Wyniki wyszukiwania: ...
po dzisiejszym incydencie doszło do mnie, że mój brat już potrzebuje pomocy.
a ja.... nie mogę się tak temu przyglądać...nie mogę....
...nic zrobić.
...
nienawidzę ich.
tak bardzo kurwa BARDZO nienawidzę!!
...
alkohol w ręku alkoholika ma siłę ogromnie destrukcyjną.
tak. rozpierdolili wszystko.
mamusiu, tatusiu - to wasza pierdolona wina.
...
a ja.... nie mogę się tak temu przyglądać...nie mogę....
...nic zrobić.
...
nienawidzę ich.
tak bardzo kurwa BARDZO nienawidzę!!
...
alkohol w ręku alkoholika ma siłę ogromnie destrukcyjną.
tak. rozpierdolili wszystko.
mamusiu, tatusiu - to wasza pierdolona wina.
...
28.05.2012 o godz. 02:22
komentuj (0)
Weekend minął kolorowo, przyjemnie, niskokalorycznie.
Zrobiłam dla Musi zakładki do książek w kształcie serduszka. So sweet..
Próbowałam napisać opowiadanie, ostatecznie usiadłam czytając "Ogon Kici" Ewy Nowak. Zabawne, że książka jest u mnie w domu na półce od kilku lat a dopiero teraz znowu zaczynam ją poznawać na nowo. A może to dlatego, że mniej więcej jestem, jak Kicia. Tyle, że nie zakochałam się w żonatym, dzieciatym i 42-letnim facecie.
I tak jest too bad..
Już o tym zapominałam. A tu nagle.. Zupełnie, jakby stało za drzwiami mojego umysłu i czekało, aż będę rozluźniona, szczęśliwa i.. Puk, puk, to ja. Pamiętasz mnie? Jestem twoim najcudowniejszym i najgorszym snem, powodem, dla którego chcesz jechać na wakacje, myślą, która sprawia, że ciągle szukasz mnie wzrokiem w tłumie ludzi, szukasz samochodu na każdym parkingu. Jestem twoim koszmarem. Ale wciąż mnie kochasz, prawda?
Marzę, że doczekam się dnia, gdy będę mogła mu spojrzeć w oczy, bez dennego rumieńca, z uśmiechem w odpowiedzi na jego w pewien sposób flirt[no, bo nie wmówi mi nikt, że to zwykłe dowcipy].
To będzie piękny dzień.
W mojej głowie.
Takie mam wrażenie, że jakiś zastój panuję. Ale może mi się tylko wydaje?
Zrobiłam dla Musi zakładki do książek w kształcie serduszka. So sweet..
Próbowałam napisać opowiadanie, ostatecznie usiadłam czytając "Ogon Kici" Ewy Nowak. Zabawne, że książka jest u mnie w domu na półce od kilku lat a dopiero teraz znowu zaczynam ją poznawać na nowo. A może to dlatego, że mniej więcej jestem, jak Kicia. Tyle, że nie zakochałam się w żonatym, dzieciatym i 42-letnim facecie.
I tak jest too bad..
Już o tym zapominałam. A tu nagle.. Zupełnie, jakby stało za drzwiami mojego umysłu i czekało, aż będę rozluźniona, szczęśliwa i.. Puk, puk, to ja. Pamiętasz mnie? Jestem twoim najcudowniejszym i najgorszym snem, powodem, dla którego chcesz jechać na wakacje, myślą, która sprawia, że ciągle szukasz mnie wzrokiem w tłumie ludzi, szukasz samochodu na każdym parkingu. Jestem twoim koszmarem. Ale wciąż mnie kochasz, prawda?
Marzę, że doczekam się dnia, gdy będę mogła mu spojrzeć w oczy, bez dennego rumieńca, z uśmiechem w odpowiedzi na jego w pewien sposób flirt[no, bo nie wmówi mi nikt, że to zwykłe dowcipy].
To będzie piękny dzień.
W mojej głowie.
Takie mam wrażenie, że jakiś zastój panuję. Ale może mi się tylko wydaje?
Jason się rozchorował, chłopaki polecieli do studia a ja zostałam zmuszona pojechac na plan zdjęciowy komunikacją miejską. Wszystko ladnie, pięknie... Kilka staruszek o mnie plotkowało, jakieś dziewczynki bacznie mi sie przyglądały, a kiedy wychodziłam z autobusu to jedna dziewczyna chciała rzucić we mnie kamieniem. No bosko! Na szczęście jakaś dziewczyna około szesnastki pociągnęła mnie za rękę i nie dostałam kamulcem w głowę.
-O Jezu dziękuję ci bardzo.-mówiłam.
-Nie ma sprawy. Nic ci nie jest?-spytała.
-Nie. Wszystko w porządku. Jeszcze raz dziękuję.Mogę ci się jakoś odwdzięczyć?-uśmiechnęłam się.
-Hmm... zrobimy sobie razem zdjęcie i będziemy kwita.-zaśmiał się.
-Nie ma sprawy.-rzuciłam i zrobiłam sobie zdjęcie z dziewczyną.
-Ale mam lepszy pomysł.-dodałam po chwili.
-Jaki?-spytała.
-Pójdziesz ze mną na plan filmowy. Posiedzimy trochę razem jeśli chcesz.-mówiłam.
-Pewnie. Będzie fajnie.-uśmiechnęla się.
-To super. A jak ci na imię?-spytałam.
-Jestem Harriet.
-Harriet? Wow. Chciałam ci powiedziec że jesteś strasznie podobna do Harrego Stylesa. I nawet imie masz podobne.-zaśmiałam się.
-Haha taak wszyscy mi mówią że jestem jego klonem lub bliźniaczką.-śmiała się Harriet.
-No bywa. dobra to chodźmy bo się jeszcze spóźnię.-rzuciłam i obie ruszyłyśmy na plan. Przyznam, że miło spędziłam czas z Harriet. Fajna z niej dziewczyna. Myślałam, że ten dzień spędze w miarę miło a tu KA BUM! Reżyser każe mi zerwać z Liamem a dlaczego? A no bo podobno przez jego fanki ja tracę swoich fanów. Powiedziałam mu, że nie mam zamiaru zrywać z Liamem i wiecie co? Zostałam zwolniona. Normalnie mnie wywalili z planu. Stwierdzili że znajdą sobie kogos na moje miejsce. No i dobra w dupie ich mam. Postanowiłam, że resztę dnia spędzę z dziewczynami. Wieczorem odwiozłam Harriet do domu. Wieczorem zadzwonił do mnie Liam.
"Rozmowa telefoniczna"
-No hej i jak tam na planie było?-spytał.
-A no wywalili mnie.-rzuciłam.
-Co? Dlaczego?
-Bo jestem twoją dziewczyną.-odparłam.
-Yyy chyba nie kumam.-rzucił zmieszany.
-Wywalili mnie dlatego, że nie chciałam zerwać z tobą na życzenie reżysera.-tłumaczyłam.
-Ale czemu miałaś ze mna zerwać?
-Bo niby tracę fanów. Ale ja mam to gdzieś.-mówiłam.
-Czekaj zaraz u ciebie będę.-rzucił i rozłączył się.
"Koniec rozmowy"
No i faktycznie po dosłownie 3 minutach Liam był juz w moim pokoju. Posiedzieliśmy sobie, pogadaliśmy i tak aż do 22.00. Następnego dnia w szkole siedzieliśmy w standardowej paczce. Nie dało sie nie zauważyć zachowania Amber. Była bardziej arogancka niż zwykle. Jak sie okazało to ona dostała moja role filmową. No i dobra niech się cieszy. Przez całe 2 tygodnie chwaliła się jak to jest super na planie itd. Miałam juz tego powoli dosyć ale nic na ten temat nie mówiłam bo to w końcu siostra Zayna. Kiedy w piątkowe popołudnie oglądałam filmy z przyjaciółmi ,ktoś zadzwonił do drzwi. W życiu bym się nie spodziewała, że odwiedzi mnie...
___________________________________________________
Okeej wiem, że zrobiłam długą przerwę ale nie miałam czasu ani weny do pisania tak więc wybaczcie ;*
-O Jezu dziękuję ci bardzo.-mówiłam.
-Nie ma sprawy. Nic ci nie jest?-spytała.
-Nie. Wszystko w porządku. Jeszcze raz dziękuję.Mogę ci się jakoś odwdzięczyć?-uśmiechnęłam się.
-Hmm... zrobimy sobie razem zdjęcie i będziemy kwita.-zaśmiał się.
-Nie ma sprawy.-rzuciłam i zrobiłam sobie zdjęcie z dziewczyną.
-Ale mam lepszy pomysł.-dodałam po chwili.
-Jaki?-spytała.
-Pójdziesz ze mną na plan filmowy. Posiedzimy trochę razem jeśli chcesz.-mówiłam.
-Pewnie. Będzie fajnie.-uśmiechnęla się.
-To super. A jak ci na imię?-spytałam.
-Jestem Harriet.
-Harriet? Wow. Chciałam ci powiedziec że jesteś strasznie podobna do Harrego Stylesa. I nawet imie masz podobne.-zaśmiałam się.
-Haha taak wszyscy mi mówią że jestem jego klonem lub bliźniaczką.-śmiała się Harriet.
-No bywa. dobra to chodźmy bo się jeszcze spóźnię.-rzuciłam i obie ruszyłyśmy na plan. Przyznam, że miło spędziłam czas z Harriet. Fajna z niej dziewczyna. Myślałam, że ten dzień spędze w miarę miło a tu KA BUM! Reżyser każe mi zerwać z Liamem a dlaczego? A no bo podobno przez jego fanki ja tracę swoich fanów. Powiedziałam mu, że nie mam zamiaru zrywać z Liamem i wiecie co? Zostałam zwolniona. Normalnie mnie wywalili z planu. Stwierdzili że znajdą sobie kogos na moje miejsce. No i dobra w dupie ich mam. Postanowiłam, że resztę dnia spędzę z dziewczynami. Wieczorem odwiozłam Harriet do domu. Wieczorem zadzwonił do mnie Liam.
"Rozmowa telefoniczna"
-No hej i jak tam na planie było?-spytał.
-A no wywalili mnie.-rzuciłam.
-Co? Dlaczego?
-Bo jestem twoją dziewczyną.-odparłam.
-Yyy chyba nie kumam.-rzucił zmieszany.
-Wywalili mnie dlatego, że nie chciałam zerwać z tobą na życzenie reżysera.-tłumaczyłam.
-Ale czemu miałaś ze mna zerwać?
-Bo niby tracę fanów. Ale ja mam to gdzieś.-mówiłam.
-Czekaj zaraz u ciebie będę.-rzucił i rozłączył się.
"Koniec rozmowy"
No i faktycznie po dosłownie 3 minutach Liam był juz w moim pokoju. Posiedzieliśmy sobie, pogadaliśmy i tak aż do 22.00. Następnego dnia w szkole siedzieliśmy w standardowej paczce. Nie dało sie nie zauważyć zachowania Amber. Była bardziej arogancka niż zwykle. Jak sie okazało to ona dostała moja role filmową. No i dobra niech się cieszy. Przez całe 2 tygodnie chwaliła się jak to jest super na planie itd. Miałam juz tego powoli dosyć ale nic na ten temat nie mówiłam bo to w końcu siostra Zayna. Kiedy w piątkowe popołudnie oglądałam filmy z przyjaciółmi ,ktoś zadzwonił do drzwi. W życiu bym się nie spodziewała, że odwiedzi mnie...
___________________________________________________
Okeej wiem, że zrobiłam długą przerwę ale nie miałam czasu ani weny do pisania tak więc wybaczcie ;*
Tak lekkie jak słowika śpiew,
Tak ciepłe jak, jak pustynny deszcz
Umiały być tylko słowa twe.
Tuliły mnie w ramionach snu,
Chroniły przed każdym brakiem tchu,
Myślałam, że tak już pozostanie.
Ref.
Odnalazłam siebie w tobie,
Nie potrafię cię zapomnieć,
Bo jesteś obecny w każdej chwili, która mnie otacza.
Wciąż pamiętam tamte chwile,
w których tak mówiłeś tyle,
Że kochasz, że pragniesz bym była tylko z tobą tu na zawsze.





