Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Fate/Stay Night nie będzie tak emocjonujące tak Fate/Zero.
Nie będzie takich zdrad.
Nie będzie przemocy domowej w takim wydaniu.
Nie będzie morderstw w szaleństwie.
Nie będzie morderstw z chłodnej kalkulacji.

Będą nastolatki. Ratowanie świata. Pitu, pitu.
Urobutcher nie macza w tym swoich żółtych palców (chyba).

Pamiętam, jak niektóre odcinki F/Z pozostawiały mnie ze szczęką na podłodze.
Niezwykle rozbudowane tematy na /a/ wciągały. A teraz? Nadal jest dobre, ale to już nie ten kaliber. F/Z to była armata!

A teraz będą ustawki po lekcjach.




26.10.2014 o godz. 01:28
26.10.2014 o godz. 01:17

Tęsknotę za Tobą do dzisiaj chowam w swojej dłoni, skuloną jak pisklę o skrzydłach zbyt wątłych by odfrunąć. Nie karmię jej już nadzieją. Nie głaszczę zapewniając, że niedługo wrócisz i uśmierzysz ją swoim dotykiem. Czekam aż sama zobojętnieje
i zamrozi serce, które wciąż krwawi..
25.10.2014 o godz. 23:51

Poznali się w deszczu. Tęsknota była im przeznaczona..
25.10.2014 o godz. 23:50

Miałam się nie angażować, ale wiecznie to robię..
25.10.2014 o godz. 23:29

Chcesz mieć, to bierz, nie ma sensu zamulać.
Wszystko, co wielkie, urodziło się w bólach,
przestań się w końcu rozczulać, ziom.. .
25.10.2014 o godz. 23:22

` Już nie będziecie mnie ranić, nie będę więcej płakał,
bo życie wycisnęło ze mnie wszystkie łzy jak szmata.. . `
25.10.2014 o godz. 23:17
No powiem szczerze że najlepsze miałam te urodziny w życiu (pomimo nie zapraszałam nikogo z mojej klasy bo Adrian nie zdążył zintegrować się ze swoimi nowymi kolegami i koleżankami), każdy nauczyciel z mojej szkoły składał mi życzenia i tam dziewczyny z mojej klasy (plus jeszcze doliczyć niektórych osób z 1 TK) to przyznam że miałam super, dostałam trójkę z Urządzania i dostałam prezent od dwóch dziewczyn z 1 TK od Anii i Kasii (chociaż zdjęcie prześlę wam dopiero jutro) czekoladę dostałam i kartkę z życzeniami i dostałam od mamy i od średniej siostry po czekoladzie i po 20 złotych (i jeszcze dostałam 14 złotych za to że wczoraj kupiłam dla siebie i dla brata słuchawki) i weszłam do sklepu (nazwa jest w poprzednim wpisie) i kupiłam biżuterię (wisiorek, pierścionki i branzoletkę) i jeszcze do tego mieliśmy pizzę z okazji tego a tak to tyle dostałam :)

Tak to dzisiaj było nudno

No może z wyjątkiem jednej rzeczy że przyszła starsza siostra i też od niej coś dostałam, dostałam od niej kosmetyczkę, branzoletkę, zegarek i śmieszne rękawiczki (też zdjęcie będzie jutro)

Tak to dziękuję wam wszystkim za życzenia urodzinowe i też dziękuję za to że dzięki wam mam 5000 wejść na bloga i za to że chętnie odwiedzacie mój blog ^^

I jeszcze to się zastanawiam co jutro dostanę od babci i od wujka, cioci, mojego kuzyna i jego dziewczyny. hm...pewnie dostanę pieniążki i czekoladę, i pewnie coś jeszcze, ale wolę jednak nie być zbyt podejrzliwa

Tak to dziękuję za przeczytanie mojego wpisu :)
25.10.2014 o godz. 23:06

Najgorsze jest to, że nie panujesz nad tym jak się od kogoś uzależniasz.
25.10.2014 o godz. 23:02

Musimy po prostu zaakceptować to, że ludzie zostaną w naszych sercach, nawet jeśli nie będzie ich w naszym życiu..
25.10.2014 o godz. 23:01

Chociaż mieć tą pierdoloną świadomość,
że dzięki Tobie jest ktoś szczęśliwy,
że jednak jesteś komuś potrzebna...
że wywołujesz uśmiech na czyjejś twarzy,
że komuś serducho bije szybciej jak na Ciebie spojrzy...
25.10.2014 o godz. 22:53
Po siedemdziesięciu dniach mumifikacji i wszystkich obrzędach temu towarzyszących, mumia Ramzesa III spoczęła w sarkofagu.

Póznym popołudniem statek królewski wraz z rodziną i dworem kieruje się ku zachodniemu brzegowi świętej rzeki. Kiedy do niego dopływają, wśród zawodzenia płaczek sarkofag królewski spoczywa na drewnianych płozach zaprzężonych w woły.

Czerwona kula Ra powoli chowa się za klifami gdy żałobny orszak rusza do grobowca - domu wieczności ostatniego z wielkich władców Nowego Państwa - Ramzesa III.
25.10.2014 o godz. 22:35
Jak optycznie powiększyć oko?
Wiele z was pewnie słyszało o triku kosmetycznym ze stosowaniem białej kredki na dolna linię wodna oka, aby je optycznie powiększyć. To prawda, z tym że dużo lepiej jest stosować kredkę w kolorze budyniu śmietankowego, albo ecru, ponieważ gałka oczna nie jest idealnie biała. Dzięki temu nie uzyskamy sztucznego efektu a kredka lepiej zleje się z okiem.
25.10.2014 o godz. 21:55

Samotny


Szłem ulicą zasłuchany w muzykę, która głośno płynęła ze słuchawek. Jeszcze teraz czułem piekący ból na ręce i brzuchu od ciosu, który zadał mi mój ojciec alkocholik. Szłem popychając przechodniów gdy nagle potknąłem się o coś brązowoszarego. Już miałem to kopnąć gdy to coś podniosło łeb i spojrzało swoimi czarnymi , pełnymi bólu oczami w moje oczy. To był mały kundelek, na oko miał z rok.. może 2 lata. Wziąłem go na ręce. Cały się trząsł. Zaniosłem go do domu mijając w kuchni nieprzytomnego, zachlanego ojca. Zamknąłem się w pokoju głaszcząc małą, brudną, trzęsącą się kulkę. Nazwę ją... a może go? Sprawdziłem.. To była dziewczynka. Uśmiechnąłem się i już miałem imie. Sali. Delikatnie niosąc małą poszedłem do łazienki i umyłem ją po czym zostawiłem w pokoju i poszedłem i tak już spóżniony do szkoły. Mijały dni... tygodnie... miesiące a Sali rosła. Mój ojciec dalej nie zauważył że mamy psa w domu! I dobrze, niech się zchleje i wyzionie ducha. Pewnego dnia wróciłem ze szkoły a w progu zobaczyłem krwawe ślady łap... Prowadziły do mojego pokoju. Z bijącym sercem poszedłem za nimi. Koło mojego łóżka leżała Sali. Z rozciętego brzucha, łapy i głowy leciała krew. Oddychała. Uklękłem obok. Przytuliłem do siebie sunie mówiąc że będzie dobrze... Nagle do pokoju wszedł ojciec zataczając się i trzymając zakrwawiony nóż w dłoni. Powiedział "odsuń się dobije ją". Nie zamierzałem. Padł cios...

25.10.2014 o godz. 20:46

Od czego by tu zacząć, wszystko się zmieniło..
Życie nabrało sensu po części, bo z drugiej strony wszystko się wali na milion kawałków, serce pęka z bólu i rozczarowania.. :c
Wiele osób, które obiecywały, że będą na zawsze odchodzą, osoby, które miały nie zawieźć zawodzą, osoby które kochamy oddalają się od Nas :c
I jak tu żyć, gdy serce pęka.. ?
Tak, dobra mina do złej gry zawsze spoko :P
Lepiej udawać szczęśliwą, niż każdemu z osobna tłumaczyć co Nam dolega.. Ehh, wszystko jest jakieś szare, począwszy od pory roku a kończąc na życiu i marzeniach.. :c
Wszystko się zmieniło, już nigdy nie będzie tak jak kiedyś JUŻ NIGDY !!!
Ehh, to boli ,to sprawia niemiłosierny ból , który jest nie do opisania :c
Wszystko staje się ponure, bez życia, coraz mniej ludzi spaceruje wieczorami..
Życie z chwili na chwilę traci wartość..
Niektórzy młodzi ludzie uciekają w nawyki, nawyki tytoniowe lub gorsze dopalacze..
Albo chodzą na imprezy i piją, z imprezy na imprezę piją, więcej...
Ehh, i jakie to życie, gdy jest się uzależnionym od dopalaczy lub alkoholu, to niszcz organizm to niszczy ludzi, ale tworzy legędy...

//
https://www.youtube.com/watch?v=SYM-RJwSGQ8

" I get home, I got the munchies
Binge on all my Twinkies
Throw up in the tub, then I go to sleep
And I drank up all my money
Dazed and kind of lonely " </3
25.10.2014 o godz. 18:54

Hej, dawno mnie tu nie było :c
Ale jakoś nie było czasu...
Wiele w mm życiu się zmieniło, ale czy na dobre, to nwm :c
Ale co ja się będę tutaj rozpisywać na temat mego życia, jak czeka na mnie nadrobienie braku mojej nie obecności tutaj... :)
25.10.2014 o godz. 18:27


wiecie jak ciężko jest patrzeć na uzależnienia chłopaka, którego kochacie? jak wyciągacie swoje dłonie by pomóc - a on ciągnie was w dół


myślałam, że mam anioła podtrzymującego mnie przed upadkiem, otóż nie, kogoś kto najmocniej mnie skrzywdził, pokochał i rozpadł się...

NISZCZĄC MNIE, DZIEŃ PO DNIU
25.10.2014 o godz. 18:21


Rozdział 12

Oczami Nialla:

- Tay, spokojnie. Mała nic ci nie jest! - przytuliłem drżącą brunetkę do siebie i pocałowałem ją w czoło. Słyszałem jej ciche pochlipywanie.
- Prze... Przepraszam. - odetchnęłam głośno i wytarła słoną ciecz z twarzy. - Ostrzegałam cię. - uśmiechała się blado, a ja ułożyłem się w łóżku, pociągając ją za sobą. Głaskałem ją po głowie, dopóki nie usłyszałem jej jednostajnnego oddechu, znaczącego że zasnęła.

Obudziłem się pierwszy i przez chwilę obserwowałem Taylor, która spała owinięta w kołdrę, z ręką pod policzkiem. Wyglądała uroczo, ale ja musiałem wziąć szybki prysznic i jechać do studia. Nie miałem ochoty patrzeć ani rozmawiać z Malikiem, ale nie miałem wyboru. Byliśmy w zespole i kiedyś musieliśmy zacząć się dogadywać. Po prysznicu owinąłem biodra ręcznikiem, przeklinając w duchu to, że zostawiłem torbę ze swoimi rzeczami w pokoju Tay. Wszedłem do środka cały czas trzymając ręcznik, by nie spadł mi co już raz się zdarzyło.
- Hm, nie mówiłeś, że rano będę miała takie widoki. - popatrzyłem w stronę łóżka, na którym leżała brunetka uśmiechając się leciutko. Cieszyłem się z tego, że jej humor się poprawił, a po nocym koszmarze nie ma już ślady, ale sytuacja w której się znalazłem była, lekko mówiąc, niezręczna.
- Zapomniałem ubrań i tak jakoś wyszło. - wzruszyłem ramionami, marnie udając nonszolancję, na co ona usmiechnęła się szarzej.
- Zdarza się nawet najlepszym.- brumetka zwyczajnie się ze mnie nabijała, ale nie byłem nią zły.
- No wreszcie przyznałaś, że jestem najlpeszy. - oboje roześmieliśmy się, po czym zabrałem swoją torbę i wyszedłem z pokoju.

Staliśmy przy drzwiach wyjściowych. Nachyliłem się w stronę i pocałowałem ją, przyciągając blisko siebie.
-Żałuję, że nie mamy więcej czasu. - mruknąłem wtulając twarz w jej szyję i napawając się jej słodkim zapachem.
- A ty tylko o jednym. - zaśmiała się i pocałowała mnie w policzek.
- Widzimy się później.

Oczami Taylor:

Wiedziałam co trzeba zrobić, co muszę zrobić. Siedziałam na łóżku patrząc na pudełeczko leków leżących na moich kolanach. Pamiętałam wszystko, zwaliło się to na mnie, przygniotło ciężarem bólu i rozpaczy. Wszyscy mnie okłamowali, nikomu nie zależało na tym bym znała prawdę. Zayn, Zayn... Jak on mógł mi to zrobić, zostawić wtedy gdy go najbardziej potrzebowałam.
Zayn
Jedna tabletka

Niall
Druga

Mama
Trzecia

Tata
Czwarta

Chloe
Piąta

Liam
Szósta

Harry
Siódma

Louis
Ósma

Moi przyjaciele
Jeszcze cztery

Będzie mi was brakować.


Właśnie zakończyło się moje drugie ff, może nie tak jak sobie wyobrażaliście, ale znana jestem ze smutnych zakończeń.
Powinnam zacząć pisać kolejne opowiadanie, czy może macie dość mojej twórczości? Bardzo zależy mi na waszej opinii, więc proszę
o skomentowanie tego ostatniego rozdziału. Piszcie też o kim chcecie kolejne ff (Justin, 1D, 5sos...).

25.10.2014 o godz. 18:20