Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

Wielkie brawa ! Gratuluje! Dziękuje teraz wiem,że jestem z wszystkim sama W tym życiu , nie można już nikomu ufać !
01.05.2016 o godz. 01:40

z Toba myśli moje,patrze się w ekran i nic nie widze.. ludzie się smieja ja nic nie slysze.. udaje ze jest wporzadku by nie stracic watku.. najchętniej schowałbym się w swoja cisze.. niby jestem a mnie nie ma niby jestem a mnie nie ma.. kaw pelny brzuch strzepy komedii jak dla mnie amerykanskiej tragedii byłem tam czy mnie tam wogle nie było..
30.04.2016 o godz. 23:46
Jadę na jakimś jebanym rollercoasterze. Z pewnością jadę, bo tak samo chce mi się rzygać. Jadę tak szybko, że nic nie dostrzegam, nie podziwiam widoków; wszystko to jedna wielka smuga. I nie ma hamulców. Dzień w którym wypadnę z kolejki, będzie jedynym dniem, kiedy zamknę oczy i nie będę słyszeć szumu kolejki jeżdżącej po torach, nie będę czuć zawartości żołądka w gardle ani pulsującego ciśnienia, które rozsadza mi czaszkę. Właściwie, nie będę już niczego czuć, widzieć ani słyszeć, bo będę martwa.
Rollercoaster nie ma końca, a przynajmniej ja go nie widzę, chociaż coraz częściej myślę o nim. Nie ma tu nikogo poza mną-jeden wagonik na przeogromnym pierdolonym rollercoasterze.
Najbardziej nie przeraża mnie myśl o końcu; najbardziej przeraża mnie myśl, że jadę na marne, bo i tak niczego nie potrafię dostrzec; bo nie nadążam. A tutaj, na kolejce albo nadążasz, albo wypadasz.
30.04.2016 o godz. 23:01

30.04.2016 o godz. 19:36

Jesteś ok 30km stąd.
Idąc do Ciebie musiałabym poświecić 8 godzin.
jednak nie wybieram się tam.
Może mi się nie chce, a może się boję.
Jeździ tam autobus.
Pewnie zapłaciłabym mniej niż 8 złoty. Mam tyle.
Jednak nie jadę.
Może dlatego, że mi się nie chce, może dlatego, że się boję, a może dlatego, że mi szkoda pieniędzy.
30.04.2016 o godz. 19:29

Kręcimy to newa. Więcej części są interesujące, uważaj...;-*
‪#‎Playtvak‬ ‪#‎tonewa‬ ‪#‎ewafarna‬ #30 lat ‪#‎onpiano‬ #68 zdjęcia
30.04.2016 o godz. 18:42

Soon
30.04.2016 o godz. 18:41

To nEWA
30.04.2016 o godz. 18:39
#41
Zdecydowałam, że dzisiaj pojadę autobusem. Ciężko się prowadzi z tym stabilizatorem na nodze, ale nie chcę przeciążać ani Lio ani Bartka. Dzisiaj był jakiś zlot motocyklowy, bo większość pojazdów na ulicy to były motocykle. Wszystko było dobrze, do pewnego momentu.
Podczas kursu powrotnego, czekam na skrzyżowaniu. Przeciwna strona miała zielone. Jeden ścigacz ledwo wjechał, a pędząca osobówka w niego wjechała. Gość wyleciał w powietrze. Podjechałam bliżej, zablokowałam autobusem skrzyżowanie, tak, żeby nie było gapiów. Wzięłam torbę medyczną i poleciałam do poszkodowanego. W czasie,gdy ja podjeżdżałam, kilku innych motocyklistów podjechało do miejsca wypadku.
Szybkie sprawdzenie stanu i wniosek = nie oddycha. Zaczęłam reanimować.
- Kolego, w moim autobusie jest krótkofalówka. Przynieś ją. - rozkazałam jednemu z zebranych.
Pobiegł, chwilę później wrócił.
- Jedynka do bazy, potrzebuję natychmiast śmigłowca na skrzyżowanie na ul.Dwudziestopięciolecia.- wezwałam co trzeba.
- Przyjąłem bez odbioru.- odezwał się dyspozytor.
Po dziesięciu minutach reanimacji, u chłopaka powrócił oddech. Chwilę później śmigłowiec już lądował.
Zabrali go, a ja z innymi uprzątnęliśmy ulicę z odłamków szła i przestawiliśmy rozbitego ścigacza w bezpieczne miejsce. Po sprzątaniu pojechałam autobusem dalej.
Był to już mój ostatni kurs. Pojechałam do szpitala, z ciekawości zobaczyć jak wygląda sytuacja u motocyklisty i dziewczyny, którą uratowałam kilka dni wcześniej. Na oddziale była moja znajoma.
- Cześć. Jak z tym motocyklistą z wypadku ? - zapytałam.
- Jest dobrze. Oprócz złamania ręki, nic większego mu się nie stało. Chcesz pewnie zobaczyć jeszcze dziewczynę z Syrii ? - odpowiedziała.
- A mogę ? - zapytałam.
- Pewnie. Ostatnio często o ciebie pytała. - odpowiedziała lekarka po raz kolejny.
Zaprowadziła mnie do sali. W środku leżała owa dziewczyna.
- Lau-ra ! - powiedziała sylabami, widocznie ktoś nauczył ją mojego imienia.
- Hi ! How are you ? - zapytałam po angielsku, bo wiedziałam od lekarki, że dziewczyna umie rozmawiać w tym języku.
- Hi ! I feel good, thanks. - odpowiedziała. - Thank you, you saved my life.
- No problem. I'm paramedic. - odpowiedziałam, że jestem ratownikiem.
- I know that. If you didn't know, in next week I'll go to Germany, to my aunt. - odpowiedziała, że pojedzie do cioci.
- It's fantastic news ! Good luck. I must go back to my family. Bye ! Take care ! - odpowiedziałam.
Cieszyłam się, że dziewczynka znalazła rodzinę. Jednak musiałam wrócić do domu.
A tam, szykowaliśmy przyjęcie-niespodziankę dla Nadii. Dzisiaj były jej 18-ste urodziny.
Wróciła z treningu. W drzwiach przywitaliśmy ją głośnym "Wszystkiego najlepszego". Jako tort był autobus z masy cukrowej. Nadia, tak samo jak ja, miała fioła na punkcie autobusów. Jako prezent ode mnie, zabrałam ją do jednego z autobusów jakie mam. Mogła pojeździć po placu manewrowym, oczywiście ja siedziałam obok.
Była wniebowzięta.
KONIEC
30.04.2016 o godz. 18:22

Ehhh...
Nie ma to jak sprzątać dom do godziny 18... I nie wiadomo czy nie dłużej. No, ale cóż... Jutro zamiast do Kościoła jadę obejrzeć słuchawki. Nie ma bata, słuchawki na wyjazd muszą być ( wyjazd w senie nad morze, ten szkolny ). Niby mam 70 zł, ale za to nawet porządne można kupić. Ciekawi mnie, który jutro kierowca będzie jechał jak wsiądę :P Ogólnie dzisiejszy dzień do kitu... Miałam gdzieś jechać, to matka mi wymyśliła skrobanie ziemniaków... Od poniedziałku do piątku będę dwa razy wychodzić z domu, najprawdopodobniej bez wiedzy rodziców. A będę wychodzić, ot tak pobiegać, pomyśleć trochę przez godzinę. Myślę, że dwie godziny spokoju dziennie wystarczą. A zresztą :D Za niedługo wyjazd, powoli trzeba się przygotowywać .
I będę mieć spokój na dwa tygodnie. Dwa długie tygodnie bez rodziców, bez afer o byle co, bez rodzeństwa - jednym słowem będzie jak w raju. Nie przejmuję się pogodą, bardziej myślę jakie będą autokary :P
30.04.2016 o godz. 17:57

NIE JESTEŚMY Z TEGO ŚWIATA
30.04.2016 o godz. 08:02

our. Na scenie. Ewa Farna. W niedzielę przed nami ostatni koncert w pardubicich. Kto był na wycieczce?
30.04.2016 o godz. 01:39

Robimy to w frustrację newa zawsze 4 części na miesiąc brzmiące ziskavame serii, trochę nas prekvapil kwietnia, który miał 5 piątek Emotikon wink. Dlatego tym razem krátká podsumowanie... ALE o tym większa niespodzianka w przyszłym dżiz kvetnovy patek. Więcej informacji na temat kolejnej serii jutro
30.04.2016 o godz. 01:38

Klatka z mojego teledysku "WOLĘ BYĆ" - sceny lotnicze! Emotikon smile Emotikon grin Piękny dwupłatowiec Emotikon heart Nad klipem pracuje najlepsza ekipa post produkcyjna https://www.facebook.com/StudioSQUAREDOT
30.04.2016 o godz. 01:31

Odtworzyłam rodzinną historię mojej prababci Emilii, staraliśmy się się dobrze przedstawić realia czasów, zachowań i klimatu lat międzywojennych Emotikon smile Specjalnie dla Was odpaliliśmy piękny parowóz w Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku Emotikon smile Super przygoda! Emotikon smile "WOLĘ BYĆ"
30.04.2016 o godz. 01:30

Mam wrażenie bycia jedną małą układanką życia , która nie pasuje do pozostałości obrazu.
30.04.2016 o godz. 00:24

To właśnie Ty, Ty byłaś tą ostatnią myślą i osoba w moim życiu , na której mogłabym się zawieść. Swoim głupim , obiecanym jednym słowem, pokazałaś mi , że całe swoje życie tkwiłam w błędzie , błędzie w którym była twoja miłość i troska. Nie oczekuje nic, nie jestem zła, ani smutna. Jest mi po prostu przykro , że mimo danego słowa, złamałaś je . Straciłam już jakiekolwiek nadzieje,że jeszcze dla kogoś tak na prawdę się licze i nie jestem obojętna tak jsl i mój los .
30.04.2016 o godz. 00:21

Dziś już wiem, że nie warto oczekiwać czego kolwiek , od kogo kolwiek. Nie warto mieć żadnych złudzeń i nadziei.
30.04.2016 o godz. 00:05

Czasem sama już nie wiem, kim ja tak na prawdę jestem .
29.04.2016 o godz. 23:58
REKLAMA



plotki

quizy


figurki figurki