Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

mini blogi w kilka sekund!

startuj i pisz je z nami

I JASKINIĘ ZAATAKOWAŁA GRUPA ZBÓJCÓW
26.07.2014 35 minut temu

Łagodne są kolory obojętności; nikt nią nie dyryguje...

Rubem Fonseca




Balansuję na krawędzi jawy i snu. I nawet już nie boli mnie fakt, że nie doceniałam moich studiów... To te przeklęte tabletki. Chciałabym zasnąć, ale lepiej nie, lepiej zostawić to na noc. Dobrze, obojętność jest dobra.
A tam, gdzieś w głębi miasta disco polo katuje moje uszy. Jest szkodliwe jak bierne palenie.
26.07.2014 o godz. 16:56
PRZEPRASZAM WAS BARDZO MOCNO MOI KOCHANI. STRACIŁAM WENĘ NA TE OPOWIADANIE. WSZYSTKO POSZŁO Z DYMEM, ALE ZACZYNAM TWORZYĆ COŚ CO NAPRAWDĘ MOŻE MI W KOŃCU WYJŚĆ. NA OBECNĄ CHWILĘ ZAWIESZAM TEGO BLOGA, A ZAPRASZAM SERDECZNIE TUTAJ " http://cupboardlove.bloblo.pl/ " MIŁO BĘDZIE JEŚLI BĘDZIECIE ŚLEDZIĆ LOSY KOLEJNYCH BOHATERÓW I MAM NADZIEJĘ SPODOBA WAM SIĘ FABUŁA, KTÓRĄ DOSZLIFOWUJĘ CIĄGLE.
26.07.2014 o godz. 16:53

Mariana / Constancia ( 20 )

Marzę o cof­nięciu cza­su. Chciałabym wrócić na pew­ne roz­sta­je dróg w swoim życiu, jeszcze raz przeczy­tać uważnie na­pisy na dro­gow­ska­zach i pójść w in­nym kierunku.


Justin Bieber ( 21 )

Żad­na noc nie może być aż tak czar­na, żeby nig­dzie nie można było od­szu­kać choć jed­nej gwiaz­dy. Pus­ty­nia też nie może być aż tak bez­nadziej­na, żeby nie można było od­kryć oazy. Pogódź się z życiem, ta­kim ja­kie ono jest. Zaw­sze gdzieś cze­ka ja­kaś mała ra­dość. Is­tnieją kwiaty, które kwitną na­wet w zimie.


Adrew Gonzales ( 24 )

To niep­rawda, że zaw­sze trze­ba dać szansę. Mor­derca będzie zaw­sze mor­dercą. Nie wierzę w to, że re­cydy­wistę można wyedu­kować. Człowiek, który raz za­bije, za­bija zaw­sze. To jest tak jak z al­ko­holiz­mem. Można wyjść z nałogu, nie pić, ale całe życie jes­teś niepijącym al­ko­holi­kiem. Nie ćpasz, ale jes­teś ćpu­nem. Tak sa­mo z pros­ty­tucją: puściłaś się raz za pieniądze, po­tem już się nie puszczasz, ale jes­teś dziwką...




Prologue


- Aaa! Nie to nie może być prawda, "Boże" wybudź mnie z tej śpiączki, która pozbawiła mnie wszystkiego. Mam dość - upadam na kolana dławiąc się kolejną partią słonych łez, które są lekiem na zaistniałą sytuację. Wylewam je litrami, by pozbyć się ciężkiej aury wiszącej nade mną, którą dźwigam jak bagaż na barkach. Tracę siły i wiarę. Chcę się pozbyć tego pieprzonego uczucia, chcę skończyć z sobą, ale przeszłość nie pozwala.
I znów! Kolejny atak. Serce wali jak oszalałe, a ciało drży obezwładniając mnie z jakiegokolwiek ruchu.

Wpadają faceci w białych fartuchach silnie oplatając dłońmi moje drobne ciało. Jeden kurczowo trzyma mój łokieć, a drugi pod napięciem wbija mi igłę prosto w żyłę. Wszystko znika. Czas się zatrzymuję, a ja znów osuwając się bez sił przymykam oczy zasypiając na kolejne kilka godzin.


~♦~
Hej czytelnicy. Ponownie rozpoczęłam przygodę ze swoją fantazją, która na dzień dzisiejszy przekracza własne granice. Nie chcę Was tym razem zawieść i mam nadzieję, że tego bloga doprowadzę do końca. Chciałabym by czytelników było coraz więcej, ale z racji, iż dopiero co zaczynam chcę Was zachęcić do śledzenia losów bohaterów. Mam nadzieję, że warto i naprawdę nie będziecie żałować spędzonego czasu na przeczytaniu kolejnych rozdziałów.
26.07.2014 o godz. 16:27

Tak długo mnie tutaj nie było. Ale mam teraz remont od miesiąca i musiałam odłączyć komputer. Udało mi się jedynie podłączyć WiFi i dlatego moge tutaj napisac. Cóż przez ten okres mojej nieobecności duzo sie wydarzylo. Chlopak mnie zostawil, koleżanka takze mnie olewa. Ale za to zbliżyłam sie z inna kolezanka i poznalam nowych ludzi. Kontynuuje swoje szkicowanie. Jezeli bede juz miala skonczony pokoj to wstawie zdjecia kolejnych rysunków. Motto na dzisiaj? Trzeba zyc dalej . :)
jeszcze sie odezwę, na pewno .
pozdrawiam wszystkich serdecznie. :)
26.07.2014 o godz. 15:37

Wolicie Selene z makijażem czy bez?
26.07.2014 o godz. 15:34

Rozdział 13

Obróciłam się i zobaczyłam zmieszanego Justin'a kłócącego się z kobietą na recepcji.Och nawet wiem o co poszła ta kłótnia.Przez chwilę wahałam się czy powinnam tam podejść ale gdy mama wyszeptała ciche "Idź do niego" zdecydowałam się jej posłuchać.Oddałam Gracie w ręce mojej rodzicielki i powoli ruszyłam w stronę mojego ukochanego.Ciekawe skąd się dowiedział o moim wypadku.Gdy byłam już całkiem blisko rejestracji,przed wejściem do szpitala zobaczyłam grupkę fotoreporterów których przeganiali ochroniarze.Zapewne Juss'a i ze szpitala.I wyjaśnia się skąd JB wie o moim pobycie w tym miejscu.Poklepałam chłopaka po ramieniu na co natychmiast się obrócił.Był wściekły i nabuzowany na jego twarzy malowały się wszystkie te emocje.Gdy zorientował się,że przed nim stoję jego twarz natychmiast złagodniała i niemal od razu wziął mnie w objęcia.
-Sel kochanie co się stało? Tak strasznie się martwiłem-wyszeptał do mojego ucha.Odparłam,że wszystko za chwilę mu wyjaśnię.Przeprosiłam recepcjonistkę za zachowanie mojego chłopaka i razem przeszliśmy do mojej mamy.Kobieta ciepło uśmiechnęła się na nasz widok,a moja malutka siostra zaraz do nas podbiegła.Wtuliła się w moje nogi,ona jest taka malutka.Pewnie nawet nie rozumie co stało się kilka godzin temu.Może to i lepiej.
-Miło znów cię widzieć Justin-odezwała się moja rodzicielka gdy stanęliśmy obok niej.
-Mi Panią również miło spotkać-zaczęli rozmawiać więc usiadłam sb na krześle niedaleko.Grecie wzięłam na kolana i przytuliłam.
-Cio to za chłopak?-odezwała się dziewczynka swoim pięknym głosem.Kiedyś będzie piosenkarką,będzie śpiewać dużo ładniej ode mnie i naszej mamy.Wiem to już teraz uwielbia czasem podśpiewywać różne kołysanki.
-To jest wujek Justin słoneczko-z uśmiechem wyjaśniłam dziewczynce kim jest blondyn rozmawiający z naszą rodzicielką.
-Dlaciego mas rączke w tym białym czymś?-zapytała a ja się zaśmiałam.
-To jest gips kochanie.Mam złamaną rączke i muszę go nosić-dziewczynka pokiwała ze zrozumieniem głową.
-Tutaj Pani jest szukam Panią po całym szpitalu-odezwała się pielęgniarka która stała niedaleko.-Musimy już jechać-odparła i pomogła mi usiąść na wózku.Pożegnałam się że wszystkimi i pielęgniarka zabrała mnie na kolejne badania.

*** oczami Megan ***

Wysiadłam z auta dziękując za podrzucenie do domu.Spojrzałam na dom moich rodziców.Nie miałam najmniejszej ochoty tam wracać.Teraz pewnie czeka mnie niezwykle nudna rozmowa o tym gdzie byłam,co robiłam i dlaczego zachowałam się tak a nie inaczej.A potem roczny szlaban.Nie dziękuję wolę postać na zewnątrz.Ale w moim nowym pokoju został mój telefon bez którego nie dowiem się co u Ali,Em,Char no i Seleny.Ok wejdę tam.Niepewnie przekroczyłam próg drzwi wejściowych miałam nadzieję,że nikt mnie nie usłyszy.Niestety w mgnieniu oka pojawili się moi rodzice.Uśmiechnęłam się do nich jakbym była nienormalna wiedziałam,że to nic nie da ale zawsze chyba warto spróbować.
-Megan-zaczęła moja mama.Jej oczy błyszczały od łez.Szkoda mi jej pewnie strasznie się martwiła.Głośno westchnęłam i niemalże podbiegłam by ją uściskać.Zdziwiła się i to mocno.Po chwili odsunęłam się na krok od moich rodziców.Ich miny nie wróżyły nic dobrego,zresztą gdybym to ja była na ich miejscu też byłabym wściekła wręcz kipiałabym ze złości.
-Megan musimy poważnie porozmawiać za 30 minut w salonie.-tym razem odezwał się mój ojciec,wskazał jeszcze tylko palcem,że mam udać się na górę do swojego pokoju.Postanowiłam posłuchać wydanego mi polecenia w końcu i tak nie mam innego wyjścia.Po schodach wybiegłam na górę,szybko zatrzasnęłam się w swoim pokoju.Zsunęłam się po ścianie na podłogę.Odetchnęłam głęboko i rozejrzałam się po pomieszczeniu.Wszystkie moje rzeczy były idealnie,poukładane na wszystkich półkach w pokoju.Laptop leżał na biurku.Uśmiechnęłam się do sb.
-Ślicznie co?-odezwała się Bridget.
-Jak tu weszłaś?-zapytałam szybko podnosząc się z podłogi.
-Zostawiłaś otwarte drzwi.Gdzie byłaś?-zapytała i podeszła bliżej
-Nieważne-odburknęłam i usiadłam na łóżku.Blondynka szybko do mnie dołączyła.
-Ok nie chcesz to nie mów.Myślę tylko,że twoje zachowanie jest dziwne.Niedojrzałe-mruknęła moja młodsza siostra.Znalazła się Pani Idealna.
-To moja sprawa-burknęłam niezadowolona.
-Jak chcesz-odparła i wyszła z mojego pokoju.Głośno westchnęłam i sięgnęłam po swój telefon.Po odblokowaniu go zobaczyłam 4 nowe wiadomości oraz 10 nieodebranych połączeń...

------------
Hej :)
Załamałam się gdy przeczytałam ten rozdział jeszcze raz
Przepraszam za to..och nawet nwm jak go określić :/
No trudno najważniejsze,że jest..chyba
Przepraszam za błędy i dziękuję za komentarze :*
Do następnego <333

Nadal nie mogę w to uwierzyć
(nie przejmować się tym zdaniem to nic ważnego)

xxx

26.07.2014 o godz. 14:26

Czemu ona musi być taka idealna? ♥
26.07.2014 o godz. 12:13

26.07.2014 o godz. 12:12

I w tym tkwi problem innych,że piję to co chcę sama przyjąć.Trudną kobietą jestem ale to zasługa nie moja lecz Jezusa,że zakazał pić z tego kielicha co On wypił,przez złych ludzi.Czyńcie to na moją pamiątkę.Cokolwiek czynicie,wszystko czyńcie na chwałę Bogu.Bóg karmi moją duszę i ciało a nie ludzie widzi mi się.Z powodu mojego będziecie prześladowani i chuj .
26.07.2014 o godz. 11:37

Cześć. Zdecydowanie za długo mnie tu nie było, za co chcę przeprosić (o ile w ogóle ktoś o mnie pamiętał). Wybaczcie, że przestałam też komentować i odwiedzać Wasze blogi. Wytłumaczenie nie jest w sumie zbyt skomplikowane - maksymalnie ograniczony dostęp do internetu.

Nie czuję się najlepiej; mam tu na myśli multum zawiłych pytań, z którymi nie bardzo potrafię sobie poradzić. Tysiące obaw krąży po mojej głowie. Dostałam to, czego chciałam i ze smutkiem stwiedzam, że rzeczywistość stłamsiła oczekiwania.

Miłość powinna być szczęściem, opoką. Gdy przychodzi szara codzienność, to właśnie ona powinna nadawać jej rumieńców. I chociaż mam wiele obaw i już nie jest tak pięknie jak dawniej, to gdy przypominam sobie Jego uśmiech nie potrafię opanować swojego.

Najgorsze, co facet może zrobić kobiecie, to przestać ją zdobywać, myśląc, że gdy raz mu się to udało, będzie ona jego już na zawsze.
26.07.2014 o godz. 10:46
W przypadku pana młodego dobór odzieży jest znacznie prostszy. Mężczyźni najczęściej wybierają elegancki garnitur i białą koszulę na spinki. Do tego wygodne i elegancie buty oraz dodatki w postaci krawata, musznika lub muszki. Czasami dodatkiem do stroju przyszłego małżonka jest także biżuteria np. spinki do mankietów czy spinka do krawata.
Decydując się na zakup garnituru warto zwrócić uwagę na to, aby był on wygodny i praktyczny. Wprawdzie ślub to wyjątkowa okazja, ale elegancki garnitur można założyć nie tylko z tej okazji. Jeśli będzie dobrze skrojony świetnie nada się na wyjście na imieniny do teściowej czy teścia albo na chrzciny swojego dziecka.
Podobnie z innymi częściami garderoby. Wybierając je warto zadbać by można było wykorzystać je również w przyszłości. W przypadku pana młodego warto zainwestować większą sumę w zakup stroju bo będzie mógł on służyć mu jeszcze przez długi czas.
v
26.07.2014 o godz. 09:40

TYLKO ŚWIĘTY CHODZI UŚMIECHNIĘTY,KIEDY WIDZI ,TO CO POWINIEN WIDZIEĆ I SŁYSZ,TO CO POWINIEN USŁYSZEĆ.
TYLKO W TAKIM ZWIASTOWANIU CZUJEMY SIĘ SZCZĘŚLIWI.

https://www.youtube.com/watch?v=kQCcqK1ycRE
26.07.2014 o godz. 06:00
REKLAMA



plotki

quizy


figurki figurki