Wyniki wyszukiwania: )
-To nie jest takie proste.-Odparłem.
-Jak to nie ? Właśnie powinno być.W szczególności ,że masz dziewczynę.-Odparła trochę pod denerwowana.
-Mils.-przerwała mi.
-Dobra spytam prosto z mostu.Kochasz Cathy ?
-Oczywiście ,że tak ! Jest dla mnie wszystkim.Oddałbym za nią życie jeśli byłoby to potrzebne.Nie wyobrażam sobie życia bez niej.Kocham ją całym sercem.Gdybym jej nie spotkał byłbym zwykłym chamem i doskonale o tym wiesz.Ta dziewczyna zmieniła dużo w moim życiu.Dzięki niej wiem co to jest prawdziwa miłość.-przerwała mi.
-A co z Angeliną ?
-Nic.Nie kocham jej.
-Widzisz ? O Cathy jak dużo powiedziałeś i mógłbyś więcej ,a o tej suce powiedziałeś po prostu Nic.O to mi chodziło.Więc jeśli jej nie kochasz to nie daj się jej.Musisz pogadać z Cath.
-Wiem ale to nie takie proste.Jest na mnie wściekła.Tak na prwdę to nie dziwie się jej.W końcu wróciłem znów do przeszzłości i ją uderzyłem.Nie wiem co mie w tedy ogarnęło.
-Powiedzieć ci co ?
-Tak
-Ta tancereczka cię zmanipulowała.Tak właśnie działa.Nie daj się Justin.
-Okej.
-Obiecujesz ?
-Obiecuję.
Oczami Cathy
Zażuciłam torbę na ramię i wyszłam ze szkoły.Wiał wiatr co spowodowało ,że moje kosmyki włosów opadały mi na policzki.Dzisiaj w szkole dostałam sms od Scootera.Powiedział ,że muszę jechać w trasę.Mama się zgodziła.Szkoda tylko ,że ja nic o tym nie wiem.Powiedziałam mu iż nie wiem czy dlaje jestem w związku z Justinem on na to rzekł "Jeśli nie chcesz aby dużo ludzi straciło pracę to zgódż się" więc co miałam zrobić ? Zgodziłam się.Kiedy z Jusem byliśmy razem ja pojechałam do Polski to on pokryjomu poszedł do mojego studia w domu i zabrał moje demo i dał gdzie trzeba.Mam tylko zrobić sesję zdjęciowwą abym miała jakieś zdjęcie na okładkę sowjej pierwszej płyty.Do studia zdjęciowego mam się stawić jutro rano.Jestem zwolniona ze szkoły już do końca.Szkoda.Zaczynam inne życie.Tylko pytanie czy będzie ono lepsze ? Niestety nie znam odpowiedzi na to pytanie.A co z Justinem ? To jest już dopiero ciężkie pytanie.Cały czas krązą mi po głowie nasze idealne wspomnienia.Mieliśmy ich dosyć sporo.W budzie nie mogłam się w ogóle skupić.Cały czas przed oczami miałam jego ślniące,brązowe oczy.Jego prześliczny uśmiech.Łza spłynęła mi po poliku.Tęsknie za nim tyle ,że nie wiem czy powinnam.Tak wiele muszę ścierpieć.Najlepeij gdybym się poddała.Ze swoim życiem ze wszystkim.Spaść z mostu lub położyć się na łóżku ,a obok mojej twarzy położyć zdjęcie bruneta ,włączyć jego płytę i wziąść za dużo tabletek popijać alkoholem.Byłoby idealnie.
Oczami Justina
Mils powiedziała ,że mam iść do Cathy pokoju i tam na nią czekać aż wróci ze szkoły.Pogadaliśmy trochę i czuję się z tym lepiej.Dopóki Miley nie powiedziała iż muszę wszystko powiedzieć Cath co jej mówiłem o Angelinie.Jak tego nie zrobię to sama jej to powie.Wolę aby dowiedziała się wszystkiego ode mnie.Krążyłem po pokoju i natknąłem się na album ze zdjęciami.Był to album poświęcony tylko i wyłącznie nam.Zobaczyłem Pierwsze zdjęcie ,a potem kolejne ale najbardziej spodobało mi się te.Ogarnął mnie smutek.Byliśmy tacy szczęsliwy.To aż nie dowiery ,że jedna osoba potrafi tak namieszać i nieuszczęśliwiać ludzi.Mam tylko nadzieję ,że kiedy wyjdę z tego pokoju to wyjdę tylko i wyłącznie z moją pięknością.
Oczami Cathy
Weszłam do domu przepełniona smutkiem.
-Hej-.Odparłam cicho.Dem i Mils siedziały przystole i plotkowały jak to one.
-Hej.Jak się czujesz ?-Spytała Demi.
-Źle.Ale lepiej powiedźcie co wy robiłyście przez cały dzień.
-W sumie to nic specjalnego.-Odparły.
-Słuchajcie muszę Wam coś powedzieć-Zaczęłam.Opowiedziałam im ,że muszę pojechać w trasę z Biebsem no i jutro mam sesję zdjęciową do mojej okładki na pierwszą płytę.Były ucieszone.Nie wiem dlaczego.Dla mnie to nie jest powód do cieszenia się.Zostałam poinformowana ostatnia w dodatku tak po prostu mam opuścić szkołę i moich ziomali ? Ale wiem ,że muszę to zrobić.Boję się reakcji Jusa ale już o tym wie od dawna.Jakoś nie wyobrażam sobię jak spędzę w autobusie 24/7 z Jusem.Trezba będzie sobię jakoś poradzić.Moje przemyslenia przerwała Dem.
-Idź na górę się przebrać zaraz podajemy do stołu.
-No dobra.-Weszłam powoli po schodach.Czuliście kiedyś uczucie jakbyście w środku nic nie mieli ? Ja tak włąsnie się czuję.Chwyciłam klamkę i pchnęłam drzwi.Weszłam do pokoju z głową schyloną w dół.Rzuciłam trobę gdzieś w kąt.Podeszłam do szafy i myślałam nad wybraniem ubrania.Poczułam znajomy mi zapach perfum.Ciepłe palce oplotły moją talię ,a na szyi poczułam miętowy oddech.
-Tęskniłem.-Wyszeptał do mojego ucha.I co ja mam teraz zrobić ? Wyrwać się i gdzies pobiec ? Czy może zostać i zobaczyć co będzie dalej ?
-Przepraszam.-Odparł cały czas tuląc się do mnie.Przełknęłam slinę.
-Wyjdź.
-Błagam wysłuchaj mnie.
-Wyjdź.
-Proszę cię pogadajmy.
-Wyjdziesz czy mam ci w tym pomóc ?!-Krzyknęłam.Brunet opuścił mój pokój.Nie wiem czy słusznie postąpiłam wyrzucając go stąd ale czuję ,ze tak powinnam.Wzięłam ciuchy i ruszyłam do łazienki.Odkręciłam kran.Weszłam do kabiny prysznicowej.Po chwili byłam cała mokra.W dłoni trzymałam wodę.Popatrzyłam się na nią i zaczęłam rozmyślać.Kiedy krople wody są razem powstaję tafla wody lecz kiedy się je rozdzieli powtają samodzielne krople ,które sa daleko od siebie.Tak samo jest teraz ze mną i Jusem.Kiedy jestem razem jakaś siła nas do siebie ciągnie.Lecz kiedy się kłócimy jesteśmy osobnymi kroplami.Ta blisko chociaz wciąż daleko.
"wieczorem"
(włączcie to )
Siedzimy z dziewczynami u mnie w pokoju.Plotkujemy o wszystkim i o niczym jak to na dziewczyny przystało.Za oknem panowała ulewa.Dawno takiej nie widziałam.Nagle usłyszałam jakies krzyki spod mojegobalkonu.Popatrzyłyśmy się na siebie.Ruszyłam do wielkich szkalnych drzwi otworzyłam je i wyszłam na zewntąrz.Od razu ciepłe krople deszczu opadły na moje włosy i nagie ramiona.Było to przyjemne uczucie.Podeszłam do barierki i trochę się wychyliłam.Spojrzałam w dół ,a tam ujrzałam przemokniętego Justina.
-Cathy przepraszam !-Krzyczał.-Jestem cholernym idiotą ! Błagam Wybacz !
-Justin idź bo będziesz chory !
-Nigdzie nie pójdę dopóki mnie nie wysłuchasz !
-Idź do domu !
-Cathy ,świat bez Ciebie traci barwy.Ja Cię Kocham ! Przepraszam za o wszystko ! Jesteś całym sercem ,a przecież bez serca nie da się żyć ! Jesteś jak gwiazda na niebie ,jedyną którą kocham ! Kocham Cię tak ,jak jeszcze nikogo nidgy nie kochałem.Jesteś dla mnie Wszystkim.Wiem ,brzmi to banalnie.Ale proszę ,zrozum.potrzebuję Cię !-Wyszłam z balkonu.Ominęłam zszokowane dziewczyny.Zbiegłam po schodach i wyszłam tylnem wyjściem prowadzącym na zewnątrz.Podbiegłam do Justina.Wessałam sie w jego soczyste usta.Odwzajemił pocałunek.Całowaliśmy się namiętnie.Ja swoją dłoń wplotłam w jego kasztanowe włosy ,które były strasznie mokre.On jedną dłonią trzymał mój podbródek ,a drugą trzymał na tali .Trzymał mnie mocno tak żebym od niego nie odchodziła.Oderwaliśmy się od siebie bo zabrakło nam powietrza.Przyłożyliśmy swoje czoła głośno oddychając.Z góry usłyszeliśmy jakies wiwaty.Spojrzeliśmy w góre i zobaczyliśmy Demi i Miley uradowane.Uśmiechnęłam się do nich.Biebs połozył swoją dłoń na moim policzku.Obrócił moją głowe tak abym patrzyła mu w oczy.Utonęłam w jego pięknych,brązowych tęczówkach.
-Miłość to czyste uczucie.Trzeba je tylko zrozumieć.Lecz nie jest sztuką pokochać ,lecz kochać trezba umieć.-Wyrecytował ten kawałek wiersza patrząc prosto w moje bieskie oczy.
Dzięki za komy :*:*:*
yourSmile;*
LiLi :**
Vas-hepennin-Mailk;*
Lifesaver:*
Marysai x2 :*:*
Spragniona -Miło słyszec słowa ,że "jesteś moim wzorem" :)
RastaDziewczyna;*
Dziękuję;*-Wow.. dziękuję Ci za te miłe słowa.Zawsze jestem ciekawa jak ludzie zaczęli czytać mojego blohga ..jak na niego trafili.Ty opowiedziałaś mi to za co Ci bardzo dziękuję :*
adzia8 :*
I co sądzicie ?? Dziękuję za miłe słowa ,które piszecie do mnie i na temat tego bloga :* Jestem am bardzo ale to bardzo wdzięczna :) Dodałąm dzisaj roździał żeby Wam umilić dzień chcociaż jutro szkoła ;/ ... Pozdrawiam :)
Popatrzcie na to ! Popłakałam się i to strasznie !
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=_uW__09wfMQ
Jeśli ktoś nie umie nagielskiego niech pisze w komach to przetłumacze .Npapiszecie swoje reakcje odnośnie tego filmiku .. ja Cały czas jeszcze płaczę ...
-Jak to nie ? Właśnie powinno być.W szczególności ,że masz dziewczynę.-Odparła trochę pod denerwowana.
-Mils.-przerwała mi.
-Dobra spytam prosto z mostu.Kochasz Cathy ?
-Oczywiście ,że tak ! Jest dla mnie wszystkim.Oddałbym za nią życie jeśli byłoby to potrzebne.Nie wyobrażam sobie życia bez niej.Kocham ją całym sercem.Gdybym jej nie spotkał byłbym zwykłym chamem i doskonale o tym wiesz.Ta dziewczyna zmieniła dużo w moim życiu.Dzięki niej wiem co to jest prawdziwa miłość.-przerwała mi.
-A co z Angeliną ?
-Nic.Nie kocham jej.
-Widzisz ? O Cathy jak dużo powiedziałeś i mógłbyś więcej ,a o tej suce powiedziałeś po prostu Nic.O to mi chodziło.Więc jeśli jej nie kochasz to nie daj się jej.Musisz pogadać z Cath.
-Wiem ale to nie takie proste.Jest na mnie wściekła.Tak na prwdę to nie dziwie się jej.W końcu wróciłem znów do przeszzłości i ją uderzyłem.Nie wiem co mie w tedy ogarnęło.
-Powiedzieć ci co ?
-Tak
-Ta tancereczka cię zmanipulowała.Tak właśnie działa.Nie daj się Justin.
-Okej.
-Obiecujesz ?
-Obiecuję.
Oczami Cathy
Zażuciłam torbę na ramię i wyszłam ze szkoły.Wiał wiatr co spowodowało ,że moje kosmyki włosów opadały mi na policzki.Dzisiaj w szkole dostałam sms od Scootera.Powiedział ,że muszę jechać w trasę.Mama się zgodziła.Szkoda tylko ,że ja nic o tym nie wiem.Powiedziałam mu iż nie wiem czy dlaje jestem w związku z Justinem on na to rzekł "Jeśli nie chcesz aby dużo ludzi straciło pracę to zgódż się" więc co miałam zrobić ? Zgodziłam się.Kiedy z Jusem byliśmy razem ja pojechałam do Polski to on pokryjomu poszedł do mojego studia w domu i zabrał moje demo i dał gdzie trzeba.Mam tylko zrobić sesję zdjęciowwą abym miała jakieś zdjęcie na okładkę sowjej pierwszej płyty.Do studia zdjęciowego mam się stawić jutro rano.Jestem zwolniona ze szkoły już do końca.Szkoda.Zaczynam inne życie.Tylko pytanie czy będzie ono lepsze ? Niestety nie znam odpowiedzi na to pytanie.A co z Justinem ? To jest już dopiero ciężkie pytanie.Cały czas krązą mi po głowie nasze idealne wspomnienia.Mieliśmy ich dosyć sporo.W budzie nie mogłam się w ogóle skupić.Cały czas przed oczami miałam jego ślniące,brązowe oczy.Jego prześliczny uśmiech.Łza spłynęła mi po poliku.Tęsknie za nim tyle ,że nie wiem czy powinnam.Tak wiele muszę ścierpieć.Najlepeij gdybym się poddała.Ze swoim życiem ze wszystkim.Spaść z mostu lub położyć się na łóżku ,a obok mojej twarzy położyć zdjęcie bruneta ,włączyć jego płytę i wziąść za dużo tabletek popijać alkoholem.Byłoby idealnie.
Oczami Justina
Mils powiedziała ,że mam iść do Cathy pokoju i tam na nią czekać aż wróci ze szkoły.Pogadaliśmy trochę i czuję się z tym lepiej.Dopóki Miley nie powiedziała iż muszę wszystko powiedzieć Cath co jej mówiłem o Angelinie.Jak tego nie zrobię to sama jej to powie.Wolę aby dowiedziała się wszystkiego ode mnie.Krążyłem po pokoju i natknąłem się na album ze zdjęciami.Był to album poświęcony tylko i wyłącznie nam.Zobaczyłem Pierwsze zdjęcie ,a potem kolejne ale najbardziej spodobało mi się te.Ogarnął mnie smutek.Byliśmy tacy szczęsliwy.To aż nie dowiery ,że jedna osoba potrafi tak namieszać i nieuszczęśliwiać ludzi.Mam tylko nadzieję ,że kiedy wyjdę z tego pokoju to wyjdę tylko i wyłącznie z moją pięknością.
Oczami Cathy
Weszłam do domu przepełniona smutkiem.
-Hej-.Odparłam cicho.Dem i Mils siedziały przystole i plotkowały jak to one.
-Hej.Jak się czujesz ?-Spytała Demi.
-Źle.Ale lepiej powiedźcie co wy robiłyście przez cały dzień.
-W sumie to nic specjalnego.-Odparły.
-Słuchajcie muszę Wam coś powedzieć-Zaczęłam.Opowiedziałam im ,że muszę pojechać w trasę z Biebsem no i jutro mam sesję zdjęciową do mojej okładki na pierwszą płytę.Były ucieszone.Nie wiem dlaczego.Dla mnie to nie jest powód do cieszenia się.Zostałam poinformowana ostatnia w dodatku tak po prostu mam opuścić szkołę i moich ziomali ? Ale wiem ,że muszę to zrobić.Boję się reakcji Jusa ale już o tym wie od dawna.Jakoś nie wyobrażam sobię jak spędzę w autobusie 24/7 z Jusem.Trezba będzie sobię jakoś poradzić.Moje przemyslenia przerwała Dem.
-Idź na górę się przebrać zaraz podajemy do stołu.
-No dobra.-Weszłam powoli po schodach.Czuliście kiedyś uczucie jakbyście w środku nic nie mieli ? Ja tak włąsnie się czuję.Chwyciłam klamkę i pchnęłam drzwi.Weszłam do pokoju z głową schyloną w dół.Rzuciłam trobę gdzieś w kąt.Podeszłam do szafy i myślałam nad wybraniem ubrania.Poczułam znajomy mi zapach perfum.Ciepłe palce oplotły moją talię ,a na szyi poczułam miętowy oddech.
-Tęskniłem.-Wyszeptał do mojego ucha.I co ja mam teraz zrobić ? Wyrwać się i gdzies pobiec ? Czy może zostać i zobaczyć co będzie dalej ?
-Przepraszam.-Odparł cały czas tuląc się do mnie.Przełknęłam slinę.
-Wyjdź.
-Błagam wysłuchaj mnie.
-Wyjdź.
-Proszę cię pogadajmy.
-Wyjdziesz czy mam ci w tym pomóc ?!-Krzyknęłam.Brunet opuścił mój pokój.Nie wiem czy słusznie postąpiłam wyrzucając go stąd ale czuję ,ze tak powinnam.Wzięłam ciuchy i ruszyłam do łazienki.Odkręciłam kran.Weszłam do kabiny prysznicowej.Po chwili byłam cała mokra.W dłoni trzymałam wodę.Popatrzyłam się na nią i zaczęłam rozmyślać.Kiedy krople wody są razem powstaję tafla wody lecz kiedy się je rozdzieli powtają samodzielne krople ,które sa daleko od siebie.Tak samo jest teraz ze mną i Jusem.Kiedy jestem razem jakaś siła nas do siebie ciągnie.Lecz kiedy się kłócimy jesteśmy osobnymi kroplami.Ta blisko chociaz wciąż daleko.
"wieczorem"
(włączcie to )
Siedzimy z dziewczynami u mnie w pokoju.Plotkujemy o wszystkim i o niczym jak to na dziewczyny przystało.Za oknem panowała ulewa.Dawno takiej nie widziałam.Nagle usłyszałam jakies krzyki spod mojegobalkonu.Popatrzyłyśmy się na siebie.Ruszyłam do wielkich szkalnych drzwi otworzyłam je i wyszłam na zewntąrz.Od razu ciepłe krople deszczu opadły na moje włosy i nagie ramiona.Było to przyjemne uczucie.Podeszłam do barierki i trochę się wychyliłam.Spojrzałam w dół ,a tam ujrzałam przemokniętego Justina.
-Cathy przepraszam !-Krzyczał.-Jestem cholernym idiotą ! Błagam Wybacz !
-Justin idź bo będziesz chory !
-Nigdzie nie pójdę dopóki mnie nie wysłuchasz !
-Idź do domu !
-Cathy ,świat bez Ciebie traci barwy.Ja Cię Kocham ! Przepraszam za o wszystko ! Jesteś całym sercem ,a przecież bez serca nie da się żyć ! Jesteś jak gwiazda na niebie ,jedyną którą kocham ! Kocham Cię tak ,jak jeszcze nikogo nidgy nie kochałem.Jesteś dla mnie Wszystkim.Wiem ,brzmi to banalnie.Ale proszę ,zrozum.potrzebuję Cię !-Wyszłam z balkonu.Ominęłam zszokowane dziewczyny.Zbiegłam po schodach i wyszłam tylnem wyjściem prowadzącym na zewnątrz.Podbiegłam do Justina.Wessałam sie w jego soczyste usta.Odwzajemił pocałunek.Całowaliśmy się namiętnie.Ja swoją dłoń wplotłam w jego kasztanowe włosy ,które były strasznie mokre.On jedną dłonią trzymał mój podbródek ,a drugą trzymał na tali .Trzymał mnie mocno tak żebym od niego nie odchodziła.Oderwaliśmy się od siebie bo zabrakło nam powietrza.Przyłożyliśmy swoje czoła głośno oddychając.Z góry usłyszeliśmy jakies wiwaty.Spojrzeliśmy w góre i zobaczyliśmy Demi i Miley uradowane.Uśmiechnęłam się do nich.Biebs połozył swoją dłoń na moim policzku.Obrócił moją głowe tak abym patrzyła mu w oczy.Utonęłam w jego pięknych,brązowych tęczówkach.
-Miłość to czyste uczucie.Trzeba je tylko zrozumieć.Lecz nie jest sztuką pokochać ,lecz kochać trezba umieć.-Wyrecytował ten kawałek wiersza patrząc prosto w moje bieskie oczy.
Dzięki za komy :*:*:*
yourSmile;*
LiLi :**
Vas-hepennin-Mailk;*
Lifesaver:*
Marysai x2 :*:*
Spragniona -Miło słyszec słowa ,że "jesteś moim wzorem" :)
RastaDziewczyna;*
Dziękuję;*-Wow.. dziękuję Ci za te miłe słowa.Zawsze jestem ciekawa jak ludzie zaczęli czytać mojego blohga ..jak na niego trafili.Ty opowiedziałaś mi to za co Ci bardzo dziękuję :*
adzia8 :*
I co sądzicie ?? Dziękuję za miłe słowa ,które piszecie do mnie i na temat tego bloga :* Jestem am bardzo ale to bardzo wdzięczna :) Dodałąm dzisaj roździał żeby Wam umilić dzień chcociaż jutro szkoła ;/ ... Pozdrawiam :)
Popatrzcie na to ! Popłakałam się i to strasznie !
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=_uW__09wfMQ
Jeśli ktoś nie umie nagielskiego niech pisze w komach to przetłumacze .Npapiszecie swoje reakcje odnośnie tego filmiku .. ja Cały czas jeszcze płaczę ...
27.05.2012 o godz. 19:54
komentuj (4)
Miłość przychodzi bez pukania i odchodzi bez pożegnania...
-Współczuję Ci.-Powiedziała Dem.
-I co ja mam teraz zrobić ?-Spytałam.
-Nie pozwolić żeby ta suka Ci go zabrała.-Powiedziała Mils.
Oczami Justina
Nie wierzę ,że Cathy tak się zmieniła.To jest nie do pisania.Dziewczyna cierpi ,a ona ją tak traktuję.Wkurzony wziąłm walizke i wpakowałem wszystkie swoje rzeczy.Chciałem już zejść po schodach ale postanowiłem trcohę podsłuchac rozmowę.
-Ale ja go kocham.Nie chcę ,żeby pomiędzy nami się cokolwiek zepsuło ,a wiem ,że ta dziewczyna to potrafi zrobić.-Rozkleiła się.I co ja mam teraz zrobić.Zostać i znią porozmawiać ? Czy wyjść ? Postanowiłem uczynić to drugie.Wyszedłm d jej domu ignorując dziewczyny w salonie.Może to chamskie ale musze pomyślec o tym wszystkim na spokojnie.
Oczami Cathy
Tak po prostu wziął swoje ciuchy i wyszedł.Nie chcę żeby tak to się toczyło.Teraz nie mam jak kontrolować ,żeby nie spotykał się z Angeliną.
-Wiesz może powinnyśmy spać u ciebie.
-Jak chcecie.Tylko ja jutro idę rano do szkoły więc musicie byc potem cały dzień w domu bo nie mam zapasowego klucza.
-Okej.To może lepiej chodźmy już w kimono.-Pokazałam dziewczyną ich pokoje oraz dałam im piżamy.Weszłam do swojej sypialni.Otworzyłąm szafę w celu znalezienia piżamki.Zobaczyłam w tedy puste półki ,które były przeznaczone dla niego.Łza zakręciła mi sie w oku.Wzięłam to co trzeba i weszłam do łazienki.Wyonałam szybki prysznic.Zgasiłam światło ,a zapaliłam lampkę nocną.Opadłam na łóżko.Poczułam Justina zapach perfum.Wtuliłąm się w kołdrę tak jakbym to robiła tuląc się do ciepłego torsu bruneta.Przymknęłam powieki.Zaczęłam wspominac miłe chwile.Na przykład kiedy spadliśmy ze spadochronu.
"-Ta.... a gdzie byłaś ?
-Zdradziłam cie z Gryzli.
-Dobra poczekaj chwilę.-Poszedł zza krzaki.
-Gdzie ty idziesz ?-krzyknęłam.
-Zdradzić cię z Zebrą !-Wybuchnęłam śmiechem.Po chwili poczułam czyjeś dłonie na mojej tali."
Usmiechnęłam się na te wspomnienie.Było ich znacznie więcej.Odwróciłam się na drugi bok gdzie ujrzałam nasze wspólne zdjęcie.Wzięłam je do ręki i przejechałam opuszkiem palca po ramce.Położyłam je na miejsce.Popatrzyłam na twarz Jusa.Szepnęłam ciche Kocham Cię i porwał mnie głęboki sen.
Obudziłam się przez cholerny budzik.Poduszka była mokra.Musiałam płakać przez sen.Nie pamiętam co mi się śniło.Zwlekłam z łózka.Wybrałam zestaw.Ruszyłam do łazienki.Zrobiłam co trzeba i ruszyłam do salonu.Zrobiłam sobie płatki czekoladowe.ochłonęłam je i musiałam iść już do szkoły.Więc wyszłam z domu.Musiałam przejść koło posesji Biebra.Kiedy przechodziłam obok próbowałam zignorować ten dom.I udło się.
Oczami Justina
Opadłem na kanapę w salonie.Ten miesiąc nie miał tak wyglądać.Miliśmy się bawić ,zaszaleć jak nigdy dotąd.Ale nie przepuszczałem ,ż eą tak się wszystko pomiędzy nami popsuję.Leciał jakiś mecz koszykówki w tv.Były nie znane mi zepsoły więc znudziłam się trochę.Usłyszałem dzwonek do drzwi ale moje lenistwo wygrało.Krzyknąłem "Otwarte".Weszła wwkurwiona Miley.
-Moge wiedziec co ty do jasnej cholery odpierdalasz ?! -Zaczeła krzyczeć.
-Nic ,a co ?-Spytałem obojętnym tonem.
-Gówno ! Justin łasakwie ogranij się ! Jak mogłeś uderzyć Cath i przezwać ja od taniej dziwki ?!Justin ogarij się łasakwie ! Bo takiej drugiej dziewczyny nie znajdziesz !
-To nie moja wina ! Ona zaczęła wprzezywać Agele jeszcze trochę i doszło by do bójki !
-Gdyby nie to ,że obiecąłam Liamowi być "grezcna" to gybym ją tylko ujrzała od razu bym jej wpierdoliła !
-Miley ! O co wam chodzi ! Dziewczyna cierpi ! A wy zamiast jej współczuć to jeszcze po niej jeździcie ! Czemu ?! Zazdrościcie jej ..-przerwała mi.
-Niby czego ? Tego ,że puszcze się na lewo i prawo ?
-Przestań ona taka nie jest.
-Justin jesteś moim i Demi przyjacielem i doskonale wiesz ,że nasze związki zostały zniszczone przez nią ! Nie dopuśc żeby twój atkże znisczyła.
-Ludzie się zmieniają.-Odparłem.
-Ale nie ona.
-Skąd to wiesz ?
-Nie mów mi ,że nie próbowało się z Tobą wczoraj przespać !
-Angelina zmieniła się.Ta la..dziewczyna jest..-przerwała mi.
-Zaraz,zaraz.Chciałeś powiedzieć laska ?-O nie ! Ale wpadłem.Muszę się jakoś wykręcić.
-Nie .. dziewczyna.
-Nie próbuj mnie okłamywać ! Masz mi się tu spowiadać i to migiem !-Usiadła na przeciw mnie.Mils i Dem były dla mnie jak starsze siostry.Zawsze mi doradzały ,a jak trzeba byo to waliły mnie po łbie żebym zmądrzał i zawsze dobrze na tym wychodziłem.
-Angelina tańczyła u mnie w teledysku do Somebody To Love.I wiesz ona jest o 2 lata starsza ode mnie tak jak ty.No i ja byłem w tedy w okresie dojrzewania.Chciałem wszystkie spróbować no i wiesz.
-Byliście razem ?
-Tak.Misiąc
-Ale już jej nie kochasz ..prawda ?
Dzięki za komy :*:*
LifeSaver
Loveme1614
Smiiiley
yourSmile
Alex
Vas-hapennin-Malik
Klaudia
Marysia
Zniecierpliwiona
adzia8
Dziękuję za miłe słowa zostawione pod ostatnią notką :*:*:* #Swaggie !!! :*
-I co ja mam teraz zrobić ?-Spytałam.
-Nie pozwolić żeby ta suka Ci go zabrała.-Powiedziała Mils.
Oczami Justina
Nie wierzę ,że Cathy tak się zmieniła.To jest nie do pisania.Dziewczyna cierpi ,a ona ją tak traktuję.Wkurzony wziąłm walizke i wpakowałem wszystkie swoje rzeczy.Chciałem już zejść po schodach ale postanowiłem trcohę podsłuchac rozmowę.
-Ale ja go kocham.Nie chcę ,żeby pomiędzy nami się cokolwiek zepsuło ,a wiem ,że ta dziewczyna to potrafi zrobić.-Rozkleiła się.I co ja mam teraz zrobić.Zostać i znią porozmawiać ? Czy wyjść ? Postanowiłem uczynić to drugie.Wyszedłm d jej domu ignorując dziewczyny w salonie.Może to chamskie ale musze pomyślec o tym wszystkim na spokojnie.
Oczami Cathy
Tak po prostu wziął swoje ciuchy i wyszedł.Nie chcę żeby tak to się toczyło.Teraz nie mam jak kontrolować ,żeby nie spotykał się z Angeliną.
-Wiesz może powinnyśmy spać u ciebie.
-Jak chcecie.Tylko ja jutro idę rano do szkoły więc musicie byc potem cały dzień w domu bo nie mam zapasowego klucza.
-Okej.To może lepiej chodźmy już w kimono.-Pokazałam dziewczyną ich pokoje oraz dałam im piżamy.Weszłam do swojej sypialni.Otworzyłąm szafę w celu znalezienia piżamki.Zobaczyłam w tedy puste półki ,które były przeznaczone dla niego.Łza zakręciła mi sie w oku.Wzięłam to co trzeba i weszłam do łazienki.Wyonałam szybki prysznic.Zgasiłam światło ,a zapaliłam lampkę nocną.Opadłam na łóżko.Poczułam Justina zapach perfum.Wtuliłąm się w kołdrę tak jakbym to robiła tuląc się do ciepłego torsu bruneta.Przymknęłam powieki.Zaczęłam wspominac miłe chwile.Na przykład kiedy spadliśmy ze spadochronu.
"-Ta.... a gdzie byłaś ?
-Zdradziłam cie z Gryzli.
-Dobra poczekaj chwilę.-Poszedł zza krzaki.
-Gdzie ty idziesz ?-krzyknęłam.
-Zdradzić cię z Zebrą !-Wybuchnęłam śmiechem.Po chwili poczułam czyjeś dłonie na mojej tali."
Usmiechnęłam się na te wspomnienie.Było ich znacznie więcej.Odwróciłam się na drugi bok gdzie ujrzałam nasze wspólne zdjęcie.Wzięłam je do ręki i przejechałam opuszkiem palca po ramce.Położyłam je na miejsce.Popatrzyłam na twarz Jusa.Szepnęłam ciche Kocham Cię i porwał mnie głęboki sen.
Obudziłam się przez cholerny budzik.Poduszka była mokra.Musiałam płakać przez sen.Nie pamiętam co mi się śniło.Zwlekłam z łózka.Wybrałam zestaw.Ruszyłam do łazienki.Zrobiłam co trzeba i ruszyłam do salonu.Zrobiłam sobie płatki czekoladowe.ochłonęłam je i musiałam iść już do szkoły.Więc wyszłam z domu.Musiałam przejść koło posesji Biebra.Kiedy przechodziłam obok próbowałam zignorować ten dom.I udło się.
Oczami Justina
Opadłem na kanapę w salonie.Ten miesiąc nie miał tak wyglądać.Miliśmy się bawić ,zaszaleć jak nigdy dotąd.Ale nie przepuszczałem ,ż eą tak się wszystko pomiędzy nami popsuję.Leciał jakiś mecz koszykówki w tv.Były nie znane mi zepsoły więc znudziłam się trochę.Usłyszałem dzwonek do drzwi ale moje lenistwo wygrało.Krzyknąłem "Otwarte".Weszła wwkurwiona Miley.
-Moge wiedziec co ty do jasnej cholery odpierdalasz ?! -Zaczeła krzyczeć.
-Nic ,a co ?-Spytałem obojętnym tonem.
-Gówno ! Justin łasakwie ogranij się ! Jak mogłeś uderzyć Cath i przezwać ja od taniej dziwki ?!Justin ogarij się łasakwie ! Bo takiej drugiej dziewczyny nie znajdziesz !
-To nie moja wina ! Ona zaczęła wprzezywać Agele jeszcze trochę i doszło by do bójki !
-Gdyby nie to ,że obiecąłam Liamowi być "grezcna" to gybym ją tylko ujrzała od razu bym jej wpierdoliła !
-Miley ! O co wam chodzi ! Dziewczyna cierpi ! A wy zamiast jej współczuć to jeszcze po niej jeździcie ! Czemu ?! Zazdrościcie jej ..-przerwała mi.
-Niby czego ? Tego ,że puszcze się na lewo i prawo ?
-Przestań ona taka nie jest.
-Justin jesteś moim i Demi przyjacielem i doskonale wiesz ,że nasze związki zostały zniszczone przez nią ! Nie dopuśc żeby twój atkże znisczyła.
-Ludzie się zmieniają.-Odparłem.
-Ale nie ona.
-Skąd to wiesz ?
-Nie mów mi ,że nie próbowało się z Tobą wczoraj przespać !
-Angelina zmieniła się.Ta la..dziewczyna jest..-przerwała mi.
-Zaraz,zaraz.Chciałeś powiedzieć laska ?-O nie ! Ale wpadłem.Muszę się jakoś wykręcić.
-Nie .. dziewczyna.
-Nie próbuj mnie okłamywać ! Masz mi się tu spowiadać i to migiem !-Usiadła na przeciw mnie.Mils i Dem były dla mnie jak starsze siostry.Zawsze mi doradzały ,a jak trzeba byo to waliły mnie po łbie żebym zmądrzał i zawsze dobrze na tym wychodziłem.
-Angelina tańczyła u mnie w teledysku do Somebody To Love.I wiesz ona jest o 2 lata starsza ode mnie tak jak ty.No i ja byłem w tedy w okresie dojrzewania.Chciałem wszystkie spróbować no i wiesz.
-Byliście razem ?
-Tak.Misiąc
-Ale już jej nie kochasz ..prawda ?
Dzięki za komy :*:*
LifeSaver
Loveme1614
Smiiiley
yourSmile
Alex
Vas-hapennin-Malik
Klaudia
Marysia
Zniecierpliwiona
adzia8
Dziękuję za miłe słowa zostawione pod ostatnią notką :*:*:* #Swaggie !!! :*
@Zniecierpliwiona jest w trakcie pisania :) Może nawet dzisiaj się pojawi :)
Dziękuję wszystkim za czytanie mojego bloga i za komentarze!
Teraz niestety będę musiała przerwać pisanie, bo jadę na wycieczkę. Ale to tylko pare dni ;) Może wymyśle coś super! ;D
Pozdrawiam
Oliwia
Teraz niestety będę musiała przerwać pisanie, bo jadę na wycieczkę. Ale to tylko pare dni ;) Może wymyśle coś super! ;D
Pozdrawiam
Oliwia





