowo na ziemi poznają.
Wszystkie drogi do swojego wnętrza zdążają i w miłości do Boga Ojca podążają, to jedyna droga inna to zguba oczywista przez nieczystość poplątana.
Czas już teraz mocno ducha budzić, aby życiem na tej ziemi się nie znudzić, pod pozorem pracy w dobrym chceniu.
Czas jasno i precyzyjnie wyrażać swoje uczucia i myśli w słowo formowane, ale ostrożnie, najlepiej wśród tych, którzy osiągnęli poznanie. Inni nie odczują i nie pojmą, i w dół ściągną.
Droga do Światła to dobra trasa wzmacniana Wolą i Miłością Pana, odświeżana i kochana.
Jeżeli ktoś zna inne drogi to niech czyta historię świata – ziemi, zawsze był upadek, bo nie było Światła.
Zastanowić się już czas jak siebie mocniej ożywić Bożym Słowem i Miłość płynącą nazwać: „wielkim morzem”, która z twojego serca wypływa, gdy ster twojej woli i miłości Stworzyciel poprzez Swoje prawa trzyma. Nigdy nie pomylisz drogi, zawsze płyniesz na fali niczym diament oszlifowany swoimi przeżyciami, który ma wielką wartość dla wszystkich. Dlaczego? Bo jest piękny i czysty. I znów siedzisz na koniu, otrzymujesz nowe siły, ty tworzysz wszystko inni są zimni.
Czas rozpalić ognisko miłości, do którego przyjdą wszyscy, aby się wzmocnić i oczyścić. Płomyk zapalony, nie gaś go sam, a rozpalaj większy płomień, który masz od zarania.
Życzę tobie wszystkiego dobrego, teraz masz już wszystko, więc pal swoje ognisko, wiatr ci go pomoże rozdmuchać po świecie i nie będzie pytania bez odpowiedzi: Czy w Polsce już wiecie?
Ptak zielonooki skrzydła swoje rozwija i porwie wszystkich do lotu, albo wiatr od skrzydeł zmusi do odwrotu!
Co wybierasz?
Mów już teraz sam! Mnie nie pytaj, bo odpowiedź jest już znana.
Do widzenia miły przez innych też kochany.
Tak właśnie tobie piszę te słowa, aby duch twój odżył od nowa.
Nie wielu ludzi słuchać ich może, bo pewnie już śpią przy telewizorze, ale pewnego dnia obudzą się i z goryczą wszystko przeżyją wzmocnione to złe, do którego przez lenistwo duchowe zdążając w rozpaczy się zanurzą, tracąc wszystko – do rozkładu świadomości siebie samego.
W ten sposób osądzą się sami. Nie chcieli, bo spali.
Nieustanne zmiany
5.
Nieustanne zmiany nastają poprzez Miłość i Wolę Boga Ojca się wzbudzają, dalej i dalej zmierzają. Nigdy za dużo dobra w sobie zgromadzonego.
Następuje zmiana całej konstrukcji człowieka nowego, który duchowym się kieruje. Złota zasada postępowania: robisz tak jak sam czujesz i uciekasz od każdego ciemnego „gada”, który się spala w obecności przy czystej Miłości.
Każdy, kto miłuje to się przeobraża, miłość jemu serce rozżarza, serce bije mocniej, drży całe ciało i nigdy miłości za dużo, lecz ciągle mało i mało! Staraj się ludzki tworze serce swe odmykać, napełnisz się jasnym Światłem i nie będziesz już chciał drzwi do miłości zamykać.
Czyż może być coś bardziej wspaniałego jak kochanie bliźniego i życzenie jemu tylko dobrego samego?
Rada może być surowa lub zwiewna niczym jedwab na wietrze, ale zawsze suto okraszona miłością dla ciebie.
Stan miłości wiecznej to akt łaski Boga Ojca naszego, kto w miłości trwa nieustannie ten wielbi Najwyższego i oddaje miłość przez przeżycie swoje w modlitwie do Ojca skierowanej, i tym samym oddając przyjmuje nieustannie. Ruch w ten sposób utrzymuje, a stokrotki kwitną nieustannie.
Czyż nie piękna łąka cała ukwiecona?
To natura Bogu dziękuje za Miłość, którą nieustannie otrzymuje!
5.
Nieustanne zmiany nastają poprzez Miłość i Wolę Boga Ojca się wzbudzają, dalej i dalej zmierzają. Nigdy za dużo dobra w sobie zgromadzonego.
Następuje zmiana całej konstrukcji człowieka nowego, który duchowym się kieruje. Złota zasada postępowania: robisz tak jak sam czujesz i uciekasz od każdego ciemnego „gada”, który się spala w obecności przy czystej Miłości.
Każdy, kto miłuje to się przeobraża, miłość jemu serce rozżarza, serce bije mocniej, drży całe ciało i nigdy miłości za dużo, lecz ciągle mało i mało! Staraj się ludzki tworze serce swe odmykać, napełnisz się jasnym Światłem i nie będziesz już chciał drzwi do miłości zamykać.
Czyż może być coś bardziej wspaniałego jak kochanie bliźniego i życzenie jemu tylko dobrego samego?
Rada może być surowa lub zwiewna niczym jedwab na wietrze, ale zawsze suto okraszona miłością dla ciebie.
Stan miłości wiecznej to akt łaski Boga Ojca naszego, kto w miłości trwa nieustannie ten wielbi Najwyższego i oddaje miłość przez przeżycie swoje w modlitwie do Ojca skierowanej, i tym samym oddając przyjmuje nieustannie. Ruch w ten sposób utrzymuje, a stokrotki kwitną nieustannie.
Czyż nie piękna łąka cała ukwiecona?
To natura Bogu dziękuje za Miłość, którą nieustannie otrzymuje!
Boże Ojcze, bądź błogosławiony...!
2.
Boże Ojcze, bądź błogosławiony przeze Mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, Miłość, Słowo Żywe do twora każdego, aby rósł i jaśniał w poszukiwaniu Stworzyciela!
W nieustannym trudzie modlitwy Bogu Ojcu ofiarowuję, wszystkie myśli, słowa i uczynki, poprzez Miłość i Wolę serce swoje Bogu Ojcu oddać wolę!
Zawsze czujnie się zachowuję i rozważnie postępuję, poprzez swoje kroki idę przez obłoki do Ojca swego drogą jak tęcza malowana, gdzie śpiewy słychać chórów niebieskich, Boga Ojca Mojego nieustannie wychwalającego.
I tak idąc drogą tęczy całkowicie zasłuchany z chórem razem śpiewam będąc zakochany. Wszędzie widzę tylko jasne serca, które zachwycają Mnie czystością swoją i do dalszej drogi zachęcają.
Co przystanę, to zdumienie Mnie przenika nad doskonałością całego stworzenia, przecież to tylko dzieło rąk Mistrza, do którego zmierzam.
Im dłużej idę i więcej drogi przebywam, to Moje przekonanie i przeżycie mówi, że dobrze wybrałem, a serce coraz większe oczy robi, ponieważ tylko miłość wszędzie znachodzi i do Boga Ojca Mojego nieustannie zanosi słowa podzięki, a modlitwa ducha Mojego rozpala coraz mocniej, swym żarem na twarzy uśmiech różowy maluje i już tylko krok do stanu wiecznej ekstazy.
Problemy na swej drodze spotkane rozwiązuję, choćby niewyobrażalnie wielkie, aby w przyszłości droga przeze Mnie przebywana była jeszcze piękniej.
I dziękuję Bogu Ojcu tu na ziemi za spływające chwile radości i smutku, za dar wielu zmian co chwilę, ruszając się nieustannie wiem, że żyję.
Ciągle się pytam; Czy właściwie i czy w dobrym idę kierunku?
A stworzenie będąc mową Mojego Ojca już od rana na te pytania odpowiada przez podszepty, myśli, sytuacje, znaki i ze zdziwieniem, z dużymi oczami przez serce czuję, że dobrze się ogólnie kieruję na latarnię czystego Światła i dalej maszeruję.
Powodzenie i porażkę akceptuję, i serce swoje hartuję poprzez codzienne doświadczenia.
Dziękuję Boże Ojcze za tą tęczą malowaną drogę do raju.
A może dalej Mój duch chce doświadczeń i targań uczuciami, to w górę, to w dół, to w prawo, to w lewo, to zamknąć koło albo nowe otworzyć?
Czy tak wygląda Krzyż Prawdy, czy taki jest ruch wieczny?
Odpowiedź znasz, a jak nie to już nadszedł taki czas!
2.
Boże Ojcze, bądź błogosławiony przeze Mnie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, Miłość, Słowo Żywe do twora każdego, aby rósł i jaśniał w poszukiwaniu Stworzyciela!
W nieustannym trudzie modlitwy Bogu Ojcu ofiarowuję, wszystkie myśli, słowa i uczynki, poprzez Miłość i Wolę serce swoje Bogu Ojcu oddać wolę!
Zawsze czujnie się zachowuję i rozważnie postępuję, poprzez swoje kroki idę przez obłoki do Ojca swego drogą jak tęcza malowana, gdzie śpiewy słychać chórów niebieskich, Boga Ojca Mojego nieustannie wychwalającego.
I tak idąc drogą tęczy całkowicie zasłuchany z chórem razem śpiewam będąc zakochany. Wszędzie widzę tylko jasne serca, które zachwycają Mnie czystością swoją i do dalszej drogi zachęcają.
Co przystanę, to zdumienie Mnie przenika nad doskonałością całego stworzenia, przecież to tylko dzieło rąk Mistrza, do którego zmierzam.
Im dłużej idę i więcej drogi przebywam, to Moje przekonanie i przeżycie mówi, że dobrze wybrałem, a serce coraz większe oczy robi, ponieważ tylko miłość wszędzie znachodzi i do Boga Ojca Mojego nieustannie zanosi słowa podzięki, a modlitwa ducha Mojego rozpala coraz mocniej, swym żarem na twarzy uśmiech różowy maluje i już tylko krok do stanu wiecznej ekstazy.
Problemy na swej drodze spotkane rozwiązuję, choćby niewyobrażalnie wielkie, aby w przyszłości droga przeze Mnie przebywana była jeszcze piękniej.
I dziękuję Bogu Ojcu tu na ziemi za spływające chwile radości i smutku, za dar wielu zmian co chwilę, ruszając się nieustannie wiem, że żyję.
Ciągle się pytam; Czy właściwie i czy w dobrym idę kierunku?
A stworzenie będąc mową Mojego Ojca już od rana na te pytania odpowiada przez podszepty, myśli, sytuacje, znaki i ze zdziwieniem, z dużymi oczami przez serce czuję, że dobrze się ogólnie kieruję na latarnię czystego Światła i dalej maszeruję.
Powodzenie i porażkę akceptuję, i serce swoje hartuję poprzez codzienne doświadczenia.
Dziękuję Boże Ojcze za tą tęczą malowaną drogę do raju.
A może dalej Mój duch chce doświadczeń i targań uczuciami, to w górę, to w dół, to w prawo, to w lewo, to zamknąć koło albo nowe otworzyć?
Czy tak wygląda Krzyż Prawdy, czy taki jest ruch wieczny?
Odpowiedź znasz, a jak nie to już nadszedł taki czas!





