Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

*Zawsze chciałam mu się podobać. Tak bardzo cieszyłam się, kiedy lubił leginsy czy bluzki z odkrytymi ramionami. Lubił to co lubiłam nosić ja. Mogłam być sobą, mogłam pieprzyć trzy po trzy, a i tak mnie rozumiał.
-Tak? A przecież narzekałaś, że nie czujesz się swobodnie, więc jak to w końcu jest? Znów mieszasz, znów nic mi nie pasuje między tym co mówisz, a co myślisz.
*No dobrze, nie czułam się do końca swobodnie. Każdy ma jakieś swoje nawyki i nie wie jak ta druga osoba na nie spojrzy, poza tym to też kwestia czasu. Mieliśmy go dość mało by zobaczyć jak zaczyna się nam dzień i jak kończy. Tym bardziej, że staraliśmy się czerpać tyle ile się da ze wspólnych chwil. Widziałaś kiedyś głodnego psa któremu ktoś podsunął miskę z jedzeniem? Pewnie tak, więc wiesz jak to wygląda.
-A co ma głodny pies do was?
*To , że my wyglądaliśmy podobnie. Oboje chcieliśmy wziąć tyle ile się da ze spotkania, wziąć na zapas. Nacieszyć się swoją bliskością.
-I dwoje tych ludzi z chwili na chwilę stało się sobie obcymi? No to gratulacje








Jesteś akurat
Trochę taka trochę taka
23.04.2017 o godz. 01:03


*Zimno mi.
-To się otul kocem, będzie ci cieplej.
*To nie takie zimno, to coś głębszego. Tak jakby zmroziło mnie od środka.
-Chłód w sercu?
*No co ty, tam nadal tli się żar.
-Może idź już spać. Nie będziesz myślała, będzie łatwiej.
*Super wyjście, na kilka godzin. Wiedziałam, że to wszystko zepsuje.
-Bo się tak do tego nastawiłaś. Wcale nie musiało tak być ale podświadomie chciałaś mieć rację.
*Nie prawda, chciałam, żeby wszystko się udało.
-Gdyby tak było, to byś zrobiła wszystko by tak było. Księżniczko.
*Po co to określenie?
-Przecież tak się zachowujesz, liczysz na cud














jeszcze jeden raz niech zapłoną usta,
jak w tamten dzień i noc co nam zabrała sen



23.04.2017 o godz. 00:13

-No proszę. Ulubione wekeendy co? Wieczór z martini tym razem. Pomaga?
*A niby w czym ma pomóc?
-W zapominaniu , a w czym? Zawsze widać kiedy masz kryzysowy moment.
*Żaden kryzysowy. Relaksacyjny wieczór.
-Jesteś przejrzysta kobieto. Znów pójdziesz spać ze łzami w oczach.
*Sezon alergiczny. Bez przesady. To, że spędzam czas po swojemu to już coś złego.
-No dobrze, ale chyba nie powiesz mi, że picie 1 szklanka za drugą to dla relaksu. Wzięłaś w ręke długopis. Ostatnim razem zdarzyło ci się pisać z pół roku temu, ba może trochę więcej. Przypadkowo? Przecież nie masz weny.
*Nie mam , patrzyłam czy mi może wróciła.
-Lepiej popatrz w kalendarz bo leci dzień za dniem , a ty w miejscu.
*Nie cofam się to też plus.
-Cofasz się ... Cofasz... Skoro wspominasz to robisz krok do tyłu.
*Zrobiłabym krok do przodu ale nie mam tyle odwagi.
-I nigdy jej mieć nie będziesz z takim podejściem.
Powiem Ci jaki masz problem. Nie nazywasz uczuć po imieniu. Wyrzucasz je ze świadomości. Chciałabyś żyć w szczęściu, a nie pozwalasz się nikomu do siebie zbliżyć...


22.04.2017 o godz. 22:21

no coś mi ostatnio nic nie idzie
brak weny?
czy brak sił?








22.04.2017 o godz. 19:38

mój misio ;)
22.04.2017 o godz. 18:59

Pierwszy raz czuję taki ból w plecach. O litości. Dosłownie klęcząc wstałam z łóżka i poszłam do pracy.

Na Internecie przesłonięte wszystko śmiercią młodej mieszkanki naszego miasta, która po walce z rakiem zostawiła małego synka. Ledwo co starsza ode mnie.

Nasuwają się wnioski, że tak naprawdę codzienne problemy to żadne problemy patrząc na to co dzieje się w innych życiu.
A człowiek martwi się pierdołami myśląc, że jego świat się zawalił.
Póki stawiamy kroki, póki mamy zdrowie to tak naprawdę jesteśmy w stanie wszystko zmienić- trzeba chcieć.
Nauczmy się mówić otwarcie czego chcemy i do tego dążyć.
Nauczmy się kochać i sprawić tak by być kochanym, żeby ta droga przez życie była jak najprzyjemniejsza, żeby móc powiedzieć kiedyś , że przeżyliśmy swoje życie cudownie.
Marnujemy ten czas, oj marnujemy. Wydaje nam się, że będziemy wiecznie mogli odkładać jakieś decyzje na obok, wiecznie odrzucać ludzi ze swego życia, wiecznie ranić i nie patrzeć na to co będzie.

Wiecznie jutro nie będzie przychodziło....


22.04.2017 o godz. 12:13

Widzieliście już mój ulubiony sklep http://sklep-benwild.pl ? Można w nim kupić rewelacyjne rzeczy, takie jak nerka damska , saszetka czy chociażby klasyczna torba na laptopa
22.04.2017 o godz. 12:10




Wypełniasz przestrzeń
Dziękuję Ci




Dobrze, że jesteś nawet gdzieś w swoim świecie.



Wtedy czułam, że oddycham pełną piersią. Dziś? Dziś duszę się nawet oddechem
21.04.2017 o godz. 23:08

Powietrze miało dziś zapach wiosny. Po deszczu dało się wyczuć ten specyficzny zapach.

Moje plecy odmówiły mi posłuszeństwa. Plaster rozgrzewający nie wiele się sprawdza

-Masaż by cię się przydał co?
*Nie pogardziłabym.
-A widzisz. Ta twoja samotność. I tu ci się pokazuje kolejny argument dlaczego lepiej mieć kogoś.
*A to i tak nie byłby ten wekeend , więc co mi tam. Tak samo musiałabym kleić plaster z nadzieją, że pomoże.
-Tak. Ale ktoś by cię pocieszył swoim głosem.
*Tym głosem...nawet nie wiesz ile bym dała by usłyszeć TEN głos...
21.04.2017 o godz. 21:52

I znów wczesna pobudka przez białego stwora mimo , że do pracy na popołudnie. I znów mnie coś rozkłada. Moja odporność jest na poziomie minusowym...


------------------------------------------------

-Myślę, że to co uważasz za takie cudowne czyli samotność i samodzielność wcale ci nie pasują. Myślę, że tak sobie próbujesz tłumaczyć fakt, że nie wyszło ci życie uczuciowe. Sama przed sobą udajesz, że nie potrzeba ci nikogo, a ja wiem, że chciałabyś żeby ktoś się tobą zaopiekował, żeby był przy Tobie. Słaba jesteś.
*Słaba? Wcale nie. Samodzielność to dobra cecha. Wiem, że nie muszę liczyć na nikogo,a i tak sobie dam radę. Czemu wciąż uważasz, że potrzeba mi partnera? Nie każdy żyje w parach.
-Ja to wiem. Te twoje niby plusy wcale nimi nie są. Nie po to się urodziliśmy by samotnie stawiać kroki.
*Jestem lwem czyli kotem. Koty chodzą swoimi ścieżkami. Taka ich natura.
-Jesteś kobietą. Kobiety tak naprawdę noszą maski pod którymi kryje się ich wrażliwość i potrzeba posiadania kogoś do kochania-ze wzajemnością


Będę zawsze powtarzał że jesteś tą jedyną jedyna
21.04.2017 o godz. 10:37

tak będzie ze mną w sobotę 13 maja :D
21.04.2017 o godz. 09:14
Russell Westbrook and Kawhi Leonard's Bright Jordan 30s

The Oklahoma City Thunder/San Antonio Spurs playoff series is an interesting one from a sneaker standpoint, featuring Air Jordan 30 exclusives on the feet of Jordan Brand athletes Russell Westbrook and Kawhi Leonard.

Westbrook's group is of course the flashier one, using brilliant orange looks and a few playing up the galactic theme of the shoe. Leonard's match with his Spurs uniform and wear his "The Hand" logo on the tongues.

Thes best sale shoes:Air Jordan 30 XXX White/Black-Wolf Grey Russell Westbrook Shoes

Hopefully you do, and the allure of this new Tinker Hatfield creation is winning you over with each new image (if it hasn’t already). The first colorway seen here in white, black and Wolf Grey, rest atop a midsole closely joined to the iteration that appeared on the Air Jordan 31, while a thicker outsole allows for greater traction and overall heightened footing. Tongue branding marks another unique addition to the budding silhouette, as it disguises the logo beneath lenticular beads deeply embedded into the Flyweave fabrication.

Another distinctive element is directed at the heel, which bears an “XXX” graphic to correlate with its respective place in the history of the Jordan lineage as well as emulating a basketball net. In addition, the toe piece utilizes a new printing technique that consists of a dotted process that’s durable and breathable, as it’s all supplemented atop a lightweight and revamped FlightSpeed outsole that offers maximum traction and performance.

While these two teams are pretty fairly matched in their sneakers, the first game was a lopsided affair, with the Spurs emerging victorious in a 124-92 victory that suggests the days are numbered for the appearance of any Westbrook footwear in this postseason.
21.04.2017 o godz. 08:57

Kiedyś tak zależało mi na tym by związek był oficjalny. By być czyjąś dziewczyną, a tym bardziej narzeczoną, nie mówiąc już żoną. Po latach widzę, że to tak naprawdę nie istotne.
I nie ważny papier i wspólne nazwisko, a jakieś śluby i deklarację życia, aż do ostatnich dni to nie dla mnie.

W tym wszystkim tak naprawdę liczy się uczucie, fakt , że możesz przy kimś zasypiać, że widzisz czyjeś szczęśliwe oczy gdy się budzisz. Nie ważne czy to twój mąż czy chłopak.
Ważne ,że masz kogoś takiego dla kogo chce się wstać .

Ja też mam dla kogo wstać. Gdy się budzę moim oczom ukazuje się wielka biała puchata kula, która miałczy i od razu czeka przy misce, żeby ją napełnić...


-Z 1000 rzeczy które ci przeszkadzały odejmiesz już 2
*Dodam 10 spoko 🙂




Bo właśnie taką byłam nim przyszedłeś tu
I w głowie wciąż jeszcze mam tyle snów.
A razem dawno już nie dotykamy gwiazd
Tamtą dziewczyną mogę stać się jeszcze raz.



20.04.2017 o godz. 22:19

Wyświetliło mi dziś wspomnienie z przed dwóch lat. Wspólna gra przeciw sobie. Gdyby tak jeszcze dodać czas z przed tej sytuacji to by się okazało, że nasze losy złączyły się już dawno temu. Wtedy nie byłam świadoma konsekwencji. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że ty po drugiej stronie monitora tak bardzo wpłyniesz na me życie.

Możesz myśleć, że nie jestem twoja.
Zgadza się. Cieleśnie czy też wzrokowo nie jestem, ale myśleniowo jestem. I będę jeszcze długo. To, że mnie nie ma obok Ciebie nie znaczy, że nie ma Cie w mym życiu.
Jest Cie więcej chyba niż myślisz
20.04.2017 o godz. 16:59

tatuaż 3d na ręce

Wiele fantastycznych przykładów z wzorami tatuaży
20.04.2017 o godz. 10:59

tatuaż 3d na ręce

Wiele przemyślanych ilustracji z wzorami tatuaży
20.04.2017 o godz. 00:59

Poniżej znajduje się zbiorcza lista wszystkich synonimów do słowa niestabilność.

arytmia, arytmiczność, chwiejność, fluktuacja, huśtawka, kapryśność, karuzela, labilność, niejednostajność, niemiarowość, nieregularność, nierównomierność, nierówność, nierytmiczność, niestałość, niestateczność, niesystematyczność, odmienność, płynność, wahliwość, zmienność, anarchizacja, brak równowagi, brak stabilizacji, chybotliwość, destabilizacja, dysproporcja, falowanie, niepewność, nierównowaga, nietrwałość, rozchwianie, rozchybotanie, rozprężenie, rozprzężenie, rozstrój, utrata stanu równowagi, wzloty i upadki, zachwianie porządku, akcyjność, asymetria, asymetryczność, brak rytmu, chaotyczność, chimeryczność, dorywczość, niejednolitość, nieproporcjonalność, niesymetryczność, sporadyczność, dokuczliwość, malkontenctwo, napastliwość, natarczywość, nieograniczoność, nieokreśloność, okresowość, przejściowość, rozkapryszenie, uciążliwość, upierdliwość, wadliwość, wybredność, zawodność, zrzędliwość, zrzędność, brak zdecydowania, destrukcja, dwuznaczność, grymasy, humory, kaprysy, niepokój, niezadowolenie, niezdecydowanie, oscylacja, pulsacja, rozgrymaszenie, rozpaskudzenie, wahanie, zmiany, drżenie, niezrównoważenie, beztroska, brak rozwagi, frywolność, lekkomyślność, niedojrzałość, nieodpowiedzialność, nierozwaga, płochość, afazja, artefakt, brak proporcji, dysharmonia, rozstrojenie, zaburzenie, zaburzenie,, zdestabilizowanie, bojaźliwość, emocje, lęk, napięcie, niebezpieczeństwo, obawa, przejęcie, strach, stres, troska, trwoga, zagrożenie, zmartwienie.
20.04.2017 o godz. 00:11

-Przestałaś ze mną rozmawiać.
*A o czym mam ci mówić jak nic się nie dzieje.
-Naprawdę nic? Uważasz, że twoje myśli to też nic? Że czyszczenie starych wiadomości przypominając sobie dane sytuacje to też nic? Masz fajne pojęcie w takim razie.
*Tak fajne jak ja.
-O wracamy do świata żywych. Samoocena w górę. Jakiś progress.
*Sama sobie mogę wmawiać swoją zajebistość.
-Wydaje mi się, że udowadniasz sobie każdego dnia jak jesteś silna, a gdy przychodzi wieczór w samotności miękniesz jak kostka masła poza lodówką. O właśnie. Praca to niczym ta lodówka dla tego masła. Tam trzymasz fason - bo musisz. Bo nie chcesz pytań i rozmów. Ze mną masz gorzej. Jestem głosem w Tobie. Nie zagłuszysz mnie żadną muzyką , nie oszukasz jak innych.
*Masz przewagę nade mną. Wiem o tym.
*Wiesz wiele więcej ale nadal wypierasz to ze swej świadomości. Jesteś idealna w tym.


19.04.2017 o godz. 21:35

Wracając z pracy czekałam na moją M pod Lidlem. Mimo tego jak jest zimno nie byłam w środku bo na dworze czekał kundelek na swojego właściciela. Biegał od szyby do drzwi, łapkami opierał się o witrynę, a jego parujący nosek mało się do niej nie przykleił. I tak czekał i czekał... A ja biedna zamartwiałam się czy na pewno ktoś po niego wyjdzie bo nie miał smyczy. Ta wierność zwierząt jest niesamowita. Te smutne szkliste oczka. Na całe szczęście jednym z wychodzących był właściciel, tak bym pewnie pół nocy przeżywała , że został tam.

I tak sobie człowiek czeka. Tyle, że cholera wie na co. Na lepszą pracę? Lepszego partnera? Lepsze M4?
Czeka jak ten pies...


"...I spróbuj mi kiedyś powiedzieć, że to nie ty jesteś tą drugą połówką..."



19.04.2017 o godz. 21:03

"Choć w snach do mnie przyjdź
I ze wszystkich sił
Obejmij jak umiesz tylko Ty."


To wszystko nie jest takie proste. Za dużo myślisz. Za dużo czujesz. Za dużo analizujesz.
By mieć spokojne życie potrzeba spokojnej duszy.
Życie jest zbyt krótkie na nienawiść. Kochajmy ludzi! Cieszmy się życiem!
Każdy ma prawo do szczęścia, pamiętaj o tym.
Nigdy nie będzie idealnie, ale tylko od Ciebie zależy czy będzie dobrze.
Tylko od Ciebie zależy, czy pozwolisz sobie na szczęście.
Wypłacz to, wykrzycz, utop w alkoholu.. a potem ŻYJ!
Jesteś młoda, piękna, zdrowa i to jest cudowne!
19.04.2017 o godz. 20:06