Wyniki wyszukiwania: Jezus Chrystus
Czas zbioru i czas siewu, odwieczny rytm praw w stworzeniu
15.
Swoim własnym stanem sam się określasz, jesteś jasnym lub ciemnym, ciężkim lub lekkim, aura jaśnieje lub ciemnieje, takim staniesz w godzinę sądu, jakim duchowo jesteś.
Majątek ziemski jest martwą formą, która dała tobie tylko okazję, aby ją wykorzystać do wzlotu duchowego, inaczej łańcuchy to dla ciebie ducha. Tak jak gęsto materialne ciało martwe bez ducha, tak majątek martwy bez ciebie zostanie na Ziemi. I jakie skarby zabierzesz ze sobą na dłuższą drogę niż ta na Ziemi?
Cieszy cię tylko stan ziemskiego posiadania, innego skarbu nie znasz, bo jesteś ograniczony przez rozum, którego zrobiłeś panem siebie ducha, choć jest sługą na Ziemi ducha, ciebie prawdziwego.
Nawet narzędzia tu na Ziemi wykorzystać nie potrafisz, brak tobie polotu, nie rozumiesz samego siebie i nic nie potrafisz odczuć, martwa kukła na Ziemi, która pewnego dnia jak ‘marzanna’ zapalona ogniem Światła się spali duchowo, cierpiąc straszliwe męki i tak dokonasz koniec swojego niekiedy wielotysięcznego żywota, godzina sądu.
A mogło być inaczej, nie chciałeś, zamiast szukać duchowej Miłości i ją przeżywać, rozkoszy ziemskich chciałeś.
Lenistwo duchowe to twój kompas na drodze po Ziemi, ważne tylko pieniądze, dziwna rodzina, jakiś system przekonań, same tylko puste formy, którym brak duchowego życia.
Już nie jesteś człowiekiem tylko martwym duchem na drodze do Bożych młynów, które rozkładają miażdżąc wszystko, co nieżywe w stworzeniu i tych, co nie słuchają cichych nawoływań, siebie ducha zamurowali na Ziemi, by siebie nie słuchać, straszne czekają cię męki.
Czyś z polityką, kościołem, rodziną, majątkiem się związał i tym żyłeś, błąd wielki popełniłeś. O sobie duchu zapomniałeś, ważne tylko ziemskie było to najniższe, które może tylko duchowe poruszać, a tak to jest martwe. Trup grzebie trupa, pozostaniesz dalej martwy, bo nie chciałeś słuchać.
Może chciałbyś o coś zapytać? Może drogi szukasz? Czy nie jest dla ciebie za późno? Musiałbyś ciężko nad sobą duchowo pracować, aby się jeszcze uratować!
Jasna brama na Ziemi świeci, czy ją rozpoznasz tylko od ciebie zależy. Innej drogi już nie ma, jedna droga do Miłości duchowej wiedzie, żywe Słowo od Pana, na poziom duchowo istotny.
Nastał czas walki o ciebie ducha, dyskusje, rozmowy prowadzą do zła samego, to Lucyfer, którego duch postawił na tronie rozumu swojego, a o sobie duchu zapomniał, bo taka wola Lucyfera przylgnęła do niego, bo sam chciał tego!
Jak można było doprowadzić siebie ducha do stanu takiego!
15.
Swoim własnym stanem sam się określasz, jesteś jasnym lub ciemnym, ciężkim lub lekkim, aura jaśnieje lub ciemnieje, takim staniesz w godzinę sądu, jakim duchowo jesteś.
Majątek ziemski jest martwą formą, która dała tobie tylko okazję, aby ją wykorzystać do wzlotu duchowego, inaczej łańcuchy to dla ciebie ducha. Tak jak gęsto materialne ciało martwe bez ducha, tak majątek martwy bez ciebie zostanie na Ziemi. I jakie skarby zabierzesz ze sobą na dłuższą drogę niż ta na Ziemi?
Cieszy cię tylko stan ziemskiego posiadania, innego skarbu nie znasz, bo jesteś ograniczony przez rozum, którego zrobiłeś panem siebie ducha, choć jest sługą na Ziemi ducha, ciebie prawdziwego.
Nawet narzędzia tu na Ziemi wykorzystać nie potrafisz, brak tobie polotu, nie rozumiesz samego siebie i nic nie potrafisz odczuć, martwa kukła na Ziemi, która pewnego dnia jak ‘marzanna’ zapalona ogniem Światła się spali duchowo, cierpiąc straszliwe męki i tak dokonasz koniec swojego niekiedy wielotysięcznego żywota, godzina sądu.
A mogło być inaczej, nie chciałeś, zamiast szukać duchowej Miłości i ją przeżywać, rozkoszy ziemskich chciałeś.
Lenistwo duchowe to twój kompas na drodze po Ziemi, ważne tylko pieniądze, dziwna rodzina, jakiś system przekonań, same tylko puste formy, którym brak duchowego życia.
Już nie jesteś człowiekiem tylko martwym duchem na drodze do Bożych młynów, które rozkładają miażdżąc wszystko, co nieżywe w stworzeniu i tych, co nie słuchają cichych nawoływań, siebie ducha zamurowali na Ziemi, by siebie nie słuchać, straszne czekają cię męki.
Czyś z polityką, kościołem, rodziną, majątkiem się związał i tym żyłeś, błąd wielki popełniłeś. O sobie duchu zapomniałeś, ważne tylko ziemskie było to najniższe, które może tylko duchowe poruszać, a tak to jest martwe. Trup grzebie trupa, pozostaniesz dalej martwy, bo nie chciałeś słuchać.
Może chciałbyś o coś zapytać? Może drogi szukasz? Czy nie jest dla ciebie za późno? Musiałbyś ciężko nad sobą duchowo pracować, aby się jeszcze uratować!
Jasna brama na Ziemi świeci, czy ją rozpoznasz tylko od ciebie zależy. Innej drogi już nie ma, jedna droga do Miłości duchowej wiedzie, żywe Słowo od Pana, na poziom duchowo istotny.
Nastał czas walki o ciebie ducha, dyskusje, rozmowy prowadzą do zła samego, to Lucyfer, którego duch postawił na tronie rozumu swojego, a o sobie duchu zapomniał, bo taka wola Lucyfera przylgnęła do niego, bo sam chciał tego!
Jak można było doprowadzić siebie ducha do stanu takiego!
25.03.2012 o godz. 20:39
komentuj (0)
Temat, którym pragnę się zająć w niniejszym artykule, był już wielokrotnie poruszany przez najrozmaitsze media. Problemem pewnej nietuzinkowej grupy z Opola zajmowała się telewizja Polsat (“Interwencja”), TVP2 (“Ekspres Reporterów”), tygodnik “Fakty i Mity”, regionalne dzienniki “Gazeta Wrocławska” i “Nowa Trybuna Opolska” oraz zwykli Internauci (coraz częściej uznawani za tzw. piątą władzę). Barbara Kwarc, gwiazda internetowych projektów “Klatka B” i “Baśka Blog”, poświęciła liderowi tej grupy kilka odcinków swojego show.
Inna osoba, należąca do dziwnej, opolskiej formacji, była obiektem zainteresowania popularnego Niekrytego Krytyka (podobno wystąpiła również w “Rozmowach w Toku”, ale nie mogę tego potwierdzić, gdyż nie udało mi się dotrzeć do tego materiału). W serwisie YouTube.com można ponadto znaleźć amatorskie wywiady z przedstawicielami opolskiej trójki (nazywanej często “sektą z Opola“). O licznych parodiach i przeróbkach twórczości tych ludzi nawet nie będę wspominać.
Co powoduje, że zarówno osoby prywatne, jak i profesjonalne media są zaciekawione działalnością trzyosobowej grupy z południowo-zachodniej Polski? Czy mikrowspólnota, o której mowa, robi coś nietypowego lub niebezpiecznego? Sprawcy całego zamieszania podają się za wizjonerów i jasnowidzów, posiadają wiele blogów, videoblogów i portali w serwisach społecznościowych, oferują odpłatne uzdrawianie ze wszystkich chorób, publikują apokaliptyczne przepowiednie i kontrowersyjne kazania, krytykują ludzi o odmiennych poglądach, oskarżają Kościół katolicki o propagowanie fałszywych dogmatów, postrzegają Polskę jako kraj wybrany oraz wyrażają się z pogardą o współczesnej medycynie.
Najbardziej zdumiewające jest jednak to, iż przywódca grupy, Romuald Statkiewicz, uważa się za inkarnację Jezusa Chrystusa, a jego przyjaciele, Elżbieta Gas i Bogusław Gas, bezgranicznie w to wierzą. Przyznam, że kiedyś próbowałam skontaktować się z tymi ludźmi, jednak zostałam przez nich zlekceważona. A szkoda, bo chciałam się dowiedzieć, jak wygląda ich codzienne życie i wzajemne relacje.
Z reportażu “Lekarz dusz”, przygotowanego przez dziennikarzy “Ekspresu Reporterów” (TVP2), można się dowiedzieć, że Romuald Statkiewicz działał niegdyś na terenie Wrocławia. Był wówczas pracownikiem księgarni Haliny Tas - kobiety, która twierdziła, iż jest wcielonym Bogiem (Uwaga! Jeśli ktoś chce wiedzieć więcej o pani Halinie, powinien przeczytać artykuł “Bóg jest blondynką” Bogusława Gomzara, dostępny na oficjalnej stronie tygodnika “NIE”. Może też poszukać informacji na temat spektaklu teatralnego “Pani Bóg Halina“ i książki “Sekta made in Poland“). Niestety, po pewnym czasie Statkiewicz pokłócił się z Tas, ponieważ oboje byli przekonani o swojej boskości i nie znosili konkurencji.
W końcu pan Romuald przeniósł się do Opola, porzucił swój dawny pseudonim (“Zachariasz”) i ogłosił się Jezusem Chrystusem, Świętym Graalem, Uzdrowicielem ze Światła. To, że właśnie tak wyglądała przeszłość Statkiewicza, potwierdza przedstawiciel Dominikańskiego Ośrodka Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach (“Interwencja“, TV Polsat). Jeśli chodzi o wspomniany wcześniej reportaż z TVP2, to zawiera on informacje na temat wykształcenia i kariery zawodowej pana Romualda. We fragmencie “Lekarza dusz” opolski Jezus osobiście mówi, że skończył studia wojskowe, pracował jako oficer kontrwywiadu (sic!), a także prowadził własny biznes.
Chociaż Statkiewicz jest niekwestionowanym guru “sekty z Opola”, w Internecie większą popularnością cieszy się jego apostołka - ezoteryczka i egzorcystka Elżbieta Gas (znana pod trzema pseudonimami: Tyara Elżbieta Gas, Bona Tyara Elżbieta Gas i Ismael Elżbieta Gas). O jej istnieniu dowiedziałam się zupełnie przypadkowo, kiedy oglądałam humorystyczne filmiki typu Polish Youtube Poop, opracowywane przez kreatywnych nastolatków. Zaciekawiło mnie, kim jest tajemnicza, dojrzała kobieta, którą tak niemiłosiernie wyśmiewają młodzi Internauci. Moje małe, internetowe śledztwo wykazało, że Tyara/Ismael Elżbieta Gas stała się znana dzięki krótkiemu filmikowi, w którym skrytykowała gry komputerowe i określiła je jako przyczynę demoralizacji współczesnych dzieci.
W filmiku, o którym mowa, Elżbieta oznajmia: “Gry komputerowe dla dzieci to masakra dla ducha. Gdybyście zobaczyli swoimi oczami, jak swoje dzieci ziemskie wystawiacie na obszczał [zapis fonetyczny - przyp. NJN] w świecie subtelnomaterialnym, to byście padli natychmiast na zawał serca. (…) Te gry to ciągłe zabijanie, to tworzenie kanału, którym codziennie płynie do tego ducha energia negatywna wielkości samochodu ciężarowego. To się zbiera i dziecko ziemskie jest tak napełnione, że nie śpi spokojnie, boi się, ma koszmary senne. Zaczyna się stres. To już się zaczyna poważna choroba, syndrom komputerowy. (…) W komputerze jest dziewięćdziesiąt siedem procent ciemnych energii”.
Po publikacji tej wypowiedzi oraz wielu innych kazań Tyara/Ismael Elżbieta Gas znalazła się pod obstrzałem (a raczej: obszczałem) Internautów. W związku z powyższym, nagrała ona filmik “Puknijcie się w głowę”, który doprowadził do zaostrzenia konfliktu z młodymi widzami. Oto cytat z owego nagrania: “Puknijcie się w głowę, najlepiej weźcie dużą patelnię, aby mocno zabrzmiało echo puknięcia! Weźcie sobie obejrzyjcie filmy na Youtube! Macie tu bardzo dużo z całego świata! Wszystko się wypełnia, a wy stoicie nad przepaścią i się śmiejecie, wyszydzacie… Wy zaraz tam wpadniecie! Czy dalej chcecie się okłamywać? Wreszcie zrozumcie, że prawda i czas apokalipsy już nastał! A wy się wybieracie w przepaść?!”. Kazanie “Puknijcie się w głowę”, podobnie jak “Gry komputerowe”, zrobiło furorę w wirtualnej rzeczywistości i doczekało się licznych parodii.
Teraz napiszę co nieco o poglądach Elżbiety Gas. Kobieta jest przekonana, że żyjemy w czasach apokaliptycznych. Bóg, nazywany po prostu Stwórcą, nieustannie zsyła klęski żywiołowe, które stanowią wstęp do tzw. oczyszczenia Ziemi. Jest już mało czasu na nawrócenie, ale nadal można szukać ratunku u Jezusa Chrystusa, który odrodził się w Polsce i przebywa na terenie Opola. Rzeczywistość ma charakter dualistyczny, tzn. istnieją dwa przeciwstawne światy: subtelnomaterialny (Boski, duchowy) i gęstomaterialny (doczesny, rozumowy). Ponieważ ludzie preferują ten gęstomaterialny, wkrótce zostaną dotkliwie ukarani przez Stwórcę.
Zdaniem Tyary/Ismaela, już niedługo cała Ziemia zostanie zalana przez wodę. Oto przydatny cytat: “Portugalia - zostanie tylko północna część jako wyspa. Wokół małe wyspy. Hiszpania - tylko część środkowa pozostanie, jak widać na mapie. Między wyspą Francji, a wyspą Hiszpanii jest dużo małych wysepek. Tam, gdzie Niemcy obecnie i Austria, to morze, i to bardzo głębokie. (…) Ze Skandynawii zostaną tylko góry, jak oznaczone na mapie. Włochy to dwie wyspy, wokół dużo wysp małych. Z Anglii i Irlandii pozostanie mała część Szkocji i wokół dużo małych wysp. Największy obszar, jaki pozostanie, to Polska. Choć okrojona od zachodu i od morza, to pozostanie jako kraj wybrany do budowania Królestwa Tysiącletniego, opartego o prawa Stwórcy”. Uwaga! Zacytowałam mówioną, a nie pisaną wersję przesłania “Część Europy po wydarzeniach”!
Trzeci wizjoner, należący do formacji Romualda Statkiewicza, Mojżesz Bogusław Gas (znany także jako Kastor Bogusław Gas), jest najmniej popularny z całej grupy. Pewnie wynika to z faktu, iż przemawia on w sposób mętny, nieciekawy i niewyraźny, a jego aktywność nie jest tak wielka jak Tyary/Ismaela i Jezusa. Sądząc po nazwisku, Bogusław może być mężem Elżbiety. Jeśli faktycznie są oni małżeństwem, to ciekawe, czy wzięli ślub kościelny, czy tylko cywilny?
Niniejszy artykuł nie ma na celu ani promowania, ani oczerniania Romualda Statkiewicza, Elżbiety Gas i Bogusława Gas. Napisałam ten tekst, aby poinformować, że istnieje w Polsce grupa, którą należy uważnie obserwować. Czy pan Romuald zawsze będzie wierzył, iż jest inkarnacją Jezusa Chrystusa? I czy Tyara z Mojżeszem będą mu wierni do końca życia? Czas pokaże. Jedno jest pewne: do działalności i poglądów opolskiej trójki powinno się podchodzić z dużą ostrożnością. Jeśli faktycznie jest ona nową sektą religijną, to może mieć bardzo negatywny wpływ na ludzi z zewnątrz.
Natalia Julia Nowak,
3 października 2011 r.
P.S. Przykładowe filmiki “sekty z Opola”.
Romuald Statkiewicz - “Polegną miliony”:
http://www.youtube.com/watch?v=_LTW6vMYHtk
Elżbieta Gas - “To nie koniec świata”:
http://www.youtube.com/watch?v=CzaSRm5Rp6M
Bogusław Gas - “Jezus Chrystus na Ziemi”:
http://www.youtube.com/watch?v=5halj6K5tfA
P.S.2. Strony, na których można poczytać o Halinie Tas i spektaklu inspirowanym jej działalnością:
http://www.nie.com.pl/art4891.htm
http://www.proszynski.pl/Fragment-fld-11-29652-.html
http://www.teatry.art.pl/!recenzje/panibh_spi/kpse.htm
P.S.3. Reportaże telewizyjne o Romualdzie Statkiewiczu.
TVP2 - “Ekspres Reporterów”:
http://www.youtube.com/watch?v=PBvb5hNxzZM
Polsat - “Interwencja”:
http://www.youtube.com/watch?v=QnW2vOXRc2s
Inna osoba, należąca do dziwnej, opolskiej formacji, była obiektem zainteresowania popularnego Niekrytego Krytyka (podobno wystąpiła również w “Rozmowach w Toku”, ale nie mogę tego potwierdzić, gdyż nie udało mi się dotrzeć do tego materiału). W serwisie YouTube.com można ponadto znaleźć amatorskie wywiady z przedstawicielami opolskiej trójki (nazywanej często “sektą z Opola“). O licznych parodiach i przeróbkach twórczości tych ludzi nawet nie będę wspominać.
Co powoduje, że zarówno osoby prywatne, jak i profesjonalne media są zaciekawione działalnością trzyosobowej grupy z południowo-zachodniej Polski? Czy mikrowspólnota, o której mowa, robi coś nietypowego lub niebezpiecznego? Sprawcy całego zamieszania podają się za wizjonerów i jasnowidzów, posiadają wiele blogów, videoblogów i portali w serwisach społecznościowych, oferują odpłatne uzdrawianie ze wszystkich chorób, publikują apokaliptyczne przepowiednie i kontrowersyjne kazania, krytykują ludzi o odmiennych poglądach, oskarżają Kościół katolicki o propagowanie fałszywych dogmatów, postrzegają Polskę jako kraj wybrany oraz wyrażają się z pogardą o współczesnej medycynie.
Najbardziej zdumiewające jest jednak to, iż przywódca grupy, Romuald Statkiewicz, uważa się za inkarnację Jezusa Chrystusa, a jego przyjaciele, Elżbieta Gas i Bogusław Gas, bezgranicznie w to wierzą. Przyznam, że kiedyś próbowałam skontaktować się z tymi ludźmi, jednak zostałam przez nich zlekceważona. A szkoda, bo chciałam się dowiedzieć, jak wygląda ich codzienne życie i wzajemne relacje.
Z reportażu “Lekarz dusz”, przygotowanego przez dziennikarzy “Ekspresu Reporterów” (TVP2), można się dowiedzieć, że Romuald Statkiewicz działał niegdyś na terenie Wrocławia. Był wówczas pracownikiem księgarni Haliny Tas - kobiety, która twierdziła, iż jest wcielonym Bogiem (Uwaga! Jeśli ktoś chce wiedzieć więcej o pani Halinie, powinien przeczytać artykuł “Bóg jest blondynką” Bogusława Gomzara, dostępny na oficjalnej stronie tygodnika “NIE”. Może też poszukać informacji na temat spektaklu teatralnego “Pani Bóg Halina“ i książki “Sekta made in Poland“). Niestety, po pewnym czasie Statkiewicz pokłócił się z Tas, ponieważ oboje byli przekonani o swojej boskości i nie znosili konkurencji.
W końcu pan Romuald przeniósł się do Opola, porzucił swój dawny pseudonim (“Zachariasz”) i ogłosił się Jezusem Chrystusem, Świętym Graalem, Uzdrowicielem ze Światła. To, że właśnie tak wyglądała przeszłość Statkiewicza, potwierdza przedstawiciel Dominikańskiego Ośrodka Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach (“Interwencja“, TV Polsat). Jeśli chodzi o wspomniany wcześniej reportaż z TVP2, to zawiera on informacje na temat wykształcenia i kariery zawodowej pana Romualda. We fragmencie “Lekarza dusz” opolski Jezus osobiście mówi, że skończył studia wojskowe, pracował jako oficer kontrwywiadu (sic!), a także prowadził własny biznes.
Chociaż Statkiewicz jest niekwestionowanym guru “sekty z Opola”, w Internecie większą popularnością cieszy się jego apostołka - ezoteryczka i egzorcystka Elżbieta Gas (znana pod trzema pseudonimami: Tyara Elżbieta Gas, Bona Tyara Elżbieta Gas i Ismael Elżbieta Gas). O jej istnieniu dowiedziałam się zupełnie przypadkowo, kiedy oglądałam humorystyczne filmiki typu Polish Youtube Poop, opracowywane przez kreatywnych nastolatków. Zaciekawiło mnie, kim jest tajemnicza, dojrzała kobieta, którą tak niemiłosiernie wyśmiewają młodzi Internauci. Moje małe, internetowe śledztwo wykazało, że Tyara/Ismael Elżbieta Gas stała się znana dzięki krótkiemu filmikowi, w którym skrytykowała gry komputerowe i określiła je jako przyczynę demoralizacji współczesnych dzieci.
W filmiku, o którym mowa, Elżbieta oznajmia: “Gry komputerowe dla dzieci to masakra dla ducha. Gdybyście zobaczyli swoimi oczami, jak swoje dzieci ziemskie wystawiacie na obszczał [zapis fonetyczny - przyp. NJN] w świecie subtelnomaterialnym, to byście padli natychmiast na zawał serca. (…) Te gry to ciągłe zabijanie, to tworzenie kanału, którym codziennie płynie do tego ducha energia negatywna wielkości samochodu ciężarowego. To się zbiera i dziecko ziemskie jest tak napełnione, że nie śpi spokojnie, boi się, ma koszmary senne. Zaczyna się stres. To już się zaczyna poważna choroba, syndrom komputerowy. (…) W komputerze jest dziewięćdziesiąt siedem procent ciemnych energii”.
Po publikacji tej wypowiedzi oraz wielu innych kazań Tyara/Ismael Elżbieta Gas znalazła się pod obstrzałem (a raczej: obszczałem) Internautów. W związku z powyższym, nagrała ona filmik “Puknijcie się w głowę”, który doprowadził do zaostrzenia konfliktu z młodymi widzami. Oto cytat z owego nagrania: “Puknijcie się w głowę, najlepiej weźcie dużą patelnię, aby mocno zabrzmiało echo puknięcia! Weźcie sobie obejrzyjcie filmy na Youtube! Macie tu bardzo dużo z całego świata! Wszystko się wypełnia, a wy stoicie nad przepaścią i się śmiejecie, wyszydzacie… Wy zaraz tam wpadniecie! Czy dalej chcecie się okłamywać? Wreszcie zrozumcie, że prawda i czas apokalipsy już nastał! A wy się wybieracie w przepaść?!”. Kazanie “Puknijcie się w głowę”, podobnie jak “Gry komputerowe”, zrobiło furorę w wirtualnej rzeczywistości i doczekało się licznych parodii.
Teraz napiszę co nieco o poglądach Elżbiety Gas. Kobieta jest przekonana, że żyjemy w czasach apokaliptycznych. Bóg, nazywany po prostu Stwórcą, nieustannie zsyła klęski żywiołowe, które stanowią wstęp do tzw. oczyszczenia Ziemi. Jest już mało czasu na nawrócenie, ale nadal można szukać ratunku u Jezusa Chrystusa, który odrodził się w Polsce i przebywa na terenie Opola. Rzeczywistość ma charakter dualistyczny, tzn. istnieją dwa przeciwstawne światy: subtelnomaterialny (Boski, duchowy) i gęstomaterialny (doczesny, rozumowy). Ponieważ ludzie preferują ten gęstomaterialny, wkrótce zostaną dotkliwie ukarani przez Stwórcę.
Zdaniem Tyary/Ismaela, już niedługo cała Ziemia zostanie zalana przez wodę. Oto przydatny cytat: “Portugalia - zostanie tylko północna część jako wyspa. Wokół małe wyspy. Hiszpania - tylko część środkowa pozostanie, jak widać na mapie. Między wyspą Francji, a wyspą Hiszpanii jest dużo małych wysepek. Tam, gdzie Niemcy obecnie i Austria, to morze, i to bardzo głębokie. (…) Ze Skandynawii zostaną tylko góry, jak oznaczone na mapie. Włochy to dwie wyspy, wokół dużo wysp małych. Z Anglii i Irlandii pozostanie mała część Szkocji i wokół dużo małych wysp. Największy obszar, jaki pozostanie, to Polska. Choć okrojona od zachodu i od morza, to pozostanie jako kraj wybrany do budowania Królestwa Tysiącletniego, opartego o prawa Stwórcy”. Uwaga! Zacytowałam mówioną, a nie pisaną wersję przesłania “Część Europy po wydarzeniach”!
Trzeci wizjoner, należący do formacji Romualda Statkiewicza, Mojżesz Bogusław Gas (znany także jako Kastor Bogusław Gas), jest najmniej popularny z całej grupy. Pewnie wynika to z faktu, iż przemawia on w sposób mętny, nieciekawy i niewyraźny, a jego aktywność nie jest tak wielka jak Tyary/Ismaela i Jezusa. Sądząc po nazwisku, Bogusław może być mężem Elżbiety. Jeśli faktycznie są oni małżeństwem, to ciekawe, czy wzięli ślub kościelny, czy tylko cywilny?
Niniejszy artykuł nie ma na celu ani promowania, ani oczerniania Romualda Statkiewicza, Elżbiety Gas i Bogusława Gas. Napisałam ten tekst, aby poinformować, że istnieje w Polsce grupa, którą należy uważnie obserwować. Czy pan Romuald zawsze będzie wierzył, iż jest inkarnacją Jezusa Chrystusa? I czy Tyara z Mojżeszem będą mu wierni do końca życia? Czas pokaże. Jedno jest pewne: do działalności i poglądów opolskiej trójki powinno się podchodzić z dużą ostrożnością. Jeśli faktycznie jest ona nową sektą religijną, to może mieć bardzo negatywny wpływ na ludzi z zewnątrz.
Natalia Julia Nowak,
3 października 2011 r.
P.S. Przykładowe filmiki “sekty z Opola”.
Romuald Statkiewicz - “Polegną miliony”:
http://www.youtube.com/watch?v=_LTW6vMYHtk
Elżbieta Gas - “To nie koniec świata”:
http://www.youtube.com/watch?v=CzaSRm5Rp6M
Bogusław Gas - “Jezus Chrystus na Ziemi”:
http://www.youtube.com/watch?v=5halj6K5tfA
P.S.2. Strony, na których można poczytać o Halinie Tas i spektaklu inspirowanym jej działalnością:
http://www.nie.com.pl/art4891.htm
http://www.proszynski.pl/Fragment-fld-11-29652-.html
http://www.teatry.art.pl/!recenzje/panibh_spi/kpse.htm
P.S.3. Reportaże telewizyjne o Romualdzie Statkiewiczu.
TVP2 - “Ekspres Reporterów”:
http://www.youtube.com/watch?v=PBvb5hNxzZM
Polsat - “Interwencja”:
http://www.youtube.com/watch?v=QnW2vOXRc2s
03.10.2011 o godz. 18:28
Wola Boża…!
12.
Wola Boża w stworzenie płynie, nieustannie wszystko podtrzymuje, w Bożym tak się dzieje.
Dalej w praduchowym wszystko się manifestuje i przez poziom duchowy, duchowo istotny, istotny, w wielkiej materii wszystko się przejawia.
Obecnie Światło na Ziemi przebywa osobiście we mnie części Pana zanurzone.
Pan w Miłości przeze mnie Jezusa Chrystusa na Ziemi działa! Ziemskie ciało nieustannie rozżarzam, aż Światło na wszystkich spadnie i swoim wielkim ciśnieniem wymusi Boże prawo tu w krainie cieni.
Nikt mnie części Pana na Ziemi nie zmieni, ja ciągle się przeobrażam, chociaż niekiedy to dłużej się dzieje lecz nieustannie się wydarza.
Woli Bożej na Ziemi wielu duchowo słuchało lecz nieliczni poszli za Słowem Bożym, nawet silni próbowali i się nie ostali, ich życie duchowe zmieniło się na gorsze.
Jasne Światło w Woli Bożej wszystko jak jest ukazało, ludzie zwariowali, sami wzajemnie się w wojnach eliminowali! Dziś mówią; że nie wiedzieli, dlaczego tak się działo i powtarzają wojenne operacje.
Pan w Miłości duchowej kolejną szansę ludziom na Ziemi daje lecz oni nawet objawienia rozumowo tłumaczą, chociaż płyną one z poziomów duchowych, do ducha. Po raz kolejny nikt ich nie słucha i nawet, gdy zdrowieją to służby Pana nie przyjmują i Bożych praw nie dociekają, w życie nie wprowadzają. Tylko przy odbiorach z siebie ducha korzystają, a potem w życiu rozumowi ziemskiemu, czyli ciemnościom podlegają.
Kościół ich świętymi ogłasza i w ten sposób wszystko w ciemności się stacza.
Ludzie nie wyciągają wniosków z objawień im podawanych i przyjmują przez kościół informację zdeformowaną, tak aby one znowu służyły Lucyferowi, który przez rozum ludzkimi duchami manipulował. Wielu przyciągało ciemne nurty codziennie przez przydawanie długim rozmyślaniom nad duchowymi procesami, które nijak nie zrozumie, bo są innego gatunku, a tego rozum nijak nie przetworzy, dlatego interpretując w ciemności wchodzi.
Rozum jedynie, co może zrobić, to tylko to zarejestrować i poprzez uczucie dotrzeć z objawieniem do drugiego, którego może kochać i nie przez miłość fizyczną, a Miłość duchową i wtedy duch na Ziemi się realizuje, a ciało jest tylko jego narzędziem.
W prosty sposób można zobaczyć po ruchach każdego ciała i jego wyglądzie jak on duch w gęstej materii się przejawia.
Ci, co z siebie ducha nie czerpią, bo rozum im przeszkadza, ściągają siebie i innych. Rozmowa ich zawsze ziemskiego dotyczy, czyli dawnego królestwa ciemności. Już o sobie duchu zapomnieli. Rozmyślaniem, słowem i czynami tworzą sobie ciemne bramy, do których zbliżają się każdego dnia. W nich duchowego życia już nie ma, to starcy nawet, gdy mają po 20 lat. O Panu nie wspomną, zainteresowania brak. Interesuje ich tylko ziemskie bycie, pensja wysoka i własny kąt, telewizja, rozrywka, wszystko co ziemskie. Wysyłania uczuć w słowach nie znają, jak coś powiedzą, to tylko powtórzą, a nie od siebie ducha.
Starzeją się ludzie na Ziemi i o tym dobrze wiedzą. Operacje plastyczne, zabiegi kosmetyczne, to ziemska próba ratowania ciała.
Cała polityka jest taka sama jak prawo ziemskie, tak pokręcone, ciągle nowe ustawy, którym jak poprzednim oliwy Prawdy brakuje. O trzech Bożych prawach zawartych w krzyżu Prawdy i siedmiu prawach pana już nikt ludzi nie informuje.
Tak wygląda koniec ludzkiej cywilizacji, która dla rozumowców szczyty osiąga, wpędzając się w labirynt rozumowych rozwiązań.
Nieliczne jeszcze czyste duchy, zagubione na Ziemi czują, uciekają w naturę. Tam w ciszy przeżywać życie się uczą. Jak długo wytrzymają? W swojej wielkiej radości Pana wzywają i o pomoc proszą, siłę codziennie nową otrzymują. Ale czy zdążą prawdziwe poznanie osiągnąć Prawdy na Ziemi i podążać na poziom duchowo istotny? Jak się nauczą praw Bożych i jak duch dalej podąży, gdy ciało tu na Ziemi swoje złoży?
Tu na Ziemi to dopiero początek, a co dalej?
Przecież Ziemia od Pana, gdzie jeszcze Światło dociera, jest położona najdalej.
Kto pyta: Jak dotrzeć do duchowo istotnego domu? I kto im da odpowiedź na to pytanie?
Kolejne bycie na Ziemi zmarnowane i jeszcze większe pogrążenie w ciemności.
Nastawiam ucha i tak czekam na ludzki okrzyk: ja pragnę duchowej Miłości!
W między czasie idę dalej ku Światłu jak najbliżej i codziennie Panu serdecznie dziękuję za Miłość płynącą od Niego, bo tylko dlatego tu na Ziemi jeszcze żyję. Choć wśród ludzi smutek czuję i całkowity brak Miłości duchowej, to i tak kocham tych, którzy jeszcze mocno chcą przeżyć duchowo na Ziemi życie swoje i otworzyć serce na Miłość Bożą, tu na Ziemi jeszcze dla nich Jestem.
Czy poznacie mnie? Życzę wam tego z całego serca swojego!
Dzisiaj już na mnie czas.
Do widzenia duchu, życie nadal trwa i będzie z tobą, czy bez ciebie dalej trwać, zgodnie z Wolą Bożą.
Do widzenia, bądź szczęśliwy, że część Prawdy znasz.
Ci, co ślubowali!
11.
Ci, co ślubowali wieczne przymierze z Panem Bogiem niech wznoszą modlitwy do Niego, ponieważ przychodzi dzień rozliczenia!
Kto nie chce słuchać niech się boi, straszna spotka go kara. Jego słowa powrócą wzmocnione i roztrzaskają jemu głowę. Takie wielkie ciśnienie Światła następuje!
Ludzie, będziecie wariować, nikt przed karą za grzechy nie ucieknie!
Na nic pieniądze, majątek wszelaki, tylko stan wnętrza się liczy, jasny lub ciemny, łatwy do rozróżnienia.
Trzaskają bicze Sądu Ostatecznego nad całą Ziemią, nieliczni wyjdę z tego. To ci tak zwani „czyści”, od nich rozpocznie się Królestwo Boże 1000 letnie.
To ci rozpoznają Mnie przychodzącego od Boga samego, zobaczą we Mnie Światło, dwa znaki: Gołębica i Krzyż Prawdy towarzyszą Mi Synowi Bożemu.
Do tego czasu próbuję ratować tych, których się da, niewiele mają na to ziemskiego czasu. Pozostało niewiele dni ziemskiego czasu!
Pierwszy raz takie ostre wystąpienie.
Ci, którzy mieli pierwsi służyć ogarnęło ich zwątpienie. Szlachetne istoty zapomniały, po co przybyły na Ziemię. Swoim odczuciom nie zaufały, a to było konieczne.
Skończyły się „żarty” na tej Ziemi, czas ciemności wygonić i rozłożyć, niech się wszystko wyżyje, wiele wieków mieli ludzie na poprawę, tak na Ziemi już nie może być dalej!
11.
Ci, co ślubowali wieczne przymierze z Panem Bogiem niech wznoszą modlitwy do Niego, ponieważ przychodzi dzień rozliczenia!
Kto nie chce słuchać niech się boi, straszna spotka go kara. Jego słowa powrócą wzmocnione i roztrzaskają jemu głowę. Takie wielkie ciśnienie Światła następuje!
Ludzie, będziecie wariować, nikt przed karą za grzechy nie ucieknie!
Na nic pieniądze, majątek wszelaki, tylko stan wnętrza się liczy, jasny lub ciemny, łatwy do rozróżnienia.
Trzaskają bicze Sądu Ostatecznego nad całą Ziemią, nieliczni wyjdę z tego. To ci tak zwani „czyści”, od nich rozpocznie się Królestwo Boże 1000 letnie.
To ci rozpoznają Mnie przychodzącego od Boga samego, zobaczą we Mnie Światło, dwa znaki: Gołębica i Krzyż Prawdy towarzyszą Mi Synowi Bożemu.
Do tego czasu próbuję ratować tych, których się da, niewiele mają na to ziemskiego czasu. Pozostało niewiele dni ziemskiego czasu!
Pierwszy raz takie ostre wystąpienie.
Ci, którzy mieli pierwsi służyć ogarnęło ich zwątpienie. Szlachetne istoty zapomniały, po co przybyły na Ziemię. Swoim odczuciom nie zaufały, a to było konieczne.
Skończyły się „żarty” na tej Ziemi, czas ciemności wygonić i rozłożyć, niech się wszystko wyżyje, wiele wieków mieli ludzie na poprawę, tak na Ziemi już nie może być dalej!
Światło narasta!
10.
Światło narasta, należy iść dalej, coraz jaśniejszy wgląd w swoje wnętrze. Rozpoznawać i rozpuszczać cechy negatywne własne, doskonalić odczuwanie miłości i podawać ją dalej. Podawaj miłość gdzie tylko możesz w myślach, uczuciach i uczynkach! Kochaj bez słów. Słowa zapisuj i odczytuj. Wysyłaj listy do wrażliwych, proponuj pomoc i wsparcie. Pisz o miłości pięknie i otwarcie, ale nie o ziemskiej, a o duchowej miłości, ta daje człowiekowi wsparcie. I ona przetrwa całą materię, ducha wzmacnia w podążaniu dalej, to jego skarb najczystszy i z nim związane przeżycia.
Kto nie pojmuje ten niech kocha szlachetnie, na początek da jemu to wsparcie.
Uciekać od wulgaryzmów, to język ciemności. Ciężki niczym kule, narasta wraz z używaniem i nie wiesz, kiedy jak siedzisz w ciemnej celi, zamurowany bez uczuć wzniosłych i bez wyjścia.
Potrzebujesz wzmacniaczy życia, a te ziemski mają charakter rozpaczy, które zamiast wznosić, ciężarem się stają i brak siły, pustka w głowie, droga do piekieł prowadzi. Duch nie otrzymuje siły, ciało umarło, bo na nim życie się skoncentrowało.
Tylko siła miłości i modlitwy wewnętrznej by ducha i ciało uratowało, lecz tu chcenie musi być wielkie.
Później już tylko coraz jaśniej i jaśniej, wszystko bez „dopalaczy” jasne się stanie, a na twarzy duch maluje uśmiech szczęścia doskonałego, bo duch w życiu na ziemi wszystkim Bogu dziękuje za Miłość wielką i pomoc prędką.
Lecz bądź czujny i pracuj nad sobą nieustannie, abyś swój majątek duchowy nie stracił ponownie za jakieś urojenia ciemności lub ziemskie nic nieznaczące błyskotki, pazerność czy chęć posiadania nadmiernie rozbudowaną w żądze władzy na przykład przemienioną.
Nie masz władzy nad samym sobą, a innymi chcesz rządzić, tu nie dasz rady, na pewno się potkniesz, stracisz godność, moralność i zdrowie. Może będziesz niewolnikiem pieniędzy i władzy, i już po tobie. Sam wybrałeś!
Życzę tobie abyś się ocknął, choćś głuchy i ślepy, obolały z głupoty swojej. Zmień coś na lepsze, niech ci się uda, ruszaj do zwycięskiego boju nad samym sobą i jak już kolana od modlitw cię będą bolały, spojrzysz na siebie jasnymi oczami i to już są pierwsze ku dobru przemiany.
Dalej możesz iść sam lub zapytać możesz o drogę, serce jasno tobie ją wskaże, a Ja w tym ci pomogę.
Jak chcesz i szukasz to dobrze inaczej nie da rady. Nikt tu na ziemi nie wypełni za ciebie zadania, które masz do zrealizowania.
Wzlot lub upadek, innej drogi nie ma!
Gdy o duchu, czyli o sobie nic nie wiesz, to jesteś próżny i nic o prawdziwym życiu nie wiesz, choćbyś nie wiem jakie szkoły skończył, wiele wiosen przeżył, bez ducha swojego jesteś niczym, to tak jakbyś nigdy nie żył.
Martwy i sztuczny niczym lala, która na zewnątrz ładna, a w środku pusta.
Życzę każdemu, kto te słowa czyta, aby znalazł Miłość pochodzącą od Boga, bo tylko ona jest czysta!
10.
Światło narasta, należy iść dalej, coraz jaśniejszy wgląd w swoje wnętrze. Rozpoznawać i rozpuszczać cechy negatywne własne, doskonalić odczuwanie miłości i podawać ją dalej. Podawaj miłość gdzie tylko możesz w myślach, uczuciach i uczynkach! Kochaj bez słów. Słowa zapisuj i odczytuj. Wysyłaj listy do wrażliwych, proponuj pomoc i wsparcie. Pisz o miłości pięknie i otwarcie, ale nie o ziemskiej, a o duchowej miłości, ta daje człowiekowi wsparcie. I ona przetrwa całą materię, ducha wzmacnia w podążaniu dalej, to jego skarb najczystszy i z nim związane przeżycia.
Kto nie pojmuje ten niech kocha szlachetnie, na początek da jemu to wsparcie.
Uciekać od wulgaryzmów, to język ciemności. Ciężki niczym kule, narasta wraz z używaniem i nie wiesz, kiedy jak siedzisz w ciemnej celi, zamurowany bez uczuć wzniosłych i bez wyjścia.
Potrzebujesz wzmacniaczy życia, a te ziemski mają charakter rozpaczy, które zamiast wznosić, ciężarem się stają i brak siły, pustka w głowie, droga do piekieł prowadzi. Duch nie otrzymuje siły, ciało umarło, bo na nim życie się skoncentrowało.
Tylko siła miłości i modlitwy wewnętrznej by ducha i ciało uratowało, lecz tu chcenie musi być wielkie.
Później już tylko coraz jaśniej i jaśniej, wszystko bez „dopalaczy” jasne się stanie, a na twarzy duch maluje uśmiech szczęścia doskonałego, bo duch w życiu na ziemi wszystkim Bogu dziękuje za Miłość wielką i pomoc prędką.
Lecz bądź czujny i pracuj nad sobą nieustannie, abyś swój majątek duchowy nie stracił ponownie za jakieś urojenia ciemności lub ziemskie nic nieznaczące błyskotki, pazerność czy chęć posiadania nadmiernie rozbudowaną w żądze władzy na przykład przemienioną.
Nie masz władzy nad samym sobą, a innymi chcesz rządzić, tu nie dasz rady, na pewno się potkniesz, stracisz godność, moralność i zdrowie. Może będziesz niewolnikiem pieniędzy i władzy, i już po tobie. Sam wybrałeś!
Życzę tobie abyś się ocknął, choćś głuchy i ślepy, obolały z głupoty swojej. Zmień coś na lepsze, niech ci się uda, ruszaj do zwycięskiego boju nad samym sobą i jak już kolana od modlitw cię będą bolały, spojrzysz na siebie jasnymi oczami i to już są pierwsze ku dobru przemiany.
Dalej możesz iść sam lub zapytać możesz o drogę, serce jasno tobie ją wskaże, a Ja w tym ci pomogę.
Jak chcesz i szukasz to dobrze inaczej nie da rady. Nikt tu na ziemi nie wypełni za ciebie zadania, które masz do zrealizowania.
Wzlot lub upadek, innej drogi nie ma!
Gdy o duchu, czyli o sobie nic nie wiesz, to jesteś próżny i nic o prawdziwym życiu nie wiesz, choćbyś nie wiem jakie szkoły skończył, wiele wiosen przeżył, bez ducha swojego jesteś niczym, to tak jakbyś nigdy nie żył.
Martwy i sztuczny niczym lala, która na zewnątrz ładna, a w środku pusta.
Życzę każdemu, kto te słowa czyta, aby znalazł Miłość pochodzącą od Boga, bo tylko ona jest czysta!





